Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Byłem na Camino Primitivo

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-06 10:21:35


Otwieram nowy temat dla tych, którzy chcą się czegoś więcej dowiedzieć o tej trasie.

 
W dniach 17 – 30 czerwca odbyłem samotną pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Ruszyłem z Oviedo, czyli tradycyjnie. Myślałem, iż 40 km dziennie, będzie dla mnie do osiągnięcia. Lecz na tej trasie jest to niezwykle trudne, tylko w jeden dzień udało mi się zbliżyć do tej liczby. A był też czas, iż 15 km sprawiło mi ogromną trudność. Na tej trasie trzeba brać pod uwagę, że idzie się często pod górę, by później z niej zejść.
Polaków nie spotkałem na trasie. Dopiero w Santiago spotkałem małą grupkę, lecz nie byli zbyt rozmowni, choć przeszli ten sam szlak. Chyba jest to regułą, że za granicą Polacy stronią od siebie.
 

A zatem, jeśli ktoś będzie miał pytania, to z chęcią na nie odpowiem.
 

Pozdrawiam wszystkich Caminowiczów!

NOWY! Autor: Kasia P. | Dodano: 2009-07-06 11:44:24


Mariuszu! "Spadasz mi z nieba", ze tak sie wyraze.. :) Planuje z dwiema moimi przyjaciolkami przejsc trase z Oviedo do Lugo (za malo urlopu, by dojsc do Santiago..) miedzy 16 a 28 sierpnia.. Mamy cale mnostwo pytan.. Przede wszystkim, jak sie dostales do Oviedo.. Z barcelony? Jesli tak, to czym jechales, z ktorej stacji w Barcelonie, ile wyniosl Cie bilet.. :) Gdzie w Oviedo nabyles credenciale? :) Nie bylo problemu z noclegiem w schronisku? W jakich miejscowosciach nocowales? (jej, cudnie by bylo, gdybys podzielil sie z nami szczegolami swojej trasy - ilosc pokonywanych dziennie km i nazwy miejscowosci, w ktorych miales noclegi..). Wiem, prosze o cale mnostwo informacji.. Prosze, odpisz.. Tutaj, lub na maila kasiabzzz@wp.pl

Z góry wielkie dzieki! 

NOWY! Autor: Ewa | Dodano: 2009-07-06 12:00:41


Do Mariusza: wybieram się ze znajomymi na C.P we wrześniu, planujemy przejść cała trasę. Również będę wdzięczna za wszelkie informacje :-)

NOWY! Autor: Gusia | Dodano: 2009-07-06 14:59:40


Mariusz,

wybieram się na Camino Primitivio juz na poczatku sierpnia i b.b.czekam na ten dzień.Spodziewam się,ze lekko nie będzie, ale droga zaprasza :-)))Mógłbyś podesłać mi na adres mailowy wiecej informacji na temat tego szlaku /głównie chodzi o schroniska i ile euro potrzebowałeś na dzień, a także jak było z pogodą/

adres mailowy : smieszka8@poczta.onet.pl

                                                                                        z góry dziekuję :-)

                              

NOWY! Autor: Gusia | Dodano: 2009-07-06 15:00:00


Mariusz,

wybieram się na Camino Primitivio juz na poczatku sierpnia i b.b.czekam na ten dzień.Spodziewam się,ze lekko nie będzie, ale droga zaprasza :-)))Mógłbyś podesłać mi na adres mailowy wiecej informacji na temat tego szlaku /głównie chodzi o schroniska i ile euro potrzebowałeś na dzień, a także jak było z pogodą/

adres mailowy : smieszka8@poczta.onet.pl

                                                                                        z góry dziekuję :-)

                              

NOWY! Autor: Gusia | Dodano: 2009-07-06 15:00:06


Mariusz,

wybieram się na Camino Primitivio juz na poczatku sierpnia i b.b.czekam na ten dzień.Spodziewam się,ze lekko nie będzie, ale droga zaprasza :-)))Mógłbyś podesłać mi na adres mailowy wiecej informacji na temat tego szlaku /głównie chodzi o schroniska i ile euro potrzebowałeś na dzień, a także jak było z pogodą/

adres mailowy : smieszka8@poczta.onet.pl

                                                                                        z góry dziekuję :-)

                              

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-06 15:03:55


Ok. postaram się odpowiedzieć tu na forum na pytania zadane. Może ktoś inny też skorzysta.

  1. Do Oviedo dojechałem pociągiem z Madrytu. A tam przyleciałem samolotem. Pociągi stratują ze stacji Chamartin. Dojazd z lotniska metrem liniami 8 i 10 cena biletu 2 euro. Cena pociągu to 45 euro. Dokładne informacje można znaleźć na stronie http://www.renfe.es/
  2. Szedłem na polskim paszporcie caminowicza. Nie było z nim żadnych problemów, choć na forach niektórzy twierdzili, iż brzydki będzie taki posklejany. Ale po kilku dniach każdy z paszportów, nawet tych hiszpańskich, był pognieciony.
  3. Problemu z noclegami nie było, ale sierpień jest miesiącem wakacyjnym w Hiszpanii, więc może być różnie.
  4. Koszt noclegu w schronisku, to 3 euro albo „co łaska”. Szczególnie polecam schronisko Bodenaya u Alejandro (szczegóły trasy są w przewodniku, ALE UWAGA przewodnik kończy się na etapie 11 w Melide – 50 km przed celem, później trzeba pokombinować). Atmosfera w tym schronisku jest bardzo rodzinna, gospodarz zrobił kolację i śniadanie dla wszystkich pielgrzymów. Miejsc jest ok 12, ale mnie przyjął nadprogramowo. Chciałem spać na karimacie, ale mi nie pozwolił. Przytaszczył pompowane łóżko :) (najlepiej się tam wyspałem). Schroniska z reguły otwarte są od 13.00.
    Koszt przeciętny obiadu (menu dnia, podawane od 13) to 10 euro.
  5. Moje noclegi na trasie:

1.Oviedo – spałem w hotelu, bo nie mogłem znaleźć w nocy schroniska (pociąg dotarł na 23.10).
2.San Juan de Villapañada miejsc 16; od Grado naprawdę ostro pod górkę (oczywiście z zakupami). W Salas można zjeść obiad, albo nie wchodząc do Salas, 2 km przed, zatrzymać się w Godan (trzeba troszkę zboczyć z drogi).
3.Bodenaya, schronisko przy samej trasie.
4.Tineo - (uwaga hospitaleros zna tylko polaków pracujących w Hiszpanii, był zdziwiony, że idę). Obiad można zjeść w mieście jest bankomat.
5.Pola de Allande
6.Berducedo
7.Grandas de Salime
8.Castro – tu schronisko jest nad barem, a koszt wyniósł 13 euro! Ale dzięki temu miałem krótszy kolejny etap.
9.Padrón, zakupy i obiad najlepiej zorganizować sobie w A Fonsagrada
10.Cádavo Baleira
11.Lugo
12.San Román da Retorta, a raczej Guntin
13.Melide
14.Santa Irene, ale polecam dojść jeszcze 3 km i zatrzymać się Arca (spore miasteczko są restauracje i kościół)
15.Monte do Gozo (tu pogryzły mnie prawdopodobnie pchły) jest to około 4,5 km przed Santiago. Można tu się zatrzymać, aby wejść z samego rana do Św. Jakuba.
 

Jeżeli będą jakieś dalsze pytania, to z chęcią jutro odpowiem.

Dobrej drogi!

ps. warto podszkolić się w hiszpańskim i angielskim. Ja używałem obu języków (żadnego nie znam perfekt)

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-06 15:08:15


Jeszcze zdążę odp.

dziennie średnio trzeba liczyc 15 euro. Ja jadłem każdego dnia obiady w restauracji (10 euro ) a na śniadanie i kolację jadłem suchary bieszczadzkie :) 3 euro nocleg,  a 2 euro jakiś napój.

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2009-07-06 22:07:57


 Czy mozesz podac nazwę lub adres  hotelu w którym nocowałeś? rezerwowałeś wcześniej nocleg przez internet ? I czy trasa jest dostatecznie oznakowana, czy łatwo tam zabłądzić ? Wybieram się w połowie września, jeśli nic mi w pracy  w tym nie przeszkodzi.Liczę, że na primitivo jest mniejszy tłok na szlaku  niz na szlaku francuskim, którym szłam w zeszłym roku.

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-06 22:16:11


Cześć Mariusz,

31 lipca wylatuję do Madrytu i będę kierować się w stronę Oviedo i stamtąd chcę zacząć Camino Primitivo. Mam do Ciebie kilka pytań i z góry dziękuję za odpowiedź :)

1. czy wisz coś o połączeniach Madryt - Oviedo autobusami ALSA oraz o lotach z Santiago - Madryt linniami RAYANAIR? chciałabym w ten sposób się przemieścić i nie wiem czy jest potrzeba wykupywania wcześniej biletów.

2. jak Ty wróciłeś z Santiago do Madrytu? czy w samym Santiago jest dużo miejsc gdzie można spać? 

3. w Internecie wyczytałam że jest to jedna z najtrudniejszych tras w związku z czym w jakich butach jest iść najlepiej? 

4. Jakie w tym czasie są temperatury? jaką Ty miałeś pogodę i co najlepjej zapakować z rzeczy które mogą się przydać a myśli się o nich jak się ich zapomniało ? :)

5. Ponieważ albergue są czynne od 13:00 to o której rano wstawałeś i wyruszałeś oraz na którą mniej więcej docierałeś na nocleg? ile dni łącznie szedłeś?

6. Czy jest możliwosć załapania się w czesie drogi na msze na trasie? 

Gratuluję przejścia Camiono:)

pozdrawiam serdecznie

Marysia

 

 

 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-07 09:59:25


Odp. Dla Krystyny


Co do hotelu, to adresu nie znam, po prostu był to pierwszy hotel jaki zobaczyłem. Koszt noclegu wyniósł mnie 30 euro ze śniadaniem. Ale najlepiej dotrzeć do schroniska w Oviedo, wtedy koszt noclegu może wynieść zaledwie 3 euro.
Trasa jest dosyć dobrze oznakowana. W Oviedo na chodnikach są muszelki, wystarczy iść w kierunku zbiegania się kreseczek (miejsce, gdzie małża jest połączona z drugą połówką). Ale tu uwaga w Galicji szlak jest oznaczany inaczej. Trzeba iść w przeciwnym kierunku niż dotychczas. Z reguły są strzałki przy muszlach, które wskazują prawidłowy kierunek (one zawsze są skierowane w dobrą stronę). Pobłądzić można, lecz nie tak łatwo, trzeba się postarać. Gdy ja zaczynałem iść inaczej, to sami Hiszpanie zawracali mnie ze złej drogi.
Co do tłoku, to na primitivo nie można na niego narzekać. Były odcinki i to częste, że w ciągu całego dnia nikogo nie widziałem. Czułem się wtedy, jakbym był sam w Hiszpanii (bo autochtonów też nie widziałem), dopiero w schronisku spotykałem ludzi. Szlak w sam raz dla tych, którzy nie przepadają za tłokiem. Ale niestety od Melide wszystko się zmienia.
 

Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-07 11:34:41


Odp. Dla Marysi

ad. 1. o połączeniach autobusowych nic nie wiem. Co do samolotów, to też nie próbowałem;


ad. 2. Z Santiago wracałem do Madrytu pociągiem o 22.35. Na miejscu byłem po 8.00. W Santiago jest wiele miejsc do nocowania, barierą jak zawsze są pieniądze. Ja nocowałem w Seminario Mayor, koszt za dwie noce wyniósł 24 euro. Przy odbieraniu composteli są informacje o schroniskach, a po drodze do katedry mijane jest albregue Acuario.
 

ad. 3. co do trudności trasy, to muszę to potwierdzić. Był dzień, co zrobiłem zaledwie 15 km, bo więcej nie mogłem, ale pod koniec można już przyspieszyć ( na trakcie francuskim). Buty miałem za kostkę do krótkich wędrówek turystycznych. Były zatem przemakalne, co na tej trasie jest wadą. Nie wyobrażam sobie tej drogi w sandałach, jak ktoś pisał na forach.
Czasami idzie się ścieżką tak kamienistą, że trudno to nazwać ścieżką. Niekiedy zapada się po kostki w błoto, zmieszane z krowimi odchodami (nazwałem to sobie krowim traktem Bodenaya – Tineo). A innym razem idzie się ścieżką wyglądającą jak górski potok. Reasumując, buty powinny być za kostkę, do całodziennych wędrówek górskich i dodatkowo nieprzemakalne.
 

ad. 4. Na pogodę zanadto nie narzekałem. Tylko trzy dni było naprawdę bardzo upalnie. A przez 3 padał deszcz (taka mżawka) tylko raz była niezła ulewa, ale po niej było słońce. Przez resztę było w sam raz. Co do rzeczy, to muszę powiedzieć, że to trzeba wybrać pod siebie. Jeżeli potrafisz dwa dni iść w brudnej bieliźnie, to możesz wziąć 3 komplety :), ja miałem 4 komplety zmiany bielizny i wykorzystywałem wszystkie. Był moment, że trzy komplety były mokre, bo nie zdążyły wyschnąć po praniu.
Co najlepiej zabrać? Raczej to:
1.kapelusz z szerokim rondem;
2.chusta na szyję, żeby nie spiec karku (ja miałem arabską, bardzo dobra – rankiem grzała, a w południe chłodziła);
3.kije nordic walking (bez nich bym nie doszedł, to wiem na pewno);
4.śpiwór lekki (noce ciepłe – nigdy się nie zasuwałem), taki do 1 kg;
5.może być karimata, aby odpoczywać w trakcie wędrówki (w nocy nigdy na niej nie spałem);
6.ciepła bluza;
7.klapki wielofunkcyjne pod prysznic i do odpoczynku po wędrówce;
8.dwie pary spodni, jedne na wędrówkę drugie do odpoczynku;
9.okulary przeciwsłoneczne;
10.peleryna, która przykryje ciebie i twój plecak (miałem wojskową, ale są też fajne turystyczne);
11.butelka na wodę (najlepiej litrowa, bo są odcinki, że nie ma źródełek. Ja miałem but. 0,5 l i często mi to nie wystarczało. Widziałem też u Francuzów ciekawy wynalazek: taki pojemnik foliowy na wodę z rurką. Całość niesie się w plecaku a wystaje tylko rurka, z której pijemy bez zdejmowania plecaka. Znacznie ułatwia to marszrutę. Po jakimś czasie przyzwyczajasz się do plecaka i nie chcesz go tak często zdejmować aby napić się wody. Więcej wysiłku wkładasz w zdjęcie i założenie ponowne plecaka, niż trzymanie go ciągle na plecach.);
12.mapa, tak na wszelki wypadek ( ja jej niestety nie miałem) oraz dobry przewodnik. Korzystałem z tego na tej stronie internetowej, ale tu uwaga, kończy on się na Melide. Jeżeli zna się dobrze język, to polecam niemieckie, są bardzo dokładne z opisem każdego miasteczka. Mój towarzysz z camino Belg, posługiwał się takim. Były tam informacje, których mój polski przewodnik nie posiadał np. restauracje, sklepy, schroniska mijane po drodze;
13.kubeczek do herbaty;
14.latarka;

ad. 5. wstawałem około 5.30, a spałem już od 21.00
Można powiedzieć, że są dwa sposoby chodzenia: hiszpański oraz niehiszpański :)
Pierwszy polega na tym, że wstaje się jak najwcześniej i pędzi do następnego schroniska, aby dopiero tam odbyć sjestę. W schronisku jest się około 13.00 lub nieco wcześniej, czekając na otwarcie. Drugi polega na tym, że sjestę zażywa się na trasie, odpoczywając wśród zieleni. Korzystałem z obydwu. Znacznym minusem sposobu drugiego było to, iż zachodziłem prawie ostatni do schroniska i miałem mało czasu na wypranie i wysuszenie ubrania. Porzuciłem zatem ten sposób po kilku dniach.
W sumie szedłem 14 dni, ale można spokojnie przejść to w 13 dni. Jednego dnia zrobiłem tylko 4,5 km, bo chciałem z samego rano stanąć przed katedrą.
 

ad. 6. Po trasie są kościoły i można skorzystać ze Mszy. Jednak jednej niedzieli nie trafiłem na kościół, a innej zatrzymałem się w Santa Irene, i musiałem podejść 3 km do Arca, aby później wrócić do Santa Irene na nocleg. Dlatego odradzałem nocleg w tej miejscowości. Zdecydowanie lepiej dojść do Arca, mimo zmęczenia.
 

Pozdrawiam
 

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-07-07 12:05:34


Uzupełnienie dla Marysi odnośnie autobusów.

Bardzo dobrze spisuje się transport autobusowy ALSA. Rozkład jazdy i ceny biletów można sprawdzić na stronie www.alsa.es. Cena biletu w kasie jest taka sama jak na stronie internetowej. W kierunku z Madrytu do Oviedo autobusy kursują bardzo często, więc nie warto kupować biletu wcześniej. Cena biletu od 31 Eur. Z Santiago do Madrytu - 41 Eur na autobus nocny, wyjeżdzający SdC o 21:30.

Dworzec autobusowy w Madrycie nazywa się Estacion Sur de Autobuses, stacja metra Mendez Alvaro, w SdC dworzec mieści się niedaleko Albergue Acuario.

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2009-07-07 19:57:17


Dajesz bardzo wyczerpujące informacje, na pewno ułatwi to wyprawę. Widać, że primitivo jest bardziej uciązliwe od trasy francuskiej ale tez daje w zamian wiele innych mozliwości jak chocby czas na refleksję i bycie ze sobą samym.Na trasie francuskiej ciągle ktoś kogoś zagaduje i cały czas jest się w zasiegu wzroku kilku  a nawet kilkunastu osób.

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-08 10:22:09


Mariusz,

dziękuję Tobie za wszystkie informacje teraz to już tylko trzeba ruszać w drogę :)  nie ukrywam, że dużo z tego co napisałeś bardzo mi się przyda zwłaszcza informacja o butach...! i kijkach na którymi się zastanawiałam. 

 

jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

MArysia

 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-08 14:13:00


Cieszę się, że mogłem pomóc. Wszystkim wyruszającym na Camino, życzę wytrwałości i dobrej pogody (aby nie było za gorąco, ani za zimno).
 

Jeśli ktoś jeszcze będzie miał pytania, to zapraszam do ich zadawania. Odpowiem.
Buen Camino
 

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-18 15:18:47


Marysiu,

Ja również razem ze znajomymi wyruszam na Camino Primitivo 31 lipca, wylatujemy z Warszawy liniami Iberii. Będziemy wieczorem w Madrycie, jeśli uda znaleźć się tani nocleg, to przenocujemy i rano pojedziemy autobusem ALSA do Oviedo, tak żeby zobaczyć po południu miasto i wyruszyć wcześnie rano na szlak. Chcielibyśmy bardzo uczestniczyć w mszach na trasie, gdy tylko będzie taka możliwość.Z Santiago mamy wykupione bilety lotnicze do Madrytu liniami Ryanair za 26 euro, wylot o 22.45, to taniej niż autobusem i pociągiem, a podróż trwa tylko godzinę. Czy ty również wylatujesz z Warszawy? Planujesz nocleg w Madrycie czy od razu chcesz jechać do Oviedo?

Mariusz, podajesz bardzo praktyczne wskazówki. Na pewno nam się przydadzą bo ruszamy na Camino po raz pierwszy i obawiam się trochę czy damy radę na tym północnym szlaku, bo niby to Primitivo, ale z tego co przeczytałem, to droga jest trudna. Wiesz może o jakiejś możliwości przejechania jednego z odcinków trasy lokalnym autobusem? Który odcinek można tak pokonać? Bo mamy ze względu na urlop bardzo ograniczony czas na pokonanie całej trasy i może nam zabraknąć jednego lub dwóch dni na dotarcie do Santiago, stąd zastanawiamy się czy iść więcej km niż to zakłada przewodnik czy podjechać czymś. 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-20 11:59:54


Odpowiedź dla Grześka.


Jak lecicie samolotem, to na pewno wiesz, kiedy musicie wrócić (tego nie napisałeś). Trudno jest nadrobić kilometry na samej trasie, jeśli nie macie odpowiedniego przygotowania marszowego. Sam zakładałem, że w jednym dniu pokonam dwa etapy z przewodnika. Srogo się na tym zawiodłem. Odciski na stopach, ogólne zmęczenie oraz brak suchej bielizny mi na to nie pozwoliły.

O autobusach nie myślałem, a nikt kto szedł tą trasą o tym nie wspominał. Czytałem gdzieś, że kierowcy chętnie podwożą pielgrzymów, którzy tego potrzebują. Wystarczy wyciągnąć rękę do góry. Ale myślę, że i bez tego dacie radę.
Nadrobić natomiast można sporo, po połączeniu się szlaku z drogą francuską. Po zejściu z gór odcinek między Melide a Santiago jest zwykłą przechadzką. Można go zrobić nawet w jeden dzień. Te 50 km po równej drodze jest do ogarnięcia po górskiej zaprawie.


Powodzenia na szlaku!


ps. Mam nadzieję, że zaplanowaliście trasę biorąc pod uwagę jeden dzień na dojazd do Oviedo. Słyszałem też, że niektórzy zaczynają trasę od Pola de Allande. Może to być dla Was jakieś rozwiązanie. Powodzenia!

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-21 18:21:28


Mariusz

 

Dziękuję za wskazówki. Bilety lotnicze mamy już oczywiście wykupione, więc wiemy ile mamy dni do dyspozycji. Jeden dzień przeznaczamy na dojazd do Oviedo i zwiedzanie miasta, bo dojazd autobusem z Madrytu zajmuje 5,5 godziny, więc już po południu raczej nie wyruszymy na szlak. 

Może uda się podjechac z Oviedo kawałek, tak żebyśmy zaczęli trasę od drugiego odcinka, z miasta jeżdżą chyba jakieś lokalne autobusy albo ktoś nas zabierze jak będziemy mieli szczęście. Jeśli nie, to postaramy się przyspieszyć na trasie francuskiej i zrobimy ją w jeden dzień, tak jak radzisz. 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-07-22 12:40:46


Wszystko zależy od waszej kondycji i zaangażowania :). Trasę można też nadgonić w 12 etapie (ten opisany przeze mnie wyżej) San Román da Retorta, a raczej Guntin i przejść dalej niż Melide, np. do Ribadisco do Baixo, wtedy ostatni etap będzie krótszy niż 50 km.
 

Jeszcze raz powodzenia i Błogosławieństwa Bożego!

NOWY! Autor: Piotr | Dodano: 2009-07-24 13:36:24


Grzesiek!

