Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Camino del Norte - planowanie

NOWY! Autor: Paulina | Dodano: 2016-10-23 13:29:24


Witam :)

Jestem Paulina i mam 18 lat. Bardzo chciałabym wyruszyć w lipcu Camino del Norte - od miejscowości Santander aż do samego Santiago de Compostela. Zdaję sobie sprawę z tego, że ten szlak wymaga wiele poświęcenia i przygotowań oraz środków..

Nie wiem jak to dokładnie opisać.. Ale czuję w środku, że chcę przebyć tę drogę z plecakiem na plecach i znaleźć odpowiedż na wiele nurtujących mnie pytań od pewnego czasu. Może to nielogiczne, że tak młoda osoba czuję takie coś i chcę podjąć się tak "szlonego" zadania - jakim jest droga św. Jakuba! To po prostu gdzieś wędruje po mnie i wierci mi dziurę w brzuchu i mam takie wewnętrzne przekonanie, że to jest dobry czas i potrzebuję tego. 

Najbliższe osoby twierdzą, że będę miała jeszcze na to czas.. Może i racja. Ale ja nie mogę przestać o tym myśleć! :)

Chciałabym wyruszyć na początku lipca.. Może ktoś z Was wybiera się w tą trasę? Albo był ktoś i zebrał jakieś doświadczenie i chciałby się nim podzielić? Jaki sprzęt konkretnie będzie potrzebny? Z jakich przewodników korzystać? Jak poradzić sobie z barierą językową? Co mnie czeka na drodze..?

Jestem otwarta na wszelkie rady od starszych ode mnie :)

Ciepło pozdrawiam! :)

NOWY! Autor: S. | Dodano: 2016-10-23 14:27:38


@Paulina:

1. Z tymi poświęceniami i przygotowaniami to bym nie przesadzał, szczególnie kiedy masz 18 a nie 80 lat ;) Niemniej jednak warto pomaszerować trochę wcześniej z plecakiem żeby się przyzwyczaić.

2. Nie widzę w tym nic nielogicznego ani szalonego. Ba, ja osobiście żałuje że pierwszy razy poszedłem dopiero po studiach!

3. Na forum jest dość sporo informacji na temat trasy, wystarczy poczytać starsze tematy. Trasa się jakoś diametralnie nie zmienia ;) Jeśli chodzi o sam przebieg trasy to od Santander: https://www.endomondo.com/users/5698229/workouts/524409467 możesz sobie zobaczyć jak wygląda profil terenu i którędy idzie Camino.

Przewodnik dostępny tutaj: http://www.caminodesantiago.pl/przewodnik/pdf w zupełności wystarczy. Warto do niego dodać tylko aktualną listę albergue na trasie (można znaleźć w internecie). 

Nie potrzeba żadnego skomplikowanego sprzętu -> wygodny plecak, wychodzone buty (absolutnie nie nowe!), duża peleryna przeciwdeszczowa, kapelusz na głowę, szybkoschnące ciuchy (więc raczej termoaktywna/techniczna odzież, nie bawełniana!). Im mniej na plecach tym lepiej ;)

Jeśli chodzi o język to warto cośtam po hiszpańsku rozumieć/mówić, bo po angielsku to najwyżej z innymi pielgrzymami sie dogadasz.

Jako że jesteś młodą dziewczyną to może warto byłoby jednak znaleźć jakieś towarzystwo na trasie :)

NOWY! Autor: Jacek Placek | Dodano: 2016-10-23 18:42:04


@Paulina:

Zgdzam się z przemówcą, i potwierdzam: DOBRE BUTY NAJWAŻNIEJSZE, i że nie jest to aż tak "szalone zadanie"  jak się na początku wydaje. Co do języka, to też jest to dość prosta sprawa: np. kurs do słuchania p. Pawlikowskiej (za kilkanaście zł :)  - wystarczy wgrać na telefon i przećwiczyć z połowę, by dogadać się na miejscu w najważniejszych sprawach.

Też się wybieram w lipcu z Santander - do zobaczenia na trasie :)

NOWY! Autor: Z. | Dodano: 2016-10-23 19:01:09


@Paulina

Polecam blog  dziewczyny ,która w Twoim wieku wybrała się i przeszła  Camino samotnie.

http://www.podrozedziewczynysplukanej.pl/2013/10/el-camino-porady-sugestie-doswiadczenia/

Miłego czytana, planowania i realizacji  życzę.

