Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Namiot - spanie na dziko

NOWY! Autor: W&M | Dodano: 2008-04-23 14:22:28


Witam
Mam pytanie
Planujemy wyruszyć w lipcu na trasę Północną. Jak to jest ze spaniem. Czy w namiocie bezpiecznie tak na dziko spać. I jak to jest z prysznicami czy można zapłacić tylko za prysznic w schroniskach, skorzystać z pryszniców w schroniskach??
Z powodów finansowych chcemy jak najmniej wydać, jak najwięcej skorzystać - oczywiście duchowo :)
Pozdrawiam
W&M

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2008-04-23 18:29:10


Na tej trasie w zeszłym roku było  dużo schronisk za donativo, a niektóre po prostu za darmo. Ale namiot może się przydać, bo schronisk nie ma za dużo, a na niektórych odcinkach są tylko pywatne (droższe). W niektórych można się umyć, bo często nie ma niekogo z obsługi, ale nie próbowałam, bo szłam we wrześniu i było maało ludzi.
Za to zawsze można w morzu...

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2008-04-23 21:43:08


Mam zamiar wyruszyc w trase 28 czerwca wiec czytam na temat Camino wszystko co mi wpadnie w rece i z tego co wyczytalam spanie pod namiotami "na dziko" w Hiszpanii nie jest mile widziane lub wrecz niedozwolone. Przeczytajcie koniecznie poradniki, z nich mozna sie bardzo wiele dowiedziec. Zycze dobrej drogi!!!

NOWY! Autor: Sylwia | Dodano: 2008-05-04 12:38:33


do Anki.
  jak bylo z pogoda we wrzesniu?padalo czesto?jakie temperatury?goraco,czy srednio?mokro,sucho?spiwor cienki wystarczy?
  pytanie o naczynia:czy brac kubek,menezke(jak chce sama gotowac?czy brac mala miske plastikowa,do mycia sie?prosze o odpowiedz dzieki

NOWY! Autor: Maria | Dodano: 2008-05-04 15:17:57


Wszystko, co weźmiesz - poniesiesz. W schroniskach są naczynia - jeśli nie ma (zdarzało się w Galicji) - lepiej nie gotować.

Na pewno nie warto nieść miski do mycia.

Cienki śpiwór wystarczy zdecydowanie.

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2008-05-04 20:28:48


Do Sylwii
Zależy którą trasą idziesz. Na francuskiej cienki śpiwór we wrześniu wytarczy, na norte byo zimno (następnym razem wezmę 600g puchowy), nocuje się czasami w górach i było naprawdę zimno.
Na francuskiej w dzień były niezłe upały szczególnie za i po Burgos, padało (lało)
tylko w Galicji i dopiero tam wyciągnęłam płaszcz przeciwdeszczowy, który niejednokrotnie miałam ochotę wywalić.
 Ale poza tym do wytrzymanaia. Na Norte zdecydowanie chłodniej, akurat nie padało.
Moja dobra rada: nie bierz rzeczy, z którymi żal ci sie będzie rozstać (na francuskiej niosłam karimatę, i żal mi było ja wyrzucić, bo to była nasza najlepsza domowa karimata). Ciuchów naprawdę minimalnie, bo i tak codziennie musisz prać, to w czym byłaś. Miałam ze sobą duży kubek metalowy. Jak można było gotować to sobie gotowałam, a jak nie to albo coś na zimno, albo do baru. Grzałkę może bym tym razem wzięła. Ale pamiętaj wszystko masz na plecach, i naprawdę nie warto brać za dużo rzeczy. My część rzeczy, które w przed wyjazdem uważałyśmy za niezbędne
porzuciłyśmy już w SJPP (klapki pod prysznic, miski do jedzenia, trochę kosmetyków), a potem jeszcze odciążyłyśmy nasze plecaki. Moja przyjaciółka np. zostawiła sobie tyklo pół prześcieradła i nogawki w piżamie też obcięła na krótko itd. Ale może masz super kondycję... Pozdrawiam serdecznie

