Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Byłem na Camino Primitivo

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-06 10:21:35


Otwieram nowy temat dla tych, którzy chcą się czegoś więcej dowiedzieć o tej trasie.

 
W dniach 17 – 30 czerwca odbyłem samotną pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Ruszyłem z Oviedo, czyli tradycyjnie. Myślałem, iż 40 km dziennie, będzie dla mnie do osiągnięcia. Lecz na tej trasie jest to niezwykle trudne, tylko w jeden dzień udało mi się zbliżyć do tej liczby. A był też czas, iż 15 km sprawiło mi ogromną trudność. Na tej trasie trzeba brać pod uwagę, że idzie się często pod górę, by później z niej zejść.
Polaków nie spotkałem na trasie. Dopiero w Santiago spotkałem małą grupkę, lecz nie byli zbyt rozmowni, choć przeszli ten sam szlak. Chyba jest to regułą, że za granicą Polacy stronią od siebie.
 

A zatem, jeśli ktoś będzie miał pytania, to z chęcią na nie odpowiem.
 

Pozdrawiam wszystkich Caminowiczów!

NOWY! Autor: Kasia P. | Dodano: 2009-07-06 11:44:24


Mariuszu! "Spadasz mi z nieba", ze tak sie wyraze.. :) Planuje z dwiema moimi przyjaciolkami przejsc trase z Oviedo do Lugo (za malo urlopu, by dojsc do Santiago..) miedzy 16 a 28 sierpnia.. Mamy cale mnostwo pytan.. Przede wszystkim, jak sie dostales do Oviedo.. Z barcelony? Jesli tak, to czym jechales, z ktorej stacji w Barcelonie, ile wyniosl Cie bilet.. :) Gdzie w Oviedo nabyles credenciale? :) Nie bylo problemu z noclegiem w schronisku? W jakich miejscowosciach nocowales? (jej, cudnie by bylo, gdybys podzielil sie z nami szczegolami swojej trasy - ilosc pokonywanych dziennie km i nazwy miejscowosci, w ktorych miales noclegi..). Wiem, prosze o cale mnostwo informacji.. Prosze, odpisz.. Tutaj, lub na maila kasiabzzz@wp.pl

Z góry wielkie dzieki! 

NOWY! Autor: Ewa | Dodano: 2009-07-06 12:00:41


Do Mariusza: wybieram się ze znajomymi na C.P we wrześniu, planujemy przejść cała trasę. Również będę wdzięczna za wszelkie informacje :-)

NOWY! Autor: Gusia | Dodano: 2009-07-06 14:59:40


Mariusz,

wybieram się na Camino Primitivio juz na poczatku sierpnia i b.b.czekam na ten dzień.Spodziewam się,ze lekko nie będzie, ale droga zaprasza :-)))Mógłbyś podesłać mi na adres mailowy wiecej informacji na temat tego szlaku /głównie chodzi o schroniska i ile euro potrzebowałeś na dzień, a także jak było z pogodą/

adres mailowy : smieszka8@poczta.onet.pl

                                                                                        z góry dziekuję :-)

                              

NOWY! Autor: Gusia | Dodano: 2009-07-06 15:00:00


Mariusz,

wybieram się na Camino Primitivio juz na poczatku sierpnia i b.b.czekam na ten dzień.Spodziewam się,ze lekko nie będzie, ale droga zaprasza :-)))Mógłbyś podesłać mi na adres mailowy wiecej informacji na temat tego szlaku /głównie chodzi o schroniska i ile euro potrzebowałeś na dzień, a także jak było z pogodą/

adres mailowy : smieszka8@poczta.onet.pl

                                                                                        z góry dziekuję :-)

                              

NOWY! Autor: Gusia | Dodano: 2009-07-06 15:00:06


Mariusz,

wybieram się na Camino Primitivio juz na poczatku sierpnia i b.b.czekam na ten dzień.Spodziewam się,ze lekko nie będzie, ale droga zaprasza :-)))Mógłbyś podesłać mi na adres mailowy wiecej informacji na temat tego szlaku /głównie chodzi o schroniska i ile euro potrzebowałeś na dzień, a także jak było z pogodą/

adres mailowy : smieszka8@poczta.onet.pl

                                                                                        z góry dziekuję :-)

                              

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-06 15:03:55


Ok. postaram się odpowiedzieć tu na forum na pytania zadane. Może ktoś inny też skorzysta.

  1. Do Oviedo dojechałem pociągiem z Madrytu. A tam przyleciałem samolotem. Pociągi stratują ze stacji Chamartin. Dojazd z lotniska metrem liniami 8 i 10 cena biletu 2 euro. Cena pociągu to 45 euro. Dokładne informacje można znaleźć na stronie http://www.renfe.es/
  2. Szedłem na polskim paszporcie caminowicza. Nie było z nim żadnych problemów, choć na forach niektórzy twierdzili, iż brzydki będzie taki posklejany. Ale po kilku dniach każdy z paszportów, nawet tych hiszpańskich, był pognieciony.
  3. Problemu z noclegami nie było, ale sierpień jest miesiącem wakacyjnym w Hiszpanii, więc może być różnie.
  4. Koszt noclegu w schronisku, to 3 euro albo „co łaska”. Szczególnie polecam schronisko Bodenaya u Alejandro (szczegóły trasy są w przewodniku, ALE UWAGA przewodnik kończy się na etapie 11 w Melide – 50 km przed celem, później trzeba pokombinować). Atmosfera w tym schronisku jest bardzo rodzinna, gospodarz zrobił kolację i śniadanie dla wszystkich pielgrzymów. Miejsc jest ok 12, ale mnie przyjął nadprogramowo. Chciałem spać na karimacie, ale mi nie pozwolił. Przytaszczył pompowane łóżko :) (najlepiej się tam wyspałem). Schroniska z reguły otwarte są od 13.00.
    Koszt przeciętny obiadu (menu dnia, podawane od 13) to 10 euro.
  5. Moje noclegi na trasie:

1.Oviedo – spałem w hotelu, bo nie mogłem znaleźć w nocy schroniska (pociąg dotarł na 23.10).
2.San Juan de Villapañada miejsc 16; od Grado naprawdę ostro pod górkę (oczywiście z zakupami). W Salas można zjeść obiad, albo nie wchodząc do Salas, 2 km przed, zatrzymać się w Godan (trzeba troszkę zboczyć z drogi).
3.Bodenaya, schronisko przy samej trasie.
4.Tineo - (uwaga hospitaleros zna tylko polaków pracujących w Hiszpanii, był zdziwiony, że idę). Obiad można zjeść w mieście jest bankomat.
5.Pola de Allande
6.Berducedo
7.Grandas de Salime
8.Castro – tu schronisko jest nad barem, a koszt wyniósł 13 euro! Ale dzięki temu miałem krótszy kolejny etap.
9.Padrón, zakupy i obiad najlepiej zorganizować sobie w A Fonsagrada
10.Cádavo Baleira
11.Lugo
12.San Román da Retorta, a raczej Guntin
13.Melide
14.Santa Irene, ale polecam dojść jeszcze 3 km i zatrzymać się Arca (spore miasteczko są restauracje i kościół)
15.Monte do Gozo (tu pogryzły mnie prawdopodobnie pchły) jest to około 4,5 km przed Santiago. Można tu się zatrzymać, aby wejść z samego rana do Św. Jakuba.
 

Jeżeli będą jakieś dalsze pytania, to z chęcią jutro odpowiem.

Dobrej drogi!

ps. warto podszkolić się w hiszpańskim i angielskim. Ja używałem obu języków (żadnego nie znam perfekt)

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-06 15:08:15


Jeszcze zdążę odp.

dziennie średnio trzeba liczyc 15 euro. Ja jadłem każdego dnia obiady w restauracji (10 euro ) a na śniadanie i kolację jadłem suchary bieszczadzkie :) 3 euro nocleg,  a 2 euro jakiś napój.

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2009-07-06 22:07:57


 Czy mozesz podac nazwę lub adres  hotelu w którym nocowałeś? rezerwowałeś wcześniej nocleg przez internet ? I czy trasa jest dostatecznie oznakowana, czy łatwo tam zabłądzić ? Wybieram się w połowie września, jeśli nic mi w pracy  w tym nie przeszkodzi.Liczę, że na primitivo jest mniejszy tłok na szlaku  niz na szlaku francuskim, którym szłam w zeszłym roku.

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-06 22:16:11


Cześć Mariusz,

31 lipca wylatuję do Madrytu i będę kierować się w stronę Oviedo i stamtąd chcę zacząć Camino Primitivo. Mam do Ciebie kilka pytań i z góry dziękuję za odpowiedź :)

1. czy wisz coś o połączeniach Madryt - Oviedo autobusami ALSA oraz o lotach z Santiago - Madryt linniami RAYANAIR? chciałabym w ten sposób się przemieścić i nie wiem czy jest potrzeba wykupywania wcześniej biletów.

2. jak Ty wróciłeś z Santiago do Madrytu? czy w samym Santiago jest dużo miejsc gdzie można spać? 

3. w Internecie wyczytałam że jest to jedna z najtrudniejszych tras w związku z czym w jakich butach jest iść najlepiej? 

4. Jakie w tym czasie są temperatury? jaką Ty miałeś pogodę i co najlepjej zapakować z rzeczy które mogą się przydać a myśli się o nich jak się ich zapomniało ? :)

5. Ponieważ albergue są czynne od 13:00 to o której rano wstawałeś i wyruszałeś oraz na którą mniej więcej docierałeś na nocleg? ile dni łącznie szedłeś?

6. Czy jest możliwosć załapania się w czesie drogi na msze na trasie? 

Gratuluję przejścia Camiono:)

pozdrawiam serdecznie

Marysia

 

 

 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-07 09:59:25


Odp. Dla Krystyny


Co do hotelu, to adresu nie znam, po prostu był to pierwszy hotel jaki zobaczyłem. Koszt noclegu wyniósł mnie 30 euro ze śniadaniem. Ale najlepiej dotrzeć do schroniska w Oviedo, wtedy koszt noclegu może wynieść zaledwie 3 euro.
Trasa jest dosyć dobrze oznakowana. W Oviedo na chodnikach są muszelki, wystarczy iść w kierunku zbiegania się kreseczek (miejsce, gdzie małża jest połączona z drugą połówką). Ale tu uwaga w Galicji szlak jest oznaczany inaczej. Trzeba iść w przeciwnym kierunku niż dotychczas. Z reguły są strzałki przy muszlach, które wskazują prawidłowy kierunek (one zawsze są skierowane w dobrą stronę). Pobłądzić można, lecz nie tak łatwo, trzeba się postarać. Gdy ja zaczynałem iść inaczej, to sami Hiszpanie zawracali mnie ze złej drogi.
Co do tłoku, to na primitivo nie można na niego narzekać. Były odcinki i to częste, że w ciągu całego dnia nikogo nie widziałem. Czułem się wtedy, jakbym był sam w Hiszpanii (bo autochtonów też nie widziałem), dopiero w schronisku spotykałem ludzi. Szlak w sam raz dla tych, którzy nie przepadają za tłokiem. Ale niestety od Melide wszystko się zmienia.
 

Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-07 11:34:41


Odp. Dla Marysi

ad. 1. o połączeniach autobusowych nic nie wiem. Co do samolotów, to też nie próbowałem;


ad. 2. Z Santiago wracałem do Madrytu pociągiem o 22.35. Na miejscu byłem po 8.00. W Santiago jest wiele miejsc do nocowania, barierą jak zawsze są pieniądze. Ja nocowałem w Seminario Mayor, koszt za dwie noce wyniósł 24 euro. Przy odbieraniu composteli są informacje o schroniskach, a po drodze do katedry mijane jest albregue Acuario.
 

ad. 3. co do trudności trasy, to muszę to potwierdzić. Był dzień, co zrobiłem zaledwie 15 km, bo więcej nie mogłem, ale pod koniec można już przyspieszyć ( na trakcie francuskim). Buty miałem za kostkę do krótkich wędrówek turystycznych. Były zatem przemakalne, co na tej trasie jest wadą. Nie wyobrażam sobie tej drogi w sandałach, jak ktoś pisał na forach.
Czasami idzie się ścieżką tak kamienistą, że trudno to nazwać ścieżką. Niekiedy zapada się po kostki w błoto, zmieszane z krowimi odchodami (nazwałem to sobie krowim traktem Bodenaya – Tineo). A innym razem idzie się ścieżką wyglądającą jak górski potok. Reasumując, buty powinny być za kostkę, do całodziennych wędrówek górskich i dodatkowo nieprzemakalne.
 

ad. 4. Na pogodę zanadto nie narzekałem. Tylko trzy dni było naprawdę bardzo upalnie. A przez 3 padał deszcz (taka mżawka) tylko raz była niezła ulewa, ale po niej było słońce. Przez resztę było w sam raz. Co do rzeczy, to muszę powiedzieć, że to trzeba wybrać pod siebie. Jeżeli potrafisz dwa dni iść w brudnej bieliźnie, to możesz wziąć 3 komplety :), ja miałem 4 komplety zmiany bielizny i wykorzystywałem wszystkie. Był moment, że trzy komplety były mokre, bo nie zdążyły wyschnąć po praniu.
Co najlepiej zabrać? Raczej to:
1.kapelusz z szerokim rondem;
2.chusta na szyję, żeby nie spiec karku (ja miałem arabską, bardzo dobra – rankiem grzała, a w południe chłodziła);
3.kije nordic walking (bez nich bym nie doszedł, to wiem na pewno);
4.śpiwór lekki (noce ciepłe – nigdy się nie zasuwałem), taki do 1 kg;
5.może być karimata, aby odpoczywać w trakcie wędrówki (w nocy nigdy na niej nie spałem);
6.ciepła bluza;
7.klapki wielofunkcyjne pod prysznic i do odpoczynku po wędrówce;
8.dwie pary spodni, jedne na wędrówkę drugie do odpoczynku;
9.okulary przeciwsłoneczne;
10.peleryna, która przykryje ciebie i twój plecak (miałem wojskową, ale są też fajne turystyczne);
11.butelka na wodę (najlepiej litrowa, bo są odcinki, że nie ma źródełek. Ja miałem but. 0,5 l i często mi to nie wystarczało. Widziałem też u Francuzów ciekawy wynalazek: taki pojemnik foliowy na wodę z rurką. Całość niesie się w plecaku a wystaje tylko rurka, z której pijemy bez zdejmowania plecaka. Znacznie ułatwia to marszrutę. Po jakimś czasie przyzwyczajasz się do plecaka i nie chcesz go tak często zdejmować aby napić się wody. Więcej wysiłku wkładasz w zdjęcie i założenie ponowne plecaka, niż trzymanie go ciągle na plecach.);
12.mapa, tak na wszelki wypadek ( ja jej niestety nie miałem) oraz dobry przewodnik. Korzystałem z tego na tej stronie internetowej, ale tu uwaga, kończy on się na Melide. Jeżeli zna się dobrze język, to polecam niemieckie, są bardzo dokładne z opisem każdego miasteczka. Mój towarzysz z camino Belg, posługiwał się takim. Były tam informacje, których mój polski przewodnik nie posiadał np. restauracje, sklepy, schroniska mijane po drodze;
13.kubeczek do herbaty;
14.latarka;

ad. 5. wstawałem około 5.30, a spałem już od 21.00
Można powiedzieć, że są dwa sposoby chodzenia: hiszpański oraz niehiszpański :)
Pierwszy polega na tym, że wstaje się jak najwcześniej i pędzi do następnego schroniska, aby dopiero tam odbyć sjestę. W schronisku jest się około 13.00 lub nieco wcześniej, czekając na otwarcie. Drugi polega na tym, że sjestę zażywa się na trasie, odpoczywając wśród zieleni. Korzystałem z obydwu. Znacznym minusem sposobu drugiego było to, iż zachodziłem prawie ostatni do schroniska i miałem mało czasu na wypranie i wysuszenie ubrania. Porzuciłem zatem ten sposób po kilku dniach.
W sumie szedłem 14 dni, ale można spokojnie przejść to w 13 dni. Jednego dnia zrobiłem tylko 4,5 km, bo chciałem z samego rano stanąć przed katedrą.
 

ad. 6. Po trasie są kościoły i można skorzystać ze Mszy. Jednak jednej niedzieli nie trafiłem na kościół, a innej zatrzymałem się w Santa Irene, i musiałem podejść 3 km do Arca, aby później wrócić do Santa Irene na nocleg. Dlatego odradzałem nocleg w tej miejscowości. Zdecydowanie lepiej dojść do Arca, mimo zmęczenia.
 

Pozdrawiam
 

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-07-07 12:05:34


Uzupełnienie dla Marysi odnośnie autobusów.

Bardzo dobrze spisuje się transport autobusowy ALSA. Rozkład jazdy i ceny biletów można sprawdzić na stronie www.alsa.es. Cena biletu w kasie jest taka sama jak na stronie internetowej. W kierunku z Madrytu do Oviedo autobusy kursują bardzo często, więc nie warto kupować biletu wcześniej. Cena biletu od 31 Eur. Z Santiago do Madrytu - 41 Eur na autobus nocny, wyjeżdzający SdC o 21:30.

Dworzec autobusowy w Madrycie nazywa się Estacion Sur de Autobuses, stacja metra Mendez Alvaro, w SdC dworzec mieści się niedaleko Albergue Acuario.

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2009-07-07 19:57:17


Dajesz bardzo wyczerpujące informacje, na pewno ułatwi to wyprawę. Widać, że primitivo jest bardziej uciązliwe od trasy francuskiej ale tez daje w zamian wiele innych mozliwości jak chocby czas na refleksję i bycie ze sobą samym.Na trasie francuskiej ciągle ktoś kogoś zagaduje i cały czas jest się w zasiegu wzroku kilku  a nawet kilkunastu osób.

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-08 10:22:09


Mariusz,

dziękuję Tobie za wszystkie informacje teraz to już tylko trzeba ruszać w drogę :)  nie ukrywam, że dużo z tego co napisałeś bardzo mi się przyda zwłaszcza informacja o butach...! i kijkach na którymi się zastanawiałam. 

 

jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

MArysia

 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-08 14:13:00


Cieszę się, że mogłem pomóc. Wszystkim wyruszającym na Camino, życzę wytrwałości i dobrej pogody (aby nie było za gorąco, ani za zimno).
 

Jeśli ktoś jeszcze będzie miał pytania, to zapraszam do ich zadawania. Odpowiem.
Buen Camino
 

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-18 15:18:47


Marysiu,

Ja również razem ze znajomymi wyruszam na Camino Primitivo 31 lipca, wylatujemy z Warszawy liniami Iberii. Będziemy wieczorem w Madrycie, jeśli uda znaleźć się tani nocleg, to przenocujemy i rano pojedziemy autobusem ALSA do Oviedo, tak żeby zobaczyć po południu miasto i wyruszyć wcześnie rano na szlak. Chcielibyśmy bardzo uczestniczyć w mszach na trasie, gdy tylko będzie taka możliwość.Z Santiago mamy wykupione bilety lotnicze do Madrytu liniami Ryanair za 26 euro, wylot o 22.45, to taniej niż autobusem i pociągiem, a podróż trwa tylko godzinę. Czy ty również wylatujesz z Warszawy? Planujesz nocleg w Madrycie czy od razu chcesz jechać do Oviedo?

Mariusz, podajesz bardzo praktyczne wskazówki. Na pewno nam się przydadzą bo ruszamy na Camino po raz pierwszy i obawiam się trochę czy damy radę na tym północnym szlaku, bo niby to Primitivo, ale z tego co przeczytałem, to droga jest trudna. Wiesz może o jakiejś możliwości przejechania jednego z odcinków trasy lokalnym autobusem? Który odcinek można tak pokonać? Bo mamy ze względu na urlop bardzo ograniczony czas na pokonanie całej trasy i może nam zabraknąć jednego lub dwóch dni na dotarcie do Santiago, stąd zastanawiamy się czy iść więcej km niż to zakłada przewodnik czy podjechać czymś. 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-20 11:59:54


Odpowiedź dla Grześka.


Jak lecicie samolotem, to na pewno wiesz, kiedy musicie wrócić (tego nie napisałeś). Trudno jest nadrobić kilometry na samej trasie, jeśli nie macie odpowiedniego przygotowania marszowego. Sam zakładałem, że w jednym dniu pokonam dwa etapy z przewodnika. Srogo się na tym zawiodłem. Odciski na stopach, ogólne zmęczenie oraz brak suchej bielizny mi na to nie pozwoliły.

