Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Plan "co zabrać" na camino wrzesień-paź. 2015

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-12 21:11:07


Witam

5 września 2015 wyruszam na camino francuskie. Idę sam i pierwszy raz. Wiek - skończone 66lat. Czas przejścia 41 dni bo chcę dojść do Finisterry a może i do Muxii. W planowaniu podróży a szczególnie wyposażenia pomogły mi bardzo różne porady i wpisy na forum. Dlatego postanowiłem zamieścić także swoją, dość szczegółową rozpiskę dotyczącą mojej wyprawy. Może się komuś przyda. Liczę też na cenne uwagi doświadczonych caminowiczów. W trakcie jak to piszę pojawił się pewien problem o którym wcześniej nie pomyślałem. Akurat w tym terminie pociąg do SJPdP mam dopiero o 21:10 więc przyjadę na miejsce dopiero o 22:20

Trochę późno, więc nie wiem czy się załapię na jakąś albergę. Może ktoś wie jak rozwiązać ten problem?

 

Poniżej podaję pełny rozpis mojej wędrówki.

 

Wylot 06.09.2015 (niedziela)

Przewoźnik easyJet

Bagaż podręczny-plecak

Wylot z London Gatwick 13:15, przylot do Biarritz/Bayonne we Francji 16:00

Koszt:70 funtów

 

Przejazd z lotniska na dworzec kolejowy.

Spod drzwi airportu kursuje autobus Nr.14 do Gare de Bayonne (tak się nazywa dworzec kolejowy SNCF). Kursuje średnio co 20 min.

Koszt biletu 1 EUR. Czas przejazdu ok. 40 min.

 

Pociąg SNCF TER z Gare de Bayonne do St.Jean Pier de Port.

Czasami pociąg jest zastępowany autobusami gdy trwają remonty.

Godziny wyjazdu pociągów

7:14

11:10

18:06

21:10

Godziny trzeba sprawdzać na konkretny dzień bo nie zawsze wszystkie kursują.

Czas jazdy ok. 1h:20min

 

SJPdP Nocleg

Nocleg w jednym ze schronisk (patrz książka przewodnik)

 

Wędrówka

1 dzień dojazd do SJPdP

33 dni St. Jean Pied de Port – Santiago de Compostela

1 dzień na zwiedzanie Santiago

3 dni do Finisterry

2 dni odpoczynku

1 dzień powrót

Razem 41dni

 

Powrót

easyJet lub Ryanair około 15.10.2015

 

Finanse

25Eur/dzień x 41 dni = 1025 EUR

Dojazdy – 200 EUR

Razem 1225EUR 

 

Jakie dokumenty, pieniądze ?

Portfelik cienki. Firma Rohan. Nieprzemakalny, zamykany na zipa i zamek. Dwie przegródki. Waga 20g

Dowód osobisty Waga 6g

Karta płatnicza Waga 6g

Europejska Karta Ubezpieczeniowa Waga 6g

W czym nosić bagaż?

Plecak Bobcat 50 – 60 litrów. Firma Karrimor. Posiada wszystko co potrzeba. Waga 1500g.

Wymiary plecaka po spakowaniu. Długość 56 cm, szerokość 27cm, grubość 20cm

Lekka torba podręczna, na zakupy. Waga 60g

 

Co do orientacji w terenie i do komunikacji?

Mapownik -Firma Trespass. Mapownik można zawiesić na ramieniu lub na szyi. Wewnątrz posiada różne przydatne przegródki na mapy, telefon, notes, dlugopisy itp. Wszystko jest zamykane na rzepy i zamki błyskawiczne. Materiał nieprzemakalny.Waga 180g

Książka przewodnik -The Pilgrim`s guide to the Camino de Santiago, Camino Frances

Autor:John Brierley Aktualizacja na 2015r .Waga 280g

Książka przewodnik – Santiago de Compostela

Autor:Zbigniew Iwański, Andrzej Kołaczkowski-Bochenek rok wydania 2013.Waga 200g

Kompas. Waga 40g

Ipod. Waga 120g

Tel. komórkowy. Waga 80g

Ładowarki. Do telefonu Waga 40g, Przejściówka 40g, ładowarka do Ipoda 120g

Notes. Waga 120g

Długopis. Waga 20g

Okulary do czytania. Waga z futerałem 100g

 

Co na nogi?

Buty do chodzenia po szlaku - Firma MERRELL. Rodzaj - Moab Mid GORE-TEX® Hiking Boot

Przeznaczone do wędrówek w gorące dni. Wytrzymałe, oddychające, nieprzemakalne.

Waga 440g

Klapki wsuwane- Pod prysznic i dla odpoczynku. Waga 260g

Skarpety - 3 szt. Firma Bridgedale. Typ - Light Hiker – lightweigh Waga 80g, Trekker – Midweight Waga 80g. Firma X-Sock Waga 80g . Typ- Trek silver. Wszystkie z domieszką wełny z merynosa, wzmacniane, odpowiednie na letnie wędrówki.

 

Spodnie z odpinanymi nogawkami – Firma The Nord Face. W odpinanych nogawkach zamki boczne, co pozwala na zdejmowanie lub zapinanie nogawek bez konieczności ściągania butów. Materiał nylon. Lekkie, szybkoschnące. 5 kieszeni, w tym jedna zamykana na zamek, dwie na rzepy. Dodatkowa kieszeń na telefon. Waga nogawek 160g. Waga spodni bez nogawek 380g

 

Co na tułów.

Bokserki trekkingowe -2szt. Firma Under Armour. Bardzo lekkie, elastyczne, oddychające, szybkoschnące. Waga 1szt 80g
T-shert, krótki rekaw. Firma Berghaus. Koszulka lekka, oddychająca, szybkoschnąca. Waga: 204g

Koszulka z długim rękawem i zamkiem pod szyją – Firma Berghaus. Koszulka lekka, oddychająca, szybkoschnąca. Zawiera srebro jako środek bakteriobójczy. Waga: 280g

Koszula w kratę, długi rękaw, dwie kieszenie na piersiach, jedna z tych kieszeni jest zapinana na zamek- Firma Berghaus. Koszula wykonana z eko nylonu. Koszulka lekka, oddychająca, szybkoschnąca. Rękawy można podwijać i przypinać na uchwytach. Posiada też podwyższony kołnierz zapobiegający poparzeniu karku przez słońce. Zawiera srebro jako środek bakteriobójczy. Waga: 261g

Kurtka polarowa z windstoperem, długi rękaw, trzy kieszenie z zamkami. Firma Berghaus. Rozpinana całkowicie, na zamek. Ponadto posiada na górze rękawa dodatkową kieszeń na telefon. Bardzo lekka, ciepła i oddychająca i funkcjonalna. Waga 478g
Co na głowę?

Czapka z daszkiem typ”bejsbolówka” z dopinanym ochraniaczem przeciwsłonecznym na kark i uszy. Firma OR. Materiał nylon. Waga 80g.

Okulary przeciwsłoneczne. Waga z futerałem 60g

Latarka czołówka. Firma Energizer. 33lumeny, Czas działania 17h, zasięg 21m.Waga z bateriami 76g.

Co na deszcz?

Kurtka Light Trek Hydroschell. - Firma Berghaus. W 100% wodoodporna. „Oddychająca”. Rozpinana na zamek. 4 kieszenie zamykane na zamki. Kaptur. Po zwinięciu mieści się w małym woreczku. Waga 390g.

Poncho nylonowe. Firma Peter Storm. Waga 320g.   

Co do spania?

Śpiwór letni – typ mumia. Waga 460g

Stopery do uszu. Waga 30g

Czym jeść i pić?

 

Łyżko widelec z tytanu. Waga 18g

Kubek ze stali nierdzewnej. Waga 30g

 

Butelka na wodę z wbudowanym filtrem.

 

Co do higieny?

Kosmetyczka kuferek. Wymiar 25x18x12cm. Firma Lifeventure. Wejdzie do niej wszystko co wyszczególniłem poniżej. Lekka wykonana z cordury i hypalonu. Na zewnątrz posiada dwie boczne kieszenie z zamkami. Wewnątrz jedna kieszeń z zamkiem, plus dużo przestrzeni, haczyk do zawieszania, lusterko. Waga 195g

Ręcznik mały.40x37cm. Firma Lifeventure. Materiał - miękka mikrofibra. Posiada stałe właściwości antybakteryjne, szybkoschnący. Posiada specjalny futerał. Waga 47g

Ręcznik duży. 130x75cm. Firma Lifeventure. Materiał - miękka mikrofibra. Posiada stałe właściwości antybakteryjne, szybkoschnący. Posiada specjalny futerał. Waga 230g

Bibułki do prania ubrań. Firma Lifeventure. 50 bibułek nasączonych preparatem piorącym. Bardzo lekkie, ładnie pachnące, zamknięte w pudełeczku. Po wrzuceniu do wody całkowicie się rozpuszczają. Waga 10g

Bibułki do mycia ciała. Opis jak wyżej. Waga 10g

Bibułki szampon do włosów. Opis jak wyżej. Waga 10g

Grzebień. Waga 5g

Maszynka do golenia jednorazówka. Waga 20g

Żel do golenia mały. 75ml. Waga 130g

Gumki do włosów. Waga 5g

Papier toaletowy 1 rolka. Waga 140g

Chusteczki nawilżane.

Szczoteczka do mycia zębów. Waga 20g

Pasta do mycia zębów. Waga 120g

Perfumy w olejku -5ml. Waga 60g

Co do ochrony ciała ?

Środek odstraszający owady. Firma Lifesystems. Natural 40+ Insect repellent. Spraj w pompce. 100ml.Odstrasza komary, muchy końskie, muszki, kleszcze, itp. Wykonany z naturalnych olejków. Czas działania do 8 godzin. Waga 110g.

Apteczka pierwszej potrzeby. Wykonana z nylonu. Można ją zawieszać na pasku. Wymiar 14x11x5cm. Firma Lifesystems. Zawiera bandaż z krepy, tkany, gazę opatrunkową, komplet plastrów, plastry na odciski, plastry na otarcia, chusteczki antyseptyczne, ulotkę o pierwszej pomocy, taśmę z mikroporami, nożyczki, agrafki rękawiczki Paracetamol. Dodatkowo umieściłem w niej środki na zatrucia takie jak Smecta i Stoper przy ostrej biegunce. Waga 240g

Jaki zastosować system przechowywania w plecaku?

Firma Exped. Worki nieprzemakalne o różnych kolorach zamykane na zatrzask, pozwalają na łatwe znalezienie potrzebnej rzeczy. Poniżej, co wpakowałem do poszczególnych worków.

Worek czerwony M 8 litrów – Wszystkie rzeczy związane z tułowiem. Waga 40g.

Worek żólty S 5 litrów – Wszystkie rzeczy związane z nogami. Waga 25g. 

Worek pomarańczowy XS 3 litry – Wszystkie rzeczy związane z deszczem. Waga 20g

Worek zielony XXS 1litr – Wszystkie rzeczy związane z elektroniką. Waga 15g

Kosmetyczka - wszystkie rzeczy związane z higieną

Mapownik – Kompas i wszystko co papierowe

Co się jeszcze przyda?

Igły, nici, klamerki do wieszania bielizny, agrafki. Waga 130g

Baterie zapasowe do latarki. 4 szt. Waga 60g. Cena 3 funty

kąpielówki...


 

Do zakupienia w Saint Jean Pier de Port. Kij pielgrzyma lub kijki trekingowe, nóż, muszla, paszport pielgrzyma.

Dopuszczalne max. wymiary kabinowego bagażu samolotowego

Ryan Air -55x40x20cm

easyJet – 56x45x25 cm

Wymiary mojego plecaka po całkowitym spakowaniu 56x27x20 cm. Waga 6,2 - 7kg – mieści się jako bagaż kabinowy.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-07-12 22:23:15


@Rico

Gratuluję podjęcia decyzji o pielgrzymowaniu po szlakach Jakubowych w tym wieku.Prawdę wówiąc jestem   już naznaczony pierwszą z Twoich szóstek ale zaraz po niej mam na liczniku zero i z racji moich doświadczeń "caminowych" powiem Ci,żebyś uważał,bo pierwszy raz skutkuje następnymi.Widzę,że mogę Cię uznać za propagatora tezy : życie zyczyna się po 60-tce.Brawo.

Z twojej inwokacji widać,że przygotowałeś się wzorowo i masz wszystko "poukładane".

Z perspektywy czasu mogę stwierdzić,że mój "pierwszy raz" nie był tak dopracowany i choć potem nastąpiły następne,to i tak było w tym dużo improwizacji.

Mimo wszystko jestem w stanie Ci coś doradzić lub sprostować .

1.Komunikacja kolejowa pomiędzy  Gare de Bayonne a  St.Jean Pier de Port jest od stacji Combo les Bains do SJPdP  zastępowana (jeszcze do 15 października)  kom. autobusową.

2.W niedziele nie ma pociągu 0 18:06,pozostaje ten o 21:10.

http://www.sncf.com/de/horaires-info-trafic/trajet/resultats

3.Po 22:00 miejsce do spania znajdziesz tylko w prywatnych refugiach-hostalach np. w położonym w odl.ok. 2km od Biura Pielgrzyma (Rue de la Citadele)  "La Coquille Napoléon" Tel.: (00 33) (0)662 259 940    ,          lacoquillenapoleon@bbox.fr

na życzenie przyjadą po Ciebie pod Biuro i nazajutrz przywiozą do miasta bezpł.

Cena noclego 12€.Śniadanie 3€.

Buen Camino

Jago

NOWY! Autor: jm | Dodano: 2015-07-12 23:02:06


Czas przejazdu autobusu z Biarritz do Bayone Gare to ok.25minut.Lotnisko jest bardzo małe i z podręcznym bagażem na luzie zdąży się na autobus ( zamiast pociągu ) o 18.06.W SJPdP jest się przed 20.00 - najpierw alberga a potem dopiero do biura pielgrzyma.Przewodniki lepiej zostawić w domu.Wystarczą mapki lub pliki pdf z etapami z telefonu.Mapnik też jest balastem.Czasem trzeba nosić 1 litr wody i trochę żywności.Da się jescze zejść z wagi.Powodzenia.

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-13 08:36:23


Do jm

Dziękuję za cenne uwagi. Nie wiedziałem, że do SJPdP jedzie również autobus spod dworca. Ufff, zdjąłeś mi ciężar. Pomyślę też nad Twoimi pozostałymi sugestiami dotyczącymi mapnika i przewodników. Problem jest w tym, że nie mam telefonu z internetem. Ale może jest czas żeby go kupić?  Jeszcze raz bardzo dziękuję.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-07-13 08:51:58


Ja zabrałam rolkę papieru toaletowego i nigdy mi nie był potrzebny, zajmował tylko miejsce. Fajny pomysł z bibułkami do mcyia/prania. Gdzie je kupiłes i za ile? Ja miałam szamponw kostce, używałam również do mycia i prania. Bardzo wydajny, kupiony w Anglii w lush, ale może w Polsce też są.

NOWY! Autor: Bicigrino | Dodano: 2015-07-13 10:34:21


Gratuluję zorganizowania. Nie zapomnij o korkociągu, rzecz bardzo przydatna w ciągu 41 dni wędrówki. Wykup jeszcze dodatkowe ubezpieczenie, karta ubezpieczenia europejskiego może nie wystarczyć. Paszport pielgrzyma możesz wydrukować przed wyjazdem ze strony www.santiago. defi.pl jest uznawany w Hiszpanii na równi z zakupionymi na miejscu. 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-13 21:33:28


Do Jago

Dziękuję Jago za bardzo cenne informacje. Bardzo mi pomogłeś podobnie jak @jm., bo już wpadłem w małą panikę. Jeśli dotrę do SJPdP tak późno to na pewno skorzystam. Także ta przesiadka na autobus w trakcie jazdy pociągiem też by mnie zaskoczyła. Jeszcze raz wielkie dzięki. Jesteś nieoceniony.

Odnośnie wieku. Wiek jest sprawą umowną przynajmiej dla mnie. Ciało zewnątrzne się starzeje ulegając stopniowej degradacji ale To wewnętrzne jest w swoim odczuciu wiecznie młode bez względu na wiek. Więc nie ulegajmy presji niemocy ciała ani po 60 ani po 80. Życie jest wieczne.

 Do Gosi

Jeśli tak jest jak mówisz to papier toaletowy wywalam z plecaka. Bibułki są naprawdę świetne. Nie wiem jak z wydajnością w praniu ale myślę, że do mycia ciała, włosów czy golenia sprawdzą się super. Wymiar pudełeczka jest 3 x 4cm. Zawiera 50 bibułek Wszystko to jest bardzo lekkie. Swoje kupiłem w sklepie sportowym o nazwie Black w UK. Mają też swój sklep internetowy. Ale widziełem je też w innych dobrych sklepach sportowych. Cena 2,75 funta

Do Bicigrino

Korkociąg dodję do listy zakupów w SJPdP. Dodatkowe ubezpieczenie?, tak jak najbardziej. Dziękuję za przypomnienie. Super, z paszportem pielgrzyma. Wydrukuję.

 

Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz. Jesteście bardzo pomocni. Aż chce się iść.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-07-13 21:56:33


Weź paczkę chusteczek higienicznych:-))) Mnie się  nie przydał również kubek. Kawę piłam rano w barach, a poza tym wode w butelce. A tak a propos - po co filtr do butelki?  Poza tym waga plecaka super. Ja miałam ok 7-8 kg, z wodą pewnie 10 i było ok

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-13 22:50:25


Kubek się może przydać.I korkociąg. :- ))  A bo ja wiem kogo spotkam po drodze? Myślę, że butelka z wbudowanym filtrem to dobra rzecz. Możesz nawet pić wodę z rzeki. Poza tym ten filtr jest mały i nie ma wielkiego wpływu na wagę butelki.  

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-13 23:21:53


@jm

jm, nigdzie nie mogę znaleźć potwierdzenia twojej informacji o tym, że w niedzielę o 18:06 kursuje autobus z Gare Bayonne do SJPdP. Możesz mi podać jakiegoś linka? Z góry dziękuję.