28 Lipca wybieram sie z moja zona na Camino Primitivo. Startuje w Ribadisella i chce w sobote (01.08) dojsc do Oviedo. Na trase z Oviedo do Santiago przeznaczylem 13 dni. Wyglada to nastepujaco:
1. San Juan de Villapanada
2. Salas albo Godon
3. Tineo
4. Pola de Allande
5. Berrucedo
6. Grandas de Salime
7. Fonsagrada
8. Cadavo Baeira
9. Lugo
10. San Roman
11. Melide
12. Santa Irene
13. Santiago de Compostella
Zaden z tych etapow nie przekracza 32 km. Skrocic mozna to jeszcze o 1 dzien (2 Bodenaya, 3 Borres, 4 Berrucedo – droga starych szpitali).
Mam nadzieje, ze pomoze Ci to troche w planowaniu.
Pozdrawiam.
Piotr
 

NOWY! Autor: Gaga | Dodano: 2009-07-24 14:44:30


Nasza trójka ropzoczyna wędrókę na Camino Primitivo 19 sierpnia z Oviedo. Może się spotkamy gdzieś po drodze ....  W ubiegłym roku spotkania z Polakami na Camino były sympatyczne, więc do zobaczenia !

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-25 14:35:41


odpowiedz do Grześka :)

w takim razie będziemy w tym samy terminie wyruszać, ja wylatuje z Warszawy o 10:40 lecę LOT-em w Madrycie jestem o 14:45, autobus do Oviedo mam ok 23:35 z lotniska - Terminal 4 i jestem tam ok 6:00 rano. dla mnie to najlepsze rozwiązanie bo nie tracę dnia na podróż a też chcę jeden dzień zatrzymać się w Oviedo i pozwiedzać odpocząć i ruszyć w drogę...:) i to jest jedyne co zaplanowałam bo z Santiago do Madrytu jeszcze nie wykupiłam biletu z racji że nie wiem jak się moje Camino ułoży i kiedy będę wracać. nie wiem jak Ty ale ja już się nie mogę doczekać.

Pozdrawiam i możliwe że do zobaczenia :)

Marysia

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-25 15:38:48


 Witam w dniu św. Jakuba.

Piotrze dzięki za cenną wskazówkę. Chyba skorzystamy z tej trasy starych szpitali, bo wtedy zyskamy 1 dzień, którego nam brakuje na pokonanie camino. Liczymy że całość uda nam się przejść w 11 dni. Z Oviedo ruszamy również 1-go sierpnia, więc pewnie się spotkamy gdzieś w mieście lub na trasie. Widzę że Primitivo jest popularne w ostatnim czasie :)

Do zobaczenia. Buen camino!

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-25 16:09:09


Marysiu

 

Nasza piątka dolatuje do Madrytu o 18.15. Chcemy choć trochę zwiedzić miasto późnym wieczorem, stąd nocleg w stolicy hiszpańskiej i lekka drzemka w hostelu. Rano, ok. 8.00 ruszamy do Oviedo, po drodze pewnie będą wspaniałe widoki ( z okien autobusu;). Będziemy w mieście po 13tej. Więc możemy się gdzieś spotkać po południu na uliczkach Oviedo lub w albergue. I drugiego zaczynamy camino. Ja też nie mogę się bardzo doczekać kiedy wyruszymy do Hiszpanii ;) Niech św. Jakub czuwa nad nami. 

Podaję też maila (grzegorzpin_gmail.com), jakbyś chciała przesłać do siebie jakiś kontakt. Będziemy w razie czego korzystać z informacji od ciebie o korkach na drodze czy w powietrzu, bo będziesz tuż przed nami ;))

 

Do zobaczenia. 

 

 

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-25 20:46:27


Przylarujemy do Madrytu ok. polnocy, 1.08. na 8 rano mamy bilety do Oviedo, a 2.08. ruszamy łącznikiem przez Avilles Drogą Północną. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że się wszyscy spotkamy. Do zobaczenia.Buen Camino!

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-25 20:52:12


Hm, to pisałam ja - matka bez okularów. Niezłą literówkę wyprodukowałam :)

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-25 22:47:05


Witam wszystkich

widzę że data 1.08 na rozpoczęcie Camiono jest coraz bardziej popularna!

super, ponieważ od dawna się obawiałam że jak gdzieś padne po drodze to dopiero po paru dniach ktoś mnie znajdzie, a tak jest większe prawdopodobieństwo że jednak nastąpi to wcześniej :)

Grześku,

czy na pewno masz taki adres e-mail bez "@" ?

pozdrawiam,

Marysia

 

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2009-07-26 00:04:26


Co do adresu, to oczywiście z @ w miejsce _, ale zapisałem tak w celach bezpieczeństwa, żeby programy spamerskie nie wychwyciły pełnego adresu ;)

Czy \'matka i córka\' ma już wykupione bilety na busa do Oviedo na 8.00? Bo nastawialiśmy się że jednak będą wolne miejsca, a tu się okazuje że na stronie ALSA są już wszystkie miejsca wykupione na 8. Zostało jeszcze kilka za 30 euro na 10.00, tyle że od razu trzeba zapłacić za nie i to tylko kartą kredytową. 

 

 

Ale będzie \'polskie\' to camino ;)

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-26 09:42:56


Grzegorzu! Podglądając str. ALSA i obłożenie miejsc w interesującym nas kierunku postanowiłśmy wykupić bilety, więc mamy miejsca na 8.00 - płaciłam kartą. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: krzysiek | Dodano: 2009-07-26 13:38:43


Czy można rezerwując na ALSA.es podać jako numer paszportu numer dowodu osobistego? Nie chciałbym brać obu tych dokumentów, a na dowód os. już mam jedną rezerwację. Dodam, że oczywiście nie mam numeru NIF ;)

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-07-26 21:58:50


DO jest równorzędnym paszportowi dokumentem w Uni, więc nie powinieneś mieć problemów. Wielokrotnie płacąc kartą w Hiszpanii legitymowałam się naszym DO (taki mają wymóg) i zawsze było ok.

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2009-07-28 20:57:08


Witam!

ponizej zamieszczam miejsca na trasie Camino Primitivo w których można skorzystać z internetu jeśli ktoś by potrzebował:

Oviedo - 2 Cyber Cafes in centre - ask for directions in Tourist Office in Cimadevilla.
Tineo - Casa Cultural, 2nd. floor in Palacio in centre.
Pola de Allande - Casa Cultural in Ayuntamiento.
Grandas de Salime - Casa Cultural. (Closed when I was there for refurbishment but due to re-open.)
Fonsegrada - Casa Cultural (About 20 new computers with only one other person using them!)
Cadavo - in \'Biblioteca Publica\'. Ask for directions in Ayuntamiento in town centre.
Lugo - Cyber Cafe in Rua Vilalba, about halfway down on right. (Just outside walls to south,
go through Porta Bispo Aguirre and straight ahead).

 

pozdrawiam
 

NOWY! Autor: ab | Dodano: 2009-08-03 20:14:41


Witam serdecznie,

planuje przejsc trase camino primitivo w sierpniu, ile czasu potrzebowalabym??? czy trasa jest w tym czasie bardzo uczeszczana??

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-08-11 08:15:06


Zobacz u góry jak rozpisałem trasę. A sierpień jest miesiącem urlopowym w Hiszpanii.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-08-11 08:55:51


Dzień Dobry,

interesuje mnie trasa rowerowa Camino Frances. Czy ktoś z Was spotkał się może z przewodnikiem, albo ma informacje, którymi mógłby się podzielić?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: AR | Dodano: 2009-08-11 11:17:17


 

 

Do Joanny!!

Znajdziesz  wszystko na stronie;www.santiago defi.pl

Buen Camino!

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-08-11 12:14:48


Do AR!!!

Dziękuję.

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2009-11-16 20:59:39


Kochani, jako amatorka naprawdę nie wiele wiem. Wskazówki Wasze to dla mnie jedyny ounkt zaczepienia. Pragnę ruszyć na początku maja 2010 szlakiem Camino Primitivo-Santiago De Com.  Mariuszu czy masz sprawdzone linie lotnicze do Madrytu, wspomniales tez o tamtejszych lokalnych-bardzo atrakcyjnych cenowo oraz czasowo, chcialabym jak najwiecej, ze tak sie wyraze najistotniejszych informacji uzyskac. Trasa jest zapewne bardzo trudna, zastanawiam sie o dokladnym zarezerwowaniu lotu powrotnego z Hiszpanii, by bylo ekonomicznie ale bym zdazyla zgodnie z grafikiem:). Jak to dobrze zaplanowac, wiadomo bywaja rozne poslizgi. Jesli nie na forum-prosze o mail na adres dyspoptm@wp.pl          DZIĘKUJĘ SERDECZNIE ZA POŚWIĘCONY CZAS, BASIA

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-11-17 13:19:56


Oczywiście odpowiem Ci na forum, aby inni tez mogli skorzystać.


Co do linii lotniczych, to leciałem LOTem z W-wy do Madrytu i z powrotem. Bilet zakupiony miesiąc wcześniej kosztował mnie wtedy ok. 800 zł. Linie niemieckie odrzuciłem po wydarzeniach z Rokitą :-)
 

Transport z Madrytu do Oviedo wybrałem szynowy, bo wolę jeździć pociągiem niż autobusem. A poza tym było łatwiej dla mnie dostać się z lotniska na dworzec Chamartin. Dokładne połączenia sprawdziłem na stronie hiszpańskiej. http://www.renfe.es/ Z tamtej stronki wydrukowałem sobie plan linii kolejowych i metra w Madrycie. Wiedziałem też, że będę miał połączenie z Santiago do Madrytu. Wszystko jest na stronie Renfe. Jedyną wpadkę miałem z tego powodu, iż nie przewidziałem tego, że dworce w Hiszpanii są zamykane na noc. A około północy trudno było mi znaleźć schronisko (nie miałem też mapy Oviedo i Hiszpanii ), dlatego byłem zmuszony nocować w hotelu. Trasa jest trudna, lecz na pewno sobie poradzisz – zaufaj Bogu. Podobnie mi pisał Emil, który prowadził bloga na temat camino.
 

Lot powrotny planuj z jednym dniem rezerwowym. Zawsze się przyda jeden dzień na odpoczynek w Santiago. I nie będziesz czuła presji tempa.
Trasę możesz zaplanować z przewodnikiem z tej strony. Tylko pamiętaj, przewodnik kończy się na Melide. Dalej trzeba korzystać z przewodnika camino Francés. Ja tego się nie dopatrzyłem i dopiero po kupnie biletów, zauważyłem, że zabrakło mi jednego dnia na dotarcie do Fisterra. Całe szczęście, że miałem ten jeden dzień rezerwowy
 

To tyle, ogólnie, jak masz dalsze pytania, to pytaj. Na pewno uzyskasz odpowiedzi.
Powodzenia.

NOWY! Autor: Basia - podziękowania dla Mariusza | Dodano: 2009-11-17 21:09:30


SERDECZNIE DZIĘKUJĘ MARIUSZU, BARDZO MI POMAGASZ. DZIAŁAM DALEJ A DO CIEBIE NAPEWNO SIĘ ODEZWĘ...JESZCZE NIE RAZ

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-01-22 23:40:44


Basiu, ja również wyruszam z dwoma osobami na poczatku maja z Oviedo, więc jest duża szansa, że się spotkamy:) Jakbyś miała pytania podaję maila: dotib-86@o2.pl

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 01:18:48


 dla Wszystkich zainteresowanych noclegiem w albergue w Oviedo pamiętajcie że jako jedyne jest otwierane o 19 a Oviedo jest dość duże i wcale nie jest tak łatwo do niego trafić.  polecam też wszystkim idącym Camino Primitivo drogę starych szpitali bo jest ona przepiękna choć dużo trudniejsza. Niemniej jednak odradzam też korzystania z przewodnika umieszczonego na tej stronie. w cale nie jest taki dobry i wielu informacji naprawdę przydatnych nie zawiera a warto kupić w bazylice lub gdzieś na straganie wydanie książeczkowe. 

 

życzę udanej drogi

MArysia

 

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 01:24:23


 do Oviedo z Madrytu można bez problemu również dostać się autobusem ALSA  http://www.alsa.es/portal/site/Alsa i nie trzeb się nigdzie ruszać bo odjeżdza on z lotniska Terminal 4 

 

pozdrawiam

Marysia

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2010-01-31 13:30:47


Do Marysi!

Jesli tak uważasz i posiadasz aktualne informacje napisz erratę do tego przewodnika, pomożesz ty, którzy wyruszą w tym roku. Podziel się swoją wiedzą! Myślę, że to forum właśnie temu miedzy innymi służy. Uważam, że każdy ma prawo do krytyki ale niech będzie twórcza! Zwykle przewodniki są tłumaczeniem tekstów ze stron hiszpańskich. Od nas wszystkich zależy czy je uaktualnimi swoimi informacjami i wniesiemy swój własny wkład w ich tworzenie. Niestety dominuje postawa konsumpcyjna, a camino uczy nas trochę innej postawy - tak ja to odczuwam. W Drodze często od kogoś coś otrzymuję i ja staram się odpowiadać tym samym.

Aby trafić bez problemu do schroniska w Oviedo najlepiej w Turismo wziąść bezpłatny plan miasta i zaznaczą Ci na planie schronisko i trasę do niego. Gorzej gdy jest już późno i wszystko zamknięte. Jeśli ktoś wie, że będzie późno niech wydrukuje sobie mapkę z Google jeszcze w domu.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 16:04:09


 ch Macieju nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika tylko o zwrócenie uwagi tym którzy będą z niego korzystać że nie ma w nim wielu informacji naprawdę przydatnych a nie dla wszystkich jest wszystko takie oczywiste. ja z niego korzystałam i już na samym początku w Oviedo które jest dużym miastem nie mogłam znaleźć drogi prowadzącej do wyjścia z miasta a o 5 rano nie zawsze łatwo jest znaleźć ludzi którzy pomogą zwłaszcza jak idzie się samemu. I tak było w bardzo wielu miastach w których czasem muszle i oznakowania się kończą przed wejsciem a wiem że są przewodniki w których wszystko jest wypisane.

niemniej jednak jeśli się poczułeś urażony moim wpisem to bardzo cię przepraszam bo nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika dla samej krytyki gdyż sama z niego korzystałam w kwietniu ubiegłego roku.

Marysia

 

 

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-01-31 16:04:40


Macieju nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika tylko o zwrócenie uwagi tym którzy będą z niego korzystać że nie ma w nim wielu informacji naprawdę przydatnych a nie dla wszystkich jest wszystko takie oczywiste. ja z niego korzystałam i już na samym początku w Oviedo które jest dużym miastem nie mogłam znaleźć drogi prowadzącej do wyjścia z miasta a o 5 rano nie zawsze łatwo jest znaleźć ludzi którzy pomogą zwłaszcza jak idzie się samemu. I tak było w bardzo wielu miastach w których czasem muszle i oznakowania się kończą przed wejsciem a wiem że są przewodniki w których wszystko jest wypisane.

niemniej jednak jeśli się poczułeś urażony moim wpisem to bardzo cię przepraszam bo nie chodziło mi o krytykę tego przewodnika dla samej krytyki gdyż sama z niego korzystałam w kwietniu ubiegłego roku.

Marysia

 

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2010-01-31 21:29:32


Do Marysi!

Przepraszam Cię, trochę mnie poniosło. Ja nie czuję się urażony, bo nie jestem autorem. Ja przetłumaczyłem  z hiszpańskiego inne i wiem co to znaczy. Miałem jednak nadzieję, że to jest pewien zaczyn czegoś co wspólnymi siłami poprawimy, zaktualizujemy i bardzo zmartwił mnie znikomy odzew tych, którzy korzystali, zauważyli braki lub zmiany na trasach i mimo dostarczonych narzędzi przez Administratora to nie reagowali. Spodziewałem się większej aktywności Rodaków. Myślę, że długo nie doczekamy się takich przewodników w języku polskim, jakie mają do syspozycji Niemcy z serii "OUTDOOR". Chciałem aby funkcjonowały takie jak na stronach hiszpańskich, które są aktualizowane przez samych internautów pielgrzymów. Przecież to też byłoby u nas możliwe.

Zachęcam dzielmy się swoją wiedzą i pomagajmy tym, którzy pragną przebyć Drogę do Św. Jakuba i szukają każdej informacji, która Im ten zamiar ułatwi! Taką rolę pełni to forum ale nie wszystkim udaje się przedrzeć przez gąszcz wielorakich wątków.

Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, którzy są właśnie w Drodze.

Buen camino

NOWY! Autor: danuta_dym@.op.pl | Dodano: 2010-02-24 19:03:21


Jak dostać  się z Madrytu na camino primitivo

 

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-02-24 20:49:26


Autobusem bezposrednio do Oviedo, http://www.alsa.es/portal/site/Alsa . O ile się nie mylę są nawet dwa połączenia w ciągu dnia z lotniska, więc nawet nie trzeba nigdzie dojeżdżać na dworzec autobusowy.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-02-25 09:11:02


Albo jak wolisz pociąg, to Pociągi stratują ze stacji Chamartin. Dojazd z lotniska metrem liniami 8 i 10 cena biletu 2 euro. Cena pociągu to 45 euro. Dokładne informacje można znaleźć na stronie http://www.renfe.es/

Wytrwałości!

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-01 19:38:12


witaj Marysiu,  czy ten terminal 4 to Aeropuerto madrid-barajas t4 ? na stronce jest kilka nazw terminali... dziękuję z gory za pomoc

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-01 19:38:21


witaj Marysiu,  czy ten terminal 4 to Aeropuerto madrid-barajas t4 ? na stronce jest kilka nazw terminali... dziękuję z gory za pomoc

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-01 19:52:36


a posiadacie moze podreczny przewodnik szlaku Oviedo-Santiago De Compostella, moze jest gdzies w sieci z uwzglednieniem schronisk czy np. oznaczonym odcinkiem drogi starych szpitali? Ten podany na stronie otrzymal kilka negatywnych opinii ale moze jednak warto z niego korzystac?

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-03-02 08:11:08


Dla Basi i innych - ja również przygotowuję się do Camino Primitivo, wyruszamy z Oviedo 1 maja. Korzystałam z dwóch innych stron, niestety po hiszpańsku, ale myslę, że to nie będzie problem, można się kierować na nich intuicją;) I rzeczywiście muszę przyznać, że są często spore rozbieżności między odległościami podanymi na tej stronie a na tamtych, ja starałam się analizować informacje ze wszystkich trzech stron i jakoś je uśredniać.

http://caminodesantiago.consumer.es/los-caminos-de-santiago/primitivo/

http://todosloscaminosdesantiago.com/caminoprimitivo

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-03-02 08:20:54


No przecież jest taki przewodnik tu, na tej stronie. W dziale przewodniki. Dla niekumatych link:

http://www.caminodesantiago.pl/index.php?action=show_guide&id=7

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-03-02 09:47:04


Kyllyan, przecież my wiemy, że jest tu przewodnik, tylko stwierdzamy, że zawiera on błędy i nie do końca pokrywa się on z przewodnikami na innych stronach i dlatego poszukujemy jakiegoś bardziej wiarygodnego by móc zaplanować trasę. Wystarczy czytać posty w całości a nie "po łebkach" i nie będzie nieporozumień;)


NOWY! Autor: Mariusz z Ostołęki | Dodano: 2010-03-02 09:55:56


Ja korzystałem z przewodnika z tej strony. NIe jest może precyzyjny, jednakże wystarczający. O ile się pamięta, że kończy się w Melide. :-)

Nie sposób się z nim zgubić. Można też zabrać ze sobą mapę, która sprecyzuje kierunki.

Powodzenia!

NOWY! Autor: Basia do Doti | Dodano: 2010-03-02 10:12:11


Kiedy wylatujesz do Madrytu? Odpisz proszę ma maila:dyspoptm@wp.pl, w temacie, ze to dla Basi.

Bardzo Cię proszę o kontakt mailowy, w ten sposób będziemy mogły wymienić sie numerami telefonów i porozmawiać bez ograniczeń. To jest mail do mojego syna, on wie o co chodzi.

Pozdrwiam-Basia.

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-03-02 14:43:32


dzięki, dzieki i jeszcze raz dzięki!

NOWY! Autor: Marysia | Dodano: 2010-03-28 23:43:06


cześć Basiu

tak dokładnie terminal 4 to Aeropuerto madrid-barajas. Jest on najdalej umiejscowiony od hali przylotów ale są spacjalne lotnikowe autobusy ktore jeżdzą po terminalach więc nie ma problemu żeby się tam dostać. miejsce z którego odjeżdzają autobusy alsa jest trochę niepozorne więc się nie przestrasz :) jak dobrze pamiętam to do Oviedo jadą ze stanowiska 9 lub 10. 

pozdrawiam

buen camino:)

Marysia

NOWY! Autor: Tadeusz Osiecki z Łodzi | Dodano: 2010-03-31 23:23:56


Na Camino Primitivo lecę do Oviedo 25.04 z Warszawy przez Madryt IBERIĄ, wracam 16.05 z Santiago też przez Madryt i też IBERIĄ. Łączny koszt lotów w obie strony 1180 zł (mam już bilet).  Prócz znanego z internetu przewodnika mam dwie mapy (wydawnictwo MICHELIN) nr 142 Asturias y Costa Verde oraz nr 141 Costa de Galicia. Kupiłem w "Sklepie Podróżnika" (dostarczane na konkretne zamówienie - sklep ten w większych miastach, ale też wysyłka - kontakt przez internet). Czytając wcześniejsze dyskusje utwierdzam się w decyzji wzięcia na Primitivo butów górskich + sandały, nie addidasów. Czy tak? Ci co przeszli skomentujcie proszę. Serdecznie pozdrawiam tych co tych co pójdą i weteranów. Do zobaczenia na szlaku. Tadek, Łódź.

NOWY! Autor: A. | Dodano: 2010-04-01 11:37:54


Na początku-tylko buty wysokie, dobrze trzymające kostkę, ponieważ teren górzysty.Później można zmieniać na sandały.Sam zobaczysz.Wyjątkowy szlak.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-01 12:33:07


Buty wysokie, ponieważ jest dużo zejść i wejść. Ponadto brodzi się też w błocie i gnoju (jak pisałem wcześniej). W sandałach będzie to trochę niekomfortowo .

Sandały będą na pewno super podczas relaksu w schronisku i na końcowym odcinku przed Santiago.

Powodzenia!

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-04-01 17:51:46


Zdecydowanie wysokie buty i najlepiej nieprzemakające. W czasie deszczu błoto i gnojówka prawie wlewa sie wierzchem. No i duzo tras gorskich i kamienistych. Czyli tak, jak we wcześniejszym wpisie.

Buen camino

NOWY! Autor: Tadek z Łodzi | Dodano: 2010-04-01 23:21:57


Dzięki \'A\', Mariuszowi i Krystynie za rady i miłe słowa: "wyjątkowy szlak", "powodzenia" i "buen camino". Bardzo to budujące. WESOŁYCH ŚWIĄT. Tadek.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-04 21:53:53


Mam pytanie odnośnie mszy świętych na trasie. Pisze w tym temacie, gdyż będziemy szły właśnie Camino Primitivo. Czy w Oviedo dostaniemy jakieś informacje o kościołach po drodze z godzinami mszy świętych? Jeśli nie, to jak inaczej mamy się dowiedzieć gdzie i o której są msze, żeby móc sobie zaplanować odpowiednio marsz? Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi!

