Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! PIESZO z Polski do Santiago de Compostela - czerwiec 2017

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-09 22:22:20


Hej,

Z poczatkiem czerwca 2017 planuje wyruszyc pieszo z polski do santiago, czy jest moze ktos chetny dolaczyc ? Wstepnie zakladam ze zajmnie to okolo 4 miesiecy.

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-13 10:46:27


Cisza jak makiem zasial :-) A moze jest na forum ktos kto szedl pieszo z Polski i moglby mi doradzic czy namiot jest koniecznoscia ??? 

NOWY! Autor: M. | Dodano: 2017-05-13 11:34:15


Hej, myślę że aż tak źle nie jest; Niemniej jednak jest to dość odważna propozycja.

Nie każdy zapewne dysponuje taką ilością czasu, możliowościami pokrycia kosztów, oraz co najważniejsze siłą do podjęcia tego wyzwania.

Zwróciłem już wcześniej uwagę na Twój post, też miałem taki plan, jednak należy to solidnie przemyślec, jeśli choć minimalnie zarysujesz kształt, chętnie dołączę do dyskusji. dobrego dnia!

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2017-05-15 19:45:38


Joanno masz piękny plan i... możliwy do realizacji :)

Przeszłam z Polski do Santiago w ubiegłym roku. Jest to Droga długa, niejednokrotnie bardzo trudna, ale jednocześnie cudowna.

Myślę, że na pytanie o namiot nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. W czasie takiej wędrówki bywa naprawdę różnie, o czym zresztą można poczytać w relacjach "caminowych długodystansowców". Spotyka się wielu dobrych życzliwych ludzi, którzy przyjmą pielgrzyma pod swój dach. Ale też są dni, kiedy bywa trudno z noclegiem, kiedy trzeba skorzystać z noclegów komercyjnych, albo nawet i takich brakuje. No i też kwestia tego czy idziesz sama czy z kimś, bo we dwie/dwoje (lub więcej) bezpieczniej jest gdzieś zabiwakować niż samotnie wędrującej kobiecie. Musisz dobrze przemyśleć tą sprawę, bo namiot jednak trochę waży, co przy kilkumiesięcznej wędrówce odczuwa się bardzo mocno. Z drugiej strony daje psychiczny luz, że jeśli nie znajdziesz noclegu to masz swój mały domek.

Widzę, że szukasz towarzysza wędrówki tu na forum. To zrozumiałe. Ale przemyśl to dobrze, bo... wybranie się w tak długą i trudną Drogę z osobą poznaną przez internet może okazać się... niełatwym orzechem do zgryzienia i doświadczeniem o wiele trudniejszym niż trud wędrówki sam w sobie. Tak bywa, choć wcale tak być nie musi :)

Buen Camino.

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-15 23:16:22


@ Wiola i M.

Bardzo serdecznie dziekuje ze sie odezwaliscie ! A wiec trase planuje przejsc sama co do towarzystwa to w sumie tak w ostatniej chwili temat poruszylam ale bardziej ze wzgledow bezpieczenstwa a z drogiej strony wiem ze najlepiej byloby ta trase przejsc samemu.... i tak zgadzam sie Wiolu z Toba ze tez nie wiadomo czy trafie na "odpowiednia" osobe.

Planuje przejsc Polska - Czechy - Austria - Szwajcaria no i dalej Francja Hiszpania natomiast zastanawiam sie czy przypadkiem nie wpakuje sie w zbyt gorzysty teren, taki dla wyczynowcow ... mam lek przestrzeni :-)

Wiolu czy szlas sama zPolski ? jaka trase obralas ?

Moze moglibyscie mi z Waszego doswiadczenia doradzic najladniejsze trasy ? Kazda podpowiedz bedzie dla mnie cenna.

Jesli chodzi o namiot to udalo mi sie w rozsadnej cenie znalezc jednoosobowy namiot wazacy ponizej 1 kilograma i mysle ze dla spokoju psychicznego go zakupie ... czy Wy w Waszej podrozy korzystakiscie z namiotu ?

