Camino de Santiago

Otwarte Ramiona Mojego Camino: Frances, Primitivo, del Norte

01/2019
Otwarte Ramiona Mojego Camino: Frances, Primitivo, del Norte

Tamara Frączkowska :: 08.01.2019 21:29
Wędrować w zachwycie!

Z Camino del Norte wróciłam zaledwie 3 miesiące temu. Dlaczego mam wrażenie, że było to tak dawno? Dlaczego już tęsknię za następnym Camino?blush Camino del Norte (Irun-Oviedo) to było moje trzecie Camino. Pierwsze Camino Frances (Leon-Santiago) w 2013r. to był totalny zachwyt i cudowne poczucie wspólnoty z milionami pielgrzymów, którzy wędrowali tędy przede mną od ponad tysiąca lat: www.caminodesantiago.pl/blog/25/2013/09 Drugie Camino Primitivo (Oviedo-Santiago; Finisterra-Muxia) w 2016r. to była radość i duma, że radzę sobie w tej trudnej, stromej Drodze i poczucie, dobrej, rozwijającej samotności: www.caminodesantiago.pl/blog/25/2016/09

I rok 2018 - Camino del Norte, jakże odmienne od Frances i Primitivo! Camino del Norte to przede wszystkim cudowne krajobrazy na granicy między górami i stromym brzegiem Zatoki Biskajskiej. To Camino zaskakująco strome, szczególnie na odcinku Irun – Bilbao No, ale to przecież góry!yes Cudowne krajobrazy powitały mnie już w pierwszym dniu wędrówki. Po wyjściu z Irun ruszyłam stromą, kamienistą ścieżką,

minęłam maleńką kapliczkę św. Jakuba, potem Sanktuarium Matki Boskiej z Guadelupe

i pod swoimi stopami zobaczyłam przepiękny widok:

A potem, gdy jeszcze bardziej stromo,

podeszłam na szczyt Jaizkibel otworzył się przede mną cudowny bezkres wody i nieba, a ja stałam wysoko – zmęczona, szczęśliwa, zachwycona światem!


Komentarze (1): Pokaż/ukryj komentarze »

  • Małgosia :: 27.02.2019 19:54 Pani Tamaro! Coś Pani zamilkła. A tak świetnie Pani opisuje i Drogę, wrażenia, ludzi.


Dodaj komentarz »