O autobusach nie myślałem, a nikt kto szedł tą trasą o tym nie wspominał. Czytałem gdzieś, że kierowcy chętnie podwożą pielgrzymów, którzy tego potrzebują. Wystarczy wyciągnąć rękę do góry. Ale myślę, że i bez tego dacie radę.
Nadrobić natomiast można sporo, po połączeniu się szlaku z drogą francuską. Po zejściu z gór odcinek między Melide a Santiago jest zwykłą przechadzką. Można go zrobić nawet w jeden dzień. Te 50 km po równej drodze jest do ogarnięcia po górskiej zaprawie.


Powodzenia na szlaku!


ps. Mam nadzieję, że zaplanowaliście trasę biorąc pod uwagę jeden dzień na dojazd do Oviedo. Słyszałem też, że niektórzy zaczynają trasę od Pola de Allande. Może to być dla Was jakieś rozwiązanie. Powodzenia!

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-21 18:21:28


Mariusz

 

Dziękuję za wskazówki. Bilety lotnicze mamy już oczywiście wykupione, więc wiemy ile mamy dni do dyspozycji. Jeden dzień przeznaczamy na dojazd do Oviedo i zwiedzanie miasta, bo dojazd autobusem z Madrytu zajmuje 5,5 godziny, więc już po południu raczej nie wyruszymy na szlak. 

Może uda się podjechac z Oviedo kawałek, tak żebyśmy zaczęli trasę od drugiego odcinka, z miasta jeżdżą chyba jakieś lokalne autobusy albo ktoś nas zabierze jak będziemy mieli szczęście. Jeśli nie, to postaramy się przyspieszyć na trasie francuskiej i zrobimy ją w jeden dzień, tak jak radzisz. 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-22 12:40:46


Wszystko zależy od waszej kondycji i zaangażowania :). Trasę można też nadgonić w 12 etapie (ten opisany przeze mnie wyżej) San Román da Retorta, a raczej Guntin i przejść dalej niż Melide, np. do Ribadisco do Baixo, wtedy ostatni etap będzie krótszy niż 50 km.
 

Jeszcze raz powodzenia i Błogosławieństwa Bożego!

NOWY! Autor: Piotr | Dodano: 2009-07-24 13:36:24


Grzesiek!

28 Lipca wybieram sie z moja zona na Camino Primitivo. Startuje w Ribadisella i chce w sobote (01.08) dojsc do Oviedo. Na trase z Oviedo do Santiago przeznaczylem 13 dni. Wyglada to nastepujaco:
1. San Juan de Villapanada
2. Salas albo Godon
3. Tineo
4. Pola de Allande
5. Berrucedo
6. Grandas de Salime
7. Fonsagrada
8. Cadavo Baeira
9. Lugo
10. San Roman
11. Melide
12. Santa Irene
13. Santiago de Compostella
Zaden z tych etapow nie przekracza 32 km. Skrocic mozna to jeszcze o 1 dzien (2 Bodenaya, 3 Borres, 4 Berrucedo – droga starych szpitali).
Mam nadzieje, ze pomoze Ci to troche w planowaniu.
Pozdrawiam.
Piotr
 

NOWY! Autor: Gaga | Dodano: 2009-07-24 14:44:30


Nasza trójka ropzoczyna wędrókę na Camino Primitivo 19 sierpnia z Oviedo. Może się spotkamy gdzieś po drodze ....  W ubiegłym roku spotkania z Polakami na Camino były sympatyczne, więc do zobaczenia !

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-25 14:35:41


odpowiedz do Grześka :)

w takim razie będziemy w tym samy terminie wyruszać, ja wylatuje z Warszawy o 10:40 lecę LOT-em w Madrycie jestem o 14:45, autobus do Oviedo mam ok 23:35 z lotniska - Terminal 4 i jestem tam ok 6:00 rano. dla mnie to najlepsze rozwiązanie bo nie tracę dnia na podróż a też chcę jeden dzień zatrzymać się w Oviedo i pozwiedzać odpocząć i ruszyć w drogę...:) i to jest jedyne co zaplanowałam bo z Santiago do Madrytu jeszcze nie wykupiłam biletu z racji że nie wiem jak się moje Camino ułoży i kiedy będę wracać. nie wiem jak Ty ale ja już się nie mogę doczekać.

Pozdrawiam i możliwe że do zobaczenia :)

Marysia

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-25 15:38:48


 Witam w dniu św. Jakuba.

Piotrze dzięki za cenną wskazówkę. Chyba skorzystamy z tej trasy starych szpitali, bo wtedy zyskamy 1 dzień, którego nam brakuje na pokonanie camino. Liczymy że całość uda nam się przejść w 11 dni. Z Oviedo ruszamy również 1-go sierpnia, więc pewnie się spotkamy gdzieś w mieście lub na trasie. Widzę że Primitivo jest popularne w ostatnim czasie :)

Do zobaczenia. Buen camino!

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-25 16:09:09


Marysiu

 

Nasza piątka dolatuje do Madrytu o 18.15. Chcemy choć trochę zwiedzić miasto późnym wieczorem, stąd nocleg w stolicy hiszpańskiej i lekka drzemka w hostelu. Rano, ok. 8.00 ruszamy do Oviedo, po drodze pewnie będą wspaniałe widoki ( z okien autobusu;). Będziemy w mieście po 13tej. Więc możemy się gdzieś spotkać po południu na uliczkach Oviedo lub w albergue. I drugiego zaczynamy camino. Ja też nie mogę się bardzo doczekać kiedy wyruszymy do Hiszpanii ;) Niech św. Jakub czuwa nad nami. 

Podaję też maila (grzegorzpin_gmail.com), jakbyś chciała przesłać do siebie jakiś kontakt. Będziemy w razie czego korzystać z informacji od ciebie o korkach na drodze czy w powietrzu, bo będziesz tuż przed nami ;))

 

Do zobaczenia. 

 

 

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-25 20:46:27


Przylarujemy do Madrytu ok. polnocy, 1.08. na 8 rano mamy bilety do Oviedo, a 2.08. ruszamy łącznikiem przez Avilles Drogą Północną. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że się wszyscy spotkamy. Do zobaczenia.Buen Camino!

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-25 20:52:12


Hm, to pisałam ja - matka bez okularów. Niezłą literówkę wyprodukowałam :)

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-25 22:47:05


Witam wszystkich

widzę że data 1.08 na rozpoczęcie Camiono jest coraz bardziej popularna!

super, ponieważ od dawna się obawiałam że jak gdzieś padne po drodze to dopiero po paru dniach ktoś mnie znajdzie, a tak jest większe prawdopodobieństwo że jednak nastąpi to wcześniej :)

Grześku,

czy na pewno masz taki adres e-mail bez "@" ?

pozdrawiam,

Marysia

 

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-26 00:04:26


Co do adresu, to oczywiście z @ w miejsce _, ale zapisałem tak w celach bezpieczeństwa, żeby programy spamerskie nie wychwyciły pełnego adresu ;)

Czy \'matka i córka\' ma już wykupione bilety na busa do Oviedo na 8.00? Bo nastawialiśmy się że jednak będą wolne miejsca, a tu się okazuje że na stronie ALSA są już wszystkie miejsca wykupione na 8. Zostało jeszcze kilka za 30 euro na 10.00, tyle że od razu trzeba zapłacić za nie i to tylko kartą kredytową. 

 

 

Ale będzie \'polskie\' to camino ;)

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-26 09:42:56


Grzegorzu! Podglądając str. ALSA i obłożenie miejsc w interesującym nas kierunku postanowiłśmy wykupić bilety, więc mamy miejsca na 8.00 - płaciłam kartą. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: krzysiek | Dodano: 2009-07-26 13:38:43


Czy można rezerwując na ALSA.es podać jako numer paszportu numer dowodu osobistego? Nie chciałbym brać obu tych dokumentów, a na dowód os. już mam jedną rezerwację. Dodam, że oczywiście nie mam numeru NIF ;)

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-26 21:58:50


DO jest równorzędnym paszportowi dokumentem w Uni, więc nie powinieneś mieć problemów. Wielokrotnie płacąc kartą w Hiszpanii legitymowałam się naszym DO (taki mają wymóg) i zawsze było ok.

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-28 20:57:08


Witam!

ponizej zamieszczam miejsca na trasie Camino Primitivo w których można skorzystać z internetu jeśli ktoś by potrzebował:

Oviedo - 2 Cyber Cafes in centre - ask for directions in Tourist Office in Cimadevilla.
Tineo - Casa Cultural, 2nd. floor in Palacio in centre.
Pola de Allande - Casa Cultural in Ayuntamiento.
Grandas de Salime - Casa Cultural. (Closed when I was there for refurbishment but due to re-open.)
Fonsegrada - Casa Cultural (About 20 new computers with only one other person using them!)
Cadavo - in \'Biblioteca Publica\'. Ask for directions in Ayuntamiento in town centre.
Lugo - Cyber Cafe in Rua Vilalba, about halfway down on right. (Just outside walls to south,
go through Porta Bispo Aguirre and straight ahead).

 

pozdrawiam
 

NOWY! Autor: ab | Dodano: 2009-08-03 20:14:41


Witam serdecznie,

planuje przejsc trase camino primitivo w sierpniu, ile czasu potrzebowalabym??? czy trasa jest w tym czasie bardzo uczeszczana??

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-08-11 08:15:06


Zobacz u góry jak rozpisałem trasę. A sierpień jest miesiącem urlopowym w Hiszpanii.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-08-11 08:55:51


Dzień Dobry,

interesuje mnie trasa rowerowa Camino Frances. Czy ktoś z Was spotkał się może z przewodnikiem, albo ma informacje, którymi mógłby się podzielić?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: AR | Dodano: 2009-08-11 11:17:17


 

 

Do Joanny!!

Znajdziesz  wszystko na stronie;www.santiago defi.pl

Buen Camino!

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-08-11 12:14:48


Do AR!!!

Dziękuję.

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2009-11-16 20:59:39


Kochani, jako amatorka naprawdę nie wiele wiem. Wskazówki Wasze to dla mnie jedyny ounkt zaczepienia. Pragnę ruszyć na początku maja 2010 szlakiem Camino Primitivo-Santiago De Com.  Mariuszu czy masz sprawdzone linie lotnicze do Madrytu, wspomniales tez o tamtejszych lokalnych-bardzo atrakcyjnych cenowo oraz czasowo, chcialabym jak najwiecej, ze tak sie wyraze najistotniejszych informacji uzyskac. Trasa jest zapewne bardzo trudna, zastanawiam sie o dokladnym zarezerwowaniu lotu powrotnego z Hiszpanii, by bylo ekonomicznie ale bym zdazyla zgodnie z grafikiem:). Jak to dobrze zaplanowac, wiadomo bywaja rozne poslizgi. Jesli nie na forum-prosze o mail na adres dyspoptm@wp.pl          DZIĘKUJĘ SERDECZNIE ZA POŚWIĘCONY CZAS, BASIA

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-11-17 13:19:56


Oczywiście odpowiem Ci na forum, aby inni tez mogli skorzystać.


Co do linii lotniczych, to leciałem LOTem z W-wy do Madrytu i z powrotem. Bilet zakupiony miesiąc wcześniej kosztował mnie wtedy ok. 800 zł. Linie niemieckie odrzuciłem po wydarzeniach z Rokitą :-)
 

Transport z Madrytu do Oviedo wybrałem szynowy, bo wolę jeździć pociągiem niż autobusem. A poza tym było łatwiej dla mnie dostać się z lotniska na dworzec Chamartin. Dokładne połączenia sprawdziłem na stronie hiszpańskiej. http://www.renfe.es/ Z tamtej stronki wydrukowałem sobie plan linii kolejowych i metra w Madrycie. Wiedziałem też, że będę miał połączenie z Santiago do Madrytu. Wszystko jest na stronie Renfe. Jedyną wpadkę miałem z tego powodu, iż nie przewidziałem tego, że dworce w Hiszpanii są zamykane na noc. A około północy trudno było mi znaleźć schronisko (nie miałem też mapy Oviedo i Hiszpanii ), dlatego byłem zmuszony nocować w hotelu. Trasa jest trudna, lecz na pewno sobie poradzisz – zaufaj Bogu. Podobnie mi pisał Emil, który prowadził bloga na temat camino.
 

Lot powrotny planuj z jednym dniem rezerwowym. Zawsze się przyda jeden dzień na odpoczynek w Santiago. I nie będziesz czuła presji tempa.
Trasę możesz zaplanować z przewodnikiem z tej strony. Tylko pamiętaj, przewodnik kończy się na Melide. Dalej trzeba korzystać z przewodnika camino Francés. Ja tego się nie dopatrzyłem i dopiero po kupnie biletów, zauważyłem, że zabrakło mi jednego dnia na dotarcie do Fisterra. Całe szczęście, że miałem ten jeden dzień rezerwowy
 

To tyle, ogólnie, jak masz dalsze pytania, to pytaj. Na pewno uzyskasz odpowiedzi.
Powodzenia.

NOWY! Autor: Basia - podziękowania dla Mariusza | Dodano: 2009-11-17 21:09:30


SERDECZNIE DZIĘKUJĘ MARIUSZU, BARDZO MI POMAGASZ. DZIAŁAM DALEJ A DO CIEBIE NAPEWNO SIĘ ODEZWĘ...JESZCZE NIE RAZ

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-01-22 23:40:44


Basiu, ja również wyruszam z dwoma osobami na poczatku maja z Oviedo, więc jest duża szansa, że się spotkamy:) Jakbyś miała pytania podaję maila: dotib-86@o2.pl

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 01:18:48


 dla Wszystkich zainteresowanych noclegiem w albergue w Oviedo pamiętajcie że jako jedyne jest otwierane o 19 a Oviedo jest dość duże i wcale nie jest tak łatwo do niego trafić.  polecam też wszystkim idącym Camino Primitivo drogę starych szpitali bo jest ona przepiękna choć dużo trudniejsza. Niemniej jednak odradzam też korzystania z przewodnika umieszczonego na tej stronie. w cale nie jest taki dobry i wielu informacji naprawdę przydatnych nie zawiera a warto kupić w bazylice lub gdzieś na straganie wydanie książeczkowe. 

 

życzę udanej drogi

MArysia

 

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 01:24:23


 do Oviedo z Madrytu można bez problemu również dostać się autobusem ALSA  http://www.alsa.es/portal/site/Alsa i nie trzeb się nigdzie ruszać bo odjeżdza on z lotniska Terminal 4 

 

pozdrawiam

Marysia

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2010-01-31 13:30:47


Do Marysi!

Jesli tak uważasz i posiadasz aktualne informacje napisz erratę do tego przewodnika, pomożesz ty, którzy wyruszą w tym roku. Podziel się swoją wiedzą! Myślę, że to forum właśnie temu miedzy innymi służy. Uważam, że każdy ma prawo do krytyki ale niech będzie twórcza! Zwykle przewodniki są tłumaczeniem tekstów ze stron hiszpańskich. Od nas wszystkich zależy czy je uaktualnimi swoimi informacjami i wniesiemy swój własny wkład w ich tworzenie. Niestety dominuje postawa konsumpcyjna, a camino uczy nas trochę innej postawy - tak ja to odczuwam. W Drodze często od kogoś coś otrzymuję i ja staram się odpowiadać tym samym.

Aby trafić bez problemu do schroniska w Oviedo najlepiej w Turismo wziąść bezpłatny plan miasta i zaznaczą Ci na planie schronisko i trasę do niego. Gorzej gdy jest już późno i wszystko zamknięte. Jeśli ktoś wie, że będzie późno niech wydrukuje sobie mapkę z Google jeszcze w domu.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 16:04:09


 ch Macieju nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika tylko o zwrócenie uwagi tym którzy będą z niego korzystać że nie ma w nim wielu informacji naprawdę przydatnych a nie dla wszystkich jest wszystko takie oczywiste. ja z niego korzystałam i już na samym początku w Oviedo które jest dużym miastem nie mogłam znaleźć drogi prowadzącej do wyjścia z miasta a o 5 rano nie zawsze łatwo jest znaleźć ludzi którzy pomogą zwłaszcza jak idzie się samemu. I tak było w bardzo wielu miastach w których czasem muszle i oznakowania się kończą przed wejsciem a wiem że są przewodniki w których wszystko jest wypisane.

niemniej jednak jeśli się poczułeś urażony moim wpisem to bardzo cię przepraszam bo nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika dla samej krytyki gdyż sama z niego korzystałam w kwietniu ubiegłego roku.

Marysia

 

 

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 16:04:40


Macieju nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika tylko o zwrócenie uwagi tym którzy będą z niego korzystać że nie ma w nim wielu informacji naprawdę przydatnych a nie dla wszystkich jest wszystko takie oczywiste. ja z niego korzystałam i już na samym początku w Oviedo które jest dużym miastem nie mogłam znaleźć drogi prowadzącej do wyjścia z miasta a o 5 rano nie zawsze łatwo jest znaleźć ludzi którzy pomogą zwłaszcza jak idzie się samemu. I tak było w bardzo wielu miastach w których czasem muszle i oznakowania się kończą przed wejsciem a wiem że są przewodniki w których wszystko jest wypisane.

niemniej jednak jeśli się poczułeś urażony moim wpisem to bardzo cię przepraszam bo nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika dla samej krytyki gdyż sama z niego korzystałam w kwietniu ubiegłego roku.

Marysia

 

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2010-01-31 21:29:32


Do Marysi!

Przepraszam Cię, trochę mnie poniosło. Ja nie czuję się urażony, bo nie jestem autorem. Ja przetłumaczyłem  z hiszpańskiego inne i wiem co to znaczy. Miałem jednak nadzieję, że to jest pewien zaczyn czegoś co wspólnymi siłami poprawimy, zaktualizujemy i bardzo zmartwił mnie znikomy odzew tych, którzy korzystali, zauważyli braki lub zmiany na trasach i mimo dostarczonych narzędzi przez Administratora to nie reagowali. Spodziewałem się większej aktywności Rodaków. Myślę, że długo nie doczekamy się takich przewodników w języku polskim, jakie mają do syspozycji Niemcy z serii "OUTDOOR". Chciałem aby funkcjonowały takie jak na stronach hiszpańskich, które są aktualizowane przez samych internautów pielgrzymów. Przecież to też byłoby u nas możliwe.

Zachęcam dzielmy się swoją wiedzą i pomagajmy tym, którzy pragną przebyć Drogę do Św. Jakuba i szukają każdej informacji, która Im ten zamiar ułatwi! Taką rolę pełni to forum ale nie wszystkim udaje się przedrzeć przez gąszcz wielorakich wątków.

Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którzy są właśnie w Drodze.

Buen camino

NOWY! Autor: danuta_dym@.op.pl | Dodano: 2010-02-24 19:03:21


Jak dostać  się z Madrytu na camino primitivo

 

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-02-24 20:49:26


Autobusem bezposrednio do Oviedo, http://www.alsa.es/portal/site/Alsa . O ile się nie mylę są nawet dwa połączenia w ciągu dnia z lotniska, więc nawet nie trzeba nigdzie dojeżdżać na dworzec autobusowy.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-02-25 09:11:02


Albo jak wolisz pociąg, to Pociągi stratują ze stacji Chamartin. Dojazd z lotniska metrem liniami 8 i 10 cena biletu 2 euro. Cena pociągu to 45 euro. Dokładne informacje można znaleźć na stronie http://www.renfe.es/

Wytrwałości!

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-01 19:38:12


witaj Marysiu,  czy ten terminal 4 to Aeropuerto madrid-barajas t4 ? na stronce jest kilka nazw terminali... dziękuję z gory za pomoc

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-01 19:38:21


witaj Marysiu,  czy ten terminal 4 to Aeropuerto madrid-barajas t4 ? na stronce jest kilka nazw terminali... dziękuję z gory za pomoc

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-01 19:52:36


a posiadacie moze podreczny przewodnik szlaku Oviedo-Santiago De Compostella, moze jest gdzies w sieci z uwzglednieniem schronisk czy np. oznaczonym odcinkiem drogi starych szpitali? Ten podany na stronie otrzymal kilka negatywnych opinii ale moze jednak warto z niego korzystac?

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-03-02 08:11:08


Dla Basi i innych - ja również przygotowuję się do Camino Primitivo, wyruszamy z Oviedo 1 maja. Korzystałam z dwóch innych stron, niestety po hiszpańsku, ale myslę, że to nie będzie problem, można się kierować na nich intuicją;) I rzeczywiście muszę przyznać, że są często spore rozbieżności między odległościami podanymi na tej stronie a na tamtych, ja starałam się analizować informacje ze wszystkich trzech stron i jakoś je uśredniać.

http://caminodesantiago.consumer.es/los-caminos-de-santiago/primitivo/

http://todosloscaminosdesantiago.com/caminoprimitivo

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-03-02 08:20:54


No przecież jest taki przewodnik tu, na tej stronie. W dziale przewodniki. Dla niekumatych link:

http://www.caminodesantiago.pl/index.php?action=show_guide&id=7

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-03-02 09:47:04


Kyllyan, przecież my wiemy, że jest tu przewodnik, tylko stwierdzamy, że zawiera on błędy i nie do końca pokrywa się on z przewodnikami na innych stronach i dlatego poszukujemy jakiegoś bardziej wiarygodnego by móc zaplanować trasę. Wystarczy czytać posty w całości a nie "po łebkach" i nie będzie nieporozumień;)


NOWY! Autor: Mariusz z Ostołęki | Dodano: 2010-03-02 09:55:56


Ja korzystałem z przewodnika z tej strony. NIe jest może precyzyjny, jednakże wystarczający. O ile się pamięta, że kończy się w Melide. :-)

Nie sposób się z nim zgubić. Można też zabrać ze sobą mapę, która sprecyzuje kierunki.

