Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! obuwie

NOWY! Autor: Milka | Dodano: 2016-11-02 18:19:31


Witajcie, przychodzę z pytaniem: jakie będzie najbardziej odpowiednie obuwie na szlaku Camino del Norte - lipiec/ sierpień? Jak dobrać?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: kasiaa123 | Dodano: 2016-11-02 18:21:45


Najlepsze obuwie to adidasy - tak mi sie wydaje. Fajne znajdziesz tutaj http://www.americanoutlet.pl/pl/ . Polecam :)

NOWY! Autor: Milka | Dodano: 2016-11-02 19:15:19


Myślałam o takich trekingowych, stabilnych.. Nie wiem.

NOWY! Autor: S. | Dodano: 2016-11-02 19:32:33


Nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi, ale z moich obserwacji większość ludzi jednak chodzi w butach trekkingowych. Szczególnie że Norte to jest dość sporo chodzenia góra-dół.

Ale sprawa kluczowa to: absolutnie nie nowe buty! Trzeba w nich wychodzić sporo przed zabraniem na camino bo inaczej skończy sie to tragicznie.

NOWY! Autor: Milka | Dodano: 2016-11-02 19:35:06


@S. Bardzo dziękuję! Ciepło pozdrawiam!

PS

Masz jakąś sprawdzoną firmę butów trekkingowych, która jest niezawodna i sprawdzona?

NOWY! Autor: irma | Dodano: 2016-11-02 22:07:40


Do Milki.

W 2014 roku na przełomie lipca i sierpnia wybrałyśmy się z koleżanką na Camino del Norte. Start z Gijon. Za radą forumowiczów w podróż zabrałam swoje stare buty trekkingowe za kostkę z membraną. I to był największy błąd oraz największa trudność na tej trasie. Po kilku odcinkach, podczas których nabawiłam się odparzeń i ran poszłam do pierwszego lepszego sklepu z butami sportowymi i kupiłam buty do biegania Nike. Przewiewne, lekkie i bardzo wygodne z amortyzująca podeszwą. Dzięki nim doszłam do Santiago.

W kolejnych latach w tych butach pokonałam Camino Portugalskie, z Porto, dwa razy. Niestety rozpadły się i musiałam je wyrzucić.

Buty muszą być po pierwsze przewiewne. Po drugie - lekkie i po trzecie - mieć miękką podeszwę z dużą amortyzacją. No i po czwarte - szerokie czuby, by palce nie były ściśnięte.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkich.

Irmina

PS Nawet gdy padał duży deszcz i w butach chlupotała woda nie było problemu. Ponieważ były cienkie i przewiewne, bardzo szybko schły.

Moja koleżanka miała sandały Keen, z szerokim gumowym czubem. Nosiła do nich cienkie skarpetki i to też się sprawdziło.

NOWY! Autor: S. | Dodano: 2016-11-02 22:57:46


@irma

1. Buty trekkingowe nie oznaczają żeby brać buty jak w himalaje, przystosowane do -50*C ;) Istnieją takie bez ocieplania goretexem i skórą niedźwiedzia polarnego.

2. Buty nie mają być stare, tylko musisz być do nich przyzwyczajona. To dość spora różnica ;) Jeśli były za ciepłe a nosiłaś je w sierpniu to faktycznie jest ryzyko odparzenia się, szczególnie jeśli nie ma się odpowiednich skarpetek. Buty do biegania to zawsze jakaś alternatywna, bo one zwykle są dość wygodne.

3. Z miękką podeszwą bym uważał, bo nadaje się głównie na asfaltowe drogi albo krótkie odcinki. Długi odcinek po kamieniach czy wertepach to samobójstwo w takich butach, bo stopy bardzo szybko sie męczą i zaczynają boleć.

4. Warto też myśleć o samej trasie do pokonania. Od Gijon robi sie już dość płasko na Norte, ale wcześniej są odcinki gdzie dodatkowa stabilizacja kostki może się przydać, szczególnie przy gorszej pogodzie kiedy na trasie jest ślisko.

