Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Via Regia Piekary śląskie-Skoroszów

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-03-19 07:18:05


17 marca zaingurowaliśmy nowy sezon pielgrzymkowy na Via Regia:-)

W zeszłym roku od września do listopada weekendowo przemierzylismy etapy Kraków-Piekary Śląskie (opis w wątku Via Regia Piekary Śląskie-Kraków) obecnie kontynuujemy odcinek Górnośląski. Na poczatku uderza nas bardzo dobre oznakowanie trasy, praktycznie można iść wyłącznie kierując się muszelkami i strzałkami, jedyny moment zawahania w Radzionkowie, szliśmy wzdłuż kościoła ulicą Klasztorną i po dojściu do ulicy św.Wojciecha zabrakło wyraźnej wskazówki czy skręcić w prawo czy w lewo. Zapytaliśmy o cukiernię Bączkowicza i nakierowali nas miejscowi. Niestety ciasteczka pielgrzymiego nie zjedlismy bo z okazji niedzieli cukiernia była nieczynna:-( Na uwagę zasługuje rezerwat Księży Las oraz, perełka na tej trasie, rezerwat Segiet, 2 km szeroką wygodną drogą przez las, w otoczeniu wspaniałej przyrody. Jednak większośc trasy wiedzie asfaltem. Trasa wyniosła 18 km, niecałe 4 godziny marszu. Otrzymalismy pamiatkową pieczatkę do paszportu w sklepie kolonialnym w Ptakowicach oraz na plebanii przy Sanktuarium Macierzyństwa NMP w Zbrosławicach. Kolejny etap Zbrosławice-Toszek czeka na lepszą wiosenną pogodę, mam nadzieję już wkrótce.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-04-14 12:15:25


7 kwietnia 2019 korzystając z pięknej pogody idziemy dalej Via Regia, jej górnośląskim odcinkiem, etap Zbrosławice-Toszek ( 22 km). Trasa bardzo dobrze oznakowana i opisana na stronie Górnośląskiego Klubu Przyjaciół Camino http://www.caminosilesia.pl/przebieg_szlaku,6

Trzeba przyznać, że opis jest szczegółowy i w terenie nie sposób się zgubić. Pieczątki do paszportu otrzymaliśmy w sklepie w Łubiu oraz z restauracji Złota Kaczka nieopodal rynku w Toszku. Rynek w Toszku bardzo ładny, następnym razem zaczniemy od zwiedzania zamku bo zabrakło tym razem czasu. Nie spotkaliśmy po drodze żadnych pielgrzymów, ale pani w sklepie powiedziała, że nie byliśmy w tym roku pierwsi:-)

 

 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-04-14 12:18:24


W nazwie wątku wkradł się błąd niestety, Via Regia na terenie Górnego Śląska kończy się w Skorogoszczy, a nie w Skoroszowie. Jeśli na forum jest moderator to proszę o skorygowanie, bo nie widzę opcji edytowania postów.

NOWY! Autor: Andrzej_ K | Dodano: 2019-04-14 20:47:50


@Krakowianka

Dzięki za relację z Via Regia od Krakowa.

Wszystkie etapy mnie interesują a szczególnie

odcinek Piekary Śląskie-Skorogoszcz , który ten odcinek w tym roku mam zamiar ponownie odwiedzić.Wspominam bardzo kiepskie oznakowanie w dotarciu na Górę św.Anny. 

Ale dzieki Twojej relacji  będzie  teraz wszytkim łatwiej na tej pięknej Via Regia,

Słonecznej pogody  życzę i czekam na ciąg dalszy....

Buen Camino 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-05-03 08:25:49


Do Andrzeja K i wszystkich zainteresowanych

Wpis dotyczy kontynuacji pielgrzymki trasą Via Regia z Toszka na Górę św.Anny.

