Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! mój pierwszy raz

NOWY! Autor: hala | Dodano: 2020-02-05 08:54:53


prosze o szczerą odpowiedź czy dam rade wyruszyć na Primitivo. Czy trasy są bardzo pod góre. Wybieram się na 2 tygodnie. Czy jest to możliwe przejście przez 2 tygodnie. Jakie obuwie?

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2020-02-05 10:50:47


@ Hala

Jest takie powiedzenie, ze jesli jakis czlowiek kiedyc czegs dokonal, to Ty zawsze mozesz to powtorzyc. To jest kwestia wieku, a przede wszystkim kondycji zdrowotnej. Jesli nie masz urazow fizycznych, to idz i sprawdz. Za malo informacji podalas o sobie, by moc Tobie odpowiedziec. Ten szlak mozna zrobic za dwa tygodnie, jednak jesli to Twoj pierwszy raz, to polecam sie nie spieszyc.

Buen Camino

NOWY! Autor: Jan | Dodano: 2020-02-05 13:34:45


Pamiętaj koniecznie o treningu (codziennym chodzeniu) już teraz.

Dobrej Drogi. Pozdrowienia

NOWY! Autor: Kuba | Dodano: 2020-02-05 16:14:54


Moja szczera uwaga jest taka.

Jeśli lubisz chodzić i cieszy Cię treking klasyczny, czyli forma turystyki wysokogórskiej,to pokonanie nawet znacznych odległości pieszo z bagażem na plecach nie stanowi żadnego problemu.

Ale na pierwszy raz, bez własnego doświadczenia na szlakach w kraju /np.Beskidy,Bieszczady / w temacie jakie buty i kondycja to ja bym potrenował w kraju. Wyruszyć zawsze można i przejść też się da , i o wiele łatwiej z poradą @ Jana. 

Buen Camino

NOWY! Autor: hala | Dodano: 2020-02-06 13:06:20


Ja mam ok 55 lat, dużo ćwiczę na fitnesach 3x w tygodniu, chodzę na piesze pielgrzymki tj. ok. 230 km na 9 dni i daję radę. Obwiam się tych podejść na szlakach na Primitivo. Ale jestem świadoma że lekko chyba nie ma bo oglądałam mapki i są wzniesienia, a przecież tj. w górach i zdaję sobie z tego sprawę. Najgorzej chyba jest te pierwsze 7 etapów, bo później to już łagodniej. Chęci mam, zamiary też, wybieramy się w 5 osób i nie chciałabym zrobić psikusa po trasie i opóźniać marsz.

NOWY! Autor: Kuba | Dodano: 2020-02-06 15:48:29


 @ Hala

Jeśli tak,to w pierwszym dniu będziesz już przekonana ,że dasz dadę i pielgrzymka będzie udana !!

Napisz po powrocie jak było tu ,lub w wątku na stronie   http://www.caminodesantiago.pl/forum/390 bo tam jest sporo info. o tym szlaku i o butach też......

Szczęśliwej Drogi

NOWY! Autor: Teb | Dodano: 2020-02-06 19:12:05


W jakim miesiącu planujesz iść? Lipiec sierpień może być za gorący.. Raczej wiosna albo jesień.

Tomek

NOWY! Autor: hala | Dodano: 2020-02-06 20:10:27


Wybieram się 14 września, bilet już kupiony. Tylko mam pełno obaw czy dam radę... :)

NOWY! Autor: ttt | Dodano: 2020-02-07 12:24:16


@hala - jesteś z Poznania?

NOWY! Autor: droga portugalska z Porto | Dodano: 2020-02-07 14:59:21


W dniach 27.04-12.05.2020 lot Poznan-Porto 1 przesiadka w Londynie w obie strony 600zł  ktoś chętny na wspólną podróż.pzdr Artur z Poznania ewentualnie dołacze do kogoś będzie to mój 1 raz termin do ustalenia

NOWY! Autor: Marysia do Hali | Dodano: 2020-02-09 22:09:15


Ja też myślalam , żeby wybrać się od14 września do Camino z Porto . Jak szukasz osoby chętnej napisz . marysia.sk@interia.eu   pozdrawiam.