Buen Camino

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2016-10-23 19:50:56


PAULINO

Ja "świeżo" jestem po  NORTE od Avile do Santiago, a więc nieco krócej niż planujesz na swoją CAMINO.Wiek nie ma tu znaczenia.Niewątpliwie byłoby w przypadku tak młodej DZIEWCZYNY jak TY iść.....najlepiej we dwójkę,to ze wzgledów bezpieczeństwa. Ta osoba,z którą mialabyś iść, to nie może być osoba przypadkowa np. poznan przez internet.Byłby to TWÓJ osobisty sukces gdybyś namówiła kogoś ze swoich najbliższych,których dobrze znasz i wiesz,że nie zawiodą CIĘ w rożnych sytuacjach.Jak już napisali przede mną,plecak im lżejszy tym..... mniej jest do niesienia na plecach setki km.Nie bierz dużo "ciuszków" bo to nie rewia mody,a wędrówka...i po płaskim...i po górach.Poczytaj wcześniejsze wpisy na ten temat na tym forum i prawie wszystko będzie jaśniejsze.Zobacz na google mapy,w dużym procencie to CAMINO NORTE jest,na zdjęciach,gdzie możesz znależć jak są umieszczone oznakowanie szlaku (muszelki,słupki z muszelkami,strzałki namalowane,tablice informacyjne,znaki drogowe dotyczące CAMINO).Język: ja znam po hiszpańsku...DZIEŃ DOBRY,DOBRANOC,KAWA Z MLEKIEM,KAWA BEZ MLEKA,PIWO Z LIMONKĄ...DZIĘKUJĘ,SCHRONISKO PIELGRZYMA.....w angielskim to znam nieco więcej słów,ale na wsi np.galicyjskiej to znają ten język tak jak ja.Pewnie byłoby dobrze znać język hiszpański w stopniu swobodnego porozumiewania się....a może TY,będąc młodą osobą naucz się nieco więcej niż ja. Ja sobie poradziłem w kontaktach z LUDNOŚCIĄ  na szlaku w znacznym stopniu przy pomocy mowy.....migowej=rączkami ;-). ONI są bardzo życzliwi,chcą PIELGRZYMOM pomóc,pokażą DROGĘ,zaproponują szklankę wody...wiedzą,czują czego w danej chwili potrzebuje taki zmęczony wędrówką PIELGRZYM.Każdy z nas (CI, którzy przeszli choć raz CAMINO) miał obawy, wątpliwości i...naprościej mówiąc strach przed nieznanym, ale po kilku etapach, już na szlaku to mija jak...slabe przeziębienie.;-)

IDŹ.

Buen Camino

NOWY! Autor: Paulina | Dodano: 2016-10-23 21:28:53


Jestem Wam wszystkim tak bardzo wdzięczna za te wszystkie wskazówki :)

Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum. Przez co nabieram jeszcze większego przekonania, że to będzię naprawdę wyjątkowy czas, jeśli uda mi się zrealizować! 

Trzymajcie kciuki!

Ściskam ciepło, Buen Camino! :)

NOWY! Autor: krzysztof kiełek | Dodano: 2016-10-24 18:07:49


do Pauliny masz 18 lat wszystko przed tobą i dasz radę na del Norte a co do języka ja na camino frances nie znałem wcale żadnych słówek po hiszpańsku dopiero po drodze sie uczyłem i wiem że podstawa to jest kolka wyrazów np.donde esta ,gdzie jest por va vor ,cafe con lecze por va vor bueno dias ,mercado,  alberge, bueno tardes ale to dopiero nauczyłem, sie pod koniec frances .Tak więc język na camino to mały problem najwyżej cie ręce rozbolą ale i tak się dogadasz tak wię c powodzenia i BUEN CAMINO i niech cie prowadzą słowa WAMOS DESPERADOS PEREGRINOS ale to tak na marginesie  

NOWY! Autor: Paulina | Dodano: 2016-10-25 21:21:53


Dziękuje Ci za wiarę w to, że jestem w stanie tego dokonać. To bardzo budujące :)

Napewno zwrócę uwagę na te konkretne słowa, które wymieniłeś.