Trasa licząca około 31 km została podzielona na dwa etapy:

18.04 w Wielki Czwartek odcinek Toszek-Kotulin 10 km

bardzo dobre oznakowanie spod kościoła św/Katarzyny Aleksandryjskiej w Toszku, przy kościele jest toaleta, można podejść parę kroków do zamku i podbić paszport ozdobną pieczątką w zamkowej kawiarni. Trasa do Kotulina w całości po drodze asfaltowej przez wsie Pawłowice, Ligota Toszecka, w Ligocie zamiast kontynuować ulicówką można skręcić w prawo, róznież w asfaltową drogę, przy której stoi drogowskaz "Kotulin 2km" ale nie wiem czy faktycznie skraca to drogę. We wsi Boguszyce (tuż przed tabliczką z przekreśoną nazwą Boguszyce) napotkamy rozwidlenie szlaku, strzałka w prawo prowadzi do Kotulina, zaś strzałka w lewo to wersja drogi śląsko-morawska do Rud Raciborskich. Trzeba to jednak wiedzieć z przewodnika, strzałki nie są podpisane, mniej zorientowani mogą tutaj mieć wątpliwości jak iść.

Z Kotulina można wrócić do Toszka autobusem 204 rzadko kursującym albo podejść spod koscioła 1.5 km do stacji kolejowej i podjechać do Toszka pociągiem POLREGIO, w obu przypadkach stacja kolejowa jest dość znacznie oddalona od centrum. Albo, co po prostu nie wracać do Toszka tylko iść dalej na zachód:-)

2.05.2019 kontynuacja Via Regia odcinek Kotulin-Góra świętej Anny 22 km

Trasa prawie na całej długości dobrze oznakowana, z wyjątkiem fragmentu za Zimną Wódką, a Czarnocinem, można mieć wątpliwości, bo szlak skręca na pola, idąc miedzą dwukrotnie przecinamy podobnej szerokości inne pole drogi, przy czym nie ma żadnej strzałki ani tabliczki z muszelką czy skręcać w nie i czy w prawo czy w lewo. Logika nakazuje iść w takim razie prosto. Pola droga prowadzi skrajem lasu i dochodzi do ruchliwej trasy nr 426. Tutaj nie wiadomo co dalej. Okazuje się, że oznakowania brak. Nie chcąc iść poboczem, przeszłysmy na drugą stronę drogi i weszłyśmy w biegnącą poczatkowo równolegle do drogi, a następnie odbijającą w lewo  szeroką leśną drogę. Mając GPS oceniłysmy, że kierunek jest zgodny z pożądanym. Droga ta, urokliwie wijąc się w lesie wkrótce połączyła się z nieco wyżej położoną, równie szeroką drogą leśną, na której odnalazłyśmy muszelki i strzałki. Po czasie okazało się, że na stronie Górnośląskiego Klubu Przyjaciół Camino w sekcji przebieg szlaku jest zamieszczony szkic, jak przebiega szlak. Niemniej jednak przydała by się tabliczka ze strzałką dwukrotnie na rozstaju dróg albo można by nieco zmodyfiować przebieg szlaku by szedł prosto polami, a następnie przeciął 426 i leśnym traktem kontynuował. Trasa poza Czarnocinem, gdzie odcinek był leśny, a potem polny, w większości prowadziła drogami asfaltowymi, więc idealnie na rower. Poza tym jednym fragmentem oznakowanie oceniam jako bardzo dobre, nie było żdnych wątpliwości ani przed ani po. W Zimnej Wódce jest sklep spożywczy (można poprosić o pieczatkę), trasa biegnie wzdłuż pól obłędnie żółtych od rzepaku, ta żółć aż bije po oczach, niesamowite. Żółć i zieleń. Ostani kilometr wspina się pod górę ścieżką kalwaryjską, a do bazyliki prowadzą, ku uciesze Pielgrzyma, wysokie schody:-) Na dziedzińcu przed bazyliką św.Anny czuje się nie tylko zmęczenie nóg ale i ogromną satysfakcję. Paszport można podstemplować na furcie lub w sklepiku z dewocjonaliami (ta sama pieczątka). W miescowości jest wybór kilku restauracji, z czego polecam restaurację Aleksandra, duże porcje dań regionalnych. Na zakończenie etapu proponuję zobaczyć jeszcze Pomnik Czynu Powstańczego i amfiteatr, wybudowany na miejscu starego kamieniołomu. Robi wrażenie i jest z tym związana bardzo ciekawa historia. Na górze świetej Anny można przenocować w Domu Pielgrzyma lub w schronisku młodzieżowym.

Buen camino

 

NOWY! Autor: Andrzej_ K | Dodano: 2019-05-03 20:14:03


Dziękuję bardzo za szczegółowy opis drogi.