NOWY! Autor: Sylwia | Dodano: 2008-05-05 10:14:49


haha,fajna ta kolezanka.dobra!!!madrze.
 to co Ty karimate mialas,ale nie uzywalas koniec koncow?niepotrzebna?a te klapki naprawde wywalilas?i co bez klapek?tzreba miec chyba wiec2pary spodni,jak piore jedne,to drugie na dupie.oj,za duzo za ciezko.
a jak myslisz,moze wiesz-jaka pogoda na norte w pazdzierniku?
a w czym sie pierze?maja tam jakies miski?czy w zlewie?

NOWY! Autor: Sylwia | Dodano: 2008-05-05 10:33:05


szlak polnocny,myslisz Aniu-trudniejszy?(bardziej wymagajacy)Jak sie samemu idzie,to latwo zgubic?z jakich przewodnikow korzystalas?masz cos dobrego?

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2008-05-05 12:52:34


Śmiej się smiej. Sama zobaczysz, jak to jest. Norte jest śliczna. Blisko morza. Urocze schroniska tuż przy plaży.
Galicja przepiękna. Ale też dużo po asfalcie. Jak jest w pażdzierniku nie wiem, bo byłam we wrześniu i było akurat.

Miałam przewodnik Walkera (wydany przez CSJ w Londynie, po angielsku), ale nie byłam nim zachwycona
(czasami za dokładny, a tam gdzie potrzebowałam wskazówki akurat bardzo ogólny), a poza tym nie miałam mapek (bo nie zauważyłam, że są w oddzielnej broszurce (ha ha ha)), więc czasami na trasie było zabawnie. Miałam wydrukowaną trasę ze strony mundicamino, ale niestety okazała się beznadziejnie niedokładna (przynajmniej dla mnie). Pobuszuj w internecie, bo hiszpanie mieli wydrukowane bardzo fajne opisy
(dla mnie bezużyteczne, bo ja tylko umiałam się zapytać, czy dobrze idę i gdzie schronisko, chociaż nie zawsze potrafiłam zrozumieć, co mi odpowiadają).Trzeba być czujnym, bo znaki miejscami są rzadko, i czasami nie wiadomo, czy muszli  nie ma bo jest oczywiste że idziesz dobrze, czy już się zgubiłaś. Zawsze jakoś w końcu docierałam do schroniska, chociaż raz nie do tego, do którym planowałam rano, bo naprawdę zgubiłam się w górach.
Ale nie jestem jakimś wytrawnym traperem.

NOWY! Autor: mn | Dodano: 2008-05-05 19:24:14


a czy mapki z tej stronki (caminodesantiago.pl) są dokładne? :)

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2008-05-05 20:12:36


Niestey jeszcze wtedy nie było na tej stronie żadnych dokładniejszych mapek., więc nie korzystałam.
 Na francuskiej idzie tyle ludzi, że mapki nie są niezbędne. Można wydębić w SJPP w biurze pielgrzyma rozpiskę skserowaną (proponowana trasa, i różnice poziomów;
ale nam się nie udałao). Ale zawsze wieczorem można zajrzeć do czyjegoś przwodnika i zorientować się w trasie
(i schroniskach) na następny dzień.

O Norte już chyba coś niedługo tu bedzie.

NOWY! Autor: Ola | Dodano: 2008-05-30 16:11:02


hej,
co do spania na dziko to pytalam sie o to wielu wielu ludzi ktorzy przeszli camino i w zasadzie kazdy mowil ze z tym nie ma problemu. Dopiero tu spotykam sie z opinia ze to niedozwolone... w poradnikach czesto tak pisza zeby odstraszyc... ale ja sie nie boje i jak najbardziej spac na dziko bede :)

NOWY! Autor: Andrzej z Żuław | Dodano: 2008-12-29 15:04:02


NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-05-26 13:39:41


No to jak z tym spaniem na dziko?! Wpisy, które czytałem są dosyć dawne, więc może ktoś już przeszedł trasę z namiotem? Jak to wyglądało praktycznie?
Pozdrawiam

NOWY! Autor: marko | Dodano: 2009-06-01 23:20:49


Mam pytanko. Tak naprawdę to ile trzeba przeznaczyć na trasę z SJDP do Santiago. Czy da się iść więcej niż średnio 30 km dziennie. Jakie są wasze doświadczenia.

