Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Via Regia Piekary śląskie-Skoroszów

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-03-19 07:18:05


17 marca zaingurowaliśmy nowy sezon pielgrzymkowy na Via Regia:-)

W zeszłym roku od września do listopada weekendowo przemierzylismy etapy Kraków-Piekary Śląskie (opis w wątku Via Regia Piekary Śląskie-Kraków) obecnie kontynuujemy odcinek Górnośląski. Na poczatku uderza nas bardzo dobre oznakowanie trasy, praktycznie można iść wyłącznie kierując się muszelkami i strzałkami, jedyny moment zawahania w Radzionkowie, szliśmy wzdłuż kościoła ulicą Klasztorną i po dojściu do ulicy św.Wojciecha zabrakło wyraźnej wskazówki czy skręcić w prawo czy w lewo. Zapytaliśmy o cukiernię Bączkowicza i nakierowali nas miejscowi. Niestety ciasteczka pielgrzymiego nie zjedlismy bo z okazji niedzieli cukiernia była nieczynna:-( Na uwagę zasługuje rezerwat Księży Las oraz, perełka na tej trasie, rezerwat Segiet, 2 km szeroką wygodną drogą przez las, w otoczeniu wspaniałej przyrody. Jednak większośc trasy wiedzie asfaltem. Trasa wyniosła 18 km, niecałe 4 godziny marszu. Otrzymalismy pamiatkową pieczatkę do paszportu w sklepie kolonialnym w Ptakowicach oraz na plebanii przy Sanktuarium Macierzyństwa NMP w Zbrosławicach. Kolejny etap Zbrosławice-Toszek czeka na lepszą wiosenną pogodę, mam nadzieję już wkrótce.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-04-14 12:15:25


7 kwietnia 2019 korzystając z pięknej pogody idziemy dalej Via Regia, jej górnośląskim odcinkiem, etap Zbrosławice-Toszek ( 22 km). Trasa bardzo dobrze oznakowana i opisana na stronie Górnośląskiego Klubu Przyjaciół Camino http://www.caminosilesia.pl/przebieg_szlaku,6

Trzeba przyznać, że opis jest szczegółowy i w terenie nie sposób się zgubić. Pieczątki do paszportu otrzymaliśmy w sklepie w Łubiu oraz z restauracji Złota Kaczka nieopodal rynku w Toszku. Rynek w Toszku bardzo ładny, następnym razem zaczniemy od zwiedzania zamku bo zabrakło tym razem czasu. Nie spotkaliśmy po drodze żadnych pielgrzymów, ale pani w sklepie powiedziała, że nie byliśmy w tym roku pierwsi:-)

 

 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-04-14 12:18:24


W nazwie wątku wkradł się błąd niestety, Via Regia na terenie Górnego Śląska kończy się w Skorogoszczy, a nie w Skoroszowie. Jeśli na forum jest moderator to proszę o skorygowanie, bo nie widzę opcji edytowania postów.

NOWY! Autor: Andrzej_ K | Dodano: 2019-04-14 20:47:50


@Krakowianka

Dzięki za relację z Via Regia od Krakowa.

Wszystkie etapy mnie interesują a szczególnie

odcinek Piekary Śląskie-Skorogoszcz , który ten odcinek w tym roku mam zamiar ponownie odwiedzić.Wspominam bardzo kiepskie oznakowanie w dotarciu na Górę św.Anny. 

Ale dzieki Twojej relacji  będzie  teraz wszytkim łatwiej na tej pięknej Via Regia,

Słonecznej pogody  życzę i czekam na ciąg dalszy....

Buen Camino 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-05-03 08:25:49


Do Andrzeja K i wszystkich zainteresowanych

Wpis dotyczy kontynuacji pielgrzymki trasą Via Regia z Toszka na Górę św.Anny.

Trasa licząca około 31 km została podzielona na dwa etapy:

18.04 w Wielki Czwartek odcinek Toszek-Kotulin 10 km

bardzo dobre oznakowanie spod kościoła św/Katarzyny Aleksandryjskiej w Toszku, przy kościele jest toaleta, można podejść parę kroków do zamku i podbić paszport ozdobną pieczątką w zamkowej kawiarni. Trasa do Kotulina w całości po drodze asfaltowej przez wsie Pawłowice, Ligota Toszecka, w Ligocie zamiast kontynuować ulicówką można skręcić w prawo, róznież w asfaltową drogę, przy której stoi drogowskaz "Kotulin 2km" ale nie wiem czy faktycznie skraca to drogę. We wsi Boguszyce (tuż przed tabliczką z przekreśoną nazwą Boguszyce) napotkamy rozwidlenie szlaku, strzałka w prawo prowadzi do Kotulina, zaś strzałka w lewo to wersja drogi śląsko-morawska do Rud Raciborskich. Trzeba to jednak wiedzieć z przewodnika, strzałki nie są podpisane, mniej zorientowani mogą tutaj mieć wątpliwości jak iść.