 

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-06 09:28:02


To dosyć było trudne (przynajmniej dla mnie), aby zaplanować trasę ze Mszą Św. na każdy dzień. Ja byłem na Mszach niedzielnych. Chociaż w jedną niedzielę to się nie udało. Po prostu był brak Kościoła.

Jednakże Msze były z reguły w godzinach wieczornych około 17, 18. Wystarczyło zapytać się w schronisku albo w barze.

Co do Oviedo, to nie wiem czy można zaleźć tam informację o kościołach po trasie.
 

Wytrwałości!

NOWY! Autor: boga | Dodano: 2010-04-06 12:14:43


Romain Rolland w "Colas Breugnon" pisał mniej więcej tak..." kiedy wszyscy śpieszą do kościoła ja idę w pole , tam sam Bóg celebruje..."

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-06 14:02:59


Ale to nie jest forum filozoficzne. tutaj ludzie zadają konkretne pytania i oczekują konkretnych odpowiedzi.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-06 16:23:19


Dzięki Mariuszu! Ja też nie liczę, że uda się każdego dnia trafić na mszę, ale choćby właśnie w niedzielę czy święto... Zresztą na Camino Bóg prowadzi, więc będzie jak On zechce;)

NOWY! Autor: A. | Dodano: 2010-04-07 09:39:30


Najfajniej kiedy idzie z Tobą Ksiądz-Msza na kamieniu, gdzieś pod drzewem, nad oceanem..tak było w zeszłym roku, będzie i w tym...:-)

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-07 09:51:40


W pełni się z Tobą zgadzam... wtedy można jeszcze pełniej poczuć obcność Boga, właśnie w takiej prostocie, na łonie natury... w otoczeniu Jego dzieł...

NOWY! Autor: Maria | Dodano: 2010-04-07 14:55:27


No, nie wiem...

Dla mnie wartością było to, że kiedy odzczuwałam potrzebę uczestniczenia we Mszy św. musiałam się zatroszczyć o jej realizację. Czasami zasięgnąć języka, czasami przejść jeszcze kawałek do następnej miejscowości, czasmi zrezygnować.

Każdy przeżywa Camino po swojemu i nie zawsze to, co optymalne dla jednych musi być takie samo dla innych...

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-09 12:57:08


Dokładnie za trzy tygodnie wyruszamy do Hiszpanii, a tu pytania i wątpliwości się piętrzą... Jeszcze raz przejrzałam cały temat i chciałam się dowiedzieć jeszcze kilku rzeczy. Widzę, że wszyscy piszą, że sami załatwiali/drukowali przewodniki, czyli rozumiem, że w Oviedo nie dostaniemy żadnych map ani informacji odnośnie trasy i noclegów? Mapki, np z tej strony czy innych można wydrukować, jednak nie pisze na nich dokładnie jak iść, choćby w samym Oviedo - jakimi ulicami itp. A może po prostu szlak jest tak dobrze oznaczony, że nie jest to potrzebne i wystarczy ogólny zarys trasy?

Po drugie, przyjeżdżamy do Oviedo po 13 i chciałyśmy jeszcze tego samego dnia iść jeden etap - do Escamplero - 10 km. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Z racji ograniczonego czasu musiałyśmy pokombinować z trasą, żeby się wyrobić i ustaliłyśmy ją następująco:

1) Oviedo - Escamplero - 10 km

2) Escamplero - Salas - 33 km

3) Salas - Borres - 34 km

4) Borres - Berducedo - 28 km

5) Berducedo - Grandas de Salime - 23 km

6) Grandas de Salime - A Fonsagrada - 27 km

7) A Fonsagrada - Cadavo Baleira - 28 km

8) Cadavo Baleira - Lugo - 31 km

9) Lugo - San Roman de Retora - 20 km

10) San Roman de Retora - Melide - 32 km

11) Melide - Arca - 32 km

12) Arca - Santiago - 20 km

Przy takim planie mamy jeden dzień zapasu, tak na wszelki wypadek. Będę wdzięczna, jeśli podzielicie się doświadczeniami i uwagami- czy taka trasa jest mozliwa do przejścia, czy  nocować w Oviedo i iść od rana, czy odcinki nie są za długie itp. Z góry ogromne dzięki!!!

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-09 14:47:05


Informacja w Oviedo:

San Pedro Mestallón, 1
33009 - Oviedo
Tel.: 985 228 525 ASTURIAS: OVIEDO

DELEGADO DIOCESANO PARA
EL CAMINO DE SANTIAGO
D. Celestino Castañón González
Párroco de San Lázaro del Camino
San Lázaro 10 - 7º
33008 - Oviedo - Asturias
Tfnos.: 985 211 869 - 608 475 412

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2010-04-09 15:31:59


W Oviedo w informacji turystycznej można dostać mapkę z zaznaczonymi wyjściami z miasta

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2010-04-09 19:44:44


Odcinki są w sam raz. Szkoda trochę popołudnia w Oviedo, warto byloby pozostac i zwiedzć miastoJeśli w Lugo schronisko bedzie zapełnione,musicie do San Roman wyruszyc bardzo wczesnie,schronisko tam  jest  bardzo małe, choć urokliwe. Za Bodenaya polecam wariant starych szpitali, przez góry. To magiczna trasa.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-10 10:19:26


Dzięki wszystkim!

NOWY! Autor: Nina | Dodano: 2010-04-11 12:11:43


Doti, jesteś jak zwykle "WIELKA" i fantastyczna i o wszystkim pomyślisz. Wyprawa na Camino będzie wielkim przemienieniem i wspaniałym przeżyciem na drodze do grobu św. Jakuba.

Pozdrawiam

 

NOWY! Autor: Tadek z Łodzi | Dodano: 2010-04-14 17:48:02


Napiszcie jak wyglada transport kijków w samolocie. Czy nadaje się je osobno, czy moga byc przytroczone do plecaka, czy plecak z kijkami ofoliowany? Jak tego doświadczaliście?

NOWY! Autor: Andrzej F. | Dodano: 2010-04-14 18:21:28


Ja miałem spory plecak więc kijki były w plecaku.  Można przytroczyć w miarę solidnie, by przy transporcie do samolotu ich nie uszkodzili.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-16 11:09:44


Miałem kije przytroczone do plecaka.

Na lotnisku w Polsce, przy nadawaniu bagażu, plecak został położony w specjalnym korytku. Więc było ok, choć kijki lekko wystawały (były to kije nordic walking dwu segmentowe – 3 segmentowe by nie wystawały).

Koszmar przeżyłem w Madrycie, gdy już wracałem. Plecak został rzucony normalnie na taśmę. Powiedzieli, że nie mają żadnych korytek, ale wtedy już pogodziłem się z ewentualnymi kłopotami, przecież wracałem.
Koszmar jednak się nie ziścił. W Warszawie odebrałem nienaruszony bagaż.

Powodzenia!

NOWY! Autor: E | Dodano: 2010-04-16 13:57:20


Nie polecam przytwierdzaj kijków do plecaka! Lepiej je schować do srodka, bo po odbiorze bagazu może ich zabraknąc. Taka niemiłą niespodzianke miała znajoma, na szczęscie to bylo w drodze powrotnej z camino.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-18 21:13:03


Witajcie, ja z kolejnym pytaniem;) Do Oviedo przyjeżdżamy ok. 13 i chciałyśmy trochę zwiedzić miasto, wyrobić Credencial i iść krótki odcinek - do Escamplero. Ale tak czytam i czytam na forum i z tego, co zrozumiałam, to Credencial można nabyć tylko w albergue w Oviedo, a ono jest czynne dopiero od 19... A może jednak się mylę i oprócz tego można gdzieś jeszcze nabyć Credencial?

NOWY! Autor: maryla | Dodano: 2010-04-18 23:38:21


Do Mariusza z Ostrołęki - pytanie o buty - czy pelne buty trekkingowe powyzej kostki są konieczne w tych temperaturach? Czy nie są zbyt szczelne? Może wystarczy coś typu addidasy + sandały? Dobrze dobrane buty to mniej otarć i pęcherzy więc to b, ważne - jadę w czerwcu (  Camino Primitivo ) więc temperatury będą takie same.

A co do credenciału to zajrzyj na  http://www.santiago.defi.pl/index.php?i=paszport

NOWY! Autor: maryla | Dodano: 2010-04-18 23:40:33


link do paszportu dla Doti

http://www.santiago.defi.pl/index.php?i=paszport

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-18 23:57:12


Dzięki, ale podobno różnie z tym wydrukowanym polskim bywa, i tak będę go miała, tak na wszelki wypadek, ale wolałabym mieć oryginalny hiszpański, stąd to pytanie...

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-04-19 09:06:46


Do Maryli:
Co do butów, to jestem zdania, że każdy powinien dobierać obuwie odpowiednie dla siebie. Ja na codzień rzadko chodzę w sandałach, nawet przy upałach. Dlatego upały nie były dla mnie czymś strasznym.
Podczas wędrówki miałem buty trekingowe za kostkę, „do wędrówki kilkugodzinnej” - tak było napisane na ulotce

O konieczności posiadania butów za kostkę, pisałem już wcześniej. Chodzi o to aby być zabezpieczonym przed zbyt dużym błotem (ewentualnie nawozem), na niektórych odcinkach trasy. W sandałach i nawet adidasach byłoby to mało komfortowe .
Jeżeli chodzi o otarcia, to należałoby w tym obuwiu trochę wcześniej pochodzić na codzień.
Wtedy stopa się trochę przyzwyczai. No i robić przerwy na trasie zdejmując buty i skarpetki. Na mokrej stopie zawsze pojawią się pęcherze i otarcia. Mnie też one nie ominęły
buen camino!

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-04-20 15:37:16


Witam,

Serce mi sie raduje ze tak wiele osob szlo i zamierza isc  Camino Primitivo, pierwsza trasa :)

Ja szedlem na przelomie sierpnia i Wrzesnia 2007  z Oviedo do Santiago, droga zajela mi 14 dni, ale po drodze wysiadly mi kolana i musialem odpoczac.

Lecialem z Berlina SXF do Madrid Barajas, z Dworca autobusowego SUR autobusem do Oviedo, oczywiscie przyjechalem po 11 i stracilem prawie 2h zeby sie dodzwonic i odnalezc kogos z Albergue, w rezultacie spalem w Hostelu.

Rano trafilem do Ksiedza Celestino w parafii San Lazaro, ( ciezko go zastac z rana, ja poszedlem az do niego do domu , troche byl zdziwiony :)), On tez dal mi Credencial i blogoslawienswtow na droge ( pomoglo!!!), miedzy  innymi blogoslawiac mnie imieniem matki Boskiej Czestochowskiej, mimo ze bylem pierwszym Polakiem jakiego tam widzial :).

Z tego co widzialem nikt nie wspomnial o Albergue w Cornellana , nie wiem czy jescze jest.

Bylo to w miare fajne albergue w opuszczonym Klasztorze, dla kogos nienawyklego do dlugich tras ( jak ja) poczatkowe etapy po kilknascie km byly w sam raz.

Piewrszy etap mialem z Oviedo do Escamplero ,chyba 15 km pod gorke.. a nastepny  do Cornellana.

Z Cornellana do Salas. itd.

 Albergue w Grandas de Salime odradzam, male i bardzo zaniedbane bylo, lepiej isc jeszce pare km  do Castro i zaplacic te 12 Eur, na dole jest maly Bar.

Po drodze z Lugo, w San Roman de Retorta miła wlascicielka sklepu zadzwonila po swoja znajoma i zalatwila nocleg w malutkim hoteliku nad stacja benzynowa,( 17 Eur) nastepnego dnia rano ta znajoma podwiozla mnie na miejsce gdzie mnie odebrala i stamtad szedlem do Melide.

Tuz za San Roman, na tzw Via Romana w Ferreira ( niedaleko sredniowiecznego mostku)  jest male prywatne albergue, ale musze Was ostrzec, bardzo latwo sie zgubic, znajomy hiszpan spal w opuszczonej szkole bo sie wlasnie pogubil probujac dostac sie do Palas del Rei.  Choc w sumie teraz jest Ano Santo wiec na pewno poprawia oznakowanie.

Primitivo mimo ze najkrotsze, jest chyba najtrudniejsze, i nie wspinanie sie pod gore jest najgorsze, najgorsze jest schodzenie, Ja mialem buty za kostki i dzieki temu ich nie skrecilem. Kije trekkingowe to absolutna koniecznosc. Tak samo jak przestrzeganie wagi plecaka, ja odsylalem 4kg do Polski.

Warto wyrobic  miedzynarodowa karte ubezpieczenia ( NFOZ) , jest honorowana przez  tamtejsza  sluzbe zdrowia , choc ciezko sie dostac do lekarza ( rzadko przyjmuja, bo jest ich za malo).

Tak jak pisal Mariusz, na Primitivo czesto jestes sam,  i bez podstawowego hiszpanskiego mozna miec klopot, bo z reguly hiszpanie nie mowia w innych jezykach. 

Z Santiago wracalem samolotem do Frankfurt Hahn, a stamtad juz do domu. Na Hahn jest hotel B&B vis a vis lotniska, za male pieniadze. Warto tam spac, bo loty i tak sa wczesnie rano.

Wybieram sie na Primitivo znow, w sierpniu ( 2ga polowa)..jesli ktos bedzie w tym czasie na szlaku tym lepiej.

Chetnie sluze pomoca, choc w sumie zbyt wiele nie trzeba dodawac, Mariusz napisal wszystko co trzeba.

Dodam tylko ze lepiej jezdzic autobusami, bo ich siec jest lepiej rozwinieta niz kolejowa. sa tansze i jezdza czesciej.

tomasz@vistatrading.eu

Pozdrawiam i buen camino :)

 

 

 

 

 

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-04-20 15:47:41


Jescze jedno. bardzo wazne dla komfortu wedrowki.

 

Bielizna bez szwow, bo otarcia pachwin to koszmar ( ja mialem i tylko dzieki temu ze mialem Sudocrem sie wyleczylem)

Stopa musi byc mokra,  Zadnych zasypek do stop , i zadnych compeed na odciski- tylko gaziki i plastry.Na bable -  igla z nitka. ( odkażamy igle nad ogniem zapalniczki, nawlekamy nitke, przekluwamy babel, i zostawiamy nitke w srodku , tak zeby wystawala z obu stron, dziala to jak drenaz i znakomicie sie sprawdza.

Do dezynfekcji - Alcohol Romero- w kazdej aptece( najlepiej kupic na lotnisku)- cos jak spiryt salicylowy, dezynfekuje znakomicie, poza tym rozgrzewa bolace miesnie.

Nigdy przenigdy nie bierzcie nowych butow, tylko rozchodzone.  Ja stracilem paznokiec , inny peregrino  skonczyl camino w polowie drogi  bo mial takie pęcherze z krwia ze bal sie infekcji.

Hiszpanie smarowali stopy wick vaporub ( taka masc eukaliptusowa w sloiczku) przed wyjsciem i po wieczornym. prysznicu. Polecam ten sposob, stosowalem i znakomicie koi stopy po marszu i nawilza w czasie marszu.

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-04-20 18:33:57


Tomku z Wrocławia:) spalam w Cornellanie w zeszlym roku, nie wygladalo to miejsce jakby mialo sie zamykac, istnieje! wyjatkowy klasztor, pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-04-20 19:25:09


Dobrze wiedziec , bo znowu tam bede spac :),,, najlepiej powoli sie rozkrecac a nie isc na zywiol i pasc na polmetku :)

 

Wybierasz sie znowu w tamte okolice Agnieszka? ;)

NOWY! Autor: Ewa | Dodano: 2010-04-22 15:06:30


DO DOTI: Warto spędzić 1 dzień w Oviedo. Paszport pielgrzyma można kupić w zachrystii katedry (otwarte bodajże do godz. 18, koszt-2 euro).

Moje pierwsze trzy etapy wyglądały trochę inaczej, niż Ty zaplanowałaś, reszta się pokrywała:

1. Oviedo-San Juan de Villapanada (duża kuchnia z wyposażeniem, miła atmosfera, donativo)

2. San Juan de Villapanada-Bodenaya (bardzo mili gospodarze, 11 miejsc, pralnia, donativo)

3. Bodenaya-Borres .

Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-04-22 19:18:12


Dzięki Ewa za cenne informacje!

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-04-23 13:38:06


Tomku z Wrocławia:) bede w Hiszpanii, ale w tym roku tylko na Monte do Gozo, w Katedrze oczywiscie tez. Zbieram urlop na rok przyszly, moze uda sie wtedy wyjechac na 2 miesiace:) pozdrawiam Cie serdecznie:) Utreiya!  Buen Camino:)

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2010-04-23 14:47:39


Do Agnieszki A kiedy będziesz na Monte de Goza w jakim terminie bo ja tam też będę ale w innej roli. 

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-04-23 16:11:19


ja sie zastanwiam jak z miejscami bedzie, Ano Santo to nie przelewki...

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2010-04-23 18:14:23


Ilu idących, tyle szkół - plastry compeed ratują, gdy już się nie da iść. Mokra stopa w bucie? Samobójstwo.

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-04-23 20:53:01


Mirku- 2 tygodnie w pazdzierniku. A Ty? pozdrowienia:)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-04-26 11:11:58


Porad co do tego zeby stopa byla mokra udzielil mi koles ktory byl chyba z 10 razy na Camino, w tym, 3 razy na Via de la plata..wiec raczej moge mu wierzyc. NIe wiem Ile razy i ktoredy Ty szłas, ale sklaniam sie raczej ku radom doswiadczonego hiszpanskiego  [i]peregrino[/i] tym bardziej ze , dzieki nim, taki turysta plazowicz jak ja dal rade przejsc Primitivo, bez wiekszych urazow stop ( nie liczac paznokcia) .

To samo z tym Wick Vaporub. Bardzo pomaga.

Ale ja nikogo nie namawiam, tylko radze, Skoro chcesz stosowac zasypki Twoja sprawa.

 

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-27 07:47:35


Czy ja mam rozumieć, że wychodząc na trasę wkładasz mokre skarpetki?

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-04-27 07:48:54


A tych co uzywają Wick Waporub to się nie powinno wpuszczać do schronisk ;)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-05-04 00:51:15


Chyba sie nie zrozumielismy, nie zakaldam mokrych skarpetek przed wyjsciem, chyba ze nie ma innego wyjscia :)

Chodzi mi o to ze nie mozna uzywac zasypek, ktore dzialaja jak talk i wysuszają ,  bo mozna sie zalatwic na cacy. Vick Vaporub ma w  sobie jakis rodzaj wazeliny i olejki eteryczne , co czyni stope nawilzona i lekko schlodzona ( przez jakis czas). Dzieki temu skora stopy jest elastyczna , i jesli tylko jest dobrze trzymana ( zawiazany but) a na skarpetach nie ma szwow, to pęcherze beda niewielkie.

NIe mam zamiaru sie z nikim sprzeczac,.  Mi to pomoglo, i nie tylko mi. Primitivo to nie pielgrzymka szosą do Czestochowy. 

 

NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-05-04 11:37:04


Tu się nie ma co kłócić, bo ja równiez nie uzywam żadnych zasypek, a nogi smaruję szarą wazeliną. Ten vacorub może byc dobry, ale jedna osoba, która sobie tym nogi posmaruje przed snem, moze spowodowac, że inni w tym schronisku już z powodu intensywnego zapachu nie będą mogli spac ;)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-05-04 17:23:11


Powiem szczerze ze wole zapach euakliptusa w nocy niz nieumytych nog albo przepoconych butow. A w snie duzo bardziej przeszkadzają  "Chrapacze" niz najgorsza masc :)

 

NOWY! Autor: Tomek Wrocław | Dodano: 2010-05-04 17:31:08


Zreszta, okazalo sie ze ci chrapacze to byla najgorsza niewygoda jaka spotkalem. NIe wzialem z Polski zatyczek do uszu  ( Tapones de Oido- jesli ktos bedzie chcial kupic w ES).

Warto pamietac o takich detalach.

 

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-05-15 14:32:42


Witajcie,

dojrzewam do zaatakowania Primitivo i w związku z tym mam pytanie do Mariusza - czy mógłbyś podać jakieś bliższe namiary na te niemieckie przewodniki? Czy są jakieś praktyczne opracowania w języku polskim, które polecałbyś?

Bardzo dziękuję :)

NOWY! Autor: malgo | Dodano: 2010-05-16 08:58:58


We wtorek ruszmy do Madrytu z Katowic Wizzairem, bo taniej niz z Warszawy, a potem autobus do Oviedo i dalej co Bóg da. Bardzo przydatne te informacje na stronie, Gratuluje Mariuszowi cierpliwości w odpowiadaniu na te wszystkie pytania i watpliwości. Mam niestety jeszcze jedno, jak wyjść z Oviedo na szlak pielgrzymkowy, nigdzie nie moge tego znaleźć.  Generalnie szkoda, że nie ma przewodnika po primitivo, chyba najwyzszy czasm aby ktos to napisał, mam zamiar to zrobic po powrocie, korzystając z wielu źródeł. Troche pokazało sie takich pomocy o drodze francuskiej i dobrze, a tu totalna pustka....

NOWY! Autor: Andrzej K. | Dodano: 2010-05-16 10:42:02


Do  m a l g o . Jak wysc na szlak z Oviedo.

W Google link    http://pilgrim.peterrobis.co.uk/routes/list.html

Otwierasz strone Modern Routes Alphabetical i nastepnie Camino Primitivo.

Na dole strony klikasz na Google maps view . Powieraszasz mapę i masz plan miasta Oviedo, a potem po kresce wychodzisz na oznakowany szlak :)

Pozdrawiam i życze Bueno Camino

 

 

NOWY! Autor: Paweł | Dodano: 2010-05-16 11:18:22


Moi Drodzy: jakiś czas temu przewodnik po Primitivo przygotowała Emilia Kędziorek i umieściła tu na stronie (link do działu z przewodnikiem). Czy ktoś uważa że jest niewystarczający? Są tam jakieś błędy? Brakuje jakiejś informacji? Jeżeli tak jest to proszę podzielcie się tym wpisując odpowiedni komentarz. Jak możesz zatem malgo napisać, że w temacie przewodników po Primitivo jest "totalna pustka"? Czy taka koncepcja rozwoju naszych polskich przewodników nie jest dobra? Jak macie jakieś dobre pomysły to piszcie na forum (każdy post czytam) i może razem coś poprawimy i ułatwimy różnym osobom dostęp do dobrej informacji o Drodze.

Co noc generuje się wersja PDF tego przewodnika, którą możecie sobie pobrać, w dowolnej formie wydrukować, zabrać ze sobą na drogę, po drodze wyrzucać, robić notatki i po powrocie dodać swoją cegiełkę w postaci swoich uwag, doświadczeń.

