Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Bagaz

NOWY! Autor: Ola | Dodano: 2014-08-01 20:34:04


Kochani, mam pilne pytanie, licze na wasza pomoc. Niedlugo razem z przyjaciolmi wyruszam Camino del norte. Z powrotem do Polski mamy w samolocie tylko bagaz podreczny (lecimy ryanairem), bedziemy miec ze soba kije trekkingowe, ktore niekoniecznie skladaja sie na tyle zeby sie w plecaku calkowicie zmiescic. Czy damy rade je przewiezc w podrecznym? (raz ze wzgledu na wymiary i ze to bedzie wystawac, dwa - to kije. na stronie przewoznika nie znalazlam zakazu dotyczacego np trekkingowych, ale o golfowych np juz pisza. ) Czy mial ktos z Was taka sytuacje?? 

NOWY! Autor: Teb | Dodano: 2014-08-01 21:27:06


Polecam temat

http://www.caminodesantiago.pl/forum/1864

Ponadto dodam, że osoba niepełnosprawna może wejść z kijkami bez ostrych końców do samolotu po okazaniu legitymacji osoby niepełnosprawnej.(najlepiej karty parkingowej, bo legitymacja po polsku jest trochę niezrozumiała:) ).

Skoro leci Was kilka osób rozważcie wykupienie 1 bagażu rejestrowanego a drogę powrotną

Szczęść Boże

Tomek

NOWY! Autor: ola | Dodano: 2014-08-01 22:06:58


Dziekuje Ci. Mamy juz kupione bilety tylko z podrecznym, wiec najlepsze rozwiazanie to faktycznie bedzie zostawienie kijkow przy albergue, moze komus sie przydadza :)

NOWY! Autor: Teb | Dodano: 2014-08-02 08:07:35


Dokupienie bagażu przez internet nawet dzień przed odlotem nie wpływa na cenę. Sam kiedyś wpadłem na pomysł, że przywiozę do domu kilka butelek malagi. Kupiłem szmacianą torbę u Chińczyka, z wystawki w albergue wziąłem karimatę i śpiwór, spakowałem i nadałem jako bagaż rejestrowany. Moje kijki w tej torbie stanowiły stelaż.

Tomek

NOWY! Autor: agata | Dodano: 2014-08-02 09:22:34


Niedawno wracałyśmy samolotem z Santiago, było nas trzy i miałyśmy składane kijki w bagażu podręcznym. Dwóm osobom kazano kijki wyjąć a jedna przewiozła. A dlczego tak wyszło nie mamy pojęcia.KIjki kupiłyśmy w Hiszpanii ( 5 euro) wiec strata niewielka tylka te wspomnienia.........

NOWY! Autor: J | Dodano: 2014-08-02 12:42:01


@Teb

rozczarowałeś mnie,przecież w tym kącie w tym Albergue (Weź co potrzebujesz-zostaw co masz zbędne) pozostawione przez pielgrzymów rzeczy mają służyć pielgrzymom.Może który w Drodze zgubił co, lub został okradziony,więc może sobie w ten sposób uzupełnić pielgrzymie utensylia.

Pomyśl nad tym i napraw przy okazji swój błąd.

NOWY! Autor: dobrylibero | Dodano: 2014-08-02 13:09:04


@J

Coś masz ewidentnie do Teba, bo już któryś raz takie głupie zaczepki na forum, w których nie ma żartu ale jakaś taka uraza. A w ogóle są to często duperele. Rozumiem spierać się (nie kłócić) o ważne sprawy - wydaje mi się, że na tym forum więcej by się takich zdrowych sprzeczek przydało bo jest czasmi zbyt politycznie poprawnie, ale czepiać o duperele - kiepskie to. Nie wiem kto zaczął i (czy w ogóle ktoś), ale on już tu podawał kilka razy swój adres mailowy. Jak Cię na serio coś gryzie weź do niego napisz i mu wyjaśnij co takiego a nie na forum publicznym tak się bez sensu podcinać. Tak sprawy między sobą załatwiają mężczyźni.

 

Zwarzywszy, że ewidentnie nie masz racji. Rzeczy w schroniskach są po to, aby ktoś z nich skorzystał. Ktoś zostawia, ktoś bierze - to samoregulujący się system. Nigdzie nie jest napisane, że w tym samym schronisku co wziąłeć, musisz zostawić. Zresztą nigdzie nie jest nic w tej kwesti zapisane - ten system działa w oparciu o odruchy serca. Jak są wielkie zawsze będzie więcej dających niż biorących. A i w sumie nie wiesz tego - może Teb w innych schroniskach coś zostawił. Skąd więc od razu zakładasz, że mu się nie należało - czy on nie był pielgrzymem? Z mojego doświadczenia, więcej ludzi zostawia coś niż bierze i w niektórych widziałem, że wiele gadżetów zalega (chociażby na Monte de Gozo było kilka półek tego i nikt nie chciał brać)

 

Sorry, nie chciałem strofować - ale Ty masz coś ewidentnie do Teba, wyrzucasz to publicznie i zaczęło mnie to męczyć.

 

Pzdr

NOWY! Autor: debiut na camino | Dodano: 2014-08-02 14:04:58


no bo komu są jeszcze potrzebne np.kije trekingowe czy karimaty na ostatnich 5-ciu kilometrach Camino?Dlatego zostawiają na Monte de Gozo.Propozycja moja jest taka,żeby zorganizować pielgrzymkę w odwrotnym kierunku i to co zostało pozostawione jako zbędne naMdG prenieść na miejsce "startu"np. doSJPdP.Jestem pewien że dla wielu z Nas byłby rozwiązany problem z np.przewozem kijów Ja swoje kije wysyłam pocztą,ale zabierać z powrotem nie mam zamiaru,zostaną na Muxii.

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2014-08-02 14:20:06


Witam

Bagaż podręczny jest ograniczony wagą i rozmiarem ?

Pytam bo nigdy jeszcze nie leciałem.

Jak potraktują plecak 65 litrów , aparat w pokrówcu wielkości torebki damskiej ?

 

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2014-08-02 15:43:07


@szymek

tak- bagaż podręczny jest ograniczony zarówno wymiarowo jak i wagowo.

Musisz sprawdzic sobie na stronie swojej linii lotniczej jakie wymiary bagażu spełniają wymagania bagażu podręcznego. Na lotnisku są takie pojemniki które szybko sprawdzają wymiary bagażu i jak się nie zmieścisz to musisz nadać bagaż do luku bagażowego (za opłatą w liniach np Wizzair lub podobne). W bagażu nie możesz mieć wielu rzeczy, ale o tym przeczytasz na stronie swojej linii.

Waga- jest to najczęściej 10kg.

Plecak 65l czyba się nie zmieści w limicie wymiarów.

pozdrawiam

NOWY! Autor: dobrylibero | Dodano: 2014-08-02 17:32:20


@Szymek Krusz

Ogólnie to co Ola. Dodam tylko, że każde linie mają nieoficjalną tolerancję na wymiary i wagę bagażu. Jeżeli przekroczysz bagaż główny o kilkaset gram (nawet do kilograma) to machną ręką. Przy podręcznym nie tyle co sprawdzają wagę ile wymiar. Wyłapują to tak na oko i jak wygląda podejrzanie to każą wkładać w taką ramkę, która spełnia wymiary. Problem w tym, że jak cię złapią na tym etapie, to musisz wyrzucać, ewentualnie słono płacić, bo to już jest kolejka na pokład.

 

Najgorsze w tym były zawsze linie Ryanair. W zeszłym roku (po tym jak zostali wybrani w UK najgorszymi liniami pod względem obsługi klienta) trochę poluzowali i wprowadzili dodatkowy bagaż podręczny typu damska torebka (a więc pewnie i aparat). A plecak 65l na pewno będzie przekraczał, nawet gdyby był na wpół pusty - bo ma pewnie wewnętrzny stelaż. Mój znajomy dzisiaj leciał z 35 litrowym na wakacje, przekraczał długość o 5cm ale tyle to szło ścisnąć.

 

Są różne taktyki na ominięcie lekkiego nadwymiaru w podręcznym. Jak to jest plecak, to zawsze zarzucasz na ramię tylko jeden pasek, żeby wyglądało że leciutki i swobodnie przechodzisz z kartą pokładową cały czas stojąc przodem do osoby obsługującej. Jeszcze mi nigdy nie zakwestionowali.

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2014-08-02 19:44:32


@dobrylibero

nie mam nic do Teba,tak spontanicznie przyszło mi na myśl,że to co dla pielgrzyma  ostało się w ‘‘kącie‘ ma służyć na prawdę tym co są w potrzebie.Wydawało mi się postępowanie Teba  nadużyciem,ale można mieć na to też inne spojrzenie.Nie chciałem wywoływać zamętu i nikogo przez to dyskredytować.Dajemy tu na forum wyrazy odrzucania pewnych zachowań, ot takie krytyczne spojrzenie.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: dobrylibero | Dodano: 2014-08-02 19:56:05


@J

Jeśli tak, to spoko. Dzięki za wyjaśnienie. Pozdrawiam

NOWY! Autor: Teb | Dodano: 2014-08-03 12:59:28


@J

Myślę, że debiut na camino już wyjaśnił, że wystawka w Monte do Gozo bardziej służy zostawianiu niż braniu. Śpiwory, karimaty, kijki zostają tu dlatego, że ich właściciel ogranicza swój bagaż do wielkości akceptowalnej jako bagaż podręczny.

Jeśli mają ponownie trafić do obiegu muszą w jakiś sposób pokonać trasę z końca Drogi na jej początek, choćby przez Polskę.

Zgodnie z sugestią debiut na camino w tym roku będę szedł "pod prąd" i jest szansa, że jakieś moje rzeczy zostaną w Lourdes i może kiedyś je odnajdę w SdC. Muszę chyba je w jakiś specjany sposób oznaczyc, bym mógł je rozpoznać po latach :)

Pozdrowienia

Tomek

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-08-04 22:27:06


o kijkach, leciałam Ryanair'em z Santiago do Madrytu 30 maja. Po prześwietleniu bagażu podręcznego poproszono mnie o wyjęcie składanych kijków z plecaka i nadaniu ich bezpłatnie na bagaż rejestrowany. Jak odbierałam je na lotnisku w Madrycie widziałam jeszcze dwa komplety samotnych trekkingów kręcących się wśród walizek. Dalszą podróż moje kijki (Madryt - Kraków) odbyły w plecaku w kabinie samolotu, ponieważ w Madrycie nikt nie przyczepił się do ich obecności. I od czego to zależy? Chyba tylko od "widzimisię". Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

NOWY! Autor: dobrylibero | Dodano: 2014-08-04 23:22:01


Taka prawda. W tych wszystkich przepisach lotniczych wiele rzeczy zależy od człowieka, z którym masz styczność - jeden się uprze, inny machnie ręką - szczególnie jak coś tylko nieznacznie przekracza przepisy. Jest też ogólna zasada, że wszystkie te droższe linie są bardziej wyrozumiałe, a te tanie chcą zarabiać na wszystkim i szukają czasami dziury w całym, byle coś od ciebie wyszarpnąć

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2015-03-02 16:17:03


Spakowałam plecak. Wszystko mam ultralekkie i lekkie a wyszło ponad 7 kg. A to jeszcze nie wszystko co powinnam spakować. Jeszcze igły, talki, spirytus i inne ..... Z drobnych rzeczy dojdzie jeszcze z 1kg. Jestem przerażona. Jaki mieliście bagaż????

Ja wiem - 10% wagi ciała. Jednak jeśli ktoś waży ok. 60 kg [to nie jest moja waga :-)) - czy to znaczy że w 6 kg się mieści? albi powinien się zmieścić - bo nie da rady????? 

Wydaje mi się, że już nic nie można wyjąć. Ale może jednak? Macie jakieś pomysły - co jest naprawdę zbędnę?

Pozdrawiam

Joanna

 

NOWY! Autor: minimalista | Dodano: 2015-03-02 17:09:44


Na nogach sandały i na sobie wszystko ultra lekkie. W plecaku klapki i po jednej parze skarpetek,gaci,koszulka, krótkie spodnie i drobiazgi ...+ składana parasolka./po drodze wyrzucona/ więc waga plecaka spadła do 4 kg + 1.5 L woda i coś do jedzienia = 5.5kg Jak coś wiecej potrzeba to wszystko kupisz po drodze,lub wyrzucisz co zbyteczne.

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-02 17:27:03


Hej Aśka, wypisz co masz w tym plecaku, to pomożemy skreślać. Już teraz widzę kilka rzeczy, które będziesz mogła podarować na Caritas, przy okazji uchronisz swoje delikatne plecy przed skoliozą.

NOWY! Autor: Peter Alex | Dodano: 2015-03-02 17:40:37


@Joanna 

polecam wpis innej Joanny - Bagaż tylko dla kobiet

Może pomoże Ci w rozterkach w trakcie przygotowań.

 

Pax
Peter Alex

NOWY! Autor: minimalista | Dodano: 2015-03-02 19:02:09


Śpiwór najlepszy taki letni z kapturem i niską wagą (600) i  gaza,lub nalutki szybkoschnący recznik.

