Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Via Regia Kraków - Piekary Śląskie [opis]

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 12:34:22


Chciałbym tutaj (poniekąd nawiązując do innej wypowiedzi w wątku Via Regia sprzed kilku miesięcy) opisać aktualna sytuację na w/w odcinku.

W terorii zrobiona jest całość, z kilkoma drobnymi wyjątkami. Przez ostatni rok (już...) przeszedłem każdy odcinek, choć nie w kolejności a część idąc od tyłu - uznałem, że tak bezpieczniej, nie wyznakuję w złym kierunku ;)

Jakośc wyznakowania jest różna, zależy od odcinka.

Trasa została wyznakowana tak jak zaprojektował Darek z FdZG (chyba on?), w każdym razie ja także takie mapki z trasą otrzymałem, różnią się one od przebiegu trasu zaznaczonego np. tutaj: http://www.camino.net.pl/przebieg_via.html który nie uwzględnia np. Sączowa gdzie znajduje się kościół Św Jakuba i zostało postanowione aby go włączyć w trasę.Jest także duża różnicaw trasie między Sławkowem a Dąbrową Górniczą - przez Maczki, Bukowno - Sławków przez Przymiarki oraz jeszcze kilka mniejszych różnic. Nie wiem dlaczego powstały takie różnice.

Na trasie można spotkać następujące elementy znakowania:

  • naklejki z logo Via Regia (które nie wiem dlaczego zniknęło z Wikipedii)
  • strzałki żółte, różne odcinie( preferowałem melonowy RAL 1028, ale z powodu wykorzystanie całego zapasu w pobliskim mi sklepie;), stosowałem także jaśniejszy, imho gorszy, RAL 1023)
  • tabliczki - strzałki w dwóch wariantach: 'premium' ładnie zrobione PCV(z napisami "szlak św. Jakuba, Via Regia) oraz plastikowe , wycinane z wieczek po farbie na których naklejone są standardowe naklejki z muszlą
  • szlak 'a'la PTTK' czyli trzy pasy: niebieski - żółty-niesbieski - ten typ znakowania ma służyć do wyznakowania w przyszłości trasy w dwie strony
  • Na trasie można spotkac czasami strzałki, także zółte:/ w kierunku powrotnym:/  - to nie ja!

Istnieje strona poświęcona temu odcinkowi:

http://www.viaregia.zaglebiedabrowskie.org/

która liczę, że zostanie wkrótce zaktualizowana.

W sobotę 14 lipca parafia w Sączowie planuje przejście odcinka Sączów - Piekary Śląskie. Trasa ok 13km, start planowany na 9

 

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 12:37:32


W postach poniżej postaram się opisać trochę każdy odcinek.

Gdyby ktoś miał jakies uwagi, pytania, propozycje lub chciał zgłosić gdzie jest cos nie tak i się można zgubić niech pisze: krz(na serwerze)10g.pl

Dodam jeszcze, że to nie ja projektowałem przebieg trasy ;)

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 12:56:48


1. Kraków - Przeginia

Szlak zaczyna się na pętli tramwajowej Krowodrza Górka, dokładnie w tym samym miejscu gdzie Szlak Orlich Gniazdk z którym pokrywa się w całości aż do Sułoszowej ( a właścicie do pierwszego przystanku we wsi Zadolo Kosmolowskie, choc na odcinku Sułoszowa -  Zadole tego szlaku w ogole nie widać, z resztą Via Regii za bardzo też - nie ma gdzie znakować, a betonowych słupków ciągle się nie dorobiliśmy).

BTW.

Odcinka przez centrum Krakowa nie ma (chyba, że ktoś niedawno zrobił) szlak  (idąc od Wieliczki) urywa się mniej więcej na Wiśle (pod koniec jest już dosyć kiepsko z odnajdywaniem znaków) a przebieg jest inny niż zaznaczono na tej nakładce na mapy Goole (link podałem wcześniej).

Przebieg:

szlak przechodzi przez Opolską na skrzyżowaniu z ul. Władysława Łokietka, na przejazdem kolejowym w prawo i po chwili w lewo. Od tego momentu praktycznie cały czas prosto aż do Ojcowa. Można kierować się szlakiem Orlich Gniazd, naklejałem naklejki oraz malowałem strzałki.

W Ojcowie szlak trochę chodzi po 'górkach' zamiast asfaltową drogą, następnie za Ojcowem wchodzi na skarpę na "Grodzisko" gdzie znajduje się ośrodek rekolekcyjny i na pewno chętnie przywitają pielgrzymów. Jest tu także ładna strzałka skierowana w złą stronę, która mam nadzieję wkrótce będzie poprawiona. Nastepnie lasami (a nie drogą) do Pieskowej Skały - wychodzi się prosto na zamek.

Po drodze jest przynajmniej jedno miejsce gdzie brakuje wyraźniejszego  oznakowania skrętu w lewo (strzałka namalowana na asfalcie mogła nie przetrwać zimy) a wtedy nie miałem jeszcze tabliczek do przybijania do drzew. Tak samo prowadzi szlak turystyczny mimo to nie jest ten skręt dobrze oznakowany.

od Pieskowej Skały drogą (jest chodnik) do kościoła ( a właściwie za kościół) w Sułoszowej.

 

W najbliższych tygodniach planowane jest przejście tego odcinka i dodatkowe doznakowanie.

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 13:06:06


1b Sułoszowa - Przeginia

Ok, ten odcinek wymaga może wiekszej uwagi.

To bardzo ładny fragment, przez pola - co jest problemem - nie ma jak znakować.

Za kościołem w Sułoszowej skrecami w lewo i zaczynami podchodzić pod górkę. Mam nadzieję, że to miejce jest nadal dobrze oznakowane;) Po drodze na jakimś słupie, dosyć daleko od samej drogi ale widoczny -  jest znaczek - naklejony pewnie przez Darka jeszcze wieki temu. To właściwie tyle. Na szczycie jest krzyż, być może znaczek się ne zerwał.

A. W ym miejscu jest jakby rozejście tras. Szlak Orlich Gniazd oraz obecnie zaprojektowana Via Regia skręca w prawo - idąc grzbietem aż do Zadola Kosmolowskiego. Praktycznie bez znaków choc próbowałem tam jakoś oznaczac krzaki czasami. w Zadolo jest wyraxny ostry skręt w lewo. Należy iść w lewo dwa razy tym sposobem po pewnym czasie dojdziemy do granicy lasu. Po drodze powinny być jakies strzałki malowane na młodych drzewach. W lesie jest juz wyraźne znakowanie aż do Przeginii, gdzie należy ok 100m cofnąć się by dojść do kościoła.

Idąc gdzbietem do Zadola może pojawić się pokusa by skręcić i zejść prosto na kosciół w Przeginii. Nie polecam. Jesienią próbowałem tam znaleźć jakieś zejście, z poczatku widoczna ścieżka calkiem zanikła, utonąłem w pajenczynach;) a potem i tak wychodzi się na budynki i trzeba obchodzić (albo przejść komuś przez podwórko).

B. Jeśli ktoś się pogubi i przy krzyżu pójdzie prosto to dojdzie do drogi Kraków - Olkusz. Tutaj należy skręcić w prawo, idąc drogą (duży ruch!) dojdzie się do kościoła w Przeginii.

 

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 13:10:47


2. Przeginia - Olkusz

W Przeginii za kościołem wchodzimy na łąkę. Jest wyraźny znak 'prosto', przez łąkę trzeba samemu znaleźć najlepsze przejście;) z drugiej strony widać taką skałę - na nią należy się kierować.

Stąd trasa jest bardzo dobrze wyznakowana, glównie znakami niebiesko-zółto-niebieskimi oraz naklejki.

