Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Mały przewodnik po Via de la Plata (wg Artura)

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-01 15:59:03


Dla zainteresowanych podaję poniżej informacje odnośnie miejsc w których nocowałem na trasie z Sewilli do Salamanki, na szlaku Via de la Plata. Proszę je potraktować jako uzupełnienie do przewodnika Maćka Ratajczaka, bez którego pewnie bym nie dotarł zbyt daleko:-)
Stan na dzień 1 czerwca 2012. Serdeczne podziękowania, Maćku.

  1. Sewilla - dostałem się tam Ryanairem z Krakowa z przesiadką w Alicante - schronisko turystyczne Triana, opisane przez pana Macieja - cena 13 euro ze śniadaniem, plus ewentualnie 2 euro za credencjal, warunki dobre, większość gości to turyści, a więc atmosfera mało pielgrzymkowa. Prawie przy samym Camino, chyba najtańsza opcja noclegu w Sevilli. Depozyt za klucz 5 euro, zwracany rano.
    Uwaga: Santiponce to ostatnie miejsce gdzie można zaopatrzyć się w wodę.
  2. Guillena - albergue municypalne gruntownie odnowione, obecnie standard bardzo dobry, czyste, jest mikrofalówka, lodówka, klimatyzacja. Cena 10 euro, otwierane o 14:00 przez hospitalerę z ayuntamiento. Tuż obok bar "Poli", można tam zjeść menu del dia za 8.50 czekając na otwarcie albergue (w tym samym budynku). W miejscowości dwa duże supermarkety, Dia i Mas, kilka barów, restauracji.
    Uwaga: W połowie drogi między Guillena i Castilblanco pompa z wodą, dobrze oznaczona.
  3. Castilblanco de los Arroyos - albergue municypalne, standard przeciętny - co szczególnie widać przez kontrast po poprzedniej albergue, cena 5 euro. Dużo łóżek, posiadając karimatę można też spać na ogromnym tarasie, co przy upałach może być przyjemne. Hospitalero z Ayuntamiento wpada wieczorem z pieczątką po zapłatę. Kuchnia raczej symboliczna. W miejscowości dwa supermarkety, bary.
    Moja porada: z Castilblanco Camino pierwsze 15 km prowadzi szosą, prostą jak strzała. Dla ochrony przed upałem można wyjść nawet dwie godziny przed świtem, nie zgubimy się przy świetle latarki tudzież księżyca. Woda będzie po ok 18 km od Castilblanco na dziedzińcu "domu leśniczego".
  4. Almaden de la Plata - dobre schronisko municypalne, cena znów 5 euro, każdy dostaje numer łóżka formatu A4, jest duża kuchnia i jadalnia, lodówka. W miejscowości dwa sklepy, choć raczej słabo zaopatrzone. Maleńkie albergue prywatne Casa de Reloj, 6 miejsc, 10 euro. Widziałem dwa bary z menu za 8-9 euro.
  5. El Real de la Jara - tam się nie zatrzymywałem, ale podaję fakt, iż albergue municypalne (przy wejściu do wioski) było zamknięte. W wiosce przynajmniej dwa prywatne albergue, zaglądałem do jednego, standard średni, cena 12 euro. Zauważyłem też jeden bar i jeden mały sklepik w którym kupiłem wodę, i poszedłem do Monesterio.
    Jeśli tak jak ja zamierzasz minąć El Real - koniecznie zaopatrz się tu w wodę na dalszą wędrówkę.
  6. Monesterio - CUDOWNE albergue parafialne, otwarte w 2011, jest to w zasadzie 3 pokojowy apartament z kuchnią i łazienką urządzony przez młodego księdza, jednocześnie hospitalero i pielgrzyma na VdLP, z dużym gustem, zadbane w każdym szczególe. 12 łóżek w trzech pokojach. Cena 10 euro. Adres - avenida Extramadura 218 (jest to po prostu główna droga N-630), czyli na trasie Camino. W miejscowości jest też drugie, nachalnie reklamowane albergue prywatne La Castua za 12 euro.
  7. Fuente de Cantos - świetne albergue municypalne (turystyczne) przy kościele, całkowicie odnowione ze środków UE, na ul. Fraile, przestronne, czyste, na łóżkach biała pościel. Już jest duża kuchnia i jadalnia. Po wejściu do miejscowości od razu w lewo - duży drogowskaz do albergue turistico. Cena 12 euro ze śniadaniem. W miasteczku jest też albergue prywatne za 15 euro, nachalnie reklamowane przez całą drogę już od Monesterio. Jego właściciel wyjechał nawet swoim dżipem do połowy etapu aby osobiście nagabywać pielgrzymów. Moja rada - zignorować tego pana i iść do municypalnego - warto.