 

NOWY! Autor: Aśka | Dodano: 2015-03-02 20:10:55


No więc w plecaku i na sobie mam przygotowane zabrać:

śpiwór, mata, zestaw do spania, 2 pary bielizny, 3-cia na sobie, spodnie do marszu [na sobie], spodnie lekkie [na ciepłe dni i awaryjne sytuacje - w plecaku], sweter puchowy [na popołudnia], dwie koszulki [z tego jedna na sobie] wełniane, kamizelka [na sobie], jedna koszulka wełniana [krótki rękaw], klapki [pod prysznic], buty do biegania [na popołudnia], buty trekkingowe [na sobie], spodnie od deszczu, kurtka od deszczu i wiatru [na początu na sobie], jedna para skarpet wełnianych na sobie, druga w bagażu, ręcznik plastikowy [brrrr..], kosmetyczka, wydrukowany przewodnik, przewodnik Rother; aparat, kabelki do aparatu, telefonu, czołówka, kabelek do czołówki, czapka z daszkiem. I to wszystko. 

Waży to ok. 7 kg. A jeszcze nie ma leków, wody, ...., kijków, pieniędzy, kart kredytowych :-))))

Nie wiem - co tak waży? A ile będzie ważyło jak dopakuję kurtkę????

Pozdrawiam

Aśka

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-02 20:53:50


Do: Aśka

Asiu (wybacz zdrobnienie, ale do żony tez tak mówię) nie panikuj, zgoda? Żeby była jasność : nie byłem na Camino - wybieram się w maju, więc z bagażem też się szarpię i mimo szzerych chęci wciąz jestem w okolicach 10 kg przy pełnym załadunku (znaczy woda, prowiant na pierwsze dni itp.) a ważę kilogramów 80. Szczęśliwie się składa, że mam sąsiada himalaistę, drugiego, który jest osobistym trenerem od kulturystyki fitnesu i innych takich i wreszcie - po skończonym medyku kilku zaprzyjażnionych fizjoterapeutow. Zasada 10% jest dobra i praktyczna, ale to wskazówka, nie siermiężne prawo. Zastanów się - załóżmy że ważyłabyś 70 kg i zabierała plecak o takiej samej wadze - idealnej w tym wypadku wobec wagi ciała.Sama sobie odpowiedz - czy twój organizm lepiej zniósłby 10 kilogramową nadwagę czy raczej plecak o kilogram za ciężki... o ile wskazują moje treningi z pełnym obciążeniem - dobry i dobrze ustawiony plecak pozwoli ci iść nawet z tak nieznaczną nadwaga pelcaka. Moja rada - weź z kuchni wagę spożywczą i zwaz każdą rzecz(ja tak zrobilem, słowo). Przekonasz się, że pojedyńczo każda z rzeczy waży niewiele i aby zredukowac całą wagę plecaka musiałabyś na dobra sprawę wyrzucić wile z nich. Dlatego zwróć uwagę na rzeczy najcięższe. u mnie (poza pojemnikiem na wodę oczywiście) najcięższy okazal się scyzoryk :) te elementy albo zamień na lżejsze, albo na bardziej uniwersalne (dla przykładu - moja wymarzoną czołówkę revolt ładowaną kablem zastąpiłem zeszłorocznym modelem storma - nie ładowanym. kabel mam dwustronny, dzięki czemu ładuję i aparat i telefon). Z zestawu do spania zrezygnowałem (tak wiem, z kobietami nie ma tak prosto), ponieważ musisz odpowiedzieć sobie na pytania jak zamierzasz się przebrać w ciuchy do marszu - tak? Bierzesz śpiwór mumię? No to musisz być doprawdy filigranowa, żeby dokonać w nim takiej sztuki, ja mimo sporego doświadczenia w mumiii nie jestem w stanie.

Z twojego zestawu wiele rzeczy nie wynika - spodnie do marszu i spodnie lekkie na ciepłe dni - nie kumam to w jakich idziesz? jko kobieta swobodnie wbij się w legginsy a na deszczowe dni założysz na nie przeciwdeszczowe (ja mam Paco 200g.) . Sweter/polar/stretch - jak tam sobie winszujesz ale na cholerę ci kamizelka? W marszu wytworzysz sporo ciepła (przejdź się w tym co planujesz zabrać i zdecyduj) więc po 10 kamizelka wraz ze swetrem wyląduje w plecaku i powiększy jego wagę. Jeżeli boisz się o ciepłotę w poranki - wybierz under armor (takie cienkie lekkie coś (np. brubecka dobre i niedrogie) na co założysz w ekstremalnyh sytuacjach cieplejsza koszulkę i ewentualnie sweter/polar/strzetch i ewentualnie w razie mrozu kurtkę.

Właśnie - kurtkę wymieniłas swa razy - dwie bierzesz? jak tak weź tylko tę od deszczu - od wiatru chroni puchowy sweter/polar/stretch a na bank ochroni cię under armor. Jeśli mniej więcej to się zgadza z twoją wizją użytkowania - to przyjmij gratulacje, ja jak widzisz mam 3 kilo więcej a niosę to samo. Zważ pusty plecak - czasami tu kryje się problem. W co zapakowałaś rzeczy? są luzem czy masz je w workach - jakich? Wodoszczelnych? Też mam takie, ale ważą swoje. Zaręczam ci że od roku testuję każdy element który zdecydowałem się zabrać i zapewniam cię, że próbowałem i warunków zimowych i totalnie letnich. twój zestaw nie jest zły czy niewłaściwie dobrany. Po pierwsze nie przewidzisz na bank pogody więc doświadczenia innych caminowiczów moga się okazać nietrafione wobec tych które cię spotkają.daj się sobie samej przekonać, co zdecydujesz się zostawić, to też element drogi.Przeciez chyba nie liczysz na to że przemkniez po szlaku jak wiosenna bryza i nawet nie mpoczujesz że tam byłaś, nie?

Podkreślam - mój punkt widzenia nie ma odniesienia w doświadczeniach z Camino, to wnioski płynące z rocznego decydowania, pakowania i rozpakowywania po kilka razy. Nie unikniesz ciężaru, zmęczenia zwątpienia. W któryms momencie jak opadniesz z sił, to raczej bez znaczenia będzie, czy wyciskając nowo zakupioną pastę do zębów do zlewu oszczędzisz 20 g w plecaku. Odpoczniesz  i pójdziesz dalej... mam szczerą nadzieję (choć jak mój szef mawia "nadzieja to nie jest k... żadna strategia) i tego ci życzę a bardziej doświadczonych informuję że z radością powitam każdą krytykę mojego toku rozumowania po czym postapię p oswojemu nie wdając się w długie forumowe dyskusje.

pozdrawiam wszystkich,

Maciek

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-02 20:54:38


Ta zasada +-10% wagi jest elastyczna. W gruncie rzeczy zależy też od pory roku, w której idziesz. Ja szedłem w lipcu to np. kurtki nie potrzebowałem, jak się zrobiło chłodniej to miałem 1 długi rękaw (bluza z kapturem, więc i przy drobnym deszczu wystarczyła), a jak większy deszcz to peleryna, a w praktyce wejście pod daszek bo padało kilka razy (głównie pod koniec). Miałem też tylko klapki i buty trekingowe - Ty jeszcze bierzesz drugą parę. Jak wychodziłem na miasto wieczorem to spowrotem w buty trekingowe. Kwestia gustu, mi to nie przeszkadzało. A jak gdzieś blisko to nawet klapki. Spodnie od deszczu mogą być drugą - awaryjną parą spodni - zależy jakie to spodnie, też kwestia przemyślenia.

 

Ręcznik plastikowy - ??? - ciekawe. Ale ok, ręcznik jest. Niektórzy podpowiadają tu gazę, może też dobre rozwiązanie jak się chce zbić kilogramy, ja miałem ręcznik. Rzeczy w stylu spirytus i środki opatrunkowe - kwestia podejścia. Ja nie miałem. Wszystko można kupić na miejscu, w schroniskach prawie zawsze są też zostawiane przez innych pielgrzymów. Może warto swoje mieć plastry i jeden bandaż elastyczny i tyle.

 

Jeszcze jest kosmetyczka - nie wnikam w zawartośc, ale to może być od 200gr - 1,5kg. Może tam coś się da zredukować. Rozumiem, że żel pod prysznic, pasta i szczoteczka do zębów to wersja zbyt okrojona, ale można przynajmniej starać się do niej zbliżyć:)

 

Zestaw do spania - czy to tylko śpiwór i prześcieradło, czy jakieś powłoczki na podusie itd. Bo tą ostatnią może spełniać worek od śpiwora ze swetrem w środku.

 

A ogólnie 7kg, plus woda i coś do jedzenia = 9kg. Jest ciężko, ale tragedii nie ma. Idziesz w marcu. Według mnie górna granica. Ja miałem ok. 6kg+woda jedzenie. Ale to było lato. Pozdrawiam i życzę odwagi do podjęcia jeszcze kilku radykalnych cięć w bagażu.

 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-02 21:40:42


Acha, jeżeli śpisz w albergach to mata nie jest potrzebna. Ja nie miałem. Nawet gdyby schronisko było przepełnione, a by chcieli Cię przyjąć awaryjnie (w marcu to i tak nie grozi), to mają często jakieś dostawki, łóżka polowe, materace...

 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-03 01:38:47


Jeszcze do Aśki, bo buszując wieczorem w necie natrafiłem na blog gościa (chyba ze Stanów), który na Camino wybrał się z plecakiem ważącym 19kg. Miał dwa telefony, iPada i Maca, przez który codziennie uaktualniał swojego bloga. Do każdego urządzenia ładowarki. Ponadto elektroniczną uzdatniarkę do wody i wypasioną apteczkę z lekami, w tym na astmę, na którą nigdy nie cierpiał. Tak na wszelki wypadek. Od 4 dnia zaczął się tego stopniowo pozbywać, a na blogu nabijać z samego siebie. W stosunku do niego jesteś blisko ideału już teraz. Ta zasada 10% wagi ciała odnosi się do ludzi, którzy z góry zakładają określony, dosyć surowy, rytm wędrówki (codzienne pranie) i pielgrzymem jestem i jak pielgrzym wygladam nie tylko w drodze, ale również po dojściu na miejsce wieczorem, kiedy wybieram się na miasto. No i jak napisałem zależy też od pory roku. I nie bierz tych wszystkich rad, również moich, jak dekalogu. Nawet jak pójdziesz z tym co masz teraz, na pewno będziesz mieć udane Camino. A jak uda Ci się chociaż 0,5kg utrącić, będziesz mieć większą frajdę z samej wędrówki. Pzdr i Buen Camino

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-03-03 07:31:22


7kg to raczej normalnie, bez paniki. Jesli chodzi o redujcję, to ja w tym roku postanowiłam, mimo wszystko, na zmianę plecaka. Miałam Deuter Guide i sprawił sie nieźle, ale sam ważył prawie 1,5kg. Wyciągnęłam aluminiowy stelaż, ale i tak był ciężki. W tym roku kupiłam Osprey Talon 33 - prawie połowę lżejszy, a chyba bardziej praktyczny.

Z takich "gadżetowych" roziązań, to polecam dwa rozwiązania. Zamiast spirytusu (pewnie ze 100g) woda utleniona w żelu, w małej tubie. Tradycyjną pastę do zębów (kolejne 100g) proponuje zastąpić koncetratem (7g) w malutkiej tubie, która wystarczy na całą wędrówkę.

Miałam też szampon i mydło w płatkach, ale sprawidziły się średnio, choć też było 200g mniej.

Karimaty nie miałam (Camino Primitivo), nie była potrzebna, chociaż znajomi mówili, że spali na sali gimnastycznej niedaleko Santiago.

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2015-03-03 08:27:43


do Joanny

1. Plecak 7 kg to wcale nie jest dużo :) Ja szłam z 9 kg (w tym woda i coś małego do zjedzenia) i naprawdę nie był to bagaż uciążliwy.

2. Mydło w kostce do mycia i do prania.

3. Nietłusty balsam przeciwsłoneczny, który zastąpi Ci również balsam po kapieli, krem do rąk i krem do twarzy.

4. Bardzo sprawdziły mi się jednorazowe saszetki szampon plus odżywka.

5. Nie bierz całych opakowań lekarstw - nie ma potrzeby. Po pierwsze na pewno nie zachorujesz :) A gdyby coś to lekarstwa mozna dokupić. Polecam spirytus dezynfrkujący w płatkach.

6. Puchowy sweter odradzam. Zabierz tylko to co szybko schnie - to jest bardzo ważne.

I BARDZO WAŻNE. Poczytaj w internecie jak prawidłowo zapakować plecak i dokładnie i starannie dopasuj go.

BUEN CAMINO :)

NOWY! Autor: Aneta | Dodano: 2015-03-03 08:30:06


Do Joanny:

zamiast puchowego swetra i dodatkowej kurtki weź koszulkę termiczną i/albo polar. Lepiej pokombinować ubieranie sie na cebulke w chłodne dni.