Rico

Buen Camino 

NOWY! Autor: hanys | Dodano: 2015-07-13 23:28:10


Rico,jestem w wieku 60+,w ubiegłym roku ,prawie w tym samym czasie, przeszedłem tą samą trasę którą Ty zamierzasz przejść.Miałem te same dylematy które póżniej na drodze okazały się błachostkami.Przygotowany jesteś perfekcyjnie,ale tymi husteczkami do prania,mycia i do czegoś tam jeszcze to trochę przesadziłeś,to wszystko załatwi kostka zwykłego mydła ,a te perfumy to po co ? ,mydło jak się skończy dokupisz w każdym mercado.Nie rezygnuj z kubka, przyda się po drodze,  jak będzie pod ręką będziesz mógł bez zdejmowania plecaka napić  się wody z przydrożnej studzienki.Kubek przyda się napewno w Galicji ,będziesz mógł w nim ugotować skromny posiłek,ponieważ talerzy i garnków w albergach nie znajdziesz.Dalej...mała grzałka turystyczna ,przedmiot zazdrości współpielgrzymów,wielu chciało pożyczyć i z tego powodu często opózniało się moje wyjście z albergi-naprawdę warto zabrać.Nie zabrałem czołówki,najpierw żałowałem,ale można się bez niej obejść,zawsze ktoś mnie wyprowadził, dzięki tej grzałce.Nie rezygnuj z papieru toaletowego jeżeli masz zamiar nocować w polskiej alberdze na Monte do Gozo,tam prawie zawsze go brakuje.Pomyśl rownież o lekkich  sandałach trekingowych wodoodpornych ,zamiast tych klapek pod prysznic,jeden ręcznik naprawdę wystarczy! A teraz uważaj "hit"na Camino- szczotka do mycia pleców.Dla zapoconego w 30to stopniowym upale ciała, po 30tu paru kilometrach naprawdę wielka przyjemność-kroczac z moją dumnie pod prysznic wzbudzałem wielką sensację,ponoć byłem pierwszym który to wymyślił.Jeszcze tylko dwie uwagi,przed deszczem w Galicji nic Cie nieosłoni, zawsze będziesz mokry i ostatnia rada- na dojście do Finisterry przeznaczyłbym cztery dni,a poza tym to dasz radę, nie takie Camino straszne ,jak pójdziesz na następne to będziesz się z tego śmiał! Buen Camino

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-07-13 23:57:50


@Rico

możesz na http://www.sncf.com/en/horaires-info-trafic/trajet/resultats(tym razem w angielskim) sprawdzić,że w tę wrześniową niedzielę (06.09.2015) pomiędzy Bayonne a Saint Jean Pied de Port jest tylko jeden pociąg-ten o 21:10 .

Jest jeszcze inna opcja dotarcia bezpośrednio z lotniska do SJPdP,mianowicie zbiorczą(na 8 osób) taksówką Express Bourricot,która przy pełnej obsadzie pasażerów kosztuje (podobno) 18€.Na każdy miesiąc publikują tutaj http://www.expressbourricot.com/ nawet oferty last minute.

Pokombinujesz i coś wybierzesz.Powodzenia

Jago

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-14 20:50:40


Witaj Hanys

Wszystko co kupowałem na podróż miało jeden priorytet. Miało być najbardziej użyteczne i jak najlżejsze.  Te chusteczki to tak naprawdę skondensowane preparaty np. mydło w formie cieniutkich płazyna tków wyglądających jak karteczki papierowe takie do odrywania i robienia notatek. Kupiłem je bo są bardzo lekkie i w podróży bardzo użyteczne. Np. gdy chcę się wykąpać odrywam sobie taki cieniutki płatek wielkości 3x4cm i tym się namydlam. Ma to wg. mnie tę przewagę nad zwykłym mydłem, że się nie ślimaczy i jest bardzo lekkie. Perfumy a w zasadzie naturalna olejowa esencja zapachowa, ot taka odrobina przyjemności. Malutka buteleczka. Zapach o nazwie majuma. Bardzo intensywny i zmysłowy. Czasami gdy jestem zmęczony wystarczy kropelka na nadgarstki i za uszy i już zmęczenie mija.  Kubek zostawiam. Masz całkowitą rację. O grzałce w ogóle nie pomyślałem. Dziękuję za cenną radę. Papier wezmę bo mam dużo miejsca w plecaku i w polskiej alberdze też chcę nocować. Nad sandałami się zastanawiałem, ale jest jeden problem. Jak chodzę w sandałach, tych z paskiem na pięcie, zaczyna mnie boleć pięta i to mocno. Dlatego sobie je odpuściłem.Ale może znajdę jakieś z pełną piętą. Ten malutki 2 ręcznik, a właściwie ręczniczek będzie na podorędziu np. aby wytrzeć sobie twarz lub ręce albo będzie służył jako podkładka lub mały obrusik gdzieś na trawie. Szczotka do mycia pleców to rewelacja.:-))) Odnośnie Finisterry. Tak cztery dni na dojście będzie w sam raz. Dziękuję za pomocne rady i słowa otuchy.

Buen Camino

Rico   

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-14 21:00:42


@Jago

Jago, jesteś nieoceniony. Za twoją radą zarezerwowałem przewóz z Biarritz do SJPdP na stronie expressbourricot.com. Mają mi odpowiedzieć jak z miejscami i jaka cena. Jeszcze raz dziękuję bardzo.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: eMKa | Dodano: 2015-07-14 21:19:37


Rico, pomyśl o maściach do stóp. Kto smaruje ten jedzie. Szczęśliwego powrotu i Buen camino!

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-14 21:39:08


@eMKa

Rzeczywiście nie pomyślałem. Dziękuję bardzo. Kompletnie się na tych maściach nie znam. Zacznę kopać w internecie, bo nogi czasami bolą, szczególnie duży palec u prawej nogi i kolana. Dziękuję za wspaniałe życzenia. 

Buen Camino

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-15 20:55:30


Dziękuję za wszystkie pomocne wypowiedzi. Dzięki wam będę lepiej wyposażony. Czas na małe podsumowanie.

W plecaku zostawiam jeden przewodnik. Ten angielski, bo jest bardziej szczegółowy. (Pierwotnie chciałem wziąść dwa przewodniki). Waga plecaka spada o 200g 

Wykupię dodatkowe ubezpieczenie bo nie wiadomo jakie niespodzianki może mi zgotować ciało.

Wydrukuję paszport pielgrzyma ze strony www.santiago.defi.pl 

Dokupię małą grzałkę turystyczną. Nie powinna ważyć więcej jak 200g.

Z lotniska w Biarritz/Bayonne do SJPdP dojadę mikrobusem z firmy expressbourricot. Wczoraj za pośrednictwem ich strony dokonałem rezerwacji na przewóz. Odpisali, że ponieważ mają już jednego pasażera to cena wynosi 40 EUR zamiast 80 EUR. Jeśli dozbierają jeszcze jednego cena spadnie do 20 EUR. Potwierdziłem, że akceptuję ich warunki i mam już problem dojazdu rozwiązany. W tym układzie dotrę do SJPdP o 17:30 

Do wyposażenia apteczki dodam coś do stóp, jeszcze nie wiem co, ale zgłębiam temat.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Es | Dodano: 2015-07-16 10:33:00


Rico, proponuję zabrać kilka metrów sznurka (3-4), bo czasem nie ma na czym powiesić prania.

Co do korkociągu, to nie jestem pewien (sprawdź), ale chyba nie kwalifikuje się do bagażu podręcznego o samolotu. Grzałkę miałem na pierwszym camino i nigdy jej nie użyłem (a mój budżet wynosił 15 Eur/dzień) więc nigdy potem nie brałem, podobnie jak kubka - piję wodę z butelki lub piwo/wino w barze . Nie biorę też przewodnika papierowego - tylko pdf w komórce (albo html) a i tak prawie nie zaglądam, za to często korzystam z zapisanej trasy GPS (trasa jest zwykle dobrze oznakowana ale problem robi się jak są budowy dróg, a czasem chcę sprawdzić jak daleko jest do następnej miejscowości).

Tak generalnie, to wydaje mi się, że łącznie Twój plecak będzie sporo ważył... Ja staram się by masa plecaka nie przekraczała 10% mojej wagi, czyli  6-7 kg z wodą (twarda butelka plastikowa 0,7l po wodzie mineralnej), bez jedzenia - wtedy organizm odwdzięcza się nienaganną pracą :)

Buen camino!

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-16 19:48:34


 

@Es

Witaj

Waga mojego ciała 97kg

Waga całkowita bagażu - 9969g

Odliczam to co będę nosił standardowo na sobie przez cały dzień.

Buty 440g, skarpety 80g, spodnie bez nogawek 380g, bokserki 80g, T- shert 204g, czapka 80g, okulary 60g,

Razem do odliczenia – 1324g

Na plecach pozostaje bagaż o ciężarze 8645g czyli 8,65kg + woda 0,7kg = 9,35kg. Czyli mieszczę się w tych 10 procentach. Należy też wziąć pod uwagę to, że ciężar na plecach będzie spadał w miarę zużywania się kosmetyków lub chociażby tego, że włożę na siebie coś innego niż podałem powyżej. Oczywiście są to wyliczenia teoretyczne. Praktycznie sprawdziłem wagę plecaka w ten sposób, że odłożyłem na bok to w czym będę leciał samolotem, całą resztę spakowałem do plecaka i po zważeniu wyszło 6,2kg. Jeśli w czasie wędrówki uznam, że coś jest rzeczywiście niepotrzebne zostawię to w jakiejś alberdze po drodze. Nie mam telefonu z internetem ani GPS-em więc pozostaje mi pisany przewodnik. Będę miał co czytać. Korkociąg kupię po drodze jeżeli uznam, że jest niezbędny.

Sznurek dokładam do bagażu.

Bardzo dziękuję za Twoje życzliwe uwagi i pozdrawiam.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-16 20:00:43


 

Dzięki Waszej pomocy sprawy związane z wyposażeniem w niezbędne rzeczy mam już rozwiązane, więc pora zająć się wyposażeniem ciała w kondycję. Do tej pory nie przeprowadzałem długodystansowych wędrówek. Do rozpoczęcia wędrówki pozostało mi jeszcze 8 tygodni. Dzisiaj zacząłem od 40 minutowego marszu i zamierzam każdego dnia zwiększać czas przemarszu o kolejne 20 min. aż dojdę do 2 godzin marszu dziennie. Może macie jakieś sugestie?

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2015-07-17 14:38:23


witaj, gratuluję i z sympatią prawie zazdroszczę perfekcji przygotowania i tego że drogę masz przed sobą :-) nikt tu chyba nie przedstawił swych planów w tak skrupulatny sposób :-) Chciałem dodać coś w sprawie ubezpieczenia (choć sam nie posiadałem ufając, że będzie ok ... i było ok na szczęście). Otóż, moja znajoma miała ubezpieczenie i miała wypadek podczaz wyjazdu zagranicznego. Wszystko skończyło sie prawie dobrze, tylko po powrocie do Polski z kasy chorych miała czekać na dalsze leczenie ok 1,5 roku. Więc najszybciej jak to możliwe zapłaciła za wszystko ok 15ooozł i leczyła sie prywatnie (szpital, operacja itd). Sęk w tym, a ja tez o tym nie wiedziałem, że należało wykupiuć klauzuję "dalszego leczenia po powrocie do Polski" o czym nie informują ubezpieczyciele. Zwracam więc uwagę na ten problem zainteresowanym, ale życzę wszystkim, by żadne polisy ani karty ubezpieczeniowe, ani nawet igły do przebijania pęcherzy, nie były używane i pozostały w najgłębszych zakamarkach bagaży.

ps: kubek - dla mnie rolę kubka spełniał aluminiowy bidon, w którym także przygotowywałem herbatę na drogę zalewając torekeczkę wrzątkiem, doskonale wytrzymuje wysokie ciśnienie, przytroczony do paska naramiennego z przodu dawał możliwość picia bez zatrzymywania i także napełniania przy źródełkach bez zdejmowania plecaka - dla mnie było to idealne rozwiązanie, dużo pić to podstawa, ma 1,5l pojemności i nie martwiłem się, że braknie

buen Camino :-)

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-17 20:41:11


Witaj Wolny pielgrzymie. Dziękuję za cenne uwagi.

Klauzulę do ubezpieczenia skrzętnie zapisuję. Też o tym nie wiedziałem. Bidon dobra rzecz lecz wolę mniejszą pojemność bo podobno na szlaku nie ma problemów z wodą. Mniejsza butelka to mniejszy ciężar do dźwigania. Pozdrawiam serdecznie.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2015-07-17 21:10:23


na camino spotkałam się z czymś takim:

www.caminodesantiagocard.com

jak szłam po drodze, widziałam wiele reklam takiej karty. Zawiera ubezpieczenie i zniżkę w wybranych punktach.

NOWY! Autor: uwaga | Dodano: 2015-07-18 14:59:31


Rico

Twoje zestawienie gratów do plecaka nie uwzglednia tej waznej rzeczy.Miej sie na bacznosci ,bo Amor jak szatan czycha na nasze slabosci.

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-18 19:52:48


@Ola:)

Jakoś nie przekonuje mnie ta firma. Próbowałem ją namierzyć. Jest tylko telefon i adres internetowy. Więc nie, dziękuję.

@uwaga

Dobreeeee, uśmiałem się;-))))). Od razu przypomniał mi się taki kawał. Przychodzi dziadzio  do kiosku z reklamacją.Te prezerwatywy są niedobre bo spadywują.+++. Amore mio, mio mora.

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-18 20:01:43


Hola!

Zapomniałem dopisać, że do pracy nad kondycją dorzuciłem też naukę podstawowych zwrotów i słówek hiszpańskich, mogących się przydać w trakcie wędrówki. Jest ich około 250. Każdego dnia uczę się 5-ciu nowych i powtarzam je w czasie marszu. Do czasu wyjazdu powinienem je opanować.

Buen Camino

NOWY! Autor: Andrzej K | Dodano: 2015-07-18 22:25:04


@Bicigrino

Jak idą idą Twoje przygotowania na wyprawę do Toskanii i dalej ..czy w tym roku sakwy lżejsze.?.Udanej pięknej Drogi Buen Camino .

 

 

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-19 17:55:15


Hola

Dzisiaj wprowadziłem małą zmianą w wyposażeniu. Mianowicie dokupiłem spodnie przeciwdeszczowe jako uzupełnienie kompletu z kurtką. Spodnie są firmy Rohan. W 100% wodoodporne, nieprzepuszczające wiatru i bardzo dobrze "oddychające". Waga tylko 290g. Ponieważ mam dobrą kurtkę i spodnie zastanawiam się czy nie zostawić w domu poncza. Może ktoś mi podpowie? Nie biorę też z sobą mapownika 180g i notesu 120g bo zauważyłem, że mój przewodnik ma sporo wydzielonego miejsca na notatki. Doszły spodnie 290g ale odszedł mapnik i notes (razem 300g) więc na tej zamianie "zarobiłem" 10g i zyskałem dodatkową ochronę przed deszczem. 

Buen Camino

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-07-19 19:30:16


Proponuję plecak Osprey Exos waga ok 1000- najlżejszy na rynku jaki znam, pastę do zębów Ajona koncentrat 25 ml wystarczy ci na 1,5 Camino, waga ok 30 g-40 g. Dołoż trójnik do prądu często w albergach brak dośjcia do gniazdka. Niedoczytałem się w Twoim spisie  aparatu fotograficznego sadzę ze to błąd lub niedopatrzenie. Odchudzenie się przed drogą o 2-3 kg bezcenne. Na 100 km drogi stracisz ok 1 kg masy ciała. Buen Camino

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-19 20:01:27


@Wiesław 60+

Dziękuję Wiesław.

Zacznę szukać tego plecaka, jak będzie w przystępnej cenie to go kupię. Ten który posiadam jest nowy, waży 1,5 kg więc różnica nie jest aż tak wielka, ale zawsze lżej. Pastę też mam Weledę.120g. Poszukam za Ajoną. Trójnik super sprawa. Dziękuję. W spisie podałem i-poda, którym mogę robić dość dobre zdjęcia i nakręcać filmiki. Myślę, że wystarczy. Aparat mam taki sobie (Sony Cyber - shot) więc wydaje mi się, że jakość zdjęć będzie podobna. Jak uważasz? Odchudzanie bezcenne. Bardzo dziękuję za cenne uwagi i pozdrawiam.

Buen Camino

Rico

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-19 20:11:47


Do Wiesław 60+

Znalazłem Exosa 48l. Waga 1,13kg.Jest lżejszy od mojego Karimorra o 370 g, a kosztuje ponad 500 zł. Muszę się zastanowić czy warto. Chyba, że trafi się jakaś naprawdę okazja.

Jeszcze raz dziękuję

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-07-19 20:12:59


Żaden telefon nie odda jakości zdjęć zrobionych aparatem nie ten obiektyw i przetwornik. Camino to droga ,,życia ja ze swojego mam ok 2000 zdjęć oczywiście rożnej jakości.Pasta do kupienia na allegro plecak w np outdoorpro

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-19 21:07:33


Do @Wiesław 60+

Masz całkowitą rację z tymi zdjęciami. Musiałbym kupić jakiś lepszy aparat. Jest tylko jedno ale. Zdjęcia nie są celem mojej wędrówki.Może pyknę jakieś od czasu do czasu. Nie jest to takie istotne dla mnie. Przy tych parametrach bagażu jakie osiągnąłem, realna waga tego co będę niósł na plecach oscyluje pomiędzy 6 a 7 kg. więc dalsze zbijanie ciężaru nie jest już najważniejsze. Ważna jest droga życia jak to pięknie określiłeś z ogromną intuicją. Ale o tym chcę napisać jutro.