  8. Los Santos de Maimona - schronisko kosztuje tylko 3 euro, ale też warunki adekwatne do ceny. Klucz na Policji Local, w ryneczku była mapka jak dojść na policję i stamtąd do albergue. Nocowałem tam sam - większość pielgrzymów zatrzymuje się 4 km wcześniej w Zafra. Duża sypialnia i duża kuchnio-jadalnia, lodówka. Po otwarciu trzeba przewietrzyć, w powietrzu wilgotny zaduch, ale za 3 euro nie można wiele wymagać. Klucze trzeba zwrócić rano na policję. Albergue jest na górce, piękny widok na miasto nocą. Niedaleko sklep spożywczy idąc w stronę miasta. Jest też nieco dalej restauracja z menu za 9 euro.
  9. Almendralejo - spore miasteczko, 34 tys. mieszkańców. W zasadzie to miasto nie leży na trasie Camino które przebiega obok, stąd być może brak albergue. Pielgrzymi nocują w pension u pani Rosy za 15 euro na Av. San Antonio 33. Na drzwiach nie ma żadnej tabliczki że to pension, trzeba nacisnąć dzwonek na drzwiach, można też iść do informacji turystycznej, tam pracownik zadzwoni do Rosy i uprzedzi o naszym przybyciu. Generalnie nie byłem zadowolony z tego noclegu - brak dostępu do kuchni, lodówki, przygotowywanie kanapek "na kolanie" w pokoju, jak to w hoteliku. Idąc kolejny raz VdLP wybrałbym nocleg w albergue w Villafranca.
  10. Torremejia - w miasteczku są dwie albergue (nie trzy). Jedna to albergue turystyczna Via de la Plata, municypalna, mieszcząca się w Casa Palacio de las Lastras, nocleg 10 euro, opcjonalne śniadanie za 2 euro, zajrzałem do środka, robi dobre wrażenie, godne polecenia. Odnowiona ze środków UE. To albergue znajduje się po lewej stronie głównej drogi, którą prowadzi Camino. Przy głównej drodze znajduje się prywatne albergue "Rojo Plata - Meson Er Gitano" . Istotnie prowadzone przez rodzinę Romów. 12 euro. Opinie na jego temat - mieszane. Osobiście polecam albergue turystyczne - municypalne.
  11. Merida - duże, ciekawe miasto z pozostałościami rzymskimi. Albergue municypalne w mojej ocenie bardzo dobre, czyste i przestronne. Cena 6 euro. Mikrofalówka, lodówka, miejsce do przygotowania kanapek na drogę, kuchni brak. Albergue położone w pięknym parku tuż nad rzeką, przyjemna relaksująca atmosfera. W mieście wiele opcji wyżywienia, sklepy - jak to w mieście. Warto wieczorem podążyć kilkaset metrów za strzałkami Camino by zobaczyć przepiękny rzymski akwedukt w promieniach zachodzącego słońca.
  12. Aljucen - maleńka miejscowość zaledwie 16 km od Meridy, więc można spokojnie zwiedzić rano Meridę lub spędzić czas przy pięknym zalewie Proserpina który jest po drodze. Albergue Annalena w Aljucen zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie, prowadzone przez Annę, osobę miłą, pomocną, zorganizowaną i na pewno nie oszczędzającą na środkach czystości. Dostajemy nawet jednorazowe prześcieradła, tak jak w Galicji. Jeśli drzwi wejściowe są zamknięte, warto sprawdzić furtkę po prawej stronie albergue, nawet jeśli wisi na niej kłódka. Cena 10 euro. W maleńkiej miejscowości dwa bary, gdzie można zjeść plato combinado za 5.50 euro.
  13. Alcuescar - bardzo szczególne albergue, Casa de Beneficiencia. Albergue znajduje się w byłym domu parafialnym będącym częścią katolickiego centrum pomagających niepełnosprawnym umysłowo, zazwyczaj z zespołem Downa. Mieszka tam 70 podopiecznych. Albergue jest w sąsiednim budynku, ale Msza św. już w kaplicy w budynku w którym mieszkają podopieczni, wraz z nimi. Bardzo oczyszczające doświadczenie, warte przeżycia. Kolacja przygotowana przez kucharki gotujące w tym Centrum, w gronie samych pielgrzymów. Nocleg i kolacja donativo. Minusem tego albergue jest to, iż nie ma miejsca by przygotować prowiantu na następny dzień - do kuchni nie ma wstępu. W miejscowości supermarket Dia, kilka barów.
  14. Valdesalor - refugio zaaranżowane przy polideportivo, czyli jak to ktoś określił, w szatni dla piłkarzy. Znajduje się tam teoretycznie 10 materacy, choć komfortowo raczej można rozłożyć ich 6. Główną zaletą tego refugio jest to, iż jest całkowicie darmowe - nie jest to donativo. Czego więc można wymagać ponad ciepły prysznic i materac na podłodze? Klucze, pieczątka i ewentualna kolacja w barze Hogar de Pensionista. Sklepik tuż obok kompleksu sportowego, w nim m.in. zimne napoje z lodówki. Stojąc w wejściu na stadion nie widać refugio, jest tak jak gdyby za rogiem, trzeba wejść na stadion i popatrzeć w prawo.