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-03 10:37:49


Asia@ a że swojej strony dodam zamiast 2 par butów + klapki zabierz sandały trekkingowe szybkoschnace np Keeny, Teva można w nich pod prysznic i można w chodzić w łatwiejszym terenie noga nie poci się. Karimate wywal nie będzie potrzebna. Rzeczy, bielizna, koszulki skarpety szybkoschnace to podstawa jak spełniają te warunki zwykle są lekkie. możesz mieć problem z wysuszeniem wełny fajna nie wchłania zapachów ale długo schnie. Proponuję dołożyć do bagażu prześcieradło p. pchłom moją koleżankę pogryzly w jednej z alberg a spotkałem w zeszłym roku 2 osoby tak pożarte, że musiały korzystać z pomocy lekarskiej ( odczyty uczuleniowe). Najlżejszy plecak osprey Exos waga ok 1 kg. Po przejściu Camino francuskiego straciłem na wadze ok 7 kg więc co tydzień 1,5 kg wg tej relacji musiałbym wywalić rzeczy z plecaka (waga plecaka- 10% masy ciała.) wg mnie podstawą jest dobrze fachowo dobrany plecak, plecak noszą biodra, a nie ramiona, jego właściwe zapakowane, info masz w necie, a nie 10% wagi. Następna sprawa to dobrze rozchodzone buty o numer większe i grube niekoniecznie wełniane skarpety chroniące stopę przed drganiami i mikrourazami podeszwy.Buen Camino

NOWY! Autor: Aśka | Dodano: 2015-03-03 14:39:29


Przeczytałam wszystkie rady. Serdecznie Dziękuję. 

Nie napisałam wcześniej że wyruszam w drogę 25.03. [taki przełom zimy/wiosny, pogoda może być różna].

Napiszę co zapakowałam. To już będzie wersja optymalna [bo przed wyjazdem muszę jszcze popracować aby pokończyć prace i już nie będzie czasu na zastanawianie się].

Plecak mam Osprey'a - Sirrus 36. Testowałam też Exsosa, ale wydał mi się mało stabilny i strasznie "przewiewny/zwiewny' - nie wiem czy by wytrzymał 35 dni w drodze.

Co do butów - zastanawiałam się nad sandałami Keena jako dodatkowymi, ale po lekturze bloga Pani z Nowej Zelandii [chyba?], która już któryś raz idzie, zdecydowałam się na buty do biegania - są bardzo lekkie, i noga wieczorami odpocznie. Buty do drogi - to trekkingowe Meindle [klasa A/B], testowane już kilka lat. Lekkie klapki pod przysznic.

Jeśli chodzi o skarpety - nalepsze po przeprowadzonych testach okazały się być wełniane Smartwool'a specjalne do chodzenia długiego [są ciepłe, noga się dobrze amortyzuje]. W tych jak do tej pory nie miałam odbitych pięt, inne niestety były za cienkie. Zastanawiam się nad wkładkami - ktoś na forum dobrze o nich pisał.

Kosmetyczka a w niej rzeczy najpotrzebniejsze, czyli: mydło - w płatkach, szamponu nie biorę [szaszetki kupię po drodze]. Krem - jeszcze się zastanowię jaki - podróżnicy rowerowi twierdzą, że uniwersalny jest jednak nadal Nivea, tylko nie ten w Polsce sprzedawany. 

Kurtkę biorę jedną [ma mnie ochronić przed deszczem i wiatrem]. Do ochrony przed zimnem - koszulka wełniana 200 Icebreaker i do tego - albo - ta nieszczęsna kamizelka [niestety musi być, bez niej się nie ruszę :-))), a tak na serio, to jestem po kilku zapaleniach płuc, i jest ona moją ochroną przed przewianiem przypadkowym], - albo dodatkowy Icebreaker 260 [nie wiem jakie temperatury są w marcu/kwietniu - czyli w zależności od aury].

Spodnie do marszu na początek - to wełniane, wygodne też firmy Smartwool, póżniej - zobaczę jak z pogodą, albo pójdą dalej, albo wyślę do domu [zależeć to będzie od pogody]. W badażu będą jeszcze jedne - do chodzenia, ale już lekkie.

W bagażu będzie jeszcze jedna koszulka wełniana Icebreaker 200 [na czas suszenia tej pierwszej] i ten sweter [na po drodze/popołudnia]. Do tego jeszcze spodnie od deszczu i to coś do spania, czyli koszulka i legginsy + skarpetki [bawełnane] + śpiwór.  

Ręcznik - szybkoschnący [strasznie nie lubię, ale jest lekki i rzeczywiście szybko schnie]. Jako dodatkowy bagaż/nadbagaż - biorę miskę plastikową do moczenia nóg. Dobrze wymoczone nogi to jakaś część powodzenia w drodze.

Nad matą będę się zastanawiać - chociaż jest bardzo lekka [340 g], ale rzeczywiście może nie być konieczna.

Co do prześcieradła, nie wiedziałam że coś takiego jest. Jak można to nabyć? Chodzi mi o to prześcieradło do odstraszania insektów.

Co do informacji nt środków na nogi, myślałam że spirytus jest tylko w postaci płynnej, a okazuje się że można kupić żel. Fajnie.

Do tego deska + nóż + mata do siedzenia + opakowanie małe plastikowe na rzesztki jedzenia. Aparat fotograficzny + telefon + akumulator + czołówka + kabelki.

Przewodnik Rother + wydrukowany przewodnik ze strony forum.

Używek żadnych nie biorę, tę jedną - którą używam [wino czerwone wytrawne], kupię po drodze. Zapakuję jeszcze tylko kilka tabletek od bólu i od biegunki (piszą że jest to częsta przypadłość - czy to prawda???).

Co wy na to. Bez maty jest ok. 6,90 kg. Moje 10% to 7,20 kg, ale jeszce trzeba doliczyć dokumenty, bilety, pieniądze, notesik i trochę jedzenia i wodę.

Zasatanawiam się też nad woreczkami. Rzeczywiście te specjalne są trochę ciężkie - każdy ma zapięcie, które waży. Może po prostu zwykłe foliowe. Plecak przecież ma ochronę przed deszczem.

Czy macie informacje nt ubezpieczenia. Warta zaproponowała mi za 205 zł ubezpieczenie na 250.000,00. Nie wiem tylko czy takie wysokie jest konieczne. Również czy OC [opcja do travelki] jest konieczne.

Pozdrawiam

Aśka

 

NOWY! Autor: B. i M. | Dodano: 2015-03-03 15:35:28


Asiu, zbędna będzie deska i miska, weź natomiast kubeczek choćby plastikowy z uszkiem i choć trochę papieru toaletowego.

Najważniejsza w apteczce jest WAZELINA. W białym pudełeczku, waga 30 g. codziennie przed snem smarujesz stopy, doskonale chroni przed otarciami, odparzeniami, a po powrocie stópki jak u niemowlaczka :)  Kamizelka się nie przyda. Jej rolę ochronną doskonale przejmie plecak.Też już bym chciała się pakować :)) Buen Camino! Basia

NOWY! Autor: Aśka | Dodano: 2015-03-03 15:55:23


Kubeczek zapomiałam dopisać a o paperze toaletowym - zapomiałam :-)

Dzięki.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2015-03-03 17:59:07


Asiu, jeszcze coś na głowę.

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-03 19:24:13


Asia@ Asiu podstawą są suche dobrze natłuszczone stopy to gwarancja braku otarć, dlatego skarpety odprowadzajace na zewnątrz wilgoć a nie trzymajace ją w sobie, i dobrze odprowadzajace wilgoć buty- noga się strasznie poci w czasie dlugiego marszu.Dodatkowy bagaż to ok 1,5 kg litr wody w zależności jak bardzo się pocisz + 0,5 żywności jakis banan, pomarańcza kawałek czekolady, pozostałą kupisz w okolicy albergi więc noszenie Ci odpada chyba ,że w danej miejscowości nie ma sklepu lub jest objazdowy.Nie doczytałem się w bagażu kijów trekingowych - gorąco polecam odciążają w ok 20% stawy kolanowe.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2015-03-03 19:28:55


Ja miałam jeszcze agrafki. Ale nie miałam ani deski, ani noża, ani maty do siedzenia. Niepotrzebna w schronisku jest też karimata. W apteczce miałam leki przeciwbólowe, coś na przeziębienie, plastry (zwyjkłe, najzwyklejsze - nie na odciski), Sudocrem (małe opakowanie, dobry na wszelakie rany i otarcia), coś na ewentualne biegunki. Do tego mały plastikowy kubek, składana miska z wieczkiem i spork. A co do ubezpieczenia: jeśli jesteś ubezpieczona w Polsce to polecam wyrobić sobie kartę EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego), po okazaniu tego dokumentu w razie problemu (odpukać) u lekarza na Camino powinni Ci udzielić bezpłatnej pomocy. A na szyję proponuję wziąć bufkę - w zimne dni zagrzeje, w cieplejsze zasłoni kark przed słońcem. Możesz wziąć sobie też nerkę na dokumenty - jak zostawiałam plecak w schronisku to dokumenty czy pieniądze miałam zawsze przy sobie. Postaraj się też zaopatrzyć swój plecak w elementy odblaskowe - ja wychodziłam jeszcze przed wschodem słońca, a wtedy bezpieczniej jest jeśli ktoś na drodze ma w ogóle jakąś możliwość żeby Cię zauważyć

 

Buen Camino!

NOWY! Autor: Vagabond | Dodano: 2015-03-03 19:44:48


Nim się zdecydowałem uprzedziła mnie Agnieszka. Ważne by kapelusz albo chustka osłaniały kark. Jeżeli o tym zapomnisz poparzenie słoneczne gwarantowane. Wiem co piszę. Ciągle mam blizny po takiej przygodzie. Do listy tego co weżmiesz ze sobą dopisz koniecznie korkociąg, może być luzem albo w zestawie np. ze scyzorykiem, ale być musi. Pielgrzym bez korkociąga jest jak ....(dopisz własne porównanie). Vagabond

NOWY! Autor: Vagabond | Dodano: 2015-03-03 20:01:57


Przeczytałe jeszcze raz wpis Agnieszki. Mam najgorsze doświadczenie z "nerką" na dokumenty i pieniądze. Przy każdym zdejmowaniu albo wkładaniu ubrania trzeba ją też zdejmować. Teraz noszę to wszystko w małej sakiewce (paszportówce) zawieszonej na szyi i ukrytej pod koszulą. Może mężczyżnie łatwiej jest ją ukryć ale mam też pewność że jej nie utacę. Newet w nocy mam ją na sobie. V.

NOWY! Autor: Aśka | Dodano: 2015-03-03 20:08:58


Jesteście po prostu NIE-O-CE-NIE-NI!!!!!!

Kijki są, zapomniałam je dopisać. Właśnie zamówiłam prześcieradło od insektów, maty nie biorę.

O agrafkach i korkociągu - nie pomyślałam. Zaraz je dopiszę do listy. Co do dodatkowej torby na "zwiedzanie" to mam taki mały plecak - 20 litrów, waga 68 gram, bardzo wygodny do przeniesienia też małych zakupów. Co do czapki z osłoniętym karkiem - mam zapakowaną, zapomniałam dopisać i buffa też mam.

Całe szczęście że poważone już, bo gdyby się okazało że jeszcze i to :-)).

Tę euroejską kartę mam zrobioną, na forum przeczytałam o dodatkowym ubezpieczeniu na wypadek gdyby w pobliżu nie było publicznej służby zdrowia.

Pamiętam, że nogi spirytusem się smarowało, i zasypywało się talkiem. O wazelinie nie wiedziałam. Natomiast znam kilka domowych sposobów. Babka i pokrzywa w skarpety. Ale o tej porze roku tylko pomarzyć można, chyba?

Pozdrawiam

Joanna

NOWY! Autor: Stara Bocianicha | Dodano: 2015-03-03 20:17:48


Asiuuuuu pokrzywa nie!!! tylko babka :) Zamiast talku polecam dermatol ( taka żółta zasypka w maciupkich torebeczkach); koi, goi, łagodzi. Mucho suerte!

NOWY! Autor: Aśka | Dodano: 2015-03-03 20:31:22


O, dziękuję za tipp z tą żółtą zapyką. Mucho gracias.

Joanna

PS. Kiedyś na odbite nogi stosowałam pokrzywę. Było dobrze, regenerwało się. 

NOWY! Autor: a. | Dodano: 2015-03-03 21:17:52


Znalazłem na tym forun wątek  " Ile ważyl Wasz plecak"?  Strona  67 z 137 /sporo informacji/  a tak na marginesie  to jestem przekonany,że plecak Asi na drugie Camino  będzie około 2 kg lżejszy :)  Udanej pielgrzymki , przychylnej pogody . Buen Camino .

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-03 22:24:33


Do: Aśka

A mocząc nogi pamiętaj, że lepsze efekty daje mocenie w piwie niz w wodzie, choćby w takim sikaczu jak San Miguel..

Pozdrawiam

Maciek

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-03 22:24:53


Do: Aśka

A mocząc nogi pamiętaj, że lepsze efekty daje moczenie w piwie niz w wodzie, choćby w takim sikaczu jak San Miguel..

