Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! camino po raz pierwszy

NOWY! Autor: Jola50 | Dodano: 2019-08-26 13:44:37


Rozpoczynam przygotowania na koniec września. Trasa portugalska - sama , Uważnie czytam wszystkie fora i opinie. Podejmuję pierwsze decyzje i zamierzam się z nimi dzielić. 

Pierwsza moja decyzja to podział na etapy i zarezewowanie noclegów na booking.

Początkowo miała być rezerwacja tylko pierwszego i ostatniego noclegu, a reszta "sama się ułoży"

Wpływ na moją decyzję mają  opinie o wysokim obłożeniu szczególnie te ostatnie 120 km trasy do Santiago i wyścigu skoro świt. Nie chcę się śpieszyć, ścigać, chcę iść własnym tempem ( nie wykluczam również switu ),  z własnymi myślami i nie martwić się  o nocleg. Cena średnio 15 eur, sale wieloosobowe, w połowie trasy  jedynka ( jej cena mieściła się akutrat w średnej ) .

 

NOWY! Autor: Widzisz i nie grzmisz | Dodano: 2019-08-26 15:11:53


Nagrobek sobie pani już też zamówiła? Parodia Camino. Na Camino się NIE rezerwuje noclegów, a o zarezerwowaniu całej trasy z góry to chyba nawet kabareciarzom się nie śniło. Koniec września obłożenia już zresztą nie ma. Bóg czuwa nad pielgrzyme, ale trzeba dać mu szansę się wykazać

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-08-26 19:17:51


 Bóg pozbył się chyba części swojej trzody i już widać brak zrozumienia i krytykanctwo.

NOWY! Autor: Widzisz i nie grzmisz | Dodano: 2019-08-26 22:36:31


Bóg się NIGDY nie pozbywa swojej trzody, ale niektóre owieczki ze strachu stoją jak zamurowane i nie odpowiadają na wezwanie pasterza. On je i tak będzie nadal szukał tylko po co stać w tych krzakach jak można szybciej trafić na zielone pastwisko. I zastanawiam się czy u pana to "zrozumienie" to jeszcze empatia czy już złożenie broni, bo  ja tej pani próbuję uratować Camino. Jeżeli pan przeszedł Camino to sam pan przyzna że próba wypełnienia dwutygodniowego grafiku rezerwacji to parodia Camino. Gdzie tu jest miejsce na małe co nie co, przygodę, spontaniczność, nieoczekiwaną propozycję, alternatywny wariant. A nie daj Boże kontuzja się trafi, to co? Do domu, bo noclegi przepadły? Dlatego żadne szanujące się albergi nie przyjmują rezerwacji, bo według tradycji nigdy nie można było ich robić. Rezerwacje przyjmują tylko albergi prywatne i hotele. Żeby poczuć bożą opiekę na Camino trzeba też raz po raz pocałować klamkę i dać się "wyratować". To działa.

NOWY! Autor: Jacek Placek | Dodano: 2019-08-27 00:54:01


Jola50 ..... Każdy powinien iść tak ... jak ma na to ochotę :) Jesli lubisz mieć wszystko zaplanowane na 100%, zwłasza za pierwszym razem ,bo wtedy czujesz się bezpieczna, to idź własnie tak i nie przejmuj się opiniami "weteranów". Natomiastf faktycznie pod koniec września nie powinno brakować miejsc i jest juz na tyle chłodno i na tyle jeszcze ciepło, że można iść o dowolnej porze dnia i dowolnie zmieniając trasę. Jak sie poczujesz pewniej, to następnym razem zdecydowanie powinnaś spróbować :"dać się ponieść camino". Doberj drogi !

NOWY! Autor: Pielgrzym | Dodano: 2019-08-27 10:07:31


Ja uważam, że jeśli jest to rezerwacja noclegów w albergach prywatnych to ok. Prywatne to prywatne, kto chce mieć pewność i nie chce się ścigać (bo zgadzam sie że tak to wygląda, zwłaszcza w sezonie). Nie zgadzam się natomiast na rezerwację w albergach municypalnych, dla mnei jest to po prostu nieuczciwe względem innych pielgrzymów, którzy nie rezerwują. Na szczęście w większości tego typu albergów nie ma możliwości rezerwacji. Jestem natomiast zdania, że nikt nikomu nie powinien niczego narzucać ain godzin wędrówki, ani noclegów, ani nawet tego, czy ktoś niesie ze sobą bagaż, czy nadaje do przewozu. Nie nam oceniać kondycji i upodobań innych. Nie nam oceniać kogokolwiek za cokolwiek.