Powodzenia!

NOWY! Autor: Basia do Doti | Dodano: 2010-03-02 10:12:11


Kiedy wylatujesz do Madrytu? Odpisz proszę ma maila:dyspoptm@wp.pl, w temacie, ze to dla Basi.

Bardzo Cię proszę o kontakt mailowy, w ten sposób będziemy mogły wymienić sie numerami telefonów i porozmawiać bez ograniczeń. To jest mail do mojego syna, on wie o co chodzi.

Pozdrwiam-Basia.

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-02 14:43:32


dzięki, dzieki i jeszcze raz dzięki!

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-03-28 23:43:06


cześć Basiu

tak dokładnie terminal 4 to Aeropuerto madrid-barajas. Jest on najdalej umiejscowiony od hali przylotów ale są spacjalne lotnikowe autobusy ktore jeżdzą po terminalach więc nie ma problemu żeby się tam dostać. miejsce z którego odjeżdzają autobusy alsa jest trochę niepozorne więc się nie przestrasz :) jak dobrze pamiętam to do Oviedo jadą ze stanowiska 9 lub 10. 

pozdrawiam

buen camino:)

Marysia

NOWY! Autor: Tadeusz Osiecki z Łodzi | Dodano: 2010-03-31 23:23:56


Na Camino Primitivo lecę do Oviedo 25.04 z Warszawy przez Madryt IBERIĄ, wracam 16.05 z Santiago też przez Madryt i też IBERIĄ. Łączny koszt lotów w obie strony 1180 zł (mam już bilet).  Prócz znanego z internetu przewodnika mam dwie mapy (wydawnictwo MICHELIN) nr 142 Asturias y Costa Verde oraz nr 141 Costa de Galicia. Kupiłem w "Sklepie Podróżnika" (dostarczane na konkretne zamówienie - sklep ten w większych miastach, ale też wysyłka - kontakt przez internet). Czytając wcześniejsze dyskusje utwierdzam się w decyzji wzięcia na Primitivo butów górskich + sandały, nie addidasów. Czy tak? Ci co przeszli skomentujcie proszę. Serdecznie pozdrawiam tych co tych co pójdą i weteranów. Do zobaczenia na szlaku. Tadek, Łódź.

NOWY! Autor: A. | Dodano: 2010-04-01 11:37:54


Na początku-tylko buty wysokie, dobrze trzymające kostkę, ponieważ teren górzysty.Później można zmieniać na sandały.Sam zobaczysz.Wyjątkowy szlak.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-01 12:33:07


Buty wysokie, ponieważ jest dużo zejść i wejść. Ponadto brodzi się też w błocie i gnoju (jak pisałem wcześniej). W sandałach będzie to trochę niekomfortowo .

Sandały będą na pewno super podczas relaksu w schronisku i na końcowym odcinku przed Santiago.

Powodzenia!

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-04-01 17:51:46


Zdecydowanie wysokie buty i najlepiej nieprzemakające. W czasie deszczu błoto i gnojówka prawie wlewa sie wierzchem. No i duzo tras gorskich i kamienistych. Czyli tak, jak we wcześniejszym wpisie.

Buen camino

NOWY! Autor: Tadek z Łodzi | Dodano: 2010-04-01 23:21:57


Dzięki \'A\', Mariuszowi i Krystynie za rady i miłe słowa: "wyjątkowy szlak", "powodzenia" i "buen camino". Bardzo to budujące. WESOŁYCH ŚWIĄT. Tadek.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-04 21:53:53


Mam pytanie odnośnie mszy świętych na trasie. Pisze w tym temacie, gdyż będziemy szły właśnie Camino Primitivo. Czy w Oviedo dostaniemy jakieś informacje o kościołach po drodze z godzinami mszy świętych? Jeśli nie, to jak inaczej mamy się dowiedzieć gdzie i o której są msze, żeby móc sobie zaplanować odpowiednio marsz? Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi!

 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-06 09:28:02


To dosyć było trudne (przynajmniej dla mnie), aby zaplanować trasę ze Mszą Św. na każdy dzień. Ja byłem na Mszach niedzielnych. Chociaż w jedną niedzielę to się nie udało. Po prostu był brak Kościoła.

Jednakże Msze były z reguły w godzinach wieczornych około 17, 18. Wystarczyło zapytać się w schronisku albo w barze.

Co do Oviedo, to nie wiem czy można zaleźć tam informację o kościołach po trasie.
 

Wytrwałości!

NOWY! Autor: boga | Dodano: 2010-04-06 12:14:43


Romain Rolland w "Colas Breugnon" pisał mniej więcej tak..." kiedy wszyscy śpieszą do kościoła ja idę w pole , tam sam Bóg celebruje..."

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-06 14:02:59


Ale to nie jest forum filozoficzne. tutaj ludzie zadają konkretne pytania i oczekują konkretnych odpowiedzi.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-06 16:23:19


Dzięki Mariuszu! Ja też nie liczę, że uda się każdego dnia trafić na mszę, ale choćby właśnie w niedzielę czy święto... Zresztą na Camino Bóg prowadzi, więc będzie jak On zechce;)

NOWY! Autor: A. | Dodano: 2010-04-07 09:39:30


Najfajniej kiedy idzie z Tobą Ksiądz-Msza na kamieniu, gdzieś pod drzewem, nad oceanem..tak było w zeszłym roku, będzie i w tym...:-)

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-07 09:51:40


W pełni się z Tobą zgadzam... wtedy można jeszcze pełniej poczuć obcność Boga, właśnie w takiej prostocie, na łonie natury... w otoczeniu Jego dzieł...

NOWY! Autor: Maria | Dodano: 2010-04-07 14:55:27


No, nie wiem...

Dla mnie wartością było to, że kiedy odzczuwałam potrzebę uczestniczenia we Mszy św. musiałam się zatroszczyć o jej realizację. Czasami zasięgnąć języka, czasami przejść jeszcze kawałek do następnej miejscowości, czasmi zrezygnować.

Każdy przeżywa Camino po swojemu i nie zawsze to, co optymalne dla jednych musi być takie samo dla innych...

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-09 12:57:08


Dokładnie za trzy tygodnie wyruszamy do Hiszpanii, a tu pytania i wątpliwości się piętrzą... Jeszcze raz przejrzałam cały temat i chciałam się dowiedzieć jeszcze kilku rzeczy. Widzę, że wszyscy piszą, że sami załatwiali/drukowali przewodniki, czyli rozumiem, że w Oviedo nie dostaniemy żadnych map ani informacji odnośnie trasy i noclegów? Mapki, np z tej strony czy innych można wydrukować, jednak nie pisze na nich dokładnie jak iść, choćby w samym Oviedo - jakimi ulicami itp. A może po prostu szlak jest tak dobrze oznaczony, że nie jest to potrzebne i wystarczy ogólny zarys trasy?

Po drugie, przyjeżdżamy do Oviedo po 13 i chciałyśmy jeszcze tego samego dnia iść jeden etap - do Escamplero - 10 km. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Z racji ograniczonego czasu musiałyśmy pokombinować z trasą, żeby się wyrobić i ustaliłyśmy ją następująco:

1) Oviedo - Escamplero - 10 km

2) Escamplero - Salas - 33 km

3) Salas - Borres - 34 km

4) Borres - Berducedo - 28 km

5) Berducedo - Grandas de Salime - 23 km

6) Grandas de Salime - A Fonsagrada - 27 km

7) A Fonsagrada - Cadavo Baleira - 28 km

8) Cadavo Baleira - Lugo - 31 km

9) Lugo - San Roman de Retora - 20 km

10) San Roman de Retora - Melide - 32 km

11) Melide - Arca - 32 km

12) Arca - Santiago - 20 km

Przy takim planie mamy jeden dzień zapasu, tak na wszelki wypadek. Będę wdzięczna, jeśli podzielicie się doświadczeniami i uwagami- czy taka trasa jest mozliwa do przejścia, czy  nocować w Oviedo i iść od rana, czy odcinki nie są za długie itp. Z góry ogromne dzięki!!!

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-09 14:47:05


Informacja w Oviedo:

San Pedro Mestallón, 1
33009 - Oviedo
Tel.: 985 228 525 ASTURIAS: OVIEDO

DELEGADO DIOCESANO PARA
EL CAMINO DE SANTIAGO
D. Celestino Castañón González
Párroco de San Lázaro del Camino
San Lázaro 10 - 7º
33008 - Oviedo - Asturias
Tfnos.: 985 211 869 - 608 475 412

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2010-04-09 15:31:59


W Oviedo w informacji turystycznej można dostać mapkę z zaznaczonymi wyjściami z miasta

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2010-04-09 19:44:44


Odcinki są w sam raz. Szkoda trochę popołudnia w Oviedo, warto byloby pozostac i zwiedzć miastoJeśli w Lugo schronisko bedzie zapełnione,musicie do San Roman wyruszyc bardzo wczesnie,schronisko tam  jest  bardzo małe, choć urokliwe. Za Bodenaya polecam wariant starych szpitali, przez góry. To magiczna trasa.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-10 10:19:26


Dzięki wszystkim!

NOWY! Autor: Nina | Dodano: 2010-04-11 12:11:43


Doti, jesteś jak zwykle "WIELKA" i fantastyczna i o wszystkim pomyślisz. Wyprawa na Camino będzie wielkim przemienieniem i wspaniałym przeżyciem na drodze do grobu św. Jakuba.

Pozdrawiam

 

NOWY! Autor: Tadek z Łodzi | Dodano: 2010-04-14 17:48:02


Napiszcie jak wyglada transport kijków w samolocie. Czy nadaje się je osobno, czy moga byc przytroczone do plecaka, czy plecak z kijkami ofoliowany? Jak tego doświadczaliście?

NOWY! Autor: Andrzej F. | Dodano: 2010-04-14 18:21:28


Ja miałem spory plecak więc kijki były w plecaku.  Można przytroczyć w miarę solidnie, by przy transporcie do samolotu ich nie uszkodzili.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-16 11:09:44


Miałem kije przytroczone do plecaka.

Na lotnisku w Polsce, przy nadawaniu bagażu, plecak został położony w specjalnym korytku. Więc było ok, choć kijki lekko wystawały (były to kije nordic walking dwu segmentowe – 3 segmentowe by nie wystawały).

Koszmar przeżyłem w Madrycie, gdy już wracałem. Plecak został rzucony normalnie na taśmę. Powiedzieli, że nie mają żadnych korytek, ale wtedy już pogodziłem się z ewentualnymi kłopotami, przecież wracałem.
Koszmar jednak się nie ziścił. W Warszawie odebrałem nienaruszony bagaż.

Powodzenia!

NOWY! Autor: E | Dodano: 2010-04-16 13:57:20


Nie polecam przytwierdzaj kijków do plecaka! Lepiej je schować do srodka, bo po odbiorze bagazu może ich zabraknąc. Taka niemiłą niespodzianke miała znajoma, na szczęscie to bylo w drodze powrotnej z camino.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-18 21:13:03


Witajcie, ja z kolejnym pytaniem;) Do Oviedo przyjeżdżamy ok. 13 i chciałyśmy trochę zwiedzić miasto, wyrobić Credencial i iść krótki odcinek - do Escamplero. Ale tak czytam i czytam na forum i z tego, co zrozumiałam, to Credencial można nabyć tylko w albergue w Oviedo, a ono jest czynne dopiero od 19... A może jednak się mylę i oprócz tego można gdzieś jeszcze nabyć Credencial?

NOWY! Autor: maryla | Dodano: 2010-04-18 23:38:21


Do Mariusza z Ostrołęki - pytanie o buty - czy pelne buty trekkingowe powyzej kostki są konieczne w tych temperaturach? Czy nie są zbyt szczelne? Może wystarczy coś typu addidasy + sandały? Dobrze dobrane buty to mniej otarć i pęcherzy więc to b, ważne - jadę w czerwcu (  Camino Primitivo ) więc temperatury będą takie same.

A co do credenciału to zajrzyj na  http://www.santiago.defi.pl/index.php?i=paszport

NOWY! Autor: maryla | Dodano: 2010-04-18 23:40:33


link do paszportu dla Doti

http://www.santiago.defi.pl/index.php?i=paszport

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-18 23:57:12


Dzięki, ale podobno różnie z tym wydrukowanym polskim bywa, i tak będę go miała, tak na wszelki wypadek, ale wolałabym mieć oryginalny hiszpański, stąd to pytanie...

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-19 09:06:46


Do Maryli:
Co do butów, to jestem zdania, że każdy powinien dobierać obuwie odpowiednie dla siebie. Ja na codzień rzadko chodzę w sandałach, nawet przy upałach. Dlatego upały nie były dla mnie czymś strasznym.
Podczas wędrówki miałem buty trekingowe za kostkę, „do wędrówki kilkugodzinnej” - tak było napisane na ulotce

O konieczności posiadania butów za kostkę, pisałem już wcześniej. Chodzi o to aby być zabezpieczonym przed zbyt dużym błotem (ewentualnie nawozem), na niektórych odcinkach trasy. W sandałach i nawet adidasach byłoby to mało komfortowe .
Jeżeli chodzi o otarcia, to należałoby w tym obuwiu trochę wcześniej pochodzić na codzień.
Wtedy stopa się trochę przyzwyczai. No i robić przerwy na trasie zdejmując buty i skarpetki. Na mokrej stopie zawsze pojawią się pęcherze i otarcia. Mnie też one nie ominęły
buen camino!

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-04-20 15:37:16


Witam,

Serce mi sie raduje ze tak wiele osob szlo i zamierza isc  Camino Primitivo, pierwsza trasa :)

Ja szedlem na przelomie sierpnia i Wrzesnia 2007  z Oviedo do Santiago, droga zajela mi 14 dni, ale po drodze wysiadly mi kolana i musialem odpoczac.

Lecialem z Berlina SXF do Madrid Barajas, z Dworca autobusowego SUR autobusem do Oviedo, oczywiscie przyjechalem po 11 i stracilem prawie 2h zeby sie dodzwonic i odnalezc kogos z Albergue, w rezultacie spalem w Hostelu.

Rano trafilem do Ksiedza Celestino w parafii San Lazaro, ( ciezko go zastac z rana, ja poszedlem az do niego do domu , troche byl zdziwiony :)), On tez dal mi Credencial i blogoslawienswtow na droge ( pomoglo!!!), miedzy  innymi blogoslawiac mnie imieniem matki Boskiej Czestochowskiej, mimo ze bylem pierwszym Polakiem jakiego tam widzial :).

Z tego co widzialem nikt nie wspomnial o Albergue w Cornellana , nie wiem czy jescze jest.

Bylo to w miare fajne albergue w opuszczonym Klasztorze, dla kogos nienawyklego do dlugich tras ( jak ja) poczatkowe etapy po kilknascie km byly w sam raz.

Piewrszy etap mialem z Oviedo do Escamplero ,chyba 15 km pod gorke.. a nastepny  do Cornellana.

Z Cornellana do Salas. itd.

 Albergue w Grandas de Salime odradzam, male i bardzo zaniedbane bylo, lepiej isc jeszce pare km  do Castro i zaplacic te 12 Eur, na dole jest maly Bar.

Po drodze z Lugo, w San Roman de Retorta miła wlascicielka sklepu zadzwonila po swoja znajoma i zalatwila nocleg w malutkim hoteliku nad stacja benzynowa,( 17 Eur) nastepnego dnia rano ta znajoma podwiozla mnie na miejsce gdzie mnie odebrala i stamtad szedlem do Melide.

Tuz za San Roman, na tzw Via Romana w Ferreira ( niedaleko sredniowiecznego mostku)  jest male prywatne albergue, ale musze Was ostrzec, bardzo latwo sie zgubic, znajomy hiszpan spal w opuszczonej szkole bo sie wlasnie pogubil probujac dostac sie do Palas del Rei.  Choc w sumie teraz jest Ano Santo wiec na pewno poprawia oznakowanie.

Primitivo mimo ze najkrotsze, jest chyba najtrudniejsze, i nie wspinanie sie pod gore jest najgorsze, najgorsze jest schodzenie, Ja mialem buty za kostki i dzieki temu ich nie skrecilem. Kije trekkingowe to absolutna koniecznosc. Tak samo jak przestrzeganie wagi plecaka, ja odsylalem 4kg do Polski.

Warto wyrobic  miedzynarodowa karte ubezpieczenia ( NFOZ) , jest honorowana przez  tamtejsza  sluzbe zdrowia , choc ciezko sie dostac do lekarza ( rzadko przyjmuja, bo jest ich za malo).

Tak jak pisal Mariusz, na Primitivo czesto jestes sam,  i bez podstawowego hiszpanskiego mozna miec klopot, bo z reguly hiszpanie nie mowia w innych jezykach. 

Z Santiago wracalem samolotem do Frankfurt Hahn, a stamtad juz do domu. Na Hahn jest hotel B&B vis a vis lotniska, za male pieniadze. Warto tam spac, bo loty i tak sa wczesnie rano.

Wybieram sie na Primitivo znow, w sierpniu ( 2ga polowa)..jesli ktos bedzie w tym czasie na szlaku tym lepiej.

Chetnie sluze pomoca, choc w sumie zbyt wiele nie trzeba dodawac, Mariusz napisal wszystko co trzeba.

Dodam tylko ze lepiej jezdzic autobusami, bo ich siec jest lepiej rozwinieta niz kolejowa. sa tansze i jezdza czesciej.

tomasz@vistatrading.eu

Pozdrawiam i buen camino :)

 

 

 

 

 

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-04-20 15:47:41


Jescze jedno. bardzo wazne dla komfortu wedrowki.

 

Bielizna bez szwow, bo otarcia pachwin to koszmar ( ja mialem i tylko dzieki temu ze mialem Sudocrem sie wyleczylem)

Stopa musi byc mokra,  Zadnych zasypek do stop , i zadnych compeed na odciski- tylko gaziki i plastry.Na bable -  igla z nitka. ( odkażamy igle nad ogniem zapalniczki, nawlekamy nitke, przekluwamy babel, i zostawiamy nitke w srodku , tak zeby wystawala z obu stron, dziala to jak drenaz i znakomicie sie sprawdza.

Do dezynfekcji - Alcohol Romero- w kazdej aptece( najlepiej kupic na lotnisku)- cos jak spiryt salicylowy, dezynfekuje znakomicie, poza tym rozgrzewa bolace miesnie.

Nigdy przenigdy nie bierzcie nowych butow, tylko rozchodzone.  Ja stracilem paznokiec , inny peregrino  skonczyl camino w polowie drogi  bo mial takie pęcherze z krwia ze bal sie infekcji.

Hiszpanie smarowali stopy wick vaporub ( taka masc eukaliptusowa w sloiczku) przed wyjsciem i po wieczornym. prysznicu. Polecam ten sposob, stosowalem i znakomicie koi stopy po marszu i nawilza w czasie marszu.

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-04-20 18:33:57


Tomku z Wrocławia:) spalam w Cornellanie w zeszlym roku, nie wygladalo to miejsce jakby mialo sie zamykac, istnieje! wyjatkowy klasztor, pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-04-20 19:25:09


Dobrze wiedziec , bo znowu tam bede spac :),,, najlepiej powoli sie rozkrecac a nie isc na zywiol i pasc na polmetku :)

 

Wybierasz sie znowu w tamte okolice Agnieszka? ;)

NOWY! Autor: Ewa | Dodano: 2010-04-22 15:06:30


DO DOTI: Warto spędzić 1 dzień w Oviedo. Paszport pielgrzyma można kupić w zachrystii katedry (otwarte bodajże do godz. 18, koszt-2 euro).

Moje pierwsze trzy etapy wyglądały trochę inaczej, niż Ty zaplanowałaś, reszta się pokrywała:

1. Oviedo-San Juan de Villapanada (duża kuchnia z wyposażeniem, miła atmosfera, donativo)

2. San Juan de Villapanada-Bodenaya (bardzo mili gospodarze, 11 miejsc, pralnia, donativo)

3. Bodenaya-Borres .

Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-22 19:18:12


Dzięki Ewa za cenne informacje!