Pozdrawiam

Maciek

NOWY! Autor: ola | Dodano: 2015-03-04 13:45:53


Hej Asiu Twoj wpis zmotywowal mnie do wstepnej przymiarki bagazu i wyszlo 10 kg! Po wyrzuceniu z wielkim bolem lustrzanki. Z takich moich must have jest sznurek i 4 klamerki, kubek termiczny ( jako ze camino wiosenne to ciepla herbatka w drodze pewnie sie przyda) w ktorym jednoczesnie bez problemu zagotuje wode  grzalka, maly zestwik do szycia i czolowka. Reszta mniej wiecej sie nam pokrywa.Do zobaczenia na szlaku

Ola

NOWY! Autor: aaa | Dodano: 2015-03-04 13:53:39


zamiast klamerek proponuję zabrać agrafki

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2015-03-04 13:55:32


Myślę, że termokubek niepotrzebny :)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-03-04 15:12:09


Ja bodajże po 4 dniach zostawiłam swój kubek w albergue. Jak była kuchnia, to było w czym pić, była też kawa/herbata, często jakieś ciacha. Lubiłam tez pic kawę w barach. Po 4 dniach kubek okazał się zbędnym balastem.

Jeszcze ktoś wspomniał o super sprawie - też polecam - nasączone spirytusem płatki gazy w małych saszetkach. Genialna sprawa, dwa w jednym, i do tego tylko kilka gramów zamiast kilkudziesięciu

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-03-04 16:58:32


Kubet termiczny wraz z zawartością jednak trochę waży. Ja z niego zrezygnowałam. Odradzam też grzałkę, w albergach są z reguły czajniki. Poranna kawa w barze to koszt 1-1,5 euro

NOWY! Autor: Aśka | Dodano: 2015-03-04 18:24:30


Olu, to Ty idziesz jeden dzień przede mną????

Odpowiedziałam na Twój e-mail, mam nadzieję że go otrzymałaś. Gdybyś uważała za właściwe - możemy wymienić się [na wszelki wypadek :-)))] numerami telefonów.

Ja wczoraj zamówiłam kubek składany - nie wiem co to jest i jak wygląda, ale jest bardzo lekki, zajmuje mało miejsca.

Co do piwa i moczenia w nim nóg - o którym pisał kolega - to nie wiedziałam, ale też nie sprawdzę - raczej. 

Pozdrawiam

NOWY! Autor: B. i M. | Dodano: 2015-03-04 18:33:28


Kawa z albergi czy baru przydrożnego doskonale integruje nieznanych sobie pielgrzymów i każda smakuje wybornie :)  Basia

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-10 09:37:59


do: Libero (dobrego)

Libero jesli to nie kłopot - zdradź proszę, jakie treki miałes na nogach podczas wędrówki - w niedzielę wybrałem się na 10 km marsz z plecakiem po betonie i asfalcie w swoich - i szczerze mówiąc wrażenia są średnie. Wiadomo, że buty trekkingowe nie sa stworzone do chodzenia po mieście, ale różnica w samopoczuciu nóg po wędrówce w terenia a po mieście jest kosmiczna..

Eksperymentuję od roku z róznymi wkładkami, ale beton i asfalt robią swoje - z rozmowy z zeszłorocznymi caminowiczami dowiedziałem się że większość trasy to drogi szutrowe, ale wolę zweryfikować - podpowiesz?

Maciek

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2015-03-10 10:27:21


Do Maćka (hlin)!

Frances i Norte przeszedłem butach trekkingowych Tecnica model Starrcros, które charekteryzują się bardzo miękką podeszwą i są doskonałe na każdą nawierzchnię, wadą jest szybkie ścieranie się podeszwy. Praktycznie wystarczają na jedno camino wraz z okresem przygotowawczym ale chodzi sie w nich jak w bamboszach. Buty porzuciłem na rzecz sandałów trekkingowych i też z miękką podeszwą i chyba tak już zostanie.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-10 11:48:46


Do Maćka (hlina)

Jack Wolfskin Texapore, ale szczerze to ja akurat w sprzęcie nie siedzę. Kupiłem je tuż przed Camino, bo jako alternatywę miałem szmaciane tenisówki. 1,5 roku po Camino są w bardzo dobrym stanie i posłużą mi jeszcze parę lat - tak, że jestem z nich mega zadowolony. Ogólnie od paru lat mieszkam na walizkach i cokolwiek kupuję musi być uniwersalne, bo nie stać mnie na przewożenie dużej ilości gratów wszystko musi się spakować w jeden kurs osobówką.

Buty doradził mi sprzedawca w pierwszym sklepie do którego wszedłem. Miałem tylko 3 warunki: górna cena, idę na Camino i mają starczyć na inne wędrówki po Camino. Acha i wodoodporne.To był jego pierwszy wybór.

Czytam to forum i wiem, że chociażby Maciej czy Wiesław są zwolennikami sandałów - pewnie mają rację, tyle, że jak potrzebujesz buty trekingowe na po Camino, sandały to dodatkowy wydatek. A ja chciałem coś bardziej uniwersalnego, w czym mogę chodzić również po górach czy nawet jak spada temperatura zakładam je na co dzień - czyli robią mi za buty zimowe. Ale jak inwestujesz w sprzęt to sandały mogą być wygodniejsze. Nie mam doświadczenia, moje po prostu zdały egzamin. Pzdr

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-10 14:26:57


Do: Maciej i Libero,

Panowie - serdecznie dziękuję za odpowiedzi!

Co do inwestowania w sprzęt, nie nie to nie tak - miałem i mam podobne założenie - żeby buty posłuzyły wystarczająco długo przed i po Camino. Jak policzyłem okres rocznych przygotowań plus camino to odpuściłem treki na bardzo miękkich podeszwach - po prostu miałem takich kilka par, żadne nie przetrwały od wiosny do zimy, bo zwyczajnie zarżnąłem je w samochodzie. A tak w samochodzie, bo te podeszwy dosłownie potrafiły przedziurawić się w miejscu styku z pedałem, albo podeszwa potrafiła pęknąć w poprzek, albo zwyczajnie wycierała sie na wylot. Wybrałem Aku Tribut LTR (znaczy bez membrany, zwykła skóra, żadne korale-mecyje. Chodzę w nich ponad rok, nieraz całymi dniami (dosłownie) bo służą także na każdy turniej terenowy (kilkanaście-kilkadzieścia co rok). Specjalnie chodziłem w nich ostatnim latem, żeby sprawdzić jak z temperaturą, "oddychaniem" i wodoszczelnością. Szczerze mówiąc nie mam zastrzerzeń (mały mankament to odskakująca góra otoku - którego technicznie tam nie ma :)). Ale chodzenie w terenie to jedno, a po ulicach to drugie.Stąd moje pytanie o przeważający typ terenu.

Wybierając postawiłem na uniwersalność bo liczyć na jednorodność terenu na dystansie 900 km to paranoja.Biorę zapasowe bardzo lekkie buty sportowe, zamierzam korzystać na przedmieściach lub po południu. Zobaczę, czy nie okażą się butami podstawowymi.

Libero - z tego co piszesz (niestety nie miałem jak porównać, bo po wrzuceniu w google Twoich butków dostałem całą galerię zdjęć :) ) wnoszę, że buty nie mają podeszwy ultra miękkiej? W moich jest średnia - nie wiem teraz czy biegać dalej po mieście i przywyknąć czy szukać nowych butów. Nie powiem, żebym był uszczęśliwiony własnym odkryciem, bo zostały mi dwa miesiące do wyjazdu...

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-10 15:32:27


Przeszedłem w zeszłym roku Camino francuskie w Scarpa Lite Treck but nie do zdarcia po 900 km podeszwa prawie jak nowa wnętrze też. But dość twardy na Vibramie.Jak mogę doradzić kup sobie żelowe wkładki amortyzujące wstrząsy. Na tegoroczne Camino zmieniłem buty na Salomony G-tex powyzej kostki + wkładka żelowa i sandały trekkingowe Salomona model Gecko. Zobaczymy jak w nich będzie mi się szło. Teraz testuję je  po lasach,a jak śnieg zejdzie to polatam troszkę po górach. Buen Camino

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-10 17:16:42


na asfalt proponuje buty do biegania bardzo miękkie - 50% camino w nich przejdziesz :)))

A kolana będą wdzięczne 

Ps. Moje były ( na innych trasach asfaltowych) :)

Pozdr. 

Ps1. Jeszcze 18 dni do startu ( juz nie mogę :)) 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-10 20:11:43


Do: Wszystkich,

Panowie,

(głupio tak w cudzym temacie, ale kolejny wątek zakładać jeszcze głupiej) - BARDZO Wam wszystkim dziękuję za odpowiedzi i podpowiedzi. Co prawda kolekcję wkładek mam imponującą (BTW - czy ktoś może potrzebuje jakiegoś rodzaju na numer 44?), ale dziś zainwestowałem w zwykłe filcowe za 2 złote para oraz podkład 3 mm pod panele. Zobaczymy.Filc jak znam swoje doświadczenia zbije się i stwardnieje, ale za to z ceną i dostępem nie ma kłopotu. Zamówiłem tez wkładki do rolek (shockabsorber) ciekawi mnie efekt - nie spodziewam się cudów, bo jeszcze dziś na forum NGT dokopałem się opinii zawierającej zachwyty nad wkładkami Ironmana, które "dopiero po 10 kilometrach na asfalcie" spowodowały ból stóp. Szczerze mówiąc po 10 km asfaltu to miałem taki efekt z wkładkami Rossmana za 14 zeta, zamiast z turboprofesjonalnymi za blisko 80 złotych..

@:K: 50% ? No dobre i to - ale milo przeczytać, że stosowany był ten sam trick

@:Wiesław 60+ : szacunek Wiesławie za młodośc ducha, za entuzjazm i cenne podpowiedzi, Korzystam

Pozdrawiam

Maciek

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-10 21:01:18


jak juz napisałem to wiedziałem że zabrakło treści :)))

50% trasy zrobi albo 100% w tych butach do biegania bo okażą się takie dobre 

- u mnie raz tak było na wyprawie 110 km że w zwykłych butach biegowych z plecakiem 18kg zrobiłem większą cześć drogi - ( asfalt , zwykle drogi polne ) 

Teraz na Porto- Santiago zabieram leciutkie buty biegowe i adidasy outdoor z Goretex na deszcz 

Ale to prosta droga w Portugalii - na Francuską zabrałbym niskie buty trekkingowe na górki :))

Nigdy mi się żadna wkładka ( oprócz oryginalnej ) nie sprawdziła - może za mało chodzę - brak doświadczenia 

Pozdr.

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-10 21:11:27


Do:K

Spoko, nauczyłem się przesiewać treści postów, żeby wyskrobać to czego szukam. Dziękuję za te 50% - to najcenniejsza informacja. Od początku zakładalem udział drugich lekkich butów - te moje może nie sa firmowe, ale sprawdziłem je (znaczy ten model) w zeszłym sezonie (kupilem 2 pary). Zarżnąłem je dokumentnie dopiero szpadlem, bo musialem skopać ogród. Marzy mi się taka kompatybilność z obuwiem jakiej doświadczył Libero, ale niestety niedzielny marsz (po raz kolejny w życiu) skutecznie pozbawił mnie złudzeń. Dla mnie naprawdę jest zrozumiałe,że treki nie slużą do chodzenia po asfalcie, ale po 10 kilometrach taka skucha to doprawdy trochę za wcześnie. Wrócę do starych sportowych wkładek i potestuję filc z pianką. Zobaczymy.

Pozdrawiam!

Maciek

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-10 21:20:15


jak na wyprawie masz choć 1 dobrą wygodną pare butów to jesteś Zwycięzcą !! ;))

Chyba libero albo ktoś proponował film dzika droga z aktorką ( zimowa-łyżeczka ( winterspoon) :)    ( film super) w którym bohaterka traci buty i 50 km idzie w sandałach po górach - można ? Można :))) 

Tak że będzie dobrze 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-10 21:40:02


@K Dzika droga - to ktoś inny. Ja bym tego typu film dopiero zaproponował jakby przeszła te 50km w szpilkach. Osobiście chyba wspominałem na tym forum o "Into the wild" ("Wszystko za życie").

 

@Maciek Tylko też nie idealizuj moich butów. To, że stoją koło mojego łóżka i codziennie na nie patrzę, nie oznacza, że pojedyńczych odcisków mi nie zafundowały. Ale zmieściły się w limicie, więc dalej współpracujemy i nie ma między nami tarć.

 

Pozdr

 

 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-10 21:57:55


Do:Libero,

nie no Stary, ja nie idealizuję Twoich butów, tylko kompatybilność - napisałeś że po wędrówce śmigałes w nich dalej - super, jak dla mnie - szacun bez dwóch zdań - ja po zaprawie 12-15 kilometrowej z ulga wzuwam kapcie :) Ale po prawdzie mówiąc tylko jak wychodzę  połazić przygotowawczo, bo zdarza się że zapycham w trekach dzień cały w terenie i nie widzę problemu..

Ano zobaczymy, liczę się z tym że trzeba będzie zacisnąc zęby i tyle.

Ta "Dzika Droga" (nawiasem mówiąc scena ze zrywaniem paznokcia mnie rozczuliła - słowo.) oryginalnie WILD - jesteście pewni, że nie mówicie o tym samym tytule?