Z Kotulina można wrócić do Toszka autobusem 204 rzadko kursującym albo podejść spod koscioła 1.5 km do stacji kolejowej i podjechać do Toszka pociągiem POLREGIO, w obu przypadkach stacja kolejowa jest dość znacznie oddalona od centrum. Albo, co po prostu nie wracać do Toszka tylko iść dalej na zachód:-)

2.05.2019 kontynuacja Via Regia odcinek Kotulin-Góra świętej Anny 22 km

Trasa prawie na całej długości dobrze oznakowana, z wyjątkiem fragmentu za Zimną Wódką, a Czarnocinem, można mieć wątpliwości, bo szlak skręca na pola, idąc miedzą dwukrotnie przecinamy podobnej szerokości inne pole drogi, przy czym nie ma żadnej strzałki ani tabliczki z muszelką czy skręcać w nie i czy w prawo czy w lewo. Logika nakazuje iść w takim razie prosto. Pola droga prowadzi skrajem lasu i dochodzi do ruchliwej trasy nr 426. Tutaj nie wiadomo co dalej. Okazuje się, że oznakowania brak. Nie chcąc iść poboczem, przeszłysmy na drugą stronę drogi i weszłyśmy w biegnącą poczatkowo równolegle do drogi, a następnie odbijającą w lewo  szeroką leśną drogę. Mając GPS oceniłysmy, że kierunek jest zgodny z pożądanym. Droga ta, urokliwie wijąc się w lesie wkrótce połączyła się z nieco wyżej położoną, równie szeroką drogą leśną, na której odnalazłyśmy muszelki i strzałki. Po czasie okazało się, że na stronie Górnośląskiego Klubu Przyjaciół Camino w sekcji przebieg szlaku jest zamieszczony szkic, jak przebiega szlak. Niemniej jednak przydała by się tabliczka ze strzałką dwukrotnie na rozstaju dróg albo można by nieco zmodyfiować przebieg szlaku by szedł prosto polami, a następnie przeciął 426 i leśnym traktem kontynuował. Trasa poza Czarnocinem, gdzie odcinek był leśny, a potem polny, w większości prowadziła drogami asfaltowymi, więc idealnie na rower. Poza tym jednym fragmentem oznakowanie oceniam jako bardzo dobre, nie było żdnych wątpliwości ani przed ani po. W Zimnej Wódce jest sklep spożywczy (można poprosić o pieczatkę), trasa biegnie wzdłuż pól obłędnie żółtych od rzepaku, ta żółć aż bije po oczach, niesamowite. Żółć i zieleń. Ostani kilometr wspina się pod górę ścieżką kalwaryjską, a do bazyliki prowadzą, ku uciesze Pielgrzyma, wysokie schody:-) Na dziedzińcu przed bazyliką św.Anny czuje się nie tylko zmęczenie nóg ale i ogromną satysfakcję. Paszport można podstemplować na furcie lub w sklepiku z dewocjonaliami (ta sama pieczątka). W miescowości jest wybór kilku restauracji, z czego polecam restaurację Aleksandra, duże porcje dań regionalnych. Na zakończenie etapu proponuję zobaczyć jeszcze Pomnik Czynu Powstańczego i amfiteatr, wybudowany na miejscu starego kamieniołomu. Robi wrażenie i jest z tym związana bardzo ciekawa historia. Na górze świetej Anny można przenocować w Domu Pielgrzyma lub w schronisku młodzieżowym.

Buen camino

 

NOWY! Autor: Andrzej_ K | Dodano: 2019-05-03 20:14:03


Dziękuję bardzo za szczegółowy opis drogi.

Dla tych co na rowerze już wiem,że odcinek na skróty  /5 km / od Czarnocin - Poręba jest nieprzejezdny rowerem.

Wiec lepiej zrobić objazd.

Granica-Lichynia -Leśnica  i  drogą Porębską na Górę Świętej Anny.

Buen Camino

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-06-03 17:50:19


1 czerwca 2019 pielgrzymujemy drogą Via Regia na odcinku Góra Świętej Anny-Kamień Śląski.

      Spod bazyliki kierujemy się w dół w stronę ulicy Strzeleckiej, w kierunku przebiegającej bardzo blisko autostrady A4. Przechodzimy nad autostradą mostkiem i zaraz za nim odbijamy w lewo asfaltową drogą, mijamy zabytkowy wiatrak, droga prowadzi w trawie, wśród pól aż do lasku, co jakiś czas wyraźne muszelki na drzewach wystarczy się rozglądać uważnie.

Oznakowaie dobre do wsi  Ligota Dolna, mającej lotnicze tradycje szkoleniowe-upamiętnia to tablica w centrum. Mijamy pomalowaną na różowo kaplicę, i od tego momentu należy być bardziej czujnym. Za kaplicą przy ulicy Wiejskiej droga skręca w lewo i biegnie wzdłuż pięknych dorodnych czereśni. W pewnym momencie pojawiają się rozstaje: można kontynuować na zachód lub odbić na północ. My poszliśmy na zachód niejako kontynuując tą drogą w sposób naturalny, dzięki czemu nadrobiliśmy 3 km przez wieś Kamionka.

Prawidłowo należało przy ostatniej czereśni odbić na północ do drogi nr 409, którą należało przeciąć i nadal iść na północ w stronę wsi Siedlec. Uświadomił nas mieszkaniec tych terenów, który widział już niejednego zbłąkanego pielgrzyma. "Przynajmniej mówicie po polsku, ale jak kiedyś tu się zgubili Francuzi to nie szło się z nimi dogadac"-dodał:-)

Niemniej jednak trasa "alternatywna" też doprowadzi do Kamienia Śląskiego, wydłużając trasę do 17 km. W Kamionku idziemy wzdłuż lotniska i wychodzimy na Sanktuarium Św.Jacka. Pieczątkę ozdobną do paszportu można otrzymać w sanatorium Sebastianeum Silesiacum. Zespół turystyczno - wypoczynkowo - rehabilitacyjny Caritas Diecezji Opolskiej w recepcji. Na miejscu restauracje, punkt apteczny, park ze stawem, mozliwość noclegu.

Wyjątkowo zadbana i czysta miejscowość, jak wiele innych uroczych na Opolszczyźnie.