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-04-23 13:38:06


Tomku z Wrocławia:) bede w Hiszpanii, ale w tym roku tylko na Monte do Gozo, w Katedrze oczywiscie tez. Zbieram urlop na rok przyszly, moze uda sie wtedy wyjechac na 2 miesiace:) pozdrawiam Cie serdecznie:) Utreiya!  Buen Camino:)

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2010-04-23 14:47:39


Do Agnieszki A kiedy będziesz na Monte de Goza w jakim terminie bo ja tam też będę ale w innej roli. 

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-04-23 16:11:19


ja sie zastanwiam jak z miejscami bedzie, Ano Santo to nie przelewki...

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2010-04-23 18:14:23


Ilu idących, tyle szkół - plastry compeed ratują, gdy już się nie da iść. Mokra stopa w bucie? Samobójstwo.

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-04-23 20:53:01


Mirku- 2 tygodnie w pazdzierniku. A Ty? pozdrowienia:)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-04-26 11:11:58


Porad co do tego zeby stopa byla mokra udzielil mi koles ktory byl chyba z 10 razy na Camino, w tym, 3 razy na Via de la plata..wiec raczej moge mu wierzyc. NIe wiem Ile razy i ktoredy Ty szłas, ale sklaniam sie raczej ku radom doswiadczonego hiszpanskiego  [i]peregrino[/i] tym bardziej ze , dzieki nim, taki turysta plazowicz jak ja dal rade przejsc Primitivo, bez wiekszych urazow stop ( nie liczac paznokcia) .

To samo z tym Wick Vaporub. Bardzo pomaga.

Ale ja nikogo nie namawiam, tylko radze, Skoro chcesz stosowac zasypki Twoja sprawa.

 

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-27 07:47:35


Czy ja mam rozumieć, że wychodząc na trasę wkładasz mokre skarpetki?

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-27 07:48:54


A tych co uzywają Wick Waporub to się nie powinno wpuszczać do schronisk ;)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-05-04 00:51:15


Chyba sie nie zrozumielismy, nie zakaldam mokrych skarpetek przed wyjsciem, chyba ze nie ma innego wyjscia :)

Chodzi mi o to ze nie mozna uzywac zasypek, ktore dzialaja jak talk i wysuszają ,  bo mozna sie zalatwic na cacy. Vick Vaporub ma w  sobie jakis rodzaj wazeliny i olejki eteryczne , co czyni stope nawilzona i lekko schlodzona ( przez jakis czas). Dzieki temu skora stopy jest elastyczna , i jesli tylko jest dobrze trzymana ( zawiazany but) a na skarpetach nie ma szwow, to pęcherze beda niewielkie.

NIe mam zamiaru sie z nikim sprzeczac,.  Mi to pomoglo, i nie tylko mi. Primitivo to nie pielgrzymka szosą do Czestochowy. 

 

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-05-04 11:37:04


Tu się nie ma co kłócić, bo ja równiez nie uzywam żadnych zasypek, a nogi smaruję szarą wazeliną. Ten vacorub może byc dobry, ale jedna osoba, która sobie tym nogi posmaruje przed snem, moze spowodowac, że inni w tym schronisku już z powodu intensywnego zapachu nie będą mogli spac ;)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-05-04 17:23:11


Powiem szczerze ze wole zapach euakliptusa w nocy niz nieumytych nog albo przepoconych butow. A w snie duzo bardziej przeszkadzają  "Chrapacze" niz najgorsza masc :)

 

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-05-04 17:31:08


Zreszta, okazalo sie ze ci chrapacze to byla najgorsza niewygoda jaka spotkalem. NIe wzialem z Polski zatyczek do uszu  ( Tapones de Oido- jesli ktos bedzie chcial kupic w ES).

Warto pamietac o takich detalach.

 

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-05-15 14:32:42


Witajcie,

dojrzewam do zaatakowania Primitivo i w związku z tym mam pytanie do Mariusza - czy mógłbyś podać jakieś bliższe namiary na te niemieckie przewodniki? Czy są jakieś praktyczne opracowania w języku polskim, które polecałbyś?

Bardzo dziękuję :)

NOWY! Autor: malgo | Dodano: 2010-05-16 08:58:58


We wtorek ruszmy do Madrytu z Katowic Wizzairem, bo taniej niz z Warszawy, a potem autobus do Oviedo i dalej co Bóg da. Bardzo przydatne te informacje na stronie, Gratuluje Mariuszowi cierpliwości w odpowiadaniu na te wszystkie pytania i watpliwości. Mam niestety jeszcze jedno, jak wyjść z Oviedo na szlak pielgrzymkowy, nigdzie nie moge tego znaleźć.  Generalnie szkoda, że nie ma przewodnika po primitivo, chyba najwyzszy czasm aby ktos to napisał, mam zamiar to zrobic po powrocie, korzystając z wielu źródeł. Troche pokazało sie takich pomocy o drodze francuskiej i dobrze, a tu totalna pustka....

NOWY! Autor: Andrzej K. | Dodano: 2010-05-16 10:42:02


Do  m a l g o . Jak wysc na szlak z Oviedo.

W Google link    http://pilgrim.peterrobis.co.uk/routes/list.html

Otwierasz strone Modern Routes Alphabetical i nastepnie Camino Primitivo.

Na dole strony klikasz na Google maps view . Powieraszasz mapę i masz plan miasta Oviedo, a potem po kresce wychodzisz na oznakowany szlak :)

Pozdrawiam i życze Bueno Camino

 

 

NOWY! Autor: Paweł | Dodano: 2010-05-16 11:18:22


Moi Drodzy: jakiś czas temu przewodnik po Primitivo przygotowała Emilia Kędziorek i umieściła tu na stronie (link do działu z przewodnikiem). Czy ktoś uważa że jest niewystarczający? Są tam jakieś błędy? Brakuje jakiejś informacji? Jeżeli tak jest to proszę podzielcie się tym wpisując odpowiedni komentarz. Jak możesz zatem malgo napisać, że w temacie przewodników po Primitivo jest "totalna pustka"? Czy taka koncepcja rozwoju naszych polskich przewodników nie jest dobra? Jak macie jakieś dobre pomysły to piszcie na forum (każdy post czytam) i może razem coś poprawimy i ułatwimy różnym osobom dostęp do dobrej informacji o Drodze.

Co noc generuje się wersja PDF tego przewodnika, którą możecie sobie pobrać, w dowolnej formie wydrukować, zabrać ze sobą na drogę, po drodze wyrzucać, robić notatki i po powrocie dodać swoją cegiełkę w postaci swoich uwag, doświadczeń.

Pozdrawiam serdecznie i czekam na pomysły.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-05-16 11:53:55


Do Andrzeja K.

podałeś link z literówką - teraz powinno być OK: http://pilgrim.peterrobins.co.uk/routes/list.html

pozdrawiam :)

NOWY! Autor: Nina | Dodano: 2010-05-16 19:38:22


Własnie dzisiaj wróciłam z drogi św. Jakuba z trasy z Oviedo do Santiago de Compostela, a więc Primitivo. Zachecam wszystkich do pójścia drogą jakąkolwiek, ale drogą św. Jakuba. Na tej drodze Święty Jakub czyni cuda. Wierzcie mi. Tam trzeba być, aby to przeżyć. Nie da sie tego opisać. Co do przewodnika Pani Kędziorek, to odbiega on w ilościch km, ponieważ podane tam km są wg wskazań kierunkowskazów, a zapewniam, że km jest znacznie więcej.

Ponadto nie szukajcie partnerów do pielgrrzymowania po przez strony z formum czy Internetu, bo można się szalenie zawieść i rozczarować. Zapewniam was, wszystkich, którzy mają obawy czy samemu pójść, TAK nie bać się, po drogach św. Jakuba nic nikomu nie grozi, a znaki muszle i zółte trzałki wskazują drogę do Santago de Compostela. A, św. Jakub czuwa naprawdę.

Pozdrawiam wszystkich, którzy sie wybierają, naprawdę warto :NIC NIE JEST WARTE, DLA PRZEBYCIA TEJ DROGI" cokolwiek by to miała znaczyć.

 

 

NOWY! Autor: antonfr | Dodano: 2010-05-18 09:36:59


 Do Niny. Dzisiaj z kolegą wylatujemy na Camino de Primitivo. Dzięki za słowa zachęty a o kilometrach to też słyszałem aby trochę dodać. Ale cóż to 10 km w tą czy tamtą dla pielgrzyma  ;)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-05-18 20:19:11


Zazdroszcze...ja jescze musze czekac...

do Malgo..w Oviedo patrz pod nogi, doslownie, od katedry  San Salvador prowadza metalowe muszle wbite w chodnik. Potem po wyjsciu z miasta  jest latwo bo sa mojones i strzalki.

w najgorszym wypadku spytaj kogos , na pewno Ci powie

 

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2010-05-28 22:58:11


Hurrra - przeszedłem C. Primitivo! Jak to jest, że... w chwili dojścia miałem dokładnie dośc (+ Fisterra), teraz po dwóch tygodniach wiem, że pójdę znowu!!!  Na pewno! Wielka jest siła tych szlaków! I ci współpielgrzymi, współwędrujący z całego świata - dosłownie, od Australii przez Madagaskar i Afrykę, obie Ameryki, po Alaskę. Nie do wiary. No i ci, lepsi od mnie, co przeszli z Normandii, z Lizbony, z Tuluzy, i pani Lucyna z mężem Andrzejem, którzy przeszli (przez Monachium i Szwajcarię - z Polski!!!!!). Im hołd i ukłony!!! Wszystkim, którzy ruszją - odwagi - ON PROWADZI - WIEŻCIE!. Tadek

NOWY! Autor: Ela z Wrocka | Dodano: 2010-05-29 16:33:57


Wybieram się na Camino Primitivo we wrześniu.Startuję z Wrocławia przez Londyn.W Oviedo będę 4.09

o poranku.Gdyby komuś pasowal ten termin zapraszam do wspólnego pielgrzymowania !

elaw19@o2.pl

NOWY! Autor: E | Dodano: 2010-05-30 12:13:02


Cześć Ela,

jesli z Londynu lecisz easyJetem o 6:25 i londujesz na lotnisku Asturias to jest spora szansa na wspólne pokonywanie Camino, a przynajmniej początek, bo chyba lecimy tym samym samolotem;)

saliez@o2.pl

NOWY! Autor: Ela z Wrocka | Dodano: 2010-05-30 13:59:33


Witaj E ! Byłoby super! A przynajmniej razniej na początku.Oczywiście to,czy ludzie odpowiadaja sobie psychicznie i czy maja podobne tempo wedrowania wychodzi w praniu.Totez bez zobowiazań oczywiście!

Ale mam znajomą,ktora ta drogą poznala osoby do wspólnego pielgrzymowania i przyjażnią się już od dwóch lat,czyli nie muszą to byc złe doświadczenia.

O plany i szczegóły pozwole sobie zapoytac w mailu.Pozdrowka! ela

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2010-05-31 11:17:09


Witam. ja wybieram się 3go czerwca, więc tuż,tuż.;) Mam takie zapytanie-z racji tego ze akurat 3.06 to Boze Ciało, czy ktoś sie orientuje, czy w poblizu lotniska a Madrycie (Barajas) jest jakis kościół?

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-05-31 22:45:06


Do Niny.

Ile dni przeznaczyc na trase z Oviedo do Santiago? Sa jakies szczegolne miejsca w ktorych warto sie zatrzymac, a ktore szerokim łukiem omijac. Z gory dziękuje za wszelkie wskazówki. Ruszamy w polowie czerwca :)

NOWY! Autor: Nina | Dodano: 2010-05-31 23:24:19


Do Agnieszki. Tak jak napisał Tadek Św. JAKUB PROWADZI PO SWOICH ŚCIEŻKACH. WIERZCIE, tam się dzieją cuda.

Ja przeszłam w 12 dni, ale byłam umordowana, a to przede wszystkim za duzym plecakiem i za dużą jego wagą. Ale doszłam. Hiszpanie pokonują tą trasę w 16 dni. Dzielą trasy 35-40 km na 2-3 dni. Idą spokojnie. Niemcy również. Warte obejrzenia jest Lugo, przepiękny most na wejściu do miasta i inne zakątki. Zobaczysz po drodze, oniemiejesz od przepięknych widoków. I, właśnie te widoki dodają siły. Św. jakub jest wspaniałomyślny i nikogo kto znajdzie sie na jego drodze nie opuszcza, a wręcz wspomaga.

Życze Ci Aga, przede wszystkim pogody. W tym czasie co szłam pogoda nie rozpieszczała. Descz nie jest dobrym sprzymierzeńcem, biorąc pod uwagę, że drogi po których się stąpa stają się błotniste i pełne kałuż, ale to też ma swój urok. Zobaczysz.

Pozdrawiam

 

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-06-01 22:12:24


Do Niny

Ja szłam 13 dni i to był chyba niezbyt męczący rozkład trasy. Warto mieć dobre buty, ja miałam trekingowe adidasy ale żałowałam, że nie zabrałam wyższych butów, za kostkę. Jeśli pójdziesz Primitivo postaraj się ominąć alberqe w La Messa. Bardzo sprawdzily mi się kijki.

Buen camino

NOWY! Autor: kinga | Dodano: 2010-06-02 20:57:13


rozpoczynam swoje camino za parę dni z Leon i chciałabym sie dowiedzieć czy już pierwszą noc po przybyciu jeszcze bez pieczatek moge szukać noclegu w refugio dla pielgrzymów -będę wdzięczna, bo nie wiem czy na tą pierwszą noc mam robić rezerwację w hotelu. pozdrawiam

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-06-02 21:55:53


na pewno cię przenocują w alberqe i przypuszczam, ze bedziesz mogła tam otrzymać credencial.

NOWY! Autor: KINGA | Dodano: 2010-06-02 22:42:39


Krystyna, wielkie dzięki, a może wiesz skąd zdobyć muszlę. Ja wdrukowałam credencial w pdf z polskiej strony, to chyba będzie ok.   Pozdrawiam kinga

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-04 16:16:28


Witam forumowiczów, piszę bo wybieram się na camino primitivo - do tej pory zlokalizowałem bilety - w miarę tanie wizz-airem, reszta jest w proszku, chciałbym zapytać czy ewentualnie na trasę brać ze sobą produkt namiotopodobny (tanim kosztem) - boję się poprostu, że w razie niedotarcia do któregoś ze schronisk na trasie, będę miał wizję spania pod gołym niebem, jednym zdaniem - jak to jest z tymi namiotami - brać czy nie?

Pozdrawiam Cami

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-06-04 22:19:31


Muszlę kupiłam u handlarza przy drodze, ale to bylo na camino francuskim. Na primitivo nie spotkałam nikogo sprzedajacego gadżety pielgrzymie przy drodze, ale w każdej wieęzej miejscowości w sklepikach z pamiątkami i dewocjonaliami były do kupienia muszle, choć wydawałi mi się dosyc drogie ( nie pamiętam ceny).

NOWY! Autor: antonfr | Dodano: 2010-06-06 08:04:32


Wróciłem dzisiejszej nocy z Primitivo.W Asturii można spać na podłodze i poza albergiem o ile to nie Grandas. W Galicji ciasno. Nie zawsze tak łatwo z barami i sklepami jak piszą na forach zwłaszcza w Asturii. Bagaż ograniczyć do minimum, można wszystko uprać. Szliśmy 13 dni poznaliśmy wspaniałe przyjaciółki i trzeba po prostu iść patrząc na cel a nie na trudy i wygody. Credencjal w tym roku jest specjalny Jubileuszowy, ale my mieliśmy zwykły. Acha grzałka i garnek konieczne (!), bo kuchnie są, ale tylko z gniazdkami. Ostatni nocleg-tylko i wyłącznie Polskie Monte de Gozo!Powodzenia dla wszystkich.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-06-07 08:58:58


do Pabloo\'a

W kwestii namiotów to uważam, że w Hiszpanii jest zbędny. Zawsze gdzieś dojdziesz. A kilka kilogramów mniej, to zawsze coś. Karimata wystarczy jak by co.
powodzenia!!!
 

NOWY! Autor: antonfr | Dodano: 2010-06-07 18:03:02


Jeszcze info...przed Salas są wykopy i znaki sugerują zawrócenie na asfaltową drogę. Proszę się nie przejmować, tylko iść. Strudzonych i umęczonych pielgrzymów przepuszczają (widocznie tak wyglądaliśmy :) )Schronisko w Godan jest poza szlakiem i go nie znaleźlismy, a gospodarz w Bodenaya powiedział,że podobno jest nieczynne. No i było tam bardzo miło.

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-14 12:51:39


No to już w zasadzie wiem wszystko - do madytu z katowic , z madrytu jakoś autobusem do oviedo, a potem na szlak, jest w tym dreszcz emocji, niepewność, ale też dużo nadzieji, że będzie niesamowicie! Boję się trochę o angielski hiszpanów, mam nadzieję, że się jakoś dogadam, hiszpańskiego - ni w ząb nie znam,

Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-06-14 14:05:14


Jeśli chodzi o autobus z Madrytu do Oviedo, to trzeba wcześniej kupić bilet - przez internet możesz to zrobić na stronie http://www.alsa.es/portal/site/Alsa. Co do angielskiego - może być ciężko - hiszpanie nie znają dosłownie ani jednego słowa w obcym języku;/ Ale pielgrzymi z innych krajów, z którymi nie powinno być problemu porozumieć się po angielsku zazwyczaj znają lepiej lub gorzej hiszpański, więc zawsze można na nich liczyć;)

NOWY! Autor: Pani Kędziorek ;) | Dodano: 2010-06-14 20:49:56


Moi drodzy!

Po pierwsze: przyłączam się do wielokrotnych próśb, żeby uaktualniać przewodnik zamiast na niego narzekać - w ten sposób może wręcz powstać przewodnik doskonały.

Po drugie: informacje w nim rzeczywiście niekoniecznie zgadzają się z informacjami na innych stronach, za to zgadzają się z moim doświadczeniem (z 2005 r.!) i z późniejszymi doświadczeniami innych pielgrzymów. Sama wyruszałam na Camino dumna, że zebrałam wiele informacji z różnych portali. Co z tego, skoro część z nich była fałszywa?

Po trzecie: fakt, ani ja, ani nikt z mojej grupy nie liczył sam kilometrów. Nie używaliśmy też krokomierza. I nie uważam tego za przestępstwo. Czy naprawdę ktoś byłby ciekawy, ile kilometrów zrobiliśmy gubiąć się lub idąc wężykiem ze zmęczenia?... Kilometraż podawałam, o ile pamiętam, wg hiszpańskiego przewodnika z jacobeo.net.

Pozdrawiam serdecznie, buen Camino.

Emilia

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-06-14 22:19:38


Pytanie do osób które niedawno skończyły pielgrzymować po Camino Primitivo:  Jak wygląda w tym roku (Jubileuszowym) ilość pielgrzymów? Czy nie ma problemów z miejscami w schroniskach na trasie? Lecę do Hiszpanii w środę 23.06 i trochę obawiam się tłumów...

NOWY! Autor: Pavlo123 | Dodano: 2010-06-14 23:57:59


Wrociłem teraz z trasy i ilosc osób zależy od dnia oczywiście, ale na Primitivo na początku jest ok - ja zaczynalem ok 12 osob (Bodenaya) A skonczylo w Lugo ok 40 osób.. Po drodze dochodzą, a pierwsi hiszpanie wychodzili o 5.30. Niestety czasem to smutna prawda ale moze być wyscig o łóżko.. Życzę wszystkich odkrywania piękna i Boga na camino, które jest Buen Camino! :)

Camino Francheze oczywiscie zapelnione..

NOWY! Autor: C.P. | Dodano: 2010-06-15 18:22:45


a tam, od razu boga ...

NOWY! Autor: Michał K. | Dodano: 2010-06-15 22:11:36


Tak, Boga. Trzeba pamiętać skąd wziął się ten szlak i jakie ma korzenie... poza innymi rzeczami, przeżyciami. Wśród innych celów pielgrzymowania jest tam, jak nigdzie indziej na szlakach miejsce na otwarcie się na Stwórcę. Nie każdy musi tego doświadczać, ale Droga uczy szacunku dla doznań innych pielgrzymów. Buen Camino dla Wszystkich!

NOWY! Autor: C.T | Dodano: 2010-06-16 08:13:40


Jak sam napisałeś "nie każdy musi tego doświadczyć" a to, że jestem ateistą nie znaczy, że nie mogę iść tym szlakiem. Szacunek dla tradycji mam, zdaję sobie sprawy z korzeni szlaku, nie mam nic przeciwko wierze, jeżeli doświadczę Boga, napiszę o tym na forum.

Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Michał K. | Dodano: 2010-06-16 15:21:51


Nigdzie nie napisałem, że ateiści czy wyznający inną wiarę nie mogą iść tym szlakiem. Oczywiście, że mogą, spotkałem w tym roku na szlaku miłego Koreańczyka-buddystę, jemu też podobał się ten szlak. Ale tak jak wierzący powinni uszanować ateistów, tak też ateiści powinni uszanować wierzących, a nie pisać teksty w stylu „a tam od razu boga”. Tyle i aż tyle.

NOWY! Autor: Doti Krakow | Dodano: 2010-06-17 14:58:10


Witam wszystkich caminowiczów!

Od jakiegoś czasu śledzę to forum, gdyż wybieram się w sierpniu do Santiago de Compostella drogą primitivo. Czekam już z utęsknieniem na wylot z Polski a czytając wasze wpisy mam przekonanie, że Ta droga jest wyjątkowa.

Pozdrawiam wszystkich i pewnie będę miała kilka pytań przed wylotem.  ;]

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-06-21 13:40:23


Czy ktoś może nie leci 23.06 samolotem wieczornym do Frankfurtu i tam czeka ok. 7 godzin w nocy na lotnisku na samolot do Santiago? bo my lecimy w dwie dziewczyny dlatego ze względów bezpieczeńśtwa dobrze byłoby miec jakieś towarzystwo:)

NOWY! Autor: ewapl | Dodano: 2010-06-21 16:46:36


Autor: Doti | Dodano: 2010-06-14 14:05:14

Jeśli chodzi o autobus z Madrytu do Oviedo, to trzeba wcześniej kupić bilet - przez internet możesz to zrobić na stronie http://www.alsa.es/portal/site/Alsa.
 

Można kupić bilet w Terminalu 4 - stamtąd odjeżdżają autobusy ALSA do Oviedo; do Terminalu 4 dojeżdża się autobusem shuttle z lotniska (z Terminalu 1, na którym lądują samoloty Wizzair z Katowic; pewnie i z Warszawy też) w punkcie "El Corte Ingles" (El Corte... to duża sieć hipermarketów, delikatesów, biur podróży, w tym przypadku to małe biuro podróży czynne do 20.00, jeśli mnie pamięć nie myli; miła pani mówiła po angielsku) - do ceny biletu trzeba dodać 6% podatku; można też kupić bilety w automacie przy stanowiskach autobusów dalekobieżnych (w tym i Alsy) - ale podejrzewam, że często "działa nie". Jest jeszcze dworzec autobusowy Sur - dojazd metrem. Bezpieczniej jednak rzeczywiście kupić bilety przez internet wcześniej, bo my w maju, koło godz. 20.00 kupowałyśmy jedne z ostatnich biletów na autobus o godz. 23.30 - im bliżej lipca tym, przypuszczam, będzie bardziej tłoczno.

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-27 19:57:18


no dobra - zamówić bilety przez internet, ale co to za numer NIF - który trzeba wpisać? czy brać gotówkę, kartę, euro , dolary? pozdrawiam.

 

NOWY! Autor: ewapl | Dodano: 2010-06-28 22:26:01


Nie wiem, co to za NIF, bo nie kupowałam biletu przez internet - tylko w el Corte Ingles (biuro podróży); trzeba brać euro, najlepiej - moim zdaniem - gotówkę (rozparcelowaną w kilku miejscach - w razie nieszczęścia coś tam zawsze zostanie na przeżycie), dodatkowo awaryjnie karta też sie przyda; bankomaty są, ale wiadomo, że nie wszędzie.

NOWY! Autor: Krzysztf | Dodano: 2010-06-29 13:21:44


NIF, jest to numer dowodu osobistego lub paszportu

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2010-06-29 17:36:59


Witam, podczytuje Wasze wiesci-bo takze bede wedrowac!

wydaje mi sie, ze skoro - trzeba podac numer NIF - przy rezerwacji lotow:to chodzi o numer z karty platniczej-

po drugiej stronie karty-(przynjamniej mojej) sa wybite najpierw 4 cyfry, potem 3 kolejne -i to wlasnie te 3 cyfry to ten potrzebny numer, pozdrawiam

 

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-29 18:34:16


Dzięki, po sprawdzeniu w google NIf to ichniejszy numer identyfikacji podatkowej ... co trochę komplikuje sprawę, ale dzięki za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-06-29 18:55:04


Z tego, co pamiętam, to w rubryce NIF trzeba było wpisać numer dokumentu tożsamości, którym będziemy się posługiwać - czyli dowodu lub paszportu. Pozdrawiam wszystkich, którzy się wybierają na szlak! Zazdroszczę Wam;)

NOWY! Autor: Jerzy | Dodano: 2010-06-29 20:36:05


Z własnego dośw. NIF- to numer dow. osob. Wchodząc do autobusu należy okazać ten dowód razem z biletem.Praktycznie nikt tego dokładnie nie sprawdzał.

Buen Camino.

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-07-01 22:51:27


Hey, a więc i dla mnie wybiła godzina zero, właśnie za 6 godzin ruszam na camino, nie zamawiałem biletów przez internet, bo odrzucało moją kartę płatniczą, ale jakoś tam będzie.

buen camino!

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-07-01 23:03:01


dzięki za wszystkie odpowiedzi i wpisy!

NOWY! Autor: grażyna | Dodano: 2010-07-02 08:36:06


My też byliśmy na Camino Primitivo; w sierpniu 2009 r. Ja mój mąż i koleżanka razem 155 lat ! Dla osób, które trochę już chodziły, nie boją się wysiłku i niespodziewanych przygód to naprawdę super wędrówka. Może rzeczywiście trzeba trochę doświadczenia w wędrowaniu i organizacji sobie na bieżąco wędrówki; ale to jest właśnie najbardziej  ekscytujące ! BUEN CAMINO !

 

NOWY! Autor: Kasia i Robert | Dodano: 2010-07-07 10:15:01


I dla nas powoli godzina wybija :)))

Juz w piatek, 9-tego lipca, wyruszamy z mezem na nasze Camino. Wylatujemy z Dublina do Madrytu, a stamtad autobusem do Oveido-bilety zakupione przez internet-a dalej to juz Bog i Sw. Jakub bedzie prowadzil.

Numer NIF tak jak to wczesniej napisano to numer paszportu badz dowodu osobistego :)

Buen Camino!!!

 

NOWY! Autor: mryla | Dodano: 2010-07-07 22:12:26


Właśnie wróciłam parę dni temu z Camino Primitivo, a po nim Camino Finisterre+ Muxia. Wędrówka zachwycająca - polecam kazdemu - własciwie bije na głowę wszystkie moje dotychczasowe wyprawy w tym te egzotyczne. Przezycie takie że nikt kto tego nie przeszedł nie zrozumie.

Byłam przygotowana na najcięzsze warunki, w tym także spanie "pod krzakiem" jeśli zajdzie taka potrzeba ( nie zaszła!). Postanowiłam przeżyć camino jak pielgrzym a nie jak turysta i to był strzał w dziesiątkę!  Najpóźniej za rok jadę na Camino del Norte ale nie szukam towarzystwa - jadę sama.

Jesli mogę udzielić paru rad to po pierwsze: każdy musi swoje camino przejść sam i tylko w ten sposób naprawde odczuje co to jest. Tylko przez pierwsze dwa dni szłam z kolega , później postanowiłam iść sama. Na szlaku Camino Primitivo nie spotkałam nikogo, ludzi widziałam tylko w albergue, na Camino Fisterra 2-3 osoby.

Rada dla kobiet które boją się iść same- nie ma czego się bać, trzeba się odważyć. Prawdą jest że można zabłądzić ale droga wyczula wzrok i słuch - widzimy więcej i słyszymy więcej!  Poza tym - Hiszpanie są naprawdę życzliwi - jak zapytać to pokażą drogę a nawet zaprowadzą.

Co do trudności szlaku - jesli ktoś chodził po Beskidzie to uzna go za b. latwy, trudność polega tylko na odległości. Ja zwykle przechodziłam 27- 33 km, w tym jeden dzień 50 km. Rożnice wysokości dla kogoś kto chodzi po górach żadne. Ale cały szlak jest wyjątkowy - ja tylko przez pierwsze dwa dni myślałam że nie ma w nim nic niezwykłego, takie nasze Beskidy nic więcej! Ale  juz na trzeci dzień zaczęlam zmieniać zdanie, a potem nie wiem co się stało, ta droga ma jakiś dziwny wpływ na ludzi, bo teraz myslę dokładnie na odwrót - w tym szlaku coś jest,  właśnie to co każe mi za rok znowu tam wyruszyć.

Jesli ktoś potrzebuje rady - piszcie - chętnie odpowiem.

Ostatnie uwaga - jeśli wybierzecie sie na Fisterrę to naprawdę warto iść dalej do Muxii - cudne miejsce, pusto tylko plaża , skały i ocean - ja przezyłam swoje najlepsze chwile na camino w łaśnie w Muxii -  przy kościele Santa Maria a Barca - warto tam pójść, siąść na skale i posłuchać fal rozbijajacych się o skały - działa jak narkotyk!

 

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2010-07-08 08:13:02


Polecam wariant odwrotny-najpierw Muxia,potem Fisterra.Muxia naprawdę zachwyca, FIsterra kończy wędrówkę słupkiem 00km.Przeszliśmy w zeszłym roku-też Primitivio.W tym via de la Plata, Sureste,Sanabres i..znów Muxia i koniec świata :-))

NOWY! Autor: karola | Dodano: 2010-07-11 12:33:20


heej:D wybieram się w najbliższym czasie na primitivo i zastanawiam się nad butami... jakie będą najlepsze? a jak w ogóle z pogodą? w snsie, jaki śpiwór najlepiej zabrać?

eh... już się nie mogę doczekać!!:D pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Adam | Dodano: 2010-07-11 13:09:47


~mryla, strasznie się cieszę, że trafiłem na osobę, która była na szlaku Primitivo "dopiero co"

Bardzo przydały mi się Twoje uwagi na temat trudności szlaku. To już wiem, że nie mam się czego bać (najwyżej upałów)

Wyruszam na ten szlak 21 lipca (to moja pierwsza przygoda z Camino w ogóle) i mam do Ciebie, za pozwoleniem, parę pytań.

1. Rozumiem z Twojego wpisu, że namiot Ci się nie przydał? Bo zastanawiam się właśnie, czy brać. Wiem, że warto "oszczędzać" na każdym gramie bagażu, dlatego nie miałbym wątpliwości, gdyby nie to, że podobno tego roku jest jakiś jubileusz związany ze św. Jakubem, w związku z czym należy się spodziewać wzmożonego ruchu na Camino. Dlatego obawiam się o miejsca noclegowe. Czy podczas Twojej pielgrzymki było ich jeszcze dużo, czy mieściliście się "na styk"? I o której godzinie średnio docierałaś do schronisk? Pytam, bo myślę, że kiedy ja będę szedł, to może być trochę więcej ludzi.

Ale skoro piszesz, że prawie nikogo nie spotykałaś, to już jestem spokojniejszy. Bałem się tłumów na szlaku, chociaż wiem, że należy do mniej uczęszczanych. Też zależy mi na samotności - a właściwie na niezakłóconej relacji Bóg-ja

2. Czy nocowałaś w schronisku w Oviedo? Skąd miałaś credencial? Bo ja wyląduję w tym mieście o 5:45 rano i chciałbym najlepiej od razu ruszyć w drogę, bo po co tracić cały dzień. Ale nie wiem, czy dalej na szlaku uda mi się zakupić credencial. Czy one są dostępne we wszystkich albergues czy tylko w większych ośrodkach? Wiesz coś o tym? Ostatecznie przejdę na polskim paszporcie wydrukowanym z Internetu...

3. Ile dni zajęła Ci wędrówka? (Interesuje mnie wariant do samego Santiago, jak i do Fisterry - może dojdę, mam w najlepszym wypadku 16 dni ) Szłaś trasą starych szpitali czy "klasyczną"?

4. Jak jest z dostępem do wody pitnej na tym szlaku? Jest dużo studzienek? Czy trzeba nosić ze sobą duży zapas?

Z góry serdecznie dziękuję za pomoc. Pozdrawiam wszystkich Peregrinos!

Adam

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-07-11 18:51:08


Ja dwa dni temu zakończyłam swoje camino primitivo:) Było pięknie, teraz tak mogę powiedzieć;) ale przeżyłam tam również bardzo ciężkie chwile.. Kryzys chyba na każdego przychodzi, choć nie wiem, z tego co tu powyżej czytam..;) Kiedy jest bardzo duży upał, idzie się np. 5-10km asfaltem (bo i tak się zdarzało), a nie ma w pobliżu żadnego żródełka ani miejsca gdzie można dostać wodę to... :) Ale na szczęście Bóg daje na drugi dzień dobrą pogodę do drogi i można trochę odetchnąć. Ogólnie to pogodę mieliśmy piękną:):) Ludzie są, ale nie aż tak dużo, choć trzeba czasem w miarę wcześnie wychodzić, by mieć miejsce w albergue.

W każdym razie trasa piękna, gorąco polecam! jak i zalecam dużo pić w czasie upałów:)

I pozdrawiam wszystkich caminowiczów:)

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-12 09:59:14


Do Adama. Widzę, że nie uzyskałeś jeszcze odpowiedzi na pytania postawione wyżej. Wprawdzie przeszedłem primitivo w ubiegłym roku, lecz mogę podać Tobie kilka wskazówek.


Ad. 1. To nie jakiś tam jubileusz, tylko tzw. ROK ŚWIĘTY. To rok, w którym święto Jakuba przypada w niedzielę (25 lipca). Wiele osób stara się szczególnie być w tych dniach w Santiago.
Stąd jest bardzo pewne, że ruch na trasach będzie wzmożony. I dodatkowy pewnik, że Hiszpanie będą przygotowani na taki ruch (więcej miejsc, nowe schroniska itp)
Namiot w Hiszpanii jest zbędny. Tylko dodatkowy ciężar.
Co do czasu docierania do schronisk, to na pewno się nie zmienił. Zobacz początki wpisów.


Ad. 2. Credencial możesz wydrukować z internetu. Powinien starczyć.


Ad. 3. Czas wędrówki zobacz w temacie. 16 dni starczy do Santiago, może nawet dojdziesz do oceanu. Wszystko zależy od Twojej kondycji i zdrowia.
Szlak starych szpitali jest bardziej wymagający. Ja nie miałem siły się wspinać


Ad. 4. Zapas wody to podstawa. Pisałem o tym obszernie wcześniej. Powinieneś mieć butelkę 1.5 l. Chyba, że chcesz cierpieć pragnienie jak ja, albo Ania, która wspomniała o tym wyżej.
 

Życzę wytrwałości w drodze! Powodzenia! Buen Camino!

NOWY! Autor: Adam | Dodano: 2010-07-12 11:52:01


Wielkie dzięki, Mariuszu!

 

Mam nadzieję, że Hiszpanie są przygotowani na większy ruch. Ale 25 lipca na szczęście będę jeszcze daleko od Santiago.

 

Nie chodziło mi o czas docierania do schronisk - to jasne, że się raczej nie zmienił - tylko chciałem sobie wydedukować, jak planować każdy dzień, żeby załapać się na nocleg. Trochę dziwi mnie ten system, że o 13-14 już powinno się być na miejscu. Myślę, że można spędzić sjestę gdzieś pod drzewem, a potem iść  dalej, choćby do 20, kiedy już nie ma takiego upału. Ale pewnie będę się musiał dostosować, żeby dostać miejsce w schronisku. Zresztą prawdopodobnie czegoś nie przewiduję - jestem przyzwyczajony do warunków w polskich górach

 

Wiem, że credencial mogę wydrukować z Internetu, i na wszelki wypadek tak zrobię, ale wolałbym mieć tamtejszy - podobno są ładniejsze i zawsze to jakaś pamiątka. Ale to juz mój problem; zdecyduję na miejscu

 

To dobrze wiedzieć, że szlak starych szpitali jest trudniejszy. Bo z czyjegoś wcześniejszego wpisu wynikało, że można na nim zaoszczędzić 1 dzień wędrówki.

Rzeczywiście, pisałeś wcześniej o wodzie. Przeczytałem to, ale zapomniałem

 

Dzięki raz jeszcze!

 

Pozdrawiam,

Adam

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-13 09:43:49


Witaj Adamie.
Jeszce jedno, co do planowania dni marszruty. Można oczywiście zrobić sjestę pod drzewkiem, lecz marsz do godziny 20 może powodować kilka niedogodności, o których też wspominałeś:
1.brak miejsc w schroniskach;
2.niemożność wyprania rzeczy i ich wyschnięcia (chyba, że prać będziesz podczas sjesty);
3.zbyt krótki czas na nocny odpoczynek;
4.inny rytm marszu niż Twoi bracia pielgrzymowania. Kogo spotkasz na początku, to prawdopodobnie będziesz z nim szedł do końca, a przynajmniej spotykał na noclegach lub podczas obiadów (o ile planujesz jadać w barach)
Nawet, gdy będziesz chciał iść sam, to po jakimś czasie zauważysz, że miło spotkać ludzi, którzy z Tobą nocowali poprzednio;
5.no i czy ci  zdrowie pozwoli na tak długi aktywny dzień.

Możesz wprawdzie pospać dłużej z rana, nawet do 900, lecz mało kto tak robi. Zobaczysz, że na miejscu poddasz się zwyczajom innych. Sam poczułem się kiepsko, gdy wszyscy wyszli przede mną po pierwszej mojej nocy w schronisku.
Najlepiej jest maszerować z rana, gdy jest przyjemny chłodek Zresztą sam się przekonasz i z chęcią po kilku dniach będziesz wstawał przed 500.

powodzenia!

 

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-13 21:15:26


 

Ja właśnie wróciłem z Camino Primitivo w dnu dzisiejszym :)

Jedno co można powiedzieć o szlaku szpitali: na 100% nie jest trudniejszy. już ktoś napisał w przewodniku, że ma mniejszą różnicę wysokości, więc w sumie mniej się wspinamy w ciągu tych samych kilometrów. Jest to faktycznie kilka godzin pod górę, ale na wariancie zwykłym też trzeba się wspiąc pod przełęcz. Za to widoki..... Przepiękne. Dla mnie trasa "dos hospitales" to najlepszy dzień z całej wędrówki i szkoda byłoby go opuszczać. Trzeba sobie tylko odpowiednio rozplanować noclegi (u mnie: Bodenaya  - kolejne obowiązkowe miejsce, przefantastyczna atmosfera tworzona przez gospodarza, Borres, Berducedo, Grandas).

Jeśli chodzi o wodę, to mnie wystarczała butelka 0,75 + uzupełnianie po drodze,ale dla niektórych może to być mało.

Credencial powinieneś dostać w schronisku po Oviedo, na pewno wiem że niektórzy kupowali w Cornellanie, ale to jest aż 37 km z Oviedo, troszkę dużo na jeden dzień. Jeśli chodzi o miejsca w albergue, to były takie dni, kiedy było już pełne o 15-16 (Grandas, Berducedo). Wariant wyjścia o 6:30 -- 7 i wędrówka do 14 jest także korzystny ze względu na temperatury. Tam południe słoneczne przypada koło 14:00, więc do 16 są nacieplejsze godziny dnia. Lepiej wtedy być już w schronisku i mieć czas na jedzenie, pranie, rozmowy.

Jeśli chodzi o buty, to najlepiej turystyczne za kostkę. co najmniej dwa dni to typowe górskie trasy, a w pozostałych zdarza się duuuużo błota ;) 

Jeszcze jedno: już w biurze pielgrzymów w A Fonsagrada pracownicy mówią, że od Melide są tłumy. My wybraliśmy wariant alternatywny (hospitaleiro w Lugo służy mapkami) przez Friol do szlaku północnego. Omija się w ten sposób Melide, i "zalicza" nocleg w albergue w przepięknym opactwie w Sobrado (modlitwa z mnichami o 19:00).  Minusy są takie, że te dwa dni są dość słabo oznakowane w terenie, i na dodatek  ciągle po asfalcie, więc łatwo złapać dodatkowe odciski. 

Tyle wrażeń na gorąco. Jeśli ktoś ma pytanie to proszę bardzo :)

 

 

NOWY! Autor: e | Dodano: 2010-07-14 08:51:44


Łukasz,

powiedz proszę ile dni zajęlo Ci dojście z Oviedo do Santiago?

dzieki

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-14 08:51:46


Gratulacje dla Łukasza!

Czy były prblemy z noclegami w schroniskach? Zcy dużo ludzi na trasie?