Kurcze troszke Was teraz pomeczylam, mam nadzieje ze mi wybaczycie !

  

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-15 23:18:11


Ps. sorki za ortografie, mialam napisac "z drugiej strony" :-)

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2017-05-22 20:16:47


Witaj Joanno,

cieszę się, że nie jestem jedyną osobą w Polsce, która ma w głowie plan pójścia do Santiago z naszego kraju. Byłem na Camino del norte w zeszłe wakacje i teraz też wybieram się do Santiago ze względu na pewną osobę, ale będę szedł tylko dwa tygodnie. Jednak bardzo poważnie zastanawiam się, żeby pójść z Polski w maju przyszłego roku. Zbieram aktualnie pieniądze i kupuję sprzęt. Wybrałem płachtę biwakową, mniej waży, jest tańsza od nieprzemakalnego jednoosobowego namiotu. Sugerowałem się wpisem na tym blogu: http://www.lukaszsupergan.com/jak-przejsc-z-polski-do-santiago-de-compostela-podsumowanie/

Mam nadzieję, że jak wrócisz podzielisz się z nami swoimi wrażeniami i doświadczeniem z trasy. Życzę Ci Buen Camino, a jeśli zapragniesz powtórzyć drogę w przyszłym roku, to zapraszam ze mną.

Pozdrawiam,

Przemek

NOWY! Autor: Andrzej K. | Dodano: 2017-05-22 21:26:03


Do Joanny z prośbą. 

Własnie szukam na moje rowerowe camino  takiego namiotu o którym napisałaś. Pod jakim adresem można zobaczyć i kupić taki namiot?

Szczęsliwej dorogi .Buen Camino.

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-22 21:46:55


@ Przemek,

U mnie cala wyprawa jest dosyc spontaniczna wiec mam nadzieje ze nie wymiekne po drodze i dotre na miejsce ! Na pewno chetnie podziele sie wrazeniami :-)

Jesli chodzi o namiot to jakos nie znalazlam nigdzie odpowiedzi na temat brac czy nie brac tym bardziej ze lekki namiot troszke kosztuje ale w miedzyczasie wpadlam na pomysl ze za kazda noc za ktora nie bede placila odloze pieniazki i wplace na konkretny cel charytatywny takze mysle ze namiot mi w tym pomoze i mam nadzieje ze bede miala czesto okazje w nim spac a po powrocie sprzedam (takie moje polaczenie przyjemnego z pozytecznym). O plachcie tez wczesniej myslalam ale szybko z tego zrezygnowalam jak postanowilam ze jednak bede spala czesciej obok schroniska niz w schronisku.

Najbardzie obawiam sie jak na namiot beda patrzec w austii tym bardziej ze schroniska na trasie jednak sporo kosztuja ale mysle ze moze przymkna na mnie oko :-)

Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-22 21:51:20


@ Andrzej,

Hejka :-) Ja zaopatruje sie w jeden z namiotow z serii MSR niestety sa to troszke drozsze namioty dlatego tez licze ze po powrocie uda mi sie go sprzedac.

Na Twoim miejscu skoro jedziesz rowerem to mysle ze mozesz spokojnie miec namiot troszke ciezszy (1.5-2kg) a takie z automatu sa znacznie tansze. 

Pochwal sie z jakiej czesci polski wyruszasz, jestem ciekawa :-)

Pozdrawiam,

NOWY! Autor: Andrzej K. | Dodano: 2017-05-22 23:24:47


@Joanna D.

Dziękuję za info . Zainteresował mnie namiocik super lekki /jedno osobowy ./Taki 2-kg mam z Decathlonu.  

Wybieram się z Polski południowej za trzy tygodnie do Le Puy en Valey  trochę rowerem i pociagiem .....dalej już tylko rowerem szlakiem GR65 do  S.J.P de Port ... i  na  Norte do Bilbao

Pozdr.