@Milka musisz trochę pochodzić i wypróbować co ci odpowiada :)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-11-03 08:01:03


Buty to bardzo indywidualna sprawa i każdy będzie Ci proponował swój wypróbowany sposób. Prawda jest taka, że to, co się sprawdza u jednego, to niekoniecznie u Ciebie i niekoniecznie na del Norte latem.

Ja na swoje camino kupiłam, wspomniane wcześniej, sandały trekkingowe marki Keen. Świetne skrzyżowanie butów trekkingowych i sandałów. Preszłam w nich Primitivo i dobrze się sprawdziły.

Są stabilne, twarda podeszwa dobrze sprawdzająca się na ostrych kamieniach, dobrze trzymają się drogi nawet na błocie. Do tego, nawet w deszczu, dobrze się sprawdzają. Mokre nogi miałam tylko, gdy szłam przez trawę. Wystarczyło założyć suche skarpety i było OK, tym bardziej,  że miałam model H2 - wodoodporny.

Do tego takie sandały są przewiewne, dały radę na południu Portugalii, a "nosek"  na palcach zabezpieczał je przed urazami.

Jednak moja rada jest taka - idź w butach, w których zazwyczaj chodzisz dłuższe trasy. Jak lubisz adidasy, to idź w nich.

NOWY! Autor: też Asia | Dodano: 2016-11-03 11:15:18


Zgadzam się z Asią. Dla każdego mogą być inne. Będę się powtarzała, ale najważniejsze żeby trzymały kostkę i amortyzowały. Przeszłam 500 km w sandałach AHUN bez żadnego problemu ze stopami. Ostatnio przeszłam 250 km w butach North Face do kostki i przeszłam bez żadnych pęcherzy i problemów (w czasie opadów noga sucha bo Gore-Tex).   Ale w czasie pielgrzymki noga mi puchła i sznurowadła popuszczałam, żeby było przewiewniej (kiedy było gorąco) i wówczas buty już nie trzymały kostki. Po półtora miesiąca, kiedy wybierałam się już na Primitivo stopa mnie rozbolała i spuchła. Okazało się, że mam zapalenie stawów stopy, które do tej pory leczę. Brak stabilizacji stopy w bucie (but nie trzymał mi kostki kiedy sznurowadło było luźniejsze) jest prawdopodobnie przyczyną moich aktualnych problemów ze stopą.

Może moje doświadczenie komuś się przyda i wszystkim życzę Buen Camino.

 

NOWY! Autor: kasiaa123 | Dodano: 2016-11-03 18:45:55


tutaj sa dobre buty http://www.americanoutlet.pl/pl/

NOWY! Autor: leszek | Dodano: 2016-11-10 14:44:46


W jednym dniu kupiłem żonie buty nowe - na drugi dzień szła ze mną na Camino - buty nie obtarły i bzdury wypisujecie o rozchodzeniu - podstawa but musi być 0 1,5 m większy od stopy. Apropo marki obuwia to były to salomony - osobiście używam Lowa.Pozdrawiam

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-11-10 15:23:11


Chyba siedmiomilowy.

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-11-10 18:20:53


Na swoje przyszłoroczne camino Primitivo kupiłem buty do kostek, całe ze skóry, firmy Meindl. Podobno nie przemakają jak się je zaimpregnuje woskiem i jednoczesnie oddychają. Teraz przez najblizsze pół roku będe je "rozklepywał". Czy się sprawdziły poinformuję po powrocie.

 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: gabi | Dodano: 2016-11-11 15:02:47


Szłam dwukrotnie w sandałach Keen, o których wspomniano wcześniej i nadal z nich nie zrezygnuję tylko wymienię na nowe w tym roku. 

