Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Nowe buty czy sandały

NOWY! Autor: Camino Tuż Tuż :) | Dodano: 2017-07-12 21:21:44


WItam, 

Camino tuż tuż. Zdecydowałam się dwa tygodnie temu, więc b. późno. 

Fragment Camino del Norte od Oviedo. Ale.. mam problem z obuwiem. 

Na chwilę obecną posiadam dwie pary dobrych sandałów: 

1) Source classic 

https://www.multanex.pl/pl/p/Sandaly-Damskie-Source-Classic-blue-fresco-42/10362

2) Keen Venice H2

http://www.veniceh2.com/jester-red-persimmon.htm

Nie mam dobrych butow trekkingowych. Mam wygodne wychodzone adidasy: Adidas Barricade V classic:

http://www.sportclub.com.pl/product-pol-22300-buty-tenisowe-ADIDAS-BARRICADE-V-Classic-M22455.html

Są wygodne na co dzień, ale są z przeznaczeniem do tenisa, więc chyba się nie nadają... ? 

I pytanie jest proste: czy inwestować w nowe buty. Mogłyby byc nawet z wyższej półki, tyle że i tak będą nierozchodzone.. Czy zaufać sandałom? 
Dzięki i pozdrawiam :) 

 

NOWY! Autor: Dominik | Dodano: 2017-07-12 22:17:03


To pewnie zależy jeszcze od drogi, którą idziesz i twojej kondycji "ortopedycznej". Ale ja od lat chodzę w sandałach Source'a. Początkowo bardzo nieśmiało, zakładałem tylko na fragmenty trasy, a resztę w trekingowych. Z czasem jednak przekonałem się do sandałów i w zeszłym roku buty treckingowe większość trasy "przeszły" w plecaku. W tym roku ich już nie zabieram. Natomiast zapewne w przypadku górskich, kanienistych szlaków, przy długich etapach - zastanawiałbym się. Każdemu stopa zachowuje się inaczej i wiadomo, że w sandałach łatwiej skręcić kostkę niż w butach za kostkę. Dla mnie dodatkowym wspomagaczem, który przeważył szalę były kijki. Dzięki nim nawet jak wychodzę przed świtem - mam dodatkowy punkt odniesienia co do kształtu terenu i odciążenie w razie utraty równowagi. 

NOWY! Autor: Camino Tuż Tuż :) | Dodano: 2017-07-12 22:20:28


@Dominik. 
Kijki obowiązkowo. Mam zrotowaną miednicę, co się przekłada na łapanie bólu kolana w przypadku większego wysiłku. Nie zabieram ich ze sobą, bo w bagażu podręcznym się nie da, a tylko taki zabieram. Na miejscu kupię i potem zostawię następnym pielgrzymom. No albo sama znajdę pozostawione przez poprzedników :) 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2017-07-12 22:44:28


@Tuż Tuż :)

Myślę że te Keeny z grubą podeszwą sprawią się bardzo dobrze, zwłaszcza jeśli masz je dobrze rozchodzone. Ja większość pielgrzymek przeszedłem w sandałach trekingowych (Teva). A zwłaszcza jeśli z Oviedo kierujesz się w stronę Aviles, przykro mówić, ale aż do Ribadeo będzie głownie asfalt, potem przez Galicję trochę lepiej. Tylko nie pomyl sobie strzałek w Oviedo bo trafisz na Primitivo!

Buen Camino (u mnie też Tuż Tuż...)