  15. Caceres - Duże, 100-tysięczne miasto z przepiękną częścią historyczną. Nie nocowałem w nim. Albergue raczej drogie - 16 euro. Pension Cesar na tej samej ulicy co albergue, troszkę dalej idąc po Camino oferuje 25 euro za pokój dwuosobowy, czyli wychodzi 12.50 jeśli jest nas dwójka. Osobiście polecam zwiedzenie Caceres i udanie się na nocleg do Casar de Caseres, oddalonego o 11 km - albergue gratis!
  16. Casar de Caceres - albergue gratis (nie donativo). Jest kuchnia, lodówka, nawet suszarka bębnowa, by nie wieszać prania w oknach. Sprzątanie albergue raczej w gestii pielgrzymów. Klucze i pieczątka w barze Majuca, tam też można zjeść menu za 9 euro (jest jeszcze inna restauracja z menu za 10 euro). W miasteczku supermarket Dia, jest też mały sklepik nad stawem o angielskiej nazwie "The Sweet Corner" otwarty od 7 rano! W nim świeże pieczywo, również można wypić rano kawę.
  17. Canaveral - brak albergue! Albergue municypalne zamnkięte bezterminowo z powodów sanitarnych, nie liczyłbym na jego szybkie ponowne otwarcie! Dlatego musiałem iść z Casar de Caceres do Grimaldo, przez co etap urósł do 38 km! Na szczęście w tym dniu nie było gorąco, ale w czasie upałów gorąco polecam podzielenie tego dystansu na dwie części: Casar de Caceres - Alcantara (albergue nad sztucznym jeziorem) a następnego dnia Alcantara - Grimaldo. 
    Uwaga: Jeśli planujemy przejść cały 38 km etap na raz, koniecznie pamiętajmy o zabraniu wody i jedzenia na pierwsze 30 km z Casar de Caceres do Canaveral!
  18. Grimaldo - małe przytulne albergue donativo, klucze w barze, w którym można zjeść kolację i śniadanie. Mikrofalówka, lodówka, pralka. 
  19. Carcaboso - nowe albergue municypalno-turystyczne "Los Miliarios", otwarte w roku 2011. Bardzo wysoki standard, jak na albergue, całkowicie wyposażona kuchnia, pralka, pokój wypoczynkowy, wifi, jeden komputer z internetem. Cena 12 euro ze śniadaniem. Otwarcie tego albergue wywołało protest właścicielki prywatnego albergue "Seniora Elena", która rozstawia swoją rodzinę przy wejściu do miejscowości i przechwytuje pielgrzymów chcących iść do albergue municypalnego. Moja rada - zignorować i iść do municypalnego. Warto!
  20. Aldeanueva del Camino - w miejsowości dwie albergue: jedna municypalna, raczej zaniedbana, ale da się przeżyć. Brak puszki na donativo, brak hospitalero, brak pieczątki. Wychodzi na to, że gratis. Sprzątanie raczej we własnym zakresie. Lodówka, ciepły prysznic, kuchni raczej brak. Przy wejściu do tego albergue reklama albergue prywatnej, za 6 euro (nie byłem tam). W miejscowości sklep i dość tanie bary.
    Uwaga: etap z Carcaboso do Aldenueva to 38 km! W przypadku dużych upałów sugeruję podzielić ten etap na dwa: Carcaboso - Oliva de Plasencia, oraz Oliva de Plasencia - Aldenueva. Oliva nie leży dokładnie na trasie Camino, ale łatwo tam trafić - dojście szosą.
  21. Fuenterroble de Salvatierra - bardzo dobre albergue, prowadzone przez młodego proboszcza, świetnego organizatora życia w wiosce. Ma setki spraw na głowie, więc kontakt z pielgrzymami jest raczej ograniczony... ale albergue na pewno warte polecenia. Nocleg donativo, wspólnego posiłku raczej nie było, część pielgrzymów rozeszła się po barach, część kupiła w małym sklepie spożywczym produkty i przyrządzała sobie coś w kuchni na kolację. 
    Uwaga: ten 40 km etap z Aldeanueva do Fuenterroble można podzielić na dwie równe części nocując w prywatnej albergue w Calzada de Bejar (10 euro) - municypalnej w miasteczku nie ma i prędko nie będzie!
  22. San Pedro de Rozados - obecnie w miejscowości dwie albergue: Pierwsza - starsza, ciaśniejsza i droższa 'El Miliario' za 10 euro, oraz nowiuteńka (otwarta chyba w tym roku), przestronna, i tańsza (7 euro) albergue u Mari Carmen. Menu del dia w jedynym barze-restauracji w wiosce - 10 euro. Jest też mały sklepik czynny po południu i wieczorem (zamknięty na czas sjesty). Nocowałem w nowym albergue które było pełne - w starym spała jedna osoba. Część osób poszła do Morille, by mieć bliżej do Salamanki w dniu następnym.
  23. Salamanka. Mniejsze albergue donativo i duże (i raczej drogie) albergue turystyczne. Salamanka to przepiękne miasto z którego nie musimy wychodzić rano, bo następne albergue jest oddalone o 15 km. Warto poświęcić czas na zwiedzenie tego wspaniałego miasta i wyruszyć z niego po południu.
     