Dla tych co na rowerze już wiem,że odcinek na skróty  /5 km / od Czarnocin - Poręba jest nieprzejezdny rowerem.

Wiec lepiej zrobić objazd.

Granica-Lichynia -Leśnica  i  drogą Porębską na Górę Świętej Anny.

Buen Camino

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-06-03 17:50:19


1 czerwca 2019 pielgrzymujemy drogą Via Regia na odcinku Góra Świętej Anny-Kamień Śląski.

      Spod bazyliki kierujemy się w dół w stronę ulicy Strzeleckiej, w kierunku przebiegającej bardzo blisko autostrady A4. Przechodzimy nad autostradą mostkiem i zaraz za nim odbijamy w lewo asfaltową drogą, mijamy zabytkowy wiatrak, droga prowadzi w trawie, wśród pól aż do lasku, co jakiś czas wyraźne muszelki na drzewach wystarczy się rozglądać uważnie.

Oznakowaie dobre do wsi  Ligota Dolna, mającej lotnicze tradycje szkoleniowe-upamiętnia to tablica w centrum. Mijamy pomalowaną na różowo kaplicę, i od tego momentu należy być bardziej czujnym. Za kaplicą przy ulicy Wiejskiej droga skręca w lewo i biegnie wzdłuż pięknych dorodnych czereśni. W pewnym momencie pojawiają się rozstaje: można kontynuować na zachód lub odbić na północ. My poszliśmy na zachód niejako kontynuując tą drogą w sposób naturalny, dzięki czemu nadrobiliśmy 3 km przez wieś Kamionka.

Prawidłowo należało przy ostatniej czereśni odbić na północ do drogi nr 409, którą należało przeciąć i nadal iść na północ w stronę wsi Siedlec. Uświadomił nas mieszkaniec tych terenów, który widział już niejednego zbłąkanego pielgrzyma. "Przynajmniej mówicie po polsku, ale jak kiedyś tu się zgubili Francuzi to nie szło się z nimi dogadac"-dodał:-)

Niemniej jednak trasa "alternatywna" też doprowadzi do Kamienia Śląskiego, wydłużając trasę do 17 km. W Kamionku idziemy wzdłuż lotniska i wychodzimy na Sanktuarium Św.Jacka. Pieczątkę ozdobną do paszportu można otrzymać w sanatorium Sebastianeum Silesiacum. Zespół turystyczno - wypoczynkowo - rehabilitacyjny Caritas Diecezji Opolskiej w recepcji. Na miejscu restauracje, punkt apteczny, park ze stawem, mozliwość noclegu.

Wyjątkowo zadbana i czysta miejscowość, jak wiele innych uroczych na Opolszczyźnie.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-06-23 09:20:22


Wczoraj 22.06.2019 wędrujemy kolejnym odcinkiem Via Regia, trasa Kamień śląski-Opole.

     Zaczynamy około 8:30 w Kamieniu Śląskim (dojazd busem firmy Luz o 7:40 z Opola). O tej godzinie w sobotę rano wszystko pozamykane poza kościołem parafialnym św. Jacka w centrum miejscowości. Pomimo dobrego oznakowania za pomocą muszelek naklejonych na słupach i znakach drogowych brak jest innych pielgrzymich "atrybutów", w kościele nie ma pieczątki, którą pielgrzym mógłby wbić do paszportu, nie uświadczysz też miejsca gdzie można by wypić poranną kawę, tak jak jest to kultywowane na wszystkich szlakach w Hiszpanii. Inna kultura zycia publicznego. Tutaj kawę pije się w domu. Wychodzimy z miejscowości, droga prowadzi przez pole obsiane zbożem, wysokie kłosy, aż do lasu, wędrujemy jego skrajem. Wzdłuż drogi gdzieniegdzie sporej wielkości głazy zaopatrzone tabliczką "Szlak św. Jakuba oznakowany został z inicjatywy Gminy Tarnów Opolski przy wsparciu ZW Lhoist i Lasów Państwowych".Nie ma szans się zgubić bo znaki są rozmieszczone regularnie, ponadto żółte strzałki na drzewach. Dochodzimy do Kosorowic, na głównej ulicy sklep spożywczy czynny-okazja do podbicia paszportu. na hasło, że jesteśmy pielgrzymami na szlaku św.Jakuba otrzymujemy propozycję zaparzenia dla nas kawy gratis, z mekiem i cukrem! Jednak Sw. Jakub sprzyja pielgrzymom:-) Wielkie podziękowanie za życzliwość Pani Ekspedientki i przede wszystkim odgadnięcie w lot pielgrzymiego pragnienia:-). Za miejscowością około 5 km przez las, następnie przekraczamy tory kolejowe i dochodziny do Maliny. Dalsza trasa wiedzie wzdłuż torów kolejowych betonową drogą na przedmieścia Opola. Stamtąd dochodzimy do nadodrzańskiego deptaku w centrum miasta i kończymy wędrówkę. Trasa oznakowana bardzo dobrze, nie mieliśmy chwili zawahania. Większość dróg polnych, trochę asfaltowych )przez wsie i miasto). Na zakończenie mogę polecić świetne miejsce na domowy obiad w Opolu, przy trasie Camino. Jest to Pub Ufo tuż obok komendy wojewódzkiej.  Całośc wyszła 21 km.