NOWY! Autor: WandzZ | Dodano: 2020-02-10 15:20:23


Mam 62 lata i od dawna marzyłam o Camino. W tym roku się zdecydowałam. Mam dość dobrą kondycję, ale na primitivo raczej się nie zdecyduję. Może ktoś wyrusza pod samą końcówkę  września (po 28.09) maksymalnie na 2 tygodnie? Chętnię się dołączę.

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2020-02-10 16:04:44


Do wszystkich z obawami przed "pierwszym razem"

uśmiecham się,kiedy czytam o Waszej niepewności i braku zaufania do swoich możliwości pokonania trudów na szlakach Camino de Santiago.

Nic co Wam się przydarzy na trasie nie odbierzecie jako trudność a raczej jako nowe doświadczenie,o którym będziecie opowiadać długo po powrocie do domu.

Po co te obawy,że nie podołam,zostanę gdzieś na szlaku,zgubię się,nie będzie dla mnie noclegu itp.Nie jestem w dobrej kondycji i nie mam czasu na trenowanie z plecakiem,nie chodzę na fitnes.

To właśnie po to tam idziesz,żeby złapać właściwy rytm życia,uwolnionym od codziennych trosk, uwalniasz myśli,zrzucasz z siebie balast obowiązków a pośród pielgrzymów już od pierwszego dnia dasz się ponieść tej specyficznej atmosferze i poczujesz nowe siły,które z dnia na dzień poprawią automatycznie Twoją kondycję.

Moje pierwsze Camino było w wieku 56-u lat.Camino Primitivo przeszedłem mając lat 63.

W międzyczasie były jeszcze inne ciekawe szlaki i nigdy nie zwracałem uwagi na szczególne przygotowania fizyczne przed wyjazdem, poza regularnymi spacerami w ciągu całego roku(kilka razy w tyg. niezależnie od pogody ok. 5km) i unikanie jazdy samochodem po zakupy gdzie się tylko da.

Dobrej Drogi bez obaw

Jago

 

 

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2020-02-10 16:59:17


@Jago

bardzo cenię Twoje komentarze, szacunek z jakim odnosisz się do innych ludzi na tym forum i wiedzę jaką posiadasz o camino, ale z tym komentarzem nie do końca się mogę zgodzić. Nie mówię, że nie masz racji ale też nie powiem, że ją masz. Bo to nie jest tak, że camino jest sielskie i anielskie i nic się złego tam nie stanie a wszystkie nasze trudności czy lęki odfurwają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki, kiedy postawimy tylko nogę na caminowskim szlaku.  Każdy z nas ma inny rodzaj odwagi, każdy z nas inaczej radzi sobie z trudnościami. Z drugiej strony o wiele łatwiej mówić komuś, że "nie bój się" gdy samemu ma się daną rzecz za sobą. Jeden szlak camino nie jest równy innemu. Może na francuskim, faktycznie przez ilość ludzi są większe szanse na zdobycie towarzyszy drogi już pierwszego dnia, na niezgubienie się na szlau na dogadaniu się, nawet jeśli zna się tylko język polski ale nie każdy szlak ma takie przywieleje. Są szlaki, że jeśli nie zna się podstaw hiszpańskiego jest naprawdę trudno, nie piszę, że jest to niemożliwe, ale jest trudno, bo wiele "bram" stoi zamkniętych, bo nikt cię nie rozumie. I można zgubić drogę, bo niektóre szlaki nie są tak dobrze oznaczone i można np być zaatakowanym przez psa i być samemu na kompletnym odludziu - tak było w moim przypadku. 

Uważam, że dajmy ludziom prawo mieć obawy i lęki. Tak jak napisałeś, zapewne gdy już wyruszą większość zniknie albo przestanie mieć znaczenie, ale póki nie wyruszyli, niech mają prawo się bać i pisać o swoich obawach, w końcu to nic nieludzkiego. Bo w końcu to miejsce także dla osób, którzy camino mają dopiero przed sobą a to znaczy, że nowe tak po ludzku będzie  budziło lęk. 