Buen Camino

Rico    

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-07-19 21:11:19


@Rico,

Poncho potrzebowalem praktycznie tylko raz na dwuch dlugich wyprawach i potem juz zrezygnowalem z niepotrzebnego moim zdaniem taszczenia. Nie zrezygnowalbym natomiast z pokrowca na plecak. Nie doczytalem, czy pomyslales o tym. Majac kurtke i spodnie przeciwdeszczowe to juz ochrona jest i mozna isc podczas deszczu, Wazne jednak, by ochronic plecak.Z ponczo mialem problem, by zalozyc to na plecy, kiedy ma sie juz zalozony plecak, bez pomocy kogos nie dawalem rady.

 

Pozdrawiam

Buen Camino

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-19 21:23:53


Do @ Wiesław 60+

Doczytałem się, że pasta Ajona zawiera Sodium Lauryl Sulfate, Sacharynę i inne składniki, które są toksyczne dla organizmu, więc mimo jej niewątpliwej wydajności dam sobie z nią spokój. 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-19 21:34:33


Do @ Staszek

W takim razie poncho zostaje w domu. Zniweluje to wagę o 320g. Dziękuję za przypomnienie o pokrowcu na plecak. Kupię w przyszłym tygodniu.

Dziękuję. Bardzo mi pomogłeś.

Buen Camino

Rico

 

NOWY! Autor: Jesta | Dodano: 2015-07-19 23:30:09


Radziłbym  wybróbowac  działanie  szamponu i mydła w listkach przed wyjazdem  np. probójąc wymyć głowę- mozna sie rozczarować .Jak dla mnie  nie  jest to zbyt wygodne - przydatne  na  pustyni  , w góry . 

Ponadto w okresie wrzesinia , początek pazdziernika powinno byc raczej goraca  , podstawowy  ubiór to raczej T-shirt  plus rano cos cieplejszego - oddychającego -windstoper  z zasady albo nie jest oddychajacy  albo słabo -  raczej  zwykły polar  - kurtka pdeszczowa chroni nie tylko przed deszczem  ale i wiatrem  .  Szedłem Camino Primitivo i Finisterre w 2012   miałem 3-Tshirty( z tego 2 zwełny merino  ,), softshell-a  i ponczo i to zupełności wystarczyło - równiez do spania . Ponczo nie jest praktyczne  i teraz tez bym nie brał .

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-20 08:40:37


@Jesta

Testowałem mydło, ale bardzo pobieżnie. Pienilo się i to mnie zadowoliło. Na moje potrzeby wystarczy gdyż wolę bardziej się myć wodą niż nakładać na ciało chemikalia. Ale na potrzeby tego forum zrobię porządne testy. Dziękuję za zwrócenie uwagi. W zasadzie mam to co wymieniłeś. Typowy T-shirt, T- shirt z długim rękawem, koszulę z długim rękawem - wszystko przewiewne i podobnej grubości (długie rękawy zawsze można podwinąć a niepodwinięte są osłoną od słońca), polar 100 powleczony z zewnatrz dodatkową warstwą materiału ( nie jest tak przewiewny jak zwykły polar, tesowałem go, jest bardzo użyteczny szczególnie rano). softshell i spodnie przeciwdeszczowe. Jak dla mnie jest to niezbędne minimum na wszelkie okoliczności pogodowe.

Dziękuję bardzo

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-20 19:45:30


 

Hola

Co jeszcze pozostało do zabrania na Camino?

Kamienie. To jest największy ciężar. W moim przypadku cała garść. Będę je stopniowo wyrzucał po drodze, która dla mnie jest symbolem życia. Droga prowadzi. Kamienie - symbole wszystkiego tego co nie jest czystą miłością. Niech dotknięcia stóp pielgrzymów, ich modlitwy i czyste serca je uświęcają i przemieniają w dobro, prawdomówność, pokój, niekrzywdzenie, pokorę, współodczuwanie, wyrozumiałość, hojność, miłość do wszystkich istot, radość, wybaczenie, chęć niesienia pomocy i wiele wiele innych prawdziwych ludzkich cech, które mam nadzieję jeszcze pomożecie mi znaleźć przed wyruszeniem w drogę. Przyjaciele zgubiłem drogę. U kresu drogi, do katedry w Santiago chcę wejść z pustymi kieszeniami. Droga jest jedna. Muszę przypomnieć sobie drogę.

 

Buen Camino

Rico 

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-07-20 21:22:17


@Rico,

 

Bardzo to pieknie napisales. Moge Tobie jeszcze cos podpowiedziec.

 

Przeznacz kazdy dzien drogi komus Tobie bliskiemu rozmyslajac o nim. Zdziwisz sie, do jakich wnioskow dojdziesz.

 

Zycze Buen Camino

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-20 21:29:17


@ Staszek

Dziękuję. Wspaniala podpowiedź. Zapisuję i zastosuję

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: piotr76 | Dodano: 2015-07-23 17:41:51


Zamiast korkociąga wystarczy but. Uderz dnem butelki w drzewo. Nie zapomnij pomiedzy butelkę i drzewo włożyć but.

Reszta tipów super. Bueno Camino

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-07-23 19:15:21


Po takim otwarciu można koronke butelki wyciągać z łapki i zostać do końca życia kaleką Wiem wiem Bond lubiał wtrząsane nie mieszane ale o był inny trunek :) Buen Camino. Zalecam ostrożność

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-23 20:54:55


@piotr76

;-) A jak do konsumpcji dołączą panie, to może bardziej eleganckie będzie wpychanie korka do butelki palcem? 

;-)) Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-07-23 22:35:41


Rico, jeśli dołączą panie to przy pierwszej butelce będziesz chciał być elegancki, posłużysz się palcem. Przy drugiej panie będą chciały być eleganckie i wydziubią korek pilniczkiem. Jeśli przekroczycie ten limit to elegancja pójdzie w odstawkę i skończy się na wpychaniu obcasem ;) Pozdrawiam

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-07-23 22:55:53


Witam

Scyzoryk z korkociągiem przeszedł konrolę na lotnisku,w Berlinie, Santiago , ale Londynie mi  go zabrali .

Proponuję wino z kartonika :).

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-25 18:17:00


Dziękuję wszystkim za powyższy korkociągowy wkład do dyskusji o tym co zabrać na camino. Temat ten rozpalilł moją wyobraźnię tak mocno (zwłaszcza pilniczki, obcasy i co tam jeszcze...), że nieodwołalnie postanowiłem nabyć (najchętniej okazyjnie) wspomniane narzędzie tuż po wylądowaniu. I kubek. 

Pozdrawiam serdecznie. Buen Camino

Rico

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-07-25 19:03:39


 

 

Rico,

no to masz wszystko przygotowane i uporządkowane.Tak,tak,niektóre wpisy w tym wątku doprawdy "rozpalają" wyobraźnię,szczególnie ten, aby w bliskości(towarzystwie)  pań posłużyć się palcem:):).

Powiem szczerze,jak facet do faceta (pielgrzym pielgrzymowi bratem) -w pewnym wieku liczba odkorkowanych butelek wina -nawet palcem - nie ma znaczenia. Ważne jest co po tym,bo jak wiadomo in vino veritas.

Pozdrawiam

Jago

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-25 21:49:56


:-) Witaj  Jago, Aurea dicta.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-26 00:31:30


wczoraj wróciłam z Camino Primitivo - co miałam w plecaku ....:

- 2 koszulki oddychające z rękawkiem 

- 2 pary spodenek do chodzenia plus dodatkowa, którą zakłądałam po prysznicu kaazdego dnia lub te spodenki które były czyste ;

- " doły" od spodenek tworzące spodenie  uwaga - nigdy tego nie użyłam ...było kosmiczni egorąco ;

- 2 pary skarpet i tj rzecz najważniejsza - jedne z jonami srebra , drugie z wełna merynosa - kazdemu polecam ;

- koszula ;ub przewiewna bluzka z długim ręhawem - ochrona przed slońcem , wieczorem przed chłodem ;

- 3 pary majtek ;

- do spania leginsy i koszulka na ramiączkach ;

- spiwór ;

- karimata , latarka , spinaczeeeee i agrafki !!!!!!!!! bardzo wazne ;

- plastry, cos przeciwko poparzeniom , lanolina w kremie dla dzieci i niemowląt - na zatarcia - super !!! nie korzystałam ale nie jednej osobie pomogło , do tego jest bardzo tłuste co pozwala na smarowanie ciała po oparzeniach i nóg - tak robią hiszpanie  smarują na wieczór nogi wazeliną - ja wypróbowałam i działa doskonale ;

- płaszcz nieporzemakalny , kapelusz na głowe , okulary 

- polar cienki rozpinany 

- kubek 

i to jest koniecccc panie i panowie !!!!!!!!!!!!  nic wiecej nie trzeba tylko kupe uśmiechu i BUEN Camino !!!!!!!!!!!!!!!!!! 

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-26 00:38:02


aaaaa zapomniałam - klapki , recznik , szampon do mycia całeeeeego ciała i tj naprawde konieeeec . Mój placak ważył około 6,5 kg - nic wiecej człowiekowi do szczęscia nie trzeba ;)))) polecam Camino Primitivo wszystkim kochającym spokój, cisze i góry !!!!!!!!!!!!!

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-26 20:10:37


Dziękuję Asiu

Bardzo mi pomogłaś informacją o wazelinie i lanolinie. Ciągle szukałem jakiegoś antidotum na bolące nogi. Camino francuskie będzie testem dla mojego ciała. Jak test wypadnie zadowalająco to następne będzie Camino Primitivo.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-26 20:12:29


Testy

Test listków do prania i mycia.

Należy je wybrać z pudełeczka suchą ręką bo się błyskawicznie rozpuszczają.

Dwa listki rozpuściłem w 3 litrach wody i wyprałem grube skarpety, bokserki i średniej wielkości ręcznik frotowy. Wszystko wyprało się bardzo dobrze.

Podobnie dwa listki wystarczą do umycia ciała i dwa do umycia włosów. Ale jeśli ktoś lubi dużo piany to lepiej niech używa tradycyjnego szamponu.

Listki są o tyle dobre, że są lekkie i nie ma problemu z przewozem jako bagaż podręczny w samolocie. Ale sprawa może być kłopotliwa jak dostaną trochę wilgoci bo się szybko rozpuszczają. Nie mam jeszcze wyrobionego zdania.


 

Test ubioru przeciwdeszczowego.

Test przeprowadziłem chodząc w silnym deszczu przez ok. 1,5 godziny, po lesistym i trawiastym terenie oraz po asfalcie. Temperatura powietrza ok.11 stopni.

Kurtka firmy Berghaus typ Light Trek Hydroshell Elite.

Zaczęła stopniowo przeciekać na kapturze i ramionach już po 30 minutach. Po powrocie do domu miałem mokre włosy i mokrą bluzę polarową na plecach.

Kurtka miała być w 100% nieprzemakalna.

Test negatywny.

Zwróciłem ją do sklepu.

Test butów

Buty firmy Merrell. Typ Moab Mid Gore- Tex Hiking Boot.

Warunki pogodowe jak powyżej. Teren lesisty, gliniasty, mokra trawa, kałuże, kamienie, asfalt.

Podeszwa „wibram” dobrze trzymała się wszelkich śliskości. Buty troszkę przeciekły w okolicy palców. Chyba woda przedostawała się od góry spływając po spodniach na wierzch butów. Zauważyłem to dopiero po kilku godzinach uważnie badając wnętrze buta w okolicy palców.

W zasadzie test wodny powinienem uznać za negatywny, bo miały być również w 100% nieprzemakalne, ale ponieważ nie było tak źle więc je zostawiam z tego względu, ze są lekkie, wygodne i stopa w czasie upałów nie tak jak w sandałach ale jednak oddycha.

Test spodni

Spodnie przeciwdeszczowe firmy Rohan.

Spisały się świetnie. Nie przepuściły ani kropelki wody a ponadto świetnie „oddychały”. Udany zakup.


 

Wnioski z testu.

Nawet znane firmy z tak zwanym prestiżem robią wałki. Myślę, że 50% zaufania do firmy to będzie dobra opcja. Najcenniejsze są opinie użytkowników.

Odnośnie butów. Kupię krótkie ochraniacze na nogi bo w czasie lekkiego deszczu będę mógł iść w krótkich spodenkach i woda ściekając po nodze nie będzie się wlewać do butów a w czasie silnych opadów włożę dodatkowo spodnie i będzie ok. Ponadto ochraniacze zapobiegną wpadaniu do butów drobnych kamyków igliwia itp. bo to wpadanie bywa niekiedy dość kłopotliwe.

Otwarty pozostaje ponowny zakup kurtki. Chyba posteruję w kierunku kurtki gore-texowej chociaż są one pieruńsko drogie. Może ktoś mi coś podpowie?

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: ak | Dodano: 2015-07-27 00:29:27


@ Rico

.Z całym szcunkiem dla Ciebie,ale wydaje mi się,że lekko przesadzasz w temacie co kupić i zabrać.A to uwiera, rozpuszcza się, ciut przemaka itd....itd  tak jak byś wybierał sie na Nord Cap a nie na pielgrzymkę. Z aptekarską dokadnością  planujesz a w praktyce na szlaku 770 km  może być w całkiem inaczej.

Nie zaprzataj sobie głowy drobiazgami ,które urastają do potęgi .Camino jest proste przynajmniej dla mnie i ogranicza się w którą strone iść /jechać/,gdzie spać, co zjeśc i zobaczyś po drodze. Przesada w drugą strone ;)

Z mojego doświadczenia każdy but przemoknie prędzej czy pózniej.Ochraniacze na buty też nie zdaja egzamimu /wyrzuciłem/ .A na plecy i głowę  bardzo dobre w praktyce  nieprzemakalne  jest cieniutkie super lekkie wdzianko rowerowe z kapturem  kupione w sklepie rowerowym. i masz suche plecy. A spodnie i obuwie i tak przemokną idąc kilka godzin w dużym deszczu. 

Napisz po powrocie dokładnie co zdało a co nie zdało egzaminu  .Pozdrowienia .Buen Camino

 

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-27 10:27:28


calkowicie popieram przedmowce :)))) . To mam byc Droga Radosci , droga tajemnicy i droga ... Dla kazdego inna . Nie przejmuj sie co przemoknie i po jakim czasie !!! Nie sadze aby o to chodzilo . Pozwol sobie, zeby Ktos lub Cos cie prowadzilo!!!!! A wtedy obawy o drobiazgi znikna. Nie kombinuj , nie sprawdzaj , bo wszystko straci swoj urok..... Daj sie poniesc Drodze ! I wiek nie ma tu nic do rzecY ! Na moim Camino Primitivo szli 60 latkowie i 70 latkowie .... Nikt nic nie sprawdzal , szedl i radowal sie ogromnie . Nie zaprzataj sobie glowy... Takie jest moje zdanie, rzuc te wszystkie marki w kat a bedziesz wolny :)))) buen camino

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-07-27 15:20:47


@Rico

Zamiast płatków weź dwie małe buteleczki np. żelem czy szamponem

Zamiast butów kalosze , napewno nie przemokną , jesli ich nie przedziurawisz

Nie ma nie przemakalnych kurtek  , przemoknięcie to kwestia czasu.

Nie chcesz by przemokło weź jakiś plastikowy , foliowy sztormiak to wtedy nie przemoknie , ale będziesz mokry od potu

Pozdrawiamy  Buen Camino

M i Sz

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-27 18:55:34


Ech  te gorące głowy ;-)

Do @ak

Dla przypomnienia. Tematem jest plan co zabrać na camino. Piszę go zarówno dla siebie ale przede wszystkim dla innych, przyszłych caminowiczów, którzy jeszcze nie byli. Dzięki wpisom tych którzy już się przetarli na wędrówce powstaje swoista "mapa drogowa" co zabrać, bo do tej pory ta wiedza była dość rozproszona na forum. Myślę, że te informacje będą przydatne dla ludzi w każdym wieku. I tu powoli zbliżam się do sedna. Dla ciała 66 latka komfort jest bardzo isotny. Dla kogoś z jakąś chorobą też. Jeżeli przemoknę na trasie to mam jak w banku 2 lub 3 tygodnie kaszlu, gorączki i osłabienia. Jeżeli buty będą nieodpowiednie to zejdę albo mnie zwiozą ze szlaku. Mogę jeszcze dalej przytaczać ale po co. Chyba wystarczy. Inny aspekt to uczciwość sprzedawców. Jeżeli informują mnie, że kurtka jest w 100% nieprzemakalna, oddycha, jest wytrzymała, lekka i płacę za nią ciężkie pieniądze to ma być taka jaką chcę mieć i nie ma zmiłuj. Wszystkie rzeczy jakie kupuję mają mi służyć lata, bo jeszcze chcę zaliczyć inne camina. A po za tym po co mam płacić za kurtkę czy buty 700, 800 lub więcej zł jeśli nie spełniają one swojego zadania? Czy jestem przysłowiowym leszczem? Mogę kupić byle co za małe pieniądze na bazarze.

Ponieważ wszyscy doświadczeni caminowicze ciągle przypominają o tym aby plecak był jak najlżejszy dlatego podaję wagę każdej rzeczy, bo się może komuś to przydać przy planowaniu ekwipunku. To nie są drobiazgi. To są podstawowe rzeczy. Wyznaję zasadę, że dobry spontan wtedy jest dobry jeśli jest dobrze przygotowany.

Pomimo twojej dezaprobaty ochraniacze dokładam do swojego plecaka, najwyżej wyrzucę jak się nie sprawdzą. Dziękuję za info o ekwipunku dla rowerzystów.Poszperam. Na to nie wpadłem. Oczywiście relację jak się te wszystkie rzeczy sprawdziły w praktyce podam po powrocie.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-27 19:13:22


Do @Asia 

Dobrze prawisz. Z prawdziwą rozkoszą czytałem twoje relacje z Camino Primitivo. Tyle radości i  ducha tego szlaku wnioslaś w swoich opisach, że już się zacząłem zastanawiać czy nie pójść właśnie tam w pierwszej kolejności. A teraz wracając do meritum.Po to robię solidne przygotowania aby nie zawracać sobie głowy drobiazgami i cieszyć się wędrówką. I nie mam żadnych obaw.