Na razie tyle... W osobnym poście podam długości etapów, po dokładnym sprawdzeniu na mapach Google Earth.

Buen Camino!

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-06-09 17:07:36


Serdeczne dzięki Artur! Na podstawie Twoich wpisów uzupełnię przewodnik. Moje marzenie to aby tego typu uaktualnienia pojawiały się tu na forum choćby 2-3 razy w roku. Pomarzyć dobra rzecz. Ja własnie wróciłem z Turcji i jestem na etapie przeglądania forum. Sporo się działo przez te 2 tygodnie.

Pozdrawiam serdecznie! Buen camino

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-07-03 18:53:18


Chciałem w tym poście odpisać Marii która pytała mnie o dalsze plany, i stwierdziłem iż to będzie bardziej właściwy wątek. Otóż ciągle czeka na mnie niedokończone Camino Via de La Plata, a ponieważ jestem człowiekiem, który lubi kończyć, to co zaczął, to prawdopodobnie tam powrócę, ale na pewno nie w lecie, a raczej z końcem października. Via De La Plata, czyli Droga Srebrna, okazała być się dla mnie ogromnym wyzwaniem, nieporównanie trudniejszym od innych szlaków, i to nie przez trudności o charakterze fizycznym ale właśnie osobiste wyzwania duchowe, które tam mnie zastały.

Mam też taką ogólną dygresję, która być może zainteresuje więcej osób. Otóż na podstawie własnego doświadczenia zachęcam, by nie dzielić sobie Camino do Santiago na fragmenty, gdyż naprawdę wiele się traci z doświadczenia Drogi. Hiszpanie często dzielą sobie Camino na odcinki. Tydzień w tym roku, tydzień za rok, tydzień gdy znowu będzie na to czas. W tym roku do Burgos, w przyszłym do Leon, w kolejnym do Santiago. Ja zrobiłem tak z Via de La Plata, i teraz widzę że był to błąd. Kiedy szedłem po 800 - 900 km Camino Francuskim, czy też Camino del Norte, doświadczenie duchowe było zupełnie inne i moim zdaniem znacznie bogatsze. Potrzebujemy czasu i kilometrów, by oczyścić nasze ciało, naszeą duszę, nasze sumienie z tego całego brudu, który przywieźliśmy ze sobą i którego często jesteśmy nieświadomi. Dopiero wtedy nasza Droga nabiera nowego wymiaru. Naprawdę ciężko o to w przeciągu krótkiego czasu. Camino jest całością, jest to taka miesięczna, chrześcijańska (czy też niechrześcijańska) medytacja, i trzeba ją wykonać naraz, w całości. Trzeba znaleźć te 30 - 40 dni w swoim życiu i oddać je do dyspozycji św. Jakubowi, Drodze, i naszemu przeznaczeniu. Wtedy najpełniej zrozumiemy, dlaczego zostaliśmy wezwani na Camino de Santiago.

Podziwiam tych, którzy podejmują pielgrzymkę z Polski, od progu własnego domu. Może w dalekiej przyszłości i ja do tego dojrzeję.