NOWY! Autor: Maria | Dodano: 2016-11-13 19:47:49


@Rico

będę czekała na informacje co do obuwia i aktualnej trasy.Trasę portugalską przeszłam w tym roku w sierpniu w sandałach Teva.Super się sprawdziły.Miałam w plecaku też letnie adidasy (przechodzone) ze spodami traperowanymi lecz ani razu ich nie ubierałam.Było za gorąco.Spotkaliśmy ludzi na starcie w Porto w butach za kostkę - traperki np. Meindl.i bardzo się dziwili ze idziemy w sandałach.Spotalśmy ich później z poranionymi stopami.Wiem, że każda z tras jest inna i ma swoje prawa.dlatego też proszę Cię o cenne wskazówki z Camino Primitivo.

Chciałabym Ci również badzo podziękować za dotychczasowe relacje, bardzo mi się przydały w tegorocznej wędrówce.Pozdrawiam  

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2016-11-13 20:19:18


@Asi

Czy mogłabyś określić jaki dokładnie model Keen (H2O) sprawdził Ci się?. Modeli jest tak dużo, warto jest posłuchać dobrej rady.  

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-11-14 10:00:08


To są sandały KEEN Newport H2. Z tego, co widzę, to ich cena sporo spadła (zapewne jest to już stary model) i są duże przeceny. Swoje kupowalam okazyjnie za jakieś 170 zł, teraz spokojnie można kupić za 140zł. Dokładnie mam takie

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-11-14 10:06:02


Ten link, który podałam jest do sandałów dziecięcych. Żeby znaleźć większe trzeba jeszcze dodać Youth - czyli młodzieżowe

NOWY! Autor: Franek | Dodano: 2016-11-30 21:56:44


Mam pytanie czy warto brac buty trekkingowe na droge Francuską jezeli ktos chodzi non-stop w zwyklych addidasach? Dotychczas na pielgrzymki ( było ich trochę w takie po 690 km) brałem adidasy i klapki ( w razie deszczu) i zawsze to były buty rozchodzone ( w ktorych chodzilem min pol roku) z tym ze czesto albo po pielgrzymce nadawaly sie do wyrzucenia albo starczaly na maks kilka miesiecy. Z racji tego ze do Santiago planuje isc w lipcu to mam pytanie czy warto isc na Santiago w butach trekingowych? ( obawiam sie ze adidasy moga nie wytrzymac czy jak mi przemokna to nie bede mial problemu. ) Jeżeli tak to czy w cenie do 250zł znajde w miare solidne buty trekingowe? Czym sie kierować przy wyborze butów trekingowych? Na co zwracać uwagę ?

NOWY! Autor: Sławek | Dodano: 2016-12-03 10:22:46


Przeszedłem trasę w Adidasach Terrex swift. Każdy chodzi w czym lubi, ale but ma być wygodny (nie musiałem go rozchodzić, przed camino miałem go parę razy na nogach) i przewiewny (nie grzać stopy przypadkiem). Dały radę 1013 km więc dla mnie buty do biegania z bieżnikiem są jak najbardziej ok.

NOWY! Autor: Franek | Dodano: 2016-12-09 13:28:06


a czy buty do biegania nie są przypadkiem przemakalne ? Bo jak buty przemokną to wtedy jest problem.

NOWY! Autor: ziu | Dodano: 2016-12-09 20:23:35


@Franek

Są dwie szkoły, falenicka i otwocka.

Jedna mówi, że buty biegowe szybko przemakają i dlatego lepsze są trekingowe. Faktem jest, że w nich przejdziesz niejedną kałużę, deszcz to też nie problem.

Druga mówi, że statystycznie w lipcu na szlaku francuskim na cały miesiąc deszczu jest zaledwie kilka dni. Więc nie ma ma dużego sensu dźwigać ciężkich butów, w których noga się zamęczy.  

Wybór butów (jak i większości ekwipunku) to sztuka kompromisu, wyważenia komfortu psychicznego, szczypta wyobraźni.

Ps. Buty (nie tylko biegowe) dobrze suszy się gazetami. Po dojściu do schroniska zawiniątka z gazety wkładasz do butów, czynność powtarzasz wieczorem, a rano buty są już suche.