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-07-14 15:05:35


Ahoj. 19 czerwca wróciłam z Primitivo. z noclegami nie było problemu. Camino zajęło mi 12 dni -  w tym miałam jeden dzień przerwy bo zmordowała mnie gorączka i inne nieprzyjemności fizjologiczne;)  Zdarzało się że robiłam 2 etapy w ciągu jednego dnia - ale wychodziło wtedy po 50 km - na jeden dzień to zdecydowanie za dużo.Bardzo odradzam schronisko w Granda de Salime- obskórne, reszta schronisk w których popadło mi nocować dawała radę.  W tym czasie co szłam tzn.4-13 czerwca nie było tłoków na szlaku ( no oprócz ostatnich 50km od Melide). Zazdroszcze wszystkim przed którymi droga;) Gdybym mogła pomóc - chętnie odp. na pytania.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-14 18:57:45


Trasa zajęła mi 12 dni. Noclegi - zazwyczaj albergue były wypełnione w całości od 4 dnia (Berducedo) zapełniały się w 100% zazwyczaj około 17, z wyjątkiem Berducedo i  Grandas (14:00-16:00), no i na Camino Frances szczytem była Arzua  z kolejką 30 osób o 12:30. Najlepsze wrażenia to jak już pisałem Bodenaya i Padron (Fonsagrada). W zasadzie do 5 dnia szliśmy w grupie około 7 osób, po czym z kazdym dniem dołączały nowe. 

Jedna z osob z ktorymi rozdzialilem sie w Lugo zrobila w dwa dni 100 km (chyba cały dystans do Santiago), po czym wylądowała w szpitalu z objawami udaru słonecznego, więc nie ma co się spinać. W 12 dni da się zrobić całą trasę spokojnie, u mnie najdłuższy etap wyszedł 37 km w pierwszym dniu, a jeśli ma się dni 13, to już jest zupełny luz.

 

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-07-15 18:07:29


20 lipca wyruszam na  Camino Primitivo wracam w połowie sierpnia, dlatego tez myślę wyruszyć z Leon przez Pola de Gordón, Arbas, La Pola de Lena i Oviedo. Czy ktoś szedł tą trasą? Bardzo proszę o odpowiedź, informacje o albergue, trasie  a może ktoś ma  inną propozycję trasy?  

NOWY! Autor: kora | Dodano: 2010-07-19 01:46:33


Witam wszystkich Caminowiczów

Ja wyruszam na moją pierwszą pielgrzymkę na przełomie sierpnia i września.Po przeczytaniu wielu naprawdę pomocnych wpisow z tego forum,wybrałam Camino Primitivo,

Dzięki Waszym radom mam juz kupione buty (właśnie je wydeptuje) a także nabyłam niezbędną wiedzę odnośnie wielkości i rodzaju plecaka,potrzebnego bagażu itp,

Mojje pytanie dotyczy kijków treakingowych;są niezbędne,czy nie?.Nigdy z nimi nie chodziłam. Nie wiem czy więcej mi pomogą,czy będą zawadzały?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-19 09:40:42


Co do kijków.
Na pewno wiele głosów znajdzie się tu za i przeciw. Dla mnie były one niezastąpione.
:-)
Jak pisałem już tu kiedyś. Bez nich bym nie doszedł! Miałem kije nordic walking i były nieocenione w podejściach, zejściach, na równym terenie jak i błotnistym. Wprawdzie widziałem ludzi bez żadnych kijów, ale było ich mniej niż tych z kijami.
Problemem dla Ciebie może być to, że z nimi nie chodziłaś. Niektórzy ludzi z wielkim trudem opanowują chodzenie z nimi (sam uczyłem parę osób chodzenia z kijami), ale jak już to zrobią, to odczuwają ulgę. 30% odciążają kolana oraz pozwalają zachować prostą sylwetkę, co pomaga na kręgosłup.
 

Jeżeli masz wątpliwości, to poćwicz z nimi przed wyjazdem, tak ja robisz to z butami. Wtedy będziesz mogła podjąć właściwą decyzję.
Buen Camino!

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-07-19 11:04:14


Dla mnie kijki też były niezastąpione, choć czasami dobrze szło się i bez nich, niosąc je powiedzmy w jednej ręce.

A Ciebie Łukasz próbowałyśmy dogonić;) ale się nie dało. Czytałam Twoje wpisy w niektóych miejscach, ale potem już wyprzedzałeś nas o 2 dni, miałyśmy małe opóźnienie, bo koleżanka miała problem z nogą.

W ogóle nie spotkałyśmy zbyt wielu Polaków po drodze, praktycznie tylko 2 osoby w Arzua. Polaków spotkałam dopiero w Centrum Europejskim w Monte de Gozo, bo jest ono prowadzone praktycznie przez Polaków, bardzo polecam to miejsce, noclegi dla pielgrzymów są płatne co łaska, zupa jest gratis, można zostać ile się chce, w ogóle bardzo miło.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-07-19 14:17:01


Jeśli chodzi o kijki- jestem przekonana że bez nich byłoby o wiele, wiele cieżej iść. Dziwiłam się pielgrzymom, którzy wędrowali bez nich. Na Camino szłam po raz pierwszy ale szybko sie przyzwyczaiłam. Było sporo momentów podchodzenia pod gory i schodznia, dodatkowo zwiększone obciążenie przez bagaż - kijki bardzo odciążały stawy i kolana.  zalecam dołącznie do ekwipunku. pozdr.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-19 23:37:30


Ja na całej trasie spotkałem tylko jednego Polaka... w pierwszym dniu w Oviedo, ale nie mieliśmy szansy przejść choć kawałka razem, bo on wracał na Camino del Norte. W Monte de Gozo spałem w albergue miejskim, więc też nie miałem okazji. 

Gdyby ktoś był zainteresowany, to pod adresem picasaweb.google.pl/ltomczyk/CaminoDeSantiago# można znaleźć moje zdjęcia z trasy (najlepiej włączyć opcję pełny ekran i F11) Niestety nie podpisałem jeszcze zdjęć, ale postaram się wkrótce.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2010-08-02 02:18:00


Witam wszystkich Caminowiczow!!!

27-ego lipca zakonczylismy (ja i moj maz) nasze Camino Primitivo. Magiczna Droga.

Oto pokrotce nasza trasa:

1. Oviedo

2. Escamplero

3. Cornellana

4. Bodenaya

5. Borres

6. Berducedo

7. Grandas de Salime

8. A Fonsagrada a wlasciwie Padron

9. Cadavo/Baleira

10. Lugo

11. San Roman da Retorta

12. Ponte Campana

13. Z braku miejsc w Ribadiso do Baixo poszlismy do Arzua

14. Przepelnione Santa Irene i poszlismy dalej do Pedrouzo (Arca)

15. Monte do Gozo

16. Santago de Compostela

Moge udzielic szerszych informacji jesli tylko ktos bedzie chcial. Mysle, ze najrozsadniej bedzie na forum, skorzysta wtedy wiecej osob.

Buen Camino!!!

Kasia

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-08-05 14:42:24


Słuchajcie, a może by tak zrobić spotkanie osób, które były już na camino primitivo (mogłyby coś opowiedzieć innym) i osób, które się dopiero wybierają.  Możnaby na przykład stworzyć jakiś nowy przewodnik (najbardziej aktualny;)) podczas tego spotkania. Albo zaplanować jakąś wspólną drogę szlakami św. Jakuba w Polsce..? Co Wy na to?

NOWY! Autor: Tomek z Łomianek | Dodano: 2010-08-11 14:56:50


Bylismy na camino w okresie 7.07.2010- 25.07.2010.

W tym czasie zrobilismy 100 km odcinek del norte i 250 km primitivo od Tineo.

Dwie rady - jesli wybieracie sie na primitivo to plecak powyzej 7-8 kg bedzie gwozdziem do trumny.

Hiszpanie chodza w jeszcze mniejszych.

Po drugie - mitem jest to, ze aby przejsc camino nalezy miec buty za kostke. Moja dziewczyna przeszla primitivo w sandalach. Nie widze problemu. Buty za kostke sa niekomfortowe. Noga sie poci, ciezko sie idzie. Moja rada - zwykle adidasy - byle lekkie i git malina.

TOmek

NOWY! Autor: Tomek z Łomianek | Dodano: 2010-08-11 15:05:33


W naszej pielgrzymiej drodze zrobilismy dwa przystanki. Llanes i Picos de Europa - miejsca magiczne, cudowne, piekne i wogole brak slow. Jedno z klifiastym wytbrzezem i falami, ktore kołyszą spiących na campingu do snu...przyjacielscy ludziei niesamowity urok tego miejsca. Natomiast - picos de Europa - i ruta de Cares warta kazdego wysilku.

Polecam serdecznie...zwiedzenie tych miejsc . WOgole del norte ma niesamowity klimat i czar...miateczka nadmorskie..droga wiedzie wsrod klifow....przez plaze..gora i dolem. Cudo.

Natomaist to co przezylismy na prrimitivo zapadnie nam w pamieci do konca zycia. Niesamowici ludzie...piosenkarze...muzycy...profesoowie i globtrotterzy...zawiazaly sie przyjaznie na dluzej niz tylko jeden wyjazd. Zdecydowanie polecam camino primitivo. Jest trudno czase..tego nikt nie kwestionuje..ale droga..widoki...odciecie czasem od swiata rekompensuje wszystko.

Ps. wydawalismy na osobe ok 20-25 euro. Szlismy z namiotami. Moj plecak wazyl 10 kg. Nastepny mrazem wezme 2 koszulki, 2 pary spodenek, kurtke, namiot (ktory sie przydawal bardzo) i wsio.

Ps 2. Naprawde nie wierzcie ludziom..ktorzy karza wam isc w butach za kostke....camino primitivo jest do zrobienia w zwyklych sandalach...1 etap (ruta de los hospitales..no i moze przed grandas de salime w adidasach).

 

NOWY! Autor: Adam | Dodano: 2010-08-11 18:17:33


Witam wszystkich,


3 dni temu wróciłem z Camino Primitivo, przeszedłem bez większych problemów, było cudownie.

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, których wpisy na tym forum pomogły mi należycie przygotować się do drogi, a szczególnie Mariuszowi z Ostrołęki za odpowiedzi na moje pytania


Teraz również ja jestem gotów podzielić się moim doświadczeniem i odpowiedzieć na parę pytań, choć z drugiej strony na tym forum jest już tyle informacji, że więcej chyba nikomu nie trzeba. Wierzcie mi, nie warto przed wyjściem wiedzieć wszystkiego o wszystkim i być idealnie przygotowanym na każdą okoliczność, bo wówczas traci się smak przygody - tak myślę. Jeśli przeczytacie wszystko, co już tu padło, to nie macie się czego bać. Życzę wam wielu niespodzianek po drodze


Te 2 tygodnie wędrówki to dla moich nóg było w sam raz (na Fisterrę już pojechałem autobusem, bo w Santiago MUSIAŁEM dłużej odpocząć, a potem bym już nie zdążył; zresztą i tak nie miałem tego w planie), ale dla mojego serca i umysłu - za krótko. Oczywiście każdy z nas jest inny, ale mam wrażenie, że w moim wypadku zabrakło jeszcze co najmniej tygodnia, żeby ta droga miała szansę rzeczywiście zmienić moje życie... Choć może to za wcześnie, żeby oceniać. W każdym razie przeżyłem wspaniałą przygodę, która zbyt szybko się skończyła


Jako radę dla następców dodam tylko, że przyłączam się do wyznawców kijków trekkingowych oraz sandałów (oczywiście również trekkingowych, na grubej podeszwie). Wprawdzie warto mieć ze sobą parę wyższych i mocniejszych butów, ale ja większość drogi przeszedłem w sandałach (i skarpetach), bo każdy dzień w górskich traperach oznaczał dla mnie kolejny pęcherz. Ale przyznaję, że miałem rewelacyjną pogodę na całej trasie; ani kropli deszczu.


Namiot jest niepotrzebny, karimaty też nie miałem, choć 2 razy by mi się przydała (spanie na podłodze). Ale nie warto dla tych 2 nocy dźwigać jej przez 2 tygodnie. Wystarczy podłożyć pod śpiwór np. pelerynę przeciwdeszczową i grubo się ubrać.


Mapa wcale nie jest specjalnie potrzebna (ja nie miałem) - szlak jest wystarczająco dobrze oznaczony. Wbrew pozorom łatwiej go zgubić w miastach niż poza nimi, więc bardziej niż w mapę całego regionu czy całej trasy warto zaopatrywać się w plany mijanych po drodze większych miejscowości.


Aha, no i potwierdzam radę mojego przyjaciela - kto nie zna j. hiszpańskiego niech nawet nie próbuje się tam ruszać bez rozmówek. Hiszpanie są z angielskim raczej na bakier.


I jeszcze 2 ważne uwagi, których brakuje w przewodniku:


1. Owszem, po drodze mijałem mnóstwo źrodełek, ale przy ŻADNYM (z 1 wyjątkiem) nie było informacji, czy woda jest pitna czy nie. Nawet hiszpańscy pielgrzymi nie byli pewni, a miejscowa ludność nie zawsze była pod ręką. Z jednej strony można przypuszczać, że jeśli te źródełka zostały wykopane specjalnie dla pielgrzymów, to pewnie jest to zdrowa woda, ale co jeśli nie? Powszechne w tamtych stronach skażenie terenu krowimi plackami zniechęcało mnie do eksperymentowania Wolałem kupować wodę w sklepach.


2. PODOBNO przez ostatnie 100 km (czyli w przypadku Camino Primitivo - od miejscowości Lugo) trzeba zbierać w credencialu co najmniej DWIE pieczątki dziennie, jeśli chce się dostać Compostelę. Dowiedziałem się o tym od współpielgrzymów i nie weryfikowałem tej informacji, tylko się dostosowałem. Im bliżej Santiago tym mniejszy jest z tym problem, ale na pierwszym odcinku od Lugo (Lugo - San Roman da Retorta) jest chyba tylko jeden bar, gdzie można ową dodatkową pieczątkę dostać (chyba w San Vicente do Burgo). Nie wolno go przeoczyć. Jak również zwracam uwagę, żeby nie przeoczyć samego San Roman, bo jest bliżej niż się wydaje.


Pozdrawiam wszystkich Peregrinos i życzę tym, których ta przygoda dopiero czeka, aby była tak udana, jak moja


Adam


P.S. (nieco z innej beczki): Jeśli komuś wypada lot z Polski (albo powrót) przez Barcelonę, to gorąco polecam odwiedzenie tam słynnego kościoła Sagrada Familia - jest absolutnie niesamowity, choć ciągle jeszcze nieukończony. Warto wejść do środka, choć to kosztuje 12 € (16 € z przewodnikiem). Po wyjściu nie żałuje się tych pieniędzy, bo ma się świadomość, że jest to cegiełka na jego dalszą budowę. Oczywiście zależy, co kto lubi. Ale dla osób choć trochę wrażliwych na architekturę - konieczność bez dwóch zdań!

NOWY! Autor: MAK | Dodano: 2010-08-13 11:44:38


Witam,

Na Camino ruszam pod koniec września i wydaje mi się, że jestem w miarę "obryty" jeśli chodzi o logistykę. Jedyne co spędza sen z moich powiek to sprawa pielęgnacji nóg, a właściwie stup. Kupiłem sobie b.dobre sandały i krótkie buty turystyczne, do tego odpowiednie skarpety ... no i po 10 kilometrowych testach robią mi się bąble. Pewnie to kwestia budowy stopy, ale tego akurat kupić się nie da :-)). Czy ktoś mógłby w jednym miejscu, kompleksowo podać sposób jak walczyć z tym problemem. Czym, kiedy i jak często smarować, nacierać, etc. Czytałem, że można kupić jakieś maści aseptyczne i specjalne plastry, ale kompleksowej porady jak dotąd nie znalazłem.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Anka K. | Dodano: 2010-08-13 15:30:00


Wlasnie jestem w Oviedo. Staram sie zawsze znalesc jakies polskie slady. Oprocz tablicy w katedrze upamietniajacej Jana Pawla II w kosciele pojezuickim Santo Izidoro (sw Izydora) niedaleko katedry w oltarzu glownym jest sw. Stanislaw Kostka.. Milo bylo mi znalezc polkiego swietego.

Z innej beczki. Jak mi powiedziano w Camara Santa sa rzezby apostolow m.in Santiago. Podobno jest to jedna z dwu najstarszych rzezb przedstawiajacych tego swietego. Druga w kasciele w Santa Marta de Tiera niedaleko Zamory.

 

NOWY! Autor: Dorota Krakow | Dodano: 2010-08-13 19:08:04


Witam wszystkich "kaminowiczow"

wlasnie siedze w centro da cultura w A Fonsagrada. Jest wyjatkowo zimno od kilku dni (golownie przez wiatr i chmury). Dlatego, tym ktorzy sie wybieraja na camino promitivo polecam zabrac cieply polar, bo wieczorami naprawde sie przydaje, tak jak dlugie/dluzsze spodnie.

Przychylam sie do wpisu kolegi o butach, ale nie do konca. Buty moga byc za kostke ale zeby byly lekkie i raczej miekkie bo jest sporo odcinkow droga. Ja mam typowo gorskie buty i nastepnym razem bym ich nie zabrala. Rowniez plecak niech bedzie lekki - 5-8 kg. :) Naprawde nie trzeba tu miec wiele rzeczy.

Pozdrawiam z zminego ale pieknego camino, nie planujcie za wiele. Dni i tak wyznaczaja wlasny rytm a plany nie raz sie zmieniaja.

Dorota

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-08-13 23:46:50


Moje zdanie jest takie, że ABSOLUTNIE nie w sandałach. W adidasach zwykłych mogłoby być, choć ja szłam w trekkingowych, ale na pewno nie sandały!  Takie jest moje zdanie... Pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Maja | Dodano: 2010-08-14 18:50:03


Mam pytanie do osób, które w TYM roku były już na camino primitivo. Jak liczna grupa osób szła w czasie Wy byliście? Oczywiście mniej więcej:) Chodzi o to, że byłam w zeszłym roku i w tym też chce iść, ale nie wiem jak się sprawy mają z noclegami ze względu na to, że obchodzimy święty rok. W zeszłym szło ok. 30 osób w czasie gdy ja byłam, a teraz?

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-08-14 23:31:57


Maju, ja szłam w tym roku w pierwszej połowie maja i razem ze mną było ok. 8-10 osób, w zalezności od odcinka, np. w Grandas de Salime i San Roman de Retorta był komplet osób w schronisku.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-08-14 23:36:03


A co do butów - choć generalnie jestem zwolenniczką sandałów, to na Primitovo szłam tylko i wyłacznie w butach za kostkę. Nie wyobrazam sobie iść inaczej, zwłaszcza, że było dość sporo błotnistych odcinków, czasem z błotem aż po kostki. Gdyby nie porządne wysokie buty wolę nie mysleć jak bym to przeszła... kije trekkingowe też okazały się strzałem w dziesiątkę. Choć wcześniej w ogóle z nimi nie chodziłam, na Primitivo nie wypuszczałam ich z rąk.

NOWY! Autor: vroobel | Dodano: 2010-08-15 17:33:13


Ad. MAJA. Byłem na przełomie lipca i spernia,. Do Grandas de Salime z mjscami było zupełnie spokojnie. Od Grandas spaliśy juz zawsze na podłogach w otwieranych dla pielgrzymów polideportivos (halach sportowych) - siermiężnie, ale miejsca w bród ;). Zazwyczaj taki nocleg tez koszuje 3 e; tylko w Melide spotkałem się z działającą kuchnią.

NOWY! Autor: kora | Dodano: 2010-08-15 18:45:50


 Witam serdecznie

No i zbliża się godzina "0".Wyruszam w niedzielę na Primitivo!Dzięki temu forum posiadam,mam nadzieję,odpowiedni zasób wiadomości.Nie mogę tylko znaleźć (choć pewnie jest to gdzieś napisane),gdzie w Oviedo nabędę credencial i jak wydostanę się z miasta na szlak?