Pozdrawiam, buen camino

NOWY! Autor: Widzisz i nie grzmisz | Dodano: 2019-08-27 11:12:12


Camino jest dla wszystkich, ale nie każdy sposób wędrówki przynosi owoce. Camino musi być osobistym wyzwaniem i wyjściem poza komfort własnych przyzwyczajeń. Tylko zaufanie Bogu może nas wyprowadzić z tej twierdzy lęków. Teoretycznie więc i bogacz i biedak może nim iść, i młody i starzec, ale pod warunkiem, że bogacz zniży się do poziomu biedaka i zostawi swój komfortowy styl życia w domu, a młody stemperuje ego i przyzna, że nie jego siły witalne i łatwość pokonywania kilometrów czynią go dobrym caminowiczem. Wtedy Camino i im jest w stanie dać wiele. Jeżeli nie jest wyzwaniem, wyjeżdżają na nie z oczekiwaniami odmiany, wracają rozczarowani w poczuciu złudnie ulokowanych nadzieii. Ale to rozczarowanie bierze się nie z tego, że Camino nic nie daje, ale dlatego że im nie dało, bo szli po trasie Camino, ale nie szli Camino. Camino jest więc potencjalnie dla wszystkich, ale nie każdego zaskoczy, nie każdego trwale zmieni. Na Camino to żebrak i niedomagający są królami, bo oni nie mają alternatywy w postaci karty kredytowej czy idealnego zdrowia, żeby poszukać skrótów. Oni wiedzą, że je ukończą tylko wtedy kiedy ich ktoś większy niż oni poprowadzi. Dlatego są najbliżej ideału pielgrzyma i noszą największy zalążek sukcesu, a wizerunek św. Jakuba to zawsze wizerunek prostego wędrowca. Zaufanie i odwaga wyjścia w nieznane po ludzku nie gotowym, są u nich potężnym orężem.

NOWY! Autor: Jacek Placek | Dodano: 2019-08-27 12:09:17


Ciekawe, co to jest takiego ten "ideał pielgrzyma"?

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-08-27 12:09:49


Każdemu jego własne Camino i niech je majstruje w/g swojego uznania.

Z rezerwacją noclegów lub bez.

Dobrej Drogi

Jago

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2019-08-27 12:42:11


@J zgadza się, nie widziałem nigdzie regulaminu ani określenia - kim jest pielgrzym, pielgrzymka dzieje się w sercu, a kto co lubie, ile może , na ile mu zdrowie pozwala....to jest wszystko sprawa idnydwidualna, pozdrawiam, buen camino

NOWY! Autor: Widzisz i nie grzmisz | Dodano: 2019-08-27 13:05:21


Ja nikomu dostępu do Camino nie ograniczam. Ja tylko piszę, że Camino musi być wewnętrznym wyzwaniem i zaufaniem Bogu po to aby zmierzyć się z własnymi ograniczeniami. Pan za to je tak rozmył, że zrównał je z prozą życia, w którym dryfujemy według utartych schematów. W takim rozumieniu przejście tej trasy nic nie zmieni. Cokolwiek oznacza nic. Kończę, bo już wyczerpałem temat ze swojej strony. W dyskusji można skorygować swoje podejście do Camino, ale nie można go odbyć. Prawdziwe Camino tylko na szlaku...

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2019-08-27 13:24:26


@widzisz i nie grzmisz, nie zgadzam się z Twoja opinią, ja uważam, że nikt nie ma prawa nikomu nic narzucać, bo nie wie Pan co podczas pielgrzymki dzieje się w sercu pielgrzyma. Jeśli przeżywa w swoim sercu pielgrzymkę to czy idzie w trampkach, na bosaka, czy śpi pod drzewem czy w hotelu, to i tak jest indywidualna sprawa. Nikt z nas nie może oceniać ani tego kim jest pielgrzym ani tego co kto czuje podczas pielgrzymowania oraz tego co , kto chce osiągnąć. W samym Santiago przecież opisuje się czy idzie się jako pielgrzym, duchowo czy turystycznie i nikt nikogo za to nie ocenia. Fakt faktem, temat się wyczerpał, nie ma nic innego do dodania. Pozdrawiam

NOWY! Autor: Edyta | Dodano: 2019-08-27 22:28:39


camino portugalskie  2x przeszlam :) rezerwacja noclegow przed i po super sprawa, potem zdaj sie na albergure :) czasami warto zatrzymac sie 2-3 km przed tymi co w przewodnikach. Moge dac pokierowac :)

 

NOWY! Autor: adamis | Dodano: 2019-08-28 08:36:30


@Edyta . Ja chętnie bym skorzystał z Twojej wiedzy na temat albergue na trasie portugalskiej . Skąd zaczynałaś - Porto , Lizbona a moze Faro ? Szłaś drogą nadmorską czy śródlądową ? Z góry dziękuję . Mój mail : ambersilver@wp.pl

Adam 

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-08-28 16:00:16


@Widzisz i nie grzmisz

Człowiek nic w życiu nie MUSI. A już na pewno nie musi iść na camino po to aby coś mu to camino dało. Człowiek może iść na camino dla samego przejścia, nawet przejścia się i w niczym nie będzie to jego camino gorsze ani lepsze od tego, który niesie w głowie czy w sercu tysiące próśb, modlitw czy intecji i każdego dnia rozpoczyna dzień od modlitwy i na niej kończy. Bo jeśli tylko tych modlących i "religijnych" miałby Bóg wysłuchiwać to jak patrzeć na większość Świętych, którym daleko było do świętości i do modlitwy. Nikt z nas nie wie, jaki Bóg ma dla każdego z nas plan na życie i jaka ma być ta droga. Mam wrażenie, że za mocno polską mentalność pielgrzymowania, która jest nacechowana modltwą przekładamy na camino, które jest duchowym przeżyciem każdego wędrującego, w tym tych niewierzących też. Dzielenie ludzi na tych, którzy czegoś doświadczą jeśli będą szli tak i tak, z tym lub z tamtym, sami bądź oddzielnie jest nie na miejscu, bo nikt z nas nie zna historii życia danego człowieka. A możę właśnie dane camino ma się nie udać, może właśnie ma nic nie wnieść w życie tego człowieka, może faktycznie ma wrócić do domu rozczarowany aby zrozumieć to po latach i dopiero wtedy  wynieść z tego nieudanego camino coś wielkiego? Nie rozumiem czemu ktoś kto idzie na camino ma być ukierunkowany na coś konkretnego. Ja sama doświadczyłam wiele opieki z Góry ale jeśli ktoś faktycznie tego nie doświadczy? Bo kto da odciąć sobie rękę, że każdy pielgrzym doświadcza cudów na camino? 