Pozdrawiam. 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2020-02-10 21:50:10


@Renata

zdarzyło mi się(a pewnie nie tylko mnie,bo taki jest los pielgrzyma ) przeżyć takie chwile na Camino:

Zgubić drogę
Zastać po całym dniu marszu wywieszkę w alberdze-Completto,czyli miejsc brak
Być obszczekanym przez swobodnie biegające hiszpańskie psy
Zabrać ze sobą zbyt mały zapas wody
Zostawić komórkę w alberdze
Zgubić drogę powrotną na nocleg po obfitej kolacji w pewnym miasteczku i dać się "odnaleźć" przez gospodarza obiektu.

Nie powiem,że te historie nie powodowały wzrostu tętna i szybszego  bicia serca,ale wszystkie kończyły się szczęśliwie i dziś mogę powiedzieć,że należą do życia.Strach przed czymś nowym i nieoczekiwanym jest zupełnie niepotrzebny.Hiszpanie są bardzo przyjaznym narodem i akceptują różne zachowania obcych -liczonych już w setkach tysięcy- przemierzających ich kraj.Słowa klucze rozjaśniające każdą sytuację to:

Soy un peregrino-jestem pielgrzymem,

Donde esta el albergue para peregrinos-gdzie jest schronisko dla pielgrzymów,

Przydają  się wtedy,gdy wędruje się drogami mało uczęszczanymi,na innych jak n.p. Camino Frances, del Norte i Primitivo jest się zawsze w towarzystwie.

Pozdrawiam

Jago

 

 

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2020-02-10 23:22:10


Zgadzam się z Jago w 100%. Lepiej tego nie można było ująć.

Ze swojej strony dodam tylko, że  pierwsze camino z tymi wszystkimi niewiadomymi przeżywa się najgłębiej. Kolejne są już odarte z niedomówień, pytań, obaw tej całej magicznej otoczki i przynajmniej dla mnie są deko mniej ekscytujące. Oczywiście każde camino jest na swój sposób niepowtarzalne, ale to pierwsze smakuje najbardziej.

a tak już całkiem zdroworozsądkowo, czego tu się obawiać? jesteśmy w cywilizowanym kraju, cenowo podobny poziom, a i czasem trudniej dogadać się z rodakiem niż z Hiszpanem nie znając hiszpańskiego...

BC dla tych, co pierwszy raz..

g

NOWY! Autor: Senior | Dodano: 2020-02-10 23:58:46


Myślę,że ta obawa  przed "pierwszym razem" wynika też z innej przyczyny.

Jak się tam dostać i dojść do Santiago.Przyłączę się,szukam osoby chętnej itp... propozycji  jest zawsze kilka w każdym wątku.

Przyłączyć się do kogoś.Kkto z forum i nie tylko, zorganizuje,załatwi wyjazd .powrót i nie zostawi  w drodze jest bardzo wygodne. 

Jestem bardzo ciekawy jak to się ma w praktyce,czy doszły takie oferty do skutku.

Bo nie każdy ma taką wadę jak ja,że jak nie organizuję to potem nie narzekam na nic.Więc sam bez obaw  zawsze wyruszam.