Mógłbyś przyblliżyć znaczenie tych słów: WAMOS DESPERADOS PEREGRINOS ? 

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2016-10-25 23:40:12


Cześć Paulina!

Ja na swoje pierwsze camino poszłam mając 19 lat. Korzystaj póki masz czas, teraz kiedy jeszcze masz coś takiego jak "wakacje" i możesz sobie pozwolić na zostawienie wszystkiego na kilka tygodni. Nie licz na to, że jak pójdziesz na studia to będziesz mieć trzy miesiące wolnego. Z wakacji zrobi się praktyka, praca, zbieranie materiałów do prac dyplomowych... Jak czujesz, że teraz jest Twój czas to po prostu idź! ;-)

 

Ultreia!

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2016-10-26 17:14:38


Witaj Paulina!

Gdy byłem kilka tygodni temu na Camino Primitivo, rozpoczynając szlak z Oviedo, poznałem 19-letniego chłopaka z Holandii, o imieniu Liam, który wyszedł ze swojego domu 7 lipca, dzień po otrzymaniu wyników z matury. Po prostu poczuł, że w tym momencie swojego życia powinien to zrobić. Kiedy go spotkałem, był to już jego 77 dzień w drodze, przez Belgię, Francję i Hiszpanię. Najciekawsze było jednak to, że dysponował budżetem w wysokości zaledwie 1 euro na dzień, którego bardzo ściśle przestrzegał (zdarzały mu się dni kiedy głodował). Wiem, że to brzmi niewiarygodnie, ale kontynuował swoją podróż i jakoś mu to szło, miał swój namiot, nigdy nie żebrał, ale ponieważ jest bardzo skromnym, uprzejmym i interesującym człowiekiem, rozmawiał z ludźmi po drodze, którzy bardzo często spontanicznie kupowali mu jakieś jedzenie, czasami zapraszali do domów, raz nawet dostał używany rower na którym parę dni jechał aż mu się zepsuł, a że na naprawę nie miał pieniędzy, więc go zostawił i poszedł dalej pieszo. Śmiał się, że żebracy mają lepiej niż on, ale on nie chce tego robić, chyba że ktoś mu coś da od siebie. Po prostu chce doświadczyć takiego życia, żeby w przyszłości mógł rozumieć ludzi, którzy są w takiej sytuacji i im pomagać.

Może nawet ktoś z czytających ten post też go spotkał po drodze, blondyn z kręconymi włosami i bujną brodą której nie golił od 3 miesięcy, z kijem pielgrzyma i plecakiem z naszytą czerwoną chińską flagą (ta flaga to przypadek). We wrześniu poruszał się trasą del Norte, a potem Primitivo, gdzie go spotykałem dwa razy i trzeci raz w drodze do Muxii. Za każdym razem gdy się spotykaliśmy, dzieliłem się z nim jedzeniem, a na końcu Camino w Muxii, na szczycie wzgórza, tuż nad oceanem razem wypiliśmy po puszce holenderskiego piwa, zostawiłem mu na dalszą drogę swój polar i małe kieszonkowe (w planie miał dalej iść do Porto a następnie wrócić, również pieszo, do Holandii), po czym ja udałem się do autobusu do Santiago, a on w dalszą wędrówkę. Będzie w drodze jeszcze przez długi czas, udowadniając, że ludzie których spotykamy na drodze, są z natury dobrzy i pomagają innym w potrzebie.

Podzieliłem się tą historią, bo chciałem pokazać, że Camino przyciąga niezwykłych, interesujących ludzi, którzy mają odwagę realizować swoje marzenia.
Warto wybrać się na Camino, między innymi po to, by takich ludzi poznać.