Drogi Pielgrzymie, zwłaszcza Ty, który dopiero masz w planach iść na camino. Idż, bez znaczenia czy w markowych ciuchach, pożyczonych czy kupionych w ciucholandzie;  z plecakiem takiej czy innej marki czy jedynie z reklamówką z biedronki. Czy będziesz ten plecak dźwigał na swoich plecach czy wrzucisz do bagaźnika jakiegoś samochodu; czy będziesz spał w albergue munipulacyjnym czy prywatnym czy w 5gwiazdkowym hotelu. Idź. Każdy z nas odbiera inaczej rzeczywistość; każdy z nas widzi inaczej camino i każdemu z nas życie ma co innego do zaoferowania. Dopóki nie spróbujesz to się nie przekonasz a jeśli ostatecznie nie spróbujesz, to i tak zapewne będziesz szczęśliwy w życiu. Z wszystkich przeczytanych i przyswojonych rad korzystaj, bo konstruktywne uwagi są dobre ale słuchaj zawsze siebie, bo to Ty  zostaniesz z konsekwencjami decyzji jakie dokonasz Ty czy ktoś za Ciebie. I nie ma to znaczenia czy rozchodzi się o camino, Tatry, Finlandię czy inny koniec świata. To ty jesteś odpowiedzialny za swoje decyzje i to Ty jesteś Panem swojego życia. Słuchaj ludzi ale sam podejmuj decyzję. 

Życzę powodzenia i opieki Aniołów. To niesamowici Towarzysze :) Na Portugalskim nie byłam, ale gdyby ktoś potrzebował informacji o San Salvadorze służę informacjami :)

Renata. 

NOWY! Autor: Pedro | Dodano: 2019-08-28 17:47:05


Witam

Zgadzam sie z opinia pielgrzyma.

Kochani bylem na Camino trzy razy.Pierwsza moja pielgrzymka rowerowa zaczelismy z Pampluny do Santiago czyli Francuska ,ostatnie 200 km szlo duzo ludzi .Druga odbylismy z Lizbony przez Tomar ,Fatime ,Porto oraz Tui do Santiago a wiec cala Portugalie i przyznam ze na naszej drodze spotkalismy bardzo malo pielgrzymow ,czesto bylismy pozno na docelowym miejscu ale zawsze znalezlismy nocleg, nie byl to cztero gwiazdkowy hotel tylko najtanszy Hostel 15€.Nigdy bym nie zamawial miejsca gdyz wtedy mam wiekszy stres czy dojde do niego czy nie.Jezeli posiadasz troszeczke wiecej gotowki to sniadanie mozesz skonsumowac w piekarni, koszt bulki tj w polsce ,uwazam ze jest to lepiej rozwiazane niz w Hiszpanii.Przekonasz sie sama jak przekroczysz granice w Tui.Ludzie w Portugalii sa wspaniali zawsze pomoga w potrzebie takze w Hiszpanii.Uwaga ,oznakowania zoltej szczalki w Portugalii do Santiago sa fatalne.

Jezeli masz pytania to sluze pomoca

Buen Camino

Pedro

Ps. Pielgrzymki odbywaly sie zawsze pod koniec wrzesnia poczatek pazdziernika

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2019-08-28 20:01:45


BRAWO RENATA,TAKICH WPISOW NA TYM FORUM JAK NAJWIECEJ, DZIEKI TAKIM INFORMACJOM JAK TWOJA, OTWIERAM CZASEM TO FORUM. POZDRAWIAM.

 

NOWY! Autor: Widzisz i nie grzmisz | Dodano: 2019-08-28 21:23:35


W zasadzie wszyscy się ze mną zgodzili - mój pierwotny wpis był o tym, że rezerwacja noclegów na całą wędrówkę jest bez sensu. Nie do końca potraficie mi to wprost powiedzieć, szczególnie Pedro, no ale widocznie pomimo przejścia 3 Camino taki nieśmiały charakter już ma. Rozumiem i mimo wszystko dziękuję, bo chociaż na poziomie argumentów mówimy jednym głosem. Jolu50 Buen Camino

PS. Renato - wpis o świętych - pudło. Świętość nie polega na bezgrzesznośći tylko na szukaniu ratunku w Bogu za wszęlką cenę, czyli przyznaniu, że bez niego grzech mnie zniszczy do końca. Moment nawrócenia to moment, w którym to odkryli, a nie ten w którym zgrzeszyli po raz ostatni w życiu. Z tymi konkretami to już twoja interpretacja, ja nic o nich nie pisałem. Jasne - spotkałem osoby, które szły Camino z nadzieją, że odzyskają uszkodzony w wypadku wzrok, ale spotkałem i osobę, która chciała poznać sens swojej samotności po śmierci męża, czy inną, która chciała znaleźć miłość. Spotkałem też ćpuna, który chciał zerwać z nałogiem, ale dodawał mało konkretnie "i coś jeszcze". Nie wiąże to Bogu rąk w żaden sposób. Wiara to dar, nie każdy go ma i na pewno nie idzie do niej przymusić, ale nawet spotkanie wątpiącego z Bogiem zaczyna się od kroku na przód, a więc intencji spotkania. Ja nie dzielę ludzi na lepszych i gorszych, ja jedynie podpowiadam jak uczynić Camino drogą realnej odmiany, drogą spełnienia nadzieji. To wy nadajecie mojemu wpisowi charakter stygmantyzujący ludzi. Waszych dywagacji o trampkach nawet ciężko komentować, bo ja nigdy nie mówiłem że rodzaj obuwia określa jakość pielgrzyma.