Z pielgrzymim pozdrowieniem, Artur

NOWY! Autor: Aneta | Dodano: 2012-07-04 08:07:26


To prawda, szłam z Ponferrady do SAntiago. Po mszy w Santiago żałowałam że juz , że tak krótko, że tak szybko się skończyło. Celem głównym nie jest Santiago, ale sama droga. Chciałam się wybrać w 2013 na kolejny krótki odcinek , ale chyba zmienie plany:)

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Maria | Dodano: 2012-07-04 09:36:26


Do Artura  ; Twoja zasada jest piekna , trzymaj tak dalej. Co do planowania odcinka  trasy szlaku to tez jest szczera prawda, gdyz jak pisze Aneta , sama Droga jest najwazniejsza co nie umniejsza spotkania w Katedrze z Sw.Jakubem.Bueno Camino Maria

Wiem,ze na drugi rok jak Bog pozwoli pojdę szlakiem Jakubowym , tylko  na ile i jaki odcinek wybiore tego nie wiem .Wyczytuje Wasze wszystkie uwagi i rady Kochani Caminowicze i wypisuje sobie na swoj uzytek. Najbardziej interesuje mnie na dany odcink jeżli ma on 30 km mozliwośc ewentualnego zatrzymania się , bo jak zauwazyłam w tym roku moja kondycja pozwala mi na 20 km dziennie. Pozdrawiam wszystkich Caminowiczow.Maria

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2012-07-04 10:01:26


Podzielam w zupelnosci Twe uwagi Arturze, dotyczace czasu poswieconego w Drodze. Tego nie da sie poprostu zalatwic w jeden tydzien. Absolutnie nie mam zamiaru dyskredytowac tych przyjaciol Drogi, ktorzy z braku czasu, lub czesto ze zwyklej obawy, ze nie daja rady, wybieraja krotkie odcinki Camino. Nie zawsze mozna poswiecic na raz tyle czasu i ja to rozumie.
Warto jednak przemyslec, czy nie sensowniej jest zaplanowac dluzszy czas i poswiecic te 30- 40 dni na przejscie Camino, niz dzielic odcinki, wracajac na nie co roku, by je dokonczyc.
To sa moje osobiste doswiadczenia, o ktorych tu juz pisalem. Ty doswiadczyles tego I potwierdzasz, ze aby zrzucic z siebie brud, ktory zabieramy ze soba na Camino zupelnie nieswiadomie, potrzeba nam czasu. Na to nie wystarcza dwa tygodnie I wlasnie to mam na mysli.
Jest ogromna roznica wedrowka, kiedy mamy w swiadomosci, ze do celu mamy jeszcze 800 kilometrow, a nie 80 !!!.
Kiedy wychodzilem po raz pierwszy na Camino z SJPdP, przeczytalem gdzies, ze potrzeba bedzie dwuch tygodni, by organizm zaakceptowal zupelnie nieznane mu warunki. To najtrudniejszy okres, nazwany przez autora okresem cierpienia. To wtedy pojawiaja sie obtarcia, odciski, zapalenia I ogolny bol miesni. Nastepne dwa tygodnie beda olsnieniem, odkryciem nowego stanu ducha, medytacji, bycia z samym soba, analizowania siebie.Wtedy odkrywamy dopiero, jaki otaczajacy nas swiat jest piekny, a nasze zycie proste. Po dwuch tygodniach nie boli juz nic, droga sprawia przyjemnosc, bo mamy juz swoj rytm. Nastepne dwa tygodnie, to czas euforii, kiedy swe szczescie chcemy dzielic z innymi, I takich znajdujemy, bo wszyscy ci, ktorzy sa w drodze wystarczajaco dlugo, przezywaja to podobnie. Natomiast ci, ktorzy dopiero zaczeli, by przejsc tylko 300 km do wspolnego celu, liza rany, patrzac na nas z podziwem, jednak nie sa nas w stanie zrozumiec.
To powyzej, jest wolnym tlumaczeniem z pamieci tego, co przeczytalem, nim w ogole poznalem Camino. Jest to jednak sprawdzone I wlasnie tak to ja przezywam.
Moje pierwsze Camino francuskie trwalo od wyjazdu do powrtu 44 dni. Z tego 41 dni w drodze. Drugie Camino VdlP to 43 dni I chociaz duzo dluzsze od francuskiego, w drodze bylem 39 dni.Gnany tesknota, w ubieglym roku, majac tylko 2 tygodnie czasu wybralem zamiast planowanej drogi z Valencji, Camino Primitivo.
Droga piekna, jednak mimo jej uroku wrocilem niespelniony, z wielkim niedosytem. Kiedy moje plecy zdazyly zaakceptowac plecak, dotarlem do szlaku francuskiego I bylem naprawde rozczarowany, ze juz za chwile Santiago.
To bylo liczac ekonomicznie moje najdrozsze Camino, bo dojazd I powrot trzeba jednak zaplacic obojetnie, czy jest sie tam 6 tygodni czy dwa.
Uwazam, ze poruszyles Arturze ciekawy temat I byc moze warto o tym podyskutowac z tymi, ktorzy maja podobne doswiadczenia.
Pozdrawiam
Buen Camino
 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2012-07-04 11:48:57


Na nas młodych(?) nie nawieszało się aż tyle tegoż co po drodze zrzucić trzeba,dlatego wybieramy krótsze odcinki tej wspaniałej Drogi.Pracując zawodowo trudno za jednym razem skorzystać z całego przysługującego urlopu.Korzystamy więc z uroków Camina w miarę naszych możliwości i cieszy nas fakt,że bywamy w Hiszpanii często. 