Buen Camino dla przyszłych pielgrzymów idących tą trasą

NOWY! Autor: BOGDAN | Dodano: 2019-06-25 06:37:21


NA CAMINO POLACO MIESZKAŃCY WSI, PRZEZ KTORE PRZEBIEGA SZLAK, ZAPRASZAJĄ ZAUWAŻONYCH PIELGRZYMOW NA KAWE A NAET BARDZO CZĘSTO NA OBIAD. TAK JEST NA SUWALSZCZYŹNIE. IM DALEJ NA ZACHÓD TYM WIEKSZA "KOMERCJA" I OBIEKTEM ZAINTERESOWANIA JEST KIESA PIELGRZYMA, A NIE JEGO ZMĘCZENIE I PRZGNIENIE.

NOWY! Autor: Mietek | Dodano: 2019-06-25 14:22:33


Boguś!

A przypomnij sobie swój wpis, kiedy (jakiś czas temu)  prosiłem Cię o podanie listy noclegów na Camino Polaco i wszystko zrozumiesz. A może się zmieniłeś czego Ci z całego serca życzę!

Dobrej drogi (mimo wszystko).

NOWY! Autor: BOGDAN | Dodano: 2019-06-27 06:09:27


WITAJ MIECIU.

NAJBARDZIEJ AKTUALNE ADRESY MIEJSC NOCLEGOWYCH, NUMERY TELEFONÓW SĄ W MOIM PRZEWODNIKU "CAMINO POLACO". NIE WIERZĘ W TO, ŻE NIE CHCIAŁEM TOBIE WYSŁAĆ  TEGO PRZEWODNIKA Z AKTUALIZOWANYMI DANYMI. A CO DO MOJEJ OSOBY ABY ZMIENILA SIĘ......NO CÓŻ.... W  MOIM WIEKU ????JUŻ SIE NIE DA. ŻYCZĘ BUEN CAMINO.......mimo wszystko.

 

NOWY! Autor: Andrzej_ K | Dodano: 2019-06-28 18:38:51


Tydzień temu w drodze na inne trasy rowerowe przejechałem rowerem odcinek Via Regia  od Góry Świetej Anny do Wrocławia .Wszystko pięknie,ładnie ,oznakowanie dobre,ale  noclegi to jeszcze spory problem .

Adresy zapisałem z przewodnika Via Regia,który ten przewodnik podaje:

Kamień Śl.

Parafia pw. św. Jacka

pl. Myśliwca 30

tel. 774 671 107 (kancelaria); 775 432 385 (proboszcz)

Miejsce dla max. 3 osób

Zespół Turystyczno-Wypoczynkowo-Rehabilitacyjny „Sebastianeum Silesiacum”
ul. Parkowa 1 B, 47-325 Kamień Śl.

tel. 774 671 104

www.sebastianeum.pl

Nocleg od 60 zł/os

 


Każdy z tych numerów tel. nie opowiadał. Wiec pozostał Zespół Turystyczno-Wypoczynkowo-Rehabilitacyjny „Sebastianeum Silesiacum” i nocleg wypadł nie za 60 zł.ale za 160 zł ze śniadaniem.