Sam odcinek jest bardzo ładny, lasami, omija się ruchliwe drogi a jednocześnie nie ma nadkładania trasy:) Na wspomnanej wcześnie trasie z map google, znaznaczono inny przebieg trasy. W Olkuszu wychodzi się prosto prze schronisku młodzieżowym.

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 13:15:23


3. Olkusz - Bukowno

Dojście od schroniska młodziezowego do rynku jest wyznakowane, przechodzi się kładką nad torami,potem prosto ulicą Kazimierza Wielkiego.

Z rynku szlak wychodzi ulicą Basztową(tuż przy kościele) i następnie wchodzi w Żuradzką.

Następnie ulica Mazaniec i po chwili wchodzimy w prawo w las. Idąc lasem, odcinkiem który mam nadzieję jest w miare ok wyznakowany (naklejki, strzałki) - choć goniła mnie burza;) - dochodzimy do Bukowna i pierwszego przystanku autobusowego (koło leśniczówki)

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 13:23:06


4. Bukowno

Bukowno zasługuje na oddzielny punkt.

Idąc ulicą Młyńską dochodzimy do skrzyżowania gdzie zaczyna się ulica Spacerowa.

W tym miejscu - jeśli ktoś nie chce zobaczyć przełomu rzeki Sztoła, bo np. ma rower... (a warto zobaczyć!) może przejść / pojechać przez centrum Bukowna ulicą 1 Maja.

Szlak jednak prowadzi ulicą Spacerową (znów wyraźne znaki niesbiesko-zółto-niesbieskie - dzieło Darka, były też tabliczki ale ktoś poniszczył...) Po dościu do Sztoły przechodzimy przez mostek i w prawo za znakami wdłuż rzeki. Robi wrażenie, ja byłem zaskoczony. Trasa jest miejscami ucieżliwa (wąsko, piasek).

Po dościu do ulicy Mostowej szlak nie wraca do Bukowna tylko prowadzi dalej wzdłuż rzeki. Niektóre przejścia (pod jakims mostem) są ...no powiedzmy wymagające bo jest bardzo stromo.

Przechodząc ulicę Borowską można powiedzieć, że opuszczamy Bukowno (choć administracyjnie prawdą to raczej nie jest ;)

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 13:39:29


5. Bukowno - Przeginia - Sławków.

To nie jest najkrótsza możliwa droga. Czy to dobrze - mam powazne wątpliwości.

Ale za to jest sam przebieg jest ciekawy. Idziemy cały czas wzdluż rzeki Sztoły, miejscami aż kusi by zostać na dlużej na jednej z jakby wysepek zagubionych wśród licznych zakoli otoczonych klifami tej niewielkiej rzeki.

Po pewnym czasie, gdy szedłem było to dobrze oznakowane, [cały czas znaki niesbiesko-zóło-niesbieskie i tabliczki (jeśli przetrwały, neistety były wieszana nisko, ja teraz chodzą z niewielką trabinką i staram się wieszać tak wysoko jak się da)] szlak skręca w prawo. Jest to na wysokości dzielnicy (Bukowna) Przymiarki. Od niej oddziela nas jednak coś jakby porośnięta młodym lasem iglastm pustynia. Idziemy w kierunku północnym jej wschodnim skrajem.Po dościu do końca wchodzimy trochę pod górkę, skręcamy na chwilę w prawo (czyli na wschód) i po chwili w lewo, cały czas za znakami. Dochodzimy do linii kolejowej, znajduje się tu tez przystanek kolejowy, co więcej nadal zatrzymują się tu pociągi (a będziemy mijać na Via Regii stacje zapomniene przez ludzi, kolej, samorządy...).

Kawałek za przystankiem kolejowym skręcamy w lewo i tutaj kończą się znaki niebiesko-żółto-niebieskie a zaczyna moje znakowanie znaczkami. Niestety to była końcówka (szedłem 'pod prąd' ten odcinek) i zaczynał mi doskierać brak materiałów w tym tak istotnych jak gwoździe ;)

Nie mniej znaczki mam nadzieję wiszą i nikt ich nie poniszczył. Trasa prowadzi lasem, po pewnym czasie szlak skieruje się na północ, przejdziemy przez strumyk, skręcimy znów na zachód, potem znów na północ;) dodziemy do pierwszych zabudowań Sławkowa, gdzie skęcamy znów w lewo( na zachód) znakowania mam nadzieję jest w miarę ok, miałem tabliczki a nawet gwoździe:D Aczkolwiek brak farby sprawia ryzyko, że jak ktoś poniszczył tabliczki to 'nie ma nic' :/ Trzeba będzie przejść kiedyś i domalować strzałki, uzupełnić ewentualne braki.

Przechodzimy przez byłe torowisko (obecnie jakby ściezka rowerowa) ale jako osoba zainteresowana koleją zawsze zwracam uwagę na takie rzeczy;)

Szlak prowadzi koło jakiegoś stadionu(?) przechodzi przez mostek i za chwilę jesteśmy na rynku w Sławkowie.

 

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 13:59:11


6. Sławków - Maczki

Tak Maczki.

Ta mapka opracowana przez Adama Krasickiego (link wcześniej) znów pokazuje inny przebieg. Albo inaczej, mapki które dostałem w celu wytyczenia trasy, od Darka pokazują inny przebieg.

Początek jest taki sam. ulica Kolejowa, przejście przez przejazd kolejowy.

Ale teraz nie na południe ulicą Hrubieszowską tylko w prawo (ulica Zagródki).

Są tu jeszcze znaki niebiesko-zółto-niesbieskie (choć jakieś nieco już wyblakłe) oraz tabliczki i naklejki.

Po pewnym czasie(już w lesie) w prawo - w tym miejscu znajduje się ostatni znak niebiesko-zółto-niebieski. Tak samo prowadzi niebieski szlak turystyczny. Tyle, że ten szlak za chwilę zniknie. Pewnie dlatego, że trzeba przejść przez tory "w miejscu niezbyt odpowiednim". Wyznakowałem mam nadzieję wyraźnie, iddziemy prosto (jest ścieżka, wieksze dróżki się rozchodzą, jedna w lewo druga w prawo). Po przejściu przez tory w lewo i za chwilę w prawo (strzałka jest widoczna). W lesie pojawi się ponownie niebieski szlak turystyczny. Idziemy tak samo jak on aż dojdziemy do przysiółka(?) Niwa. Przychodzimy dokładnie od drugiej strony niż pokazuje to mapka wspomniana wcześniej.

W Niwie znajduje się schronisko młodzieżowe.

Stąd kierujemy się w stronę Burek. Na "głównym skrzyżowaniu", obok schroniska, przechodzimy prosto w taką jakby ślepą uliczkę. będzemy szli wzdłuż torów, mając je po lewej stronie.

Po pewnym czasie wchodzi się na drogę asfaltową, przechodzimy przez tory i dalej prosto drogą ( na szczęście nie ma tu dużego ruchu) dochodzimy do przystanku w Burkach (jedna linia minibusowa do Sławkowa, organizowana przez KZKGOP).

Obok strzałki do tartaku powiesiłem tutaj tabliczkę 'premium'. Wskazuje kierunek zachodni (czyli fajnie - w stronę Santiago ;). Jednak po chwili skręcamy w lewo (strzałka plastikowa na słupie, lepiej by się nie straciła..) i kierując się za znaczkami dochodzimy w okolice stadniny koni, skąd idąc lasem na zachód dochodzimy do Maczek. Znakowanie tabliczkami, znaczkami, strzałkami.

W Maczkach po minięciu pierwszych zabudowań (Stare Maczki) znów wchodzimy w las bo po pewnym czasie ( po drodze szlak krzyżuje się z jakas drogą, przechodi pod - bardzo niskim - mostem kolejowym - niektózy mogą woleć przejść górą;) ) dochodzimy do szkoły w Maczkach a za nią pod kościół Św Ap. Piotra i Pawła.