Trzymam się też tej zasady.

Wyruszaj wcześnie, jedź spokojnie i dojedź bezpicznie.

Nie kieruję się jakimiś szczególnymi markami ani nie zawracam sobie nimi głowy. Po prostu chcę mieć dobry towar za swoje dobre ciężko zapracowane pieniądze. Przecież to takie proste.

Buen Camino

Rico

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-27 19:27:44


Do @ szymek krusz

Te płatki to jest dla mnie nowość więc je kupiłem dla ciekawości. Test zrobiłem i opisałem dlatego, że ktoś chciał bliższych informacji. Tyle w tym temacie. Oprócz płatków mam też żel do golenia więc będzie mi służył jak się płatki skończą. Są bardzo dobre nieprzemakalne kurtki ale niestety są drogie. Ale jak mówi przysłowie kto szuka ten znajdzie. Jak wreszcie trafię na taką jaką chcę mieć, to się pochwalę bo jestem chwalipięta. Z tymi kaloszami to taka mała, maciupka złośliwość, prawda? 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: ak | Dodano: 2015-07-27 20:00:05


@Rico.

Rozumiem ,więc będę Ci kibicował we wrześniu. Życzę pięknej udanej Drogi i zero deszczu.

Buen Camino.

@ Asia

Gratulecje za przejście całego Camino Primitivo.Zaispirowałać mnie tym szlakiem.Mam pytanie całkiem poważne. Czy spotkałać na szlaku rowerzystów, którzy przy pomocy roweru przeszli/[przejechali/ w całości C.Primittivo bez drogi alternatywnej.

andrzej

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-27 20:07:06


Poniżej podaję jeszcze raz, uaktualniony spis rzeczy które zamierzam wziąć na Camino francuskie we wrześniu 2015r. Spis ten powstał dzięki nieocenionej pomocy doświadczonych caminowiczów. Za wszystkie Wasze porady serdecznie dziękuję.

Jakie dokumenty, pieniądze ?

1.Portfelik cienki.

2.Dowód osobisty

3.Karta płatnicza

4.Europejska Karta Ubezpieczeniowa

5.Waluta - 25 EUR/dzień

6.Dodatkowe ubezpieczenie - obejmujące to czego nie zapewnia Europejska Karta Ubezpieczeniowa

7.Karta pielgrzyma (credencial de peregrino) – wydrukowana ze strony www.santiago.defi.pl

Waga razem- 40g

 

W czym nosić bagaż?

8.Plecak 55 – 65 litrów.

9.Lekki plecak podręczny na zakupy.

 

10.Pokrowiec przeciw deszczowy na plecak

 

Waga razem - 1720g

 

Co do orientacji w terenie i do komunikacji?

 

11.Książka przewodnik

12.Kompas.

13.I-pod.

14.Tel. komórkowy.

15.Ładowarki.

16.Długopis.

17.Okulary do czytania.

 

Waga razem - 840g

 

Co na nogi?

18.Buty do chodzenia po szlaku

19.Klapki wsuwane

20.Skarpety -3 pary

21.Spodnie z odpinanymi nogawkami

 

Waga razem -2620g

 

Co na tułów?

22.Bokserki trekkingowe -2szt.
23.T-shert, krótki rękaw.

24.Koszulka z długim rękawem i zamkiem pod szyją

25.Koszula w kratę, długi rękaw, dwie kieszenie na piersiach, jedna z tych kieszeni jest zapinana na zamek

26.Kurtka polarowa z windstoperem, długi rękaw, trzy kieszenie z zamkami.

Waga razem - 1383g

Co na głowę?

27.Czapka z daszkiem typ”bejsbolówka” z dopinanym ochraniaczem przeciwsłonecznym na kark i uszy.

28.Okulary przeciwsłoneczne.

29.Latarka czołówka.

Waga razem-216g

Co na deszcz?

30.Kurtka nieprzemakalna lub poncho

31.Spodnie nieprzemakalne „oddychające”+ krótkie ochraniacze na buty

Waga razem – 680g

Co do spania?

32.Śpiwór letni – typ mumia.

33.Stopery do uszu.

Waga razem – 490g

 

Czym jeść i pić?

34.Łyżko widelec z tytanu.

35.Kubek ze stali nierdzewnej.

36.Butelka na wodę z wbudowanym filtrem, 0,75l.

Waga razem – 313g

Co do higieny?

37.Kosmetyczka kuferek.

38.Ręcznik mały.40x37cm.

39.Ręcznik duży. 130x75cm.

40.Bibułki do prania ubrań.

41.Bibułki do mycia ciała.

42.Szampon

43.Grzebień.

44.Maszynki do golenia jednorazówki -szt2

45.Żel do golenia mały.

46.Gumki do włosów.

47.Papier toaletowy 1 rolka.

48.Chusteczki nawilżane.

49.Szczoteczka do mycia zębów.

50.Pasta do mycia zębów.

51.Perfumy w olejku -5ml.

Waga razem – 1022g

Co się jeszcze przyda?

52. Igły

53.Nici

54.Klamerki do wieszania bielizny.

55. Agrafki.

56. Sznurek.

57.Baterie zapasowe do latarki.

58.Spodenki kąpielówki – do zmiany po kąpieli i do spania

Waga razem – 220g

Co do ochrony ciała ?

59.Środek odstraszający owady.

60.Apteczka pierwszej pomocy.

Waga razem – 350g

61.Kamyki - symbole wszystkiego tego co nie jest miłością.

Zastosowany system przechowywania w plecaku

Worki nieprzemakalne o różnych kolorach zamykane na zatrzask, pozwalają na łatwe znalezienie potrzebnej rzeczy. Poniżej, co wpakowałem do poszczególnych worków.

62.Worek czerwony M 8 litrów – Wszystkie rzeczy związane z tułowiem.

63.Worek żólty S 5 litrów – Wszystkie rzeczy związane z nogami.

64.Worek pomarańczowy XS 3 litry – Wszystkie rzeczy związane z deszczem.

65.Worek zielony XXS 1litr – Wszystkie rzeczy związane z elektroniką.

Kosmetyczka - wszystkie rzeczy związane z higieną

Waga worków razem – 100g

Waga wszystkich rzeczy razem 9994g czyli prawie 10kg

Do zakupienia w SJPdP.

66.Kij pielgrzyma lub kijki trekkingowe.

67.Nóż z korkociągiem.

68.Muszla.

 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-27 21:30:17


@ ak, spotkałam rowerzystów oczywiście , ale wszyscy jechali drogą alternatywną ....niestety droga na Camino Primitivo - własciwa - nie nadaje się do jazdy rowerem , cóz tu duzo gadac to są góry , czasami mozolne wspinanie - no ale bez przesady jakieś 2 km - non stop w górę , czasami wspinanie się na odcinku około 24 km ;)))) , więc tak , widziałam rowerzystów , nawet spali w albergach wspólnie ze mną jednak jechali inna trasą . A nie chcesz na nagach ????? to akurat trasa , która koniecznie należy przejść pieszo - ja tak uważam .... ze względu na szleństwo widoków !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! za rok zapraszam , idę również .

Asia 

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-27 21:38:03


do Rico 

zamiast tych płatków - ja bym wzięła to co miałam na Primitivo !!!!!!! tzn minimalizm ..... żel pod prysznic i do mycia włosów w jednym !!!!!!!!!!! kup sobie buteleczke nawet 150 ml - tym się umyjesz  i wszystko upierzesz . Ja miałam większą pojemnośc z prostej przyczyny ..... na Primitivo nie ma sklepów , bary w których możesz oprócz kawy kupić od szefa szmpon - znajdują się co 6-14 km , a na drodze francuskiej masz sklep przy sklepie i bar i albergo jedno za drugim . nie baw się w płatki bo jak przyjdze deszcz lub wilgoć to wszystko rozpłynie . Buteleczki nikt nie zniszczy ..... jesli zużyjesz kupisz w tesco etc etc drugi mały żel . i tyle ,

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-27 21:54:31


do Rico 

powiem Ci czego ja bym nie zabrała z Twojej listy ;))) dla mnie odpada lekki plecak na zakupy ... ni widze powodu , albowiem w sklepach wszystko pakują do reklamówek, kt wyrzucasz w schroniskach lub służą na mokre rzeczy , kompas ? dla mnie zbytek bo zgubić się na francuskiej nie możesz , i ja proopnuje jeden duży ręcznik szybkoschnący ..... a nie dwie sztuki ..... ale decyzja należy do Ciebie ;))))) pierwszy dzień wędróki zweryfikuję wszystko! 

zyczeć Ci najlepszego , buen camino 

NOWY! Autor: Pawel | Dodano: 2015-07-27 22:14:47


Witam,

 

przepraszam, jesli moj wpis bedzie powtarzal cos co juz inni napisali ale do rzeczy: czy wrzesien/pazdziernik to dobry okres na przejscie trasa portugalska np. od Porto do Santiago? Jak wyglada sytuacja ze zjawiskami pogodowymi typu ulewy/burze (chcialbym uniknac ich).

Teraz co do samej trasy: bylby to moj pierwszy raz zupelnie samemu, nigdy nie bylem na takim wypadzie a nabralem ochoty po tym, jak wrocila moja znajoma i opowiedziala.

Jestem z Lublina, i chcetnie bym sie przylaczyl do kogos.

 

Pozdrawiam

NOWY! Autor: ak | Dodano: 2015-07-27 22:31:39


Do @Asia 

Dzięki za informację. Tak też pomyśłalem,że bez alternatywnej drogi byłoby bardzo trudno i raczej nie do wykonania.

NOWY! Autor: jm | Dodano: 2015-07-27 23:44:57


Można się zamknąć w 5 kg.Plecak 1kg ,śpiwór 0,6 kg i reszta jest lekka.Pierwsze CF 8,5 kg,drugie CF 6,5 kg trzecie CF 5kg..Duży plecak duży problem,mały plecak mały problem.Jedynie portfel powinien być ciężki i gruby."Mo Money Mo problems".W 2013 szedł " Flying Dutchman" miał plecak 3-3,5kg i zawsze był pierwszy.Szedł też Mike Caetano 91 lat i jego plecak wiózł bus, a malutki plecaczek niósł jego opiekun - taki gość z kitką.Rico zrzuć ten balast jak ze sterowca lub z balonu.Zrzuć przed wyjściem 5 kg wagi obowiązkowo.Wtedy będzie ok.

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-07-28 09:24:15


@Rico

Bardzo ciekawie rozwinal sie Twoj temat. Przeczytalem lekka krytyke, korekte Twych zamiarow, jak rowniez dosyc logiczna odpowiedz na nia. Jako poczatkujacy teoretyk ( nie obraz sie) masz racje. Praktyke bedziesz  mial dopiero po powrocie. Jestes bardzo logicznym i poukladanym gosciem i tak tez sie do drogi przygotowujesz. Camino, to jakby wyskok na jakis czas z poukladanego, „logicznego” dla nas zycia w inny wymiar. To dopiero po powrocie jestesmy w stanie zrozumiec.

 

To, co Ty masz na swej liscie, to rzeczy konieczne, punkt kropka. Moje pytanie do Ciebie? Czy uwazasz, ze wszystko to jest niezbedne?

 

Podam przyklad. Czy konieczne sa kosmetyki w ogole, a szczegolnie te  do golenia? Ja bralem na poczatku maszynke, krem i cos po goleniu do nawilzania. To niezdolnosc do rezygnacji z przyzwyczajenia. Mozna ogolic sie mydlem i jednorazowka. Mozna rowniez co tydzien golic sie w drodze, albo zrobic to po dotarciu do celu. Camino to inny wymiar i gotowosc na jego przezycie, bo inaczej bedzie to wyprawa, ale nie Camino.

 

Znalezienie kompromisu pomiedzy potrzebne, a niezbedne, jest kluczem do spakowania plecaka.

 

Napisales dosyc madra rzecz o mozliwosci choroby z przeziebienia i tu mam troche wlasnych doswiadczen. Bylem chory na dwuch pierwszych wyprawach. Kiedy bylo mokro, zimno i po dwuch dniach kaszel, pocenie sie, oslabienie i goraczka. To nie bylo przeziebienie, a przegrzanie organizmu.

 

Bylem przygotowany na zimno i deszcz, wiec sie zabezpieczylem w drodze. Problem polega na tym, ze nie ma ubran nieprzemakalnych, a jesli juz, to na pewno nie spakujesz ich do plecaka na taka ew.,nie mowiac o tym, ze isc w tym nie mozna na dluzsza mete.
Doswiadczony nie wychodze w dni deszczowe w ogole. Na francuskim moze sie zdarzyc jeden dwa dni i wtedy nawet w wiosce mozna przeczekac, pod warunkiem , ze czasowo to jest wkalkulowane.

 

Ubrany cieplo nie bylem w stanie regulowac temperatury ciala w marszu. To czesty blad wielu z nas. Dlatego na VdlP ( za Zamorra bywalo juz zimo) nie zabralem juz koszulek T shirt, a koszule rozpinane z podwijanym rekawem. Koszulka z dlugim rekawkiem chroni przed zimnem, ale juz ta ilosc materialu na ramionach i rekach zatrzymuje zbyt wiele ciepla, wiec kiedy jestes w marszu rozgrzany nie masz innej mozliwosci, albo ja zdjac, wtedy za zimo, albo sie pocic. Rozpinana koszula daje juz mozliwosc regulacji temp. A wiec koszula i lekka kurtka na plecy wystarcza.

Doswiadczenie moje zdobylem sam i dosyc kosztownie. Na moje pierwsze Camino z SjpdP mialem dwa tygodnie czasu na org. nie majac nic gotowego, kupionego wczesniej. Po spakowaniu moj plecak wazyl 12,5 kg. Na lotnisku waga pokazalo 15 kg.Przesiadajac sie w Paryzu bez wody i jedzenia plecak wazyl 14 kg! Z takim plecakiem +woda, przeszedlem Pireneje i po 180 km wyrzucilem 2kg. Kiedy wracalem moj plecak wazyl juz tylko 9 kg. Na nastepne Camino spakowalem juz tylko 8,5 kg, a na VdlP bylo az 7 kg. Jak widze i tak o 2 kg za duzo.

Prawie wszyscy Caminowicze twierdza, ze to byla przygoda zycia. Zastanowmy sie zatem, co znaczy to slowo „przygoda”. Czy to aby nie cos, co okreslamy jako doswiadczenie niespodziewane. Tego z detalami planowac nie nie nalezy, bo juz na poczatku niweczymy ten efekt. Tu daje zupelnie racje Asi, ktora rozumie Camino i ma dar pieknie i nie banalnie to przekazac. Gratuluje, bo to rzadkosc.

Rico, mysle, ze mimo Twej skrupulatnosci Twoje Camino bedzie w stanie i tak Ciebie zaskoczyc i tego bardzo zycze.

 

Buen Camino.

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-07-28 09:32:26


W poprzednim wpisie zdarzyl mi sie blad

To, co Ty masz na swej liscie, to rzeczy konieczne

Mialo byc "potrzebne". To niepotrzebnie zmienia sens wpisu.

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-07-28 09:37:51


@Rico

Przepraszam za kalosze :)

Proponuję Ci jeszcze abyś zrpobił zdęcie dokumentów (dowodu osob . kart ubezpieczeniowych itp) w razie utraty łatwiej będzie cię zidentyfikować i wyrobić nowe..

Mały plecak bym zostawił, waga dużego oscyluje na granicy dozwolonej (10kg)  bagażu podręcznego w samolocie. Przed odprawą przełuż nie które rzeczy do niego .

To tak z mojego doświadczenia

 

pozdrawiamy

 

M i Sz

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-07-28 10:33:15


@Rico i Staszek 

dokładnie o to chodzi ....zeby Camino Cie zaskoczyło, zeby Camino pokazało Ci, ze nie wszystko piekne co zaplanowane i poukładane w workach w nieprzemakalnym plecaku , żebyś Camino dał się  poprowadzić  .....pozwól by to Camino Cie prowadziło i pokazało co tam jest ważne .....a uwierz, ze część z tych rzeczy wyrzucisz ( i nawet agrument racjonalny - przecież kupiłem je za ciężko zarobione pieniądze - do Ciebie nie przemówi ;))))))))  ) ....bo tam takie rzeczy się nie liczą ..... daj sie poprowadzic już pierwszego dni a wszystko będzie prostsze ..... ufffffff , ależ zazdroszczę i trzymam kciuki.

NOWY! Autor: aga | Dodano: 2015-07-28 10:52:50


Widze,ze przerażająco dużo rzeczy planujecie tu zabierać ze sobą, ja mam tak mały i lekki plecaczek,ze połowa z nich nie ma szans się zmieścic-zastanawiam się,czy brac buty na przebranie tylko i latarkę? Wolałabym ją zostawić, bo nie widze potrzeby,ale moze ktos korzystał?

kurtka cienka z kapturem w razie deszczu-warto w sierpniu?

Z góry dzk za info.

Pozdr

Aga

 

NOWY! Autor: Pawel | Dodano: 2015-07-28 11:04:03


Tez sie tak zastanawiam, po co tyle rzeczy brac, szczegolnie latem. Kurtka, pare par skarpet, pare par majtek, jakis recznik, przybory toaletowe, dobre buty plus moze druga para na zmiane w razie postoju/wysuszenia i tyle. Jak ma zmoczyc to zmoczy, przeciez to ma byc przygoda a nie relaks w hotelu z piecioma gwiazdkami. Ja za cholere nie wezme wiecej niz 5-6 bagazu bo nie zamierzam dzwigac tego przez 300 kilosow. Wazne zeby gdzie spac bylo i co zjesc a reszta sama sie ulozy.