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-22 23:59:47


@ Andrzej

Skoro szukasz leciutkiego namiotu to polecam MSR. Ja na moj jeszcze czekam, powinien byc dostarczony w tym tygodniu :-)

NOWY! Autor: Andrzej K. | Dodano: 2017-05-23 00:18:49


Joanna,

Jeszcze raz dzięki :)

A tak z ciekawości wpisałem sobie na pierwszej stronie tego forum słowo   -  namiot  w okienku SZUKAJ j  i wyskoczyło mi sporo wpisow na ten temat.

Udanego zakupu i Udanej szczęśliwej Drogi

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-05-23 00:33:15


Andrzeju bardzo dziekuje za podpowiedz, jakos nie zwrocilam uwagi na opcje "szukaj" teraz mam lekture do rana ! :-)

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2017-06-01 18:45:38


@ Joanna D.

Zaczął się czerwiec, więc pewnie wyruszysz tuż, tuż... Cudowna "podróż" przed Tobą. Ja szłam przez Niemcy i Francję, więc zupełnie innymi szlakami niż Ty planujesz, ale przecież każda Droga jest piękna :) Życzę Ci dobrej Drogi, spotkania wielu wspaniałych i dobrych ludzi oraz niezapomnianych przeżyć. A jeśli zdarzą się chwile trudne (bo w tak długiej drodze pewnie się zdarzą), to nie zniechęcaj się zbyt łatwo, bo przecież "po burzy zawsze wychodzi słońce". Trzymam mocno kciuki i towarzyszę Ci dobrą myślą. Buen Camino :)

NOWY! Autor: Piotr | Dodano: 2017-06-01 21:28:38


Zycze 

Buen Camino

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2017-06-15 17:31:49


16.06.2017 ruszam na Camino z progu domu, z Ostrzeszowa. Plan na ten rok to Zgorzelec. W 2018 Czechy, później się zobaczy.

NOWY! Autor: orety | Dodano: 2017-07-30 10:53:05


http://www.reconnet.pl/viewtopic.php?t=3539  buen camino

NOWY! Autor: Majka | Dodano: 2017-08-01 16:26:11


Witam  wszystkich caminowiczów , byłam na szlaku  2 razy , niestety zdrowie nie pozwala na koilejne powtórzenie ale jestem całym serfcem z Wami i ta strona dodaje mi ducha ,że szlakn trwa .. jestem z Wami Buenos Camino . Majka 

NOWY! Autor: Aleksander | Dodano: 2017-08-18 14:41:23


Witajcie Kochani,

wiem, wiem.. bylo juz tysiac i jeden takich ambitnych tematow i mysli, ale jednak zaryzykuje.
Posluchajcie :) Mam dosyc ambitny plan sprobowac sie w przejsciu z Polski Camino de Santiago. Ale nic na szybko i nic bez planow. Wiem, ze to czas, pieniadze, kondycja, zdrowie, jezyk, mapy, sprzet etc. Dlatego rzucam narazie luzne zapytanie, czy znalezliby sie chetni na rok 2018, miesiace raczej cieplejsze. Pytanie kieruje glownie do ludzi z wojewodztwa lubuskiego (jestem z Gorzowa). Chcialbym, zebysmy mogli sie poznac, spotkac w roznych sytuacjach i wczesniej gdzies razem pojechac. Wiek i plec sa mi zupelnie obojetne, tak jak i motywacje przejscia camino :)

Plan wstepny jest, ale chcialbym, zeby kazdy dolozyl swoja cegielke.

Chetnych zapraszam do rozmowy. Doswiadczonych prosze o rady, a wszystkich na szlaku serdecznie pozdrawiam :)

NOWY! Autor: Nielubuski | Dodano: 2017-09-12 12:40:37


No hej...myślę od maja o camino...mysle i myślę...o maju 2018. Samemu byłoby ok, ale tzw. względy bezbieczeństwa sklaniaja do współtowarzysza podróży... no ale nie jestem z lubuskiego lecz ze śląskiego.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Nielubuski | Dodano: 2017-09-12 12:42:42


Dodam jeszcze tylko, że chcialbym zamknąć się w dwóch tygodniach - praca - dlatego myslę o Camino Ingles i Finisterra,

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-11-21 15:52:22


Witam serdecznie, 

Ja wlasnie zakonczylam swoja podroz, zajelo mi to prawie 6 miesiecy ale nawet przez sekunde nie zalowalam :-) Podroz zycia ... podroz odmieniajaca zycie !