Pozdrawiam serdecznie i czekam na pomysły.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-05-16 11:53:55


Do Andrzeja K.

podałeś link z literówką - teraz powinno być OK: http://pilgrim.peterrobins.co.uk/routes/list.html

pozdrawiam :)

NOWY! Autor: Nina | Dodano: 2010-05-16 19:38:22


Własnie dzisiaj wróciłam z drogi św. Jakuba z trasy z Oviedo do Santiago de Compostela, a więc Primitivo. Zachecam wszystkich do pójścia drogą jakąkolwiek, ale drogą św. Jakuba. Na tej drodze Święty Jakub czyni cuda. Wierzcie mi. Tam trzeba być, aby to przeżyć. Nie da sie tego opisać. Co do przewodnika Pani Kędziorek, to odbiega on w ilościch km, ponieważ podane tam km są wg wskazań kierunkowskazów, a zapewniam, że km jest znacznie więcej.

Ponadto nie szukajcie partnerów do pielgrrzymowania po przez strony z formum czy Internetu, bo można się szalenie zawieść i rozczarować. Zapewniam was, wszystkich, którzy mają obawy czy samemu pójść, TAK nie bać się, po drogach św. Jakuba nic nikomu nie grozi, a znaki muszle i zółte trzałki wskazują drogę do Santago de Compostela. A, św. Jakub czuwa naprawdę.

Pozdrawiam wszystkich, którzy sie wybierają, naprawdę warto :NIC NIE JEST WARTE, DLA PRZEBYCIA TEJ DROGI" cokolwiek by to miała znaczyć.

 

 

NOWY! Autor: antonfr | Dodano: 2010-05-18 09:36:59


 Do Niny. Dzisiaj z kolegą wylatujemy na Camino de Primitivo. Dzięki za słowa zachęty a o kilometrach to też słyszałem aby trochę dodać. Ale cóż to 10 km w tą czy tamtą dla pielgrzyma  ;)

NOWY! Autor: Tomek Wroclaw | Dodano: 2010-05-18 20:19:11


Zazdroszcze...ja jescze musze czekac...

do Malgo..w Oviedo patrz pod nogi, doslownie, od katedry  San Salvador prowadza metalowe muszle wbite w chodnik. Potem po wyjsciu z miasta  jest latwo bo sa mojones i strzalki.

w najgorszym wypadku spytaj kogos , na pewno Ci powie

 

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2010-05-28 22:58:11


Hurrra - przeszedłem C. Primitivo! Jak to jest, że... w chwili dojścia miałem dokładnie dośc (+ Fisterra), teraz po dwóch tygodniach wiem, że pójdę znowu!!!  Na pewno! Wielka jest siła tych szlaków! I ci współpielgrzymi, współwędrujący z całego świata - dosłownie, od Australii przez Madagaskar i Afrykę, obie Ameryki, po Alaskę. Nie do wiary. No i ci, lepsi od mnie, co przeszli z Normandii, z Lizbony, z Tuluzy, i pani Lucyna z mężem Andrzejem, którzy przeszli (przez Monachium i Szwajcarię - z Polski!!!!!). Im hołd i ukłony!!! Wszystkim, którzy ruszją - odwagi - ON PROWADZI - WIEŻCIE!. Tadek

NOWY! Autor: Ela z Wrocka | Dodano: 2010-05-29 16:33:57


Wybieram się na Camino Primitivo we wrześniu.Startuję z Wrocławia przez Londyn.W Oviedo będę 4.09

o poranku.Gdyby komuś pasowal ten termin zapraszam do wspólnego pielgrzymowania !

elaw19@o2.pl

NOWY! Autor: E | Dodano: 2010-05-30 12:13:02


Cześć Ela,

jesli z Londynu lecisz easyJetem o 6:25 i londujesz na lotnisku Asturias to jest spora szansa na wspólne pokonywanie Camino, a przynajmniej początek, bo chyba lecimy tym samym samolotem;)

saliez@o2.pl

NOWY! Autor: Ela z Wrocka | Dodano: 2010-05-30 13:59:33


Witaj E ! Byłoby super! A przynajmniej razniej na początku.Oczywiście to,czy ludzie odpowiadaja sobie psychicznie i czy maja podobne tempo wedrowania wychodzi w praniu.Totez bez zobowiazań oczywiście!

Ale mam znajomą,ktora ta drogą poznala osoby do wspólnego pielgrzymowania i przyjażnią się już od dwóch lat,czyli nie muszą to byc złe doświadczenia.

O plany i szczegóły pozwole sobie zapoytac w mailu.Pozdrowka! ela

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2010-05-31 11:17:09


Witam. ja wybieram się 3go czerwca, więc tuż,tuż.;) Mam takie zapytanie-z racji tego ze akurat 3.06 to Boze Ciało, czy ktoś sie orientuje, czy w poblizu lotniska a Madrycie (Barajas) jest jakis kościół?

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2010-05-31 22:45:06


Do Niny.

Ile dni przeznaczyc na trase z Oviedo do Santiago? Sa jakies szczegolne miejsca w ktorych warto sie zatrzymac, a ktore szerokim łukiem omijac. Z gory dziękuje za wszelkie wskazówki. Ruszamy w polowie czerwca :)

NOWY! Autor: Nina | Dodano: 2010-05-31 23:24:19


Do Agnieszki. Tak jak napisał Tadek Św. JAKUB PROWADZI PO SWOICH ŚCIEŻKACH. WIERZCIE, tam się dzieją cuda.

Ja przeszłam w 12 dni, ale byłam umordowana, a to przede wszystkim za duzym plecakiem i za dużą jego wagą. Ale doszłam. Hiszpanie pokonują tą trasę w 16 dni. Dzielą trasy 35-40 km na 2-3 dni. Idą spokojnie. Niemcy również. Warte obejrzenia jest Lugo, przepiękny most na wejściu do miasta i inne zakątki. Zobaczysz po drodze, oniemiejesz od przepięknych widoków. I, właśnie te widoki dodają siły. Św. jakub jest wspaniałomyślny i nikogo kto znajdzie sie na jego drodze nie opuszcza, a wręcz wspomaga.

Życze Ci Aga, przede wszystkim pogody. W tym czasie co szłam pogoda nie rozpieszczała. Descz nie jest dobrym sprzymierzeńcem, biorąc pod uwagę, że drogi po których się stąpa stają się błotniste i pełne kałuż, ale to też ma swój urok. Zobaczysz.

Pozdrawiam

 

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-06-01 22:12:24


Do Niny

Ja szłam 13 dni i to był chyba niezbyt męczący rozkład trasy. Warto mieć dobre buty, ja miałam trekingowe adidasy ale żałowałam, że nie zabrałam wyższych butów, za kostkę. Jeśli pójdziesz Primitivo postaraj się ominąć alberqe w La Messa. Bardzo sprawdzily mi się kijki.

Buen camino

NOWY! Autor: kinga | Dodano: 2010-06-02 20:57:13


rozpoczynam swoje camino za parę dni z Leon i chciałabym sie dowiedzieć czy już pierwszą noc po przybyciu jeszcze bez pieczatek moge szukać noclegu w refugio dla pielgrzymów -będę wdzięczna, bo nie wiem czy na tą pierwszą noc mam robić rezerwację w hotelu. pozdrawiam

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-06-02 21:55:53


na pewno cię przenocują w alberqe i przypuszczam, ze bedziesz mogła tam otrzymać credencial.

NOWY! Autor: KINGA | Dodano: 2010-06-02 22:42:39


Krystyna, wielkie dzięki, a może wiesz skąd zdobyć muszlę. Ja wdrukowałam credencial w pdf z polskiej strony, to chyba będzie ok.   Pozdrawiam kinga

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-04 16:16:28


Witam forumowiczów, piszę bo wybieram się na camino primitivo - do tej pory zlokalizowałem bilety - w miarę tanie wizz-airem, reszta jest w proszku, chciałbym zapytać czy ewentualnie na trasę brać ze sobą produkt namiotopodobny (tanim kosztem) - boję się poprostu, że w razie niedotarcia do któregoś ze schronisk na trasie, będę miał wizję spania pod gołym niebem, jednym zdaniem - jak to jest z tymi namiotami - brać czy nie?

Pozdrawiam Cami

NOWY! Autor: krystyna | Dodano: 2010-06-04 22:19:31


Muszlę kupiłam u handlarza przy drodze, ale to bylo na camino francuskim. Na primitivo nie spotkałam nikogo sprzedajacego gadżety pielgrzymie przy drodze, ale w każdej wieęzej miejscowości w sklepikach z pamiątkami i dewocjonaliami były do kupienia muszle, choć wydawałi mi się dosyc drogie ( nie pamiętam ceny).

NOWY! Autor: antonfr | Dodano: 2010-06-06 08:04:32


Wróciłem dzisiejszej nocy z Primitivo.W Asturii można spać na podłodze i poza albergiem o ile to nie Grandas. W Galicji ciasno. Nie zawsze tak łatwo z barami i sklepami jak piszą na forach zwłaszcza w Asturii. Bagaż ograniczyć do minimum, można wszystko uprać. Szliśmy 13 dni poznaliśmy wspaniałe przyjaciółki i trzeba po prostu iść patrząc na cel a nie na trudy i wygody. Credencjal w tym roku jest specjalny Jubileuszowy, ale my mieliśmy zwykły. Acha grzałka i garnek konieczne (!), bo kuchnie są, ale tylko z gniazdkami. Ostatni nocleg-tylko i wyłącznie Polskie Monte de Gozo!Powodzenia dla wszystkich.

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-06-07 08:58:58


do Pabloo\'a

W kwestii namiotów to uważam, że w Hiszpanii jest zbędny. Zawsze gdzieś dojdziesz. A kilka kilogramów mniej, to zawsze coś. Karimata wystarczy jak by co.
powodzenia!!!
 

NOWY! Autor: antonfr | Dodano: 2010-06-07 18:03:02


Jeszcze info...przed Salas są wykopy i znaki sugerują zawrócenie na asfaltową drogę. Proszę się nie przejmować, tylko iść. Strudzonych i umęczonych pielgrzymów przepuszczają (widocznie tak wyglądaliśmy :) )Schronisko w Godan jest poza szlakiem i go nie znaleźlismy, a gospodarz w Bodenaya powiedział,że podobno jest nieczynne. No i było tam bardzo miło.

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-14 12:51:39


No to już w zasadzie wiem wszystko - do madytu z katowic , z madrytu jakoś autobusem do oviedo, a potem na szlak, jest w tym dreszcz emocji, niepewność, ale też dużo nadzieji, że będzie niesamowicie! Boję się trochę o angielski hiszpanów, mam nadzieję, że się jakoś dogadam, hiszpańskiego - ni w ząb nie znam,

Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-06-14 14:05:14


Jeśli chodzi o autobus z Madrytu do Oviedo, to trzeba wcześniej kupić bilet - przez internet możesz to zrobić na stronie http://www.alsa.es/portal/site/Alsa. Co do angielskiego - może być ciężko - hiszpanie nie znają dosłownie ani jednego słowa w obcym języku;/ Ale pielgrzymi z innych krajów, z którymi nie powinno być problemu porozumieć się po angielsku zazwyczaj znają lepiej lub gorzej hiszpański, więc zawsze można na nich liczyć;)

NOWY! Autor: Pani Kędziorek ;) | Dodano: 2010-06-14 20:49:56


Moi drodzy!

Po pierwsze: przyłączam się do wielokrotnych próśb, żeby uaktualniać przewodnik zamiast na niego narzekać - w ten sposób może wręcz powstać przewodnik doskonały.

Po drugie: informacje w nim rzeczywiście niekoniecznie zgadzają się z informacjami na innych stronach, za to zgadzają się z moim doświadczeniem (z 2005 r.!) i z późniejszymi doświadczeniami innych pielgrzymów. Sama wyruszałam na Camino dumna, że zebrałam wiele informacji z różnych portali. Co z tego, skoro część z nich była fałszywa?

Po trzecie: fakt, ani ja, ani nikt z mojej grupy nie liczył sam kilometrów. Nie używaliśmy też krokomierza. I nie uważam tego za przestępstwo. Czy naprawdę ktoś byłby ciekawy, ile kilometrów zrobiliśmy gubiąć się lub idąc wężykiem ze zmęczenia?... Kilometraż podawałam, o ile pamiętam, wg hiszpańskiego przewodnika z jacobeo.net.

Pozdrawiam serdecznie, buen Camino.

Emilia

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-06-14 22:19:38


Pytanie do osób które niedawno skończyły pielgrzymować po Camino Primitivo:  Jak wygląda w tym roku (Jubileuszowym) ilość pielgrzymów? Czy nie ma problemów z miejscami w schroniskach na trasie? Lecę do Hiszpanii w środę 23.06 i trochę obawiam się tłumów...

NOWY! Autor: Pavlo123 | Dodano: 2010-06-14 23:57:59


Wrociłem teraz z trasy i ilosc osób zależy od dnia oczywiście, ale na Primitivo na początku jest ok - ja zaczynalem ok 12 osob (Bodenaya) A skonczylo w Lugo ok 40 osób.. Po drodze dochodzą, a pierwsi hiszpanie wychodzili o 5.30. Niestety czasem to smutna prawda ale moze być wyscig o łóżko.. Życzę wszystkich odkrywania piękna i Boga na camino, które jest Buen Camino! :)

Camino Francheze oczywiscie zapelnione..

NOWY! Autor: C.P. | Dodano: 2010-06-15 18:22:45


a tam, od razu boga ...

NOWY! Autor: Michał K. | Dodano: 2010-06-15 22:11:36


Tak, Boga. Trzeba pamiętać skąd wziął się ten szlak i jakie ma korzenie... poza innymi rzeczami, przeżyciami. Wśród innych celów pielgrzymowania jest tam, jak nigdzie indziej na szlakach miejsce na otwarcie się na Stwórcę. Nie każdy musi tego doświadczać, ale Droga uczy szacunku dla doznań innych pielgrzymów. Buen Camino dla Wszystkich!

NOWY! Autor: C.T | Dodano: 2010-06-16 08:13:40


Jak sam napisałeś "nie każdy musi tego doświadczyć" a to, że jestem ateistą nie znaczy, że nie mogę iść tym szlakiem. Szacunek dla tradycji mam, zdaję sobie sprawy z korzeni szlaku, nie mam nic przeciwko wierze, jeżeli doświadczę Boga, napiszę o tym na forum.

Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Michał K. | Dodano: 2010-06-16 15:21:51


Nigdzie nie napisałem, że ateiści czy wyznający inną wiarę nie mogą iść tym szlakiem. Oczywiście, że mogą, spotkałem w tym roku na szlaku miłego Koreańczyka-buddystę, jemu też podobał się ten szlak. Ale tak jak wierzący powinni uszanować ateistów, tak też ateiści powinni uszanować wierzących, a nie pisać teksty w stylu „a tam od razu boga”. Tyle i aż tyle.

NOWY! Autor: Doti Krakow | Dodano: 2010-06-17 14:58:10


Witam wszystkich caminowiczów!

Od jakiegoś czasu śledzę to forum, gdyż wybieram się w sierpniu do Santiago de Compostella drogą primitivo. Czekam już z utęsknieniem na wylot z Polski a czytając wasze wpisy mam przekonanie, że Ta droga jest wyjątkowa.

Pozdrawiam wszystkich i pewnie będę miała kilka pytań przed wylotem.  ;]

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-06-21 13:40:23


Czy ktoś może nie leci 23.06 samolotem wieczornym do Frankfurtu i tam czeka ok. 7 godzin w nocy na lotnisku na samolot do Santiago? bo my lecimy w dwie dziewczyny dlatego ze względów bezpieczeńśtwa dobrze byłoby miec jakieś towarzystwo:)

NOWY! Autor: ewapl | Dodano: 2010-06-21 16:46:36


Autor: Doti | Dodano: 2010-06-14 14:05:14

Jeśli chodzi o autobus z Madrytu do Oviedo, to trzeba wcześniej kupić bilet - przez internet możesz to zrobić na stronie http://www.alsa.es/portal/site/Alsa.
 

Można kupić bilet w Terminalu 4 - stamtąd odjeżdżają autobusy ALSA do Oviedo; do Terminalu 4 dojeżdża się autobusem shuttle z lotniska (z Terminalu 1, na którym lądują samoloty Wizzair z Katowic; pewnie i z Warszawy też) w punkcie "El Corte Ingles" (El Corte... to duża sieć hipermarketów, delikatesów, biur podróży, w tym przypadku to małe biuro podróży czynne do 20.00, jeśli mnie pamięć nie myli; miła pani mówiła po angielsku) - do ceny biletu trzeba dodać 6% podatku; można też kupić bilety w automacie przy stanowiskach autobusów dalekobieżnych (w tym i Alsy) - ale podejrzewam, że często "działa nie". Jest jeszcze dworzec autobusowy Sur - dojazd metrem. Bezpieczniej jednak rzeczywiście kupić bilety przez internet wcześniej, bo my w maju, koło godz. 20.00 kupowałyśmy jedne z ostatnich biletów na autobus o godz. 23.30 - im bliżej lipca tym, przypuszczam, będzie bardziej tłoczno.

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-27 19:57:18


no dobra - zamówić bilety przez internet, ale co to za numer NIF - który trzeba wpisać? czy brać gotówkę, kartę, euro , dolary? pozdrawiam.

 

NOWY! Autor: ewapl | Dodano: 2010-06-28 22:26:01


Nie wiem, co to za NIF, bo nie kupowałam biletu przez internet - tylko w el Corte Ingles (biuro podróży); trzeba brać euro, najlepiej - moim zdaniem - gotówkę (rozparcelowaną w kilku miejscach - w razie nieszczęścia coś tam zawsze zostanie na przeżycie), dodatkowo awaryjnie karta też sie przyda; bankomaty są, ale wiadomo, że nie wszędzie.

NOWY! Autor: Krzysztf | Dodano: 2010-06-29 13:21:44


NIF, jest to numer dowodu osobistego lub paszportu

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2010-06-29 17:36:59


Witam, podczytuje Wasze wiesci-bo takze bede wedrowac!

wydaje mi sie, ze skoro - trzeba podac numer NIF - przy rezerwacji lotow:to chodzi o numer z karty platniczej-

po drugiej stronie karty-(przynjamniej mojej) sa wybite najpierw 4 cyfry, potem 3 kolejne -i to wlasnie te 3 cyfry to ten potrzebny numer, pozdrawiam

 

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-06-29 18:34:16


Dzięki, po sprawdzeniu w google NIf to ichniejszy numer identyfikacji podatkowej ... co trochę komplikuje sprawę, ale dzięki za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-06-29 18:55:04


Z tego, co pamiętam, to w rubryce NIF trzeba było wpisać numer dokumentu tożsamości, którym będziemy się posługiwać - czyli dowodu lub paszportu. Pozdrawiam wszystkich, którzy się wybierają na szlak! Zazdroszczę Wam;)

NOWY! Autor: Jerzy | Dodano: 2010-06-29 20:36:05


Z własnego dośw. NIF- to numer dow. osob. Wchodząc do autobusu należy okazać ten dowód razem z biletem.Praktycznie nikt tego dokładnie nie sprawdzał.

Buen Camino.

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-07-01 22:51:27


Hey, a więc i dla mnie wybiła godzina zero, właśnie za 6 godzin ruszam na camino, nie zamawiałem biletów przez internet, bo odrzucało moją kartę płatniczą, ale jakoś tam będzie.

buen camino!

NOWY! Autor: Pabloo | Dodano: 2010-07-01 23:03:01


dzięki za wszystkie odpowiedzi i wpisy!

NOWY! Autor: grażyna | Dodano: 2010-07-02 08:36:06


My też byliśmy na Camino Primitivo; w sierpniu 2009 r. Ja mój mąż i koleżanka razem 155 lat ! Dla osób, które trochę już chodziły, nie boją się wysiłku i niespodziewanych przygód to naprawdę super wędrówka. Może rzeczywiście trzeba trochę doświadczenia w wędrowaniu i organizacji sobie na bieżąco wędrówki; ale to jest właśnie najbardziej  ekscytujące ! BUEN CAMINO !

 

NOWY! Autor: Kasia i Robert | Dodano: 2010-07-07 10:15:01


I dla nas powoli godzina wybija :)))

Juz w piatek, 9-tego lipca, wyruszamy z mezem na nasze Camino. Wylatujemy z Dublina do Madrytu, a stamtad autobusem do Oveido-bilety zakupione przez internet-a dalej to juz Bog i Sw. Jakub bedzie prowadzil.

Numer NIF tak jak to wczesniej napisano to numer paszportu badz dowodu osobistego :)

Buen Camino!!!

 

NOWY! Autor: mryla | Dodano: 2010-07-07 22:12:26


Właśnie wróciłam parę dni temu z Camino Primitivo, a po nim Camino Finisterre+ Muxia. Wędrówka zachwycająca - polecam kazdemu - własciwie bije na głowę wszystkie moje dotychczasowe wyprawy w tym te egzotyczne. Przezycie takie że nikt kto tego nie przeszedł nie zrozumie.

Byłam przygotowana na najcięzsze warunki, w tym także spanie "pod krzakiem" jeśli zajdzie taka potrzeba ( nie zaszła!). Postanowiłam przeżyć camino jak pielgrzym a nie jak turysta i to był strzał w dziesiątkę!  Najpóźniej za rok jadę na Camino del Norte ale nie szukam towarzystwa - jadę sama.

Jesli mogę udzielić paru rad to po pierwsze: każdy musi swoje camino przejść sam i tylko w ten sposób naprawde odczuje co to jest. Tylko przez pierwsze dwa dni szłam z kolega , później postanowiłam iść sama. Na szlaku Camino Primitivo nie spotkałam nikogo, ludzi widziałam tylko w albergue, na Camino Fisterra 2-3 osoby.

Rada dla kobiet które boją się iść same- nie ma czego się bać, trzeba się odważyć. Prawdą jest że można zabłądzić ale droga wyczula wzrok i słuch - widzimy więcej i słyszymy więcej!  Poza tym - Hiszpanie są naprawdę życzliwi - jak zapytać to pokażą drogę a nawet zaprowadzą.

Co do trudności szlaku - jesli ktoś chodził po Beskidzie to uzna go za b. latwy, trudność polega tylko na odległości. Ja zwykle przechodziłam 27- 33 km, w tym jeden dzień 50 km. Rożnice wysokości dla kogoś kto chodzi po górach żadne. Ale cały szlak jest wyjątkowy - ja tylko przez pierwsze dwa dni myślałam że nie ma w nim nic niezwykłego, takie nasze Beskidy nic więcej! Ale  juz na trzeci dzień zaczęlam zmieniać zdanie, a potem nie wiem co się stało, ta droga ma jakiś dziwny wpływ na ludzi, bo teraz myslę dokładnie na odwrót - w tym szlaku coś jest,  właśnie to co każe mi za rok znowu tam wyruszyć.

