Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! camino de Levante

NOWY! Autor: MArcin | Dodano: 2018-03-21 22:42:29


Końcem czerwca ruszam na Camino de Levante z Walencji. Może ktoś chętny?

NOWY! Autor: Piotr | Dodano: 2018-10-08 21:31:49


Wybieram się w 2019r. Jeśli przeszedłeś to odezwij się.

 

NOWY! Autor: MArcin | Dodano: 2018-10-11 09:13:06


Tak przeszedłem tą trasę. Jednak z małym wyjątkiem. Szedłem z Walencji do La Font de la Figuera, następnie pociąg do Avila i stamtąd już do Santiago. Opuściłem część trasy ze względu na ogromne upały. Problemem w samotnej wędrówce jest także to, że sa spore odległości między miejscowościami bez żadnej ,,cywilizacji". Znak od Pana Boga mówiły mi, że tak trzeba zrobić.

Trasa piękna, ale nie na lato.

Z Avila również było gorąco, ale już nie tak jak na południu.

Przez dwa tygodnie nie spotkałem żadnego pielgrzyma.

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2018-10-11 13:21:53


@ MArcin ,

moge sobie wyobrazic upaly w czerwcu na tym szlaku. Przeszedlem go na przelomie wrzesnia i pazdziernika i bylo naprawde  bardzo goraco.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-10-11 21:14:00


Camino de Levante przejechałem rowerem w lipcu solo 70++ z Alicante do Salamanki . Przed Zamorą na zachód  na Magadouro do Porto i Santiago de Compostela.

Datum Compostealle die 21 mensis Augusti anno Dni 2010

Szlak był w miarę dobrze oznakowany na całej trasie z Alicante przez Albacete-Toledo-Avila-Zamora.

Temperatury 36-38- do zniesienia /lubię ciepło/ Pieszych nie pamiętam,spanie wg przewodnika na stronie Mudicamino bez problemu,ale więcej nocy spędziłem pod gwiazdami w śpiworze na namiocie/w namiocie było za ciepło/ z wodą było mi łatwiej,bo szybciej rowerem przez pustkowia z jednej do drugiej miejscowości.

Cała Droga do Santiago trwała około 14 dni praktycznie od świtu do nocy 100-110 km dziennie To Camino przywołuje mi miłe najlepsze wspomnienia.

Jeśli lubisz bardzo wędrować pieszo,ciepło,samotność, ciszę.. i do odchudzonego plecaka dodasz więcej wody to na szlaku poradzisz sobie spokojnie.

Trzeba też słuchać tych znaków o których napisał MArcin i  w drodze zmienić plany.

Buen Camino 

Andrzej

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2018-10-12 07:40:33


JESLI TA CALA DROGA JEST TAK OZNAKOWANA JAK W TOLEDO, TO MOZNA SMIALO ISC=JECHAC.WIDZIALEM. W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ W TYM MIESCIE SA INFORMACJE O SZLAKU, OCZYWISCIE  PO HISZPANSKU I TYLKO NAJBLIZSZEJ OKOLICY.DAJA OPIS SZLAKI Z RYSUNKAMI=PLANIKAMI MIEJSC GDZIE SZLAK ZMIENIA SWOJ KIERUNEK.JA BYLEM WE WRZESNIU I TEMPERATURY BYLY DO ZNIESIENIA (LUBIE CIEPELKO).ANDRZEJ, A JAK JEST Z "PRZEJEZDNOSCIA" ROWEREM?, JAK Z TYLI PLOTAMI???

 

 

NOWY! Autor: MArcin | Dodano: 2018-10-12 10:13:43


Trasa jest dobrze oznaczona. Ja korzystałem z przewodnika wydanego przez Towarzystwo Przyjaciół Camino w Walencji.

Zobacz na stronę: www.vieiragrino.com

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-10-12 22:09:00


@Bogdan

Z tymi płotami,gubieniem szlaku ,który urywał się nagle ..bo roboty drogowe ,objazdy itp..więc było różnie.Brak komórki,dokładnej mapy / zeszyt z zapisaną  trasą/ więc pasterz ,intuicja dobrzy ludzie pomagali wrócić na właściwy szlak ,zwłaszcza przed dojazdem do szlaku prowadzącego z Walencji.