NOWY! Autor: Kobi | Dodano: 2017-07-13 00:20:16


Wróciłem kilka dni temu z del Norte. Mogę Ci doradzić, żebyś nie brał nierozchodzonych butów. Już te do tenisa będą lepsze niż jakieś nowe, no i sandały jako druga para będzie ok :)

NOWY! Autor: Kobi | Dodano: 2017-07-13 00:22:02


Przeprasza. Nie brała. Wybacz tą pomyłkę ;)

NOWY! Autor: Ruda | Dodano: 2017-07-13 07:34:22


Bierz rozchodzone, nie kupuj nowych. Te które Ci lepiej leżą na nodze :)

Buen Camino

Ruda

NOWY! Autor: Zenobiusz | Dodano: 2017-07-18 02:23:01


Miałem przyjemność przejść camino startując w Irun. W plecaku sourcy sandały. Bardzo lubie je i używam na lekkie spacery. Od startu Camino miałem na nogach pełne buty. Pewnego dnia, kiedy trasa nie była górzysta, zdecydowanie juz za Bilbao, założyłem sourcy w celu przebycia kolejnego etapu. Po 15 km nabawiłem sie takich odcisków, że musiałem zatrzymać sie i zmienic obuwie. Ja nie moge przejść w sandałach wiecej niz 2-3 km. Trzeba jednak przyznać, ze sa ludzie, którzy chodzą w sandałach wiele kilometrów. Na Camino tez spotyka sie takie osoby. Dlatego moja odpowiedz: musisz sprawdzic co dla Ciebie jest komfortowe; w jakim obuwiu czujesz sie dobrze; pochodź sobie 50 km w Polsce, czy gdzie tam mieszkasz, raz na tydzień, dzieląc ten dystans na kilka etapów. Zobacz czy sandały wypełnia Twoje pragnienie komfortu:) Jestem przekonany, ze na Camino del Norte, startując od Irun, sandały będą zbędnym balastem. To jest moja subiektywna opinia i proszę, zwłaszcza człowieka, który zmienia nicki na tym forum, aby miał odwagę odpisywać  na moje posty używając swojego nicka autonomicznego.

NOWY! Autor: Kobi | Dodano: 2017-07-18 08:45:28


Na moje 25 dni w drodze, szlakiem del Norte, 11 z nich przeszedłem w butach trekkingowych a 14 w zwykłych, najwyklejszych klapkach :D Zabawnie to brzmi dla tych, którzy szli del Norte i wiedzą, że nie jest to łatwy szlak. Niestety pozbawiony doświadczenia w kwestii butów trekkingowych, kupiłem je niespełna 2 miesiące przed pielgrzymką. Do tego coś słyszałem, że trzeba kupować trochę większe od rozmiaru jaki rzeczywiście się nosi. No i kupiłem o całe pół numeru większe :D Okazało się, że to dużo za mało. Doszedł fakt, że buty nie były za bardzo rozchodzone i w pewnym momencie doszło do tego, że nie byłem w stanie zrobić następnęgo kroku przez ból jaki odczuwałem. Miałem dosłownie dziury na piętach :) W plecaku tylko klapki, które wziąłem żeby mieć w czym pójść pod prysznic. Musiałem wybrać pomiędzy zakończeniem pielgrzymki i powrotem do domu a dalszym pójściem w klapkach. Wybór był prosty :) Wyglądałem na pewno zabawnie dla ludzi, których mijałem. Myślę, że większość z nich nie wierzyła, że idę w klapkach wiele dni ja w sumie też nie dowierzałem, że tak się da. Podsumowując, buty muszą być sprawdzone i rozchodzone ;)