Buen Camino  

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2020-02-11 00:14:07


Panowie : Jago, Grzegorzu - to nie tak, że ja to co napisał Jago uważam za kłamstwo. Ja naprawdę w pełni się z Tobą Jago zgadzam, tylko gdzieś z każdym dniem czy z każdym wątkiem zaczyna mi brakować na tym forum czy na fb grupie takiej przestrzeni dla ludzkich odczuć. Jak najbardziej strach jest esencją życia i wszystko to co opisałeś Jago (nie wiem czy tak się odmienia Twój nick : ) to prawda, ale dopóki tego nie doświadczymy  osobiście to te lęki w nas są i właśnie to uważam za normalne. My byliśmy na camino, wiemy co i jak, ale ci którzy nie byli, normalnie się tego obawiają i nie uważam tego za powód do "wyśmiewania". Coraz częściej wszystko zaczyna być negowane i wrzucane do jedengo worka. Ktoś pisze, że szuka towarzysza, od razu większość komentarzy jest: "Idż sam, tak będzie dla Ciebie najlepiej." Gdy Ktoś pisze, że obawia się czy da sobie radę bo idzie pierwszy raz, odzew w większości jest: "A czego tu się bać... " Gdy ktoś pisze, że chciałby iść w grupie zorganizowanej, większość doradza, że nie, tylko nie grupa, tylko camino które sam sobie zorganizujesz będzie najlepsze; ktoś chce skorzystać z podwózki plecaka, z zarezerwawania noclegów, od razu grono osób podnosi głos, że nie, bo to nie caminowe, bo to i tamto.. Oczywiście to nie do Was, ale stąd taki mój odzew na Twój komentarz Jago. Uważam, może błędnie, ale, że każdy ma prawo przeżyć to swoje camino tak jak to czuje i tak jak napisaliście, dopiero tam wszystko się rozgrywa, tam człowiek dopiero sam może ocenić co było dla niego słuszne i czy było dobrą czy błędną decyzją.. Ale dopóki nie pójdzie ma prawo mieć obawy... Ma prawo szukać towarzysza z którym będzie mu raźniej.. Tylko tyle.. 

Nic Panowie personalnego do Was.. to tylko takie moje odczucia i pozwoliłam sobie mieć do nich prawo :)

Pozdrawiam. 

 

NOWY! Autor: Maniek | Dodano: 2020-02-20 16:42:07


Odpowiadam na Twoje pytanie krótko: z palcem w nosie przejdziesz!
Na poparcie tej tezy mam to, że sam przeszedłem, jestem niewiele młodszy, za to było to dwa lata po operacjach,  dwóch chemioterapiach i innych "przygodach" ze zdrowiem. Co to są za góry? Max. wysokość to chyba 1200m, to mniej niż Rysianka, gdzie w niedzielę po sumie idzie się z dziećmi na spacer ;) Buty miałem trekkingowe.

NOWY! Autor: hala | Dodano: 2020-02-20 20:36:27


Dziękuję wszystkim za dobre słowa i do zobaczenia na szlaku :) Buen camino!

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2020-02-23 21:48:53


do wandzi , witam jak planujesz wyruszyć po 28 wrz to ja bym była chętna dołączyć . mam 2 terminy w których mogę iść od14 września do końca września lub od5 pażdz do 25 pażdz . Na 2 tygodnie ,pozdrawiam marysia.

NOWY! Autor: Filovera | Dodano: 2020-02-24 11:56:29


Dzień dobry! Chcę w maju wybrać się na Camino, mam 55 lat, całkiem dobrą kondycję, ale bardzo Was proszę o podpowiedź, jaką trasę powinnam wybrać na pierwszy raz, mając o dyspozycji 10-11 dni. Dodam, że wybieram się sama. Będę wdzieczna za sugestie. Serdeczne pozdrowienia :-)
 

NOWY! Autor: mirek | Dodano: 2020-02-26 14:51:24


Jestem tez zdecydowany na Camino w okresie wczesnej jesieni tj  początek września z tym ,ze bez ograniczenia czasu przejścia, bo obawiam się, że pośpiech może ograniczyć konfort przejścia. Ponieważ jestem stypendystą ZUSu i do tego bez znajomości jezyka angielskiego i hiszpańskiego i niezbyt biegły w sprawach w załatwiania spraw związanych z organizacją dojazdu,zakupu biletów itp. Dlatego proszę i pytam Czy móglbym dołączyć ewentualnie z kim mógłbym pójść.Chciałbym przed spotkać.Mieszkam we Wrocławiu.Proszę o kontakt czeniewicz@gmail.com