Pozdrawiam Was serdecznie

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-10 22:28:55


Nie różne. Dzika Droga nie znam - czytam na filmwebie, że to jednak film z poważniejszym tematem, podobnie jak "Into the Wild", to swoją wizję 50km w szpilkach zostawię na inne dzieła. Może ktoś nakręci. Pozdr dla K i Maćka

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-10 22:32:06


nie 

Wszystko za życie to bardzo fajny i dobry film z bardzo dobrym przesłaniem

Daje mu 10/10

Ta scena z paznokciem była świetna :) przypomniała mi historie jak kiedyś cześć mojej pięty została w bucie  :) po 2 tyg. Była jak nowa 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-10 22:55:38


Szok z tą piętą! O co do "Wszystko za życie" ja mu daję 9/10. Leciutkie wady w nim widzę, ale to kwestia gustu, więc nie ma co się babrać. Ale film ten bardzo mi się kojarzy z moim Camino, bo spotkałem ze dwóch ludzi, którzy pod jego wpływem wyruszyli, więc te wady są niestotne, bo ludzie byli świetni.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-03-10 23:26:06


Ach te buty wędrowca,a te sławione przez pewnego Gruzina odchodzą w zapomnienie: "вы слышите грохочут сопоги " https://www.youtube.com/watch?v=5Lg2wSxfOX0

A niejaki Kurpiel- Bułecka upiera się,że najlepiej boso. https://www.youtube.com/watch?v=PaLRGc0NF0Y

Pozdrawiam

Jago

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-11 09:42:09


Do: Wszystkich,

Panowie mam jeszcze jedno pytanie co do składowych bagażu - braliscie paszport? Wiem że to zbędna sprawa i generalnie nie planowałem, aż do dnia zakupu biletów. Sękw  tym że mój kończy się w marcu, bilety z Barcelony do Warszwy kupiłem we Vuelingu. I tu zaczyna się problem. Bilety kupiłem, nawet dostałem boarding pass - co mnie dziwi niepomiernie (nie ma odprawy on lineprzed lotem czy jak???) ale w koncie rejestracyjnym nie moge wpisać numeru dowodu bo go odrzuca. Staergo paszportu nie wpiszę, bo i tak będzie  wmaju nieważny. Stąd pytanie - wyrabiać nowy czy nie...

Dzięki z góry za odpowiedzi.

Pozdrawiam

Maciek

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-03-11 11:22:37


@hlin

w krajach UE do udokumentowania swojej tożsamości służy  dowód osobisty (Szwedzi muszą podróżować z paszportem).Tak że oszczędź sobie niepotrzebnych wydatków.

Teraz sprawa z Vueling,tutaj https://www.vueling.com/en/vueling-services/check-in-online piszą (wybierz zrozumiały language),że wybierając taryfy Optima, Excellence , Basic- można przeprowadzić check-in online przy zakupie biletu.Jeśli masz już Boarding pass i nr miejsca to chyba jest okay.Osobiście nie korzystałem z tych linii ale może wesprze Cię ktoś dokładniejszą informacją z tzw. pierwszej ręki.

BC Jago

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-11 11:27:52


W krajach Unii poruszasz się bez paszportu ja rezerwując autobus na maj br z Madrytu do Pampeluny i do St. Jean Pied w miejsce nr paszportu wpisałem nr dowodu osobistego. NIF to ichnieszy nr identyfikacji podatkowej chyba jak nasz NIP. Jak nie wyjdzie to wyrabiaj paszport bo lepiej się nie zdziwić 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-11 11:42:03


Do tego co wpisali przedmówcy dorzucę, że jakimkolwiek dokumentem się odprawisz (paszport czy dowód - to nie ma znaczenia), to TEN SAM musisz mieć przy sobie na lotnisku (i wtedy musi być ważny). Tak, że jak z jakiś względów system odrzuca dowód to może napisz maila do przewoźnika, albo poszperaj w przepisach odprawy na stronce. Vuelingiem nie leciałem, ale ryanair ma ograniczenia czasowe, kiedy najwcześniej możesz dokonać odprawy on-line. Bodajże jak wykupiłeś przy rezerwacji siedzenie to najwcześniej 30 dni przed odlotem, a jak nie zakupiłeś i system sam ci wybiera numer to 7 dni. Vueling może mieć podobnie. Ale to strzelam, bo nie znam ich szczegółowych przepisów. Pzdr

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-11 12:51:37


Do:Wszytstkich

Panowie, ponownie serdeczne dzięki za wpisy. Rzeczywiście spróbuję z tym NIF - może się uda, tylko jak go potwierdzić na lotnisku - nie ma go w dowodzie. Spróbuję i napiszę, może komuś się przyda. Taryfę mam Optima więc faktycznie te Boarding Passy są wlasciwymi. 

Do: Wiesław 60+ na maj? O - to może się gdzieś spotkamy na szaku :) Jeśli tak - obym dotrzymał Ci kroku żeby wstydu nie było, jeśli nie - Buen Camino i wspaniałej pogody.

Pozdrawiam wszystkich!

maciek

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-11 13:14:01


witam 

Ja też z nimi lecę ale nie przypominam sobie wpisywania nr dowodu ( tak na 95%)

W lufthansie tez nie trzeba 

Jak wybrałeś pośrednią taryfę to masz z wyborem miejsc - robisz odprawę dostajesz PDF z boordingiem i to wszystko ;)

Pozdr.

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-11 14:42:52


Do: Wszystkich

Hej hej. Z NIP-em niestety lipa - nie ma jak wpisać właściwego dokumentu.

Wpisać rodzaj i numer dokumentu musiałem rejestrując się do systemu MyVueling robiąc rezerwację.

Zarezerwowałem, dostałem potwierdzenie i za chwilę boarding passy w pdf., choć bank jeszcze nie zdążył zrealizować płatności.

Może po prostu dmucham na zimne. Na boarding passie jest tylko imię i nazwisko - teoretycznie powinno byc ok...

maciek 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-11 14:59:45


Tak wszedłem na moment na stronkę vueling i widzę, że tam zasady odprawy on-line są trochę inne niż w ryanair. Nie podaje się numery i rodzaju dokumentu tożsamości, ale za to jest jakaś wcześniejsza rejestracja (gdzie być może podajesz). Tego nie ma w ryanairze. Ale nawet w ryanairze na boarding passie nie drukują ci się dane dokumentu tożsamości. Więc pewnie jest wszystko ok. Poczekaj, ktoś kto leciał już vuelingiem może napsze jak to wygląda w praniu. Pzdr

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-11 15:23:55


hlin@ 16.06. o 17.30 powiniennem byc w St. Jean Pied w Drogę ruszam 17.05 Wszystkim Buen Camino

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-11 15:38:56


Do: Libero :

poczekam do końca marca, bo na paszport czeka się 30 dni. Zobaczymy - tak, żeby zarezerwować musisz się zarejestrować (dane swoje, karty do opłaty itp).

Do: Wiesław:

No to całkiem możliwe,że jakoś się zazębi nam szalk - ja ruszam 21.05. @0 jestem w SJPdP.

Pozdrawiam

maciek

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-03-11 19:05:18


Hlin, leciałam w ubiegłym roku Vuelingiem. Nie było możliwości odprawienia się online. Z nr rezerwacji musisz zgłosić się do odprawy -to obowiązuje nawet jeśli masz tylko bagaż podręczny. Dostajesz bilet do ręki i lecisz. Na ich stronie na pewno jest to opisane, ewentualnie w mailu z rezerwcją. Mimo to, do końca się denerwowałam, przyjmując, że wszędzie są takie same procedury jak np, w wizzair.

Buen camino

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-11 19:31:29


Do:Gosia

Gosiu,dzięki za wpis:) A miałaś może jakiś kłopot lub masz jakieś doświadczenia z dokumentami - o ile były wymagane? Znaczy paszport/dowód osobisty? Mam (jak napisałem) boarding pass z pdf który mi wysłali - ale przy rejestracji nie mogłem wybrać opcji dowodu osobistego. Na stronie widnieje info, że do identyfikacji potrzebny jest dowód lub paszport - ok, to normalne, ale mnie akurat w marcu paszport się kończy..

Napisłem do Vuelinga. Zobaczymy co odpiszą.o ile cokolwiek.

Pozdrawiam wszystkich

maciek 

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-11 19:53:19


Hlin - daj spokój będzie wszystko ok :)

Normalnie sie odprawisz w okienku na lotnisku jak regularny człowiek :))

Ps. Ja lecę z nimi 27.03 wiec mogę sie zapytać co i jak :) 

Tak że bądź spokojny 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-11 20:55:59


Do: Wszystkich (a zwłaszcza do K)

No po takim wpisie, to raczej wiem że nie zginę :) :).Wybaczcie to moje wałkowanie tematu. Ostatnio mam wrażenie jakbym trafiał pytaniami w ścianę. Dla przykładu dziś wszedłem do sklepu górskiego z pytaniem o wkładki. Pan grzecznie zapytał po co i dlaczego po czym stwierdził, że wkładek nie ma, ale zaproponował mi buty. ja mu na to że mam buty, a on na to że lepsze będa skarpety. Ja na to że mam w kolekcji nawet bridgedale, a on na to że lepsza będzie druga para butów. ja na t oze biorę buty , a ten leci z kolejną parą. Mówi - co prawda nie są odporne na wodę, kurz i piasek, ale komfort gwarantowany. Przymierzyłem, bo rozmowa żadna. Taki komfort to i ja mam. grzecznie podziękowalem i wychodzę, na pożegnanie słyszę bezcenna radę - najważniejsze, żeby miec bieliznę termoaktywną. Mówię więc : mam, dlatego przychodze po WKŁADKI...

Ehhh wybaczcie kubek goryczy.

Wszystkim dziękuję przeserdecznie za wpisy. K - z ciekawością i niecierpliwością czekam na jakieś info po doświadczeniach z vuelingiem. Wszystkim razem i każdemu z osobna : Buen Camino!

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-03-11 21:02:33


Hlin, ja leciałam na dowód osobisty. Więcej szczegółów nie pamiętam. Byłam oczywiście niespokojna, że odprawa wyglada ciut inaczej, niż w innych liniach. Pamiętam, że bezskutecznie usiłowałam się odprawić online, dopóki nie doycztałam, że tego nie praktykują:-)))). Myślę, że Twoje napięcie w mniejszym lub większym stopniu przeżywa przed podróżą wiele osób, ot reisefiber. Zaufaj, że wszstko będzie, jak ma być, to część Drogi. Dla mnie najtrudniejsza. Jesteś pod dobrą opieką.  Buen camino

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-11 21:23:55


Przypomniało mi się w zeszłym roku odprawiając się w Madrycie na lot LOT-u nie miałem żadnego papierka pani przy stanowisku poprosiła o dowód i po 2 min byłem odprawiony :). Z Ryanairem jak wracałem z Santiago musiałem w alberdze drukować kartę rezerwacji i dopiero na jej podstawie mnie odprawiono Jak się tego nie zrobi koszt na lotnisku idzie ostro w górę :(. Jak widać co linie to inny obyczaj

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-11 21:54:19


normalne linie tak mają że wystarczy dowód nie tak jak w liniach na R i W :) u nich tak jest bo liczą że tego nie zrobisz i zapłacisz extra na lotnisku za odprawę  - i to wszystko :)

Na 103,5% nie będzie problemu z odprawą o ile masz coś ze zdjęciem i nie jest to paszport Polsatu ( suchar :)) 

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2015-03-11 21:54:32


mam zawsze wydrukowane elektroniczne bilety. Przy odprawie pokazuję wydruk i daję dowód osobisty / paszport. I plekacki jadą taśmą gdzieś a ja idę na kontrolę.

Uwaga jedna do ltniska w Lizbonie tu jest jedna kolejka do wszystkich odpraw we wszystkich kierunkach więc trzeba się ustawiać od razu w ogonek.

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-11 22:18:31


w Barcelonie tez :(((

NOWY! Autor: TomC | Dodano: 2015-03-12 18:01:20


Ola, piszesz o Lizbonie - dokładnie o Terminalu T2?

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2015-03-12 19:58:29


Terminal T2 jest na lotnisku w Madrycie. W Lizbonie odprawi się z terminala, który znajduje się najbliżej wyjścia z metra, nie wiem jak się nazywa dokładnie ten termial.

NOWY! Autor: Tomc | Dodano: 2015-03-14 08:28:52


Ola, lecialas przez lizbone? w Lizbonie sa dwa terminale t1 i t2. wyczytalem ze ten t2 obsluguje tanie linie, ale skoro Ty Olu odprawialas sie w t1 to jakimi liniami lecialas? tap-em, lotem? moze ktos niedawno lecial tanią linią z Lizbony i miałbym prośbe by podpowiedzial jak sie tam poruszac.chociazby gdzie ta odprawa a w przypadku tylko bagazu tzw. podręcznego jak sie "

NOWY! Autor: Tomc | Dodano: 2015-03-14 08:33:39


poruszac". troche przeraza mnie to duze lotnisko i jeszcze na dodatek w dwoch terminalach. wyczytalem gdzies ze miedzy terminalami mozna sie przemiesczac darmowymi autobusami... prosze o pomocny wpis caminowiczow obeznanych z tym lotniskiem

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-14 09:33:30


 

T2 jest tylko do odlotów 

"Lisbon Airport currently has two terminals; Terminal 1 which is within the main building and Terminal 2 to the south of Terminal 1. 

Terminal 1 has been in operation since the inception of the airport in 1942. It serves both arrivals and departures unlike Terminal 2 which serves departures only. For this reason there are no transportation facilities or parking lots next to Terminal 2. A regular shuttle service operates between the two terminals. 