Mój wpis mnie jeszcze w jednym utwierdził. Że to zdechłe i przerzedzone forum po większości camino-wątpiących ma jeszcze zalążek życia. Wystarczy odpalić jakąś petardę, czyli porozmawiać szczerze i kawa na ławę. Tak wpadłem przelotem kopnąć śmietnik i wypłoszyć kocury, nie zostaję dłużej, bo mój Camino wózek pcham dalej w realu. Pozdrawiam. Dawny forumowicz - libero

NOWY! Autor: Środkowy | Dodano: 2019-08-29 02:14:04


Oczywiście,że rezerwacja noclegów na całą pielgrzymkę nie miała i dalej nie ma sensu.Ale jak ktoś lubi i czuje się dobrze ,by mieć rezerwację to jego sprawa. Nie wydaje mi się by słowa  takie jak nagrobek ,kabaret,śmietnik ..itd były. eleganckie,Dobry Libero tak nigdy nie pisał,

Jaki masz w tyn cel, by obrażać ludzi na tym Forum ?  No chyba,że @Jola 50 i @ Widzisz i nie grzmisz to ten sam  Autor.Ale tu są jeszcze inne osoby,które mogą poczuć się dotknięte

.Nie czujesz tego?

O ile dobrze pamiętam wróciłeś z Camino odmieniony.. jako Chrześcijanin z darem niesienia uprzejmej pomocy dla innych początkujących i tak właśnie było...do pewnego czasu.Co się stało Libero? Że obecnie wpadasz tu przelotem jak z jednej do drugiej knajpy  na jednego ,by słownie "dokopać" i mieć zawsze rację .

Pozdrawiam 

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2019-08-29 08:33:20


...~~Mój wpis mnie jeszcze w jednym utwierdził. Że to zdechłe i przerzedzone forum po większości camino-wątpiących ma jeszcze zalążek życia. Wystarczy odpalić jakąś petardę, czyli porozmawiać szczerze i kawa na ławę. Tak wpadłem przelotem kopnąć śmietnik i wypłoszyć kocury, nie zostaję dłużej, bo mój Camino wózek pcham dalej w realu. Pozdrawiam. Dawny forumowicz - libero....

A mój wpis mnie utwierdził w tym, że właśnie "wyszła" z Ciebie cała "świętość i pielgrzymowanie". Przykre to. Dobrego dnia wszystkim "na śmietniku", a pielgrzymom Buen Camino.

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2019-08-30 11:14:06


Przejrzalem wasze wpisy i zaintrygowal mnie Twoj fajny wpis Renaty. Proponujsz poza tym informacje dot. Camino El Salvador. No i zainspirowalas mnie. Moze podzielicie sie waszym zdaniem.

 

Mam od dawna zobowiazanie wobec mojego wnuczka, ze pojde z nim chociaz raz Camino. Odwlekalem to wyjscie do czasu az troche zmeznieje, bo to dziecko jeszcze. Postanowilem z nim pojsc, kiedy bedzie mial 12 lat. To w przyszlym roku.

 

Moje pytanie nie dotyczy drogi. Tu jest tu dosyc sporo relacji ze szlaku, Jago i Maciej byli i pisali. Mnie chodzi o Wasze odczucia, czy to aby nie zbyt wiele dla chlopaka, ktory praktycznie gor nie zna. Czy to aby nie zbyt wiele na poczatek. Obawiam sie, ze moze go to zrazic.

Inne Drogi raczej w gre nie wchodza, bo szkola, ale na ferie jesienne (niemcy) udaloby nam sie na pare dni urwac w droge. Marze o tym, bo chyba nic piekniejszego podarowac wnukowi nie mozna, niz wprowadzenie go w prawdziwie duchowy swiat Camino.

 

Pozdrawiam Staszek

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-08-30 13:30:33


@ Staszku co prawda ten post dotyczy wstępnie camino portugalskiego, ale w kilku zdaniach odpowiem. Nie znam Twojego wnuka, więc nic doradzać nie będę, jedynie jeśli Cię to uspokoi, to byłam na tym szlaku końcem czerwca tego roku z moim 7 letnim synem, który nigdy wcześniej w górach nie był i jeśli mam być szczera to nie trenowaliśmy przed wyjściem można rzec wcale. Sam przeszedł całe camino, bez żadnej pomocy, nawet niósł swój plecak, raz lżejszy raz trochę cięższy, gdy trzeba było zrobić zakupy na kilka dni, przez brak sklepów na dalszych odcinkach. Co prawda szliśmy krótkie odcinki, bo jeden dzień miał zaledwie 9 km, ale w grucie rzeczy nie o odległości dzienne chyba się rozchodzi. Ale szliśmy też odcinek który miał 24 km z Pajares do Pola, który oferował nam różne zawirowania drogi. Salvador podzielony na krótsze odcinki nie był w naszym odczuciu bardzo ciężkim jak ostrzegali Ci, którzy szli przed nami ale był bez dwóch zdań zdumiewający pod względem widoków i takich osobistych przeżyć. W Poladurze spotkaliśmy również duet dorosłego meżczyzny (ojciec, dziadek - trudno stwierdzić) z chłopakiem wydaje mi się 11-13 lat - też trudno tak na oko zobaczyć. To jest co prawda szlak wysiłkowy i nie można lekceważyć jego pewnej skali trudności ale jest w moim odczuciu dla 12 latka jak najbardziej do przejścia. To tyle z moich odczuć w wielkim skrócie. Gdyby coś więcej było potrzeba służę pomocą. Nocowaliśmy w każdym albergue na trasie Salvadora, więc od tej strony też mogę podpowiedzieć co jest a czego nie ma w danym albergue. Pozdrawiam. 