Biurokracja potworna. Najpierw rejestracja i spisywanie wyszystkich możliwych danych .Adres z dowodu to mało.Trzeba było ustalic gdzie leży Zakopane na moje woj.Małopolskie .To nie tak bo komuter .tego nie potwierdza, wiec po debatach okazało się,że Zakopane należy do Podhala. Potem odbiór kluczy w innym pałacowym budynku i w trzecim budynku skromny pokój do krórego udało mi sie przemysić w nocy rower.Ale co się nie robi z miłości roweru i wędrówek szlakami Camina. 

Drugi nocleg wypadł mi w Brzegu.

Przewodnik podaje:

Brzeg

Parafia Miłosierdzia Bożego

ul. Makarskiego 49, 49-300 Brzeg

tel. 774 115 770, 774 115 535, 602 152 799

Szkolne Schronisko Młodzieżowe

ul. Kard. Wyszyńskiego 23, 49-300 Brzeg

tel. 774 441 323

Oferta dla pielgrzymów: W Brzegu w Rynku restauracja Ratuszowa (w podziemiach pod Ratuszem, www.eratuszowa.pl), Pani Małgorzata Rodno-Rudzińska tel 774165267,

Kom 605 652 841 oferuje rabaty dla pielgrzymów
Małujowice
Parafia św. Jakuba

Tel. 774 123 270,

parafia.katolicka@neostrada.pl

Dodatkowo Pani Sołtys miejscowości tel 721 086 685 jest otwarta i chętna do pomocy.


A było całkiem inaczej. 

 

 

 

Numery tel. nie odpowiadały,albo odpowiadały,że nie ma takiego numeru tel.

Wiec jadę do cenrum w Rynku.A tu okazje się,że już nie ma takiej restauracji Ratuszowej Rynku  A tel,Pani Małgorzata Rodno-Rudzińska tel 774165267  odpowiada,że nie ma takiego numeru.
 


Ostatni ratunek to Pani Sołtys z którą bardzo miło się rozmawiało.
Jestem na szlaku Św.Jakuba mówię mam problemy z noclegiem,to proszę przyjść to znajdziemy bezpłatnie ,opłat nie pobieramy. Ale ja  z przyjemnością zapłacę za nocleg....nie nie.. bo my nie mamy łóżka tylko podłoga się znajdzie, może w szkole albo gdzie indziej. Ma pan karimatę, śpiwór ,bo my nic wiecej nie oferujemy.Nie mam wiec na gołej podłodze się prześpię jak by się kocyk jakić znajdzie i jak ni tu w Brzegu nic nie znajdę.To prosze jeszcze zadzwonić.

Znalazłem nocleg w hotelu za 130 zł z dobrym śniadaniem i możliwością zabrania legalnie roweru do pokoju na drugim piętrze. 

I tu się zgadam z BOGDANEM  im dalej na zachód..... tak czy inaczej to jeszcze raz na Camino z Ogrodnik  z przyjemnością  wrócę

.Pozdrawiam.

Andrzej

 

 

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-07-02 12:12:39


Tani nocleg w Opolu możliwy w Schronisku Młodzieżowym „Niezapominajka” przy ulicy Torowej przy szlaku Via Regia idąc od strony Kamienia Śląskiego. Wprawdzie okolica mało ciekawa i warunki bardzo proste, ale taniej chyba nie znajdziecie. Cena 35 zł od osoby

( pokój 2 osobowy możliwy za 70 zł) w tym używalność kuchni z lodówką i podstawowymi sprzętami jak kubek, garnek, czajnik elektryczny oraz używalność łazienki na korytarzu, prysznice z gorącą wodą. Obiekt aktualnie w trakcie remontu elewacji, główni goście w schronisku to robotnicy z Ukrainy, którzy ów remont przeprowadzają. Stamtąd kilkanaście minut spacerem do dworca głównego, około pół godziny do opolskiego rynku i katedry na starym mieście.

NOWY! Autor: Andrzej_K | Dodano: 2019-07-02 21:37:18


@Krakowianka

To bardzo dobra informacja.

Myślę,że zainteresowanie tym szlakiem  z roku na rok wzrasta ,wiec czekam na dalszą relację z Drogi Via Regia .

