Camino de Santiago

Grzesiek i Jacek: Szczecin -- Santiago

08/2025
Grzesiek i Jacek: Szczecin -- Santiago

Grzegorz Szkibiel :: 02.08.2025 09:48
8 lipca 2025: Burgos Renfe -- Burgos Katedra

Ponownie korzystamy z linii lotniczych. Najpierw jednak mamy flixbus ze Szczecina do Berlina. Stamtąd do Madrytu, kolejką po Madrycie i Renfe wiezie nas do Burgos. Okazuje się, że nie można mieć noża na kolejach hiszpańskich i mój słynny nóż z Biedronki, który przeszedł ze mną ponad 2 i pół tysiąca kilometrów wylądował w koszu na śmieci...

Burgos wita nas pięknym, nowoczesnym dworcem wybudowanym w szczerym polu (pszenica rośnie zamiast parkingu). Chwilę później przeciskamy sie przez jakieś barierki, bo akurat ktoś wymyslił przerabiać plac, który jest najkrótszą drogą. O nielogicznych przejściach dla pieszych też nie warto sie rozpisywać. Gdzieś po drodze znajdujemy aptekę, potem drugą i sklep z gospodarstwa domowego. Tam kupuję nóż, bo trudno bez niego się obejść. Dochodzimy do ścisłego centrum i po małych zakupach trafiamy do hostelu na nocleg. Po ogarnięciu wyruszamy na miasto i oglądamy to, czego byśmy nie obejrzeli, gdyby Burgos było zwykłym miastem etapowym.

Szybko trafiamy do katedry, gdzie uczestniczymy w nieszporach i mszy -- tak trafiliśmy. Po drodze jeszcze udało sie kupić credential i muszlę, jako że poprzednią zgubiłem w zeszłym roku. W okolicach katedry, jakies grupy taneczne ćwiczą sobie układy, albo po prostu w tych swoich strojach spacerują korzystając z wieczornego chłodu.

Jeszcze spacer wśród tłumu zwiedzających i wieczorna pizza.

 

 


Dodaj komentarz »