NOWY! Autor: Dodzia75 | Dodano: 2019-08-30 13:53:03


Witam wszystkich

po mnie  od  2 mcy chodzi camino portugalskie, raczej centralne, tylko ja myślę o wiośnie 2020 , przed lub zaraz po Wielkanocy,Swietnie rozumiem obawy o noclegi , nie  ukrywam, że to mój też największy lęk.  , kolejne kilka  km to może byc  dużo dla zmęczonego  człowieka. I takze w zwiazku z tym  przeglądałam różne propozycje , także  te  organizowane jako wspóne wyjazdy np Horyzonty, czy  My pielgrzymi, ale tam większosc idzie  z Tui, a ja chciałabym z samego Porto , a może z  Fatimy.  Poza tym rzeczywiście  masz narzuconą trasę i km do przejścia , ale może to byc też dobra motywacja ,żeby przejść tyle  ile sobie człowiek zaplanował. Ponadto niektórych goni czas . Mi wstępnie wyszło coś pomiedzy 9-12 dni  zależnie jaki etap uda mi się przejść danego dnia, a ponieważ swoje lata mam i kondycję taką jaka  mam  raz mi się uda przejsc 20 km raz może  35  a innym razem 10  bedzie problemem. Tak wierzę i ufam , że  Bóg pomoże i nie  zostawi człowieka samego .  Jeśli rezerwacja noclegów  na całej  drodze daje ci poczucie bezpieczeństwa to uważam że dobrze zrobiłaś.   Życzę powodzenia , 

 

 

 

 

 

 

 

 

NOWY! Autor: ttt | Dodano: 2019-08-30 14:39:36


@Dodzia75

W czasie, w którym planujesz iść camino portugalskim nie będziesz miała problemów ze znalezieniem noclegów ze wzgledu na mniejszą ilość pielgrzymów. Wielkanoc w 2020 roku przypada w połowie kwietnia, więc to dobry czas na rozpoczęcie wędrówki, temperatura powinna Ci sprzyjać.

NOWY! Autor: ttt | Dodano: 2019-08-30 14:45:51


@Dadzia75

co do opcji wyjazdu samodzielnie czy z biurem, to osobiście polecam Ci samodzielny wyjazd. Idąc sama jesteś zmuszona do przygotowania i załatwienia wielu spraw we własnym zakresie, co pozwala otworzyć się na nowe wyzwania. Co do biua, to masz wszystko podane na tacy, nie martwisz się o nic tylko o to, czy dojdziesz od schroniska do schroniska. No i koszty - na indywidualny wyjazd wydasz znacznie mniej niż na zorganizowany. My pielgrzymi (czyli MisjaTravel.pl) jest bardzo dorga, 10 dniowy wyjazd kosztuje blisko 4 tys., a za taką kasę, to możesz pojechać nawet na 4 tygodnie pielgrzymki. Rozumiem, że biuro musi zarobić, ale cena jaką wołają za zorganizowaną pielgrzymkę jest astronomiczna.

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2019-08-31 02:08:55


@Staszku

Sięgając pamięcią do mojego dzieciństwa utkwił mi do dnia dzisiejszego fakt,,niespełnienia obietnicy przysłowiowego wujka ,że jutro pójdziemy w góry na Orlą Perć .Następnego dnia wyprawa została odwołana pod pretekstem, być może zlej ,na co wg mnie/ sześciolatka/ była tylko wymówka spełnienia obietnicy.,W te góry chciałem iść tak bardzo,że nie przespałem pół nocy  i do dnia dzisiejszego jest mi bardzo przykro,choć patrze na ten fakt już z innej strony .

Jeśli Twój wnuczek 12 lat ma ochotę pójść na camino i wie co go czeka.to Staszku nie zwlekaj,Bo każde następne camino  nie będzie już takie jakie same jak  to pierwsze obiecane.

Pozdrawiam Andrzej

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2019-08-31 02:08:56


@Staszku

Sięgając pamięcią do mojego dzieciństwa utkwił mi do dnia dzisiejszego fakt,,niespełnienia obietnicy przysłowiowego wujka ,że jutro pójdziemy w góry na Orlą Perć .Następnego dnia wyprawa została odwołana pod pretekstem, być może zlej ,na co wg mnie/ sześciolatka/ była tylko wymówka spełnienia obietnicy.,W te góry chciałem iść tak bardzo,że nie przespałem pół nocy  i do dnia dzisiejszego jest mi bardzo przykro,choć patrze na ten fakt już z innej strony .