Pozdrawiam goraco xxx

Buen Camino!

NOWY! Autor: J | Dodano: 2017-11-21 20:25:00


Joanno,

wielki wyczyn,wielkie brawa i gratulacje.Nie chcesz o tym coś tu dla nas napisać?

Skąd z Polski i którymi  szlakami podążałaś?

Bywałaś już wcześniej na Jakubowych Szlakach w Hiszpanii,czy było to od razu przedsięwzięcie życia tak za pierwszym podejściem?

Jak ochłoniesz popisz tu trochę,byśmy zaczęli już teraz w jesienno-zimowe wieczory zacząć marzyć.

Pozdrawiam

Jago

NOWY! Autor: Franczeska | Dodano: 2017-11-21 20:56:44


Joanno gratulacje i uściski ogromne !!!  masz pewnie niesamowite historie tej drogi , też bym chciała coś dowiedzieć się . Ale teraz ciesz się przeżyciem  i  siej ziarenko... 

NOWY! Autor: Krzych | Dodano: 2017-11-21 22:14:52


@Joanna, domyślam się że wracałaś na pieszo. Jeżeli maratończyk pokonuje dużo więcej niż 42km nazywają go ultramaratończykiem. Dla mnie jesteś ultrapielgrzymem.

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-11-21 22:47:54


Witam ponownie,

@Jago

Ten czas byl czyms czego bardzo potrzebowalam dlatego tez nie patrze na to w ramach wielkiego wyczynu niemniej jednak dziekuje za gratulacje :-)

Wyruszylam z Mikolowa na slasku i wybralam trase przez Czechy, Austrie, Szwajcarie, Francje gdzie wlaczylam sie na szlak Camino Frances i tym szlakiem przemierzylam Hiszpanie. Swoja podroz zakonczylam w miejscowosci Fisterra.

Byl to moj pierwszy raz na Jakubowym Szlaku czyli dokladnie tak jak napisales, zrobilam to "za pierwszym podejsciem"

 

@ Franczeska

Bardzo dziekuje, z czasem sprobuje napisac nieco wiecej o moich doswiadczeniach z trasy :-)

 

@ Krzych

Musze Cie zawiesc ale nie jestem "ultrapielgrzymem" pieszo szlam tylko w jedna strone a trwalo to dlugo bo z jednej strony mialam spore problemy z moimi stopami a z drugiej strony nic mnie nie gonilo, mialam czas :-)

 

Pozdrawiam Wszystkich goraco !

 

NOWY! Autor: AK. | Dodano: 2017-11-22 00:27:56


Joanno,brawo i ogromne gratulacje! Przyznam się,że nie bylem przekonany co do zrealizowania  Twoich planów w całości .a tu jeszcze Przylądek Fisterra! Więc tym wiekszy podziw i serdecznie gratulacje.

Ciekawy jestem czy potrzeby był namiot wysokiej klasy i jak się sprawował  w upalnym klimacie tego lata. Ja miałem namiot za 100zł z decatlonu  więc bez żalu wróciła tylko płachta namiotowa  w ramach odchudzania sakwy. Bardzo by mnie interesowała waga Twojego plecaka i w jakiej   nmiej  wiecej kwocie można się wyżyć dziennie  zazem ze spaniem ,bo nie codziennie śpimy na dziko. Czy podonmie jak mnie wystarczało  Ci 30-35 eu,dziennie?

Pozdrawiam Andrzej

 

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-11-23 10:21:51


Hej Andrzej,

Dziekuje bardzo, prawde mowiac teraz sie okazuje ze praktycznie nikt nie wierzyl ze dam rade :-D

Z namiotu bylam bardzo zadowolona, byl maly i lekki bo zaledwie 0.7kg. Namiot glowny to wlasciwie moskitiera plus nieprzemakalny tropik na gore ktory tez bardzo dobrze sie sprawdzil.