 

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 14:33:07


7. Maczki i Wielkie Obejście.

Stojąc pod kościołem w Maczkach możemy zobaczyć kładkę nad torami. Kładka obecnie (1 VII 2012) jest zamknięta. Podobnie jak dworzec kolejowy. Trzeba o nim coś napisać. Wybudowany w latach 1839-1848, według projektu Enrico Marconiego. Był stację graniczą - imponującą! -  na trasie Kolei Warszawko - Wiedeńskiej. Wpisany do rejestru zabytków co jednak nie poprawiło jego sytuacji - obecnie to praktycznie rujna..

Sama kładka jest powaznym problemem dla mieszkańców. Jej zmaknięcie (ryzyko zawalenia) spowodowało, że jedynym sposobem by przejść z jednej częsci Maczek do drugiej (np. idąc z domu do szkoły) jest przejście 'na dziko' przez tory. Choć na stacji od kilku lat nie zatrzymują się żadne pociągi to ruch kolejowy, zarówno pasażśerski jak i towarowy, jest calkiem spory.

Podobno kładka ma byc wyremontowana tak by od wrześnie dzieci mogły bezpiecznie dojść do szkoły (jakos w marcu chyba podpisano porozumienie w tej sprawie). Oby. Na razie nic się nie dzieje ale mają jeszcze dwa miesiące.

Z braku kładki (po której nadal 'przechodzi' szlak zielony) istnieje możliwość obejścia właśnie tym szlakiem. Kilka znaczków, jeszcze sprzed roku, prowadzi wzdłuż szlaku zielonego (za kościołem w prawo) nastepnie wchodzi się w las i robiąc spore koło można dojść znów do Via Regii. Alternatywnie można obejść trochę mniej idąc w prawo za kosciołem ale potem nie wchodzac w las tylko w lewo - drogą.

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 14:54:20


8. Maczki - Dąbrowa Górnicza Gołonóg.

Ten odcinek 'zrobiłem' wczoraj. Mieszkam w Sosnowcu więc Sosnowiec zostawiłem sobie na koniec? ;)

Tam gdzie schodzi się z zamkniętej kładki wisi lux strzałka. Wskazuje kiernek (mniej więcej) północny.  Idziemy drogą, mijamy sklepy, przystanek. Przed przejazdem kolejowym skręcamy (delikatnie) w lewo, przechodzimy pod wiaduktem kolejowym, idziemy wzdłuż linii kolejowej.

Po chwili skręcamy w prawo i wchodzimy w las. (Czyli znów idziemy na północ). Po dojściu do nasypu - kolejna linia kolejowa, jest ich tu calkiem sporo, krzyżują sie różne szlaki z których część to linie PKP PLK, a część to tak zwana 'kolej piaskowa' należąca do kopalni Maczki Bór. W każdym razie. Po dojściu do nasypu skręcamy w prawo dochodzimy do drogi, przechodzimy pod mostem i skręcamy w lewo.(czyli przechodzimy na drugą stronę linii kolejowej) Idziemy wzdłuż nasypu. Jest to wąska ścieżka.

Dochodzimy nad Balaton. Staw z ośrodkiem rekreacyjnym. Idziemy wzdłuż brzegu w kierunku zachodnim, potem skręcamy w prawo i idąc wzdłuż stawu dochodzimy do drogi asfaltowej która wyprowadzana nas (kierunek północny) do skrzyżowania. W pobliży mamy linię wąskotorową służąca - sądzać po szynach nadal - do przewozu pracowników kopalni Kazimierz-Juliusz.Idziemy drogą na północ, po pewnym czasie gdy zaczynamy zbliżać się do Kazimierza skręcamy łagodnie w lewo (strzałka tyopu lux) i między domami a następnie w lewo przez most (znów byłe torowisko kolejowe, obecnie zaasfaltowane) dochodzimy do osiedla 'Wagowa' w Kazimierzu.

Szlak wytrasowałem wschodnim krańcem tego osiedla, między domami jednorodzinnymi, na skrzyzowaniu w lewo, potem koło bloków, za sklepem skręcamy w prawo by wejść na glówną drogę.  Idziemy w lewo w stronę kościoła (O. Zmartwychwstańcy). Dalej prosto i przez skrzyżowanie, przechodzimy przez linię kolejową (tą samą przez którą przechodziliśmy dwa razy w Olkuszu, potem w Przymiarkach i Sławkowie). Za linią kolejową w prawo, wyasfaltowaną dróżką przez park i 'mini zoo' (to taka dodatkowa atrakcja w parku, nie trzeba za nic płacić a przejście jest zawsze otwarte) dochodzimy do jeziorka. Idziemy jego południowym brzegiem, na drugim końcu w prawo i prosto w stronę Dąbrowy Gróniczej, niestety drogą.

Wchodząc do Dąbrowy w lewo, prosto, po jakims czasie zacznie się chodnik. Dojdziemy do podmiemnego przejścia (pod drogą Olkusz - Katowice), mniej więcej na wysokosci Reala) gdzie przechodzimy na drógą stronę i mijając chyba dwa kościoły, kierujemy sie prosto na widoczne już wzgórze Gołonoskie. Gdy dojdziemy do linii tramwajowej, przechodmi przez nią, na chwilę skręcamy w prawo i znów w lewo, prosto na wzgórze z widocznym kościołem (O. Franciszkanie). Przed wejściem na samo wzgórze (gdzieś  na ulicy Kościelnej, trzeba na chwilę skręcić w lewo by trafić - znajduje się punkt ksero. Gdzie także znajduje się napis 'noclegi' Nie wiem czy to z myślą o pielgrzymach czy nie ;)

ciąg dalszy później, idę na salsę;)

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 21:02:06


9. Dąbrowa Górnicza Gołonóg - Będzin (Zamek)

W obecnej wersji szlak po zejściu "Zakrytymi schodami" ze wzgórza w Gołonogu skręca w lewo. (poprzednio był pomysł by iść w prawo i potem w strone Zabkowic, koło Pogorii I - nad którą ze względu na ośrodki i tak nie ma jak podejść, robiło się spore koło - na tej trasie kiedyś ponaklejałem znaki, nie wiem jak teraz jest na odcinku przez las pod koniec).

Obcnie szlak skręca w lewo (jest tabliczka), schodzi w dół, po dojściu do Alei Piłsudskiego skręca w prawo. Po chwili dochodzimy do pomnika Armii Czerwonej, chyba dosyć zapomniany. Tam skręcamy w lewo i idąc za ogrodzeniem jakimś magazynów dochodzimy w okolice przystanku autobuswego "Gołonóg Dworzec", przechodzimy na druga stronę ulicy i dochodzimy do przystanku kolejowego "Gołonóg". Tak przechodzimy przez przejazd i idziemy cały czas ulicą Parkową. Szlak nie skręca w ulicę Wróblewskiego tylko idzie dalej prosto aż dociera do Pogorii III. (tu też dochodzi się idąc wersje okrężną przez Pogorię I ). Przed Pogorią skręcamy w lewo i idziemy nad jej brzegiem, alejką. Po pewnym czasie (po skręcie w prawo) dojdziemy do sztucznej plaży znajdującej się na zachodnim brzegu Pogorii III. jest tu także molo.

Szlak dochodzi do końca plaży, przechodzi jeszcze kawałek prosto aż do złączenia ze szlakiem zielonym, gdzie skręca w lewo. Po dojściu do torów kolejowych, przechodzimy przez nowo powstały przejazd i idziemy alejką dla pieszych i rowerów (chyba jej jeszcze nie ma na mapach internetowych).

Wchodzimy do parku zielona, skręcamy w prawo, przechodzimy koło fontanny i dalej 'mniej więcej na zachód'  po przejściu przez drogę (ul. Letnia) przechodzimy koło czegoś na wzór "świątyni dumania".