Jeśli Twój wnuczek 12 lat ma ochotę pójść na camino i wie co go czeka.to Staszku nie zwlekaj,Bo każde następne camino  nie będzie już takie jakie same jak  to pierwsze obiecane.

Pozdrawiam Andrzej

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2019-08-31 15:20:00


@Renato,
myślę, że każdy z nas dużo musi, Ty zapewne też, spójrz na swoje życie. Musisz wstać, iść do pracy nawet jeśli ją lubisz, musisz troszczyć się o rodzine, przede wszystkim o swoje życie duchowe.
Moim zdaniem cudów na camino doświadcza każdy, ale nie każdy je zauważa.
Kolejna kwestia do drugiego zdania, myślę że nie ma osoby ktora idzie bez celu, wszyscy którzy idą na camino idą po coś, niektórzy nie wiedzą po co, ale szukaja.
Pięknie opisałaś 2 część tekstu, tylko temat zaczął się od rezerwacji noclegów.
Zwróćmy uwage, ze camino bardzo się zmienia, traci ducha pielgrzymowania, rozmawiałam z pielgrzymem, ktory szedl 20 lat temu i twierdzi, ze to juz nie to samo. Uważam, że przez rezerwacje dojdzie do tego, że wszyscy będą tak robili, bo tak wygodniej, trzeba pamiętać, że to my wszystko zmieniamy, gonimy, jest wyścig, a sprytniejsi rezerwuja.
Renato, myślę że MUSIMY dbać o Camino, bo każdy zbiera jego owoce.
 

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2019-08-31 15:41:59


Dla mnie najbardziej wartościowe duchowo było camino właśnie to niezaplanowane. Kompletnie nie wiedziałam co mnie czeka, byłam za to pewna że bardzo chce iść, nie brałam po uwagę że nie dojdę, takie miałam myśli. Na pierwszym noclegu pewien pielgrzym wrożył mi że nie dojdę, bo po pielgrzymce do Częstochowy miałam obandażowane oba kolana. Po ok. 400km zostałam sama, koleżanka dostała urazu kolana i z dnia na dzień wyjechała. Pilnowałam się jednego pielgrzyma, który raptem też musiał wyjechać. Ryczałam pół dnia idąc przed siebie, nie wiedziałam czy idę dobrze, nie widziałem strzałek, po prostu panika. Mój cel dojść. Wyruszając nie miałam sprecyzowanych intencji, jak zostałam sama wszystko mi się rozjasnilo, po co idę, dlaczego, miałam czas na rozważania, modlitwę i też zrozumiałam że tak miało być, że to był plan Boga abym szła sama. Po kilku dniach pojawiła się radość, siła bo świetnie sobie radziłam, potrafilam poprosic o pomoc, wyższa samoocena i świadomość że Pan Bóg nie opuści, potrafilam zadzwonić po hospitalero żeby otworzył alberge, miałam dużo czasu na odnowienie siebie, porozmawianie ze sobą - jak to mówią "madrym człowiekiem" :). Św Jakub pomaga - dlatego polecam iść bez rezerwacji. Kolejnym przykładem była piesza pielgrzymka z Polski do Rzymu, większość dni bez rezerwowanych noclegów, JPll stawiał na naszej drodze pomocnych ludzi i tak nas prowadził że przez 2 m-ce ani razu nie spaliśmy pod chmurką i nie byliśmy głodni. To są niesamowite wspomnienia, male cuda ktorymi do dzisiaj zyje i opieka świętych.  Były oczywiście sytuacje kiedy zabiegałam o nocleg i inne dobra na pielgrzymce i tych właśnie decyzji do dzisiaj żałuję.
Buen Camino, Jola
 

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-08-31 17:17:02


@ Jolu

to mądre co napisałaś w odniesieniu do mojego komentarza. Widzimy podobnie świat, używamy co prawda innych słów, bo ja wolę zastępować "musimy, muszę" słowem "chcę" bo od wielu lat przestałam robić rzeczy z musu, bo tak wypada czy tak nakazuje tradycja czy nawet realia życiowe. Zostawiam tylko to co chcę. I od razu napiszę, że nie wszystko co "chcę" jest proste, sielankowe. To nie o to chodzi. Bardzo szanuję to, że odniosłaś się do wypowiedzi tak po ludzku, to tak ostatnio staje się trudne. Bo przecież możemy mieć różne poglądy, widzieć i odczuwać świat czy nawet camino inaczej i uważam, że warto wymieniać się swoimi poglądami ale nie w taki sposób jak to uczynił jeden z przedmówców. 

Historia, którą opisałaś, swoją historię - jest piękna, prawdziwa i taka nie tyle "caminowska" co życiowa, bo tak jak napisałaś, że wielu doświadcza cudów na camino tylko ich nie zauważa, tak mam wrażenie, że wielu ludzi doświadcza okazji do przekraczania własnych barier, lęków, czy nawet cudów w codziennym życiu, tylko też ich nie zauważa. Na camino mamy możliwość doświadczyć bardziej, mocniej, bo nie mamy tych przysłowiowych ścian domu, tego bezpiecznego miejsca do którego możemy uciec, gdy coś nie wyjdzie, gdzie się schronić, nie zawsze mamy kogo poprosić o pomoc, ale musimy zacząć szukać w sobie samym pomocy.. 