Przed Toledo  pogubiłem się i  do centrum na wzgórzu  dojechałem drogą szybkiego ruchu. Jak dla mnie to cały szlak doskonały na rower, nawet taki zwykły ciężki  o żelaznej ramie jakim wtedy dysponowałem.

Pozdrawiam.

Ps.

Jeśli ktoś nie może tak daleko, to polecam  Piękne Polskie Drogi. Np.z Ogrodnik do Olsztyna przez Kętrzyn, gdzie mieści się Bractwo Pielgrzymkowe św.Jakuba 

@Bogdan dostarczy aktualny przewodnik

Andrzej

NOWY! Autor: Pliszka | Dodano: 2018-10-21 19:57:20


2017 w pazdzierniku przeszłam camino Levante z Valencji.Szlak jest bardzo dobrze oznakowany ,czytelny z odległosciami między miejscowosciami.Towarzystwo przyjaciół camino wspaniale zadbało o pielgrzymów.Trudnością są duze odległosci między osadami i duże temperatury.W tym czasie kiedy szłam było bardzo gorąco.Warto mieć przewiewną odzież zasłaniającą skórę no i oczywiśce woda woda woda.Na pierwszym etapie jeden pielgrzym był a potem aż do Avilla nikogo.Właściwie innych pielgrzymów spotkałam dopiero w Zamora.Camino Levante było moją szóstą drogą i dzięki doświadczeniu przeszłam je w dobrej dyspozycji mimo roznych trudności ,których doświadczyłam.Była to piękna ,spokojna i bardzo ciekawa droga.Mieszkańcy pomocni i ogromnie mili i życzliwi dużo dobrego otrzymałam od nich.Alberge w różnych ,zaskakujących miejscach często zupełnie za darmo.Camino Levante było dla mnie wyjątkowe i jestem dumna z siebie że tam byłam

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2018-10-21 22:22:30


@ Pliszka

GRATULACJE ! To piękny wyczyn i dalszych  sukcesów na różnych innych szlakach życze. 

Buen Camino

Andrzej

NOWY! Autor: Piotr | Dodano: 2018-11-16 11:10:37


@ Pliszka

Gdzie zanocować w Albacete. Z Zamory chcę iść przez Portugalię do Braganca i Segirei i szukam tam noclegów.

NOWY! Autor: Pliszka | Dodano: 2018-11-17 18:56:39


Nie nocowałam wAlbacete bo nie ma tam alberga,tylko hotele.Wyruszyłam z Chinchilla do La Girrete -38 km.Po 16 km byłam w Albacete i tu po odpoczynku poszłam dalej.W La Girette alberge polideportivo przy boisku ,spanie na materacu gratis.Trzeba tylko klucz odebrać w ajutamiento lub w Gurdia Civil ale na tym camino to normalka.Gdybyś jednak chciał zostać w Albacete -urocze miasto- poszukaj hostelu tańszego.Pozdrawiam i buen camino

NOWY! Autor: Andrzej | Dodano: 2018-11-17 21:25:14


Albacete to nie tylko urocze miasto,ale też bezpieczne .Ja zanocowałem na przedmieściu ,gdzie dojechałem około 23.00  i spałem do świtu pod chmurką, zaraz po  przejściu wiaduktu pieszego , mijając po drodze młodych miejscowych.Nikt nie zaczepił .Na szukanie tańszego hostelu nie miałem już siły.A w takim tańszym hoslelu zanocowali  rowerzyści których spotkałem następnego dnia.

Szczęśliwej Drogi

NOWY! Autor: Wojtek | Dodano: 2026-07-16 14:26:57


Cześć,

Planuję przejechać Camino Levante z Walencji do Santiago de Compostela na rowerze i szukam osób, które mają tę trasę za sobą.

Interesują mnie  informacje:

Jak oceniasz trasę pod względem trudności i nawierzchni?
Czy lepiej jechać głównie szlakiem pielgrzymkowym, czy korzystać z dróg asfaltowych?
Jak wygląda oznakowanie na całej trasie – czy łatwo się zgubić?
Jak wygląda dostępność albergues dla rowerzystów i czy trzeba je rezerwować (planuje kwiecień/maj)?
Ile kilometrów dziennie realnie warto planować? Myślę o odcinkach 60–90 km.
Czy są odcinki, na które szczególnie warto się przygotować (brak wody, duże przewyższenia, słaba infrastruktura)?
Jakie są Wasze najważniejsze rady dla osoby jadącej Camino Levante po raz pierwszy?