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-07-28 12:36:11


@aga... Latarka to koniecznosc wrecz obowiazek ! Rano w schroniskach jest ciemno i nie wyobrazam sobie po obudzeniu zaswiecic ludziom swiatlo w sali 20 osobowej ! Po to sa latarki ! A nalezy pamietac ze czesc z nich ma inny plan na dzisiaj i chce spac :)))))) . Pisze o tym co konieczne a nie co potrzebne :))) moj plecak nie byl ciezszy niz 6,5 kg i wystarczylo na 3 tygodnie i marszu i potem wakacyjnego szwedania po Barcelonie . Proponuje wszystkim taki totalny minimalizm a zrozumiecie  kt wyzbywaja sie wszystkiego po to byc czuc sie wolnymi .... To daje Camino ! Specyficzny smak wolnosci :)))) ale latarka konieczna :)

NOWY! Autor: ak | Dodano: 2015-07-28 16:31:14


Dobre buty , lub sandały  tak 
druga para na zmianę nie -wystarczą zwykłe lekkie klapki.
 

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-07-28 16:51:46


A jakie pamiątki przywozicie z Camino ?

 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-07-28 18:38:32


@Rico:

Wiele z tych rzeczy które znajdują się na liście okażą się całkowicie zbędnymi - słowo. Zmniejsz wagę plecaka, bo może to skończyć się kontuzją. Mówię ci to jako ktoś, kto miał plecak o wadze 13.76 kg bez wody i kto od burgo szedł z zapaleniem ścięgien.

Pozwoliłem sobie wyedytować Twoją listę - pogrubine rzeczy faktycznie Ci się przydadzą. Reszta - to balast.

Jakie dokumenty, pieniądze ?

  • 1.Portfelik cienki.
  • 2.Dowód osobisty
  • 3.Karta płatnicza
  • 4.Europejska Karta Ubezpieczeniowa
  • 5.Waluta - 25 EUR/dzień
  • 6.Dodatkowe ubezpieczenie - obejmujące to czego nie zapewnia Europejska Karta Ubezpieczeniowa
  • 7.Karta pielgrzyma (credencial de peregrino) – wydrukowana ze strony www.santiago.defi.pl
  • Waga razem- 40g
  •  
  • W czym nosić bagaż?
  • 8.Plecak 55 – 65 litrów. (jest za duży. Mój Deuter miał 40+10 i tych dodatkowych 10 l nie korzystałem wcale)
  • 9.Lekki plecak podręczny na zakupy.
  •  
  • 10.Pokrowiec przeciw deszczowy na plecak
  •  
  • Waga razem - 1720g
  •  
  • Co do orientacji w terenie i do komunikacji?
  •  
  • 11.Książka przewodnik
  • 12.Kompas.
  • 13.I-pod.
  • 14.Tel. komórkowy.
  • 15.Ładowarki.
  • 16.Długopis.
  • 17.Okulary do czytania.
  •  
  • Waga razem - 840g
  •  
  • Co na nogi?
  • 18.Buty do chodzenia po szlaku
  • 19.Klapki wsuwane (zamiast nich weź sandały.Miałem klapki i żałowałem)
  • 20.Skarpety -3 pary (to luksus. weź dwie)
  • 21.Spodnie z odpinanymi nogawkami
  •  
  • Waga razem -2620g
  •  
  • Co na tułów?
  • 22.Bokserki trekkingowe -2szt.
  • 23.T-shert, krótki rękaw. (weź dwie bardzo przewiewne i szybkoschnące)
  • 24.Koszulka z długim rękawem i zamkiem pod szyją (ja miałem underarmour Brubecka i koszulę z długim rękawem - wystarczyło aż nadto)
  • 25.Koszula w kratę, długi rękaw, dwie kieszenie na piersiach, jedna z tych kieszeni jest zapinana na zamek
  • 26.Kurtka polarowa z windstoperem, długi rękaw, trzy kieszenie z zamkami.(może być za ciepła. Z ręką na sercu mówię, że w maju/czerwcu nie użyłem polara ani razu)
  • Waga razem - 1383g
  • Co na głowę?
  • 27.Czapka z daszkiem typ”bejsbolówka” z dopinanym ochraniaczem (zmień na Buffa z UV protect)przeciwsłonecznym na kark i uszy.
  • 28.Okulary przeciwsłoneczne.(uważam, że sa zbedne i cieszę się że je zgubiłem - idąc CF masz słońce z tyłu)
  • 29.Latarka czołówka.(użyłem dwa razy jeżeli wychodziłem wcześniej - ok.4 rano - we wrześniu nie ma po co - weż taką, która ma czerwone światlo bo to oszczędza śpiących, choć guzik to daje, bo Koreańczycy i tak już będa szumieć foliówkami)
  • Waga razem-216g
  • Co na deszcz?
  • 30.Kurtka nieprzemakalna lub poncho
  • 31.Spodnie nieprzemakalne „oddychające”+ krótkie ochraniacze na buty (absolutna bzdura - spodnie z odpinanymi nogawkami weź szybkoschnące i tyle)
  • Waga razem – 680g
  • Co do spania?
  • 32.Śpiwór letni – typ mumia.
  • 33.Stopery do uszu.
  • Waga razem – 490g
  •  
  • Czym jeść i pić?
  • 34.Łyżko widelec z tytanu.(jeżeli sam będziesz gotować)
  • 35.Kubek ze stali nierdzewnej.(jeżeli musisz - zbędny)
  • 36.Butelka na wodę z wbudowanym filtrem, 0,75l.(weż zwykłą aluminiową i converttube)
  • Waga razem – 313g
  • Co do higieny?
  • 37.Kosmetyczka kuferek.(jeżeli to waży cokolwiek, zmień na siatkę taką materiałową - lepiej zwalczysz zapach)
  • 38.Ręcznik mały.40x37cm.
  • 39.Ręcznik duży. 130x75cm. (ja miałem taką ściereczkę 20x20 jeszcze i okazala się mega przydatna)
  • 40.Bibułki do prania ubrań.(miałem - nie sprawdzają się na CF masz wodę twardą, mydło sie nie pieni, mokrymi palcami sięgasz po wiecej i pozamiatane. Pierz w żelu do ciała)
  • 41.Bibułki do mycia ciała.
  • 42.Szampon
  • 43.Grzebień.
  • 44.Maszynki do golenia jednorazówki -szt2(weź jedną Gilette fusion - golę twarz i głowę - małem dwie i jedną oddałem) 
  • 45.Żel do golenia mały. (weź krem - a dokładnie 1/3 kremu - wystarczy)
  • 46.Gumki do włosów.???
  • 47.Papier toaletowy 1 rolka.(weź chusteczki higieniczne, przekonasz się że nie pożałujesz)
  • 48.Chusteczki nawilżane.
  • 49.Szczoteczka do mycia zębów.
  • 50.Pasta do mycia zębów.
  • 51.Perfumy w olejku -5ml.
  • Waga razem – 1022g
  • Co się jeszcze przyda?
  • 52. Igły
  • 53.Nici
  • 54.Klamerki do wieszania bielizny.
  • 55. Agrafki.
  • 56. Sznurek.
  • 57.Baterie zapasowe do latarki.
  • 58.Spodenki kąpielówki – do zmiany po kąpieli i do spania (miałem i nie przydały się. Spisz zwykle w tym w czym idziesz następnego dnia)
  • Waga razem – 220g
  • Co do ochrony ciała ?
  • 59.Środek odstraszający owady. - o ile działa na pluskwy
  • 60.Apteczka pierwszej pomocy. ( a co w niej??? Weź plastry wodoodporne i oddychające, tape kinezjologiczny, gencjanę i krem z filtrem)
  • Waga razem – 350g
  • 61.Kamyki - symbole wszystkiego tego co nie jest miłością.
  • Zastosowany system przechowywania w plecaku
  • Worki nieprzemakalne o różnych kolorach zamykane na zatrzask, pozwalają na łatwe znalezienie potrzebnej rzeczy. Poniżej, co wpakowałem do poszczególnych worków.
  • 62.Worek czerwony M 8 litrów – Wszystkie rzeczy związane z tułowiem.
  • 63.Worek żólty S 5 litrów – Wszystkie rzeczy związane z nogami.
  • 64.Worek pomarańczowy XS 3 litry – Wszystkie rzeczy związane z deszczem.
  • 65.Worek zielony XXS 1litr – Wszystkie rzeczy związane z elektroniką.
  • Kosmetyczka - wszystkie rzeczy związane z higieną
  • Waga worków razem – 100g
  • Waga wszystkich rzeczy razem 9994g czyli prawie 10kg
  • Do zakupienia w SJPdP.
  • 66.Kij pielgrzyma lub kijki trekkingowe.
  • 67.Nóż z korkociągiem. (weź szwajcarski scyzoryk, mały i lekki)
  • 68.Muszla.(możesz mieć naszywkę lub naklejkę 0 u mnie się sprawdziło)

 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2015-07-28 18:40:32


@Rico

Wybacz, za szybko skończyłem wpis. Miałem podobny system worków w plecaku - to dobre rozwiązanie jeżeli pada. poza tym - trochę utrudnia życie rano.

Buen Camino

maciek

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-07-28 18:42:58


@ak  , popieram w caaałej rozciągłości , buty tylko jedne - do ciągłego chodzenia , a po prysznicu do saaaamej nocy tylko klapki , wygodne bo stopy są duże . Butów na tzw zmianę nie rozumiem 

 

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-07-28 18:47:45


 

a pamiątki ??? hmm- Credencial jest najlepszą pamiątką !!!!! 

a tak już na marginesie tylko dla Pań - to pierwszą rzeczą jaką zrobiłam w Santiago - oczywiście po tych które uradowały me serce - to zakupiłam sukienkę !!!!! ..... i to było dopełnienie radości po kilkunastodniowym chodzeniu w tych samym 2 parach spodenek ..... ale to już zapewne Panie zrozumieją / lub nie ;)))

NOWY! Autor: B.i M. | Dodano: 2015-07-28 19:08:39


@ szymek krusz

Dla nas najcenniejsze pamiątki z ubiegłorocznego Camino to nasze przeżycia i wspomnienia, muszle, credenciale i compostele oraz...broda i wąsy, które urosły mojemu małżonkowi podczas pielgrzymki (by nie nosic rzeczy zbędnych nie brał nawet przyborów do golenia) i tak już zostały do dziś :)       . Pozdrawiam. Basia

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2015-07-28 19:33:55


Dla mnie oprócz zdjęć i wspomnień pamiątką największą jest credencial. Tym razem może nawet nie wezmę compostelki. Mam dosyć dużą muszlę i w jej wnętrzu wypisałam flamastrem datę i trasę swojego pierwszego camino, miejsce na kolejne wpisy czeka. Kupiłam też fajansowy pojemnik na wodę święconą, który wisi przy drzwiach, strzałkę do wpięcia w plecak. Wystarczy za wszystkie camina. Co do sukienki, to trafiłam do sklepu Desiguala, piękne ciuchy, niestety nie na moją kieszeń. Pomysł naotmiast  świetny. 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-28 22:46:02


 

@Staszek

Celnie trafiłeś w temat, który chcę poruszyć jako dalszy ciąg tego co zabrać na camino. Pierwszy etap do było zbieranie informacji na temat co jest potrzebne. Etap ten uważam już za zamknięty, tym bardziej, że pojawiają się wzajemnie wykluczające się wypowiedzi lub wypowiedzi nie wnoszące niczego nowego.

Drugi etap to rozważania dotyczące twojego pytania czy uważam, że wszystko to jest niezbędne. Już na nie odpowiadam.

Jak wszystko w życiu, nic nie jest takie jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tu posłużę się twoim przykładem. Czy konieczne są kosmetyki? Odpowiadam. Myję się tylko wodą od wielu, wielu lat. I możesz mi uwierzyć, moje ciało przyjemnie pachnie nawet jak się spocę (to jest opinia innych ludzi gdy mnie obwąchują zdziwieni, że nie cuchnę). Włosy mam długie do połowy pleców i mimo tego nie używam szamponu. Do golenia używam żelu Guiletta ze względu na delikatną cerę. Golę się dwa razy w tygodniu. Po goleniu smaruję twarz zwykłym olejem rycynowym. Czasami od wielkiego dzwonu używam kilku kropli perfumy w oleju. To są wszystkie moje kosmetyki. Cerę mam gładką, bez zmarszczek. Czy kosmetyki są dla mnie konieczne na wędrówkę? Oczywiście, że nie. Mogę się w ogóle nie golić aż do czasu powrotu. Nie jestem do tego przywiązany. Ale jeżeli mam wybór, ogolić się za pomocą żelu czy mydła to wybieram żel. Oleju rycynowego też mogę nie brać ale ma on tyle różnorodnych cennych leczniczych właściwości, że długo by wymieniać. Tyle opisu.

A teraz włączam logikę. Po co mi mydło jak żelem mogę się przyjemnie ogolić i jeszcze coś w nim wyprać? Po co mi cały zestaw wazelin, linolin, środków odkażających, opatrunków jeżeli to wszystko zastępuje olej rycynowy? Jeśli wybrałem, że będę się golił w czasie wędrówki to jest oczywiste, że biorę lekką maszynkę jednorazówkę.

I teraz wracam do istoty tego zagadnienia. Co ma wspólnego dbanie o higienę czy dobre samopoczucie z przeżywaniem camino? Czy brudas, flejtuch wszystko jedno jakiej płci bardziej jest z duchem camino? Czy brudny, śmierdzący, obolały pielgrzym jest bardziej cool od tego zadbanego?

Po co robić z ciężaru plecaka jakiś dogmat? Dla jednych 5 kg to dużo a dla innych 15kg to w sam raz.

Jestem otwarty na przygody, nowe doznania, zachwyty, wzruszenia, uniesienia i co tylko jeszcze - ale co ma do tego właściwe przygotowanie się do podróży? Czy ktoś ruszający na wędrówkę z nastawieniem jakoś to będzie i wyżerający innym pielgrzymom prowiant czy zabierający rzeczy innych będzie miał większe przeżywki?

Planuję tylko rzeczy związane z materią. Przygody nie da się zaplanować. Dla mnie camino nie jest przygodą ani wyprawą turystyczną. Jest wyprawą w głąb siebie i nie chcę aby przeszkadzały mi w tym jakieś głupie drobiazgi.

Pozdrawiam serdecznie. Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-07-28 23:44:58


@ Rico

To o goleniu w drodze mialo byc tylko przykladem, ktory potraktowales zbyt serio i rozwinales jako szeroki temat. To byl przyklad, a nie krytyka. Oczywiscie, ze higiena osobista, to cos z czego absolutnie rezygnowac nie mozna. Stwierdzam, ze wiekszosc spotkanych w drodze, mimo czesto spartanskich warunkow o higiene dba. Flejtuch  pozostanie flejtuchem rowniez na Camino.

 

Tylko ze higiena w domu to inne warunki i inne srodki. W drodze wystarczy sie poprostu umyc mydlem. Do tego wystarcza kostka pachnacego mydla, ktore dokupisz wszedzie, woda, ktorej tam nie brak i recznik, ktory musisz miec. To wszystko co do higieny. Ty flejtuchem nie jestes, wiec czysty bedziesz, nawet z podanym wyzej minimum.

 

Moim pierwszym odkryciem, ogromnym zaskoczeniem, bylo stwierdzenie, ze tak niewiele potrzeba, by byc szczesliwym. Przed wyjsciem nie uwierzylbym w to. Wlasnie ta umiejetnosc zrezygnowania z wszystkich dobr cywilizacyjnych i przyzwyczajen czyni nas sczesliwym na Camino. Po powrocie automatycznie zmieniamy wartosci na byc, a potem dopiero miec. To chyba chcialem Tobie przekazac w mych wpisach.

 

Nie wszyscy jednak to potrafia, bo poznalem w drodze kanadyjczyka, ktory nosil zloty zegarek. Twierdzil, ze z przyzwyczajenia, a ja po dosyc krotkiej konwersacji bylem wrecz pewien, ze powod byl inny, Gdyby go nie zabral, to pospolstwo takie jak ja nie wiedzialoby, ze wlasnie on takowy posiada.

 

Rico, czy  Ty pojdziesz z 5 kg plecakiem, czy bedziesz wlokl 20 na plecach, jest mnie obojetne, bo to Ty pojdziesz, jednak jednego jestem pewien:

 to minimum dobr daje w drodze maximum przezyc, nigdy odwrotnie. Tego jednak jest sie na 100% pewnym dopiero nastepnym razem.

Jestem bardzo ciekaw Twych relacji po powrocie.

 

Pozdrawiam

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-07-28 23:53:21


Rico!

czy Ty masz zamiar wybrać się na Camino,czy tylko inteligentnie "zaproponowałeś" nam temat w którym się nieźle wyżywasz?????

Niezły masz pewnie ubaw z tych wszystkich porad  co zabrać ze sobą do plecaka.

Idź w końcu ( i nie zapomnij zabrać swojego grymaszenia) i napisz potem co Ci na prawdę było niezbędne,bo na teraz to ja podejrzewam,że Twoje Camino to  jeszcze całkiem odległy pomysł.

Jago

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-07-29 19:52:41


 

@szymek krusz

Jesteście tacy sympatyczni, że trudno się gniewać. Przyjęte ;-). Dziękuję za uwagę o zrobieniu zdjęć dokumentów. Wszak przygody czyhają. Zrobię.

@hlin

Wielkie dzięki. Studiuję twój wpis uważnie i się zastanawiam. Bardzo konkretny. To lubię.

Pozdrawiam serdecznie

@Staszek

Wiem Staszku, że to nie była krytyka. Po prostu na bazie twojego przykładu rozwinąłem swoje myśli. Masz całkowitą rację. Do szczęścia niewiele potrzeba, bo szczęście jest naszym przyrodzonym stanem i jak tylko usuwamy to co je zasłania, pojawia się ono automatycznie. Bycie też jest naszą rzeczywistą naturą. Zawsze jesteśmy, tylko często o tym zapominamy. Myślę, że w czasie wędrówki świadomość tego, że jesteśmy szczęśliwym bytem, odsłania się stopniowo i wypełnia nas coraz bardziej dlatego, że odpada coraz bardziej to co nazywamy sobą czy też osobą. Praca, rodzina, przyzwyczajenia, to wszystko znika, robi się mało ważne a istotne staje się to co jest teraz, w tej chwili gdy idę samotny drogą. To jest moje zrozumienie twojego przekazu.