Buen Camino 

NOWY! Autor: Peter Alex | Dodano: 2012-08-19 13:28:59


Tutaj chyba będzie dobre miejsce na info, że w Viladerrei na Via de la Plata w Galicji otwarto nowe albergue - 30 miejsc.

Pax
Peter Alex

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2013-04-05 22:45:57


Własnie odkryłem (rychło wczas, po 9 miesiącach), że większość moich notatek z Via de la Plata została włączona do oficjalnego przewodnika przez Maćka Ratajczaka - za co chciałem serdecznie podziękować, nie wiedziałem za bardzo gdzie, więc czynie to tutaj. Maćku - jesteś wielki. Bez Twoich przewodników nie raz zgubiłbym się na Camino, i na pewno nie ja jeden. Wykonujesz bezinteresownie wspaniałą pracę!

Przy okazji, wstyd mi za moją notatkę dotyczącą Carcaboso - jest ona niegodna pielgrzyma. Nie wolno nam osądzać innych. Jeśli możesz, proszę usuń fragment dotyczący Pani Eleny. Dziękuję z góry. Artur.

Cały przewodnik Maćka Ratajczaka z Via de La Plata tutaj:
VIA DE LA PLATA  z Sewilli do Astorgi.

NOWY! Autor: Tobiasz | Dodano: 2013-04-12 07:48:44


Bardzo dziękuję

NOWY! Autor: Anna | Dodano: 2013-09-07 19:13:41


Etap 5 Via la plata  w Fuente de Cantos      alberg z przewodnika zamkniety od grudnia tamtego roku.Jestesmy w nowym EL ZAGUAN DE LA PLATA Calle Llerena 40 ,przy kosciele ulica w prawo kolo apteki , 12 euro ze sniadaniem piekne, reczniki ,przescieradla ,lazienki ,kuchnia, internet, apartament dwa pietra tel. 924500999 jest nas okolo 20 osob.  Wlasnie zaczelo lac a do tej pory bylo 35c.Buen Camino Anna

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2019-03-11 09:10:11


Witam,

Chciałbym na bieżąco zaktualizować informacje które tu zamieściłem 7 lat temu o albergach w Andaluzji i Ekstramadurze (pierwsze 420 km), odcinka który właśnie przeszedłem na przełomie lutego i marca 2019 roku. Via de la Plata w mojej opinii jest przepiękna wczesną wiosną, późną jesienią a nawet w zimie, natomiast może być niebezpieczna latem - zobacz ten post: Niepotrzebna śmierć na Via de la Plata.

ad 1. Sewilla - mamy już bezpośrednie połączenie Ryanairem z Krakowa i Modlina, schronisko turystyczne Triana (14 euro z lekkim śniadaniem) wydzieliło dla pielgrzymów pokoj tuż obok recepcji, mały i duszny, z oknem wychodzącym do hallu (hałas). Nie polecam już tego schroniska. Jest obecnie wiele alternatywnych schronisk w podobnej cenie a poza sezonem znajdziemy prywatny pokój za 20 euro na booking.com - myślę że warto.

ad 2. W Guillena mamy obecnie wybór pomiędzy albergue municypalnym na terenie kompleksu sportowego (10 euro) i albergue Luz del Camino, (12 euro ze śniadaniem) przy wejściu do wioski. Mogę polecić obydwa schroniska.
Uwaga: Pompa w połowie drogi między Guillena i Castilblanco NIE DZIAŁA. Trzeba mieć wodę na cały etap ze sobą.

ad 3. Castilblanco de los Arroyos - na stronie hiszpańskiej określone jako "donativo", nie mogę potwierdzić bo w lutym było zamknięte. Dobrą alternatywą jest "Casa Salvadora" przy Avenida España 43 gdzie spałem, noclegi w pokojach 1 i 2 osobowych, cena 14 euro bez śniadania. 
Uwaga: pompa z wodą przy "domu leśniczego" jest sprawna, obecnie łatwo widoczna, już nie na dziedzińcu, ale przed budynkiem.

ad 4. Almaden de la Plata, schronisko turystyczne zostało odnowione, cena obecnie 10 euro, przestronne, z kuchnią, polecam. Na końcu miasteczka, idąc mijamy sklep Dia z wiszącymi u sufitu szynkami. Sklep obecnie zaopatrzony dobrze. 