Wszystkie informacje/tipy cenne. Dziękuje

NOWY! Autor: Andrzej | Dodano: 2026-07-17 23:04:17


Mam tę trasę za sobą na 50%  bardzo dawno temu i to po 70+ . Datum Composteallae Augusti anno Dni 2010 /więc inne czasy bez GPS i na rowerze starego typu. Trudności nie było.

Start  zAlicante, gdzie zaczyna się Camino del Sureste.

Więc podobnie jak Camino de Levante trzeba przemierzyć półwysep z południowego wschodu na północny zachód .Myślę,że są tylko drobne różnice. 
i obie drogi pokrywają się na niektórych odcinkach do Medina del Campoi, gdzie dalej  idzie/jedzie się jednym szlakiem przez 
Albacete,Toledo,Avilę ..do szlaku CF ,lub Camino Vía de la Plata

A było tak:

Umówiłem się z dwoma dobrymi znajomymi o 13-tej na dworcu autobusowym w Alicante .Ja z Krakowa dwa dni- dwie noce i pół dnia autokarem.

Koledzy samolotem w kilka godzin,by w tym samym dniu wyruszyć rowerem na szlak camina.

 Lipiec godz 14- słońce smaży ,jedziemy.

Na pierwszej krzyżowce 
są znaki szlaku w lewo szutrem i asfalt prosto .Ja wybieram znaki,  koledzy alternatywną asfaltową drogę i tak już  tylko spotykaliśmy się przypadkowo bez umawiania po dwóch trzech dniach na tym szlaku.

Ja byłem rowerem i pieszo na C.F i czuję Camino ,oni nie bardzo, bo jadą po drodze szybkiego ruchu i  widzą tylko samochody i czują spaliny.

Tak czy inaczej nocowaliśmy przeważnie na dziko razem i osobno bezpiecznie i  bez żadnego problemu i dwa trzy razy w schronisku .

 Po C.F i Norte dla mnie raczej droga nudna,ale mijane osiedla i miasta są piękne.

W Avili  koledzy mają dość upału /codzienne 38 + i padła propozycja zmiany kierunku najkrótszą drogą nad morze Atlantyk.

Więc Salamanka i DCL-517 do granicy z Portugalią i tu gubimy się już na dobre.

Ja jestem zachwycony górkami rzeki Rio Doures i dojechałem do Porto , gdzie zaczęło się prawdziwe Camino z paszportem albergami,pieczątkami i Compostelą.

Do granicy z P. nie odczuwałem żadnych górek,płasko z małymi drobnymi wyjątkami których już nie pamiętam.Oznakowanie do Avili średnio dobre.Teraz może już lepsze.

Raz na kompletnym pustkowiu pasterz owiec  wskazał mi kierunek.Czasem obierałem skrótem inną  drogę, by na stacji paliw kupić coś do picia.

Nie martwiłem się o nocleg,wieczorem w barze zawsze ktoś coś polecił do spania np.tani pokoik.szkoła,stadion ,plac....itp

Dziennie 90-120 km

Rada ogólna zabrać jak najmniej rzeczy do sakwy Śpiwór i sprawny rower jest najważniejszy.
Nie przejmować się niczym .Cieszyć się  tylko Drogą !!!

A jak jest od Avili  do Santiago de Compostela rowerem   szlakiem to nie wiem, może napisze ktoś inny w co wątpię :) bo forum od lat martwe. 

Szerokiej drogi. Buen Camino ! 

NOWY! Autor: Max Johnson | Dodano: 2026-07-22 17:37:53


Camino de Levante to ciekawy wybór — mniej uczęszczany niż inne szlaki, ale podobno ma swój klimat. Szkoda, że dopiero teraz widzę ten post, bo chętnie bym się dołączył. Może uda się jeszcze w tym roku coś zorganizować?  supabet

NOWY! Autor: Wojtek | Dodano: 2026-07-23 21:19:14


@ Andzej - dziękuje bardzo za informację, może ożywimy ten wątek, liczę na to :)

@ Max Johnson - pytam bo zaczynam rozkminke włąśnie pod kątem wyjazdu w 2027 roku. W tym roku przejechałem Via de La Plata i oczywiście że chciałbym więcej, ale niestety wymiar urlopowy mnie mocnoa ogranicza ;)