Artur

NOWY! Autor: Mosolka | Dodano: 2016-10-26 23:13:09


Ja w zeszłym roku zaczynałam w Santander... i w tym roku nadrobiłam z Irun... jeśli tylko nie trzymają Cię żadne zobowiązania, to polecam całą trasę, kraj Basków, jest naprawdę piękny i większość czasu idzie się wybrzeżem, w Kantabrii już coraz częściej można spotkać asfalt, mimo to Kantabria i tak jest moim nr 1 ! :) To, że jesteś jeszcze młoda to moim zdaniem żadna przeszkoda, poznałam dwóch Niemców 19 latków na drodze, świetne chłopaki! W lipcu nie powinnaś mieć problemów z noclegiem, bo wszystkie albergi są otwarte. Czy jakoś szczególnie trzeba trenować, też mi się nie wydaję... bo Camino to Camino i moim zdaniem jakoś nie da się do tego przygotować... mi np. plecak na 3 dni w nasze góry sprawiał taki ciężar, że sobie nie wyobrażałam go nieść, a na Camino... niosłam i wiadomo, że czuć go czułam, bo jednak to +/- 10 kg, ale nie dał mi się we znaki tak, że myślałam, że nie dam rady! Buty fakt ważna sprawa, ale jak ktoś ma skłonności do pęcherzy to i nawet czasem buty nie pomogą... polecam zaopatrzyć się w Compeedy i tabletki przeciwbólowe... no i nitkę z igłą, w moim przypadku buty trekkingowe okazały się lepsze niż adidasy... z drugiej strony w lecie, bywa bardzo gorąco. Jedyne, co polecam to przemyśleć, co zabrać ze sobą, żebyś nie musiała nic zostawiać, porady na forum, dla mnie były bardzo cenne, i wszystko, co wzięłam okazało się niezbędne. 

Jeśli masz jakieś konkretne pytania, to służę pomocą !

Buen Camino

NOWY! Autor: krzysztof kiełek | Dodano: 2016-10-27 15:27:57


to jest takie powiedzwnie w ogółnym znaczeniu my desperaci pielgrzymi bo trzeba być pozytywnie nastawionym takim desperatem by podążac drogą św Jakuba pozdrawiam i buen camino  

NOWY! Autor: Paulina | Dodano: 2016-10-27 21:38:36


@Agnieszka - Dziękuje Ci! :) To dało mi do myślenia.. Masz rację, potem zaczną się poważne obowiązki, praca.. i jak zagospodarować ten czas..?

Pozdrawiam cieplutko! :)

 

@Artur - Dopóki nie przeczytałam Twojego wpisu, nawet nie zastanawiałam się, że istnieją tak "głodni" podróży młodzi ludzie. To niesamowite! Niczym kadr z jakiegoś filmu! Podziwiam jego postawę. To po prostu piękne, że zdecydował się na tak odważną podróż. Miło się czyta o człowieku, który jest na tyle odważny, by spełnić swoje marzenie mimo różnych przeciwności jakie go spotykają.

Ile ludzi tyle historii..

Liam, jesteś bohaterem! :)

Pozdrawiam :)

 

@Mosolka - Dziękuje za tak ciekawe informację. Wiem, ze może to pytanie padało już na forum..To jednak pragne zaryzykować i spytać po raz kolejny. Jak można uzyskać paszport pielgrzyma? Czy zdobywa się go już w miejscu gdzie chcemy zacząć, czy można zakupić przed wylotem w Polsce? 

Pozdrawiam :)

 

@krzysztof kiełek - Serdecznie dziękuje! Pozdrawiam :)

NOWY! Autor: S. | Dodano: 2016-10-28 02:40:43


@Paulina paszport/credential można zdobyć przed wyjazdem jeśli bardzo chcesz, ale nie ma takiej potrzeby. W każdym z większych miast / punktów startowych można za 2 euro nabyć, zwykle w Albergue miejskim lub np. w katedrze.

NOWY! Autor: Paulina | Dodano: 2016-10-28 19:06:21


Serdecznie dziękuje! Miłego wieczoru :)

NOWY! Autor: Mosolka | Dodano: 2016-10-30 17:59:59


Wiem, że w Irun można kupić w albergue, ja za pierwszym razem drukowałam z internetu z jakiejś strony dla Pielgrzymów Jakubowych, link miałam z tego forum i bez problemu Compostelę dostałam, na moim drugim Camino dostałam Credencial za darmo w Officina de Turismo.

NOWY! Autor: Paulina2 | Dodano: 2017-01-18 21:30:53


Cześć Paulina! Też nazywam się Paulina i mam 18 lat. Na Camino de Santiago chciałabym sie wybrać zaraz po moich majowych maturach. Bardzo mi zależy na tym żeby pójść sama. Chce żeby to była moja podróż, w której będę mogła poświęcić się całkowicie sobie. Chciałam zapytać o bezpieczeństwo na samej pielgrzymce. Dużo spotyka się młodych, samotnie podróżujący kobiet? 

