Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Camino del Norte lipiec/sierpień 2019

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-02-12 11:49:49


Witajcie. Tak jak w tytule, wybieram się z moim 8 letnim synem na Camino del Norte końcówką lipca to jest ok 23.07 -25.07 chcemy wylecieć z Polski. Czy przejdziemy całe Camino, wyjdzie w drodze :) Chciałabym bezprzesiadek polecieć z Polski do Lourdes a z tamtąd dostać się do Irun, do miejsca startowego. Albo do Birritz we Francji a z tamtąd to już rzut Beretem do Irun :)  Może ktoś z Was też planuje w tych dniach wylot? Może macie bardziej sprawdzone trasy na dotarcie do Irun. Raczej odpada kilku godzinna jazda autobusami np z Madrytu. (Mam chorobę lokomocyjną i autubusy u mnie odpadają. Pociągi jak najbardziej. Samoloty jeszcze nie wiem, bo nigdy nie leciałam :) )Z chęcią poczytam o Waszych pomysłach na dotarcie do Irun. Mieszkamy w Warszawie ale z innego miasta też możemy wystartować. Może polecacie też jakieś noclegi szczególnie, również poczytam, bo jestem w trakcie planowania trasy i noclegów. Może pojawiły się jakieś nowe albergeus(nie wiem czy dobrze napisałam)  o których nawet jeszcze nie napisali na hiszpańskiej stronie. A może macie doświadczenie w "trasie" z dzieciakami w podobnym wieku, to również nadstawię ucha :) No może oprócz tych, że to trasa nie dla dzieci, bo osobiście nie wierzę w niemożliwe. Biorę jedynie pod uwagę, że coś może okazać się trudne ale nie nieomożliwe :) To mój mail: blogowanieteraz@gmail.com 

Z góry dziękuję za każde słowo:) A daj Boże do osobistego spotkania na szlaku :)

Buen Camino! :)

NOWY! Autor: Robert | Dodano: 2019-02-13 10:18:25


Witam

Szczerze  mówiąc  gratuluję  odwagi  , rzeczywiście  nie  ma  rzeczy  niemożliwych  , ja  przeszedłem Camino del Norte  dwa  razy .

Z Warszawy  masz lot  Wizzair  do  Santander  skąd  są  połaczenia  autobusowe  i  kolejowe  z  Irun  i  wydaje  mi  się  ,że  na  chwilę  obecną  jest  to  najlepsze  rozwiązanie  tak  zeby  nie  katułać  się  bez  sensu po  Europie.

Wybraliście  rzeczywiście  jeden  z  najtrudniejszych  szlaków  i  o  ile  odcinek  od  Gijon  do Santiago  z  tak  małym  dzieckiem  jest  dla mnie  do  przyjęcia  to  pierwsze etapy  szczególnie  z Irun do  Guadelupe i późniejsze etapy do Markina Xemain wydają  mi  się  dla  Was  mega trudne no  ale  z  pomocą  Bożą  wszystko jest  możliwe

Buen Camino

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-02-13 19:30:54


Dziękuję Robert za to co napisałeś. Kolejna opcja połączeń do przemyślenia. Co do wędrowania z dzieckiem? Życie pokaże czy damy radę przejść cały szlak czy może część. W końcu jak przejdziemy pół szlaku czy kilka etapów, życie też się nie skończy a dla mnie chyba ważniejszy jest wspólny czas z synem z wielu osobistych powodów. Nie mam czegoś takiego, że jak decyduję się na Camino, to muszę dojść.. Życie jest życiem. Jeśli dane nam będzie dojść to jak sam napisałeś z pomocą Aniołów i Boga dojdziemy a jeśli nie, wrócimy za rok i dokończymy :) :) życie jest za krótkie aby szukać jedynie tych najłatwiejszych rozwiązań aby coś "zaliczyć"... Ale jeśli mogę skorzystam z Twojego doświadczenia na Camino del Norte i zapytam o buty. Jakie sprawdziły się u Ciebie? Sandały trekingowe czy może buty trekingowe? Nie wiem też w jakim czasie szedłeś, a to w głównej mierze ma wpływ na wybór. 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2019-02-13 19:46:53


Mała uwaga do tego co napisał Robert: o ile z Santander do Irun można jak najbardziej wrócić do Irun autobusem (ok 3 godziny jazdy), to jednak pociągiem wcale nie tak łatwo - nie ma połączeń. Jeśli z przyczyn choroby lokomocyjnej wykluczymy autobus to obawiam się że jednak przelot do Santader nie jest najlepszym rozwiązaniem, chyba że po prostu zaczniemy nasze Camino w Santander, bo przez to miasto też przebiega Camino del Norte. W przypadku przylotu do Biarritz czy Lourdes, o których pisze Renata, możemy dalej do Irun dojechać pociągiem.