Namiot byl przewiewny takze w upane wieczory sie naprawde sprawdzil i moglam spokojnie miec zamkniety namiot cala noc przez co komary i inne ciekawskie stworzenia siedzialy na zewnatrz a tropik otwarty dzieki czemu sie nie gotowalam :-)

Pleacak wazyl w granicach 11kg bez wody i jedzenia takze po zakupach mysle ze okolo 1-2kg przybywalo.

Jesli chodzi o wyzywienie to mysle ze spokojnie sie miescilam w 10 -15 euro dziennie plus noclegi a tutaj z cenami roznie bywa, tak naprawde dopiero Francja i Hiszpania ma zaplecze noclegow dla pielgrzymow, pozostale kraje to przewaznie hostele ktore kosztowaly nieco wiecej no i oczywiscie daromowe noclegi na parafiach i u sympatycznych ludzikow. W namiocie spalam dosyc czesto dopiero w Hiszpani sie poddalam poniewaz temperatury spadly do 0 a czasami ponizej 0 stopni a noclegi dla pielgrzymow w granicach 6 eur wiec byl ok.

A jak tam Twoja trasa ? 

Pozdrawiam goraco,

Asia

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2017-11-23 21:47:01


Dziękuję za garść informacji.
No tak.. namiot na szlakach camina w Hiszpanii był i dalej jest zbędny dla pieszego pielgrzyma.

Natomiast w innych krajach taki lekki domek jest konieszny dla obniżenia kosztów.Ja wędruję przeważnie szlakami camina przy pomocy roweru z byle jakim namiocikiem,który nadaje się tylko na jedno lato.

Teraz wiem od Ciebie,że warto zainwestować w coś lepszego tym bardziej,że planuję przesiadkę z roweru na  piesze wędrówki .Pierwsze terningi są już/ w towarzystwie " endomondo"/i dają pozytywne wyniki 1km około 17 min bez pośpiechu z pełnym zadowoleniem.


Moja tegoroczna trasa była z Genewy do San Sebastian -Pampeluna -Lourdes -Andorra la Vella –Barcelona -Sardynia i IT.  z Neapolu do Bari w sumie 80 dni i około 4000km. ale to jest nic w porównaniu z Twoim wyczynem z Mikoława do Oceanu Atlantyckiego Pieszo.
Pozdrawiam Andrzej

 

NOWY! Autor: molokok | Dodano: 2017-11-24 08:17:52


@Joanna D.

Gratuluję pielgrzymki !!!

zawsze mnie ciekawiła kwestia suszenia namioty po nocy/deszczu ?

Jak to wyglądało u Ciebie ?

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-11-25 12:06:15


Hej molokok :-)

Dziekuje za gratulacje :-)

Jesli chodzi o mokry namiot to wygladalo to tak ze nie zwijalam go do futeralu tylko na gumkach zaczepialam na plecaku takze woda sobie z niego kapala i jak tylko siadalam na odpoczynek to rozkladalam go na plasko lub przewieszalam na czymkolwiek i wtedy swobodnie sobie schnal.

Zdarzylo sie i tak ze po nocy ulewa trwala nadal i zostalam caly dzien w namiocie wyruszajac dopiero kolejnego dnia aczkolwiek byl to wyjatek.

Przy okazji musze dodac ze namiot nawet bez deszczu bardzo czesto rano byl mokry takze  suszenie namiotu to jest staly repertuar, przynajmniej byl to staly repertuar mojej wedrowki :-)

 

Pozdrawiam !

NOWY! Autor: Joanna D. | Dodano: 2017-11-25 12:22:13


Hej Andrzej :-)

Podziwiam za wytrwalosc w przygotowaniach ! Ja na przygotowania nie mialam czasu co odbilo sie na mnie nieustajacym bolem stop ktorego nie potrafilam okielznac :-)

Moj namiot byl w sam raz dla mnie poniewaz moglam lezec w nim wyprostowana majac pleacak w srodku (mam 160cm wzrostu) natomiast osoba znaczie wyzsza moze miec problem.