I niestety bądź stety świat idzie do przodu czy tego chcemy czy nie. Wszystko co było kiedyś było inne: czy lepsze czy gorsze - raczej nie w takich kategoriach to oceniać. Czy rezerwacje "zabiją" pewnego ducha camino? Być może tak a być możę nie? Czy ja osobiśćie jestem za rezerwacjami? I tak i nie. Bo jeśli jest możliwość rano zarezerwować na wieczór, to dlaczego nie? Wtedy nie muszę biec, śpieszyć się, myśleć czy będę miała gdzie spać.. Czy uważam, że rezerwacja na całej trasie ma sens z wyprzedzeniem? Nie, ale to "nie" jest tylko  w moim przypadku, bo lubię wyzwania, lubię przygody, lubię wychodzić z tej mojej strefy komfortu, ale czy mam prawo komuś tego zabraniać? Jasne, że nie. Nie moje buty, nie moje życie :) 

Jolu, aż pozazdrościłam (w zdrowy sposób) Ci tych przeżyć z wędrówki do Rzymu :) Wszystkiego Dobrego :)

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2019-08-31 17:36:22


Moim skromnym zdaniem Camino to cos, co mozna nazwac przygada duchowa i jesli sie zgodzimy z tym okresleniem, bo wiekszosc piszacych tak to tu okresla, to przygody planowac, rezerwowac, czy ukladac sobie nie nalezy. Wtedy zaczyna to tracic swoj wlasciwy sens. Mozna i powonno sie ustalic trase i podzielic ja wstepnie na etapy, odpowiednio do wlasnych predyspozycji. Cala reszte zostawic opatrznosci, czy jak ktos woli Bogu, lub poprostu pozwolic sie temu stac.

 

Bo to tak, jakby wybrac sie do pieciogwiazdkowej restauracji, zrezygnowac ze wszystkich smakolykow i za ta sama cene zjesc tylko makaron i to na wlasne zyczenie.

 

Chyba, ze mimo deklaracji wielkiej wiary w Boga, tak zupelnie to mu niedowierzam, nie mam ufnosci, ze pozwoli mi codziennie i godnie zanocowac w drodze. Na to pytanie kazdy powinien sobie szczerze odpowiedziec najpierw samemu, nim zacznie cokolwiek deklarowac.

 

Kazdy ma prawo przejsc swoje Camino tak, jak chce i daleko mi do tego, by komus zabraniac rezerwacji, czy np. podwozenia plecakow. Po prostu jesli nawet czegos z wlasnego doswiadczeniea nie pochwalam, to nie mam prawa zabraniac i nie zabraniam. Tylko badzmy konsekwentni. Jesli z jednej strony piszemy, ze Camino jest coraz bardziej komercjalizowane, a z drugiej rezerwujemy wszystko do przodu, to gdzie tu konsekwencja.

 

@ Jola, Camino dwadziescia lat temu bylo takie samo jak dzis. To my pielgrzymi sie zmieniamy. Ja znam to z autopsji i dla mnie zawsze zostanie takie same, jakim je poznalem. Dlatego pisze moje wlasne zdanie na temat zmian jakie zauwazamy. A zauwazamy coraz wiecej cwaniactwa i wygodnictwa, ktore z czegos tam wynika.

 

Twoje podejscie do tej drogi utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie dla wszystkich jest to tylko okazja by przejsc cos, co popularne, ale by pojsc doswiadczyc i chciec ciagle tego doswiadczac na nowo.

Pozdrawiam

 

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2019-08-31 17:57:31


@Renato,

to prawda, piekne co mnie spotkało. Tobie też życzę pięknych przeżyć na camino i w życiu :)

@Staszku,

obyś miał rację, bo nie zamierzam na tych trasach poprzestać, o ile zdrowie pozwoli, a na pewno chciałabym jeszcze pójść za te 20 lat.

Wszystkim dobrego weekendu !

Jola

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-08-31 19:38:52


Staszku,

z Twojego wpisu zgadzam się tylko ze zdaniem "Kazdy ma prawo przejsc swoje Camino tak, jak chce"

Zabraniać,podzielać coś ,negować czyjeś decyzje i wybór hoteli czy schronisk po Drodze-to nie nasza sprawa.Nocleg w namiocie,alberdze czy w pięcio-gwiazdkowym hotelu to indywidualna sprawa i nikt nie powinien siię z tego tłumaczyć.Nic nam do tego i kropka.Camino to najbardziej tolerancyjny zakątek tego Świata,podtrzymajmy to również na tym forum

A propos Twoich planów z wnukiem,to zdaj się na opinię Renaty (i wybierz krótkie odcinki) a  sprawicie sobie przygodę życia.

Dobrego weekendu nad Renem

Jago

 

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2019-09-01 16:23:17


@Renata,

jesli to nie sprawi wielkiego problemu, to podaj mi rozpiske Twoich etapow i miejsc noclegowych na Salvador, bede zobowiazany

 

Buen Camino

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-09-01 16:37:08


Staszku, to mój email: blogowanieteraz@gmail.com. Podeślij mi na pocztę Swojego maila to w wolnej chwili podzielę się informacjami odnośnie Salvadora. Pozdrawiam. 

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2019-09-02 11:24:50


@ Renata,

sprawdz prosze jeszcze raz Twoj adres, bo mnie nie chce go przyjac

Staszek

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-09-02 12:25:04


Mam coś dla Ciebie Staszek:

https://www.rutasasantiago.com/BDCaminos/configurador-etapas-camino-de-santiago?cam=Camino-del-Salvador

Powodzenia

Jago

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-09-02 12:37:18


Można samemu skonfigurować etapy dzienne.