 

NOWY! Autor: darek | Dodano: 2009-07-10 10:55:58



Zwiedzałem rowerem wybrzeże we Francji nie zawsze jest tak łatwo jak się wydaje ,spanie na dziko udaję się ale często jest bardzo stresowo .wydaję się że miejsce gdzieś na plaży jest dość spokojne a nad ranem wychodzą ludzie z klubów i piją na plaży np.Nicea .Druga sprawa to dużo Marokańczyków i włóczy się bo plażach i parkingach ,szczególnie Marsylia ,jeżeli chodzi o spanie w śpiworku to wrzesień nie zawsze bywa ciepły w nocy czasami może spaść do 12 stopni.Inna sprawa to francuzi też interesują się turystami i kablują też kradną i są bardzo arogandzcy ,Polaków traktują jak przybyszów z Afryki!!!Jedyną jaką pomoc można uzyskać to od starszych ludzi  .Kąpałem się kiedyś ok 1-00 w nocy pod prysznicem na plaży i duże zainteresowanie było gapiów.Całe południowe wybrzeże jest oznaczone tablicami zakaz parkowania campingów i zakaz biwakowania .Można trafić tylko na zaniedbane parkingi gdzie ktoś zniszczył tablice i tłumaczyć się policji że nie ma info o zakazie .Lub na skałach jest pusto ,ale nie wygodnie i duże skarpy .Jeżeli ktoś pojedzie w sezonie lipiec sierpień to w większych miejscowościach ludzie znikają dopiero o 4-00 5-00 rano ,a o 6-00 już biegają po plaży i śmigają na rolkach .Co znalazłem spokojnego to tylko w góre od morza ok 10 km w górach jest spokojnie i tam można coś poszukać do spania w namiocie .Do 19-00 jest straszny upał więc trudno pogodzić rozkładanie namiotu w upale w górach gdy myśli się o plaży ,a też chce się wykąpać .Plaże są płatne leżaki od 5-00 euro ,albo dzikie plaże z Marokańczykami i Azjatami .Tak jest na południu .

NOWY! Autor: Konstanty :) | Dodano: 2010-04-25 15:23:33


proszę o odpowiedź  jak mniej więcej procentowo można określić mozliwość spania niedaleko albergue w namiocie, oczywiscie z mozliwoscią umycia się w albergue i przyrządzenia czegośc do jedzenia, pytam ze względów finansowych a moje pytanie dotyczy całej trasy francuskiej, dziękuję za odp.

 

NOWY! Autor: nikson | Dodano: 2010-05-14 20:03:06


widze, żę nie tlyko ja planuje pod namiotem spać na dziko :D gdzieś przeczytałem wypowiedź, że owszem nie mile widziane jest spanie w namiocie ale ktoś powiedział, że 30 dni spał i żyje i co lepsze ma sie dobrze:) 

NOWY! Autor: Bartosz Ruciński | Dodano: 2010-05-18 14:29:32


Możliwe że już to pisałem, jednak powtorzę się. W ubiegłe wakacje przeszedłem Camino Frances i Finisterre, łącznie ok 900km, śpiąc w namiocie z wyjątkiem 1-2 nocy. W najbliższym czasie wybieram się na Camino Portugalskie z Faro, ok 1050km i także biorę ze sobą namiot. Tak więc jestem doskonałym przykładem że można.

Buen Camino

NOWY! Autor: boga | Dodano: 2010-05-19 12:07:02


Panie Bartoszu, czy mógł Pan (śpiąc w namiocie) korzystać z możliwości umycia się i toalety w alberque ? czy nie miał Pan z tym problemów ?