Proszę niech mnie ktoś oświeci 

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2010-08-16 00:30:49


Witam wszystkich!!!
Ad. Maja: W czasie kiedy my bylismy na Camino (9-24 lipca) w mniejszych albergach bylo pelno a nawet spanie na podlodze w halach sportowych ale generalnie atmosfera i mozliwosci sciesniania sie, jak w przypadku moim i meza razem dzielilismy lozko w granicach Asturii prawie zawsze, wyj. Cornellana, Bodenaya. Hiszpanie podrozujacy z nami, bracia tez dzielili razem lozko. Wiem rowniez, ze kiedy pielgrzymi nie podazaja na 25-ego lipca do Santiago miejsca jest duzo wiecej.
Co do butow, to oboje z mezem mielismy buty gorskie, meindle i wrocilismy bez jednego odciska!!! Sprawa wydaje sie wiec byc rzecza indywidualna. Ja osobiscie nie wyobrazam sobie przechodzic Primitivo w sandalach czy adidasach. Podczas naszej Drogi jedna z Hiszpanek skrecila noge gdyz poslizgnela sie w adidasach. To tylko taki przyklad :) Widzielismy tez w Cornellanie Francuza, ktory szedl w Japonkach, nastepny przyklad :) Spotkalismy tez Belga, ktory zaczal swoja droge za progiem swojego domu. Gdy Go spotkalismy mial w nogach 3 tys. km :) Szedl tez w meindlach i powiedzila, ze zadne buty nie przezylyby tej drogi tylko one :) Wydaje sie jednak ze kazdy musi znalezc swoj zloty srodek :)
Nie uzywalismy w czasie drogi zadnych zasypek, masci czy innych specyfikow na nogi. Trekingowe skarpety ze skarpetkowo.pl i w droge!!! Jesli ktos generalnie ma problemy z odciskamy warto zaopatrzyc sie w plastry compeed, rozdalam prawie wszystkie tym, ktorzy potrzebowali ich na Drodze :) Na obolale kostki, kolana przydaje sie Altacet w plastrach, do nabycia w polskich aptekach. Stosowalismy sie z mezem tylko do jednej rady, chyba Mariusza z Ostroleki, po godzinie chodzenia 10 min przerwy ze sciaganiem butow i skarpetek :). Na trasie do Cornellany, na wysokosci Diory, na przeciwko cudnego kosciolka znajduje sie bar na roku, gdzie sciagnelismy buty a wlasciciel przyniosl miske z woda i sola i nasze nogi mogly cudnie wypoczac :) To byl jeden z ‘cudow’ na naszej Drodze :)
Moja rada to wsluchac sie w samego siebie i isc przed siebie!!! Na pewno Sw. Jakub nie pozwoli aby stala Wam sie krzywda na Drodze do Niego :)

Z zyczeniami Dobrej Drogi, Buen Camino

Kasia

 

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2010-08-16 00:50:39


 Do Kory

Mam nadzieje, ze ta wiadomosc dotrze do Ciebie na czas :) My zdobylismy nasze Credencjaly w Katedrze w Oviedo - Camara Santa, miejsce gdzie zwiedza sie relikwie. Jesli spisz w Alberdze to mozesz go dostac wlasnie tam :)

W Drodze dowiedzielismy sie od innych pielgrzymow, ze mozna go rowniez dostac na dworcu autobusowym w Oviedo w informacji turystycznej :) Pytaj rowniez na lotnisku w informacji turystycznej :) Sami tego nie sprawdzilismy ale takie wiesci nas doszly :)

Buen Camino

Kasia

NOWY! Autor: boga | Dodano: 2010-08-16 11:58:33


A propos butów : miałam znacznie tańsze : kaiteki i okazały się doskonałe.Prawie 0 odcisków, piszę prawie bo zrobiły mi się dwa ale miedzy małymi palcami stóp i myślę, że to z powodu budowy stopy : nieznacznie zachodzą na siebie.I nie robiłam przystanków ze zdejmowaniem obuwia.

NOWY! Autor: Anka K. | Dodano: 2010-08-27 20:02:09


Jest nowe schronisko w As Seixtas 14 km przwd Melide. 36 miejsc kuchnia a w niej o dziwo gjakies garnki i talerze. Sztuccow brak. Codziennie (ja bylam w niedziele) ok 18 przyjezdzz samochod-sklep, mozna spokojnie zaopatrzyc sie w najpotrzebniejsze rzeczy. Spiac tam mialam tylko jeden nocleg na trasie francuskiej w Arzua (oczywiscie hala sportowa) i nactepny juz na Monte do Gozo. Ruszylam z Oniedo 14 sierpnia, na Monte bylam wczesnym popoludniem 24. Goraco polecam wszystkim Bodenaya a odradzam nocleg w Lugo w nocy z sobty na niedziele. Nie da sie spac, cala noc spiewy i wrzaski na ulicach a okna sa wlasnie na ulice.

Trasa super. Najlepszy oscinek to Ruta los hospitales. Sala trasa spokojnie do przejscia w sandalach,jak ktos preferuje te buty.

Buen Camino

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2010-08-29 13:30:34


To bardzo dobre wieści o tej nowej Albergue dla wybierających się na Primitivo. Byłoby świetnie, gdyby ta informacja znalazła się w przewodniku. A może wartoby nawet założyć wątek poświęconych nowym albergue, bo w roku 2010 otworzono na pewno ich więcej... pozdrawiam 

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2011-04-10 22:09:57


wybieram sie z koncem lipca, dzisiaj caly dzien czytalam Wasze wpisy i bardzo, bardzo dziekuje bo chociaz nie wiem co mnie czeka jestem bardzo podbudowana aby tam iść i uzyskalam wiele cennych rad, jesli ma ktos jeszcze bardziej aktualne doświadczenia, to prosze podzielcie sie ze mna i z tymi, co planuja wyruszyć

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2011-04-10 22:10:02


wybieram sie z koncem lipca, dzisiaj caly dzien czytalam Wasze wpisy i bardzo, bardzo dziekuje bo chociaz nie wiem co mnie czeka jestem bardzo podbudowana aby tam iść i uzyskalam wiele cennych rad, jesli ma ktos jeszcze bardziej aktualne doświadczenia, to prosze podzielcie sie ze mna i z tymi, co planuja wyruszyć

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2011-04-18 09:27:48


Powodzenia Krystyno!

Buen Camino!

NOWY! Autor: Tom | Dodano: 2011-04-18 23:08:50


Hej

doleciałeś bezpośrednio do Oviedo, czy może z Madrytu? jeśli z Madrytu to czym najszybciej i w miarę sensownie kosztowo

pozdrawaiam Tom

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-19 18:31:09


Z mojego rozeznania loty do Oviedo (OVD) są zazwyczaj kosztowne, i do tego przejazd z lotniska do miasta też jest stosunkowo drogi, bo lotnisko jest daleko od Oviedo. Wiem, że sporo osób wybiera przelot do Santander albo Bilbao i stamtąd dojeżdża autobusem. Z Madrytu też można (np. nocnym autobusem - i można od rana maszerować). Generalnie, kierując się kosztami, w Hiszpanii zazwyczaj autobus kosztuje mniej niż pociąg.

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-04-24 21:39:01


Mam prośbę do tych , którzy już przeszli camino primitivo. Wybieram się w drugiej połowie czerwca.  Jak jest z noclegami? Brać karimatę czy raczej nie przyda się w te rejony o tej porze roku? Może nie jest ciężka ale jak ją w formie rulonu dobrze przymocować do plecaka jako bagaż w samolocie? Głównie chodzi mi o linie Rynair. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. To moje pierwsze camino stąd może takie nieco naiwne pytanie. :)

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-25 09:40:08


W mojej opinii, na drugą połowę czerwca, raczej na Primitivo karimata nie jest konieczna. Jedyny okres przed którym przestrzegam - mówię o Primitivo - to sierpień, na który w Hiszpanii każdy planuje urlop (o dziwo, na lipiec już mniej). W sierpniu 2009 na Camino Primitivo zabrakło dla mnie łóżek w albergue w Escamplero, Borres, Berducedo i Grandas (w Grandas nocleg był na sali gimnastycznej). Miałem wtedy ze sobą nie karimatę, ale lekki dmuchany materac, thermarest, i faktycznie wtedy się przydał. Chciałbym też dodać że w 2010 pojawiły się nowe albergue

  • przed Borres w Campiello Herminia otworzyła albergue prywatne o ile wiem za 10 euro - przydatne dla tych którzy planują iść szlakiem Hospitales
  • w Berducedo jest nowe albergue prywatne - też chyba 10 euro
  • w Cabruniana jest nowe albergue municypalne (troszkę trzeba zboczyć z Camino, są strzałki)
  • w As Seitxas jest nowe albergue w standardzie galicyjskim - 5 euro

Warto też wiedzieć że w schroniskach w Galicji, tych po 5 euro, jest przestrzegany zakaz spania na podłodze. W asturiańskiej części Primitivo nikt nie robił problemów ze spaniem na podłodze.

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-04-25 11:51:00


Bardzo dziękuję za odpowiedź i cenne informacje o nowych miejscach. Pozdrawiam serdecznie  wszystkich caminowiczów.

NOWY! Autor: Karolina | Dodano: 2011-04-25 16:10:57


A co do przewożenia karimaty liniami Raynair: moja koleżanka miała po prostu zwiniętą karimatę przyczepioną do plecaka - bagażu podręcznego i nikt nie robił problemu, spokojnie dało się ją przewieźć;)) leciałyśmy Santiago-Madryt-Bruksela-Karków:) tylko z powrotem, bo do Hiszpani karimaty (i inne takie np kijki;]) wzieli nasi koledzy, którzy jechali stopem. My miałyśmy tylko bagaże podręczne.

A mi karimata baaardzo się przydała, ale ja szłam w sierpniu i ludzi było dużo;)

Oj... ale tęsknie za Camino..

Pozdrawiam i Buen Camino!!!:)

NOWY! Autor: Miro | Dodano: 2011-04-26 11:58:48


24 czerwca startujemy z zona z Oviedo na nasze pierwsze camino,

tez zastanawiamy sie nad karimata - bo biorac pod uwage zdrowie zonki to

podejrzewam ze nie bedziemy tymi pierwszymi ktorzy beda docierac do miejsc

noclegowych... ;)

, wiec moze zaistniec sytuacja ze trzeba bedzie spac na podlodze

My lecimy bezposrednio do Oviedo z Londynu

Dziekuje wszystkim za cenne rady i tipsy

Buen Camino !

 

 

NOWY! Autor: Krystyna-Maria | Dodano: 2011-04-26 12:09:03


Drogi Arturze ! bardzo proszę o informacje o noclegu w Escampleros. Gdzieś wyczytałam, że w środy bar jest nieczynny i nie ma skąd wziąć klucza a ja wylatuję z Polski 03.05.2011r. i właśnie w środę planuję tam nocleg. Będę wdzięczna za szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-26 16:22:45


Nocowałem w Escamplero dwa razy - za każdym razem dlatego, by spędzić większość dnia w Oviedo, bo do Escamplero jest chyba raptem 10 km, więc wyruszałem z Oviedo około 16. W obu przypadkach albergue było otwarte a raz nawet zabrakło łóżek (w maju to raczej nie grozi). Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie by albergue mogło być nieczynne, bo właściciel baru wyjechał - schroniskami opiekują się ludzie odpowiedzialni. Na stronie hiszpańskiej odnośnie środy jest napisane, że jeśli drzwi byłyby zamknięte, to będzie wisieć karteczka gdzie należy odebrać klucze. Osobiście się bym tym zupełnie nie stresował. Escamplero to jest wioska, a jak to w wiosce każdy zna każdego, wystarczy komuś powiedzieć że albergue jest zamknięte (cerrado) i zaraz znajdzie się jakaś przyjazna miejscowa dusza która pójdzie albo zadzwoni do kogo trzeba i rozwiąże problem. Buen Camino!

NOWY! Autor: Krystyna-Maria | Dodano: 2011-04-26 22:08:50


Drogi Arturze ! serdeczne dzięki za szybką i wyczerpującą informację oraz słowa otuchy. Teraz czuję się pewniej. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2011-04-29 11:58:35


Rozpoczynam pielgrzymkę pod koniec czerwca z Oviedo, gdzie powinienem dotrzeć około 6 rano w niedzielę. W Oviedo chciałbym uczestniczyć we Mszy Św., trochę pozwiedzać, załatwić formalności związane z Credencial'em - czy jest sens ruszać tego samego dnia w drogę (tylko do Escamplero), żeby znaleźć jeszcze miejsce w Alberge i uniknąć wędrówki podczas największego upału?
Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-29 18:31:16


Grześku, na to pytanie najlepiej odpowiesz sobie samemu już na miejscu w Oviedo. To Twoje Camino, nikt nie będzie od Ciebie samego lepiej wiedzieć, czy tego popołudnia będziesz gotów wyruszyć w Drogę. Upałów w czerwcu bym się nie obawiał - jesteś tylko 30 km od morza. A w górkach i kurtka na pewno ci się przyda.
Buen Camino

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-30 13:50:31


Może uzupełnię, że w Escamplero. gdy zabraknie łóżek na piętrze, są jeszcze materace na parterze. Więc Grześku jeśli wyjdziesz z Oviedo nawet o 16, miejsca do spania, w czerwcu, nie powinno zabraknąć. Schronisko w Escamplero mieści się w byłej szkole i niestety nie ma klimatu Camino. Dlatego też wielu pielgrzymów pierwszego dnia kieruje się do San Juan de Vilapaniada, gdzie gospodarzem jest Domingo, postać owiana legendą ;-)

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-07-18 13:17:11


Kilka dni temu wróciłam z camino Primitivo!.

Od razu uwaga dla tych , którzy będa zaczynac w Oviedo w niedziele - wtedy w katedrze nie mozna dostac credenciala!! Ew. w alberge, ale my poszłysmy do Escamplero i tam w alberge dostałysmy za darmo..

Nie spodziewałam się, że C.Primitivo jest az tak górzyste:) Ale nawet z placakiem 10 kg spokojnie dałyśmy radę, a widoki cudne. Pogoda w kratkę: były i upały, był i deszcz....

Oczywiscie najcudowniejsze alberge to Bodenaya!!! Hospitalero Alejandro i jego pomocnicy opiekuja sie jak matka :) Tam tez nawiązały sie najtrwalsze znajomości..

Polecam trase starych szpitali - wcale nie wydawała mi się trudniejsza niz podejścia i zejścia w innych dniach..

Żadnych błotnistych odcinków. szłam bez kijków (nie jestem do nich przyzwyczajona, więc nie chciałam eksperymentować) i było dobrze. A skarpetki ze srebren ze skarpetkowa okazały sie wysmienite!.

Może miałysmy szczęście, ale nie było ani strasznych chrapań, ani szeleszczenia workami, ani rozmów - we wszystkich noclegach bardzo się szanowalismy :).

Oczywiście wśród pelegrinos przewaga Hiszpanów, ale generalnie średnia wieku dośc wysoka..

Do Santiago weszłysmy (w deszczu) w 13. dniu - akurat na mszę św. o g.12.

Tyle na goraco - buen camino!.

NOWY! Autor: Grzes | Dodano: 2011-07-18 15:11:26


Kinga ? czy ostatni odcinki szłas droga francuska ? czy tez jakims inym szlakiem ?

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-18 17:48:20


Kinga  , ja wróciłam 07 lipca więc się chyba rozminęłyśmy . Dziękuję za ten opis ,  w pełni oddaje moje wrażenia. :) Co do kijków ja wolałam iść z nimi , szczególnie pomocne były dla mnie przy schodzeniu z Los Hospitales, na których 1 młody Hiszpan nieźle skręcił nogę właśnie przy schodzeniu ( za bardzo się spieszył :). Kiedy pada deszcz na tym odcinku nie jest bezpiecznie. Mi trafiła się "dobra " pogoda, zero słońca i deszczu, niebo lekko zachmurzone  czasem mżawka i wiał wiatr. Pozdrawiam serdecznie tych co byli i tych co będą lub dopiero mają zamiar iść. Buen camino!

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-18 22:42:37


Czuję się pozdrowiony. Dzięki.

Ja na szlaku starych szpitali znalazłem się pomiędzy dwoma burzami i rzeczywiście nie wygląda to wtedy zbyt optymistycznie. Ale za to pięknie. Można posiedzieć trochę w zadaszonych ruinach razem z krowami:)

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-07-19 09:30:43


Do Grzesia:)

Tak, od Melide dwa dni szłam C.Francuskim (z noclegiem w Santa Irene). Rzeczywiście pożegnanie z kameralnością, ale da się przeżyc ;))

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2011-07-27 11:22:03


Witajcie kochani!

Mam pytanie dotyczące odcinka Camino z Lugo do Melide: czy ten odcinek do San Roman de Retorta jest trudny? Jeżeli możecie coś doradzić to czy odcinek z San Roman de Retorta do Melide można podzielić na mniejsze? Jaka jest odległość z Lugo do Santiago?

Wybieram się na początku września, ale urlop niestety nie jest z gumy, więc kombinuję optymalny wariant przejścia. Planowałam z Sarri, ale i tak muszę dotrzeć do Lugo więc pomyślałam o tym żeby ruszyć już z Lugo, nie wiem jednalk czy to dobry pomysł ,bo trochę mało informacji w Necie,  co o tym myślicie mając swoje doświadczenia z realu?

Pozdrowionka serdeczne :-))))

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-27 15:22:42


Pax. Możesz podzielić odcinek od Romana do Melide na dwa. W As Seixas jest fajniutkie nowiutkie alberge bardzo ładne.. prawie jak w hotelu... po drodze do Melide nie ma żadnych sklepów. Jeśli podzielis zna półł to  te odcinki  będa bardzo malutkie....takie może na 4 godziny lub cos w tym stylu...? Ale trasa piekna. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-27 15:27:31


.... a z Lugo jest 100,5 km. do katedry w Santiago :)

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-27 18:06:06


Do Renaty. Do San Roman de Retorta (20 km) trasa raczej spokojna i głównie ulicą. Po drodze 10 km za LUgo 1 bar w wiosce trzeba zejsc w prawo ok 100m. Do As Seixas zależy jaki wariant  od San Roman de Retorta (ok 15 km) -1 w lewo na ulicę( muszelki) i dalej nie wiem ponieważ ja skręciłam od albergue  w prawo po strzałkach (troche górek niedużych za to ładne widoczki i mało samochodów), gdzieś po drodze chyba w Ferreiro szlaki te łączą się i stąd już chyba 6 km do As Seixas opisanego przez Rafała. Tam przyjeżdża tylko busik-sklepik ok17-18 i warto zrobić zakupy. Baru brak.  Buen camino  :)

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-27 23:12:22


Zgadzam się z Moją Przedmówczynią Renatą i pozdrawiam serdecznie. Nie wiem jak u Was było ale ten bus sklepik, który w godzinacz wieczornych przyjechał miał tylko pieczywo na sprzedaż. Żadnego innego jedzenia. Może taki feralny dzień... Pax. Miłego dnia Wszystkim Czytającym.

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2011-07-28 08:15:25


 Bardzo dziękuję za cenne wskazówki, fajnie że można na Was liczyć, pozdrowienia:-))))))

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2011-07-28 09:47:49


 Rafał, powiedz mi jeszcze dlaczego wszędzie się pisze że camino primitivo łączy się z camino francuskim w Melide, z mapy mi wychodzi że one  się łączą w Palas de Rei, czy to inne drogi są?

Pozdrowionka :-))))

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-07-28 12:32:20


Nie jestem Rafałem :), ale Ci odpowiem. Zasadniczo C. Primitivo własnie w Melide łaczy sie z C.Francuskim, choc mozna odbić wcześniej (na szosie wyraźnie namalowane sa dwie strzałki do Melide i do Palece de rey) by zejśc do Palace de Rey, ale wtedy wcześniej włączysz sie na C. Francuskie. Słowem mozliwośc jest, ale po co :)

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-28 18:00:55


Kinga ma rację, skręcając na Palas de Rei cofasz się nadkładając drogi  a i tak potem idziesz przez Melide.

Mój busik w As Seixas miał więcej jedzenia -warzywa owoce chleb makaron nawet piwo niektórzy kupowali. Chyba zależy od dnia. Pozdrawiam

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-08-01 10:16:47


No własnie tak... Pozdrawiam.... Pax.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-08-01 15:33:21


Witam wszystkich Caminowiczów:))). Do Renaty: mieliśmy podobny problem jak Ty, chcieliśmy podzielić odcinek San Roman- Melide na dwa krótsze i zrobiliśmy tak: zeszliśmy z Primitivo wcześniej szosą do Palas de Rei ( są dobrze widoczne strzałki: w prawo na Melide, w lewo na Palas- do Palas niestety cały czas szosą) ten odcinek ma ok 20 km, a następnego dnia z Palas do Ribadiso ( ok 27 km), które jest ok 10 km za Melide.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-08-01 15:37:28


Do Rafała: Jeśli jesteś tym Rafałem, który wraz z Piotrem był w Berducedo w niedzielę 3 lipca, to przyjmij specjalne pozdrowienia od pielgrzymów z Otwocka:))). I jeszcze raz dziękuję!

NOWY! Autor: Iza | Dodano: 2011-08-02 21:44:08


do Kasi:

Witaj Kasiu z Otwocka, tu Iza z Gdyni! Gorące pozdrowienia ode mnie i Lidki. Myślę o Was cieplutko i niedługo prześlę zdjęcia na maila. Filmik z Botafumeiro to chyba pocztą. Zajrzałam tu przypadkiem, a tu taka niespodzianka :) Ucałowania dla całej Waszej "czwórki". Camino ciągle jest we mnie i oby tak zostało na zawsze.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-08-03 23:15:22


Iza, fajnie, że jesteś. A w kwestii "zajrzałam tu przypadkiem"; po Camino wiem na pewno, że nie ma przypadków:). Wysyłam maila.