ad 5. El Real de la Jara - schronisko municypalne czynne ale standard bardzo podstawowy. 8 euro. Nie spałem ale obejrzałem, gdyż szedłem etap Almaden - Monesterio.

ad 6. Monesterio - albergue parafialnego już tak gorąco nie polecam, gdyż hospitalero jest nieodpowiedzialny i kiedy mu się podoba wywiesza karteczkę "dziś nieczynne" (ja również po marszu 36 km pocałowałem klamkę). Sugeruję kierować się do albergue municypalnego Las Moreras (cena taka sama - 10 euro) albo do hostalu Extramadura - 12 euro za maleńki, ale prywatny pokoik.

ad 7. Fuente de Cantos - albergue municypalne w Konwencie zamknięte do odwołania. Jest opcja noclegu w "Apartamentos El Zaguán", nie polecam, czytałem wiele komentarzy o tym że kolorowe foldery reklamowe nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, a pielgrzymów umieszcza się w pokoju bez okien. Ja osobiście minąłem Fuente de Cantos i poszedłem 6 km dalej do Calzadilla de los Barros gdzie za 10 euro miałem swój prywatny pokoik w hostelu Los Rodrigues oraz pranie za darmo. Polecam tę opcję. Albergue municypalne w Calzadilla zamknięte do odwołania.

ad 7a. Zafra - albergue municypalne (przy kościele) zamknięte do odwołania. Jest albergue alternatywne przy Avenida de la Estación, 17 (charakterystyczna wieżyczka na budynku). Cena 12 euro ze śniadaniem. Osobiście polecam iść 5 km dalej do Los Santos de Maimona.

ad 8. Los Santos de Maimona - obecnie nowe, bardzo dobre schronisko municypalne, z potężną kuchnią i jadalnią i własnym dziedzińcem. Bardzo polecam. Cena 7 euro, klucze w informacji turystycznej w centrum albo wieczorami na policji.

ad 9a. Villafranca de los Barros - polecam albergue turystyczne "Las Caballeras" przy wejściu do miasteczka. Czyste i nowoczesne, z dużą kuchnio-jadalnią. Cena 12 euro, 15 ze śniadaniem. Nie polecam schroniska Extranatura - obecnie zamieniono je w coś bardziej przypominającego hotel robotniczy niż albergue.

ad 10. Torremejia - schronisko municypalne (Casa Palacio) nieczynne do odwołania. Obecnie hostal Millenium oferuje miejsca dla pielgrzymów w pokoikach 2 osobowych na ostatnim piętrze - cena 15 euro (polecam). W ostateczności mamy też albergue Rojo Plata za 12 euro, którego raczej nie polecam.

ad 11. Merida - albergue municypalne Molino de Pancaliente, standard podstawowy, cena 8 euro, jest OK. Ja spałem w hostalu Senero który mogę polecić, zwłaszcza jeśli jesteśmy we dwójkę - rezerwacja na booking.com

ad 11a. El Carrascalejo - nowiuteńkie albergue municypalne otwarte w tym roku. Przestronne, z kuchnią, 10 euro. We wsi nie ma baru ani sklepu, więc trzeba zakupy przynieść z Meridy, albo zamówić menu w kafejce na terenie albergi.

ad 12. Aljucen - obecnie mamy 2 albergi, polecam albergue Rio Aljucen, bardzo ładna, nowoczesna, a cena 10 euro taka sama jak w albergue Annalena której standard bardzo podupadł na przestrzeni lat. Polecam tę pierwszą, Rio Aljucen.

ad 13. Alcuescar - nie zatrzymywałem się ale chciałbym wspomnieć o dużym supermarkecie Dia (czynny do 14! i potem od 18-21) gdzie można się zaopatrzyć w prowiant i wodę jeśli planujemy dojść do Aldea del Cano.

ad 13a. Aldea del Cano - przytulna i tania albergue za 6 euro, standard podstawowy, chyba pralka jest za darmo, nie jestem pewien bo dotarłem tam późno i osobiście nie korzystałem. Mały bojler z ciepłą wodą do prysznica, na 1-2 osoby, potem trzeba czekać aż się nagrzeje. Menu w barze obok, sklepu brak.

ad 14. Valdesalor - nowe albergue przy wejściu do wioski, nie spałem ani nie widziałem w środku. Cena 6 euro, 14 miejsc (wg strony hiszpańskiej)

ad 15. Caceres - mogę polecić Pensión Carretero przy rynku. Jedynka 20 euro, dwójka 30 euro. Lepszą opcją jest pójście 11 km dalej do Casar de Caceres do albergue za 5 euro.