Dochodzimy do ulicy Robotniczej i idziemy nią aż do mostu nad Przemszą. Ta rzeka będzie nam towarzyszyć aż do Będzina. Nie przechodzimy po moście tylko skręcajac w lewo wchodzimy na bulwary. - którymi dochodzimy aż do mostu - ulica Siemońska - gdzie przechodzimy na drugą stronę bulwarów i dalej idziemy wzdłuż Przemszy.

Na wysokości ulicy Mikołaja Reja znów przechodzimy przez Przemszę, dochodzimy do ulicy Teatralnej. w Będzinie jest dosyc dobre znakowanie, jest dużo naklejek, sa strzałki. Niestety zdarzają się także przypadki niszczenia znaków. Szlak, po dojściu prawie do glóenj Alei Kołątaja (m.in. linia tramwajowa) skręca w prawo w ul. "Góra Zamkowa" którą dochodzimy na tyły kościoła Świętej Trójcy z XVI wieku (parafia z XIII wieku).

Kawałek dalej znajduje się zamek w Będzinie.

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 21:11:44


10. Będzin Zamek - wzgórze "Dorotka".

To dosyc krótki odcinek. Idąc koło "nerki" w Będzinie (cos a la rondo;) skręcamy w prawo, po drugiej stronie ulicy, w niewielkim parku znajduje sie muzeum. Przechodzimy na tyły parku, tam skręcamy w prawo. Mijamy rząd latarni ulicznych, na kazdej z nich znajduje sie znaczek;)

Przechodzimy przez tory tramwajowe, szlak po chwili skręca w lewo, przechodzi wzdłuż bloku, skręca w prawo i dochodzi do ulicy Wolności.

Ulicą Wolności dochodzimy aż do wiaduktu kolejowego, za którym skręcamy w prawo.

Prosto, za zabudowaniami w prawo, wchodzimy w "Las Grójecki" (IMHO całkiem urokliwe miejsce).

Praktycznie brzegiem tego lasu dochodzimy w okolice ul. Hutniczej, jeszcze kawałek prosto i skręcamy w lewo by przejść pod drogą Katowice - Warszawa (86). Po chwili szlak odbija w prawo, w wąską sciężkę, idąc prawie tunelem z roślin a nastepnie przez pole i las wchodzimy na wzgórze Św Doroty (382 m n.p.m.), gdzie znajduje się niewielki kościół od którego pochodzi nazwa tego miejsca.

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 21:49:25


11. Wzgórze "Dorotka" - Sączów.

Spory kawałek. Idąc szlakiem dochodzimy do skrzyżowania ul. Wojska Polskiego. Skręcamy w prawo, po pewnym czasie, za jakąś kapliczką przydrożną w lewo.

Dochodzimy do dziwnego miejsca gdzie ktoś zagrodził drogę w tym szlak, włąsnym ogrodzeniem. Z dwóchs tron znajduje się brama, możemy poprosić o przepsuzczenie lub obejść. Krzakami z lewej stronę lub nieco większym łukiem, na prawo. malowałem trochę strzałek na pobliskich słupach.

Ostatecznie dochodzimy do ul. Szybowcowej, którą dochodzimy do ul. Żytniej. Tutaj być może nie widać już strzałki, choć znajomi którzy tędy dosyć regularnie chodzą nie zgłaszali nigdy żadnych problemów.

Skręcamy w lewo, pod jakims zapomnianym wiaduketem dochodzimy do Brzezin, przechodzimy przez drogę i kerujemy się prosto (ja sugeruję nie odbijać w prawo, jak jedna ze ścieżek tylko iść dalej prosto i dopiero dalej skręcić w prawo - tak wyznakowałem - w zeszłym roku.)

Po przekroczeniu malutkiego strumienia, minięciu jednego domu, dochodzimy do jakiś opuszczonych zabudowań. Turystyczny szlak niebieski, który  - ledwo widoczny - towarzyszył nam od pewnego czasu prowadzi tutaj prosto - nie widoczną juz scieżką przez tereny trochę podmokłe. Ja sugeruję skręcić w prawo i dojść do głównej drogi (ul. Jana Długosza). Skręcamy w nią (prawo) i idzemy w kierunku połnocnym w po chwili skręcamy w lewo w ulicę o nieznanej nazwie. Wielka strzała na słupie powinna być widoczna zarówno idących przez trawska jak i idących ulicą.

Kierujemy się cały czas prosto, w stronę kościoła w Rogożniku. Wyznakowany szlak nie odbija w między czasie w lewo - jak na mapie Andrzeja. Przy kościele w Rogożniku skręcamy w prawo.

Po chwili szlak skręca w lewo - za główną ulicą - by z niej odnić za zakrętem - w prawo.

Prosto między domamy, znów przechodząc pod jakąś dawno nie istniejącą linią kolejową za ostatnim budynkiem skręcamy w lewo. Czerwona strzałka wskazuje miejsce. Po chwili skręt za ściężką w prawo i kolejna strzałka znów wskazuje w lewo.

Idąc lasem po chwili dojdziemy do znakowania strzałkami - które trawersem zbocza a nastepnie koło źródełka doprowadzi nas do drogi (teraz w prawo) którą dojdziemy do skrzyżowania z szosa nr. 913.

Tuż za skrzyżowaniem szlak ledwo widoczną sciężką schodzi w lewo, następnie w prawo i  przechodzi pod szosą 913. Wchodzimy w  las szlak będzie delikatnym łukiem kierował się w lewo, na wyraźnym skrzyżowaniu prowadzi prosto - kiedys była wersja by skręcić tu w lewo ale to zmieniłem - za dużo niepotrzebnego kręcenia.

Idziemy prosto i po pewnym czasie dochodzimy na kraniec lasu.

a po chwili do polnego skrzyżowania.

Teraz są dwie wersje.

A. Wersja oficjalna na wyznakowana do końca.

Prosto - mimo nadal istniejącej strzałki nakazującej skręcić w prawo.

Idąc prosto - ten odcinek nie jest wyznakowany i na razie nie będzie tak długo jak długo nie mamy słupków betonowych można dojśc do kościoła w Siemonii. Za kościołem w prawo (znów szosa 913) by dojść do skrzyzowania. Tutaj w lewo, jest sporo strzałek, przechdozimy pod autrostradą i za nią w prawo. Prosto do Podsiemonii, przy kapliczce dalej prosto aż wejdziemy na wzgórze (widać stąd lotnisko Pyrzowice). Na szczycie skręcamy w lewo - nic tu nie rośnie, bazgroliłem strzałki na asfalcie.

Stąd prosto do widocznego kościoła Św. Jakuba w Sączowie (tuż przed kościołem miniemy zatoczkę z przystakiem KZKGOP Sączów Kościół.

B. Wersja wcześniejsza. Tak jak wskazuje strzałka skręcamy w prawo. Dochodzimy do drogi gdzie strzałka wskazuje by iść dalej prosto. (tu istnieje opcja by skręcić w lewo i dojść do skrzyżowania w Siemonii - jest nawet znakowanie strzałkami - i dalej jak w wersji A). Idąc prosto znakowanie będzie bardzo ubogie (gdy idąc po raz pierwszy do Sączowa znakowałem ten odcinkiem miałem już bardzo ubogie zasoby znaczków;) ale wystarczające. Znajomy tędę zawsze chodzi, bo nie potrafi wejść na trasę z wersji A (co nie jest dziwne z racji braku znakowania na poczatku).