Terminal 2 is a result of a temporary solution to handle the increasing traffic as a new airport is built in Alcochete. This terminal handles scheduled domestic flights while Terminal 1 handles the international flights. There are other improvements being made to the airport though they are limited by lack of space due to the location of the airport within the city. 

Terminal 2 can be accessed using its own road which connects to the Alameda Comunidades das Portuguesas next to departures."

- z tego co pamietam nie miałem żadnego problemu na tym lotnisku

Proponuje po przylocie zobaczyć dokładnie gdzie są odloty i jak tam dojechać - a do tego czasu proponuje spokój 3 razy dziennie po 20 min. :))

Pozdr.

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-14 17:25:44


do k - wierze ze biegly jestes w tym jezyku ale czy moze ktos napisac po polsku? dzieki. piszesz ze t2 jest tylko do odlotow a wejdz na strone raynara i tam prz kierunku warszawa-lizbona wyswietla t2..... i jak to jest? krecicie a nie wytlumaczycie calosciowo co i jak, nie kazdy jest obeznany w tym wszystkim po po prostu nie kazdy lata tyle co Wy...

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-14 17:44:14


oj tam oj tam :)

Najlepiej na miejscu sprawdzić po przylocie :) 

Na stronie wyczytałem tylko ze T 2 jest do wylotów 

Ale na prawdę nie ma sie co bać - jak będziesz 2h przed odlotem to dasz radę nawet na T3 :)

Ps. Byłem tam 4lata temu i nie było problemu - wszystko jest opisane na lotnisku 

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-14 21:11:11


o rany, fajne te twoje rady typu oj tam oj tam... i dalej wprowadzasz w blad bo jezeli odloty sa z t2 to nie wiem czzy tego czsu wystarczy bo sie odnaleźć na lotnisku i jeszcze dotrzec do t2... a 4 lata temu do chyba dosc dawno i wiele moglo sie pozmieniac, dlatego rzeczywiscie wazne jest by się wypowiedział ktoś kto tymi tanimi liniami był tam niedawno... U wieżcie ze takie rady dla ludzi "nielatających" są bardzo cenne, a za rady typu "oj tam oj tam" "wrzuc na luz" czy zachowaj spokoj raczej nie podziękuję. P rzyszli caminowicze szukający tu pomocnych wpisów będą tego samego zdania

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-14 21:24:01


To jest lotnisko i zazwyczaj wszystkie części są w jednym miejscu.

Czego tu się obawiać???

Jak przylecisz do Lizbony to zapytaj się gdzie masz się odprawić na odlocie i po sprawie.

Ps. Nie bądźmy tak śmiertelnie poważni.

po pielgrzymce będzie mniej nerwowo gwarantuje :) 

 

NOWY! Autor: Janusz | Dodano: 2015-03-14 21:33:28


Tak se czytam i czytam i jakoś nie wynika z całej dyskusji żeby" gość" miał ochotę na Camino cała dy jest ,żeby mącić. W zeszłym roku Idąc na Camino Francuskie opierałem sie info z forum dotyczące wyjścia z lotniska w Madrycie i przemieszczenia sie z T1 na T4  miałem tylko godzinę na odebranie bagażu rejestrowego  i przemieszczenie sie na drugi kraniec lotniska , zakup biletów do Pampełuny i udało ie. Są znaki na lotniskach są uczynni ludzie ,którzy chętnie pomogą. W Warszawie czekałem na odbiór plecaka z odprawy ponad 1,5 godz.Konkluzja więcej optymizmu , a Św. Jakub pomoże. Buen Camino

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2015-03-14 21:37:56


Do K:

Jeśli ktoś o coś pyta to chyba należałoby założyć, że czegoś nie wie, nie jest pewien i potrzebuje pomocy w danej kwestii. Zrozum proszę, że dla osób, które nie mają doświadczenia w podróżowaniu samolotem lub latają bardzo sporadycznie, takie poruszanie się po lotnisku jest na pewno sporym stresem. To co Tobie wydaje się błahostką, dla kogoś innego może być bardzo ważne i trudne.

Trochę empatii, please :)

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-03-14 22:34:58


@K

Sowy nie są tym czym się wydają - keep it up, man! Bez odbioru

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-14 23:37:44


Do: Zaniepokojonych

Znaczy że jednak jestem złosliwy bo będę w tej chwili : a bardzo jestem ciekaw jak niby ma pomóc przyszłym caminowiczom rozwijanie dyskusji o poruszaniu się po lotniskach w temacie bagażu..No klasyka po prostu. To co nowe niepokoi nas - to normalne. Niepokoju pozbywamy się robiąc to co nowe.Nawet najlepsze instrukcje, podpowiedzi i doświadczenia nawet stałych bywalców wezmą w łeb, jezeli znajdując się w nowej sytuacji traficie na remont, awarię, lub kretyńsko pozostawiony plecak, który wywoła alarm bombowy. Wydaje mi się, że wszelkie próby dokładnego zaplanowania każdej sytuacji są skazane na niepowodzenie bo trawestując jednego mądrego pana :

"Kto pragnie zachowac spokój - straci go".

Przyłączam się do apelu o nieco wiary we własne siły i chęć pozbycia się własnych ograniczeń, zwłaszcza tych co wynikają z niewiedzy, braku doświadczenia  itp...

Pozdrawiam i buen camino

maciek

NOWY! Autor: bogdan | Dodano: 2015-03-15 00:17:15


Ale "sympatycznie" zrobilo sie na TYM forum.:-(

A co do lotniska:

Co to za "ogromny PORT LOTNICZY"? :-)

Ogromne to sa np. w Abu Zabi,gdzie jeden TERMIN z innym TERMINALEM sa polaczone korytarzami,dlugosci,moze nawet kilku km, ale wszystko jest oznakowane obrazkami,opisane literami lacinskimi (takimi jak w Polsce), a tekze takimi arabskimi jak "wezykiem".

Takie obrazki sa takie same na calej kuli ziemskiej,na kazdym PORCIE LOTNICZYM.

Np: jak samolocik na obrazku unosi sie troche do gory= ODLOTY,jak samolocik dziobkiem troche do dolu=PRZYLOTY.Trzecia mozliwosc to wowczas,jak te dwa samolociki sa na jednym obrazku,to znaczy i ten unoszacy sie samolocik i ten opadajacy, i to = TRANZYT.

A TRANZYT = bardziej po polsku przesiadka z jednego samolotu na drugi.

Jak KTOS jest obenazny chociaz z tymi trzema obrazkami (oficjalnie te obrazki nazywaja sie PIKTOGRAMY).Tak samo jest z TERMINALAMI (nazywanymi tu na Forum lotniskami),narysowany jest autobusik,ktory dowiezie kazdego rozgarnietego EUROPEJCZYKA(i tych mniej rozeznanych w przylotach i odlotach) na wlasciwe miejsce odlotu (np tak jest w LONDYN-HEATHROW.

Ja kiedy pierwszy raz lecialem gdzies tak daleko to tez sie balem tych obrazkow,ale potem juz "w dym,lub jak kto woli w ciemno" :-)

"CHLOPAKI" wiecej usmiechu i zyczliwosci (to sie przydaje na DRODZE do SANTIAGO.

Buen Camino

Bogdan 

 

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-15 09:58:07


:) ostro 

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-15 12:39:45


do hlin: klasyka to chyba z Ciebie co to niby jestes wszechwiedzący i wolisz sie z boku smiac niż pomóc. Skoro Lizbona ma dwa terminale i jedni mówią ze odprawa taniej linii Ray jest w pierwszym terminalu a inni ze w drugim terminalu to jezeli ktoś jak ja który tak naprawdę nie umie się poruszac na lotnisku jak Ty tak naprawde może się najzwyczajniej spóźnic na swój lot... ale dla Ciebie to nie jest problem i nie wydaje Ci sięże takie sytuacje sie moga zdarzyć. Sprawa poruszania się po Lizbońskim lotnisku do odprawy pomoże przynajmniej dwóm ale myslę ze i większej ilości pielgrzymom... nie bądź hlin taki krótkowzroczny

 

do janusz: Skoro dyskusja jest o Lizbonie to po co wpisujesz tu teraz madryt i na dodatek zero pomocnego wpisu?

do bogdan: obrazki to chyba kazdy umie czytać i tu już uważasz"nieoblatanych" za kompletnych .... ( i ty trzy kropki - kazdy sobie dopowie) ?? Gdyby to lotnisko nie operowało z jednego terminala to pewnie bym tu nikomu głowy nie zawracał, było by zdecydowanie prościej. Sprawę zaczął Tom i ja też tu szukam odpowiedzi i w sumie oprócz przemądrzałych komentarzy i rad  typu "oj tam oj tam" i "wiecej usmiechu" czy "więcej wiary" nic nie wnieśliście. Ja bogdanie który z wpisu uwazasz sie za "rozgarnietego EUROPEJCZYKA" dalej będę tu poszukiwał odpowiedzi, i mam nadzieję że ktoś mnie "poprowadzi za rękę" mnie nierozgarnietego...

 

Dlatego mam prośbę do ekspertów w dziedzienie lotów, żeby nie pisali jezeli nie mają co napisać... Byliscie w Lizbonie, to napiszcie czy zacząć odprawe w T1 czy trzeba jechac na T2 itp... a jeżeli nie byliście to mi swoimi wpisami tego typu jak ostatnio, nie pomożecie...

Pozdrawiam i więcej zyczliwości

Buen Camino!

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-15 13:03:08


w Warszawie też są 2 terminale chcesz opis ? 

:))

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-15 13:49:26


do k:  no teraz przegiąłeś, jesteś bezczelny... i Ty chwalisz się że pielgrzymowałeś do Św. Jakuba? chyba zrobiłeś sobie wycieczkę dla sportu bo owoców wiele nie widać... Szkoda że tu na forum trafiłem na osobę takiego typu...

pozdrawiam prawdziwych Caminowiczów

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-03-15 14:19:40


na forum jest  bałagan , temat dotyczy BAGAŻU  a piszą o terminalach.

nie ma moderatora?

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-15 14:26:21


krusz:  sam wprowadzasz bałagan... po co wpisujesz sie jak nie masz nic do powiedzenia? wpis dotyczy nadawania bagazu ale nie wiadomo czy na terminalu 1 czy 2 podczas gdy lot ma być z terminalu 2 (tanie linie ponoc z T2 latają) Niektórzy pisza tak inni siak i nie wiadomo gdzie sie odprawiac tak naprawdę bo róznie ludzi pisali...

Nie wprowadzaj zamieszania, ok?

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-03-15 14:33:19


A to lipa:

Gościu, siądź pod mym liściem, a odpocznij sobie

 ..................i czekaj w nadziei.Ktoś pomoże Tobie.

Pzdr. Jago

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-15 15:05:10


Straszna agresja gościa niedzielnego 

Ps. Jeszcze nie byłem na SdC ale nie wiem czy to ma aż taki wpływ na człowieka.

Jeżeli tak to min 1/2 Polaków koniecznie musi iść 

Pozdrawiam

 

NOWY! Autor: bogdan | Dodano: 2015-03-15 15:40:32


Szymku krusz

Masz racje,ze jest troche zamieszania z watkami,ale juz to bylo pytanie czy jest MODERATOR STRONKI.Odpowiedz: jest,ale nie ma czasu na poprawianie i przenoszenie odpowiednich wpisow na odpowiednie watki (ON robi to za wlasne pieniadze=prowadzenie strony i obiazanie GO jeszcze extra obowiazkami....?)

GOSCIU.

Czy zauwazasz,ze korespondenci w tym watku nie chca byc nianka,ani kelnerem,ktory przynosi danie i gotowe podsuwa na stol.TY GOSCIU,na tym forum poprostu zadasz (nie prosisz),uwazasz,ze TOBIE nalezy sie konkretna odpowiedz.Forumowicze szybciutko odkryja takie zamiary i dyskutuja,nie dajac KONKRETNEJ odpowiedzi,bo wiedza,ze GOSC nic sam nie zrobil aby znalezc odpowiedz na swoje pytanie. 

Recz sie ma tak: jesli KTOS, szuka naprawde informacji,to ja znajdzie ,niekoniecznie na tej stronie i niekoniecznie po polsku .Nawet na tym forum masz gotowe odpowiedzi,ale to trzeba poszukac,a to moze meczyc,a nawet zniechecic do szukania i...lepiej napisac na forum aby KTOS koniecznie podal kawe na lawe.Na dowod tego,ze nie czytales uwaznie forum,jest fakt (co zauwazyl SZYMEK KRUSZ) bo wpisujesz pytanie o TERMINALE,na watku o BAGAZACH (czy to zauwazyles).

Proponuje jednak mniej "wycieczek osobistych", a wiecej "wkladu wlasnego wysilku".Chcesz koniecznie,aby KTOS inny (tylko nie TY),byl odpowiedzialny,za doradzenie TOBIE jak masz poruszac sie po TERMINALACH.

Najscislejsze odpowiedzi w tym wzgledzie moga (ale wcale nie musza) byc nieaktualne, bo np.samolot zostanie odprawiony o 2 godziny pozniej i..  po przylocie moze okazac sie ,ze ten na TERMINALU lotniska w LIZBONIE nie musi wcale czakac na tych spoznionych, a wiec spoko.