ad 16. Casar de Caceres - albergue municypalne 5 euro. Standard podstawowy. Polecam nocleg tutaj bo na następne albergue przy jeziorze w Alcantara nie można liczyć. Hospitalero otwiera je i zamyka kiedy mu się tylko podoba. Hospitalero w Casar de Caceres powie nam czy albergue w Alcantara w tym konkretnym dniu jest otwarta.

ad 17. Ca
ñaveral - bardzo dobre, nowe, o wysokim standardzie schronisko turystyczne. Polecam! Cena 15 euro, 18 euro ze śniadaniem. Drogo ale warto. Chyba że mamy siły iść jeszcze 7 km do Grimaldo. Tam jest schronisko donativo.

ad 18. Grimaldo - wciąż donativo, polecam! Klucze i możliwość zjedzenia kolacji w barze obok.

ad 18a. Galisteo - albergue 15 euro, moim zdaniem niewarte tej ceny. W tym roku otwarto też "pension de Parador" - nocleg w małych pokoikach, też po 15 euro.

ad 19. Carcaboso - albergue turystyczne Majalavara (dawne Los Miliarios) za 15 euro lub Señora Elena za 11 euro - ani jedno ani drugie w mojej opinii niewarte swojej ceny więc nie rekomenduję wyboru.

ad 20. Aldeanueva del Camino - bardzo polecam albergue prywatne "La Casa de mi Abuela (dom mojej babci)", najwyższy standard (taki jak w Ca
ñaveral) - cena 13 euro lub 15 euro ze śniadaniem.

ad 20a. Ja zakończyłem tę część Camino w Bejar, miasteczku turystycznym 6 km od szlaku Camino w hostalu, to o czym chciałem tu wspomnieć że z Baños de Montemayor do Bejar prowadzi superwygodna ścieżka pieszo-rowerowa, która powstała w miejsce usuniętych torów kolejowych. Z Bejar mamy wygodne i tanie połączenia autobusowe do Madrytu i Salamanki.


Pozdrawiam i zapraszam na Via de la Plata! 
Artur

stan na dzień 7 marca 2019
 

NOWY! Autor: Anna | Dodano: 2019-03-11 11:25:57


Dzięki. Super, że dzielisz się najnowszymi informacjami. To wielu pielgrzymom, chcącym iśc  Via de la Plata bardzo pomoże. To też Camino moich marzeń, mam ochotę wybrac się tam naa przełomie października i listopada. Buen camino

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2019-03-11 11:50:52


 

Dzięki serdeczne :) idę tą drogą w maju i widzę że muszę trochę pokombinować z etapami.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-03-11 17:37:22


SUPER świeże info.

Dzięki

Jago

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-03-11 17:44:25


Tutaj znalazłem tę Via Verde do Bejar,czyli starą linię kolejową przekształconą w  szlak dla pieszych i cyklistów . A tutaj coś z tej trasy.

Pozdrawiam

Jago

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2019-03-11 17:47:22


@Artur ! Gratuluję. Dobra robota dla następnych chętnych na Via de la Plata. Dobrze, że są tacy, którym się chce po powrocie podzielić aktualną informacją o schroniskach na trasie camino.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: cyklista | Dodano: 2019-03-11 22:12:14


Przyłączam się do gratulacji dla  Artura
i dla Jago dzięki za znalezienie  Via Verde do Bejar na rowerze !
Pozdrawiam 

Andrzej_k

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2019-03-11 23:56:15


http://www.caminodesantiago.pl/forum/1080

Tu jaby co moja aktualizacja z Mozarabe. Wpisałem tylko to co zmieniło się względem przewodnika Macieja  z tego forum. Jak nie ma jakiejś miescowości to to co napisał Maciej jest nadal aktualne. Szedłem w roku ubiegłym. Podrawiam i Buen camino. :)

NOWY! Autor: Arek | Dodano: 2019-03-12 16:39:22


Czy ktoś z Pielgrzymów szedł z Kadyksu do Sevilli,głównie chodzi mi o noclegi i oznaczenie szlaku.Nie potrafię znaleść informacji z tego odcinka Via de la Plata.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-03-12 18:10:40


Arek,

masz tutaj co nieco : https://www.gronze.com/via-augusta do poklikania

Powodzenia Jago

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-03-12 18:17:14


A tutaj  http://www.asociaciongaditanajacobea.org/via-augusta/via-augusta.pdf mozliwosci noclegów po drodze.

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-03-12 20:03:04


Najnowsza lista miejsc do spania na via Augusta(Cadyks- Sewilla)-Via Augusta Albergues

 ze strony http://www.asociaciongaditanajacobea.org/ po kliknięciu na Alojamientos-nuevo

BC Jago

NOWY! Autor: Arek | Dodano: 2019-03-12 23:56:16


Jago dziękuję za cenne informacje.Pozdrawiam