Np chcemy iść z Leon do Carbajal de la Legua.Klikamy na odpowiednie kółeczko pod Inicio i odpowiednie (koniec etapu) pod Final.

Wybraliśmy krótki etap 7km i teraz klik na Seguir con la Configuracion (powyżej listy) i otwiera się strona z dodatkowymi informacjami.

Miłej zabawy

Jago

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2019-09-02 13:21:07


@Staszku

Mail jest prawidłowy, oczywiście bez kropki po "com", może przez to Cię odrzuca. Tak czy inaczej, uważam, że najlepiej jak każdy dostosuje odcinki do Swoich możliwości. Ja brałam pod uwagę, że idę z małym dzieckiem, bez doświadczenia, więc nie rzucałam się na 30 km dziennie, zresztą nie ukrywam, że chciałam tam być jak najdłużej i rozkoszować się także widokami będąc w albergue jak np w Buizie czy Poladurze. 

Moją trasę rozpisałam w oparciu o gronze.com i to był mój jedyny przewodnik. Szliśmy na strzałki i muszle, nie mieliśmy wgranych żadnych map ani przewodników. Ale jeśli takie są, zwłaszcza mapy, to warto skorzystać, szczególnie na odcinku od przełęczy z Asturią do Pajares, tam większość z nas miała małe bądź większe trudności z odnalezieniem strzałek, ale przez to jest teraz co wspominać :)

Nasze odcinki:

1. Leon - Cabanillas 18,3 km;

2  Cabanillas - La Robla 9 km;

3. La Robla - Buiza 14,9 km

4. Buiza - Poladura de la Tercia 8,7 km

5. Poladura - Pajares  13,9 km

6. Pajares - Pola de Lena 23,9 km

7. Pola de Lena - Mieres 13,5 km

8. Mieres - Oviedo 17,9 km

Robiliśmy 5 km na godzinę, normalnym tempem dorosłego (choć dla każdego normalny znaczy co innego zapewne). Uważam, że jest tam za pięknie aby się śpieszyć na tym szlaku :) 

Pozdrawiam. 

NOWY! Autor: Justa | Dodano: 2019-09-10 18:43:37


Ja też bedę rezerwować noclegi i iść sama. I najchętniej bym chciała jedynki. Mam słaby sen. Sam wyjazd bez męża  to dla mnie już frajda i sprawdzenie się w nowej sytuacji. Nie wiem czy takie przejście coś mi da duchowo  ale to, że już pojawił się ten pomysł i możliwości to uważam za jakiś znak. Pewnie mnóstwo osób mnie skrytukuje... to jeszcze dodam, że schudnać też bym chciała :) Dla osłodzenia mojego wizerunku dodam, że plecak bedę nieść sama. A ogólnie to "dzikus " jestem  i moje znajomści są bez zaangażowania. No i  co mnie czeka na camino i wśród Was ?  :) 

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2019-09-12 08:55:40


@Renata,@ Jago

Serdeczne dzieki , wlasnie takich informacji szukalem.

Buen Camino

NOWY! Autor: J | Dodano: 2019-09-15 23:23:17


Proszę o informację, jak rozwiązana jest sprawa toalet w czasie drogi na szlaku portugalskim ?  Jak sobie radzić w tej kwestii? Czy toalety są płatne i czy po drodze nie ma problemu ?

NOWY! Autor: Elżbieta | Dodano: 2019-09-16 12:16:18


Byłam dwukrotnie na camino, na przełomie czerwca i lipca tego roku szłam trasą portugalską z Porto. Toalety bezpłatne są w każdej kafejce czy barze po drodze. W znakomitej większości niedawno remontowane, czyste, z ciepłą wodą. Pielgrzymi zatrzymują się na odpoczynek i korzystają z nich. Zazwyczaj przy okazji coś zamawiają, ale nie spotkałam się z tym, by były wyznaczone ceny dla osób nie zamawijących w barze.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2019-09-18 00:19:14


Dzisiaj wróciłam z znajomymi z Camino Portugalskiego. Oprócz Porto nie mieliśmy żadnych noclegów zarezerwowanych. Było różnie z noclegami. Raz musieliśmy spać w prywatnym za 20 euro, raz nie było nigdzie wolnego miejsca i musieliśmy iść 15 km dalej. Raz na nas skończyło się odliczanie i byliśmy ostatnimi osobami które się dostały do albergi Xunta. Na trasie bywa różnie. Część osób woli iść i nie martwić się gdzie dzisiaj będzie spało. Ja osobiście mocno odczułam opiekę Pana Boga i następnym razem również nie rezerwowałabym noclegów. Buen Camino

NOWY! Autor: Justyna | Dodano: 2019-09-18 19:24:50


Kasiu, a którą trasą szłaś? Ja niedługo ruszam centralną i trochę mnie martwi ilość pielgrzymów. 2 lata temu w tym czasie nie miałam większych problemów z miejscem w albergach municypalnych.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2019-09-18 23:50:22


Z Porto szliśmy Costa oraz Nadbrzeżnym w zależności od dnia, później z Caminha do Valenca i dalej już centralnym. Największy problem z noclegiem mieliśmy w miejscowościach gdzie nie ma alberg municypalnych. Tan gdzie one były zawsze w nich spaliśmy. A z alberg wychodziliśmy po 7, często jako jedni z ostatnich, albo i ostatni.