NOWY! Autor: Sławek | Dodano: 2016-12-10 18:26:23


Problem jest jak przemokną buty trekingowe :)

Statystycznie to powinieneś brać pod uwagę temperaturę niż opady.

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2016-12-11 21:31:04


Ludzie, ludzie..

Buty trekkingowe moga nie przemoknąc ale być całkowicie mokre - to typowe dla niskich butów pod kostkę. Przy mocnym deszczu po prostu deszcz leje się do srodka - ktoś próbował je suszyć? Haha mój włoski przyjaciel na camino próbował, efekt jest znikomy. To świetne konstrukcje, ale są sytuacje, gdzie naprawdę lepiej suszyć biegówki : sa lekkie i schną szybciej.

Wierzcie lub nie, ale problemem nie jest to jak szybko but zmoknie,ale jak szybko wyschnie. Kiedy pada, jest zwykle chłodno. Schroniska nie mają ogrzewania : chyba że sa duże i mają suszarnie. Ciepło jest tylko w kuchniach i tam można suszyc,ale jak jest sporo ludzi to nie ma miejsca.

Wiele zalezy od trasy : francuską przejśc da się nawet na boso (tak tak, szedłem z Olą z Polski, która w deszczu szła na boso i było git.) Jak leje - dopadnijcie pierwszego lepszego schronienia, zabezpieczcie skarpety, a nie buty i przeczekajcie.

Jak siąpi i popłakuje cały dzień to nie ma rady prędej czy później mokre jest wszystko. Chcecie miec suche za wszelka cenę : to chyba torbę foliową na buty i dalej, no litości...

NOWY! Autor: klimga | Dodano: 2017-08-24 12:01:38


Zgadzam się z @hkin miałam ten problem w Tajlandii i żałowałam, że nie zabrałam zwykłych adidasów, które szybko schną. Trochę poszukałam w necie (przed wyprawą do Laosu) i mogę Wam polecić takie półsandały https://www.limango-outlet.pl/geox/polsandaly-sand-w-kolorze-szaroniebieskim-2-5008533 Kupiłam je w Outlecie Limango i muszę przyznać, że sprawdziły się podczas wielu długich trekingów. 

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2017-09-10 21:30:07


Za kilka dni rozpoczynam wędrówkę na Camino Norte, na początek trasa z Irun do (być może) Oviedo. Dalsza część (być może)  w przyszłym roku.

Jako "podstawowe" obuwie chciałabym zabrać sandały Keen Newport, stare, rozchodzone. Zakładając optymistyczny wariant pogodowy i kondycyjny, czy jest to "znośny" pomysł? Ostatnio mam problemy z plecami, chcę nieść jak najmniejszy ciężar.

Pytanie kieruję do tych caminowiczów, którzy szli tą trasą w podobnej porze roku i zechcą się wypowiedzieć.

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2017-09-11 00:01:49


Del Norte, szczególnie pierwsze etapy z Irun to praktycznie chodzenie góra-dół. Lepiej byłoby mieć obuwie trzymające dobrze kostkę, choć widziałam  ludzi w adidasach. A bierzesz ze sobą kijki?

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2017-09-12 10:24:42


Tak, biorę kijki. Towarzyszyły mi już na Camino Frances (z Burgos), Camino Portuges i Camino Primitivo. Osobiście uważam, ze są bardzo pomocne. Na wszystkich tych trasach dużo chodziłam właśnie we wspomnianych sandałach, chociaz miałam też niezłe buty trekingowe (przed kostkę). Teraz chciałabym nieco uszczuplić ciężar mojego plecaka. Stąd pomysł, aby spróbować zostawić wysłużone trekingi w domu.

Kiedyś czytałam tu relacje "fanów sandałowych", min.chyba Macieja (przepraszam jesli coś pokręciłam!). Chciałam dowiedziec się czegoś więcej, bo nie moę odnależć tamtej dyskusji, chyba sprzed paru lat.

No cóż, jeszcze się zastanowię. Będzie....jak będzie.