NOWY! Autor: Bartosz | Dodano: 2010-05-19 13:17:39


Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nigdy nie starałem się o taką możliwość(myłem się w różnego rodzaju zbiornikach wodnych), chociaż, raz poprosiłem o możliwość skorzystania z kuchni i nie było żadnego problemu.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-29 12:10:34


dzięki za pomocne informacje, i proszę o więcej;)

pozdrawiam

NOWY! Autor: Dorota | Dodano: 2010-07-29 15:51:42


Ja byłam na Camino w czerwcu i bardzo często spałam pod namiotem. Szłam z małym psem i było tak, że mi odmawiano w albergue noclegu, wtedy szukałam campingu (są dosyć drogie od 7.70 do 14.80 euro - tyle płaciłam).
Czasami udało mi sie spać przy albergue na trawniku, ale też musiałam płacić za korzystanie z kuchni i łazienki. Jeśli chodzi o płacenie, to było, co łaska (donativo), albo tyle płaciłam, ile inni za nocleg pod dachem. Na dziko nigdy nie spała ze względów bezpieczeństwa, ale po drodze widziałam wiele miejsc w których można rozbić namiot i jeszcze się umyć. Pozdrawiam. Dorota

NOWY! Autor: Jan | Dodano: 2010-08-03 13:28:44


Na początku lipca przeszedłem kawałek Camino del Norte (Irun-Bilbao) i wybierałem schroniska "donativo" - trzy razy. Pozostałe noce spałem "na dziko". Nie było z tym problemu, ważne jest tylko żeby wybrać spokojne miejsce. Chociaż raz spałem na polu tuż przy trasie i nikt mnie nie zaczepiał.

Podczas innych wypraw spałem także w różnych miastach "na dziko" i żyję ;))) - spanie nie jest przestępstwem!

Dobre rady - kłaść się do spania, rozbijać obóz, już jak się ściemnia. W razie kontaku ze służbami - np.: policja, powiedzieć, że jest się pielgrzymem, że noc zastała cię na szlaku, że bałeś się zgubić drogę po ciemku, a nie wiesz gdzie jest najbliższe schronisko itp. Zawsze zbierać swoje śmieci i wywalać je w mieście do kubła!!!

Kościoły na szlaku, w większości przypadków, posiadają portyki, miejsce jakby specjalnie przygotowane dla pielgrzymów do spania. Zresztą opiekun schroniska w Lezama wskazał właśnie takie miejsce do spania osobie, która przyszła z psem. Następnym razem, czyli w przysżłym roku, mam zamiar spać właśnie przy kościołach - jak pielgrzymować to pielgrzymować na 100% ;)))

Namiotu nie brałem, ponieważ doświadczenie z podróży do ciepłych krajów jednoznacznie wskazuje, że jest on zbędnym ciężarem.

Sprawy "higeniczne" można załatwić na kilka sposobów. Np.: pojść na poranną kawę i skorzystać z toalety. Kąpiele w naturalnych zbiornikach wody lub szybkie mycie przy źródełkach. Prsznice na plażach też są OK. W schroniskach "donativo" pewnie też można za darmo wziąć szybki prysznic i iść dalej.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-08-05 13:03:42


Dzięki nowe wiadomości,

jeszcze mam pytanie jak wygląda sprawa w innych krajach (Niemcy, Francja)

pozdrawiam

NOWY! Autor: Jan | Dodano: 2010-08-05 17:20:55


Ani we Francji, ani w Niemczech nie miałem żadnych problemów ze spaniem w różnych dziwnych miejscach. We Francji np. przed wejściem do sklepu, bo był daszek. Rano przyszła pani przywitaliśmy się z uśmiechem na ustach i tyle...