Droga (całkiem dobra, o minimalnym ruchu) łagodnie skręci w lewo i stąd można już iść cały czas prosto - by dojść do Sączowa. Za skrzyżowaniem  z drogą 913 znajduje się przystanek na którym rok temu nakleiłem ostatni znaczek jaki miałem - z tego co widziałem - nadal jest;)

Przechodzimy pod autostradą i jesteśmy w Podsiemonii. Tutaj trasa łączy się z wariantem A. Przy kapliczce można skręcić w prawo - i dalej jak w wersji A - lub iść dalej prosto - tutaj nie ma znakowania - aż dojdziemy do skrzyżowania w Sączowie, gdzie trzeba skręcić w prawo w stronę kościoła. Ten ostatni odcinek, po zakręcie,  jest "oznaczkowany" kilka dni temu.

Parafia w Sączowie ma już prawie 800 lat. Została powołana przez tego samego biskupa który założył parafię w Więcławicach Starach(przed Krakowem, na Małopolskim szlaku Św. Jakuba). Oba kościoły mają wezwanie Św. Jakuba Apostoła.

Strona parafii: http://www.parafiasaczow.pl

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2012-07-01 21:59:02


12. Sączów - Piekary Śląskie.

Ostatni odcinek na terenie Zagłębia.

Z kościoła poczatkowo idziemy na zachód by po chwili, jak wskazuje strzałka, skręcić na południe. Cały czas prosto - dochodzimy do lasu.

Na chwilę z lewo, po ok 2 minutach w prawo, znów idziemy na południe.

Dochodzimy  w okolice leśniczówki, wyraźnie słychać autostrade. Skręcamy tu w prawo.

Idziemy prosto(na zachód) aż do leśnej drogi na wysokości wsi Wymysłów. Skręcamy tu w lewo, idziemy przez wieś na południe. Tuż za strażą pożarną skręcamy w prawo,  niewielka uliczka od razu skręca w lewo , idziemy nią cały czas prosto aż dojdziemy do skrzyżowania przy w pobliżu bunkru. Tutaj skręcamy w prawo, przechodzimy przez most i jesteśmy w Piekarach Śląskich.

Pozwoliliśmy sobie kiedyś wyznakować znaczkami dojście aż pod bazylikę w Piekarach. Więc: za mostem w lewo, ulicą Papieża Jana Pawła II aż do dworca autobusowego "Piekary Śląskie Osiedle Wieczorka" przed dworcem w lewo, ulicą Śląską do ulicy Konsytucji, potem w lewo w ulicę Ks. Konstantego Damrota, tu widać już katedrę, kończy się także znakowanie.

To wszystko, potem jeszcze tylko kawałek przez Górę Św Anny, Opole, Wrocław, Zgorzelec i dalej róznymi drogami (Praga lub Kolonia) do Santiago de Compostela:)

NOWY! Autor: zofia | Dodano: 2014-09-17 22:07:15


Do zorientowanych mam pytanie-jak aktualnie wygląda oznaczenie na trasie Kraków-Dabrowa Górnicza?.Czy mając Przewodnik nie zgubimy się? Pozdrawim

NOWY! Autor: Wojtekk | Dodano: 2015-01-02 22:43:57


Krzysiek, wielkie dzięki za opis i za wkład w trasowanie. Właśnie sobie czytam i porównuje z trasą na google maps. Trochę pokręcona ta droga, przynajmniej do Piekar, później jakoś prościej to idzie. Chcę się wybrać na rowerze z Krakowa, dopiero niedawno dowiedziałem się że mieszkam przy Via Regia (choć Camino Frances przejechałem w 2011). No i teraz pozostaje mi pielgrzymować z Krakowa.

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-01-03 20:35:04


A gdzie na tej trasie można spać?

NOWY! Autor: Wojtekk | Dodano: 2015-01-03 23:52:42


http://www.camino.net.pl/viaregia/wp-content/uploads/2010/09/Noclegi-Via-Regia1.doc

NOWY! Autor: Wojtekk | Dodano: 2015-01-03 23:52:43


http://www.camino.net.pl/viaregia/wp-content/uploads/2010/09/Noclegi-Via-Regia1.doc

NOWY! Autor: Wojtekk | Dodano: 2015-09-03 22:58:40


Jutro o 8 rano ruszam Via Regia. Pozdrawiam

Opisze wrażenia jak wrócę. Buen Camino.

NOWY! Autor: Wojtekk | Dodano: 2015-09-15 00:10:02


Bardzo piękny szlak, przejechany w 5 dni rowerem choć lepiej rozłożyć to na 6 dni i nie spieszyć się.

Czasami z rowerami trzeba było przedzierać się przez chaszcze (Grodziec >>Sączów).

Ale generalnie trasa jest wyznaczona przez malownicze tereny i zahacza wiele kościołów.

W Sączowie ciekawe miejsce do spania (typowe dla pielgrzyma), nie korzystaliśmy ale było podobne do hiszpańskiej albergue. 

Góra Św. Anny trzeba się nakręcić aby wyjechać ale warto, zjazd w dół wspaniałości.

Spaliśmy

Będzin, Sportowa 4a - niedaleko zamku, dobre warunki.

Opole, PTSM ul. Torowa, pokój średni, prysznice nędzne, w kuchni nic nie działa oprócz kranu.

Wrocław, Dom Zakonny Sióstr Notre Damme, wyjątkowe miejsce dla pielgrzymów

Złotoryja Pałacyk Nad Zalewem, miła Pani Gospodyni, ładne miejsce, pokoje ok

Zgorzelec, kemping Lubańska 1a, domek ok, woda do kąpania we wrześniu niezbyt ciepła

 

NOWY! Autor: Piotr eM | Dodano: 2015-09-16 22:12:11


Witam szanownych pielgrzymów. Opis Drogi św. Jakuba na Górnym Śląsku znajdziecie pod tym adresem www.caminosilesia.pl 

Opiekę nad tym odcinkiem Drogi św. Jakuba Via Regia sprawuje Górnośląski Klub Przyjaciół Camino wespół z Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Toszeckiej oraz Przyjaciółmi Camino z Opola. Najświeższe informacje na klubowej stronie na fb  www.facebook.com/silesiacamino

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2016-08-08 08:50:21


Noclegi i przebieg na odcinku Kraków - Piekary Śląskie: http://www.viaregia.zaglebiedabrowskie.org/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=23&Itemid=71

mapy: http://www.camino.net.pl/viaregia/mapy-gps/

przebieg szlaku na tym odcinku jest także wyrysowany na mapach openstreetmap.com, mozna je ogladać np. tu: http://hikebikemap.org/ oraz w innych aplikacjch wykorzystujących mapy openstreetmap, np. OsmAnd na Androida.

Chętni do pomocy w utrzymaniu szlaku mile widziani:) http://www.camino.net.pl/

 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-08-28 09:43:29


Czy ktoś zna może kilometraż poszczególnych etapów via regia z Krakowa?

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-08-30 08:24:00


nikt nic?

W sobotę 1 września zaczynam Camino Via Regia z Krakowa, jeśli ktoś ma aktualne dane o szlaku ( nie mam przewodnika bazuję tylko na internecie) to będę wdzięczna

 

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2018-08-30 09:42:24


Nie wiem na ile mogę pomóc i doradzić, ale bazując na swoich doświadczeniach sprzed kilku lat, podzielę się kilkoma uwagami. Po pierwsze, nie wychodziłem z samego centrum Krakowa więc nie wiem, jak przedstawia się (obecnie) sytuacja z oznaczeniem przebiegu trasy (znaki - wlepki są na Podgórzu, na bulwarach wzdłuż Wisły aż do Wawelu, potem - od ul. Grodzkiej/Rynku - nie wiem). Kilka lat temu zaczynałem swoje camino w Dolinie Prądnika i etapami doszedłem do Sosnowca. Jeśli chodzi o oznaczenie, to wówczas (lata 2014-15) było dosyc dobre, choć zdarzały się odcinki (tuż za Przeginią, Bukowno, wyjście ze Sławkowa), gdzie trzeba było uważać, bo oznaczenia "zniknęły" lub ich nie było. Sama droga, a zwłaszcza jej poszczególne odcinki, jest zaskakująco - jak na przeludnioną i zabudowną Małopolskę - "odludna", Długie fragmenty prowadzą przez zwarte kompleksy leśne zachodniej Małopolski, zwłaszcza na pograniczu z Zagłębiem. Jeśli miałbym wyróżnic kilka "highlights" to odcinek pomiędzy Ojcowem i Pieskową Skałą, przejście pomiędzy Sułoszową a Przeginią (odcinek przez pola z pięknymi panoramami), etap pomiędzy Bukownem a Sławkowem, zwłaszcza odcinek wzdłuż meandrów rzeki Sztoła (są miejsca na przerwę - odpoczynek a sama rzeka to już osobny temat). To oczywiście subiektywne wrażenia, ale ogólnie odcinek Via Regii pomiędzzy Krakowem a Zagłębiem zaskakuje bardzo pozytywnie (zwłąszcza na tle etapów np. pomiędzy Tarnowem a Krakowem, gdzie idzie się niemal cały czas jakby "przez miasto/przedmieścia").