Dziękuję Gosiu za odpowiedź. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2017-09-12 11:03:37


@Alicja, "poczułem się wywołany do tablicy". Ja jestem zwolennikiem sandałów, chociaż pierwsze dwie trasy: frances i norte przeszedłem w trekingach i na ludzi w sandałach patrzyłem ze zdziwieniem. Spróbowałem na trasie z Salamanki i mimo, że pierwsze sandały o bardzo twardej podeszwie trochę dały się we znaki, to już wszystkie następne przeszedłem w sandałach. Również w tym roku między innymi Camino del Salvador i trasę przez Picos de Europa też. Zawsze zabieram dwie pary sandałów, w jednych idę trasę camino, w drugich używam w czasie po dotarciu do albergue, również zamiast klapek. Używam sandałów Timberlanda o miękkiej podeszwie (wadą jest szybkie zużywanie podeszwy) i Quechua jako te drugie, są lekkie i tanie 59zł i nadają się do chodzenia po łatwiejszym terenie, a więc zawsze mogą być użyte jako zamiennik w przypadku sytuacji awaryjnej. Przewagę sandałów odczuwa się szczególnie w dni z dużym deszczem gdy nawet najlepsze trekkingi są przemoczone. Sandały po dojściu do albergue myję i po kilkudziesięciu minutach są gotowe do użycia. Jedyną niedogodnością są kamyki, które często wpadają pod stopę, ale do trekkingów też mi wpadały tylko rzadziej. Życzę Ci wspaniałych i niezapomnianych chwil na camino.

Buen camino! Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2017-09-12 14:27:28


Tu napewno zjadziesz coś dla siebie:

http://alpintech.pl

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2017-09-12 14:28:55


http://alpintech.pl

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2017-09-12 21:03:59


Macieju,

nasz "dobry duszku", jak zwykle jesteś niezawodny.

Dziękuję za odpowiedź, rzeczową i na temat. Dokładnie planowałam zrobić podobnie jak ty - dwie pary sandałów, te drugie rownież jako obuwie pod prysznic. Zastanawiałam sie tylko czy ta pora roku jest odpowiednia. No i pomimo lektury twoich i innych przewodników, nie potrafiłam "ustalić" rodzaju tego szlaku ( poza oczywiście określeniami góra - dół).

Nie "wywoływałam cię do tablicy", ale bardzo sie cieszę z twojego komentarza, gdyż zawsze z wielką przyjemnością czytam twoje wpisy.

 

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2017-09-13 19:31:54


Ja szedłem na początku lipca w 2008r. Pamiętam, ze czerwiec był wtedy deszczowy więc w Kraju Basków gdy trasa wiodła drogą, polną używaną przez rolników było ogromne błoto. Myślę, że we wrześniu będzie ciepło, a deszcz większy czy mniejszy jest nieodłącznym elementem północy Hiszpanii. Ja korzystam z portalu www.eltiempo.es, który podaje prognozy z dokładnością do godziny i można na nich polegać. Masz możliwość wyboru prognozy dla poszczególnych krajów związkowych, a także poszczególnych miejscowości. 

Myślę, że będziesz zachwycona krajoobrazami pólnocnej Hiszpanii. Uważaj na zakrętach w lewo na szosach - Hiszpanie jeżdżą szybko i blisko krawędzi a Ty nie masz gdzie uciekać. Lepiej iść wtedy prawą stroną szosy. Ja na takich zakrętach używam kijka w prawej ręce sygnalizując w ten sposób swoją obecność (to skutkuje). Uważaj też na kolarzy, którzy czasem pędzą patrząc tylko na swoje koło i nic dalej, lepiej zejść na pobocze jeśli jest.

Daj znać z drogi!

Buen camino! Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2017-09-13 19:58:44


Ja równiez serdecznie pozdrawiam.

Oczywiście postaram się odezwać "z drogi" i napisać jak sprawują sie sandały.

Jeśli będą jakieś problemy napiszę na pewno zaraz po powrocie.

Może ktoś zechce przeczytać i skorzystać ze "świeżej "relacji.