Nie denerwuj sie (to stare chinskie powiedzenie) jest tu bardzo aktualne. Ta niezbyt mila "atmosfera" nie pomoze TOBIE GOSCIU i nie rozwiaze TWEGO problemu.Niepotrzebnie "podkrecasz" temat.A jesli przeniesiesz ja na CAMINO,to przekonasz sie,ze to nie oto chodzi.

Zapewniam CIE,ze po powrocie z CAMINO,bedziesz sie smial,ze swoich PROBLEMOW,bedziesz na nie patrzyl z innej perspektywy.

A teraz juz na spokojnie,mam pytanie:CZY SAM COS SZUKALES NA STRONACH,np. o LOTNISKU w LIZBONIE?CZY kontaktowales sie ze swoja linia lotnicza,jak to sie wszystko ma w LIZBONIE (i tu mozesz,zadac,bo zaplaciles im, a oni chetnie wyklaruja co i jak)?

Czy  przejzales chocby to FORUM,mozolnie szukajac odpowiedniego watku (o odprawie w LIZBONIE)?

Zycze owocnych poszukiwan.Jak juz KTOS na tym forum napisal,ze CAMINO to glownie poszukiwanie i... STRACH przed NOWYM

Jeszcze raz proponuje podejsc do TEMATU na spokojnie

BUEN CAMINO
Bogdan

GOSCIU,nawet nie napisales,jakimi liniami lecisz,a moze byc tak,ze jedne linie odprawiaja sie na jednym TERMINALU,a inne linie (w tym TANIE) na innym.

Rozumiem z TWOJEGO wpisu,ze nie znasz jezykow obcych i nie potrafisz na TERMINALU w Lizbonie,gdzie udac sie do odprawy.

 

 

 

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-03-15 16:22:12


@gosciu, troche przeginasz. Tyle. Żadasz od nas konkretnych odpowiedzi, a zadajesz mętne pytania.

Jeśli chodzi o terminale, to sprawa jest prosta. Udajesz się na terminal, który masz wyznaczony i nic innego Cię nie interesuje. Żadne mądre czy głupie odpowiedzi z tej czy innej strony. Jesli dojeżdzasz metrem na terminal T1, a startujesz z T2, to na 100% jest jakaś komunikacja między tymi terminalami. Sprawdź tylko dokładnie co masz na bilecie.

Na lotnisku kierujesz się po prostu obrazkami (też ktoś o tym pisał) lub napisami (T1, T2). Jeśli to będzie problem, to idziesz z biletem w garści i pokazujesz jakiemuś pracownikowi nazwę terminala i każdy pokaże Ci ręką gdzie iść.

Jesli masz wątpliwości czy sobie poradzisz, to po prostu przyjedź na lotnisko dużo wcześniej.

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-15 16:25:42


do gościa 

Zadaj pytanie na "Pomogę w znalezieniu połączeń - lotnicze, autobusowe, kolejowe ZA DARMO"

Ps. Jedna rada - obojętnie jakie to lotnisko jeżeli będziesz 2-3h przed odlotem to nie będzie żadnego problemu ze znalezieniem odpowiedniego miejsca  :) 

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-03-15 16:36:22


Jeszcze coś do @gościa: piszesz zapewne o drodze powrotnej. Zakładam, że również samolotem do Lizbony przylecisz (a będzie to terminal T2) więc możesz juz wtedy trochę bardziej sie rozglądniesz. Polecam też stronkę www.infolizbona.pl - tam mnóstwo przydatnych informacji nt poruszania się po stolicy Portugalii.

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-03-15 16:50:41


W podróżach ,zagranicznych - samolotowych jestem zielony  jak trawa na wiosnę, Dzięki temu forum, innym informacą z neta, itp. Kupiłem przez internet bilet na utobus do Berlina,  Trzy loty samolotem (Berlin-Porto , Santiago-Londyn,Londyn-Poznań ), zarezerwowałem Hostel w Porto

Startujemy 20maja  , galara mam  trochę , ale żona mówi damy radę :) Przecież wszystkiego nie "nauczę się na pamięć" .

Ryyaner ma "czat na żywo" tam  konsultant wyjaśni i odpowie na pytania. Pewnie jak zapytasz o terminale , czy inne  sprawy  na lotniskach  odpowie.

Wpis nie zgodny z tematem wątku --wybaczcie

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-03-15 17:03:10


do gościa - Szanowny panie jest pan tu zupelnie nowy, jeszcze pan nikomu nic nie pomógł, nie doradził , a zdązył pan zrazić swoimi wypowiedziami wszystkich. Mam nadzieję ,że Camiono nauczy pana pokory, szacunku dla bliźnich bez tego będzie panu b. ciężko w Drodze. Buen Camino

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-15 17:44:01


Ja cały czas mam na mysli Ryanaira. Ola pisała np o wylocie z Lizbony:"W Lizbonie odprawi się z terminala, który znajduje się najbliżej wyjścia z metra, nie wiem jak się nazywa dokładnie ten termial." miala na mysli T1 chyba  ale uzytkownik k pisze ze T2 jest tylko do odlotów i zglupialem co do odprawy bagazowej czy jest na T1 a sam odlot z t2 ? Faktem jest ze nie wiem czy Ola leciała tanimi liniami czy "normalnymi"... Podpiąłem sie pod wpis Toma ktory tez chciał wpisu caminowiczów o tym lotnisku.

bogdan - szukałem ifo po internecie ale gdzies ktos napisał jeszcze ciekawsze info ze np w lizbonie z tanimi liniami jest tak ze przylot jest na T2 bagaze odbiera sie na T1 (???) a odloty to już z bagazem tylko z T2... no i teraz znowu mysle czy podczas wylotu bagaz nadam na T1 i autobusem jade do T2 na samolot? Rozumiesz,  mam mętlik. a tam na miejscu w panice i przy braku czasu i przy niekorzystnym "wietrze" (jeszcze zeby te terminale były w sąsiedztwie obok siebie) to i samolot może odleciec beze mnie....TEGO SIE BOJE

Po prostu jest sporo sprzecznych info i chiałem zeby ktoś kto może był niedawno napisał co i jak bo dla mnie "im głebiej w las tym ciemniej"... Ryanair zacznie latac z Warszawy to może wtedy ktos napisze co i jak... może z wczesnie te moje pytania? Ale chciałem miec juz powoli w glowie wszystko poukladane:)

Szymek krusz: jezeli mozesz podac ten link na czata Ryanara to proszę  (pewnie po angielsku ale moze kogoś poprosze o pomoc w napisaniu paru pytań)...

Wiesław 60+ : a Ty jesteś taki wszechwiedzacy? podłaczyłem się pod ten watek bo po prostu chcialem pomocy, jest cos w tym złego? szukam ale nie otrzymuje stąd kolejne wpisy... w końcu forum jest i od tego by ktoś komuś pomógł jeżeli potrafi a wiem że są tu tacy

gdybym lecial tapem czy lotem to sprawa jasna bo dla nich tylko terminal T1 ale z raynarem pogubiłem się

Nie zamierzam nikogo podburzać, nie odbierajcie tego jako moje żądania - może jako upierdliwe pytania:) No narobiłem zamieszania ale w swych odpowiedziach dalej jestem daleko :(

Buen Camino

 

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-15 18:04:58


te nazwy terminal 1 czy 2 to tak na pokaz 

W Monachium tez jest T1 i T2 ale wszystko robi sie z T2

Na www ryanair przy rezerwacji widać taki napis Lizbona T2

A przy locie z lizbony tez jest start Lizbona T2

W Lizbonie T1 i T2 to są obok siebie wiec Na Prawdę Luzik !!!! 

I mówię poważnie ! Wszystko będzie OK !

Pozdr :)

NOWY! Autor: a.70+ | Dodano: 2015-03-15 19:40:31


Gościu,Na forum, nie ma ludzi wszech  wiedzących i o tym dobrze wiesz, wiec  uwaga do Wiesława 60+ była nieładna.Ludzie starają się w dobrej wierze pomóc a Ty narzekasz .Może się mylę,ale nie zadałeś na forum prostego pytania. Nie doczytałem się  czy lecisz z Polski do Lizbony i tam masz na styk przesiadkę na inny samolot.czy wracasz do Polski i masz obawę że samolot odleci bez Ciebie.? Udanej Drogi

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-03-15 20:22:00


gosc proszę bardzo :https://secure.livechatinc.com/licence/5665411/open_chat.cgi?groups=11

czat jest po polsku na polskiej stronie Ryanera w zakładce UZYTECZNE INFORMACJE  - KONTAKT Z NAMI . Jak nie znajdziesz to daj cynka , sprubujemy innej nawigacji ;)

pozdrawiam 

Szymek

NOWY! Autor: gosc | Dodano: 2015-03-15 20:39:46


dzieki krusz, to jest jakis przyczółek....

NOWY! Autor: bogdan | Dodano: 2015-03-16 15:39:45


Witaj Gosciu

Masz na watku HYDE PARK (aby nie "zsmiecac" watku bagaz),podpowiedz na TWOJE pytania.

Buen Camino

Bogdan

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-03-27 20:14:35


Do: Zainteresowanych 

Wybaczcie, że odgrzewam kotleta, ale obiecałem, że napiszę jezeli dostanę odpowiedź od Vuelinga: może to nic nowego i częściowo wszyscy się tego spodziewaliśmy, ale :

wygląda na to, że dane rejestracyjne w MyVueling konieczne do zakupu biletów nie mają odniesienia do uregulowań UE (cóż, logiczne..) Znaczy : brak możliwości wprowadzenia numeru dowodu osobistego RP do konta MyVueling NIE przekłada się na konieczność zabierania ze soba paszportu.

Poniżej podaję odpowiedź linii Vueling na skierowane pytanie. niestety idę o zakład, że zrozumiany zostałem tylko połowicznie... :)

Dear Maciej,

Thank you for contacting Vueling. In response to your e-mail we would like to indicate that you can use your National Identity Card to fly. In the case you have any question or doubt about documentation, we recommend you to contact your embassy.

If you have any other question please, do not hesitate to contact us.


Best regards,

Maria G.

Customer Service Department
VUELING AIRLINES S.A. 
 

Pozdrawiam

maciek

NOWY! Autor: K | Dodano: 2015-03-27 23:04:22


Potwierdzam ;)

Wlasnie zrobiłem 2 loty z vueling na dowodzie os. i było bardzo przyjemnie :)

Miła obsługa i nowe samoloty ;)

Pozdrowienia z Porto !! 

 

NOWY! Autor: Tera | Dodano: 2015-04-01 22:11:55


Proszę o pomoc :autobusem z Oviedo do Santandr + rowery:cena i rozkład jazdy

bardzo dziekuję

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-04-01 22:29:41


http://www.alsa.es/portal/site/Alsa/template.PAGE/menuitem.a2b8c42c4264a03c66c766c7421000e5/?javax.portlet.tpst=28b12525bd34c9fec845c845421000e5&javax.portlet.prp_28b12525bd34c9fec845c845421000e5=_spageview%3D%252FSearchExpeditions.do%26_kraview%3D1&javax.portlet.begCacheTok=com.vignette.cachetoken&javax.portlet.endCacheTok=com.vignette.cachetokenDo Tera  Cena alsy z rowerem ok 30 E.  Wejdź na stronę alsy i zobacz sam co Cię interesuje Jest około 10 autobusów

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-04-01 22:32:53


do Tera Bilet ok 20 E rower 10 E w poprzedniej odpowiedzi masz linka moze ci sie otworzy a jak nie wejdź na strone www.alsa.es  i zobacz co Cię interesuje

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-04-10 09:31:55


Temat kijków był poruszany już setki razy, a ja mam taką zagwozdkę - jak w bagażu podręcznym "przemycić" karimatę? Trochę duża jest i pewnie nie zmieści się w limicie centymetrów.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2015-04-10 09:36:18


Asiu, jeśli planujesz spać w albergach rozważ dokładnie czy ta karimata będzie Ci naprawdę konieczna. Może i waży niewiele, ale jak się zbierze kilka lekkich rzeczy razem to okaże się, że one jednak ciążą... Jeśli jednak coś zmusza Cię do zabrania karimaty spróbuj włożyć ją w postaci "rury" do plecaka a do jej środka wpakuj resztę rzeczy, może się uda

 

Buen Camino!

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-04-10 09:58:37


Jeszcze będę myśleć czy zabrać karimatę. Ostatnio, na Primitivo, nie miałam i nie było takiej potrzeby. Tym razem będę szła z Lizbony i przynajmniej kilka razy będę spać u strażaków. Może na jakiejś sali.

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-04-10 10:52:30


@Asia

Są też takie bardziej maty niż karimaty, które wpierw składasz na pół wzdłuż, a dopiero potem rolujesz. Są one cieńsze, ale jeżeli śpisz pod dachem na podłodze, to własciwie nie ma problemu. Byłem niedawno na wyjeździe i przez tydzień na takiej spałem - ważne że masz izolację od podłogi.

A taki rozmiar spokojnie możesz np. do ryanaira przemyciś jako ten drugi podręczny bagaż, który wprowadzili w zeszłym roku.