Niestety, nie jestem w stanie doradzić/polecić ewentualnych miejsc noclegowych, bo szedłem tymi etapami jednodniowo (weekendowo), ale na pewno można znaleźć nolegi w Olkuszu, Bukownie/Sławkowie i w Zagłębiu. Osobiście (z innych, własnych doświadczeń) polecam sprawdzać pokoje gościnne w muzeach - niektóre muzea dysponują takimi, są zazwyczaj niedrogie i w dodatku, w ciekawych miejscach.

Życzę udanej wędrówki, buen camino!

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-08-30 19:43:50


Przejechałem rowerem szlak pieszy Via Regia z Krakowa do Zgorzelca.
W zapiskach znalazłem odcinki poszczególnych pieszych etapów.
Kraków-Ojców 22km
Ojców-Olkusz 32km
Olkusz-Sławkow 19km
Sławków-Będzin 37km
Będzin-Piekary 37km
Piekary-Zbrosławice 17km
Góra Św.Anny-Opole 35km
Opole-Skorogosz 35Km
Skorogosz-Brzeg 21km
Brzeg-Sobocisko 36km
Sobocisko-Wrocław 27km
Wrocław-Wojnowice 23km
Wojnowice-Środa Śląska 17km
Środa Śląska-Legnickie Pole 30km
Legnicke Pole-Złotoryja 32km
Złotoryja-Lwówek Śl 28km
Lwówek-Zgorzelec 40km

Przed Górą Św.Anny oznakowanie było fatalne,być może obecnie to oznakowanie zostało poprawione.

Buen Camino

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-08-31 08:32:25


Serdecznie dziękuję za odpowiedzi,  udało mi  się wypożyczyć przewodnik z biblioteki, więc jestem jeszcze "bogatsza" o opis trasy plus zdjęcia.

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2018-08-31 09:32:32


Miedzy LWOWKIEM a ZGORZELCEM jest w HENRYKOWIE LUBANSKIM schronisko mlodziezowe.Spalem tu. Polecam. Czysto, zadbane i jest na CAMINO.Pasuje tez,ze jest mniej wiecej w polowie tego ostatniego etapu w POLSCE.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-09-02 20:17:54


Fantastyczna pogoda na Via Regia. Odcinek pierwszy Kraków-Grodzisko 22 km. Spałyśmy w ośrodku diecezjalnym im.Błogosławionej Salomei za zgodą księdza ( imponujące doświadczenie pielgrzymkowe) miałyśmy skromny 2 osobowy pokoik, gorący prysznic, dostęp do czajnika i kontaktów. Bez możliwości gotowania sobie. Obiad można było zjeść 3 km wcześniej w Ojcowie-kilka lokali gastronomicznych ( polecamy pstrąga smażonego z grilla lub wędzonego-pycha). Odcinek drugi Grodzisko Olkusz 31 km. Do Pieskowej Skały można dojść wzdłuż asfaltowej szosy( pustej o 7 rano) lub szlakiem przez las. Idąc szosą otwierają się piękne widoki na Zamek w Pieskowej Skale i Maczugę Herkulesa. Potem długi odcinek asfaltem do kościoła w Sułoszowej i odbicie w lewo na pola. stamtąd 8 km do Przegini.

W Przegini na wysokości kościoła przecinamy ruchliwą szosę Kraków-Olkusz mijamy sanktuarium Zbawiciela i wchodzimy w pola. Tu znaki nikną i niestety zgubiłyśmy się. Na dwóch kolejnych rozwidlenia należy trzymać się w prawo. Na pierwszym- droga w lewo podchodzi po ostaniec i kończy się. Na drugim droga w lewo ( którą błędnie wybrałyśmy) wyprowadza do wsi Czubrowice, gdzie asfaltem i szutrem można dojść do Zawady, dalej Osiek ( szlak nie wchodzi do wsi, idzie się skrajem lasu równolegle do zabudowań) a następnie wzgórzami do Olkusza. Poza tym odcinkiem w polach za Przeginią trasa bardzo dobrze wyznakowana, a dla osób mających dodatkowo przewodnik orientacja w terenie nie nastręcza trudności.

W Olkuszu możliwość noclegu w PTSM Jura na szlaku Camino, około pół godziny drogi przed centrum/rynkiem w Olkuszu. Gorąco polecam obiad w restauracji Wino i róże, zestawy obiadowe ( ogromne i pyszne ) w cenie 13 zł ( ul.Strzelców Olkuskich) najlepiej zapytać miejscowych bo miejsce nie reklamuje się za bardzo. Jest na piętrze w pawilonie.

Pozdrawiam wszystkich pielgrzymów na Via regia

 

 

 

 

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-09-02 22:35:00


Bardzo ładny aktualny i przejrzysty opis szlaku Via Regia z Krakowa ,który przywraca moje wspomnienia.Proszę o ciąg dalszy.
Szczęśliwej Drogi.
Buen Camino

Andrzej

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-09-17 15:21:01


16.09.2018 kontynuacja Via Regia z Krakowa

etap Olkusz-Sławków 20km

Początek drogi na olkuskim rynku, informacja z przewodnika o lodziarni Cafe-U Janiny, gdzie miał być nieformalny punkt informacji na szlaku Via Regia-niestety nieaktualna.

Najlepiej rozpocząć przy kościele (bazylice) św. Andrzeja Apostoła, pojawiają się znaki camino w formie naklejek na słupach. Stojąc przed bazyliką należy skręcić w lewo w ulicę Basztową, następnie w lewo na Szpitalną, skąd skręcamy w prawo w ulicę Żuradzką, którą wychodzimy z Olkusza. Towarzyszy nam szlak zielony (nie jak w pzrewodniku żółty). Znaki nakazują po pewnym czasie odbić w prawo w wyraźną leśną dróżkę, która, ładnie oznakowana doprowadza nas do Bukowna (7 km z rynku w Olkuszu). W Bukownie za znakami mijamy dom turysty Tramp, gdzie miła pani recepcjonistka podbiła nam paszporty, dała bezpłatnie przewodnik turystyczny po szlakach w Bukownie i "załatwiła" nam telefonicznie kawę w kawiarni, pomimo, że było dwie godziny do otwarcia restauracji.Kawa bardzo dobra (capuccino 6 zł, czarna 4.5zł) plus mozliwość skorzstania z WC. Za domem turysty rozejście się szlaków o czym wyraźnie informują drogowskazy na trasę pieszą: Sławków doliną Sztoły 12 km, Piekary 84 km, Santaigo 3657 km oraz trasę rowerową : Sławków 9km, Piekary 81 km, Santiago 3654km. My poszliśmy trasą pieszą, jest bardzo urokliwa, bo idzie się wzdłuż krętej rzeki, czasem przy brzegu, czasem na górującej nad nią, piaszczystej skarpie. Przy okazji dowiedzieliśmy się o mozliwości pozyczenia kajaka i spłynięcia tą rzeczką około 2km. Widoki bardzo ładne, trasa leśna.