We Włoszech też nie było żdnych problemów, a o tzw. byłej Jugosławi nawet nie wspominam - oczywiście dlatego, że "bezproblemowo" jest. Kiedyś w Austrii jedynie straż graniczna dokonała czynności służbowych, ale jak się okazało tylko dlatego, iż mieli problemy z cyganami masowo i nielegalnie przekraczającymi granice i po wylegitymowaniu życzyli powodzenia w dalszej drodze.

Warto wziąć pod uwagę fakt, iż kierowcy TIRów w rozmowach jakie z nimi prowadziłem podczas "stopa" mówili, że na południu Francji starają się nie zatrzymywać na nocleg bo tam kradną - głównie w okolicach Marsylii.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-08-09 13:29:18


Dzięki panie Janie

Buen Camino

NOWY! Autor: Agniulka | Dodano: 2010-08-15 23:10:18


Ja nie planuję nocowania pod namiotem, ale cały czas waham się, czy nie zabrać go na wszelki wypadek. Może ktoś z doświadczonych caminowiczów poradzi mi coś w tej kwestii? Wybieram się w sezonie wakacyjnym, bo tylko tak pozwala mi praca. Jak duże jest ryzyko nie załapania się na miejsce do spania pod dachem? Czy ma sens nieść namiot na wszelki wypadek? To spory dylemat, bo nie stać mnie w tym momencie na kupno lekkiej jedynki za ponad tysiąc złotych, a noszenie 2 kg więcej to niezły gips. Zastanawiam się nad przeszyciem starej chinki na jednowarstwową jedyneczkę, ale czy jest potrzeba? 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2010-08-16 08:44:16


Z własnego doświadczenia powiem, że szedłem z namiotem w zeszłym roku w lecie (Camino Norte) i plułem sobie w brodę że go w ogóle zabierałem (2 kg). Jest to też oczywiście kwestia budzetu, bo jeśli ktoś nie chce nocować w albergue i zaoszczędzić to może jest to dobra metoda. Ale jeśli nastawiamy się na spanie w albergach i mamy brać namiot "na wszelki wypadek" to ja osobiście odradzam. Można zabrać karimatę i przy braku miejsc przespać się na podłodze w albergue czy nawet pod chmurką.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2010-08-16 09:02:18


Marko pytał: > ile trzeba przeznaczyć na trasę z SJDP do Santiago. Czy da się iść więcej niż średnio 30 km dziennie. Jakie są wasze doświadczenia.

Ja przeszedłem Camino Frances dwa lata temu, i jak zaczynałem to byłem zupełnie nie w formie. Pomimo tego, zdarzyły mi się dwa całodzienne etapy po 40 km (nie planowałem tego, tak po prostu wypadło), a 30 km też było kilka razy. Na początku przyzwyczaić się do plecaka, rozchodzić stopy, mięśnie, stawy. Pierwsze 3-4 etapy najlepiej nie przesadzać, 20-25 km, a potem to już zależy od Twojej fantazji. Ja przeszedłem od SJPP do Santiago w 30 dni, średnio wychodzi dziennie ok. 27 km. A przy okazji, moja waga spadła prawie o 10 kg, co mnie zresztą wcale nie zmartwiło :)

NOWY! Autor: Agniulka | Dodano: 2010-08-16 21:19:58


Spanie na podłodze raczej mnie nie zniechęca, ale to "pod chmurką" juz mnie trochę przeraza. Ze względów bezpieczeństwa i od ludzi i od wezy, skorpionow itp. 

NOWY! Autor: 1000 | Dodano: 2010-08-17 23:15:18


skorpiony?

 

NOWY! Autor: 1000 | Dodano: 2010-08-17 23:20:13


zaliczylem 3 razy camino (frances, norte, primitivo+ingles), pod chmurka spalem z polowe noclegow i jedyne czego mozna sie bac to deszczu nad ranem, a tak powaznie to poza pechem statystyczny(cegla w drewnianym kosciele) mozna spac spokojnie, jest wiele miejsc rowniez zadaszonych (daszek przy kosciele czy wieza cisnien)