Mialam takze okazje wedrowac przez pare dni z Sergio ktory mial jeden z tych malych (niskich) namiotow w ktorych nie mozna siedziec i naprawde nie plecam, widzialam jak sie meczyl i sam stwierdzil ze juz nigdy nie kupil by tego namiotu.

Nie chce sie tu wymadrzac zbytnio bo tez nie jestem wielce doswiadczonym piechurem natomiast jesli chodzi o treningi to nie patrzylabym az tak bardzo na predkosc bo to sie dopracuje w trakcie bardziej na Twoim miejscu patrzylabym na odleglosc pokonana i obserwowaniu czy pojawia sie jakis bol. Mysle ze byloby naprawde super gdybys mial okazje przejsc 20-30 km zeby zobaczyc jak sie sprawuja Twoje nogi ale tak jak mowie to takie moje przemyslenia juz po wedrowce :-)

Najwazniejsze co mam do powiedzenia jest to, ze zrobiles swietna trase !!!!! Brzmi naprawde ciekawie i na pewno nie jest to "nic" w porownaniu z moim wyczynem, mysle ze jest to ogromne osiagniecie, pamietaj ze zycie nie polega na porownywaniu sie z innymi rob to co robisz i doceniaj kazdy przemierzony kilometr ... rownie dobrze mogles spedzic ten czas na kanapie przed telewizorem a jednak postanowiles ten czas spedzic w zupelnie inny sposob co mowi bardzo duzo o Tobie, tak trzymaj !!!!

I mam nadzieje ze bedziesz dzielil sie swoimi podrozami z nami :-)

Pozdrawiam goraco,

Asia

 

 

 

NOWY! Autor: domka | Dodano: 2017-11-25 18:13:35


@Joanna D. mega meeeega gratuluję, że się zebrałaś w sobie i ruszyłaś :) ja planowałam, że ruszę z Krakowa w przyszłym roku, ale przez wesela znajomych muszę skrócić trasę i pójdę (jak Bóg da ;) ) z Lourdes. W tym też celu proszę Cię o małą modliwę za mnie w tej sprawie :) 

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2017-11-25 22:26:32


Asiu:-)

Dziękuję za wszystkie miłe słowa,cenne uwagi i porady jaki namiot na długie piesze wędrówki.Właśnie taki lekki i wygodny namiocik skompletowałem na przyszły rok.Krok po kroku, bez pośpiechu zaczynam też budować  pieszą kondycję.
Ale czy  uda mi się zamienić rower na piesze camino to jeszcze nie jestem przekonany.Rozum mowi mi tak a sece nie.

Wszystko przez tą moją chorobę zwaną cyklozą:-) Tak czy inaczej  moje obecne piesze spacery sprawiają mi radość i zadowolenie więc być może jak zdrowie pozwoli wybiorę się ponownie na Camino z plecaciem- tam gdzie jeszcze nie byłem ,bo szlak nie nadajwał się na pchanie roweru,albo na jedną z dróg turystycznych GR we Francji,gdzie szlaki dla pieszych są piękne ciche i b.dobrze oznakowane.

Życzę  Ci w przyszłym roku również pięknej szczęśliwej drogi. Buen Camino.
Pozdrawiam  Andrzej 

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2017-11-26 10:02:33


ANDRZEJ zapraszam ponownie na CAMINO POLACO, ale tym razem pieszo.Suwalszczyzna,Mazury i Warmia inaczej wygląda "z siodełka".Pozdrawiam

NOWY! Autor: AK. | Dodano: 2017-11-26 15:17:58


Bogdan,To bardzo dobry pomysł.Camino Polaco  jest piękne..same plusy...dziękuję za pamięć.

Pozdrawiam serdecznie Andrzej

NOWY! Autor: Franczeska | Dodano: 2017-11-26 15:51:41


Masz rację AK szlaki GR we Francji są wyjątkowe, pełne ciekawości, piękności , cudów ciszy ...a latem pysznych czereśni i truskawek.  Warto iść . Polecam

NOWY! Autor: Franczeska | Dodano: 2017-11-26 16:11:08


Joanno jak bedziesz gdzieś w okolicach Radlina, Rybnika Raciborza chętnie posłucham Twojego cudu podróży camino ...chętnie ugoszczę !!! albo odwrotnie ja dojade jak gdzieś na Śląsku będziesz opowiadać o swojej drodze ... Omega i Alfa!! odważna jesteś!!!!   