Po przejściu dołem pod mostem kolejowym i drogowym szlak przekracza szosę i znów prowadzi przez las. W pewnym momencie przewodnik nakazuje odbić ostro w prawo i w tym momencie zabrakło nam dobrych wskazówek i zgubiliśmy się, Przewodnik nakazuje przejść przez piaszczysty lej po dawnej kopalni piasku, nie widzielismy tam żadnych znaków!

Nie wiem czy przebieg trasy nie został zmieniony. My obeszliśmy tą nieckę z lewej strony i grzęznąc w piachu, skrajem kopalni piasku doszliśmy do lasku i nieoznakowaną leśną ścieżką doszliśmy do linii kolejowej. Tam napotkani grzybiarze pokierowali nas w lewo około 1 km do stacji Bukowno-Przymiarki, gdzie pojawiły się znaki w postaci naklejek z muszelką.

następnie idą prosto drogą asfaltową od stacji kolejowej skręcliśmy w lewo za radą spotkanej miejscowej rowerzystki koło stawów i idąc caly czas drogą szutrową doszliśmy do asfaltowej.

Tam znowu pojawiły się znaki Caminowe, które zaprowadziły nas na rynek w Sławkowie.

Przy kościele św. Krzyża wmurowana muszla św.Jakuba.Na rynku lokale gastronomiczne (Finezja Smaku i Austeria) oraz przystanek busów (zaraz koło Austerii).

Pieczątkę wzięliśmy z restauracji Finezja Smaków.

Mam nadzieję, że moja relacja komuś się przyda:-)

Będzie kontynuacja

 

 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-10-15 07:56:42


13.10 kontynuacja szlaku Via Regia z Krakowa, tym razem odcinek Sławków-Kazimierz Górniczy (dzielnica Sosnowca).

Startujemy w miejscu zakończenia poprzedniego etapu niemal miesiąc temu czyli na rynku w Sławkowie, gdzie zostawiamy samochód. Posileni w Karczmie Austeria (pieczątka do paszportu pielgrzyma) odnajdujemy z łatwością naklejki z muszelkami na słupkach i opuszczamy rynek by wkrótce po prawej ręce minąć kaplicę św.Jakuba, niestety zamkniętą, stąd tylko pamiątkowe foteczki sprzed kaplicy. W murek okalający kapliczkę wmurowana srebrna muszla oraz drogowskaz :Sławków Niwa schronisko PTSM 5km, Sosnowiec Maczki 12 km, Będzin 36 km, Santiago de Compostela 3645 km. Szlak początkowo jest dość dobrze oznakowany aczkolwiek przewodnik jest nieodzowny by śledzić czy dobrze idziemy na mapce.

Pierwszy raz zgubilismy szlak jeszcze w Sławkowie, za przejazdem kolejowym skręciliśmy w prawo, zgodnie z pzredowdnikiem i szliśmy wzdłuż torów, potem droga rozwidla się i tu ewidentnie brakuje wskazówki, poszliśmy za przewodnikiem w lewo i to był błąd. Przewodnik opisuje, że przekroczymy tory kolejki LHS a my ich nie znaleźliśmy. Dopiero przy jakichś obejściach zapytaliśmy się miejscowego i on poprowadził nas przez lasek do tych torów. Szliśmy więc wzdłuż torów, bez szlaku, aż doszliśmy do Niwy, gdzie skręcliśmy za znakami w lewo (przed schroniskiem). Niestety trasa prowadziła po mało wydeptanej trawie, więc wróciliśmy do drogi asfaltowej, wkrótce tez pojawiły się muszelki. Dotarliśmy do Burek, gdzie były oznakowania, a potem do Piekarnika, gdzie znajduje się stadnina koni. Etap od tego miejsca do Maczek kompletnie nieoznakowany, przez las prowadzi kika dróg, nie ma wskazówek, niezbędny GPS. W Sosnowcu Maczkach tez nie znaleźlismy oznakowania, dopiero przy skwerze przy kościele Piotra i Pawła i zruinowanym budynku dworca kolejowego.

Kładka dla pieszych jest czynna, przeszliśmy na drugą stronę torów i kontynuowaliśmy aż do wiaduktu, tam strzałki poprowadziły wzdłuż torów, aczkolwiek opis w przewodniku znów niejasny i znów prosilismy o pomoc miejscowych rowerzystów. Strzałki prowadziły "nielegalnie" przez tory, przeszliśmy i nieco klucząc doszliśmy do jeziorka Balaton, gdzie znów zobaczyliśmy muszelki. Obeszlismy jeziorko, koło restauracji, do skrętu asfaltową drogą w kierunku osiedla szeregówek, oznakowanie czytelne, następnie między domkami szlak doprowadził nas do mostku nad rzeczką Bobrek i po przekroczeniu byliśmy już na osiedlu Wagowa w Kazimierzu Górniczym. Etap zakończyliśmy przy kościele Zmartwychwstańców przy ulicy Armii Krajowej.

Trasa ładna, leśna, spokojne drogi asfaltowe, tylko brak oznakowań i niepewność co do dobrego kierunku drogi psuła miejscami dobre sampoczucie. Jednak nie zniechęcamy się i na pewno będziemy szli dalej w kierunku Santiago.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-10-15 07:57:41


Endomondo pokazało nam 19 km, pewnie byłoby mnie gdyby nie nadkładanie drogi w kilku niepewnych miejscach.

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-10-15 18:39:05


Dzięki za ciąg dalszy.Z pewnością Twoja relacja przyda się nie jednej osobie.Mnie również  jak ponownie odwiedzę  ten szlak.

Szczęśliwej Drogi w kierunku Santiago !

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-11-03 11:09:53


1 listopada 2018 kolejny etap Via Regia Kraków-Piekary Śląskie (i dalej).

Korzystając z pięknej listopadowej pogody kontynuujemy Via Regia na zachód.Dziś odcinek Kazimierz Górniczy, punkt startu kościół Zmartwychwstańców, parking pod kościołem, punkt końcowy Będzin, góra zamkowa. W sumie 18,45 km.

Trasa zaskakująco dobrze oznakowana i bardzo urokliwa, nie spodziewałam się w tym rejonie tylu zielonych miejsc, dywanów pełnych liści i drzew. Idąc ulicą Armii Krajowej, zostawiając po prawej ręce kościół, przekraczamy tory kolejowy i zaraz skręcamy w prawo do parku Jacka Kuronia, wędrujemy wzdłuż torów mijając mini zoo i skręcając w lewo pomiędzy dwoma stawami. Tu pojawiają się żółte strzałki na drzewach. park bardzo miły, alejki, piękne drzewa, trasa południową granicą stawu Smug doprowadza do szosy. Przekraczamy ją, skręcamy w lewo i chwile potem w prawo w las. Ścieżka mało widoczna ale ozakowanie w postaci żółtych strzałek bardzo dobre, wystarczy dobrze się rozglądać. O tej porze roku idziemy po dywanie z liści jak w bajce, a zaskakujące jak na tą porę roku słońce i ciepełko dodają uroku. Przechodzimy obok filaru podtrzymującego trasę szybkiego ruchu (wschodnia obwodnica GOP) i znowu wędrujemy przez las, wokół żywej duszy. Wychodzimy z lasu na ulicę Świerkową, to już Dąbrowa Górnicza, skręcamy w prawo, a następnie w lewo  w ulicę Staszica wzdłuż ekranów dzwiekochłonnych do przejścia podziemnego i przechodzimy na drugą stronę. jesteśmy na wysokości kościoła Chrystusa Króla.Czeka nas teraz odcinek przez miasta dość długą ulicą 11 listopada, wzdłuż cmentarza i dalej tą samą ulicą do dużego ronda. Stąd  ulicą Kosmonautów kontynuujemy w stronę wzgórza gołonoskiego z widocznym kościołem św.Antoniego. Przekraczamy ul.Kasprzaka i ulicą Działki, nieco pod górę wspinamy się do kościoła, a schodzimy ze wzgórza zadaszonymi schodami. Spod kościoła ciekawe widoki, niestety zakrystia i sklepik zamkniete, nie mamy stamtąd żadnych pieczątek. Trasa prowadzi nas w kierunku intermarche, przekraczamy tory kolejowe (stacja Dąbrowa Górnicza Gołonóg).