Buen Camino

NOWY! Autor: Mina | Dodano: 2019-07-03 09:46:54


W Kamieniu Śląskim spałam w Sebastianeum Silesiacum. Na recepcji poprosiłam o pieczątkę do kredencjału - dla caminowiczów cena wynosi 60 zł. Bez zbędnych formalności zakwaterowano mnie w pokoju jednoosobowym mieszczącym się w głównym budynku (standard hotelowy, rano śniadanie). W Brzegu przenocowałam w świeżo wyremontowanym schronisku młodzieżowym (uwaga: w związku z niewielkim zainteresowaniem turystów trzeba przynajmniej dzień wcześniej uprzedzić o przybyciu i upewnić się, że Pani recepcjoniska, która wydaje klucze będzie obecna o planowaniej godzinie przyjścia) - pokój jednoosobowy z łazienką (wysoki standard) - 50 zł (jest również dostępna bardzo duża nowa kuchnia z pełnym wyposażeniem), telefon: 77 416 30 79 lub 511 927 800. Oba ww. noclegi były najtańszymi przez mnie znalezionymi. W Brzegu faktycznie nie ma już restauracji Ratuszowej.

NOWY! Autor: Andrzej_ K | Dodano: 2019-07-03 17:07:31


@Mina

Dzięki za namiary w Brzegu.Już zapisuję  aklualne numery tel,które różnią się od tych podanych w przewodniku.

A jeśli chodzi o nocleg w Sebastianeum Silesiacum, to wszystko zależy jak trafisz.W drugiej połowie czerwca br. wszystkie pokoje były zajęte.Mój jedyny ostatni znalazł się w budynku  po drugiej stronie baru-kawiarnia. Pani w recepcji faktycznie mówiła ,że dla pielgrzymów są jakieś żniżki ,ale  i tak byłem zadowolony z noclegu w tym pięknym pałacowym ośrodku .

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-08-22 08:00:22


Długie weekendy nastrajają do dłuższych wędrówek....

Tak było i tym razem dlatego 15 sierpnia 2019 nastąpiła kontynuacja wędrówki szlakiem Via Regia z Opola do Skorogoszczy, a następnie ze Skorogoszczy do Brzegu (16.08.2019).

Tym samym można powiedzieć o zakończeniu pewnego etapu. W zeszłym roku trasa Kraków-Piekary Śląskie prowadziła odcinkiem małopolskim, w tym roku trasa Piekary Śląskie-Skorogoszcz to odcinek śląski, kończący się na Nysie Kłodzkiej przepływającej przez Skorogoszcz. Przed nami, zapewne już w następnym sezonie, odcinek dolnośląski.

Ale od początku: zgodnie z kilometrażem na stronie Górnośląskiego Klubu Przyjaciół Camino

http://www.caminosilesia.pl/przebieg_szlaku,6

odcinek Opole-Skorogoszcz to 35 km, trochę dużo jak na nas, dlatego wyjeżdzamy spod dworca PKP miejskim autobusem nr 21 do Czarnowąsów, co powinno skrócić nam trasę o 6km, a 29 km brzmi już duzo bardziej przyjaźnie, acz nadal ambitnie:-) Ostatecznie zgodnie z urządzeniami pomiarowymi w smartphonie wyniosła 30,5 km.

Wysiadamy na końcowym przystanków pętla Czarnowąsy Jagiełły i od razu wpada nam w oko żółta muszelka na niebiskim tle zawieszona na znaku drogowym. Trasa wiedzie przez Borki, Dobrzeń Mały i Wielki, gdzie warto zrobić przystanek przy kościele św.Rocha. Na tym odcinku jest dobrze oznakowana, są nie tylko muszelki ale również betonowe słupkina wzór tych w Galicji z wyrysowaną muszlą i strzałką, bardzo pomocne. W Dobrzeniu za kościołem św.Rocha brak oznakowań w kierunku Chróścic, prawdopodobnie w tym miejscu nadrobilismy te 1.5 km. Pomocny jest przed wszystkim GPS oraz przewodnik z bardzo dokładnym opisem trasy, nie tylko sam przebieg drogi, ale również zawierający warstwę historyczno-kulturową, opisujący dzieje tych ziem oraz najciekawsze zabytki. Gorąco polecam, można go sobie bezpłatnie ściągnąć i wydrukować ze strony gminy Dobrzeń Wielki (Śląsk OPolski:Góra św.Anny-Brzeg) autorstwa pana dr Tadeusza Jurka. Wspaniałe opracowanie i nieodzowna pomoc by wędrować tamtędy z pełną świadomością gdzie się idzie.