NOWY! Autor: Zenobiusz | Dodano: 2017-07-22 04:05:07


@Kobi, jaki ciężar plecaczka miałeś? <musimy uważać, bo zaraz pojawi się nick "trzezwy" który zmienia nicki na tym forum i będzie podsłuchiwał> Pytam, bo w klapkach nie wyobrażam sobie przejścia Del Norte od Irun przez San Sebastian, Bilbao, Gijon, potem juz ewentualnie tak, ale bez tego co ja miałem. Czyli ciężaru. Sam bez ciężaru moglbym przejść na boso. Ja w 2014 miałem 18-20kg plecak. Był namiot, kuchnia, czyli samowystarczalność. Nie przejmowałem sie szukaniem miejsca w albergue, chociaz korzystałem z takich miejsc jak albergue częściej niz namiot, poniewaz higiena ważna sprawa jest, a w albergach jest woda czasem ciepła. Nie mniej jednak przez miesiac nosiłem od 15-20 kg na plecach. Niektórzy nazwa mnie egoista. Wielu powie, po co nosić takie ciężary. Kilka osób powie, ze pomogłem im, kiedy nie miały miejsca w albergue. Anonimowi powiedzą, ze nie zrobiłem im niczego złego. Ja wiem, ze pomogłem bezinteresownie roznym osobom w trakcie camino.  Sam doświadczyłem nieoczekiwanej pomocy. Uwazam, ze Pan Bóg czuwa nad nami, jesli pozwolimy prowadzić się. Wracając do tematu. Camino del Norte mozna przejść w klapkach i na boso, zalezy gdzie startujesz, jaki wiek masz, i jaki ciężar masz na plecach. Ja polecam niezależność. Nosisz ciężar, ale śpisz kiedy chcesz. Oczywiscie korzystasz tez z alberg. Krotko mówiąc: idź nawet nago ale weź odpowiedzialność za konsekwencje swojego wyboru. Ja absolutnie nie polecam klapek i sandałów na Camino del Norte. Pozdrawiam

NOWY! Autor: tomm83 | Dodano: 2017-07-23 10:32:37


Przeszedłem całą trasę francuską w nowych sandałach z marketu sportowego na literę D. Bez odcisków, bez problemów . Najtanszy plecak wytrzymał juz niejedną wędrówkę. Kupując markowe obuwie nie masz pewności, że bedziesz szedł komfortowo.

NOWY! Autor: Globtroterka | Dodano: 2018-05-10 11:42:19


Może warto postawić na buty nowe, ale za to lekkie i dostosowane do warunków atmosferycznych? Jestem pewna, że sandały będa tu bardzo pożądane. Popatrzcie sobie na ofertę https://domodi.pl/buty/buty-damskie/sandaly-damskie , naprawdę jest tam spory wybór letniego obuwia damskiego, w tym sandałów. 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2018-05-12 18:15:14


Nie narzucając nikomu "właściwego" wyboru, chciałbym potwierdzić, że przeszedłem Camino del Norte (Irun - Santiago) wielokrotnie (choć zawsze latem) w sandałach trekingowych Teva, takich z grubą, profilowanych podeszwą, czyli model Terra Fi (moim zdaniem Hurricane nie są wystarczająco solidne). Bardzo byłem zadowolony ze swojego wyboru, bo w lecie w Hiszpanii większym wrogiem niż opady deszczu jest pocenie się stóp, co skutkuje bąblami i odparzeniami. Waga mojego plecaka nigdy nie przekraczała 8-10 kg (wliczając ok. 1 litr wody) i zawsze używałem kijów trekingowych.

Wczoraj wróciłem z Camino Francuskiego (31 dni pieszo z SJPP do Muxii), gdzie może 70% przeszedłem w butach Salomona X Ultra (oddychających, nie żaden goretex), a pozostałe 30% w sandałach Teva - głównie po mesecie gdzie słońce grzało bardzo mocno. Gdybym wybierał się w lecie prawdopodobnie nie brałbym nawet Salomonów, ewentualnie jakieś leciutkie biegowe adidasy. Idąc w kwietniu poranki były trochę zbyt chłodne na sandały, ale od maja do września - nie widzę przeszkód.

Osobiście uważam, że noszenie plecaka cięższego niż 10 kg na Camino jest nieporozumieniem, no ale co kto lubi, jeśli ktoś chce być niezależny - wolny wybór. Na Camino Francuskim, z moich obserwacji, w tym roku liczba osób korzystających z przewożenia plecaków zaczyna przewyższać liczbę osób idących z plecakami, a na ostatnich 100 km może tylko jakieś 10-20% osób niesie swoje plecaki, reszta oddaje plecaki do transportu - zaczyna to być standardem (!).  Polega to na tym, że wychodząc ze schroniska, przyczepiamy do plecaka kopertę z 5 euro (w albergach są dostępne takie specjalne koperty) i odbieramy plecak w docelowym, wyznaczonym przez nas schronisku. Można więc iść cały etap z miniaturowym plecaczkiem, w którym mamy wodę, pelerynę i aparat fotograficzny. Nie oceniam tego typu "wygody" ale powiem że ja przeniosłem (jak zawsze) samodzielnie swój plecack na własnych ramionach od Pirenejów do Atlantyku i mam dzięki temu jakąś satysfakcję. Osobom starszym i niepełnosprawnym mogę polecić tę usługę, ale dla przeciętnego pielgrzyma 7-8 kg na plecach nie powinno być problemem. A więcej zabierać nie potrzeba - nie jedziemy na treking do puszczy amazońskiej.