NOWY! Autor: S. | Dodano: 2017-01-18 21:55:17


@Paulina2 na del Norte w maju? W ogóle niewiele młodych osób się spotyka, niewiele osób tak generalnie też ;) Z bezpieczeństwem na szlaku różnie bywa. Ja nigdy nie byłem świadkiem żeby coś się komuś stało, ale słyszałem, że się zdarza. Zastanowiłbym się na twoim miejscu, bo zawsze można iść "z kimś" ale w pewnej odległości. Wtedy "jakby co" to ktoś tam z tobą jest, ale mimo wszystko "idziesz sama".

No i też bierz pod uwagę że nie chodzi tu tylko o jakieś napady ale też o bardziej przyziemne problemy typu agresywny pies na drodze albo skręcona kostka w szczerym polu. Na Frances tych problemów za bardzo nie ma bo co chwila ktoś cię będzie mijał, ale na Norte może z tym być różnie.

Ja jestem facetem i nigdy specjalnie nie zwracałem na to szczególnej uwagi, ale rozmiałem z jedną dziewczyną w zeszłym roku na La Plata i mówiła mi, że czasem ma stracha jak dookoła pola, nie widać żywej duszy a drogą jedzie sobie jakaś furgonetka.

NOWY! Autor: Paulina2 | Dodano: 2017-01-19 07:21:54


@S. Czyli jeśli chce iść sama (niech będzie sam początek czerwca) to najlepiej by było gdybym się zdecydowała na Frances? Boje się, że później będzie już za dużo ludzi i zrobi się za gorąco.

NOWY! Autor: Zuza | Dodano: 2017-01-19 11:15:27


@Paulina2

Ja szłam w tamtym roku sama (2016r) do Santiago drogą francuską i jakoś nie zaznałam tłumów (szłam w lipcu). Wystarczy inaczej rozplanować dzień niż większość pielgrzymów (zatrzymać się w małej miejscowości a nie w dużym mieście). W większości dni przez cały dzień drogi spotykałam ok 10-15 osób, więc moim zdaniem nie są to tłumy

Jako drogę dla samotnej młodej kobiety (mam 24lata) polecam! :)

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2017-01-19 21:23:40


 

Mój wpis co do Twoich obaw o bezpieczeństwie na Camino omyłkowo zamieściłem pod innym tematem ,ale będzie być może tutaj pomocny,więc go wklejam:

Na moich ostatnich  pięciu różnych Drogach Jakubowych w Hiszpanii czułem się bezpiecznie a byly one raczej samotne,cudownie samotne.Opowiastki o groźnych ,wałęsających się psach,to zamierzchła przeszłośc,nikt nie czycha na mienie pielgrzymów w przydrożnych rowach ani w ciemnych oberżach.Tam i ówdzie trafi się na nieuczciwych knajpiarzy i prywatnych właścicieli(zdzierców) alberg ale o tym szybko się roznosi po różnych forach dla pielgrzymów w internecie i po krótkim są oni wyselekcjonowani przez konkurencję.Jeśli przydarzy się jakiś problem pielgrzymowi ,wystarczy ,że wstąpi po drodze do siedziby Guardia Civil lub Policia Lokal i pokaże kredencjał ,a potem w jakikolwiek sposób spróbuje wyjaśnić co go dręczy-oni w poczuciu obowiązku postarają się pomóc.Korzystałem z ich pomocy,kiedy zgubiłem szlak lub nie mogłem odszukać albergi.

Zauważyłem też,że kobiety na Camino starają się "ukryć" swoją kobiecość przez dobór stroju lub dodatków,aby nie stawać się zbyt atrakcyjnym kęsem  dla ewentualnie napotkanych dewiantów.Poważniejszych zajść w tej kwestii na Camino raczej nie było,no może występy ekshibicjonisty przed laty  w pobliżu szlaku la Plata.Generalnie uważam Camino za bardziej bezpieczne niż przejazd tramwajem po Warszawie.