Jesli ktoś potrzebuje rady - piszcie - chętnie odpowiem.

Ostatnie uwaga - jeśli wybierzecie sie na Fisterrę to naprawdę warto iść dalej do Muxii - cudne miejsce, pusto tylko plaża , skały i ocean - ja przezyłam swoje najlepsze chwile na camino w łaśnie w Muxii -  przy kościele Santa Maria a Barca - warto tam pójść, siąść na skale i posłuchać fal rozbijajacych się o skały - działa jak narkotyk!

 

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2010-07-08 08:13:02


Polecam wariant odwrotny-najpierw Muxia,potem Fisterra.Muxia naprawdę zachwyca, FIsterra kończy wędrówkę słupkiem 00km.Przeszliśmy w zeszłym roku-też Primitivio.W tym via de la Plata, Sureste,Sanabres i..znów Muxia i koniec świata :-))

NOWY! Autor: karola | Dodano: 2010-07-11 12:33:20


heej:D wybieram się w najbliższym czasie na primitivo i zastanawiam się nad butami... jakie będą najlepsze? a jak w ogóle z pogodą? w snsie, jaki śpiwór najlepiej zabrać?

eh... już się nie mogę doczekać!!:D pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Adam | Dodano: 2010-07-11 13:09:47


~mryla, strasznie się cieszę, że trafiłem na osobę, która była na szlaku Primitivo "dopiero co"

Bardzo przydały mi się Twoje uwagi na temat trudności szlaku. To już wiem, że nie mam się czego bać (najwyżej upałów)

Wyruszam na ten szlak 21 lipca (to moja pierwsza przygoda z Camino w ogóle) i mam do Ciebie, za pozwoleniem, parę pytań.

1. Rozumiem z Twojego wpisu, że namiot Ci się nie przydał? Bo zastanawiam się właśnie, czy brać. Wiem, że warto "oszczędzać" na każdym gramie bagażu, dlatego nie miałbym wątpliwości, gdyby nie to, że podobno tego roku jest jakiś jubileusz związany ze św. Jakubem, w związku z czym należy się spodziewać wzmożonego ruchu na Camino. Dlatego obawiam się o miejsca noclegowe. Czy podczas Twojej pielgrzymki było ich jeszcze dużo, czy mieściliście się "na styk"? I o której godzinie średnio docierałaś do schronisk? Pytam, bo myślę, że kiedy ja będę szedł, to może być trochę więcej ludzi.

Ale skoro piszesz, że prawie nikogo nie spotykałaś, to już jestem spokojniejszy. Bałem się tłumów na szlaku, chociaż wiem, że należy do mniej uczęszczanych. Też zależy mi na samotności - a właściwie na niezakłóconej relacji Bóg-ja

2. Czy nocowałaś w schronisku w Oviedo? Skąd miałaś credencial? Bo ja wyląduję w tym mieście o 5:45 rano i chciałbym najlepiej od razu ruszyć w drogę, bo po co tracić cały dzień. Ale nie wiem, czy dalej na szlaku uda mi się zakupić credencial. Czy one są dostępne we wszystkich albergues czy tylko w większych ośrodkach? Wiesz coś o tym? Ostatecznie przejdę na polskim paszporcie wydrukowanym z Internetu...

3. Ile dni zajęła Ci wędrówka? (Interesuje mnie wariant do samego Santiago, jak i do Fisterry - może dojdę, mam w najlepszym wypadku 16 dni ) Szłaś trasą starych szpitali czy "klasyczną"?

4. Jak jest z dostępem do wody pitnej na tym szlaku? Jest dużo studzienek? Czy trzeba nosić ze sobą duży zapas?

Z góry serdecznie dziękuję za pomoc. Pozdrawiam wszystkich Peregrinos!

Adam

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-07-11 18:51:08


Ja dwa dni temu zakończyłam swoje camino primitivo:) Było pięknie, teraz tak mogę powiedzieć;) ale przeżyłam tam również bardzo ciężkie chwile.. Kryzys chyba na każdego przychodzi, choć nie wiem, z tego co tu powyżej czytam..;) Kiedy jest bardzo duży upał, idzie się np. 5-10km asfaltem (bo i tak się zdarzało), a nie ma w pobliżu żadnego żródełka ani miejsca gdzie można dostać wodę to... :) Ale na szczęście Bóg daje na drugi dzień dobrą pogodę do drogi i można trochę odetchnąć. Ogólnie to pogodę mieliśmy piękną:):) Ludzie są, ale nie aż tak dużo, choć trzeba czasem w miarę wcześnie wychodzić, by mieć miejsce w albergue.

W każdym razie trasa piękna, gorąco polecam! jak i zalecam dużo pić w czasie upałów:)

I pozdrawiam wszystkich caminowiczów:)

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-12 09:59:14


Do Adama. Widzę, że nie uzyskałeś jeszcze odpowiedzi na pytania postawione wyżej. Wprawdzie przeszedłem primitivo w ubiegłym roku, lecz mogę podać Tobie kilka wskazówek.


Ad. 1. To nie jakiś tam jubileusz, tylko tzw. ROK ŚWIĘTY. To rok, w którym święto Jakuba przypada w niedzielę (25 lipca). Wiele osób stara się szczególnie być w tych dniach w Santiago.
Stąd jest bardzo pewne, że ruch na trasach będzie wzmożony. I dodatkowy pewnik, że Hiszpanie będą przygotowani na taki ruch (więcej miejsc, nowe schroniska itp)
Namiot w Hiszpanii jest zbędny. Tylko dodatkowy ciężar.
Co do czasu docierania do schronisk, to na pewno się nie zmienił. Zobacz początki wpisów.


Ad. 2. Credencial możesz wydrukować z internetu. Powinien starczyć.


Ad. 3. Czas wędrówki zobacz w temacie. 16 dni starczy do Santiago, może nawet dojdziesz do oceanu. Wszystko zależy od Twojej kondycji i zdrowia.
Szlak starych szpitali jest bardziej wymagający. Ja nie miałem siły się wspinać


Ad. 4. Zapas wody to podstawa. Pisałem o tym obszernie wcześniej. Powinieneś mieć butelkę 1.5 l. Chyba, że chcesz cierpieć pragnienie jak ja, albo Ania, która wspomniała o tym wyżej.
 

Życzę wytrwałości w drodze! Powodzenia! Buen Camino!

NOWY! Autor: Adam | Dodano: 2010-07-12 11:52:01


Wielkie dzięki, Mariuszu!

 

Mam nadzieję, że Hiszpanie są przygotowani na większy ruch. Ale 25 lipca na szczęście będę jeszcze daleko od Santiago.

 

Nie chodziło mi o czas docierania do schronisk - to jasne, że się raczej nie zmienił - tylko chciałem sobie wydedukować, jak planować każdy dzień, żeby załapać się na nocleg. Trochę dziwi mnie ten system, że o 13-14 już powinno się być na miejscu. Myślę, że można spędzić sjestę gdzieś pod drzewem, a potem iść  dalej, choćby do 20, kiedy już nie ma takiego upału. Ale pewnie będę się musiał dostosować, żeby dostać miejsce w schronisku. Zresztą prawdopodobnie czegoś nie przewiduję - jestem przyzwyczajony do warunków w polskich górach

 

Wiem, że credencial mogę wydrukować z Internetu, i na wszelki wypadek tak zrobię, ale wolałbym mieć tamtejszy - podobno są ładniejsze i zawsze to jakaś pamiątka. Ale to juz mój problem; zdecyduję na miejscu

 

To dobrze wiedzieć, że szlak starych szpitali jest trudniejszy. Bo z czyjegoś wcześniejszego wpisu wynikało, że można na nim zaoszczędzić 1 dzień wędrówki.

Rzeczywiście, pisałeś wcześniej o wodzie. Przeczytałem to, ale zapomniałem

 

Dzięki raz jeszcze!

 

Pozdrawiam,

Adam

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-13 09:43:49


Witaj Adamie.
Jeszce jedno, co do planowania dni marszruty. Można oczywiście zrobić sjestę pod drzewkiem, lecz marsz do godziny 20 może powodować kilka niedogodności, o których też wspominałeś:
1.brak miejsc w schroniskach;
2.niemożność wyprania rzeczy i ich wyschnięcia (chyba, że prać będziesz podczas sjesty);
3.zbyt krótki czas na nocny odpoczynek;
4.inny rytm marszu niż Twoi bracia pielgrzymowania. Kogo spotkasz na początku, to prawdopodobnie będziesz z nim szedł do końca, a przynajmniej spotykał na noclegach lub podczas obiadów (o ile planujesz jadać w barach)
Nawet, gdy będziesz chciał iść sam, to po jakimś czasie zauważysz, że miło spotkać ludzi, którzy z Tobą nocowali poprzednio;
5.no i czy ci  zdrowie pozwoli na tak długi aktywny dzień.

Możesz wprawdzie pospać dłużej z rana, nawet do 900, lecz mało kto tak robi. Zobaczysz, że na miejscu poddasz się zwyczajom innych. Sam poczułem się kiepsko, gdy wszyscy wyszli przede mną po pierwszej mojej nocy w schronisku.
Najlepiej jest maszerować z rana, gdy jest przyjemny chłodek Zresztą sam się przekonasz i z chęcią po kilku dniach będziesz wstawał przed 500.

powodzenia!

 

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-13 21:15:26


 

Ja właśnie wróciłem z Camino Primitivo w dnu dzisiejszym :)

Jedno co można powiedzieć o szlaku szpitali: na 100% nie jest trudniejszy. już ktoś napisał w przewodniku, że ma mniejszą różnicę wysokości, więc w sumie mniej się wspinamy w ciągu tych samych kilometrów. Jest to faktycznie kilka godzin pod górę, ale na wariancie zwykłym też trzeba się wspiąc pod przełęcz. Za to widoki..... Przepiękne. Dla mnie trasa "dos hospitales" to najlepszy dzień z całej wędrówki i szkoda byłoby go opuszczać. Trzeba sobie tylko odpowiednio rozplanować noclegi (u mnie: Bodenaya  - kolejne obowiązkowe miejsce, przefantastyczna atmosfera tworzona przez gospodarza, Borres, Berducedo, Grandas).

Jeśli chodzi o wodę, to mnie wystarczała butelka 0,75 + uzupełnianie po drodze,ale dla niektórych może to być mało.

Credencial powinieneś dostać w schronisku po Oviedo, na pewno wiem że niektórzy kupowali w Cornellanie, ale to jest aż 37 km z Oviedo, troszkę dużo na jeden dzień. Jeśli chodzi o miejsca w albergue, to były takie dni, kiedy było już pełne o 15-16 (Grandas, Berducedo). Wariant wyjścia o 6:30 -- 7 i wędrówka do 14 jest także korzystny ze względu na temperatury. Tam południe słoneczne przypada koło 14:00, więc do 16 są nacieplejsze godziny dnia. Lepiej wtedy być już w schronisku i mieć czas na jedzenie, pranie, rozmowy.

Jeśli chodzi o buty, to najlepiej turystyczne za kostkę. co najmniej dwa dni to typowe górskie trasy, a w pozostałych zdarza się duuuużo błota ;) 

Jeszcze jedno: już w biurze pielgrzymów w A Fonsagrada pracownicy mówią, że od Melide są tłumy. My wybraliśmy wariant alternatywny (hospitaleiro w Lugo służy mapkami) przez Friol do szlaku północnego. Omija się w ten sposób Melide, i "zalicza" nocleg w albergue w przepięknym opactwie w Sobrado (modlitwa z mnichami o 19:00).  Minusy są takie, że te dwa dni są dość słabo oznakowane w terenie, i na dodatek  ciągle po asfalcie, więc łatwo złapać dodatkowe odciski. 

Tyle wrażeń na gorąco. Jeśli ktoś ma pytanie to proszę bardzo :)

 

 

NOWY! Autor: e | Dodano: 2010-07-14 08:51:44


Łukasz,

powiedz proszę ile dni zajęlo Ci dojście z Oviedo do Santiago?

dzieki

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-14 08:51:46


Gratulacje dla Łukasza!

Czy były prblemy z noclegami w schroniskach? Zcy dużo ludzi na trasie?

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-07-14 15:05:35


Ahoj. 19 czerwca wróciłam z Primitivo. z noclegami nie było problemu. Camino zajęło mi 12 dni -  w tym miałam jeden dzień przerwy bo zmordowała mnie gorączka i inne nieprzyjemności fizjologiczne;)  Zdarzało się że robiłam 2 etapy w ciągu jednego dnia - ale wychodziło wtedy po 50 km - na jeden dzień to zdecydowanie za dużo.Bardzo odradzam schronisko w Granda de Salime- obskórne, reszta schronisk w których popadło mi nocować dawała radę.  W tym czasie co szłam tzn.4-13 czerwca nie było tłoków na szlaku ( no oprócz ostatnich 50km od Melide). Zazdroszcze wszystkim przed którymi droga;) Gdybym mogła pomóc - chętnie odp. na pytania.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-14 18:57:45


Trasa zajęła mi 12 dni. Noclegi - zazwyczaj albergue były wypełnione w całości od 4 dnia (Berducedo) zapełniały się w 100% zazwyczaj około 17, z wyjątkiem Berducedo i  Grandas (14:00-16:00), no i na Camino Frances szczytem była Arzua  z kolejką 30 osób o 12:30. Najlepsze wrażenia to jak już pisałem Bodenaya i Padron (Fonsagrada). W zasadzie do 5 dnia szliśmy w grupie około 7 osób, po czym z kazdym dniem dołączały nowe. 

Jedna z osob z ktorymi rozdzialilem sie w Lugo zrobila w dwa dni 100 km (chyba cały dystans do Santiago), po czym wylądowała w szpitalu z objawami udaru słonecznego, więc nie ma co się spinać. W 12 dni da się zrobić całą trasę spokojnie, u mnie najdłuższy etap wyszedł 37 km w pierwszym dniu, a jeśli ma się dni 13, to już jest zupełny luz.

 

NOWY! Autor: Basia | Dodano: 2010-07-15 18:07:29


20 lipca wyruszam na  Camino Primitivo wracam w połowie sierpnia, dlatego tez myślę wyruszyć z Leon przez Pola de Gordón, Arbas, La Pola de Lena i Oviedo. Czy ktoś szedł tą trasą? Bardzo proszę o odpowiedź, informacje o albergue, trasie  a może ktoś ma  inną propozycję trasy?  

NOWY! Autor: kora | Dodano: 2010-07-19 01:46:33


Witam wszystkich Caminowiczów

Ja wyruszam na moją pierwszą pielgrzymkę na przełomie sierpnia i września.Po przeczytaniu wielu naprawdę pomocnych wpisow z tego forum,wybrałam Camino Primitivo,

Dzięki Waszym radom mam juz kupione buty (właśnie je wydeptuje) a także nabyłam niezbędną wiedzę odnośnie wielkości i rodzaju plecaka,potrzebnego bagażu itp,

Mojje pytanie dotyczy kijków treakingowych;są niezbędne,czy nie?.Nigdy z nimi nie chodziłam. Nie wiem czy więcej mi pomogą,czy będą zawadzały?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-07-19 09:40:42


Co do kijków.
Na pewno wiele głosów znajdzie się tu za i przeciw. Dla mnie były one niezastąpione.
:-)
Jak pisałem już tu kiedyś. Bez nich bym nie doszedł! Miałem kije nordic walking i były nieocenione w podejściach, zejściach, na równym terenie jak i błotnistym. Wprawdzie widziałem ludzi bez żadnych kijów, ale było ich mniej niż tych z kijami.
Problemem dla Ciebie może być to, że z nimi nie chodziłaś. Niektórzy ludzi z wielkim trudem opanowują chodzenie z nimi (sam uczyłem parę osób chodzenia z kijami), ale jak już to zrobią, to odczuwają ulgę. 30% odciążają kolana oraz pozwalają zachować prostą sylwetkę, co pomaga na kręgosłup.
 

Jeżeli masz wątpliwości, to poćwicz z nimi przed wyjazdem, tak ja robisz to z butami. Wtedy będziesz mogła podjąć właściwą decyzję.
Buen Camino!

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-07-19 11:04:14


Dla mnie kijki też były niezastąpione, choć czasami dobrze szło się i bez nich, niosąc je powiedzmy w jednej ręce.

A Ciebie Łukasz próbowałyśmy dogonić;) ale się nie dało. Czytałam Twoje wpisy w niektóych miejscach, ale potem już wyprzedzałeś nas o 2 dni, miałyśmy małe opóźnienie, bo koleżanka miała problem z nogą.

W ogóle nie spotkałyśmy zbyt wielu Polaków po drodze, praktycznie tylko 2 osoby w Arzua. Polaków spotkałam dopiero w Centrum Europejskim w Monte de Gozo, bo jest ono prowadzone praktycznie przez Polaków, bardzo polecam to miejsce, noclegi dla pielgrzymów są płatne co łaska, zupa jest gratis, można zostać ile się chce, w ogóle bardzo miło.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-07-19 14:17:01


Jeśli chodzi o kijki- jestem przekonana że bez nich byłoby o wiele, wiele cieżej iść. Dziwiłam się pielgrzymom, którzy wędrowali bez nich. Na Camino szłam po raz pierwszy ale szybko sie przyzwyczaiłam. Było sporo momentów podchodzenia pod gory i schodznia, dodatkowo zwiększone obciążenie przez bagaż - kijki bardzo odciążały stawy i kolana.  zalecam dołącznie do ekwipunku. pozdr.

NOWY! Autor: Łukasz | Dodano: 2010-07-19 23:37:30


Ja na całej trasie spotkałem tylko jednego Polaka... w pierwszym dniu w Oviedo, ale nie mieliśmy szansy przejść choć kawałka razem, bo on wracał na Camino del Norte. W Monte de Gozo spałem w albergue miejskim, więc też nie miałem okazji. 

Gdyby ktoś był zainteresowany, to pod adresem picasaweb.google.pl/ltomczyk/CaminoDeSantiago# można znaleźć moje zdjęcia z trasy (najlepiej włączyć opcję pełny ekran i F11) Niestety nie podpisałem jeszcze zdjęć, ale postaram się wkrótce.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2010-08-02 02:18:00


Witam wszystkich Caminowiczow!!!

27-ego lipca zakonczylismy (ja i moj maz) nasze Camino Primitivo. Magiczna Droga.

Oto pokrotce nasza trasa:

1. Oviedo

2. Escamplero

3. Cornellana

4. Bodenaya

5. Borres

6. Berducedo

7. Grandas de Salime

8. A Fonsagrada a wlasciwie Padron

9. Cadavo/Baleira

10. Lugo

11. San Roman da Retorta

12. Ponte Campana

13. Z braku miejsc w Ribadiso do Baixo poszlismy do Arzua

14. Przepelnione Santa Irene i poszlismy dalej do Pedrouzo (Arca)

15. Monte do Gozo

16. Santago de Compostela

Moge udzielic szerszych informacji jesli tylko ktos bedzie chcial. Mysle, ze najrozsadniej bedzie na forum, skorzysta wtedy wiecej osob.

Buen Camino!!!

Kasia

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-08-05 14:42:24


Słuchajcie, a może by tak zrobić spotkanie osób, które były już na camino primitivo (mogłyby coś opowiedzieć innym) i osób, które się dopiero wybierają.  Możnaby na przykład stworzyć jakiś nowy przewodnik (najbardziej aktualny;)) podczas tego spotkania. Albo zaplanować jakąś wspólną drogę szlakami św. Jakuba w Polsce..? Co Wy na to?

NOWY! Autor: Tomek z Łomianek | Dodano: 2010-08-11 14:56:50


Bylismy na camino w okresie 7.07.2010- 25.07.2010.

W tym czasie zrobilismy 100 km odcinek del norte i 250 km primitivo od Tineo.

Dwie rady - jesli wybieracie sie na primitivo to plecak powyzej 7-8 kg bedzie gwozdziem do trumny.

Hiszpanie chodza w jeszcze mniejszych.

Po drugie - mitem jest to, ze aby przejsc camino nalezy miec buty za kostke. Moja dziewczyna przeszla primitivo w sandalach. Nie widze problemu. Buty za kostke sa niekomfortowe. Noga sie poci, ciezko sie idzie. Moja rada - zwykle adidasy - byle lekkie i git malina.

TOmek

NOWY! Autor: Tomek z Łomianek | Dodano: 2010-08-11 15:05:33


W naszej pielgrzymiej drodze zrobilismy dwa przystanki. Llanes i Picos de Europa - miejsca magiczne, cudowne, piekne i wogole brak slow. Jedno z klifiastym wytbrzezem i falami, ktore kołyszą spiących na campingu do snu...przyjacielscy ludziei niesamowity urok tego miejsca. Natomiast - picos de Europa - i ruta de Cares warta kazdego wysilku.

Polecam serdecznie...zwiedzenie tych miejsc . WOgole del norte ma niesamowity klimat i czar...miateczka nadmorskie..droga wiedzie wsrod klifow....przez plaze..gora i dolem. Cudo.

Natomaist to co przezylismy na prrimitivo zapadnie nam w pamieci do konca zycia. Niesamowici ludzie...piosenkarze...muzycy...profesoowie i globtrotterzy...zawiazaly sie przyjaznie na dluzej niz tylko jeden wyjazd. Zdecydowanie polecam camino primitivo. Jest trudno czase..tego nikt nie kwestionuje..ale droga..widoki...odciecie czasem od swiata rekompensuje wszystko.

Ps. wydawalismy na osobe ok 20-25 euro. Szlismy z namiotami. Moj plecak wazyl 10 kg. Nastepny mrazem wezme 2 koszulki, 2 pary spodenek, kurtke, namiot (ktory sie przydawal bardzo) i wsio.

Ps 2. Naprawde nie wierzcie ludziom..ktorzy karza wam isc w butach za kostke....camino primitivo jest do zrobienia w zwyklych sandalach...1 etap (ruta de los hospitales..no i moze przed grandas de salime w adidasach).

 

NOWY! Autor: Adam | Dodano: 2010-08-11 18:17:33


Witam wszystkich,


3 dni temu wróciłem z Camino Primitivo, przeszedłem bez większych problemów, było cudownie.