Buen Camino - Artur

NOWY! Autor: Jpozostaję | Dodano: 2018-05-12 18:50:34


@ Artur

 Gratuluję przejścia klasyka.Uwagi co do butów i transportu plecaków podzielam i pozostaję orędownikiem twierdzenia,że każdy majstruje swoje Camino według swoich możliwości.

 Młodzi mają lepiej,a tym u schyłku wypada podepszeć się nie tylko kijem pielgrzyma.

Buen Cmino

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2018-05-12 19:00:22


Ale mi się przydarzyło,trzeba się podeprzeć teraz słownikiem

Jago

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2018-05-12 21:35:29


Dzięki, Jago!

Faktycznie to był "klasyk", a dla mnie jeszcze jubileuszowy, bo po pierwszy raz przeszedłem Camino Francuskie 10 lat temu w 2008 roku, też na przełomie kwietnia i maja. Idąc o tej porze, od 9 kwietnia, nie odczułem jeszcze tych tłumów, które ruszają na Camino w maju (może poza ostatnimi 100 kilometrami), nigdy też nie miałem problemów z miejscem w schronisku, a w niektorych bywało tylko po kilka osób. 
Ogółem, bardzo pozytywne doświadczenie.

Pozdrawiam i Buen Camino.

NOWY! Autor: paniutyczg | Dodano: 2018-05-21 14:03:00


Ja od sandałów zdecydowanie postawić swój wybór latem na wygodne baleriny lub espadryle, na które ciekawy i duży wybór mają w sklepie internetowym zoio. Ale tak naprawdę wszystko zależy, dla każdej z nas lubi co innego. 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2018-05-21 14:29:53


Ten wpis powyżej, gdyby ktoś się nie zorientował, to jest oczywiście reklama jakiegoś sklepu.
W internecie krążą tzw. boty które automatycznie wyszukują tematy z jakimś słowem kluczowym np. "buty" i bezmyślnie wklejają reklamę. No wyobraźcie sobie pielgrzyma z ciężkim plecakiem przemierzającego Camino w balerinkach. Co za absurd. 

NOWY! Autor: Sandra | Dodano: 2018-05-21 22:47:03


Dla mnie zdecydowanie buty, ale nie zupełnie nowe. Trzeba je wcześniej trochę rozchodzić.

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2018-05-22 14:19:59


Przeszłam 300 km Camino Portugalskiego (Camino Portugués Litoral) wyłącznie w najtańszych sandałach w Decathlonu. Nie miałam zupełnie żadnych problemów ze stopami.

Szłam w czerwcu. Zdecydowana większość ludzi szła w pełnych butach. Niektórzy mieli wielkie problemy z odparzeniami lub pęcherzami, niektórzy żadnych, jak ja.

Trzeba po prosyu wziąć buty sprawdzone.

NOWY! Autor: izzka | Dodano: 2018-05-27 22:42:35


Może warto postawić na buty nowe, ale za to lekkie i dostosowane do warunków atmosferycznych? Jestem pewna, że sandały będa tu bardzo pożądane. Popatrzcie sobie na ofertę https://mybaze.com/pl/sandaly-damskie , naprawdę jest tam spory wybór letniego obuwia damskiego, w tym sandałów. 

NOWY! Autor: alicjapalka | Dodano: 2018-05-29 12:39:53


wiele ciekawych modeli znajduje sie na stronie https://markoweobuwie.com.pl/