Za torami w lewo ulica Parkowa prowadzi nad brzeg Pogorii 3. Przy molo bierzemy pierwszą tego dnia pieczątkę w jedynej działającej karczmie. Nastepnie poznajemy uroczy park Zielona i dochodzimy do bulwarów Czarnej Przemszy. Mijają nas tylko rowerzyści. Idziemy cały czas wzdłuż rzeki, wałami, z dala od ruchu i zgiełku. mijamy po prawej nowoczesny plac zabaw (plaża miejska)-to znaczy, że już niedługo przejdziemy przez mostek w ulicę Reja, miniemy Teatr Dzieci Zagłębia, cmentarz i wzdłuż murów cmentarza podchodzimy na wzgórze zamkowe. Mijamy zamkniety na głucho kościół Św.Trójcy i kończymy wędrówkę  u bram (zamkniętego) Zamku. Autobusem nr 28 wracamy do samochodu.

Podsumowując: trasa bardzo ładnie poprowadzona, urozmaicona,,dobrze oznakowana, niemęcząca, zajęła nam niecałe 5h. Jedynie szkoda, że w żadnej z mijanych światyń nie było pieczątek, którymi moglibyśmy ozdobić swój paszport pielgrzyma. W Hiszpanii zdarzało się, że były przy wejściu do kościoła. Może kiedyś i u nas ten szlak się rozwinie......

 

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2018-11-03 13:48:52


NA CAMINO POLACO NIE MA TAKICH PROBLEMÓW Z UZYSKANIEM PIECZĄTKI. ZAPRASZAM. SŁUŻĘ INFORMACJAMI O SZLAKU.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-11-07 08:57:44


 6.11.2028 Korzystając z pięknej listopadowej pogody pielgrzymujemy dalej, w kierunku do SdC. Odcinek Będzin-Sączów, 24 km, dobrze oznakowany o ile posiada się mapkę lub korzysta ze strony 

www.hiking.waymarkedtrails.org-wspaniałe źródło informacji, gdzie mamy pokazany bardzo dokładnie przebieg szlaku ( tego oraz wielu innych) na mapie, każda ulica, każdy zakręt, większy budynek. Mając w ręku tablet lub smartphona nie sposób się zgubić. W terenie jest dość dobre oznakowanie, są naklejki z muszelkami, przeważnie na słupach drogowych, w otwartym terenie lub lesie żółte strzałki na drzewach. Początek szlaku pod zamkiem w Będzinie, można w zamkowym muzeum otrzymać ładną pieczątkę do paszportu pielgrzyma, droga prowadzi koło Muzeum Zagłębia w pałacu Mieroszewskich, wyjście między domami na ulicę Wolności dobrze oznakowane, także trasa przez łąkę na wzgórze św.Doroty. Nie będę opisywać szczegółowo trasy, wspomnę tylko że jedyny punkt gastronomiczny na tej trasie, poza Będzinem, jest w miejscowości Rogoźnik, parę kroków od skrętu z ulicy Kościuszki w ulicę 11 listopada jest lokal typu kebab, gdzie można zjeść coś w rodzaju kebaba, frytek, napić się kawy. Poza tym można liczyć jedynie na sklepy spożywcze we wspomnianym Rogoźniku, Siemoni, Sączowie. W Sączowie znajduje się kościół pod wezwaniem św.Jakuba, dom św.Jakuba, który jest funkcjonującą albergą od 2013 roku. Gościnny ksiądz proboszcz przybija pieczątkę do paszportu, prowadzi ciekawą kronikę na temat Via Regia i wędrujących po niej pielgrzymach. Można poczuć ducha Camino. Stąd już tylko 12 km do Piekar Śląskich, "dwie i pół godziny" drogi-jak mówi ksiądz proboszcz. Obyśmy jeszcze w tym roku sprawdzili na własnych nogach.

 

 

 

 

 

NOWY! Autor: Zofia Szafa | Dodano: 2018-11-07 09:07:19


Juz bilet lotniczy kupiony do Lourdes na 20 czerwca 2019. Stamtąd startuję na Camino Frances . Co za radość! 

NOWY! Autor: Andrzej | Dodano: 2018-11-07 18:12:48


Pani Zofio,to nie ten wątek.

A w temacie jestem zainteresowany dalszym przebiegiem szlaku Via Regia szczególnie na odcinku prowadzącym do  Góry św.Anny, gdzie się kompletnie pogubiłem.

Udanych pięknych dni .Buen Camino

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2018-11-12 21:42:08


12.11.18 Ostatni już wpis w wątku Via Regia Kraków-Piekary Śląskie. Ostatni etap Sączów-Piekary 12 km, dokładnie tak jak podają źródła w internecie i w przewodniku. Zaczynamy od wizyty na plebanii, ksiądz Marek nieobecny, za to Jego przemili rodzice pozwalają nam jeszcze raz zerknąć do domu Św.Jakuba i przybijają ozdobną pieczątkę do paszportu. Kilka budynków za kościołem skręcamy w lewo, kontynuując prosto ulicą Szkolną doszlibyśmy do Częstochowy Jasnogórską Drogą Św.Jakuba. My jednak chcemy dojść do Piekar Śląskich, skręcamy więc w lewo (skret dobrze oznakowany), mijamy cmentarz, przecinamy ulicę KOściuszki i dochodzimy do polnej ścieżki, która idziemy prosto przed siebie, w pole. Scieżka dochodzi do lasu, w który wkraczamy i będziemy nim szli dobrą godzinę aż do Wymysłowa. Droga przez las dobrze oznakowana, słychać szum drogi szybkiego ruchu, mija nas kilku rowerzystów, droga jest utwardzona, drzewa w jesiennej szacie.Przez Wymysłów aż do Piekar bez problemu doprowadzą nas umieszczone na słupach muszelki św.Jakuba.

W Piekarach Śląskich obowiązkowym punktem jest Bazylika Najświętszej Panny Marii i świętego Bartłomieja, a obok Dom Pielgrzyma, gdzie można spróbować kuchni regionalnej (zestawy obiadowe: kluski śląskie, rolada, kapusta z grzybami lub inne warianty za 17-28 zł w zależności od porcji ) oraz Centrum Pielgrzymkowe. Tam ozdobna pieczęć do paszportu, mozliwość wpisania się do księgi pielgrzymów, przy okazji można zobaczyć kto szedł przed nami, okazuje się, że już całkiem sporo osób:-), mozna kupić nową wersję paszportu pielgrzyma  za  10 zł, z białymi kartami (na poprzednich-żółto czerwonych nie było dobrze widac pieczątek z czerwonym tuszem). Możemy też bezpłatnie otrzymać broszurkę z opisem kolejnego etapu do Zbrosławic. Na miejscu są toalety i kawiarenka-niestety poza sezonem czynne do 13. Dalsze etapy drogi są świetnie opracowane na stronie http://www.caminosilesia.pl/przebieg_szlaku,6

Są to odcinki od Piekar Śląskich do Skorogoszczy w sumie 135 km.

Od Piekar Śląskich do Zgorzelca jest 414 km.

Od Piekar Śląskich do Santiago de compostela jest 3566 km

Buen Camino a todos