Dziękuję ci za to.

@J

Ach Jago. Jesteś boski. Bądź pewien. Nie bawię się niczyim kosztem. Do camino podchodzę bardzo poważnie inaczej bym nie grymasił jak to ładnie zauważyłeś. Widzisz to jest tak. Jestem konkretny facet. Jeśli by mi napisał ktoś kto był na szlaku 1,5 miesiąca właśnie we wrześniu i październiku, miał 65 czy 70 lat i konkretnie doradził, to rozpiska byłaby krótka. A tak tu na forum czytam jedno, a na you tubie widzę co innego. Często pada deszcz, ludzie taszczą wcale niemałe plecaki, widzę że są nieźle wyposażeni więc drążę temat. Ale jak gdzieś już wspomniałem wcześniej, temat już powoli się domyka i teraz chcę zacząć go drążyć bardziej od strony filozoficznej, bo to przecież jest istotą camino a nie sprawy bytowe. W drogę z domu wyruszam 6 września 2015 a z SJPdP do Roncesvalles rano następnego dnia.

Pozdrawiam serdecznie

Buen Camino

Rico


 


 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-01 19:53:08


 

Poniżej podaję ostateczne zestawienie wszystkich rzeczy, które wezmę na Camino francuskie. Czas wędrówki od 06.09.2015 do 15.10.2015 czyli 41 dni. Przy planowaniu jakie rzeczy zabrać brałem pod uwagę średnie wahania temperatur w tym okresie, w poszczególnych regionach (pomiędzy 15st. C a 23st. C) oraz opady (średnio w tym okresie będę miał co najmniej od 6 do 10 dni deszczowych).

06.09.2015 przyjazd do SJPdP

Pomiędzy 7.09.2015 a 13.09.2015 będę przechodził przez region Navarra – Roncesvalles, Zubiri, Pamplona, Puente La Reina, Estella, Los Arcos -7 dni

Pomiędzy 14.09. a 16.09. będę przechodził przez region La Roya- Logrono, Najera, Santo Domingo, - 3dni

Pomiędzy 17.09. a 3.10. będę przechodził przez region Castilla y Leon- Belorado, San Juan, Burgos, Hornillos, Castrojeriz, Fromista,Carrion, Terradillos, Bercianos, Mansilla, Leon, Villadangos, Astorga, Rabanal, Molinaseca, Villafranca, O`Cebreiro,- 17 dni

Pomiędzy 4.10 a 10.10.2015 będę przechodził przez region Galicia – Triacastela, Sarria, Portomarin, Palas de Rei,Biradiso, Pedrouzo, Santiago de Compostela - 7dni

I jak wszystko będzie dobrze to pomiędzy 11.10. a 16.10. będę chciał przejść z Santiago do Fisterry i Muxii.

 

Jakie dokumenty, pieniądze ?

Portfelik cienki. 20g

Dowód osobisty. 6g

Karta płatnicza. 6g

Europejska Karta Ubezpieczeniowa. 6g

Waluta - 25 EUR/dzień. Waga 10g

Dodatkowe ubezpieczenie.Waga 6g

Zdjęcia dokumentów. Waga 6g

Credencial. Waga 6g

Waga razem- 66g

 

W czym nosić bagaż?

Plecak 55 – 65 litrów. 1500g.

Lekki plecak podręczny na zakupy. 80g

Waga razem - 1580g

 

Co do orientacji w terenie i do komunikacji?

Książka przewodnik - 280g

Ipod. 120g

Tel. komórkowy. 80g

Ładowarki.  200g

Długopis. 20g

Okulary do czytania. Waga z futerałem 100g

Waga razem - 800g

 

Co na nogi?

Buty do chodzenia po szlaku.  440g

Klapki wsuwane. Pod prysznic i dla odpoczynku.  260g

Skarpety - 2 szt. 160g

Spodnie z odpinanymi nogawkami. Waga nogawek 160g. Waga spodni bez nogawek 380g

Waga razem -1400g

 

Co na tułów.

Bokserki trekkingowe -2szt. 160g
T-shert, krótki rekaw.  204g

Koszulka z długim rękawem i zamkiem pod szyją .  280g

Koszula w kratę, długi rękaw, dwie kieszenie na piersiach, jedna z tych kieszeni jest zapinana na zamek. 261g

Kurtka polarowa z windstoperem, długi rękaw, trzy kieszenie z zamkami.  478g

Waga razem – 1383g

 

Co na głowę?

Czapka z daszkiem typ”bejsbolówka” z dopinanym ochraniaczem przeciwsłonecznym na kark i uszy. 80g.

Okulary przeciwsłoneczne. Waga z futerałem 60g

Latarka czołówka.Waga z bateriami 76g.

Waga razem-216g


 

Co na deszcz?

Kurtka z Gore-Texu.  420g.

Pokrowiec na plecak. 140g

Waga razem – 560g


 

Co do spania?

Śpiwór letni – typ mumia. 460g

Stopery do uszu. 30g

Waga razem – 490g

 

Czym jeść i pić?

Łyżko widelec z tytanu.  18g

Kubek ze stali nierdzewnej. Ucho z karabińczykiem.  120g

Butelka na wodę z wbudowanym filtrem. Pojemność 0,75 l. 175g

Waga razem – 313g

 

Co do higieny?

Ręcznik mały 40x37cm.  47g

Ręcznik duży 130x75cm. 230g

Szampon do prania.  160g

Grzebień. 5g

Maszynka do golenia jednorazówka.  20g

Żel do golenia mały. 75ml. 130g

Gumki do włosów.  5g

Chusteczki higieniczne. 3 paczki po 10szt.  60g

Szczoteczka do mycia zębów. 20g

Pasta do mycia zębów. 120g

Waga razem – 797g

 

Co do ochrony ciała ?

Środek odstraszający owady.  110g.

Apteczka pierwszej potrzeby.  240g

Waga razem – 350g


Co się jeszcze przyda?

Klamerki do wieszania bielizny, agrafki, igły, nici, sznurek.  130g

Waga razem – 130g

 

Zastosowany system przechowywania w plecaku

Worki nieprzemakalne w różnych kolorach zamykane na zatrzask.

Worek czerwony M 8 litrów – Wszystkie rzeczy związane z tułowiem.  40g.

Worek żólty S 5 litrów – Wszystkie rzeczy związane z nogami.  25g.

Worek pomarańczowy XS 3 litry – Wszystkie rzeczy związane z deszczem.  20g

Worek zielony XXS 1litr – Wszystkie rzeczy związane z elektroniką. 15g

Kosmetyczka kuferek. Wszystkie rzeczy związane z higieną. 195g


Waga razem – 295g


Ciężar całkowity wszystkich rzeczy 8380g czyli 8,4kg


Po odliczeniu rzeczy które będę nosił na sobie, średnia waga plecaka będzie wynosić 7,8kg z wodą w pogodny dzień, 7,4kg gdy będzie padać oraz 7kg gdy będzie zimno.


Do zakupienia w Saint Jean Pied de Port.

Kij pielgrzyma lub kijki trekingowe

Nóż z korkociągiem.

Muszla.

 

Dopuszczalne max. wymiary bezpłatnego kabinowego bagażu samolotowego

Ryan Air -55x40x20cm

easyJet – 56x45x25 cm

Dopuszczalna waga bezpłatnego bagażu kabinowego - 10kg

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Pawel | Dodano: 2015-08-02 13:02:48


Rico - po prostu idz :). Za duzo planujesz, myslisz :). Wez polowe mniej i tak bedzie za duzo :).

NOWY! Autor: ak | Dodano: 2015-08-02 17:13:00


@Rico

1.Zamiast ręcznika małego 40x37cm.  47g   zabrałbym metrową gazę kupioną w aptece. Pierze się i

suszy błyskawicznie.

2. Lekki plecak podręczny na zakupy. 80g  zamieniłbym na grzałkę elektryczną !!  która przyda się nie jednej osobie w schronisku.:)

I podobnie myślę jak Paweł z humorem napisał ."Wez polowe mniej i tak bedzie za duzo :)."

Buen Camino Udanej Drogi.

Andrzej

NOWY! Autor: Marco | Dodano: 2015-08-02 17:48:06


Witam

Pisze tu po raz pierwszy. Nie znalazłem odpowiedzi na pytanie na forum. więc próbuję w tym wątku. Chciałbym iść na Camino Frances od połowy października, lecz nie wiem jaki spiwór byłby odpowiedni do albergues? Chodzi o to, czy jest na tyle zimno, że potrzeba cieplejszy śpiwór czy też wystarczy letni "lekki" ?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-02 18:01:35


@Pawel

O połowę mniej czego? Może jakiś konkrety? Planowanie zakończyłem tydzień temu. Już nic nie zmieniam. Natomiast mam nadzieję, że to opracowanie będzie przydatne w planowaniu swojego ekwipunku dla następnych pielgrzymów.

@ak

Są wyznawcy strzępiącej się gazy i wyznawcy małych ręczniczków. Ja jestem w tej drugiej sekcie. Jeśli chodzi o grzałkę??? Hmmm aby pomóc bliźnim jestem gotów na wiele, ale poświęcenie plecaczka o wadze 80g.jest zbyt dużym wyrzeczeniem jak dla mnie.Odmawiam!!!$%&@***

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Pawel | Dodano: 2015-08-02 18:05:58


Jak ja bede jechac, biore dwie pary spodni, kilka par akrpet, majtek, koszul, recznik, obuwie na zmiane na odpoczynek/chwile przerwy + najniezbedniejsze przybory toaletowe i tyle! 5-6kg to max co chce wziasc bo jak mam zasuwac 500 kilosow z buta to nie wyobrazam sobie dzwigania czegokolwiek wiecej. Mozna jeszcze mala torbe na ramie co by wode pod reka miec i tyle. Reszta sie znajdzie na miejscu. Jak nie bedziesz miec co drugi dzien cieplego snadania czy goracej herbaty to ci sie nic nie stanie :). To ma byc przygoda a nie wygodna wycieczka gdzie wszystko jest zaplanowane :). Przeciez w razie co w kazdym miescie, miasteczku nawet masz sklepy ZE WSZYSTKIM! Najwyzej dokupisz cos i tyle.

NOWY! Autor: Pawel | Dodano: 2015-08-02 18:06:56


Zapomnialem dodac jakas bluze i kurtke przeciwdesczowa i to naprawde tylko tyle :).

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-08-02 18:25:52


@Rico

"o połowę mniej" to taki skrót  myślowy.

Myślę ,że jak wrócisz ,sam ocenisz czy miałeś "o połowę z dużo"

Ja wolę mięć troche więcej. Grzałkę miałem aprawdę sie przydała i przez jej przyczenie nawiązaliśmy znajomość z innymi pielgrzymami , miałem też zapasowe sznurowadła , które służyły za sznurek do prania.

pozdrawiamy

M i Sz

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-02 18:29:39


@Marco

Trochę kopałem w tym temacie z racji swojej wędrówki.Temperatury są plusowe.W październiku II połowa i listopadzie pomiedzy 6st.C a 14 st.C .Ale to są temperatury na dworze. W albergach powinno być pomiędzy 16 a 18st.C. Ja kończę wędrówkę w połowie paźdz. i biorę śpiwór letni. 

Buen Camino

Rico

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-02 18:54:15


@Pawel i @szymek krusz

Proszę przeanalizujcie jeszcze raz UWAŻNIE mój wpis z dn.01.08.Tam jest ostateczne zestawienie. Każdy może je modyfikować wg. własnego uznania. Dodawać to i owo. To są pewne ramy. Nie chcę już więcej dyskutować czy wziąć to czy tamto aby nie zamulać tematu. Zrozumcie, że to ma służyć innym nie mnie. Ja już jestem spakowany . 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: majka | Dodano: 2015-08-02 19:20:25


jasne,ze credencial jest najlepszą pamiatka- ale dla mnie :) zawsze kupowalam muszle i magnesy dla znajomych i przyjaciół-szczegolnie muszle sie sprawdzaja- obdarowani w kilku przypadkach przyspieszyli swoje przygotowania do wyjscia na szlak i dzis wędrują juz nie tylko po c.frances,ale tez po aragones i via la plata- przepadli z kretesem dla tych jakubowych szlaków- podobnie ja ja :) 

NOWY! Autor: majka | Dodano: 2015-08-02 19:35:26


Rico-  z niedowierzaniem cztałam kilka razy Twoje posty--chyle czoła przed Twoim perfekcjonizmem,aż mi sie wstyd zrobiło,ze ja tak zawsze bez niczego i na łapu capu,rzucam wszystko jak mi sie natchnienie ulęgnie i po prostu idę .....  raz nawet nogawek do spodni udało mi sie zapomniec, zamiast kurtki i pokrowca kupiłam przed laty pelerynę z kieszenia na plecak- w ciagu 7 lat wędrówek tylko 2 razy musialam z niej skorzystać.camino to cudowna droga,a znaki i niespodzianki od św. Jakuba w trakcie wedrówki są fantastyczne- życzę Ci abys otworzył sie na na te nieprzewidywalne doznania-uczynią Cię innym człowiekiem....Buen camino Rico :)

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-08-02 20:11:31


Jezus Maria skończcie ten wątek bo się robi jak w psedskolu. Odróżnijcie poradę od prania mózgu. Wpis, że prościej i mniej pojawił się już z 20 razu w różnych odsłonach. Powtarzacie się. Jak spojrzycie na wpisy wcześniejsze plecak Rico waży standardowe +-10% wagi jego ciało - jest w normie. A jak jest w nim kilka rzeczy, których jeden czy drugi by nie wziął - każdy idzie swoje Camino, a najlepiej weryfikuje życie. Wolnoć Tomku w swoim domku.

 

Majka, jesteś mistrzynią komplementów. Więc oto jeden dla Ciebie - pociągnę w duchu Twojego do Rico - jesteś świetna dziewczyna, wariatka, romantyczka, Królowa Camino, można z Tobą konie kraść i iść na wrzosowiska...życzę Ci żebyś sie zmieniła. Buziaki.

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-02 21:54:50


@libero

Eeeee, żee tak powiem, no wiesz Libero...wcale nie jestem od tego, żeby z Majką przedyskutować   pewne rzeczy dotyczące camino.... w tych.....eeeeee.... wrzosowiskach.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-02 22:25:15


@majka

Dziękuję bardzo. Dodałaś mi tyle otuchy...Jesteś wspaniała.

Pozdrawiam

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-08-03 16:14:22


@Rico

Zabież jeszcze "złodziejkę"

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-03 18:01:59


Dzięki Szymek. Zabiorę.

Buen camino

Rico

NOWY! Autor: joanna.wk | Dodano: 2015-08-04 14:51:32


Witajcie,

 

moje camino w sferze odległych jeszcze planów, ale z innych wypraw polecam jako dodatkowy mały "ręcznik" pieluchę tetrową. Nie strzępi sie tak jak gaza, łatwa do wyprania i szybkoschnąca

NOWY! Autor: boguskrowa@op.pl | Dodano: 2015-08-04 19:30:01


@joanna.wk

Popieram TWOJA propozycje.Ja taka tetrowa pieluche podkladalem pod czapeczke z daszkiem i oslaniala mi lewa strone(z tej zawsze,no moze prawie zawsze swieci slonce na CF) twarzy i kark.

Bez tej "tropikalnej" oslony mialbym problemy ze spalonymi przez slonce policzkiem i karkiem.

Buen Camino

Bogdan

NOWY! Autor: B.i M. | Dodano: 2015-08-04 22:34:40


@ Marco

Śpiwór zdecydowanie ten lżejszy. Gdyby było zimno zawsze można spać we flanelce lub nawet polarze.Buen Camino, Basia

NOWY! Autor: Marco | Dodano: 2015-08-05 00:57:26


Dziekuje za odpowiedzi.

Mam spiwór puchowy  ( temp. komfortu +2 C ) i myślę, że może byc za ciepły na spanie w albergue. Drugi to letni (temp. komf. 17 C) - ten wydaje się za zimny. Stąd moje pytanie.

Pozdrawiam 

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-08-05 11:03:52


Witam wszystkich forumowiczów. Ja od pół roku mam 68 lat i 25 sierpnia startuję. Wylatuję z Modlina i przez Londyn lecę do Biarritz. Tam mam nadzieję znaleźć 7 osób chętnych do wynajęcia busika, jesli nie to dotrzeć autobusem do Saint-Jean. Przeczytałe powyższe wpisy (nie wszystkie) i przyznam, że tak nie potrafię w aż tak systemowy sposób przygotować się do pielgrzymki. Ale większość rzeczy o których piszecie mam. Z niektórych już zrezygnowałem :-). Wziołem dodatkowo Viltaren max w masci gdyby mocno bolało (lewe kolano operowane rok temu lub prawa kostka zwichnięta dwukrotnie miesiąc temuw czasie marszu treningowego) i stabilizator na kolano. Co więcej....? Jak Bóg da - dojdę. Jak nie - wróce na szlak w nastepnym roku. Jestem pełen optymizmu i wiary. Albo na odwrót? Pozdrawiam wszystkich pielgrzymów!

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-08-05 11:05:37


Przepraszam za parę literówek w moim wpisie. Nieładnie to wygląda jak się przeczyta. Powinienem przeczytać "przed" a nie "po" :-)

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-08-05 11:22:28


@Lubicz

Powodzenia, z takim nastawieniem na pewno dasz radę. Pociąg (autobus za pociąg) ma stałą cenę, ale jak jesteś zainteresowany busikiem to jest to firma www.expressbourricot.com. Kiedyś się głównie opierali na skrzykiwaniu na gorąco (np. przed lotniskiem), teraz mają system rezerwacji mailowej miejsc w busikach. Należy napisać do tej babki (po angielsku lub francusku). Jak wejdziesz na ich stronkę zobaczysz listę różnych kursów last minute z aktualną ceną miejsca w busiku (cena się zmienia w zależności od ilości chętnych - czym bardziej kurs zapełniony tym leci w dół). Pozdrawiam

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2015-08-05 12:08:59


Lubicz @

Dojdziesz!!! Camino jest głowie, a nie w zawartości plecaka i w nogach,  choć one są ważne. Buen Camino 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-05 19:05:28


Witam 

Gdy przeczytałem wpis @Lubicz - a  to w mojej głowie odezwał się dzwonek. Też mam operowane kolano w lewej nodze, wprawdzie kilka lat temu ale jak idę np. 15km. to się odzywa. I ten dzwonek wywołał poniższe pytania na które może pomożecie mi znaleźć odpowiedź.Trasa z SJPdP do Roncesvalles jest długa i dość ciężka jak na pierwsze przejście.