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, których wpisy na tym forum pomogły mi należycie przygotować się do drogi, a szczególnie Mariuszowi z Ostrołęki za odpowiedzi na moje pytania


Teraz również ja jestem gotów podzielić się moim doświadczeniem i odpowiedzieć na parę pytań, choć z drugiej strony na tym forum jest już tyle informacji, że więcej chyba nikomu nie trzeba. Wierzcie mi, nie warto przed wyjściem wiedzieć wszystkiego o wszystkim i być idealnie przygotowanym na każdą okoliczność, bo wówczas traci się smak przygody - tak myślę. Jeśli przeczytacie wszystko, co już tu padło, to nie macie się czego bać. Życzę wam wielu niespodzianek po drodze


Te 2 tygodnie wędrówki to dla moich nóg było w sam raz (na Fisterrę już pojechałem autobusem, bo w Santiago MUSIAŁEM dłużej odpocząć, a potem bym już nie zdążył; zresztą i tak nie miałem tego w planie), ale dla mojego serca i umysłu - za krótko. Oczywiście każdy z nas jest inny, ale mam wrażenie, że w moim wypadku zabrakło jeszcze co najmniej tygodnia, żeby ta droga miała szansę rzeczywiście zmienić moje życie... Choć może to za wcześnie, żeby oceniać. W każdym razie przeżyłem wspaniałą przygodę, która zbyt szybko się skończyła


Jako radę dla następców dodam tylko, że przyłączam się do wyznawców kijków trekkingowych oraz sandałów (oczywiście również trekkingowych, na grubej podeszwie). Wprawdzie warto mieć ze sobą parę wyższych i mocniejszych butów, ale ja większość drogi przeszedłem w sandałach (i skarpetach), bo każdy dzień w górskich traperach oznaczał dla mnie kolejny pęcherz. Ale przyznaję, że miałem rewelacyjną pogodę na całej trasie; ani kropli deszczu.


Namiot jest niepotrzebny, karimaty też nie miałem, choć 2 razy by mi się przydała (spanie na podłodze). Ale nie warto dla tych 2 nocy dźwigać jej przez 2 tygodnie. Wystarczy podłożyć pod śpiwór np. pelerynę przeciwdeszczową i grubo się ubrać.


Mapa wcale nie jest specjalnie potrzebna (ja nie miałem) - szlak jest wystarczająco dobrze oznaczony. Wbrew pozorom łatwiej go zgubić w miastach niż poza nimi, więc bardziej niż w mapę całego regionu czy całej trasy warto zaopatrywać się w plany mijanych po drodze większych miejscowości.


Aha, no i potwierdzam radę mojego przyjaciela - kto nie zna j. hiszpańskiego niech nawet nie próbuje się tam ruszać bez rozmówek. Hiszpanie są z angielskim raczej na bakier.


I jeszcze 2 ważne uwagi, których brakuje w przewodniku:


1. Owszem, po drodze mijałem mnóstwo źrodełek, ale przy ŻADNYM (z 1 wyjątkiem) nie było informacji, czy woda jest pitna czy nie. Nawet hiszpańscy pielgrzymi nie byli pewni, a miejscowa ludność nie zawsze była pod ręką. Z jednej strony można przypuszczać, że jeśli te źródełka zostały wykopane specjalnie dla pielgrzymów, to pewnie jest to zdrowa woda, ale co jeśli nie? Powszechne w tamtych stronach skażenie terenu krowimi plackami zniechęcało mnie do eksperymentowania Wolałem kupować wodę w sklepach.


2. PODOBNO przez ostatnie 100 km (czyli w przypadku Camino Primitivo - od miejscowości Lugo) trzeba zbierać w credencialu co najmniej DWIE pieczątki dziennie, jeśli chce się dostać Compostelę. Dowiedziałem się o tym od współpielgrzymów i nie weryfikowałem tej informacji, tylko się dostosowałem. Im bliżej Santiago tym mniejszy jest z tym problem, ale na pierwszym odcinku od Lugo (Lugo - San Roman da Retorta) jest chyba tylko jeden bar, gdzie można ową dodatkową pieczątkę dostać (chyba w San Vicente do Burgo). Nie wolno go przeoczyć. Jak również zwracam uwagę, żeby nie przeoczyć samego San Roman, bo jest bliżej niż się wydaje.


Pozdrawiam wszystkich Peregrinos i życzę tym, których ta przygoda dopiero czeka, aby była tak udana, jak moja


Adam


P.S. (nieco z innej beczki): Jeśli komuś wypada lot z Polski (albo powrót) przez Barcelonę, to gorąco polecam odwiedzenie tam słynnego kościoła Sagrada Familia - jest absolutnie niesamowity, choć ciągle jeszcze nieukończony. Warto wejść do środka, choć to kosztuje 12 € (16 € z przewodnikiem). Po wyjściu nie żałuje się tych pieniędzy, bo ma się świadomość, że jest to cegiełka na jego dalszą budowę. Oczywiście zależy, co kto lubi. Ale dla osób choć trochę wrażliwych na architekturę - konieczność bez dwóch zdań!

NOWY! Autor: MAK | Dodano: 2010-08-13 11:44:38


Witam,

Na Camino ruszam pod koniec września i wydaje mi się, że jestem w miarę "obryty" jeśli chodzi o logistykę. Jedyne co spędza sen z moich powiek to sprawa pielęgnacji nóg, a właściwie stup. Kupiłem sobie b.dobre sandały i krótkie buty turystyczne, do tego odpowiednie skarpety ... no i po 10 kilometrowych testach robią mi się bąble. Pewnie to kwestia budowy stopy, ale tego akurat kupić się nie da :-)). Czy ktoś mógłby w jednym miejscu, kompleksowo podać sposób jak walczyć z tym problemem. Czym, kiedy i jak często smarować, nacierać, etc. Czytałem, że można kupić jakieś maści aseptyczne i specjalne plastry, ale kompleksowej porady jak dotąd nie znalazłem.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Anka K. | Dodano: 2010-08-13 15:30:00


Wlasnie jestem w Oviedo. Staram sie zawsze znalesc jakies polskie slady. Oprocz tablicy w katedrze upamietniajacej Jana Pawla II w kosciele pojezuickim Santo Izidoro (sw Izydora) niedaleko katedry w oltarzu glownym jest sw. Stanislaw Kostka.. Milo bylo mi znalezc polkiego swietego.

Z innej beczki. Jak mi powiedziano w Camara Santa sa rzezby apostolow m.in Santiago. Podobno jest to jedna z dwu najstarszych rzezb przedstawiajacych tego swietego. Druga w kasciele w Santa Marta de Tiera niedaleko Zamory.

 

NOWY! Autor: Dorota Krakow | Dodano: 2010-08-13 19:08:04


Witam wszystkich "kaminowiczow"

wlasnie siedze w centro da cultura w A Fonsagrada. Jest wyjatkowo zimno od kilku dni (golownie przez wiatr i chmury). Dlatego, tym ktorzy sie wybieraja na camino promitivo polecam zabrac cieply polar, bo wieczorami naprawde sie przydaje, tak jak dlugie/dluzsze spodnie.

Przychylam sie do wpisu kolegi o butach, ale nie do konca. Buty moga byc za kostke ale zeby byly lekkie i raczej miekkie bo jest sporo odcinkow droga. Ja mam typowo gorskie buty i nastepnym razem bym ich nie zabrala. Rowniez plecak niech bedzie lekki - 5-8 kg. :) Naprawde nie trzeba tu miec wiele rzeczy.

Pozdrawiam z zminego ale pieknego camino, nie planujcie za wiele. Dni i tak wyznaczaja wlasny rytm a plany nie raz sie zmieniaja.

Dorota

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2010-08-13 23:46:50


Moje zdanie jest takie, że ABSOLUTNIE nie w sandałach. W adidasach zwykłych mogłoby być, choć ja szłam w trekkingowych, ale na pewno nie sandały!  Takie jest moje zdanie... Pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Maja | Dodano: 2010-08-14 18:50:03


Mam pytanie do osób, które w TYM roku były już na camino primitivo. Jak liczna grupa osób szła w czasie Wy byliście? Oczywiście mniej więcej:) Chodzi o to, że byłam w zeszłym roku i w tym też chce iść, ale nie wiem jak się sprawy mają z noclegami ze względu na to, że obchodzimy święty rok. W zeszłym szło ok. 30 osób w czasie gdy ja byłam, a teraz?

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-08-14 23:31:57


Maju, ja szłam w tym roku w pierwszej połowie maja i razem ze mną było ok. 8-10 osób, w zalezności od odcinka, np. w Grandas de Salime i San Roman de Retorta był komplet osób w schronisku.

NOWY! Autor: Doti | Dodano: 2010-08-14 23:36:03


A co do butów - choć generalnie jestem zwolenniczką sandałów, to na Primitovo szłam tylko i wyłacznie w butach za kostkę. Nie wyobrazam sobie iść inaczej, zwłaszcza, że było dość sporo błotnistych odcinków, czasem z błotem aż po kostki. Gdyby nie porządne wysokie buty wolę nie mysleć jak bym to przeszła... kije trekkingowe też okazały się strzałem w dziesiątkę. Choć wcześniej w ogóle z nimi nie chodziłam, na Primitivo nie wypuszczałam ich z rąk.

NOWY! Autor: vroobel | Dodano: 2010-08-15 17:33:13


Ad. MAJA. Byłem na przełomie lipca i spernia,. Do Grandas de Salime z mjscami było zupełnie spokojnie. Od Grandas spaliśy juz zawsze na podłogach w otwieranych dla pielgrzymów polideportivos (halach sportowych) - siermiężnie, ale miejsca w bród ;). Zazwyczaj taki nocleg tez koszuje 3 e; tylko w Melide spotkałem się z działającą kuchnią.

NOWY! Autor: kora | Dodano: 2010-08-15 18:45:50


 Witam serdecznie

No i zbliża się godzina "0".Wyruszam w niedzielę na Primitivo!Dzięki temu forum posiadam,mam nadzieję,odpowiedni zasób wiadomości.Nie mogę tylko znaleźć (choć pewnie jest to gdzieś napisane),gdzie w Oviedo nabędę credencial i jak wydostanę się z miasta na szlak?

Proszę niech mnie ktoś oświeci 

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2010-08-16 00:30:49


Witam wszystkich!!!
Ad. Maja: W czasie kiedy my bylismy na Camino (9-24 lipca) w mniejszych albergach bylo pelno a nawet spanie na podlodze w halach sportowych ale generalnie atmosfera i mozliwosci sciesniania sie, jak w przypadku moim i meza razem dzielilismy lozko w granicach Asturii prawie zawsze, wyj. Cornellana, Bodenaya. Hiszpanie podrozujacy z nami, bracia tez dzielili razem lozko. Wiem rowniez, ze kiedy pielgrzymi nie podazaja na 25-ego lipca do Santiago miejsca jest duzo wiecej.
Co do butow, to oboje z mezem mielismy buty gorskie, meindle i wrocilismy bez jednego odciska!!! Sprawa wydaje sie wiec byc rzecza indywidualna. Ja osobiscie nie wyobrazam sobie przechodzic Primitivo w sandalach czy adidasach. Podczas naszej Drogi jedna z Hiszpanek skrecila noge gdyz poslizgnela sie w adidasach. To tylko taki przyklad :) Widzielismy tez w Cornellanie Francuza, ktory szedl w Japonkach, nastepny przyklad :) Spotkalismy tez Belga, ktory zaczal swoja droge za progiem swojego domu. Gdy Go spotkalismy mial w nogach 3 tys. km :) Szedl tez w meindlach i powiedzila, ze zadne buty nie przezylyby tej drogi tylko one :) Wydaje sie jednak ze kazdy musi znalezc swoj zloty srodek :)
Nie uzywalismy w czasie drogi zadnych zasypek, masci czy innych specyfikow na nogi. Trekingowe skarpety ze skarpetkowo.pl i w droge!!! Jesli ktos generalnie ma problemy z odciskamy warto zaopatrzyc sie w plastry compeed, rozdalam prawie wszystkie tym, ktorzy potrzebowali ich na Drodze :) Na obolale kostki, kolana przydaje sie Altacet w plastrach, do nabycia w polskich aptekach. Stosowalismy sie z mezem tylko do jednej rady, chyba Mariusza z Ostroleki, po godzinie chodzenia 10 min przerwy ze sciaganiem butow i skarpetek :). Na trasie do Cornellany, na wysokosci Diory, na przeciwko cudnego kosciolka znajduje sie bar na roku, gdzie sciagnelismy buty a wlasciciel przyniosl miske z woda i sola i nasze nogi mogly cudnie wypoczac :) To byl jeden z ‘cudow’ na naszej Drodze :)
Moja rada to wsluchac sie w samego siebie i isc przed siebie!!! Na pewno Sw. Jakub nie pozwoli aby stala Wam sie krzywda na Drodze do Niego :)

Z zyczeniami Dobrej Drogi, Buen Camino

Kasia

 

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2010-08-16 00:50:39


 Do Kory

Mam nadzieje, ze ta wiadomosc dotrze do Ciebie na czas :) My zdobylismy nasze Credencjaly w Katedrze w Oviedo - Camara Santa, miejsce gdzie zwiedza sie relikwie. Jesli spisz w Alberdze to mozesz go dostac wlasnie tam :)

W Drodze dowiedzielismy sie od innych pielgrzymow, ze mozna go rowniez dostac na dworcu autobusowym w Oviedo w informacji turystycznej :) Pytaj rowniez na lotnisku w informacji turystycznej :) Sami tego nie sprawdzilismy ale takie wiesci nas doszly :)

Buen Camino

Kasia

NOWY! Autor: boga | Dodano: 2010-08-16 11:58:33


A propos butów : miałam znacznie tańsze : kaiteki i okazały się doskonałe.Prawie 0 odcisków, piszę prawie bo zrobiły mi się dwa ale miedzy małymi palcami stóp i myślę, że to z powodu budowy stopy : nieznacznie zachodzą na siebie.I nie robiłam przystanków ze zdejmowaniem obuwia.

NOWY! Autor: Anka K. | Dodano: 2010-08-27 20:02:09


Jest nowe schronisko w As Seixtas 14 km przwd Melide. 36 miejsc kuchnia a w niej o dziwo gjakies garnki i talerze. Sztuccow brak. Codziennie (ja bylam w niedziele) ok 18 przyjezdzz samochod-sklep, mozna spokojnie zaopatrzyc sie w najpotrzebniejsze rzeczy. Spiac tam mialam tylko jeden nocleg na trasie francuskiej w Arzua (oczywiscie hala sportowa) i nactepny juz na Monte do Gozo. Ruszylam z Oniedo 14 sierpnia, na Monte bylam wczesnym popoludniem 24. Goraco polecam wszystkim Bodenaya a odradzam nocleg w Lugo w nocy z sobty na niedziele. Nie da sie spac, cala noc spiewy i wrzaski na ulicach a okna sa wlasnie na ulice.

Trasa super. Najlepszy oscinek to Ruta los hospitales. Sala trasa spokojnie do przejscia w sandalach,jak ktos preferuje te buty.

Buen Camino

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2010-08-29 13:30:34


To bardzo dobre wieści o tej nowej Albergue dla wybierających się na Primitivo. Byłoby świetnie, gdyby ta informacja znalazła się w przewodniku. A może wartoby nawet założyć wątek poświęconych nowym albergue, bo w roku 2010 otworzono na pewno ich więcej... pozdrawiam 

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2011-04-10 22:09:57


wybieram sie z koncem lipca, dzisiaj caly dzien czytalam Wasze wpisy i bardzo, bardzo dziekuje bo chociaz nie wiem co mnie czeka jestem bardzo podbudowana aby tam iść i uzyskalam wiele cennych rad, jesli ma ktos jeszcze bardziej aktualne doświadczenia, to prosze podzielcie sie ze mna i z tymi, co planuja wyruszyć

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2011-04-10 22:10:02


wybieram sie z koncem lipca, dzisiaj caly dzien czytalam Wasze wpisy i bardzo, bardzo dziekuje bo chociaz nie wiem co mnie czeka jestem bardzo podbudowana aby tam iść i uzyskalam wiele cennych rad, jesli ma ktos jeszcze bardziej aktualne doświadczenia, to prosze podzielcie sie ze mna i z tymi, co planuja wyruszyć

NOWY! Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2011-04-18 09:27:48


Powodzenia Krystyno!

Buen Camino!

NOWY! Autor: Tom | Dodano: 2011-04-18 23:08:50


Hej

doleciałeś bezpośrednio do Oviedo, czy może z Madrytu? jeśli z Madrytu to czym najszybciej i w miarę sensownie kosztowo

pozdrawaiam Tom

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-19 18:31:09


Z mojego rozeznania loty do Oviedo (OVD) są zazwyczaj kosztowne, i do tego przejazd z lotniska do miasta też jest stosunkowo drogi, bo lotnisko jest daleko od Oviedo. Wiem, że sporo osób wybiera przelot do Santander albo Bilbao i stamtąd dojeżdża autobusem. Z Madrytu też można (np. nocnym autobusem - i można od rana maszerować). Generalnie, kierując się kosztami, w Hiszpanii zazwyczaj autobus kosztuje mniej niż pociąg.

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-04-24 21:39:01


Mam prośbę do tych , którzy już przeszli camino primitivo. Wybieram się w drugiej połowie czerwca.  Jak jest z noclegami? Brać karimatę czy raczej nie przyda się w te rejony o tej porze roku? Może nie jest ciężka ale jak ją w formie rulonu dobrze przymocować do plecaka jako bagaż w samolocie? Głównie chodzi mi o linie Rynair. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. To moje pierwsze camino stąd może takie nieco naiwne pytanie. :)

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-25 09:40:08


W mojej opinii, na drugą połowę czerwca, raczej na Primitivo karimata nie jest konieczna. Jedyny okres przed którym przestrzegam - mówię o Primitivo - to sierpień, na który w Hiszpanii każdy planuje urlop (o dziwo, na lipiec już mniej). W sierpniu 2009 na Camino Primitivo zabrakło dla mnie łóżek w albergue w Escamplero, Borres, Berducedo i Grandas (w Grandas nocleg był na sali gimnastycznej). Miałem wtedy ze sobą nie karimatę, ale lekki dmuchany materac, thermarest, i faktycznie wtedy się przydał. Chciałbym też dodać że w 2010 pojawiły się nowe albergue

  • przed Borres w Campiello Herminia otworzyła albergue prywatne o ile wiem za 10 euro - przydatne dla tych którzy planują iść szlakiem Hospitales
  • w Berducedo jest nowe albergue prywatne - też chyba 10 euro
  • w Cabruniana jest nowe albergue municypalne (troszkę trzeba zboczyć z Camino, są strzałki)
  • w As Seitxas jest nowe albergue w standardzie galicyjskim - 5 euro

Warto też wiedzieć że w schroniskach w Galicji, tych po 5 euro, jest przestrzegany zakaz spania na podłodze. W asturiańskiej części Primitivo nikt nie robił problemów ze spaniem na podłodze.

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-04-25 11:51:00


Bardzo dziękuję za odpowiedź i cenne informacje o nowych miejscach. Pozdrawiam serdecznie  wszystkich caminowiczów.

NOWY! Autor: Karolina | Dodano: 2011-04-25 16:10:57


A co do przewożenia karimaty liniami Raynair: moja koleżanka miała po prostu zwiniętą karimatę przyczepioną do plecaka - bagażu podręcznego i nikt nie robił problemu, spokojnie dało się ją przewieźć;)) leciałyśmy Santiago-Madryt-Bruksela-Karków:) tylko z powrotem, bo do Hiszpani karimaty (i inne takie np kijki;]) wzieli nasi koledzy, którzy jechali stopem. My miałyśmy tylko bagaże podręczne.

A mi karimata baaardzo się przydała, ale ja szłam w sierpniu i ludzi było dużo;)

Oj... ale tęsknie za Camino..

Pozdrawiam i Buen Camino!!!:)

NOWY! Autor: Miro | Dodano: 2011-04-26 11:58:48


24 czerwca startujemy z zona z Oviedo na nasze pierwsze camino,

tez zastanawiamy sie nad karimata - bo biorac pod uwage zdrowie zonki to

podejrzewam ze nie bedziemy tymi pierwszymi ktorzy beda docierac do miejsc

noclegowych... ;)

, wiec moze zaistniec sytuacja ze trzeba bedzie spac na podlodze

My lecimy bezposrednio do Oviedo z Londynu

Dziekuje wszystkim za cenne rady i tipsy

Buen Camino !

 

 

NOWY! Autor: Krystyna-Maria | Dodano: 2011-04-26 12:09:03


Drogi Arturze ! bardzo proszę o informacje o noclegu w Escampleros. Gdzieś wyczytałam, że w środy bar jest nieczynny i nie ma skąd wziąć klucza a ja wylatuję z Polski 03.05.2011r. i właśnie w środę planuję tam nocleg. Będę wdzięczna za szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-26 16:22:45


Nocowałem w Escamplero dwa razy - za każdym razem dlatego, by spędzić większość dnia w Oviedo, bo do Escamplero jest chyba raptem 10 km, więc wyruszałem z Oviedo około 16. W obu przypadkach albergue było otwarte a raz nawet zabrakło łóżek (w maju to raczej nie grozi). Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie by albergue mogło być nieczynne, bo właściciel baru wyjechał - schroniskami opiekują się ludzie odpowiedzialni. Na stronie hiszpańskiej odnośnie środy jest napisane, że jeśli drzwi byłyby zamknięte, to będzie wisieć karteczka gdzie należy odebrać klucze. Osobiście się bym tym zupełnie nie stresował. Escamplero to jest wioska, a jak to w wiosce każdy zna każdego, wystarczy komuś powiedzieć że albergue jest zamknięte (cerrado) i zaraz znajdzie się jakaś przyjazna miejscowa dusza która pójdzie albo zadzwoni do kogo trzeba i rozwiąże problem. Buen Camino!

NOWY! Autor: Krystyna-Maria | Dodano: 2011-04-26 22:08:50


Drogi Arturze ! serdeczne dzięki za szybką i wyczerpującą informację oraz słowa otuchy. Teraz czuję się pewniej. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2011-04-29 11:58:35


Rozpoczynam pielgrzymkę pod koniec czerwca z Oviedo, gdzie powinienem dotrzeć około 6 rano w niedzielę. W Oviedo chciałbym uczestniczyć we Mszy Św., trochę pozwiedzać, załatwić formalności związane z Credencial'em - czy jest sens ruszać tego samego dnia w drogę (tylko do Escamplero), żeby znaleźć jeszcze miejsce w Alberge i uniknąć wędrówki podczas największego upału?
Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-29 18:31:16


Grześku, na to pytanie najlepiej odpowiesz sobie samemu już na miejscu w Oviedo. To Twoje Camino, nikt nie będzie od Ciebie samego lepiej wiedzieć, czy tego popołudnia będziesz gotów wyruszyć w Drogę. Upałów w czerwcu bym się nie obawiał - jesteś tylko 30 km od morza. A w górkach i kurtka na pewno ci się przyda.
Buen Camino

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-30 13:50:31


Może uzupełnię, że w Escamplero. gdy zabraknie łóżek na piętrze, są jeszcze materace na parterze. Więc Grześku jeśli wyjdziesz z Oviedo nawet o 16, miejsca do spania, w czerwcu, nie powinno zabraknąć. Schronisko w Escamplero mieści się w byłej szkole i niestety nie ma klimatu Camino. Dlatego też wielu pielgrzymów pierwszego dnia kieruje się do San Juan de Vilapaniada, gdzie gospodarzem jest Domingo, postać owiana legendą ;-)

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-07-18 13:17:11


Kilka dni temu wróciłam z camino Primitivo!.