Do Irun można dojechać pociągiem również z Madrytu, choć nie jest to krótki przejazd (6 - 6 i pół godziny). Również wracając, z Santiago można dojechać pociągiem do Madrytu (poranny ekspress jedzie 5 godzin 15 minut).

Linia lotnicza Vueling (vueling.com) oferuje nocne przeloty z Krakowa do Irun (!) z przesiadką w Barcelonie. Lotnisko docelowe co prawda nazywa się "San Sebastian" ale w istocie znajduje się ono w Irun, dosłownie 700 metrów od szlaku Camino. Kiedyś leciałem tym Vuelingiem do Irun, wyszedłem z lotniska i po prostu stamtąd zacząłem Camino del Norte, minusem jest to że idzie się po nieprzespanej nocy. Ale można np. zrobić sobie krótszy 15 km etap do Pasaia i tam zostać na nocleg, czy też po prostu spędzić pierwszy dzień po przylocie w Irun. 

Na chwilę obecną, kiedy z Krakowa jest bezpośrednie połączenie Ryanairem do Lourdes, preferuję ten sposób dotarcia na Camino, nie tylko do Irun na Norte, ale także do Saint-Jean-Pied-de-Port na Camino Frances.

Pozdrawiam!

 

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-02-13 20:22:48


@Artur dzięki za tę podpowiedź. Szukałam do San Sebastia połączeń, ale nie wyszukiwało mi. Może wynikało to też z mojego małego doświadczenia w szukaniu. Weszłam na podaną przez Ciebie stronę i faktycznie jest tak jak napisałeś. Takie rozwiązanie do San Sebastian byłoby jednym z najlepszych, więc tym bardziej dzięki za odzew :) 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-02-13 21:10:06


A dlaczego nie rozpocząć wędrówki z Santander jak wspomniał Artur?

Z Poznania lub Łodzi lata https://www.ryanair.com/pl/pl/ a z Warszawy jest to "rzut beretem" na te lotniska.Znalazłem loty do Santander przez Londyn Stansted  i tak

w czwartki z Poznania o 14:20 ,dosyć czasu na przesiadkę w Londynie(18:35 wylot ) i w Santander jest o 21:30.

Z Łodzi we wtorki o 15:35 do Londynu a potem  do Santander o 18:45.Z lotniska w Santander transfer autobusem(niestety) l po 25min jesteś na dworcu autobusowym niedaleko byłego schroniska(?) i katedry.Proponowałbym zarezerwować nocleg w hostelu a nast. dnia na szlak.

Pierwszą pieczątkę do Kredencjału otrzymasz w Katedrze.

Dobrej Drogi

Jago

NOWY! Autor: 1 | Dodano: 2019-02-13 21:19:18


http://alsa.com

NOWY! Autor: Robert | Dodano: 2019-02-14 09:47:30


Buty   to  kwestia  indywidulana  , na pierwsze moje  camino zabrałem   buty  do  wędrówki górskiej firmy Sportiva no i niestety  po  dojściu  do  Bilbao  miałem  mocno zdeformowane  stopy  na  tyle  ,że  na  moich  achillesach  powstały  ogromne  rany i  gdyby  nie  zakupione  sandały  w sklepie sportowym w Bilbao  moje  camino  dobiegłoby końca  . Resztę  drogi  przeszedłem  w  sandałach  a  w  zasadzie  w  klapkach  bo  tylne  zapięcia  miałem  przełożone  do  przodu.

Na  drugie  camino  zakupiłem  buty  tej  samej  marki  z  tym  ,że  do  biegania  górskiego  i w nich  przeszedłem  całe  camino  z  jednym  malutkim  odciskiem :)

Moim  zdaniem  powinnaś  zabać  ze  soba  sprawdzone  obuwie  plus  sandały

Buen Camino