1. Czy ambitnie iść do upadłego i być może nabawić się kontuzji na samym początku drogi?

2. Czy może lepiej zanocować w Hunto lub Orissonie?

3.Czy też podjechać do Orissona mikrobusem i z tamtąd kontynuować podróż?

Każda opcja ma swoje + i - 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: też pachnąca 60+ | Dodano: 2015-08-05 20:18:06


Drogi Rico. Zabierz mnie ze sobą na camino .Będę się Tobą opiekowała, dmuchała ,gotowała i masowała bolące kolanko i o wszystko  zadbam na szlaku.Ale pod jednym warunkiem...JAK PRZESTANIESZ WRESZCIE  GRYMASIĆ, bo jak czytam to pięknie zaplanowałeś swoje camino z perspektywy kanapy a z realizają w praktyce beze mnie może być całkiem inaczej.

Ula

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-05 21:35:41


Droga @ też pachnąca 60+

Dziękuję, bardzo dziękuję. Jesteś wspaniała. A, a czy będziesz mi prała skarpetki i i jeszcze to, to no wiesz, no tak się podekscytowałem, że wyleciało mi z pamięci. Cholewcia wiedziałem, że to było najważniejsze....co to było? Acha.Może masz jakieś preferencje dotyczące alberg? Bo o tym też chciałbym pogrymasić.  

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-08-05 22:18:42


Rico, widzę, że oferty matryminialne powoli zaczynają spływać. Ale nie o to pieję, bo to Ty organizujesz casting (celuj w najbardziej pachnącą). Nic nie chcę truć kolejnym pouczeniami, bo tych już tu jest za dużo i powodują mentlik. Ale ogólnie chociażby ten problem kolana. Co się stanie nie wiesz. Może być awaria, nie musi. Normalna rzecz. Wiele osób miało tu awarie na Camino, ja sam miałem jeden moment, gdzie myślałem, że skończę. Ba, przez godzinę byłem pewien że kończę. To jest część Drogi - nieprzewidywalna część. Jakie masz opcje w sytuacji gdy problem kolana z potencjalnego stanie się realny - wiesz, bo je wypisałeś. Możesz mieć przystanek w Orisson, możesz podjechać do Orisson itd. Tylko, że po co to teraz rozstrzygać co zrobisz, jeżeli jeszcze awarii nie ma. Właśnie Camino polega na tym, że pośród tysięcy problemów które nas na nim mogły potencjalnie spotkać, fakt, że pokonaliśmy kolejny etap, oznacza, że albo nas ominęły, albo je pokonaliśmy. Odczuwasz to jako dar. Dlatego nie mów sobie przed wyruszeniem, że MUSISZ przejśc Camino, bo wytwarzasz sobie sam presję i starasz się rozwiązać wszystkie potencjalne problemy już przed wyjściem. Powiedz sobie, że CHCIAŁBYŚ je prześć, nic więcej. Każdy kolejny pokonany etap będzie darem, a nie mozolnie odhaczonym punktem napiętego planu. A co do samego etapu górskiego z SJPDP - on jest najtrudniejszy na CF, ale nie jest bardzo trudny, bo CF nie jest bardzo trudne technicznie, jest długie. Jest w 95% bardzo łagodny i rozciągnięty - samochodem i rowerem można go przejechać. Ten etap szedłem z grupką Amerykanów, z których jeden miał ponad 60-tkę, nadwagę i był mentalnie zaprzeczeniem zdobywcy. Śpiewał mi piosenki w esperanto przez pół trasy. Przeszedł. Zajęło nam to dłużej, co nie znaczy, że było mniej ciekawie. W Roncesvalles wypiliśmy razem colę. Jak będziesz mieć jeszcze jakieś pytania to śmiało. Aczkolwiek staraj się wybierać takie, które są niezbędne do wyruszenia. I w ogóle bo tak Cię bombardują niektórzy o Twoje przygotowania - uważam, że plecakowi poświęciłeś zbyt dużo czasu (ale to już sprawa zamknięta), ale podejście do zaprawki fizycznej masz naprawdę dobre i profesjonalne. Na pewno Ci to pomoże. Św. Jakub będzie z Tobą nawet jak w Niego nie wierzysz. Poproszę go o to. Pozdrawiam

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-08-05 22:45:04


@Lubicz, Rico,

nie wiem, czy Wam to pomoze co napisze, ale mysle, ze w Waszej sytuacji bedzie to byc moze uspokojeniem.  Nie jestem lekarzem, ale kolano operowane mialem. Poniewaz kazdy przypadek i kazdy organizm jest inny, wiec napewno nie zawsze musi tak byc, jak u mnie

 

Jesli czegos sie obawialem przed wyjsciem, to bylo to moje slabe kolano, ktore czulem od operacji zawsze. Operowany bylem w 1992 a na Camino pierwszy raz poszedlem w 2007. Przez cale ten okres, tak, jak zapowiedzial mi operujacy mnie lekarz, mialem problemy, wiec sie troche obawialem. Po przejsciu pierwszego etapu przez Pireneje bolalo mnie wszystko tak, ze o kolanie zapomnialem. Nastepne etapy byly juz latwiejsze, ale bolalo wszystko jeszcze dlugo i o kolanie nie myslalem.

 

Tu warto przypomniec slowa jednej z uczestniczek dyskusji, ze zmeczenie ciala mozna odespac, poprostu wypoczac i mija. Gorzej ze zmeczeniem w glowie i tu trzeba samozaparcia. To o to martwilbym sie dzis na Waszym miejscu.

 

Pamietam, ze w Los Arcos podarowalem mlodej Nowozelandce moje opaski na kolano, bo juz bylem pewien, ze jesli cos nawali, to nie bedzie to kolano. Po ok 200 km organizm zaakceptowal warunki i droga zaczela mi robic niesamowita frajde.

 

A kontuzjowane i operowane kolano?

 

Jakbym nigdy nie mial problemow! Doszedlem do Santiago, na Finisterre. Po powrocie dluuugo to sie utrzymywalo, az po dwuch latach odezwal sie bol. Poszedlem na trzy tygodniowe Camino i klopoty znikly. Dwa nastepne lata i bol sie pojawil, wiec poszedlem na 6 tygodni na VdlP.

 

A wiec chyba bol kolana w mym wypadku moge leczyc tylko chodzeniem. Kiedy kolano jest dokrwione, miesnie dotlenione, to i nie boli. Mysle, ze u Was moze byc podobnie i oby tak bylo.

 

Pozdrawiam serdecznie

NOWY! Autor: w temacie wątku | Dodano: 2015-08-05 23:19:46


Kto jak kto, ale Rico nie w temacie wątku ??  Kolano jest ważne, bo może zaprotestować. Ważne jest też to ,by zabrać ze sobą wiecej optymizmu i pozytywne myslenie.

Buen Camino

 

 

NOWY! Autor: Jaga | Dodano: 2015-08-06 05:35:13


Och te nasze kochane kolanka,ponad 30 lat mam problem z prawym kolanem,ale to nic ,po operacji lewego kolana-dokladnie 10 mies. po-tj w sierpniu ubieglego roku mozna nas bylo spotkac na camino(moj ortopeda jak powiedzialam o Camino to z niedowierzania sie smial) Bbylismy mies ,przeszlismy z malymi przerwami 500km,trasa francuska.I powiem szczerze ,ze dopiero w ostatnim tyg zaczelam odczuwac zmeczenie moich kolan.Ale co tam ,sa tabletki przeciwbolowe ,opaski na kolana itp.W zamian za Camino -nic nam tego nie odbierze .Z tydzien ladujemy w Bilbao i dalej rowerami do Santiago-szcesliwi.Buen Camino.Kazdy idzie tyle ile moze i jak dlugi moze -nic na sile a cel bedzie osiagniety. Jaga.

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-08-06 08:42:03


Do Rico i innych

Ja wspomniałem o kolanie i kostce no i wieku nie po to, żeby narzekać tylko żeby uświadomić innym, wątpiacym, że mogą iść. Bo jeśli on idzie to czemu ja nie mam pójść? Moim zdaniem ani wiek, ani dolegliwości nie są wystarczającym powodem, żeby nie iść.Nie wiem, czy dam radę przejść całą trasę? Ale żebym wiedział - muszę na nią wejść. Muszę spróbować. To jedyny sposób. Od najmłodszych lat w harcerstwie stosowałem tę zasadę i nie pamiętam, żeby po podjęciu wyzwania efekt był niegatywny? Mam wielką ufność, że przejdę tyle - ile będzie mi dane. Nawet trochę boję się fojścia do końca. CZy czasem nie obudzi się we mnie triumfalizm przesłaniający własciwy cel tej mojej pielgrzymki? CZy własnie nie powinna się ona zakończyć "porażką (celowy cudzysłów). Kiedy byłem instruktorem, prowadziłem Sczep harcerski zawsze mówiłem moim podopiecznym - stawiaj sobie ambitne cele i przynajmniej próbuj je realizować. Nie poprzestawaj na planach i gadaniach o nich.

Co do wyposazenia to moje jest znacznie skromniejsze niż Twoje Rico. Ale zadaje sobie pytanie - jakie wyposażenie mieli ci, którzy szli przed wiekami? 200, 500, 1000 lat temu? A nawet 50? Nie sądzę, żeby kupowali je w specjalistycznych sklepach. A szli. I dochodzili. I często nie zaczynali tam gdzie my zaczniemy, a na progu własnego domu. Ważna jest droga, jej sens, intencja jaka nam na niej towarzyszy, a reszta - w rękach Boga.

 

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-08-06 08:57:32


Tak "obok powyższej dyskusji"; 1 sierpnia byłem z zoną i synem na Palcu Piłsudskiego gdzie w chórze kilkudziesięciu osób śpiewalismy "(Nie) zakazane piosenki". Za nami stała grupka młodych dziewcząt i chłopaków. Jak oni śpiewali! Ja śpiewam w chórze, w tenorach, więc tym bardziej doceniałem ich. Przez ten czas wspólnego śpiewania zaprzyjaźniliśmy się ze soba bez zbędnych słów. I kiedy żegnając się z nimi po zakończenu wyraziłem żal, że nie będą one na mojej pieldgrzymce do Santiago okazała się, że jedna z nich właśnie teraz, w sierpniu, 18, wyrusza na tę trasę! Ile było obustronnego zaskoczenia i radości. Niestety byłem na tyle rozemocjonowany, ze nie wziąłem kontaktu, żeby się na trasie pozdrowić (ja wychodzę tydzień później). Więc jesli "Ona" odwiedzi to forum i przeczyta to niech wie, że także w ich intencji przejdę jeden etap mojej pielgrzymki.

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-08-06 08:58:54


W chórze kilkudziesięciu tysięcy osób miało być powyżej :-)

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-08-06 13:22:57


Nie zabierajcie "tych bolących kolanek'  camino  :)

Wróciliśmy 10 czerwca z Camino i już Wam zazdrościmy tych Waszych  przygotowań .

Pozdrawiamy

M i Sz

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-06 19:09:54


 

@libero

Wolę być mądry przed szkodą i nie przeżywać katuszy Staszka. Dlatego podjadę do Orissona i stamtąd podreptam do Roncesvalles. Wszak jak radzą doświadczeni caminowicze lepiej rozkręcać powoli tę maszynerię zwaną ciałem.

Dziękuję, bardzo mi pomogłeś. Św. Jakuba nie fatyguj, sam z Nim pogadam.

@Staszek

Wlałeś mi całe morze otuchy. Dziękuję. Jesteś świetnym nauczycielem bo uczysz własnym przykładem.

@ w temacie wątku

Optymizm i pozytywne myślenie, TAK, trafiłaś w sedno. Jestem za. Dziękuję za dobre wibracje.

@Jaga

:-)) Buen Camino!!!

@Lubicz

Nie obawiaj się ponarzekać. Tu na forum są tacy wspaniali ludzie, że lepszych nie znajdziesz. Wysłuchają i doradzą bo sami to przeszli. Jeśli Camino cię woła, przyzywa, szepcze - chodź, to idź, nie ze względu na innych a przez wzgląd na siebie samego. 

Jeśli chodzi o wyposażenie – moje jest racjonalne i przemyślane. Na dzisiejsze czasy. Dawni pielgrzymi mieli też racjonalne ale odpowiednie na ich czasy. Jak to mówią – jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.

Pozdrawiam serdecznie. Może się spotkamy jak nie będziesz za bardzo gonił.:-)


Buen Camino

Rico


 


 

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2015-08-06 19:24:04


@Rico

Z tym Jakubem trochę za późno. Już poszło wczoraj. Ale powiedział mi "Ty się nie wpiep...j, sam to z nim załatwię". Pozostaje mi już nie truć i życzyć Tobie tylko Buen Camino. Pzdr

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-08-06 20:45:47


@Rico

nie wiem czy Wiesz,ale miejsce w schronisku Orisson musisz sobie zarezerwować,bo tak wielu jest chętnych spędzić wieczór na tarasie z widokiem na Pireneje zanim wyruszą pod górkę,że brakuje miejsca!!!!! Zarezerwuj

Telefon:  00 33 559491303

Mobil:  00 33 681497956

Email : refuge.orisson@wanadoo.fr

Powodzenia

Jago

 

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-06 21:29:47


@libero

Mimo wszystko dziękuję jeszcze raz. Wstawiennictwa czystych dusz nigdy za dużo.

@J

Jago wzruszyłeś mnie. Bardzo dziękuję.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Marcin | Dodano: 2015-08-07 09:39:25


Witam wszystkich.

Pomimo, iż temat praktycznie został wyczerpany a decyzje co do niezbędngo ekwipunku zostały już przez Rico podjęte, to jednak jeśli ktoś potrzebuje jeszcze jakchkolwiek wskazówek, to chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

Camino Frances przemierzyłem już czterokrotnie na przełomnie kwietnia i maja, czyli w miesiącach zbliżonych - jeśli chodzi o temperatury - do października. Wiem, że dobór ekwipunku to sprawa bardzo indywidualna, dlatego też nie zamierzam nikomu nic sugerować, a jedynie pragnę podzielić się tym, co ja zabrałem w swą podróż i co w 99 % było przydatne.

A tak prezentuje się zabrany przeze mnie ekwipunek:

 

 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-07 20:35:29


 

@Marcin

Gratuluję, super strona. Jak to się stało, że jeszcze na nią nie trafiłem?

Temat co wziąć jeszcze nie został wyczerpany bo pojawiły się pluskwy i być może jeszcze inne wampiry. (Wątek 'Pluskwy na via de la plata'). Wprawdzie mam na wyposażeniu odstraszacz w aerozolu, ale wyczytałem, że niektórzy jako nieodzowne mają prześcieradło anty pluskwowe. Sprawę jeszcze podkręcił fakt, że jak wyczytałem na stronie z wykazem alberg, http://wisepilgrim.com/camino_frances/albergue_directory np. w Zubiri w alberdze municypalnej nie dają jednorazowej pościeli a kasują 8 EUR. Więc co? Kupić prześcieradło 100g i je taszczyć czy może zainwestować więcej pieniędzy w albergi prywatne?

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-08-07 21:58:31


@Rico

zapomnij alberge municypalne,zaraz po wejściu do Zubiri , za historycznym mostem po prawej stronie ulicy jest albergue ZALDICO.Przyzwoite warunki i cena za nocleg znośna.

http://www.turismo.navarra.es/esp/organice-viaje/recurso/Alojamiento/984/Zaldiko.htm

Powodzenia

Jago

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-08 21:21:18


 

@ J

Jago, bardzo dziękuję. Obejrzałem ich stronę. Alberga wygląda bardzo sympatycznie. Chcę uruchomić wątek dotyczący alberg więc jeśli pozwolisz to zamieszczę w nim również twoją sugestię.

Pod wpływem doniesień o pluskwach w niektórych albergach kupiłem prześcieradło anty pluskwowe. Wygląda ono jak moskitiera ale oczka ma tak małe, że ryjki mamy, taty i całej pluskwiakowej rodzinki się przez nie nie przecisną. Wymiar 100cm x 200cm. Na rogach są metalowe obrączki do naciągania i przywiązywania do rogów łóżka. Firma Lifesystems. Waga z opakowaniem 160g.

Dodatkowo kupiłem jeszcze chustę Buff a to dlatego, że oczarowała mnie swoim wyglądem i wielo funkcyjnością. Mianowicie jest w ekologicznych kolorach i jest na niej mapa camino w Hiszpanii. Ponadto zabezpiecza w 95 % przed promieniowaniem słonecznym. Waga 40g.