Od razu uwaga dla tych , którzy będa zaczynac w Oviedo w niedziele - wtedy w katedrze nie mozna dostac credenciala!! Ew. w alberge, ale my poszłysmy do Escamplero i tam w alberge dostałysmy za darmo..

Nie spodziewałam się, że C.Primitivo jest az tak górzyste:) Ale nawet z placakiem 10 kg spokojnie dałyśmy radę, a widoki cudne. Pogoda w kratkę: były i upały, był i deszcz....

Oczywiscie najcudowniejsze alberge to Bodenaya!!! Hospitalero Alejandro i jego pomocnicy opiekuja sie jak matka :) Tam tez nawiązały sie najtrwalsze znajomości..

Polecam trase starych szpitali - wcale nie wydawała mi się trudniejsza niz podejścia i zejścia w innych dniach..

Żadnych błotnistych odcinków. szłam bez kijków (nie jestem do nich przyzwyczajona, więc nie chciałam eksperymentować) i było dobrze. A skarpetki ze srebren ze skarpetkowa okazały sie wysmienite!.

Może miałysmy szczęście, ale nie było ani strasznych chrapań, ani szeleszczenia workami, ani rozmów - we wszystkich noclegach bardzo się szanowalismy :).

Oczywiście wśród pelegrinos przewaga Hiszpanów, ale generalnie średnia wieku dośc wysoka..

Do Santiago weszłysmy (w deszczu) w 13. dniu - akurat na mszę św. o g.12.

Tyle na goraco - buen camino!.

NOWY! Autor: Grzes | Dodano: 2011-07-18 15:11:26


Kinga ? czy ostatni odcinki szłas droga francuska ? czy tez jakims inym szlakiem ?

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-18 17:48:20


Kinga  , ja wróciłam 07 lipca więc się chyba rozminęłyśmy . Dziękuję za ten opis ,  w pełni oddaje moje wrażenia. :) Co do kijków ja wolałam iść z nimi , szczególnie pomocne były dla mnie przy schodzeniu z Los Hospitales, na których 1 młody Hiszpan nieźle skręcił nogę właśnie przy schodzeniu ( za bardzo się spieszył :). Kiedy pada deszcz na tym odcinku nie jest bezpiecznie. Mi trafiła się "dobra " pogoda, zero słońca i deszczu, niebo lekko zachmurzone  czasem mżawka i wiał wiatr. Pozdrawiam serdecznie tych co byli i tych co będą lub dopiero mają zamiar iść. Buen camino!

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-18 22:42:37


Czuję się pozdrowiony. Dzięki.

Ja na szlaku starych szpitali znalazłem się pomiędzy dwoma burzami i rzeczywiście nie wygląda to wtedy zbyt optymistycznie. Ale za to pięknie. Można posiedzieć trochę w zadaszonych ruinach razem z krowami:)

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-07-19 09:30:43


Do Grzesia:)

Tak, od Melide dwa dni szłam C.Francuskim (z noclegiem w Santa Irene). Rzeczywiście pożegnanie z kameralnością, ale da się przeżyc ;))

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2011-07-27 11:22:03


Witajcie kochani!

Mam pytanie dotyczące odcinka Camino z Lugo do Melide: czy ten odcinek do San Roman de Retorta jest trudny? Jeżeli możecie coś doradzić to czy odcinek z San Roman de Retorta do Melide można podzielić na mniejsze? Jaka jest odległość z Lugo do Santiago?

Wybieram się na początku września, ale urlop niestety nie jest z gumy, więc kombinuję optymalny wariant przejścia. Planowałam z Sarri, ale i tak muszę dotrzeć do Lugo więc pomyślałam o tym żeby ruszyć już z Lugo, nie wiem jednalk czy to dobry pomysł ,bo trochę mało informacji w Necie,  co o tym myślicie mając swoje doświadczenia z realu?

Pozdrowionka serdeczne :-))))

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-27 15:22:42


Pax. Możesz podzielić odcinek od Romana do Melide na dwa. W As Seixas jest fajniutkie nowiutkie alberge bardzo ładne.. prawie jak w hotelu... po drodze do Melide nie ma żadnych sklepów. Jeśli podzielis zna półł to  te odcinki  będa bardzo malutkie....takie może na 4 godziny lub cos w tym stylu...? Ale trasa piekna. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-27 15:27:31


.... a z Lugo jest 100,5 km. do katedry w Santiago :)

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-27 18:06:06


Do Renaty. Do San Roman de Retorta (20 km) trasa raczej spokojna i głównie ulicą. Po drodze 10 km za LUgo 1 bar w wiosce trzeba zejsc w prawo ok 100m. Do As Seixas zależy jaki wariant  od San Roman de Retorta (ok 15 km) -1 w lewo na ulicę( muszelki) i dalej nie wiem ponieważ ja skręciłam od albergue  w prawo po strzałkach (troche górek niedużych za to ładne widoczki i mało samochodów), gdzieś po drodze chyba w Ferreiro szlaki te łączą się i stąd już chyba 6 km do As Seixas opisanego przez Rafała. Tam przyjeżdża tylko busik-sklepik ok17-18 i warto zrobić zakupy. Baru brak.  Buen camino  :)

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-07-27 23:12:22


Zgadzam się z Moją Przedmówczynią Renatą i pozdrawiam serdecznie. Nie wiem jak u Was było ale ten bus sklepik, który w godzinacz wieczornych przyjechał miał tylko pieczywo na sprzedaż. Żadnego innego jedzenia. Może taki feralny dzień... Pax. Miłego dnia Wszystkim Czytającym.

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2011-07-28 08:15:25


 Bardzo dziękuję za cenne wskazówki, fajnie że można na Was liczyć, pozdrowienia:-))))))

NOWY! Autor: Renata | Dodano: 2011-07-28 09:47:49


 Rafał, powiedz mi jeszcze dlaczego wszędzie się pisze że camino primitivo łączy się z camino francuskim w Melide, z mapy mi wychodzi że one  się łączą w Palas de Rei, czy to inne drogi są?

Pozdrowionka :-))))

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-07-28 12:32:20


Nie jestem Rafałem :), ale Ci odpowiem. Zasadniczo C. Primitivo własnie w Melide łaczy sie z C.Francuskim, choc mozna odbić wcześniej (na szosie wyraźnie namalowane sa dwie strzałki do Melide i do Palece de rey) by zejśc do Palace de Rey, ale wtedy wcześniej włączysz sie na C. Francuskie. Słowem mozliwośc jest, ale po co :)

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-28 18:00:55


Kinga ma rację, skręcając na Palas de Rei cofasz się nadkładając drogi  a i tak potem idziesz przez Melide.

Mój busik w As Seixas miał więcej jedzenia -warzywa owoce chleb makaron nawet piwo niektórzy kupowali. Chyba zależy od dnia. Pozdrawiam

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-08-01 10:16:47


No własnie tak... Pozdrawiam.... Pax.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-08-01 15:33:21


Witam wszystkich Caminowiczów:))). Do Renaty: mieliśmy podobny problem jak Ty, chcieliśmy podzielić odcinek San Roman- Melide na dwa krótsze i zrobiliśmy tak: zeszliśmy z Primitivo wcześniej szosą do Palas de Rei ( są dobrze widoczne strzałki: w prawo na Melide, w lewo na Palas- do Palas niestety cały czas szosą) ten odcinek ma ok 20 km, a następnego dnia z Palas do Ribadiso ( ok 27 km), które jest ok 10 km za Melide.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-08-01 15:37:28


Do Rafała: Jeśli jesteś tym Rafałem, który wraz z Piotrem był w Berducedo w niedzielę 3 lipca, to przyjmij specjalne pozdrowienia od pielgrzymów z Otwocka:))). I jeszcze raz dziękuję!

NOWY! Autor: Iza | Dodano: 2011-08-02 21:44:08


do Kasi:

Witaj Kasiu z Otwocka, tu Iza z Gdyni! Gorące pozdrowienia ode mnie i Lidki. Myślę o Was cieplutko i niedługo prześlę zdjęcia na maila. Filmik z Botafumeiro to chyba pocztą. Zajrzałam tu przypadkiem, a tu taka niespodzianka :) Ucałowania dla całej Waszej "czwórki". Camino ciągle jest we mnie i oby tak zostało na zawsze.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-08-03 23:15:22


Iza, fajnie, że jesteś. A w kwestii "zajrzałam tu przypadkiem"; po Camino wiem na pewno, że nie ma przypadków:). Wysyłam maila.

NOWY! Autor: Dagmara | Dodano: 2011-08-04 21:37:15


Kinga, wybieram się na primitivo i chcę przejść tę trasę tak jak Ty, w 13 dni. Czy mogłabyś mi podać orientacyjnie w jakich miejscowościach nocowałaś? Zastanawiam się czy dam radę, mój plecak waży 8kg:)

Pozdrawiam!

NOWY! Autor: ula | Dodano: 2011-08-04 22:44:28


Może ja pomogę, byłam w zeszłym roku na Camino Primitivo. Zaczęłam w Oviedo, ładne miasto więc warto choć trochę pokręcić się, zobaczyć katedrę.
- Escamplero (bardzo krótki dystans, chyba tylko ok. 10 km ale można dzień spędzić w Oviedo i zaplanować ciekawie kolejne noclegi).
- Cornellana (w dawnym klasztorze, warto się zatrzymać, 5e)
- Bodenaya (chyba najlepsze alberge, rodzinna, przyjazna atmosfera, wszędzie są flagi z różnych państw, donativo + kolacja + śniadanie + pralka)
- Borres (część ludzi zostawało w Campiello, jednak myślę że jeżeli ktoś planuje trasę "starych szpitali" to warto pójść aż do Borres, Hiszpanie boją się tego alberge bo uważają że są bardzo złe warunki, nie jest najlepiej ale też nie tak źle:) główny problem to muchy, nie ma tam też kuchni ani sklepów, jest mikrofalówka, donativo )
- La Messa (cudowna trasa „starych szpitali”, cały dzień w górach, piękne widoki; w Berducedo gdy dotarłam nie było już miejsc)
- Castro (prywatne alberge, w Grandas de Salime nie było już miejsc; Castro ładne, spokojne, piękne widoki, cisza – 12,5e)
- Fontagrada (Padron) - b. ładne alberge, małe pokoiki, prysznice, kuchnia, automaty z jedzeniem; 5e)
- Cadavo (czyste schronisko, 5e ale nie wszyscy dostali)
- Lugo (zaczyna się gonitwa do alberge; niektórzy już nie dostali noclegu, pojawia się sporo nowych ludzi, do Santiago już tylko 120 km.) – Lugo bardzo ładne duże miasto.
- Siexas (nowe Alberge, przed Melide, nie wiem czy jest w przewodniku – ja o nim dowiedziałam się już w Hiszpanii , bardzo nowoczesne i czyste, dużo miejsc)
- Ribadiso – nie ma sklepu (bar)
- Monte do Gozo – nocleg z Polakami, bardzo miło; można zostawić bagaże i cały kolejny dzień spędzić w Santiago.
- Santiago
Uwaga: warto mieć małą mapkę Oviedo (dadzą w informacji turystycznej już na miejscu) ponieważ z tego miasta również można dojść do trasy północnej (łatwo się pomylić).

Mam nadzieję że choć troszkę pomogłam:)

NOWY! Autor: a | Dodano: 2011-08-05 00:40:26


W tym roku (od maja 2011) otwarto piękne, przestronne, czyste albergue w Grandas de Salime (byłem, spałem, podziwiałem). 28 miejsc + 22 materacy. 5 euro. Naprawdę warto się tam zatrzymać. W mieście jest ciekawe muzeum etnograficzne, supermarket, kilka barów z menu del dia (9-10 e) i chyba również basen.
Schroniska w Borres, Berducedo i Mesa wyglądają na odnowione. Za 3 euro nie można zbyt wiele wymagać.
Nocowałem w:
(0)Oviedo - (1)San Juan de Vilapanada - (2)Bodenaya - (3)Borres - szlakiem hospitales do (4)Berducedo - (5)Grandas - (6)Padron - (7)Lugo - (8)Seixas - (9)Ribadiso - (10)Monte de Gozo.
Jedenastego dnia rankiem wejście do Santiago. 
Króciutkie Camino choć bez kondycji może pot cieknąć z czoła. Polecam.
 

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2011-08-05 09:08:24


Do Dagmary - choc nie tylko :))

Moja ( a dokładniej moja z kolezanką) marszruta była taka:

- Oviedo - Escamplero (etap niby krótki, ale po dniu i nocy w podrózy okazał sie chyba najcięzszy ze wszystkich)

- Escamplero - Cornellana (nie zdziw się, że w alberge wszystko stoi otworem :))

- Cornellana - Bodenaya (to prawda - najcudowniejsze alberge!!!)

- Bodenaya - Campiello (w alberge jest wszystko czyściutkie, prysznice, miejsc chyba ze 30, wielka pralka... zameldowac się trzeba w barze u Hermiony)

- Campiello - Berducedo (szlakiem starych szpitali - cudnie i wg mnie - co juz  pisałam - podejścia i zejścia niewiele trudniejsze niz na innych etapach; w Berducedo juz nie było miejsc, ale znalazły się ostatnie miejsca w alberge privado po 15 euro, w cenie chleb na śniadanie)

- Berducedo - Grandas de Salime (w Grandas nowe fajne alberge - juz o nim pisano)

- Grandas de Salime - A Fonsagrada (a właściwie Padron) - nieduże, ale sympatyczne. W Fonsagrada udało się wreszczie trafić na Msze - o g. 20 (przynajmniej w sobotę) z błogosławieństwem dla pielgrzymów. Tu tez była pierwsza galisyjska osmiornica!! Dobra :)

- Padron - O Cadavo - fajne, choć tylko dwadzieścia pare miejsc

- O Cadavo - Lugo (duze miasto z rzymskimi murami, katedra - msza o g. 20; alberge b. fajne, ktoś kiedys na forum narzekał na hospitalero, ale fajny facet, słabo mówi po angielsku, ale stara sie :)) zwłaszca kiedy Ty starasz sie po hiszpańsku :0 w kuchni nie ma zadnych naczyń

- Lugo - San Roman de Retorta - tu było troche pośpiechu, bo w alberge tylko 12 miejsc, jakby co mozna spokojnie zamówić sobie nocleg prywatnie - telefony sa w alberge w Lugo. A alberge - niepowtarzalne!

- San Roman de retorta - Melide - w Melide połaczenie z C. Francuskim, schronisko na 130 osób, ale ten koniec kameralności  da sie przezyć, łazienki, pranie - wszystko OK, tez blisko kościół z wieczorna mszą

- Melide - Santa Irene - tez tylko dwadzieścia parę miejsc i bez naczyń w kuchni, ale sympatycznie

- Santa Irene - Santiago: to prawie 21 km, ale zdązyłysmy na Msze dla Pielgrzymów na g. 12.00 :)

Mój plecak ważył 10 kg, więc z ośmioma to pofruniesz :))

Jakby co, to pytaj :) Buen Camino!

 

NOWY! Autor: Olee | Dodano: 2011-08-05 09:47:07


Witam. Czy na Prmitivo są jacyś  śmialkowie z namiotami  widoczni na trasie ?

Pozdrawiam

NOWY! Autor: a | Dodano: 2011-08-05 09:59:30


Raczej nie widać namiotów, ale też nie byłoby z tym pewnie problemu. Rzecz w tym że noclegi na Primitivo są naprawdę tanie, albo 5 albo 3 euro, za nocleg w łóżku i ciepły prysznic. Szkoda męczyć się z namiotem, chyba że ktoś po prostu woli namiot - co też rozumiem. Ja miałem cienką karimatę i nawet na niej nie spałem, choć świetnie przydawała się by rozłożyć ją gdzieś po drodze i coś przekąsić albo poleżeć sobie i podziwiać widoki...

NOWY! Autor: Rafał | Dodano: 2011-08-05 22:44:17


Do Kasi... to ten Rafał. Pozdrawiam. Pax.

NOWY! Autor: Dagmara | Dodano: 2011-08-06 00:15:01


Ula, dzięki, chętnie skorzystam z Twoich porad. Przeraża mnie korzystanie z mapy;) przez wieki niepraktykowania, zdążyłam się już tej umiejętności oduczyć. Widać, od samego Oviedo, będę musiała zmagać się z tą bolączką:D

W ramach kompensowania baardzo chętnie będę pytała o drogę, Kinga, również dziękuję za cenne rekomendacje:D... nie mówię po hiszpańsku, sądzę że na odcinku francuskim nawet mój francuski na nic się zda. Pozostaje mi angielski i mowa ciała:)

Podziwiam Waszą wytrwałość i świetną kondycję. Czuję się dobrze przygotowana od tej strony, ostatnio całkiem dużo sobie biegałam. a, baardzo podoba mi się opcja rankiem wejscie do Santiago...

Dziękuję Wam za te odpowiedzi, dzięki temu będzie mi łatwiej oszacować ile mam czasu na beztroski wypoczynek w trawie:)

Wszystkiego dobrego dla wszystkich caminowiczów! zwłaszcza dla tych, którzy przeszli, wrócili i tęsknią za szlakiem. Proszę, zagadajcie w mojej intencji do Ducha Świętego i do św. Jakuba, żeby ogarniali moje pielgrzymowanie.

 

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2011-08-07 15:49:50


Właśnie wróciłam z Primitivo... Trudno opisać całą tę drogę i wszystko, co na niej się wydarzyło. Doświadczenie, którego nie da się zapomnieć.

Primitivo jest górzyste, choć góry faktycznie wysokości naszych Beskidów. Z noclegami po drodze nie miałam większych problemów, a wcale nie uprawiałam wyścigów do schroniska i rzadko byłam na miejscu przed godziną 16. Raz spałam w albergue prywatnym, raz w użyczonym namiocie i dwa razy dostałam nocleg jako ostatnia. Moja trasa to: Oviedo - San Juan de Villapanada - Salas - Tineo - Borres - Berducedo (tu nie było już miejsc i spałam w albergue prywatnym, 15 euro) - Grandas de Salime - Padron - Cadavo Baleira - Lugo - San Roman da Retorta (tu nocleg w namiocie, dwie osoby spały pod chmurką - była ciepła noc) - Melide - Pedrouzo - Santiago. W Asturii płaci się zazwyczaj 3 euro albo donativo, nie zawsze są hostaleros. W Galicji 5 euro, obsługa w schroniskach bardziej formalna, brak możliwości spania na podłodze. Buty miałam trekkingowe, sprawdzone, wysłużone i nie żałuję - przez całą drogę tylko 1 pęcherz, a mój plecak nie należał do najlżejszych na camino... Trasa "de los hospitales" cudowna, choć ja pokonywałam ją w deszczu, więc widoki można było sobie tylko wyobrazić... Ale i tak było warto. To wariant w sumie krótszy niż przez Pola de Allande, a idąc przez Pola też trzeba się trochę powspinać.

Na camino wyruszałam sama, ale kto planuje samotność w trasie, powinien raczej zapomnieć ;) Już pierwszego dnia poznałam bowiem ludzi, z którymi doszłam potem aż do Santiago. Primitivo to trasa kameralna, więc zna się większość osób, które nią wędrują. Przyjaźnie rodzą się w zasadzie samoistnie... I to jest ogromna wartość tej drogi. Oczywiście na szlaku nieraz idzie się osobno, to zresztą zależy od wyboru, też od tempa, jakim się maszeruje. Ale w schroniskach poznaje się ludzi i spędza wspólnie czas.

Szlak jest bardzo dobrze oznakowany. Trudności pojawiają się jedynie w miastach, wówczas jednak warto jest pobrać mapkę w punkcie informacji turystycznej albo po prostu pytać ludzi. Hiszpańskiego nie znam, jednak niezbędne minimum szybko się opanowuje, a w razie czego zawsze ktoś pomoże, na przykład inny pielgrzym, ktory zna hiszpański (tak było w moim przypadku). Woda w źródełkach dla pielgrzymów według mnie w pełni godna zaufania; mam dość wrażliwy żołądek, a nigdy nic mi się po niej nie działo. No i jest bardzo smaczna. Nie zawsze jest oznaczona jako pitna, jednak brak oznaczenia można brać za dobrą monetę (gdy jest niezdatna do picia - wtedy zazwyczaj jest informacja). Nie polecam natomiast wody z kranów w schroniskach, zwłaszcza w miastach. Nie ma też sensu - poza trasami, gdzie nie napotykamy się przez długi czas na żadne siedziby ludzkie - dźwigać dużych zapasów wody. W razie czego można podejść do jakiegoś domu i po prostu poprosić o wodę pitną. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł odmówić pielgrzymowi...

Spotkanie z Camino Francuskim było dla mnie lekkim szokiem w ogromym albergue w Melide, jednak sama droga nie jest tak zatłoczona, jak się spodziewałam. W zasadzie to byłam mile zaskoczona, choć rzeczywiście pielgrzymów dużo więcej. Zarazem też jednak okazje do poznawania nowych ludzi. Trudniej o znalezienie miejsca w schroniskach - to fakt.

Mam bardzo dużo wspomnień, chętnie też służę wszelkimi informacjami praktycznymi, gdyby ktoś potrzebował...

NOWY! Autor: Karolina | Dodano: 2011-08-08 08:57:12


do Olee: ja byłam jednym z takich śmiałków z namiotem na Primitivo;) co prawda sama osobiście go nie niosłam, mieliśmy jeden na 4 osoby, i tak, przydał się pare razy:) np w Berducedo jak zeszliśmy z Hospitalers ok 22 i nie było już miejsca w albergue, nawet na podłodze... to było jakiś dokładnie rok temu;D

NOWY! Autor: Grzes | Dodano: 2011-09-05 13:01:38


I ja tez o camino Primitivo zahaczylem, szedlem od Bilbao.

 Jesli chodzi o techniczne sprawy to przerazajaco wyglada  tylko to camino na  wykresach różnic wysokości. Milo sie chodzi, malo aswaltu, jedynie odcnek do Lugo(30km) i za nim (25km) obfituja w czarna nawierzchnie. Ze sklapami tez nie ma problemu jesli sie je odwiedza poza pora siesty.

Tlumów nie bylo, można bylo sobie spokojnie wędrować.

Polecam szlak starych szpitali. Jak wspomnialem wykresy i slawa ze to najtrudniejsze camino wielu odstrasza, a tak żle nie jest.

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-09-05 19:48:43


Witaj Grzesi , ja w przyszłym roku chciałabym jeszcze raz przejśc camino primitivo ale od Bilbao (teraz szłam  z Oviedo). Mam parę pytań, jak dostałeś się do Bilbao oraz jak wygląda trasa stamtąd do samego Oviedo? Ile dni zajęło Ci przejście? Dziękuję za odp. i pozdrawiam wszystkich caminowiczów :)

NOWY! Autor: Grześ | Dodano: 2011-09-06 08:14:59


Do Bilbao latwo sie dostac gdyz jest to w miare duze miasto z Madrytu czy Barcelony nie ma zadnego problemu. Ja jechalem z Barcelony pociagiem jest nieco drozszy niz autobus ale warto bo: widoki i mozna zobaczyc jak wyglada prawdziwa nowoczesna kolej, jest szybciej niz autobusem (w tym wypadku chyba 2h)..