NOWY! Autor: d | Dodano: 2015-04-10 14:45:45


nazywa się to alumata, można niektóre poskładać po prostu w kostkę

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2015-04-10 18:35:25


Asiu :-)  Karimatę zawsze mam w bagażu podręcznym: czasem w plecaku (wtedy rozpięty zamek, wystaje trochę ale mieści się w stalowej bramkowej klatce) a trochę rzeczy ubieram na siebie i pakuję do kieszeni a następnie tak przechodzę bramki) lub co rowiłem ostatnio (2014 r) zupełnie się nie przejmowałem karimatą, któa była przyczepiona pod plecakiem w plecak prawie pełen. Nikt nawet nie zwrócił uwagi podczas przejścia przez branki że jest coś zbyt dużo. Teraz już trochę łagodniej patrzą na kwestię bagażu podręcznego więc nie obawiaj się, ja korzystałem z karimaty miło odpoczywając i polegując tam gdzie chciałem, delektując się widokami  i piękną pogodą, z karimatą wygodnie leżysz gdzie chcesz. 2x brałem i używałem (Primitivo i Porto), trzeci i czwarty raz też zabiorę (Franc i Norte) :-) 

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-04-10 22:28:57


@wolny

zaczynam lot z Berlina Ryanerem  czy tam się czepiają dokładnie wielkości bagażu?

Lecimy we dwoje i sie zastanawiam czy nie nadać jedne bagażu rejestrowego

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2015-04-12 20:46:09


Szymku, nie wiem jak jest w Berlinie, ale podczas moich lotów caminowych nigdy nie miałem problemów z wielkością bagażu wiec przestałem się nim przejmować. Kiedy była konieczność wpakowania plecaka do klatki to robiłem tak jak pisałem powyżej, kiedy widziałem stojąc w kolejce że nie sprawdzają to nawet nie odpinałem karimaty. Właściwie to miałem jeden z najmniejszych plecaków na szlaku, ale mnie taka organizacja (karimata pod plecakiem a na górze zrolowana kurtka a w niej polar w gotowości do użycia) odpowiada gdyż mam też odpowiednią ilość miejsca na jedzenie a 1,5l aluminiowy bidon mam umocowany na szekli do paska naramiennego z przodu co zapewnia, ze picie jest pod ręką i nie trzeba się zatrzymywać by łyknąć wodę (zaleta bidonu: zalewasz np wrzątkiem i masz pyszną herbatkę by wytrzymuje ciśnienie i wysoką temperaturę, wypraktykowałem, że taki zapas napoju jest bezpieczny bo najgorsze dla mnie to odwadnienie) a trzeba pić często i po kilka solidnych łyków. Właściwie można na samo picie tracić przy innej organizacji bardzo dużo czasu a i do napełniania przy źródełkach jest też pod ręką. Dla mnie nawet picie zawsze jest ważniejsze niż jedzenie (a zdarzyły się 2 dni po rząd, podczas których praktycznie nie jadłem bo sądziłem, że za chwilę musi być jakiś tani sklepik ale właśnie nie było lub były restauracje a z założenia wyjazd miałem o niskim budżecie). Jeżeli szedłem w miękkich adidasach to buty także przytroczyłem do plecaka z obu stron bo już sie nie mieściły, taki plecak mam i mnie wystarcza nawet na dłuższe wędrówki.   :-)

NOWY! Autor: Ruda | Dodano: 2015-04-14 10:15:00


Odmośnie karimaty, tez się zastanawiałam brać/ nie brać. w końcu nie wziełam.

i dobrze zrobiłam, za podkładke pod siedzenie np na mokrej trawie słuzyła mi kurtka.poza tym zawsze są jakieś krzesełka, murki, kamienie...

 widziałam wiele osób z karimatami, ale nie widziałam siedzących na nich.:)

A w Polskim Alberge na Monte de Gozo, najwiekszy wybór karimat do zabrania :)

Pozdrawiam

Ruda

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-04-14 15:45:26


Witam

Może się komuś przyda ten link:

http://ozga.pl/ozga_pl/index.php?id=3052#

NOWY! Autor: ALICJA | Dodano: 2016-07-29 09:35:12


Wybieramy się wkrótce na Camino Primitivo. Mąż i ja wykupiliśmy bagaż rejestrowany (plecaki Deuter Futura 42l i 35l). Znajoma, która leci tym samym samolotem Ryanair pozostała tylko przy bagażu podręcznym (również Deuter 35l), który wymiarowo, ale nie wagowo, znacznie przekracza normy przewoźnika. Podobno decyzję podjęła po przeczytaniu wielu wypowiedzi na tym forum. Nie jestem pewna, czy to dobry pomysł.

Czy ktoś z Was leciał ostatnio Ryanairem z podobnym plecakiem?

Jak obecnie przewoźnik odnosi się do "pielgrzymiego" bagażu?

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-07-29 10:37:30


Alicjo,

latam od dwóch lat z plecakiem Deuter Futura 38 jako bagaż podr.i nie miałem nigdy problemów(Ryanair).

Dobrej Drogi

Jago

 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2016-07-29 12:26:54


@ Jago

Witaj Jago!

Żadnych problemów - ale leciałeś z kijami? Ja na camino leciałem i Vuelingiem i Ryanem, ale własnie z tego względu kupowałem bagaż rejestrowy w gruncie rzeczy nie mając podręcznego w ogóle i do dziś zastanawiam się czy to był dobry wybór. Znaczy ma to swoje dobre strony bo miałem scyzoryk i kije oraz kanapki na dzień oczekiwania w Londynie a we Vuelingu taryfa optima pozwala na wydruk boarding passa w dniu zakupu co uwalnia od poszukiwania kafejki przed powrotem, ale nie wiem czy jest sens ryzykować. Czy też używasz kostura w miejsce kijków?

Pozdrawiam

Maciek

NOWY! Autor: Ruda | Dodano: 2016-07-29 12:33:57


@Alicja

Masz przygotowane skrzynki na lotnisku przed odprawą na poklad i musisz mieć tylko świadomość, że jak obsługa poprosi Cię o zmieszczenie plecaka do skrzynki to trzeba go tam "wetknąć"..Z plecakiem jest o tyle ławtwiej, że jeśli nie ma jakiś czesci stałych i jest niepełny to da się go tam włożyć :)

Jeśli masz za dużo to największe gabaryty czyli buty, kurtki na siebie :), a póżniej wyjmujesz i wkladasz do plecaka.

W Ryanair masz dwa podręczne, ale o tym pewnie wiesz :)

Buen Camino

Ruda

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-07-29 12:36:57


@hlin

kanapki owszem ale kije nie.Jeśli zachodzi potrzeba,to kostur spełnia zadanie.

Pozdrawiam

Jago

NOWY! Autor: Jola Stępień | Dodano: 2016-07-29 13:49:37


Ja wracałam Ryanairem z plecakiem deuter 40l, bez problemu. Żadnych pytań.

Kije zasadniczo nie różnią się od lasek inwalidzkich i kul, a ich nie zabierają. Tylko, że zawsze może znależć się jakiś gorliwy. Przewoźnik ma wolne miejsca w lukach i często nawet sami proponują wzięcie bagażów do luków, bo jest za ciasno na pokładzie, a nikt nie chce oddać, bo potem trzeba czekać. Jeśli macie jeden rejestrowy, włóżcie kije do niego, nie ma co ryzykować. Kije polecam bardzo. Odciążają stawy kolanowe w 40%. Bardzo pomocne przy podejściach i stromych zejściach. Buen camino.

Polecam Wam, info o Danielu, którego spotkałam w drodze. Dostałam info, że doszedł.

https://www.facebook.com/robert.leturno.5?fref=nf&pnref=story

http://yolandatravels1965.blogspot.com/2016/07/camino-dzien-1.html#more 

NOWY! Autor: Jola Stępień | Dodano: 2016-07-29 13:49:43


Ja wracałam Ryanairem z plecakiem deuter 40l, bez problemu. Żadnych pytań.

Kije zasadniczo nie różnią się od lasek inwalidzkich i kul, a ich nie zabierają. Tylko, że zawsze może znależć się jakiś gorliwy. Przewoźnik ma wolne miejsca w lukach i często nawet sami proponują wzięcie bagażów do luków, bo jest za ciasno na pokładzie, a nikt nie chce oddać, bo potem trzeba czekać. Jeśli macie jeden rejestrowy, włóżcie kije do niego, nie ma co ryzykować. Kije polecam bardzo. Odciążają stawy kolanowe w 40%. Bardzo pomocne przy podejściach i stromych zejściach. Buen camino.

Polecam Wam, info o Danielu, którego spotkałam w drodze. Dostałam info, że doszedł.

https://www.facebook.com/robert.leturno.5?fref=nf&pnref=story

http://yolandatravels1965.blogspot.com/2016/07/camino-dzien-1.html#more 

NOWY! Autor: Hania | Dodano: 2016-07-29 14:01:56


Witam, jutro wybieram się na CAMINO...lecę Ryanairem....planuję owinąc plecak (bagaż rejestrowany) folią strechową gdyż pomyślałam o kijach,które do środka nie wejdą.

Czy praktykował ktoś tak samo...czy kije jednak można wziąc na pokład ??

Pozdrawiam

 

 

NOWY! Autor: Andrzej | Dodano: 2016-07-29 14:25:19


@hania

w podręcznym bagażu nie mozna a w rejestrowanym możesz. a to dodatkowy bagaz bo lot ma 3h to załacisz 192 zł lub weźmiesz bilet Leisure Plus to tam masz bagaż wiliczone ..ale podręczny bagaz masz 10 kg to i tak duzo ..tylko te kiljki? /pomyśl:) może bez kijków 

https://www.ryanair.com/pl/pl/Przydatne-informacje/centrum-pomocy/warunki-i-postanowienia/termsandconditionsar_286866930

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2016-07-29 14:57:25


@ Hania

Leciałem z Deuterem 35+5 opakowanym właśnie w strecz. Kijki złożone miałem w kieszeni z boku plecaka zamocowane trokiem ściąganym. też miałem bagaż rejestrowany - więcsytuacja analogiczna. Owijając folią pamiętaj zostawić ucho plecaka (to górne główne) bo będzie wygodniej nieść po lotniskach. Przed owinięciem ściągnij paski, ramiona pas biodrowy itp i upewnij się, że nic nie zwisa. Nie wiem jaki masz plecak, ale jeśli brak w nim możliwości mocowania z boku złożone kije umieść między szelkami (pionowo) i owiń dokładnie całość. Aby to zrobić możesz zastosować dwie-trzy krótkie gumki z haczykami (dostępne w Castoramie za 5 zeta - 4 sztuki), które dodatkowo mogą spełniać funkcję sznura do bielizny, o ile akurat zabraknie miejsca. Oczywiście są w sklepach sportowych takie ładne ale drogie troki z klamrą (dodatkowe do plecaka) więc wybierz co uważasz. Sama folia też utrzyma kijki.

Przygotuj się jedynie (nie wiem jak lecisz) że na niektórych lotniskach poproszą cię, żebyś bagaż po odprawie przeniosła do innego punktu odbiorczego (bagaż nienormatywny) i tam go zostawisz. Jeżeli podobnie będziesz chciała zrobić wracając - zamiast streczu możesz użyć dużego worka na śmieci - spytaj hospitalero, zawsze mają kilka.

Pozdrawiam i buen camino!

Maciek

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2016-07-29 15:43:49


Jeśli masz w bagażu podręcznym żeczy zabronione , to zabioro Ci na na konroli bezpieczeństwa nie zależnie od  przewoźnika. Jeszcze nie widziałem aby kazali wkładać bagaż do "wzornika" Na Camino zawsze zabieram dwa plecaki ,duży i mały . Mały jest spakowany do dużego , jednak na lotnisku przepakowuję trochę do tego mniejszego ,aby ten duży nie raził oczu obsługi lotu .

Buen Camino

NOWY! Autor: ALICJA | Dodano: 2016-07-29 15:50:57


Kochani,

dziękuję za wszystkie wpisy ! Nie mogłam wymarzyć sobie lepszych informacji.

Wszystkich serdecznie pozdrawiam.

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2017-09-09 17:45:27


Od 1 listopada 2017 roku zmiany w warunkach przewozu bagażu podręcznego w liniach ryanair. Wygląda na to, że część z nich jest na niekorzyść, część na korzyść klienta.

 

Na niekorzyść

 

Dotychczas można było na pokład wnieść dwie sztuki bagażu – jedną do 10kg, nie przekraczającą wymiarów 55x40x20cm, oraz drugą – niewielki pakunek np. torebka damska, laptop. Kto latał w ostatnich latach wie, że część z bagaży z braku miejsca w kabinie i tak lądowała w luku bagażowym. Było to bez opłaty, ale niestety musieliśmy go odbierać z taśmy, co wydłużało oczekiwanie na lotnisku. Dotyczyło to jednak tylko niewielkiej liczby pasażerów i zależało od decyzji stewardessy. Większość pasażerów i tak zabierała bagaże do kabiny.

 

Teraz zostało to uregulowane - za darmo wniesiemy tylko ten mniejszy pakunek. Ten większy bagaż podręczny będzie obowiązkowo lądował w luku bagażowym.

 

Firma daje jednak możliwość uniknięcia takiego scenariusza – jeżeli wykupimy pierwszeństwo wejścia na pokład (5euro). Wówczas obie sztuki naszego bagażu podręcznego na pewno przewieziemy w kabinie.

 

 

Na korzyść

 

Obniżona zostaje za to opłata bagażu rejestrowanego z 35euro na 25euro. Podwyższona zostaje również dopuszczalna waga z 15 do 20kg.