Pozdrawiam Pielgrzymów Wszystkich...

NOWY! Autor: Andrzej | Dodano: 2017-11-27 08:25:44


Franczeska, chętnie podzielę się wspomnieniami z camino na rowerze od progu swojego domu do Santiago de Compostela przez Niemcy, Francję i Hiszpanię w 2017 roku. Na przyszły rok planuję wyprawę rowerową do Rzymu przez Ostrawę. Pozdrawiam.  androwcam/m/gmail.com

NOWY! Autor: Krzysztof | Dodano: 2017-11-27 14:22:46


Joanna, jeśli interesuje Cię ktoś, kto przeszedł podobną trasę i chciałabyś posłuchac jak to zrobił, zerknij tu: http://slajdypodroznicze.pl/30-11-warszawa-droga-4000km-pieszo-do-santiago-de-compostela/ To w najbliższy czwartek w Warszawie. Dla mnie daleko, ale gdyby...

NOWY! Autor: J | Dodano: 2017-11-27 23:25:42


A ja proponuję organizatorowi spotkania zaproszenie Joanny i Wioli jako gości honorowych tego pokazu.

Pozdr. Jago

NOWY! Autor: Franczeska | Dodano: 2017-11-28 22:54:12


Andrzej -chętnie , może przełamie się bo jakoś ciężej mi się jedzie rowerem niż pieszo.

Ja b. chętnie posłucham opowieści z tej niekonczącej się drogiiii/ bo ciągle chce się od nowa...

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2018-01-01 22:03:03


Witam Was gorąco .... Chciałabym Wam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku i Buen Camino na 2018 !!!!

Mi na chwilę obecna nadal ciężko wrócić do rzeczywistości.... najchętniej znowu bym wyruszyła

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-01-02 01:03:57


Ja też planuję..bo coś w tym jest,że udane Camino ponownie  daje znać o sobie i zachęca do kolejnej Drogi. Dlatego Wszystkim Życzę Szczęśliwego Udanego Nowego Roku z pięknymi chwilami na szlakach Camina. 

A Tobie Asiu szczególnie życzę  zdrowia dla  łatwiejszego pokonania bariery zmęczenia czy strachu... mając już sporo doświadczenia po pierwszej wyprawie w tym roku bedzie wszystko OK!! BuenCamino 2018!

Pozdrawiam Andrzej

NOWY! Autor: Beata | Dodano: 2018-01-03 18:57:10


Czy ktoś wybiera się w tym roku na camino z Polski?

NOWY! Autor: Stanisław | Dodano: 2018-01-04 12:06:58


Witam serdecznie, czy jest ktoś w stanie podać mi link, namiary na więcej informacji odnośnie do tras do Santiago, ale nie z Polski, dysponuje małym zakresem czasowym powiedzmy między 7- 14 dni. Z góry bardzo dziękuje. Pozdrawiam

NOWY! Autor: Wiesiek Trójmiasto | Dodano: 2018-01-04 14:54:49


@Stanisław.

Na głównej stronie jest zakładka Przewodniki. Może to jest to czego szukasz?

Pozdrawiam Wiesiek

NOWY! Autor: Nowy Roczek 2018 | Dodano: 2018-01-07 17:33:48


Caminowicze:

 

Jeśli wasz wpis czy zapytanie dotyczy roku 2018, nie umieszczajcie go tutaj, to jest stary wątek dotyczący roku 2017 który za jakiś czas może gdzieś zniknąć razem z waszymi wpisami. Kliknijcie poniżej i wpiszcie się w aktualnym wątku:

 

Camino 2018

NOWY! Autor: | Dodano: 2018-01-07 17:49:59


A kto tak nam radzi?

NOWY! Autor: : | Dodano: 2018-01-07 20:14:14


Administrator.