Buen Camino

Jago

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2017-01-20 10:42:35


Potwierdzam opinie Jago na temat bezpieczeństwa na szlakach camino! Na Norte trzeba uważać na szosach (niestety szlak prowadzi również nimi), przede wszystkim na ostrych zakrętach w lewo, bo jadący naprzeciwko samochodem kierowca zobaczy nas w ostatniej chwili, a my nie mamy gdzie uciekać bo szosę odgradza wysoka metalowa bariera. Ja w takich momentach używam kijka trekingowego, którym macham w prawo w ten sposób inormuję o swoim istnieniu na szosie. To pomaga. Jeśli chcesz przejść camino w zupełnej samotności to polecam Camino Mozarabe z Malagi lub Almerii. Polecam to ostatnie. Przepiękne widoki, co kawałek castillo lub alkazaba, a Alhambry w Granadzie czy Mezquity w Cordobie nie muszę zachwalać. Tylko trasa z Almeria do Santiago to 1240km! Od Meridy już na Via Plata spotkasz pielgrzymów, od Salamanki będzie ich trochę więcej. Życzę powodzenia. Jeśli chcesz więcej informacji pytaj.

Pozdrawiam Cię Jago!

Buen camino!

NOWY! Autor: J | Dodano: 2017-01-21 00:30:29


@Maciej

Camino Mozarabe było dla mnie czymś, co wykraczało poza dotychczasowe doświadczenia z innych szlaków.Te zamki-Castilia i twierdze (Alkazaby) i jakieś baszty obserwacyjne na wzniesieniach przeniosą każdego wędrowca w atmosferę dawnych wieków.A że na tym szlaku jest się raczej samym,to potęguje dotatkowo doznania bycia w innym świecie i uruchamia wyobraźnię.

Niestety Alhambra była wysprzedana,ale Mezquitę dane mi było podziwiać.Kraina Mozarabów jest piękna i tajemnicza zarazem,przez to warto było tam się trochę powałęsać.

Miłego weekendu życzę i pozdrawiam

Jago

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2017-01-21 11:30:10


@Jago!

Ja zrobiłem w Granadzie dzień przerwy i bez problemu kupiłem bilet do Alhambry i to w mieście w inormacji turystycznej blisko katedry. Byłem tam poraz trzeci i nadal robi na mnie wrażenie. Zwróciłem jednak uwagę, po wpisach w albergue, że kilkanaście osób z Polski szło tą trasą w ostanich dwóch latach, a nie znalazło to odbicia na naszym forum. Myślę, że szerszy dostęp do Internetu, znajomość języków powoduje, że ludzie znajdują informacje na stronach hiszpańskich czy innych. A chęć dzielenia się tym z innymi zanika, zanika niestety. Oczywiście obejrzałem polecany przez Ciebie film o Santo Toribio. Dziękuję.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: J | Dodano: 2017-01-22 03:04:17


Ach Granada,powetowałem sobie moje niepowodzenie w  zwiedzaniu kompleksu pałacu Alhambry ,oglądając wieczorne uliczne występy grup flamenco i smakując uroki kafejek tego uroczego miasta.Obowiązkowo wcześniej zaliczając city sightseeing .Andaluzja to region gdzie bije serce gorącej Hiszpanii,szkoda dla nas ,że kurczy się nam kalendarz.A tyle jeszcze dróg do przebycia.

Pozdrawiam

Jago

NOWY! Autor: pawel korn | Dodano: 2017-03-17 23:45:04


Czesc, planuje Camino z Santander od 5 maja (Wizzair) do 23 maja (Ryanair przez Londyn). Inspiruje się https://www.endomondo.com/users/5698229/workouts/532339773 i chyba podobnie chciałbym iść, ale od czasu do czasu krótszymi etapami. Chcialbym wyłączyć notoryczny bieg myśli i wielozadaniowość przez ten czas i czerpać z uroków turystycznych regionów Hiszpanii. Aspekt religijny również dla mnie jest ważny wiec od dobrej książki i modlitwy nie będę uciekał. Wszystko w granicach rozsądku i umiaru. Jeżeli jesteś zainteresowana/-y i terminy pasują chętnie przynajmniej na dzień, dwa, trzy … a może i dłużej. Mam +35at, pracuje FMCG, studiuje SWPS, znam angielski i skrzepki niemieckiego. Napisz bylem juz w listopadzie na Camino Portugese i wciaga ... kontakt miesso@outlook.com

NOWY! Autor: : | Dodano: 2017-03-18 09:33:47


@Paweł

Ludzie potrafią czytać