NOWY! Autor: Dagmara | Dodano: 2011-08-04 21:37:15


Kinga, wybieram się na primitivo i chcę przejść tę trasę tak jak Ty, w 13 dni. Czy mogłabyś mi podać orientacyjnie w jakich miejscowościach nocowałaś? Zastanawiam się czy dam radę, mój plecak waży 8kg:)

Pozdrawiam!

NOWY! Autor: ula | Dodano: 2011-08-04 22:44:28


Może ja pomogę, byłam w zeszłym roku na Camino Primitivo. Zaczęłam w Oviedo, ładne miasto więc warto choć trochę pokręcić się, zobaczyć katedrę.
- Escamplero (bardzo krótki dystans, chyba tylko ok. 10 km ale można dzień spędzić w Oviedo i zaplanować ciekawie kolejne noclegi).
- Cornellana (w dawnym klasztorze, warto się zatrzymać, 5e)
- Bodenaya (chyba najlepsze alberge, rodzinna, przyjazna atmosfera, wszędzie są flagi z różnych państw, donativo + kolacja + śniadanie + pralka)
- Borres (część ludzi zostawało w Campiello, jednak myślę że jeżeli ktoś planuje trasę "starych szpitali" to warto pójść aż do Borres, Hiszpanie boją się tego alberge bo uważają że są bardzo złe warunki, nie jest najlepiej ale też nie tak źle:) główny problem to muchy, nie ma tam też kuchni ani sklepów, jest mikrofalówka, donativo )
- La Messa (cudowna trasa „starych szpitali”, cały dzień w górach, piękne widoki; w Berducedo gdy dotarłam nie było już miejsc)
- Castro (prywatne alberge, w Grandas de Salime nie było już miejsc; Castro ładne, spokojne, piękne widoki, cisza – 12,5e)
- Fontagrada (Padron) - b. ładne alberge, małe pokoiki, prysznice, kuchnia, automaty z jedzeniem; 5e)
- Cadavo (czyste schronisko, 5e ale nie wszyscy dostali)
- Lugo (zaczyna się gonitwa do alberge; niektórzy już nie dostali noclegu, pojawia się sporo nowych ludzi, do Santiago już tylko 120 km.) – Lugo bardzo ładne duże miasto.
- Siexas (nowe Alberge, przed Melide, nie wiem czy jest w przewodniku – ja o nim dowiedziałam się już w Hiszpanii , bardzo nowoczesne i czyste, dużo miejsc)
- Ribadiso – nie ma sklepu (bar)
- Monte do Gozo – nocleg z Polakami, bardzo miło; można zostawić bagaże i cały kolejny dzień spędzić w Santiago.
- Santiago
Uwaga: warto mieć małą mapkę Oviedo (dadzą w informacji turystycznej już na miejscu) ponieważ z tego miasta również można dojść do trasy północnej (łatwo się pomylić).

Mam nadzieję że choć troszkę pomogłam:)

NOWY! Autor: a | Dodano: 2011-08-05 00:40:26


W tym roku (od maja 2011) otwarto piękne, przestronne, czyste albergue w Grandas de Salime (byłem, spałem, podziwiałem). 28 miejsc + 22 materacy. 5 euro. Naprawdę warto się tam zatrzymać. W mieście jest ciekawe muzeum etnograficzne, supermarket, kilka barów z menu del dia (9-10 e) i chyba również basen.
Schroniska w Borres, Berducedo i Mesa wyglądają na odnowione. Za 3 euro nie można zbyt wiele wymagać.
Nocowałem w:
(0)Oviedo - (1)San Juan de Vilapanada - (2)Bodenaya - (3)Borres - szlakiem hospitales do (4)Berducedo - (5)Grandas - (6)Padron - (7)Lugo - (8)Seixas - (9)Ribadiso - (10)Monte de Gozo.
Jedenastego dnia rankiem wejście do Santiago. 
Króciutkie Camino choć bez kondycji może pot cieknąć z czoła. Polecam.
 

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-08-05 09:08:24


Do Dagmary - choc nie tylko :))

Moja ( a dokładniej moja z kolezanką) marszruta była taka:

- Oviedo - Escamplero (etap niby krótki, ale po dniu i nocy w podrózy okazał sie chyba najcięzszy ze wszystkich)

- Escamplero - Cornellana (nie zdziw się, że w alberge wszystko stoi otworem :))

- Cornellana - Bodenaya (to prawda - najcudowniejsze alberge!!!)

- Bodenaya - Campiello (w alberge jest wszystko czyściutkie, prysznice, miejsc chyba ze 30, wielka pralka... zameldowac się trzeba w barze u Hermiony)

- Campiello - Berducedo (szlakiem starych szpitali - cudnie i wg mnie - co juz  pisałam - podejścia i zejścia niewiele trudniejsze niz na innych etapach; w Berducedo juz nie było miejsc, ale znalazły się ostatnie miejsca w alberge privado po 15 euro, w cenie chleb na śniadanie)

- Berducedo - Grandas de Salime (w Grandas nowe fajne alberge - juz o nim pisano)

- Grandas de Salime - A Fonsagrada (a właściwie Padron) - nieduże, ale sympatyczne. W Fonsagrada udało się wreszczie trafić na Msze - o g. 20 (przynajmniej w sobotę) z błogosławieństwem dla pielgrzymów. Tu tez była pierwsza galisyjska osmiornica!! Dobra :)

- Padron - O Cadavo - fajne, choć tylko dwadzieścia pare miejsc

- O Cadavo - Lugo (duze miasto z rzymskimi murami, katedra - msza o g. 20; alberge b. fajne, ktoś kiedys na forum narzekał na hospitalero, ale fajny facet, słabo mówi po angielsku, ale stara sie :)) zwłaszca kiedy Ty starasz sie po hiszpańsku :0 w kuchni nie ma zadnych naczyń

- Lugo - San Roman de Retorta - tu było troche pośpiechu, bo w alberge tylko 12 miejsc, jakby co mozna spokojnie zamówić sobie nocleg prywatnie - telefony sa w alberge w Lugo. A alberge - niepowtarzalne!

- San Roman de retorta - Melide - w Melide połaczenie z C. Francuskim, schronisko na 130 osób, ale ten koniec kameralności  da sie przezyć, łazienki, pranie - wszystko OK, tez blisko kościół z wieczorna mszą

- Melide - Santa Irene - tez tylko dwadzieścia parę miejsc i bez naczyń w kuchni, ale sympatycznie

- Santa Irene - Santiago: to prawie 21 km, ale zdązyłysmy na Msze dla Pielgrzymów na g. 12.00 :)

Mój plecak ważył 10 kg, więc z ośmioma to pofruniesz :))

Jakby co, to pytaj :) Buen Camino!

 

NOWY! Autor: Olee | Dodano: 2011-08-05 09:47:07


Witam. Czy na Prmitivo są jacyś  śmialkowie z namiotami  widoczni na trasie ?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: a | Dodano: 2011-08-05 09:59:30


Raczej nie widać namiotów, ale też nie byłoby z tym pewnie problemu. Rzecz w tym że noclegi na Primitivo są naprawdę tanie, albo 5 albo 3 euro, za nocleg w łóżku i ciepły prysznic. Szkoda męczyć się z namiotem, chyba że ktoś po prostu woli namiot - co też rozumiem. Ja miałem cienką karimatę i nawet na niej nie spałem, choć świetnie przydawała się by rozłożyć ją gdzieś po drodze i coś przekąsić albo poleżeć sobie i podziwiać widoki...

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-08-05 22:44:17


Do Kasi... to ten Rafał. Pozdrawiam. Pax.

NOWY! Autor: Dagmara | Dodano: 2011-08-06 00:15:01


Ula, dzięki, chętnie skorzystam z Twoich porad. Przeraża mnie korzystanie z mapy;) przez wieki niepraktykowania, zdążyłam się już tej umiejętności oduczyć. Widać, od samego Oviedo, będę musiała zmagać się z tą bolączką:D

W ramach kompensowania baardzo chętnie będę pytała o drogę, Kinga, również dziękuję za cenne rekomendacje:D... nie mówię po hiszpańsku, sądzę że na odcinku francuskim nawet mój francuski na nic się zda. Pozostaje mi angielski i mowa ciała:)

Podziwiam Waszą wytrwałość i świetną kondycję. Czuję się dobrze przygotowana od tej strony, ostatnio całkiem dużo sobie biegałam. a, baardzo podoba mi się opcja rankiem wejscie do Santiago...

Dziękuję Wam za te odpowiedzi, dzięki temu będzie mi łatwiej oszacować ile mam czasu na beztroski wypoczynek w trawie:)

Wszystkiego dobrego dla wszystkich caminowiczów! zwłaszcza dla tych, którzy przeszli, wrócili i tęsknią za szlakiem. Proszę, zagadajcie w mojej intencji do Ducha Świętego i do św. Jakuba, żeby ogarniali moje pielgrzymowanie.

 

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2011-08-07 15:49:50


Właśnie wróciłam z Primitivo... Trudno opisać całą tę drogę i wszystko, co na niej się wydarzyło. Doświadczenie, którego nie da się zapomnieć.

Primitivo jest górzyste, choć góry faktycznie wysokości naszych Beskidów. Z noclegami po drodze nie miałam większych problemów, a wcale nie uprawiałam wyścigów do schroniska i rzadko byłam na miejscu przed godziną 16. Raz spałam w albergue prywatnym, raz w użyczonym namiocie i dwa razy dostałam nocleg jako ostatnia. Moja trasa to: Oviedo - San Juan de Villapanada - Salas - Tineo - Borres - Berducedo (tu nie było już miejsc i spałam w albergue prywatnym, 15 euro) - Grandas de Salime - Padron - Cadavo Baleira - Lugo - San Roman da Retorta (tu nocleg w namiocie, dwie osoby spały pod chmurką - była ciepła noc) - Melide - Pedrouzo - Santiago. W Asturii płaci się zazwyczaj 3 euro albo donativo, nie zawsze są hostaleros. W Galicji 5 euro, obsługa w schroniskach bardziej formalna, brak możliwości spania na podłodze. Buty miałam trekkingowe, sprawdzone, wysłużone i nie żałuję - przez całą drogę tylko 1 pęcherz, a mój plecak nie należał do najlżejszych na camino... Trasa "de los hospitales" cudowna, choć ja pokonywałam ją w deszczu, więc widoki można było sobie tylko wyobrazić... Ale i tak było warto. To wariant w sumie krótszy niż przez Pola de Allande, a idąc przez Pola też trzeba się trochę powspinać.

Na camino wyruszałam sama, ale kto planuje samotność w trasie, powinien raczej zapomnieć ;) Już pierwszego dnia poznałam bowiem ludzi, z którymi doszłam potem aż do Santiago. Primitivo to trasa kameralna, więc zna się większość osób, które nią wędrują. Przyjaźnie rodzą się w zasadzie samoistnie... I to jest ogromna wartość tej drogi. Oczywiście na szlaku nieraz idzie się osobno, to zresztą zależy od wyboru, też od tempa, jakim się maszeruje. Ale w schroniskach poznaje się ludzi i spędza wspólnie czas.

Szlak jest bardzo dobrze oznakowany. Trudności pojawiają się jedynie w miastach, wówczas jednak warto jest pobrać mapkę w punkcie informacji turystycznej albo po prostu pytać ludzi. Hiszpańskiego nie znam, jednak niezbędne minimum szybko się opanowuje, a w razie czego zawsze ktoś pomoże, na przykład inny pielgrzym, ktory zna hiszpański (tak było w moim przypadku). Woda w źródełkach dla pielgrzymów według mnie w pełni godna zaufania; mam dość wrażliwy żołądek, a nigdy nic mi się po niej nie działo. No i jest bardzo smaczna. Nie zawsze jest oznaczona jako pitna, jednak brak oznaczenia można brać za dobrą monetę (gdy jest niezdatna do picia - wtedy zazwyczaj jest informacja). Nie polecam natomiast wody z kranów w schroniskach, zwłaszcza w miastach. Nie ma też sensu - poza trasami, gdzie nie napotykamy się przez długi czas na żadne siedziby ludzkie - dźwigać dużych zapasów wody. W razie czego można podejść do jakiegoś domu i po prostu poprosić o wodę pitną. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł odmówić pielgrzymowi...

Spotkanie z Camino Francuskim było dla mnie lekkim szokiem w ogromym albergue w Melide, jednak sama droga nie jest tak zatłoczona, jak się spodziewałam. W zasadzie to byłam mile zaskoczona, choć rzeczywiście pielgrzymów dużo więcej. Zarazem też jednak okazje do poznawania nowych ludzi. Trudniej o znalezienie miejsca w schroniskach - to fakt.

Mam bardzo dużo wspomnień, chętnie też służę wszelkimi informacjami praktycznymi, gdyby ktoś potrzebował...

NOWY! Autor: Karolina | Dodano: 2011-08-08 08:57:12


do Olee: ja byłam jednym z takich śmiałków z namiotem na Primitivo;) co prawda sama osobiście go nie niosłam, mieliśmy jeden na 4 osoby, i tak, przydał się pare razy:) np w Berducedo jak zeszliśmy z Hospitalers ok 22 i nie było już miejsca w albergue, nawet na podłodze... to było jakiś dokładnie rok temu;D

NOWY! Autor: Grzes | Dodano: 2011-09-05 13:01:38


I ja tez o camino Primitivo zahaczylem, szedlem od Bilbao.

 Jesli chodzi o techniczne sprawy to przerazajaco wyglada  tylko to camino na  wykresach różnic wysokości. Milo sie chodzi, malo aswaltu, jedynie odcnek do Lugo(30km) i za nim (25km) obfituja w czarna nawierzchnie. Ze sklapami tez nie ma problemu jesli sie je odwiedza poza pora siesty.

Tlumów nie bylo, można bylo sobie spokojnie wędrować.

Polecam szlak starych szpitali. Jak wspomnialem wykresy i slawa ze to najtrudniejsze camino wielu odstrasza, a tak żle nie jest.

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-09-05 19:48:43


Witaj Grzesi , ja w przyszłym roku chciałabym jeszcze raz przejśc camino primitivo ale od Bilbao (teraz szłam  z Oviedo). Mam parę pytań, jak dostałeś się do Bilbao oraz jak wygląda trasa stamtąd do samego Oviedo? Ile dni zajęło Ci przejście? Dziękuję za odp. i pozdrawiam wszystkich caminowiczów :)

NOWY! Autor: Grześ | Dodano: 2011-09-06 08:14:59


Do Bilbao latwo sie dostac gdyz jest to w miare duze miasto z Madrytu czy Barcelony nie ma zadnego problemu. Ja jechalem z Barcelony pociagiem jest nieco drozszy niz autobus ale warto bo: widoki i mozna zobaczyc jak wyglada prawdziwa nowoczesna kolej, jest szybciej niz autobusem (w tym wypadku chyba 2h)..

Samo przejscie zajelo mi 27 dni bez pospiechu i bcia rekordów trasy. Od Bilbao do Santender bardzo mila droga, sporo przebywamy na wybrzezu jest pieknie i mozemy pomoczyc nogi po wyczerpujacym dniu w Oceanie. Od Santender jakies 100-120 km to duzo asfaltu i meczarnia dla nog (przynajmnije moich). za Santender polecam male schronicko Palonca (chyba). 6 osobowe. Przybylem na miejsce kolo 17, byly jeszcze 4 wolne mejsca, jedno pozostalo wolne..
 

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-09-06 19:12:01


Bardzo dziękuję za szybka odp. :) Pozdrawiam i Buen camino!

NOWY! Autor: zośka | Dodano: 2011-09-06 21:10:37


Wspomniane schronisko jest w Polanco - omijane ze względu na pluskwy. Rok temu zignorowalam ostrzeżenia i to był mój błąd. 

NOWY! Autor: grzes | Dodano: 2011-09-07 18:25:03


Ja nie widzialem tam zadnych robali. Bylo czysciej niz w przeslawnym Gumes (gdzie lozka bylu usyfione na maxa) tylko bez jedzenia.

NOWY! Autor: Zofia | Dodano: 2011-09-07 20:50:51


Zgadzam się z Grzesiem. Polanco to bardzo sympatyczne mini alberge, a hospitaliera bardzo dobra kucharka od obiado-kolacji. Nie widziałam tam żadnego robactwa, jak zresztą nigdy w żadnym innym schronisku. Zastanawiałam się, z jakiego powodu Guemes jest tak mocno chwalone; być może z powodu darmowej kolacji i skromnego śniadania. Mnie tam złościło wielkie kudłate psisko, które mi porywało chleb ze stołu, do tego stopnia natarczywie, że nie mogłam zrobić sobie kanapki po przyjściu do alberge. Pozdrawiam i wszystkim na wszystkich szlakach: Buen camino!

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2011-12-30 14:48:15


Wybieram się na Camino w połowie kwietnia 2012. Przylatuje do Oviedo w sobotę ok. 21. Z lotniska do miasta jest jakieś 60 km więc dotrę późno. Czy ktoś może mi powiedzieć:

- czy schronisko jest otwarte po 22?

- czy mogę tam spędzić dwie noce?

- jesli nie to może ktoś zna tani nocleg w Oviedo??

Wesołego Nowego Roku dla wszystkich

I.

NOWY! Autor: tomek | Dodano: 2012-01-01 22:18:25


iwono

Rozważ nocleg na lotnisku. Przecież będziesz miała śpiwór i karimatę. Noclegi na lotniskach są bezpieczne a ta Twoja noc będzie i tak krotka

NOWY! Autor: tomek | Dodano: 2012-01-01 22:21:25


cd...

alberge po 22 bedzie zamkniete.Pierwsza noc na lotnisku rozwiąże też problem drugiej nocy - będzie tylko jedna

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-01-02 09:38:41


Do Iwony!

Przylatujesz na lotnisko Asturias położone blisko Aviles leżące na trasie Camino Norte. Tam jest albergue więc masz szansę zdążyć dojechać do Aviles i dojść do albergue, przenocować, a następnego dnia pojechać autobusem do Oviedo albo przejść na piechotę, bo szlak jest dobrze oznakowany, sam przeszedłem go w przeciwnym kierunku z Oviedo w 2008r. Myślę, że w Internecie znajdziesz informacje o autobusach z lotniska, te do Oviedo też jadą przez Aviles. Aviles też jest ładnym miastem.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-01-03 21:01:28


Dzięki serdecznie. Chętnie skorzystam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-01-17 23:45:34


Chciałbym wspomnieć, że albergue w Oviedo to piętrowy domek posiadający z tyłu mały ogródek, więc jeśli dotrzemy do albergue w nocy, a nie pada, i mamy karimatę, to wystarczy wejść za schronisko i można tam przekimać do świtu. Tak przynajmniej ja zrobiłem, bo autobus którym dojeżdżałem do Oviedo dotarł o północy. Oto plan okolicy:
http://oi40.tinypic.com/2vbpmaa.jpg

 

NOWY! Autor: annaheipaj | Dodano: 2012-01-19 15:24:07


Iwona,

lotnisko Asturias jest bardzo małe i jako jedno z nielicznych zamykane na noc po ostatnim locie około 23ciej. W zeszłym roku lądowaliśmy tam z Meżem i też rozważaliśmy nocleg na lotnisku ale wcześniej znaleźliśmy informacie na necie, że się nie da. Dojechaliśmy zatem do Oviedo około 23ciej ostatnim autobusem z lotniska i spaliśmy w tanim, ale super hotelu Etap. Hotel ten znajduje się jakieś 10min pieszo od dworca głównego. Noclegi rezerwowaliśmy wcześniej przez internet:

http://www.etaphotel.com/pl/home/index.shtml

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-01-19 20:49:06


Dziekuję bardzo annaheipaj. Nie myślałam nawet o spaniu ani na lotnisku ani w ogrodzie. Wiek ma swoje prawa i potrzeby. Znalazłam rownież hotel Etap. Niestety nie mają tam pokoi jednoosobowych a ja idę sama. Nie mniej jednak pewnie się na niego zdecyduję.

Czy może ktoś się orientuje czy w Oviedo Decathlon jest otwarty w niedzielę. Myśle tam kupić kijki.

NOWY! Autor: Karolina | Dodano: 2012-01-31 20:06:12


Wybieram się w tym roku sama na całą /780km/ drogę s. Jakuba  31 lipca. Czy sama poradzę sobie? Trochę się boję. Z wypoweidzi uczestników wynika, że  niektórzy pielgrzymują sami. 

pozdarwiam wszystkich

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-01-31 20:48:27


Karolino! Skoro 780 km, to chyba nie Camino Primitivo, tylko Frances, prawda ;)

Dużo osób rusza samotnie, więc chyba warto :)