http://dobrzenwielki.pl/download/attachment/103/droga-sw-jakuba-via-regia-slask-opolski-przewodnik-pielgrzyma.pdf

Za Chruścicami droga biegnie wałami przeciwpowodziowymi, na szczęscie dla nas, świeżo skoszonymi, mijając rezerwat Grądy Odrzańskie oraz uzytek ekologiczny Gęsi Staw. Bardzo urokliwy. Droga się nieco dłuży, ale widok mostu na Odrze w Mikolinie, zwiastującego bliskośc Skorogoszczy dodaje nowych sił. Nie jest jeszcze tak blisko bowiem nalezy za mostem przejść kawałek ruchliwą szosą i skręcić w prawo do Mikolina, skąd wałem nad Nysą Kłodzką dochodzimy do imponującego zielonego mostu w Skorogoszczy. Po lewej stronie neoromański ceglany kościół św. Jakuba, a po prawej stronie gospodarstwo agroturystyczne i stadnina koni wyścigowych pana Romana Piwko, przyjazna dla pielgrzymów(można tu przenocować).

Na zakończenie relacji 3 uwagi:

1. Wielkie podziękowania dla pana rowerzysty, który mijał nas na drodze do Mikolina i udzelił nam wskazówek co do drogi. Usłyszawszy, że nie mamy wody, a z uwagi na Święto nie ma jej gdzie zakupić, specjalnie czekał na nas w Mikolinie by wręczyć nam po dwie butle 1.5 litrowe zimnej wody. Szczęść Boże za ten bezinteresowny dobry uczynek!

2. Kościół św.jakuba zamkniety na cztery spusty zarówno 15.08 po południu jak i 16.08 rano. Wielka szkoda. Byłoby miło zerknąc na ołtarz choćby z przedsionka, nie mówiąc już o pozostawieniu jakiejś ładnej pieczątki i zeszytu by pielgrzymi mogli podstemplować paszport i wpisać się.

3. Nocleg w stadnie w Skorogoszczy to strzał w dziesiątkę. Pan Roman Piwko oprowadził nas po stajni, hojnie częstował darami sadu i warzywnika, a następnego dnia dał wspaniały pokaz treningu koni wyścigowych. Bezcenne.

NOWY! Autor: Krakowianka | Dodano: 2019-08-22 08:13:56


Relacji część dalsza.

16.08 ruszamy po przeciwnej stronie wału nad Nysą Kłodzką w stosunku do tego jak przyszliśmy poprzedniego dnia. Po dojściu do lasu znajdujemy na jego skraju cementowy słupek z użyteczną strzałką, kierujący nas w stronę wsi Wronów. Przechodzimy przez Wronów szutrową drogą, wchodzimy w las i cały czas, nie zmieniając kierunku, podążamy na zachód. W lesie pomniki przyrody (dęby) można też wypatrzyć ciekawy krzyż pokutny, z którym wiąże się legenda, opisana w cytowanym powyżej przewodniku. Po wyjściu z lasu kontynuujemy drogą asfaltową i niestety będziemy nią szli aż do Brzegu. Trasa jest zdecydowanie mniej malownicza niz poprzedniego dnia, trzaska się kilometry po asfalcie przechodząc przez różne wsie, przy czym warto zaznaczyć, że na tej trasie od Skorogoszczy do Brzegu, nie ma żadnego sklepu, baru czy restauracji. Nie ma więc co liczyć na postój przy kawie czy czymkolwiek innym. W Skorogoszczy sklep czynny od 6 do 21, więc należałoby tam się zaopatrzyć na drogę. Trasa jest dość dobrze oznakowana, w Brzegu prowadzi na wysokości zakładów tłuszczowych Kruszwica i wzdłuż niezbyt ciekawego obszaru przemysłowego, następnie prowadzi prosto do rynku. W kwestii uzupełnienia sił po niezbyt wyczerpującym, ale zabójczym dla stawów biodrowych i kolanowych (asfalt przez większą część trasy!!) marszu, mogę polecić restaurację Brzeską, idąc z rynku w kierunku dworca PKP.

Tym razem, z braku czasu i sił, nie zwiedziliśmy zamku w Brzegu ani żadnego zabytku sakralnego, muszą poczekać do kolejnego etapu.

Buen camino a todos