W sumie waga całości ekwipunku wzrasta o kolejne 200g ale nic to – dam radę.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-08-08 22:38:27


@Rico
No to ja jeszcze raz, prosto z (tego historycznego) mostu w Zubiri:
Możesz pójść dalej,do Larrasoaña,tam więcej możliwości noclegowych.
Ale ja jeszcze o tym moście w Zubiri,otóż istnieje podejrzenie,że był on tak ważny,że Baskowie nazwali Zubiri wsią przy moście,a pewien holenderski podróżnik nazwał ją Pont de Paradijs-Rajski Most.
Przez ten dwuprzęsłowy,łukowy i gotycki most ponad rzeką Arga trzeba przejść by dostać się do wioski.
W\g autora książki „Buen Camino peregrino „ nosi on nazwę Puente de la Rabia-most wściekłości.Miejscowy zwyczaj- w obawie przed nabyciem tej przypadłości(wścieklizny) - nakazuje oprowadzić zwierzę trzykrotnie wokół środkowego filaru mostu.Człek podążał mimochodem za nim,więc też pewnie skorzystał z oczyszczenia.
 Ludowy przekaz mówi,że w środkową podporę mostu są wmurowane relikwie św. Quiterii i stąd ta moc chroniąca istoty żywe przed śmiertelną chorobą.Ponoć w Średniowieczu ,po odnalezieniu szczątków świętej, pewien zachłanny biskup(postać jak najb. fikcyjna : -),:-) ) chciał mieć je w katedrze w Pampelunie,ale ciągnące wóz woły na krótko przed Pampeluną nijak nie ruszyły dalej i tak św. Quiteria pozostała „pod mostem“  w Zubiri i leczy z wściekłej choroby.
Wszyscy udający się do Santiago przekraczają ten most uwalniając się automatycznie od niej,więc co tam tam ewentulne pogryzienia przez pluskwy w schronisku municypalnym.
Głowa do góry i do przodu
Jago

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-09 09:21:19


@J

Piękna legenda. Niedługo przejdę przez ten most. Dziękuję Jago i Buen camino

Rico

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-08-14 20:52:32


Widzę, że usoikoiło się "w rtemacie". To chyba dobrze, bo zacząłem juz obawiać się, że w całej tej pielgrzymce najważniejsze jest co weźmiemy -  a czego nie, gdzie będziemy spać - a gdzie nie, z kim pójdziemy - z kim nie.... itp. A ja się zastnawiam czy będę godzien dojść do końca drogi....? Może potrzeba mi więcej pokory, więcej spojrzenia na siebie "z lotu ptaka" (czytaj: z drogi) i przeżycia porażki która przywróci mi równowagę ducha i pozwoli za rok wejść już oczyszczonym na szlak? Czuję, że po to wychodzę, żeby dowiedzieć się "kim jestem"?

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-08-15 10:02:09


 

@Lubicz

Witaj

W pielgrzymce jest tak jak w życiu. Sprawy bytowe są tak samo ważne jak sprawy duchowe. Jeśli przyjdzie do ciebie głodny biedak a ty mu zaczniesz rozprawiać o wspaniałości ducha to nie będzie cię słuchał. Najpierw należy go nakarmić. Ot cała filozofia. Tym głodnym biedakiem jest każdy z nas i każdy z nas jest godzien dojścia do końca drogi. Pokora będąca naszą naturalną cechą pomaga w wędrówce. Najdłuższym camino jest nasze życie. Szlak pielgrzymkowy jest zaledwie jego fragmentem ale znaczącym, bo gdy odrzucimy codzienność, możemy w czasie wędrówki skupić się na prawdziwej drodze - pielgrzymce z głowy do serca. To tam w duchowym sercu, poza światem umysłu - jego lubię nie lubię, rozterkami i obawami znajdziesz odpowiedź - JESTEM.

Pozdrawiam serdecznie. Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Lubicz | Dodano: 2015-10-02 13:14:23


do Rico

Zapewne juz jesteś w połowie drogi do Santiago? Ja juz jestem w domu. Napisz parę słów jak bedziesz miał okazję. Buen Camino!

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-10-20 11:20:52


Version:1.0 StartHTML:0000000168 EndHTML:0000002021 StartFragment:0000000518 EndFragment:0000002004

Do Lubicz

Witaj.

Swoje camino zakończyłem 17.10. 2015. Do Santiago dotarłem 14.10.2015 po południu. Przez następne dwa dni zwiedzałem piękne stare miasto, katedrę, place, kościoły, sklepiki, knajpki i spotykałem się ze znajomymi poznanymi w czasie wędrówki. Było dużo wzruszeń i nie raz, oczy były mokre od łez. Takie niesamowite caminowe poruszenia serc. W sobotę 17.10.2015 rano samolot i powrót do domu. Moja wędrówka trwała 38 dni nie licząc dni spędzonych w Santiago. Szedłem wolno bo przed Pampeluną odezwało się jednak operowane kilka lat temu kolano i czasami ból był bardzo ostry. Potem zacząłem brać ibuprofen i jakoś dawałem radę. I tak krok po kroku, przy pomocy kijków doszedłem do Santiago. Czy zrealizowałem swój cel duchowy? Tak!!! Jednostajna wędrówka w oderwaniu od codzienności sprzyja zagłębianiu się w siebie. Teraz przez kilka dni po powrocie odpoczynek i regeneracja. Kolano chyba wraca do normy bo przestaje boleć ale umysł w czasie snu wciąż wędruje po caminowych szlakach jakby nie chciał zrozumieć, że to przecież dopiero początek wędrówki.

Pozdrawiam serdecznie i Buen Camino.

Rico

NOWY! Autor: rapcio | Dodano: 2015-10-20 12:52:22


Chciałem zapytać wszystkich doswiadczonych caminowiczów czy jedna para majtek wystarczy?

Czy lepiej dwie?

NOWY! Autor: Burlador | Dodano: 2015-10-20 13:43:03


@ rapcio

najlepiej zrezygnuj z nich wogóle, odpadnie Ci problem prania. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: doswiadczony | Dodano: 2015-10-20 13:44:24


 

Do rapcio

Jedna para wystarczy jak masz dobre zwieracze. Ale lepiej weź dwie. Te drugie to na głowę żeby ci się mózg nie zlasował z gorąca bo wtedy zwieracze mogą puścić.

Buen camino

NOWY! Autor: gucio | Dodano: 2015-10-20 15:26:21


Ja nie brałem majtek i miałem na całej DRODZE FRANCUSKIEJ przyjemny przewiew,wentylację...a i do dzwigania w plecaku przez całą trase o te kikadziesiąt gramów mniej.

A z tymi majtkami na głowie to wspanialy pomysł, z pewnościa mózg nie zlasuje się i bezpiecznie dotrę do Santiago. Na następnym CAMINO w Hiszpanii wykorzyystam ten patent ;-)))) 

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2015-10-20 17:25:06


@Rico  buen camino

NOWY! Autor: rapcio | Dodano: 2015-10-20 18:04:36


@Gucio

Dzięki za rzeczową podpowiedź, masz rację samo się nasuwa, jesli droga Francuzka, to najlepiej bez... Mocno pozdrawiam.

NOWY! Autor: rapcio | Dodano: 2015-10-20 18:04:44


@Gucio

Dzięki za rzeczową podpowiedź, masz rację samo się nasuwa, jesli droga Francuzka, to najlepiej bez... Mocno pozdrawiam.

NOWY! Autor: rapcio | Dodano: 2015-10-20 18:04:48


@Gucio

Dzięki za rzeczową podpowiedź, masz rację samo się nasuwa, jesli droga Francuzka, to najlepiej bez... Mocno pozdrawiam.

NOWY! Autor: k. | Dodano: 2015-10-20 18:53:10


Co wy z tymi gaciami za problem macie? Radzę  zabrać tylko giezło pokutne, wtedy mozna dotrzeć lekko i niekłopotliwie. A dla tych bardziej zdeterminowanych włosiennica pod giezłem.

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2015-10-20 19:06:27


Gratuluje Rico. Tego stanu ducha po powrocie szczerze tobie zazdroszcze.

Buen Camino

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-10-21 10:01:50


 

@szymek krusz

Dziękuję i życzę powodzenia na camino życia.

@Staszek

Długa, spokojna samotna wędrówka, pozwoliła na pełny kontakt z samym sobą. Hałas mentalny ucichł i pojawiło się zrozumienie, że nie jestem tym ciałem, które wędruje, nie jestem tym bólem, nie jestem tymi myślami, które pojawiają się w głowie, że nie jestem tym wszystkim o czym myślałem, że jestem. Że wszystko na co patrzę jest cudowne właśnie w tej chwili. Że chwila rozmowy z człowiekiem spotkanym na trasie jest jedyna i niepowtarzalna i ten człowiek też jest cudem samym w sobie. Wędrówka się zakończyła ale to zrozumienie pozostało i wciąż mnie przepełnia nadając każdej chwili głęboki sens.

Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za wsparcie.

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-10-21 10:58:16


Ot i cały sens tej wędrówki.Wiele z nas tak to ma po Camino.

Zdrówka

Jago

NOWY! Autor: Aldona | Dodano: 2015-10-21 14:00:26


Rico serdecznie gratuluję. To co piszesz jest bardzo budujące. Mam pytanie czy to wszystko co zabrałeś do plecaka było potrzebne? Z czego byłeś bardzo zadowolony a co bylo mniej przydatne?

Buen  Camino!

NOWY! Autor: Ja | Dodano: 2015-10-21 17:08:37


@Rico

gratuluję Ci bardzo, ja też mam podobne podejście do wyprawy na Camino jak Ty więc rozumię obawy przed. Napisz proszę co z tego co zabrałeś potwierdzasz a co zweryfikowałbyć?. 

NOWY! Autor: Ja | Dodano: 2015-10-21 17:08:46


@Rico

gratuluję Ci bardzo, ja też mam podobne podejście do wyprawy na Camino jak Ty więc rozumię obawy przed. Napisz proszę co z tego co zabrałeś potwierdzasz a co zweryfikowałbyć?. 

NOWY! Autor: Andrzej/row/ | Dodano: 2015-10-21 22:44:34


@Rico

Serdeczne gratulacje. Proszę, napisz  też coś o albergach w jakich nocowałeś. Wybieram się na ten szlak ponownie  po 10 latach i stąd moje zainteresowanie noclegami w alb.prywatnych / cena i wolne miejsca/ bo municipale  mogą być przepełnione po 18-stej. a ja chciałbym być na szlaku prawie cały dzień.

Buen Camino.

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-10-22 12:15:40


 

 

@J

Dziękuję Jago. Wszystkiego dobrego.

@Aldona, @Ja

Dziękuję.

Poniżej podaję ostateczne zestawienie wszystkich rzeczy, które nosiłem na sobie i w plecaku na Camino France. Czas wędrówki od 06.09.2015 do 17.10.2015.


 

Jakie dokumenty, pieniądze ?

Portfelik cienki. Waga 20g

Dowód osobisty. Waga 6g

Karta płatnicza. Waga 6g

Europejska Karta Ubezpieczeniowa. Waga 6g

Waluta - 25 EUR/dzień. Waga 10g

Dodatkowe ubezpieczenie. Waga 6g

Zdjęcia dokumentów. Waga 6g

Credencial. Waga 6g

Waga razem- 66g

 

W czym nosić bagaż?

Plecak 55 – 65 litrów. Waga 1500g.

Lekki plecak podręczny na zakupy. Waga 80g

Waga razem - 1580g

 

Co do orientacji w terenie i do komunikacji?

Książka przewodnik - 280g

Notesik – Waga 30g

Ipod. Waga 120g

Tel. komórkowy. Waga 80g

Ładowarki. Waga 200g

Długopis. Waga 20g

Okulary do czytania. Waga z futerałem 100g

Kijki Trekkingowe

Waga razem - 830g

 

Co na nogi?

Buty do chodzenia po szlaku. Waga 440g

Klapki wsuwane. Pod prysznic i dla odpoczynku. Waga 260g

Skarpety - 2 szt. Waga 160g

Spodnie z odpinanymi nogawkami. Waga nogawek 160g. Waga spodni bez nogawek 380g

Waga razem -1400g

 

Co na tułów?

Bokserki trekkingowe -2szt. Waga 160g
T-shert, krótki rekaw. Waga: 204g

Koszulka z długim rękawem i zamkiem pod szyją . Waga: 280g

Koszula w kratę, długi rękaw, dwie kieszenie na piersiach, jedna z tych kieszeni jest zapinana na zamek. Waga: 261g

Kurtka polarowa z windstoperem, długi rękaw, trzy kieszenie z zamkami. Waga 478g

Waga razem – 1383g


Co na głowę?

Czapka z daszkiem typ”bejsbolówka” z dopinanym ochraniaczem przeciwsłonecznym na kark i uszy. Waga 80g.

Okulary przeciwsłoneczne. Waga z futerałem 60g

Latarka czołówka. Waga z bateriami 76g.


Waga razem-216g


Co na deszcz?

Kurtka z Gore-Texu. Waga 420g.

Pokrowiec na plecak. Waga 140g

Spodnie przeciwdeszczowe. Waga 320g

Waga razem – 880g


Co do spania?

Śpiwór letni – typ mumia. Waga 720g

Stopery do uszu. Waga 30g

Szorty trzema kieszeniami na zamek. Waga 180g

Prześcieradło przeciw pluskwom. Waga 160g

Opaska na oczy. Waga 10g

Waga razem – 1100g

 

Czym jeść i pić?

Łyżko widelec z tytanu. Waga 18g

Butelka na wodę z wbudowanym filtrem. Pojemność 0,75 l. Waga 175g

Nóż

Waga razem – 193g

 

Co do higieny?

Ręcznik mały 40x37cm. Waga 47g

Ręcznik duży 120x55cm.Waga 120g

Szampon do prania. Waga 160g

Grzebień. Waga 5g

Maszynka do golenia jednorazówka. Waga 20g

Żel do golenia mały. 75ml. Waga 130g

Gumki do włosów. Waga 5g

Chusteczki higieniczne. 3 paczki po 10szt. Waga 60g

Szczoteczka do mycia zębów. Waga 20g

Pasta do mycia zębów. Waga 120g

Waga razem – 687g


Co do ochrony ciała ?

Środek odstraszający owady. Waga 110g.

Apteczka pierwszej potrzeby z wyposażeniem. Waga 240g

Krem do stóp Hirschtalg 75g. Waga 90g

Wazelina biała 30g. Waga 40g

Smecta, lacido enter, stoperan – leki przeciwbiegunkowe. Waga 80g

Plastry na otarci i odciski. Waga 40g

Olej rycynowy 30g. Waga 70g

Tabletki musujące - Elektrolity. Waga 120g

Waga razem – 680g


Co się jeszcze przyda?

Klamerki do wieszania bielizny, agrafki, igły, nici, sznurek. Waga 130g

Folia na piance do siadania. Waga 20g

Waga razem – 150g

Zastosowany system przechowywania w plecaku

Worki nieprzemakalne w różnych kolorach zamykane na zatrzask.

Worek czerwony M 8 litrów – Wszystkie rzeczy związane z tułowiem. Waga 40g.

Worek żólty S 5 litrów – Wszystkie rzeczy związane z nogami. Waga 25g.

Worek pomarańczowy XS 3 litry – Wszystkie rzeczy związane z deszczem. Waga 20g

Worek zielony XXS 1litr – Wszystkie rzeczy związane z elektroniką. Waga 15g

Kosmetyczka kuferek. Wszystkie rzeczy związane z higieną. Waga 195g


Waga razem – 295g


Ciężar całkowity wszystkich rzeczy 9460g czyli 9,5 kg


 

Poniżej krótkie podsumowanie.

Wszystkie elementy wyszczególnione na liście prędzej czy później okazały się dla mnie bardzo użyteczne w czasie wędrówki i były używane jeżeli nie codziennie to kilka razy.

Najważniejsze dla mnie okazały się kijki trekkingowe. Potrójnie składane, z dobrymi mocnymi zapięciami mocującymi (nie skręcane). Bez nich bym nie doszedł.

Drugim najważniejszym elementem było prześcieradło przeciwpluskwowe. Bez niego bym się nie ruszał w podróż gdyż niestety pluskwy są i atakują.

Warto też kupić wzmacniacze na kolana gdyż one są szczególnie obciążone.

Nie zaistniała potrzeba używania kubka, grzałki turystycznej ani „złodziejki” do prądu. Oczywiście dla kogoś kto zamierza sam sobie parzyć kawę czy herbatę te rzeczy są przydatne.

 

@Andrzej/row/

Dziękuję.

Z albergami jest bardzo różnie. Wszystko zależy od tego w jakiej miejscowości i w jakim okresie będziesz zamierzał szukać noclegu. Mogę się wypowiadać odnośnie okresu w którym sam wędrowałem. Czasami było pełno a czasami były luzy. Ceny w albergach prywatnych są w przedziale 8 – 10 EUR. Generalnie albergi zapełniają się stopniowo od godz. 12:00 do 16:00, to zależy od etapu. Po godz. 18:00 możesz mieć problemy z zakwaterowaniem i będziesz zmuszony iść kilka kilometrów dalej do następnej albergi. Ale większość alberg prywatnych przyjmuje bardzo chętnie rezerwacje więc jeżeli przygotujesz sobie listę alberg i będziesz rezerwował przez telefon, nawet w tym samym dniu z rana to problem masz rozwiązany. Jedyną przeszkodą mogą być trudności językowe ale można je pokonać.


 

Pozdrawiam serdecznie

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Andrzej/row/ | Dodano: 2015-10-22 13:56:07


@Rico

Dziękuję bardzo za informację. O to mi chodziło. 

Pozdrawiam.

Andrzej

NOWY! Autor: :-) ;-) | Dodano: 2015-10-22 13:59:54


Rico,  ale po co ci tyle wag?

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2015-10-22 14:49:18


 

@ :-) ;-)

Ponieważ aby z u-wagą przeczytać ten tekst potrzebna jest u-waga. Ponadto jest on dedykowany wszystkim waga-bundom.

Pozdrawiam serdecznie ;-)

Rico

NOWY! Autor: Ja | Dodano: 2015-10-22 15:15:52


@ Rico

dziękuję i pozdrawiam

NOWY! Autor: Aldona | Dodano: 2015-10-22 16:30:50


Rico bardzo serdecznie dziękuję za wyczerpującą informację. Życzę Ci następnych równie budujących i szczęśliwych pielgrzymek na trasach CAMINO.

Buen Camino Aldona

NOWY! Autor: Krzysiek | Dodano: 2017-02-04 21:25:10


Z ciekawością przestudiowałem wątek. Dziesiaj wpadłem na pomysł podrózy i studiowanie Waszych rad było dla mnie nieocenione!

Pozdrawiam,

Krzysiek