Samo przejscie zajelo mi 27 dni bez pospiechu i bcia rekordów trasy. Od Bilbao do Santender bardzo mila droga, sporo przebywamy na wybrzezu jest pieknie i mozemy pomoczyc nogi po wyczerpujacym dniu w Oceanie. Od Santender jakies 100-120 km to duzo asfaltu i meczarnia dla nog (przynajmnije moich). za Santender polecam male schronicko Palonca (chyba). 6 osobowe. Przybylem na miejsce kolo 17, byly jeszcze 4 wolne mejsca, jedno pozostalo wolne..
 

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-09-06 19:12:01


Bardzo dziękuję za szybka odp. :) Pozdrawiam i Buen camino!

NOWY! Autor: zośka | Dodano: 2011-09-06 21:10:37


Wspomniane schronisko jest w Polanco - omijane ze względu na pluskwy. Rok temu zignorowalam ostrzeżenia i to był mój błąd. 

NOWY! Autor: grzes | Dodano: 2011-09-07 18:25:03


Ja nie widzialem tam zadnych robali. Bylo czysciej niz w przeslawnym Gumes (gdzie lozka bylu usyfione na maxa) tylko bez jedzenia.

NOWY! Autor: Zofia | Dodano: 2011-09-07 20:50:51


Zgadzam się z Grzesiem. Polanco to bardzo sympatyczne mini alberge, a hospitaliera bardzo dobra kucharka od obiado-kolacji. Nie widziałam tam żadnego robactwa, jak zresztą nigdy w żadnym innym schronisku. Zastanawiałam się, z jakiego powodu Guemes jest tak mocno chwalone; być może z powodu darmowej kolacji i skromnego śniadania. Mnie tam złościło wielkie kudłate psisko, które mi porywało chleb ze stołu, do tego stopnia natarczywie, że nie mogłam zrobić sobie kanapki po przyjściu do alberge. Pozdrawiam i wszystkim na wszystkich szlakach: Buen camino!

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2011-12-30 14:48:15


Wybieram się na Camino w połowie kwietnia 2012. Przylatuje do Oviedo w sobotę ok. 21. Z lotniska do miasta jest jakieś 60 km więc dotrę późno. Czy ktoś może mi powiedzieć:

- czy schronisko jest otwarte po 22?

- czy mogę tam spędzić dwie noce?

- jesli nie to może ktoś zna tani nocleg w Oviedo??

Wesołego Nowego Roku dla wszystkich

I.

NOWY! Autor: tomek | Dodano: 2012-01-01 22:18:25


iwono

Rozważ nocleg na lotnisku. Przecież będziesz miała śpiwór i karimatę. Noclegi na lotniskach są bezpieczne a ta Twoja noc będzie i tak krotka

NOWY! Autor: tomek | Dodano: 2012-01-01 22:21:25


cd...

alberge po 22 bedzie zamkniete.Pierwsza noc na lotnisku rozwiąże też problem drugiej nocy - będzie tylko jedna

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-01-02 09:38:41


Do Iwony!

Przylatujesz na lotnisko Asturias położone blisko Aviles leżące na trasie Camino Norte. Tam jest albergue więc masz szansę zdążyć dojechać do Aviles i dojść do albergue, przenocować, a następnego dnia pojechać autobusem do Oviedo albo przejść na piechotę, bo szlak jest dobrze oznakowany, sam przeszedłem go w przeciwnym kierunku z Oviedo w 2008r. Myślę, że w Internecie znajdziesz informacje o autobusach z lotniska, te do Oviedo też jadą przez Aviles. Aviles też jest ładnym miastem.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-01-03 21:01:28


Dzięki serdecznie. Chętnie skorzystam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-01-17 23:45:34


Chciałbym wspomnieć, że albergue w Oviedo to piętrowy domek posiadający z tyłu mały ogródek, więc jeśli dotrzemy do albergue w nocy, a nie pada, i mamy karimatę, to wystarczy wejść za schronisko i można tam przekimać do świtu. Tak przynajmniej ja zrobiłem, bo autobus którym dojeżdżałem do Oviedo dotarł o północy. Oto plan okolicy:
http://oi40.tinypic.com/2vbpmaa.jpg

 

NOWY! Autor: annaheipaj | Dodano: 2012-01-19 15:24:07


Iwona,

lotnisko Asturias jest bardzo małe i jako jedno z nielicznych zamykane na noc po ostatnim locie około 23ciej. W zeszłym roku lądowaliśmy tam z Meżem i też rozważaliśmy nocleg na lotnisku ale wcześniej znaleźliśmy informacie na necie, że się nie da. Dojechaliśmy zatem do Oviedo około 23ciej ostatnim autobusem z lotniska i spaliśmy w tanim, ale super hotelu Etap. Hotel ten znajduje się jakieś 10min pieszo od dworca głównego. Noclegi rezerwowaliśmy wcześniej przez internet:

http://www.etaphotel.com/pl/home/index.shtml

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-01-19 20:49:06


Dziekuję bardzo annaheipaj. Nie myślałam nawet o spaniu ani na lotnisku ani w ogrodzie. Wiek ma swoje prawa i potrzeby. Znalazłam rownież hotel Etap. Niestety nie mają tam pokoi jednoosobowych a ja idę sama. Nie mniej jednak pewnie się na niego zdecyduję.

Czy może ktoś się orientuje czy w Oviedo Decathlon jest otwarty w niedzielę. Myśle tam kupić kijki.

NOWY! Autor: Karolina | Dodano: 2012-01-31 20:06:12


Wybieram się w tym roku sama na całą /780km/ drogę s. Jakuba  31 lipca. Czy sama poradzę sobie? Trochę się boję. Z wypoweidzi uczestników wynika, że  niektórzy pielgrzymują sami. 

pozdarwiam wszystkich

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-01-31 20:48:27


Karolino! Skoro 780 km, to chyba nie Camino Primitivo, tylko Frances, prawda ;)

Dużo osób rusza samotnie, więc chyba warto :)

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2012-02-08 13:22:52


witam,  w sierpniu planujemy z Mężem pójśc szlakiem camino primitivo tylko jest mały problem... ni w ząb nie znamy hiszpańskiego.. Mąż biegle posługuje się angielskim.. czy nieznajomość j. hiszpańskiego może być barierą, która uniemożliwi nam wyprawe? bardzo proszę o odpowiedź..

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-02-08 13:47:25


Wiele osób idzie nie znając żadnego języka poza ojczystym. Znajomość hiszpańskiego ułatwia życie na szlaku. Angielski przydaje się do kontaktu z innymi pielgrzymami ale z Hiszpanami jest różnie, nawet młodzież często słabo mówi po angielsku. Dlatego dobrze jest opanować trochę podstawowych zwrotów w języku hiszpańskim. Zabrać ze sobą rozmówki i ćwiczyć. Język jest (jak dla mnie) łatwiejszy do opanowania niż inne. Tak więc bez paniki! Jechać i jestem pewny, ze nie będzie to ostatnie Wasze camino.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2012-02-08 13:50:48


Dzięki Maciej za błyskawiczną odpowiedź:):) no nic, muszę się wziąć za hiszpański:) niewiele czasu pozostało na naukę...już nie mogę się doczekać....

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-02-08 19:54:58


Witam!

Hiszpanie nie chętnie rozmawiają po angielsku,nawet młodzi - w przeciwieństwie do portugalczyków,którzy jeszcze dodatkowow dobrze mówią po francusku.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2012-02-08 20:03:09


no to jesteśmy ugotowani:) mamy jeszcze trochę czasu, liczę, że chociaż podstawowe zwroty przyswoję,.. a jak nie zdąże to hmmm migowy pozostanie:)

NOWY! Autor: Ania i Jurek | Dodano: 2012-02-08 21:56:35


Naprawdę, nie ma potrzeby stresować się z tego powodu, ja szłam z mężem dwukrotnie /a jesteśmy wcześniej urodzeni.../, nie znając praktycznie żadnego języka, korzystaliśmy jedynie z podstaw w sumie czterech języków, których uczyliśmy się w młodości  ( niemiecki,francuski, włoski, angielski - mąż podstawowe zwroty, słowa znał z filmów...). Tyle wystarczyło w zupełności, aby zasięgnąć potrzebnych info, czasami przydawało to wspólnym rozmowom dreszczyka emocji, czasami komizmu, a czasami - patrzono na naszą determinację  z... podziwem...Parę słów i zwrotów po hiszpańsku też się przydało - dobrze je poznać, jest łatwiej... Odwagi, trzeba po prostu zaufać, tego Wam życzymy, BUEN CAMINO!

NOWY! Autor: nowa | Dodano: 2012-02-08 22:14:58


Pani  Wiolu ,prosze sie nie martwic.

Na niemieckiej stronie : Pilger-FAQ:http://www.pilger-fag.de.vu jest super sciaga dla pielgrzymow

w jezyku niemiecko-hiszpanskim i niemiecko- portugalskim ,tylko trzy strony do nauczenia , sama

korzystalam , a napewno znajdzie sie jakis mlody czlowiek na forum,ktory zrobi przysluge dla innych

przetlumaczy to na polsko-hiszpanski.

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-02-10 00:00:43


Nie martw się, Wiolu. Byłam na Primitivo też nie znając hiszpańskiego. Próbowałam wprawdzie przed wyjazdem przyswoić jakieś podstawowe zwroty, ale czasu nie było i niewiele z tego wyszło. Największym "wybawieniem" na trasie są jednak po prostu... inni pielgrzymi. Wśród pielgrzymów wielu mówi po angielsku, no i sporo też jednocześnie po hiszpańsku, więc zawsze ktoś pomoże. Sami Hiszpanie (spoza pielgrzymiego grona) rzadko angielskim władają, ale wszystko ostatecznie jakoś da się załatwić - zazwyczaj właśnie za pośrednictwem jakiejś życzliwej osoby, która zna angielski. A jak nie, to na migi ;) Tubylcy są bardzo przyjaźnie nastawieni do pielgrzymów, szczególnie na szlaku Primitivo. Zabierzcie ze sobą jakieś rozmówki (ja miałam kieszonkowy słownik i rozmówki PONS - bardzo małe i lekkie), byście czuli się bezpieczniej, ale i tak zobaczycie, że najczęsciej będziecie liczyć na innych ludzi :) I to jest piękne :) A najpotrzebniejsze zwroty hiszpańskie w sposób naturalny przyswoicie po drodze ;) Buen camino!

NOWY! Autor: AK | Dodano: 2012-02-10 09:17:29


Jesli chcesz  zamówić sobie w barze, restauracji , czy kawiarni to na co masz ochotę. To wpisz przed wyjazdem w swoją komórkę zdania w j. hiszpanskim i inne potrzebne przydatne słowa dając do przeczytania na miejscu .Sprawdzone i  bardzo pomocne dla dwóch stron :)

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2012-02-10 17:31:30


Bardzo dziękuję za wszelkie informacje.. mam identyczne rozmówki co Ty Alicjo,, mały, kieszonkowy, zielony PONS:) Rozmówki ze słowniczkiem.. jestem już o wiele spokojniejsza.. Mąż zna j. angielski, więc jakoś sobie poradzimy..liczę na to, że Polacy też tam będą:) juz tylko 173 dni i startujemy, POZDRAWIAM

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-02-10 21:15:21


Ja nie spotkałam żadnego Polaka na Primitivo ;) Ale może dobrze, szlifowałam angielski :) Spotkałam za to Polkę - tubylca, hipiskę mieszkającą w hipisowskiej chacie przy szlaku do Melide. Jak tam będziecie, to zajrzyjcie ;) Buen camino!

NOWY! Autor: eMKa | Dodano: 2012-02-11 16:54:31


Do:  -nowa -

Podana przez Ciebie strona nie wyświetla wspomnianych rozmówek niemiecko-hiszpańskich.

Jeśli możesz podaj dokładnie tą stronę. Postaram się  przetłumaczyć te wspomniane 3 strony. Dzięki. Buen camino!.

NOWY! Autor: nowa | Dodano: 2012-02-11 17:31:15


Pokaze sie na stronie:

(PDF)Wichtige Pilgervokabeln-B placed.net

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-02-29 11:46:53


W Oviedo funkcjonuje albergue prywatne czynne całą dobę. Może być ważne dla kogoś kto przylatuje o 23-ciej na lotnisko Asturias. Jest w odległości 1km od katedry. Cena 7 euro za miejsce na łóżku (litera) piętrowym, 15 euro w pokoju dwuosobowym. Jest otwarte cały rok i można sobie miejsce zarezerwować przez telefon lub mailem.Namiary:

Adres: C/ Emigrante, 12; Oviedo
Tel. :+34  618 725 561, +34 606 506 061, +34 985 204 660 - stacjonarny
Email: josefina.oviedo@hotmail.com
Página web: www.residenciacentro.zobyhost.com

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: I. | Dodano: 2012-02-29 12:06:42


Ale super wiadomość. Ja przylatuje na Asturias ok 21.15 i do Oviedo dojadę na 22.- jeśli zdąże na autobus - albo jeszcze póżniej. Szukałam czegoś taniego na tę noc i twoja propozycja jest zdecydowanie najlepsza. Dzięki bardzo.

NOWY! Autor: monek | Dodano: 2012-03-12 02:35:21


Witam

Zaczynam Primitivo 20 marca. Z tego co przeczytalem, alberques na trasie otwieraja w polowie kwietnia:) Jakies wskazowki do miejsc noclegowych? Licze troche na goscinnosc Hiszpanow, nie biore namiotu... hiszpanski znam dobrze wiec powinno sie udac...:)

NOWY! Autor: alin | Dodano: 2012-03-12 09:52:01


Jak dojechać z Asturias do Oviedo, samolot z Madrytu laduje ok 21.30?
 

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-03-12 10:37:16


Jakoś koło 23 czy 24 był autobus z lotniska do Oviedo. Szczegóły spradź na stronie www.alsa.es

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-03-12 12:45:02


Upsss, napisałam o autobusie z Madrytu, a nie z Asturias :( Za szybko czytam :) Perdone!

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-03-12 22:25:13


z Asturias do Oviedo masz autobus o 21.20 albo o 23.00. Podróż w jedną stronę to 7,5 euro. Jedzie się ok. 45 minut.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: lax | Dodano: 2012-03-13 03:56:12


idę z Oviedo od 4 sierpnia, pozdrawiam

NOWY! Autor: lax | Dodano: 2012-03-13 03:56:20


idę z Oviedo od 4 sierpnia, pozdrawiam

NOWY! Autor: do Iwony | Dodano: 2012-03-13 09:06:24


Iwono, a możesz podac wiecej szczegółów - co to z aautobus, jak go znajdę? Gdzie kupię bilet? Czy u kierowcy, czy w jakiejś kasie i czy o tej porze będzie czynnna? Z góry dziękuję za pomoc. Alina

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-03-13 19:53:59


Alino, nie mam zielonego pojęcia. Moje informacje czerpałam ze strony internetowej alsa.es. Jest to przewoźnik hiszpanski. Tam są również informacje dotyczące rozlokowania przystanków. Uważam,że skoro są autobusy to i bilety gdzieś można kupić. Ja będę tam 14.04. 2012 więc wówczas się dowiem.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-03-13 21:30:18


Do Monek! Większość schronisk jest całoroczna, a te co mają przerwę to przypada ona na okres grudzień styczeń. Takie informacje mam z dość aktualnych przewodników hiszpańsko języcznych.

Do tych co byli!

Właśnie przygotowuję nową wersję przewodnika o Camino Primitivo na podstawie kilku stron hiszpańskich, który tradycyjnie będzie dostępny na tej stronie. Zwracam się  z prośbą o wszelkie istotne informacje o tej trasie, wykorzystam je w przewodniku.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-03-13 22:02:38


Maćku a kiedy będzie gotowy ten przewodnik? Ja wybieram się od 15.04, więc jeśli mam szczególnie na coś zwrócić uwage to pisz. Chętnie posłużę pomocą.

NOWY! Autor: monek | Dodano: 2012-03-14 02:28:14


Dzieki Macku. Jesli moge jakos pomoc w pisaniu przewodnika, to z checia to zrobie. Chdzi mi glownie o to, czy jesli mialbys jakies konkretne pytania, ktore moglbym sprawdzic na miejscu, to jestem do dyspozycji. Jak juz wspomnialem, wybieram sie na Camino za kika dni, wiec informacje beda swieze:) monek33@yahoo.com

NOWY! Autor: monek | Dodano: 2012-03-14 02:28:22


Dzieki Macku. Jesli moge jakos pomoc w pisaniu przewodnika, to z checia to zrobie. Chdzi mi glownie o to, czy jesli mialbys jakies konkretne pytania, ktore moglbym sprawdzic na miejscu, to jestem do dyspozycji. Jak juz wspomnialem, wybieram sie na Camino za kika dni, wiec informacje beda swieze:) monek33@yahoo.com

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-03-14 08:12:28


@Maciej

Tez chętnie pomogę bazując na doświadczeniach z pielgrzymowania na przełomie czerwca i lipca 2011. Pytaj ;)

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-03-14 14:42:02


Jak Waszym zdaniem rozsądnie jest podzielić trasę na etapy?

Czy szliście trasą starych szpitali i przy jakiej pogodzie? Czy rzeczywiście pasą się tam luzem konie i bydło?

Jak oceniacie albergues na trasie? Których unikać, a które są wspaniałe?

Czy ktoś szedł wariantem przez Friol, Sobrado, Arzua? Mam na ten temat mapki i informację o jednym hoteliku, wiem że jest oznakowana zielonymi strzałkami. Każda informacja na ten temat jest cenna.

Czy ktoś szedła wariantem do Palas del Reis?

Jak oceniacie oznakowanie trasy?

Jakie trudności mieliście w drodze?

W jakich miesiącach wędrowaliście i jaka była wtedy pogoda?

Jak wielkie jest błoto podczas opadów?

Co sądzicie o mapkach i profilach na stronie www.gronze.com? Mam zamiar je zamieścić wprowadzając polskie napisy. Mogę też użyć mapek z Google, ale przy tak małej ilości miejsowości i dróg nie wiem czy będą czytelne.

Interesuje mnie wszystko co powinno być w przewodniku, który ma za zadanie ułatwić wędrowanie.

Postaram się opublikować przewodnik do końca marca.

Dziękuję z góry za każdą informację!

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-03-14 15:23:29


Maćku, jeśli mogę pomóc, to też chętnie się wypowiem - doświadczenia z lipca 2011.

Na trasie starych szpitali faktycznie pasą się luzem krowy i konie, ale nie zaczepiają  ludzi ;) Przy złej pogodzie szlak robi się trudniejszy, ale da się go przejść także w deszczu i mgle (mniej więcej jak w naszych Beskidach). Można wejść na ten szlak nie od razu na rozwidleniu dróg za Borres, ale najpierw wejść do wioski La Mortera (i pokrzepić się w barze :), a potem "złapać" szlak idąc w górę wioski. Ja szłam etapami mniej więcej jak w przewodniku na tych stronach, z tym, że w wersji los hospitales najlepiej przenocować w Borres, a kolejny nocleg w Berducedo. Schronisko w Borres brudnawe, ale dobrze je wspominam :)

Oznakowanie szlaku bardzo dobre, nie miałam trudności. W miastach jedynie było trudniej i trzeba było pytać miejscowych. Pogoda w lipcu Asturii miała pewien rytm: rano pochmurno, a nawet rochę deszczowo, mgliste poranki, a popołudniu piękne słońce. Ponoć to dość typowa aura w tych okolicach.

NOWY! Autor: Ula | Dodano: 2012-03-14 15:51:59


Ja szłam 1-13 października 2011. Miałam nietypową pogodę - praktycznie codziennie powyżej 30°C. Kropiło tylo raz - przez 2 godziny. Moja siostra szła 2 tygodnie wcześniej i wtedy często padało.


Trasa była dobrze oznakowana, nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek miała wątpliwości gdzie iść.


28.03 ma być otwarte nowe albergue - w Ponte Ferreira, 10 km za San Roman de Retorta, 5 km przed As Seixas. http://caminodesantiago.consumer.es/albergue-ponte-ferreira#bloque-informacion .

 

Natknęłam się też na informację o nowym albergue w Castroverde, ok. 9 km za O Cadavo ( http://twitter.com/#!/TodoCastroverde/status/172360686578565121/photo/1 ), ale nie ma daty jego otwarcia.

 

No i wspominane już As Seixas, bus z jedzeniem przyjeżdżał kilka razy - o 17 i 18, zdaje się, że też o 19.

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-03-14 18:18:25


Do Alicji! Czy w La Mortera jest oznakowanie prowadzące do szlaku dawnych szpitali? Skąd wiedziałaś o tym. W przewodnikach hiszpańskich nie znalazłem takiej informacji. Wyruszając z Borres w La Mortera pewnie jest się dość szybko i rankiem bar jest już czynny? To jest istotne bo w Borres nic nie ma, więc trzeba wszystko nieść z Berrugoso do Campiello.

Pozdrawiam! Buen camiono!

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-03-14 21:13:39


Nie ma oznakowania w La Mortera w okolicach baru. Ja sprawę wywnioskowałam z mapy zamieszczonej w którymś z przewodników, bodajże hiszpańsko albo włoskojęzycznych (któryś z towarzyszy na trasie miał). Ale od baru to jest blisko - szlak starych szpitali w zasadzie też przechodzi przez La Mortera, tylko górą. Trzeba więc kierować się w górę wioski, a potem na lewo, w kierunku wyjścia z niej. Najlepiej zapytać miejscowych (np. w barze), na pewno pokażą. To dobra opcja, bo między Borres a Lago (wioska niedaleko przed Berducedo) w zasadzie nie ma nic.

W barze można wypić kawkę i coś mocniejszego, jest też w nim jakiś rodzaj mini-sklepu, ale nie wiem, co dokładnie z żywności można kupić. Pamiętam, że było tam bardzo dużo różnych rzeczy, pudełek, takie "mydło i powidło", nawet zestaw pościeli i prześcieradła ;) Z jedzenia jakieś puszki, makarony, chleb chyba też, ale nie dam głowy. Takie bardzo podstawowe zaopatrzenie.

Nie wiem, od której jest czynny bar, ale myśmy byli gdzieś koło 8 - 9 i był. Chyba raczej wcześnie go otwierają.

Jeśli chciałbyś dokładnie opisać ten wariant, to myślę, że trzeba po prostu przyjrzeć się jakiejś mapie, która zawiera oba warianty trasy - widać wtedy wyraźnie, że oba szlaki przechodzą przez La Mortera, tylko jeden "dołem", a drugi "górą".  Buen camino :)

NOWY! Autor: Alino | Dodano: 2012-03-15 07:38:16


Bilet autobusowy możesz kupic albo przez internet albo bezposrednio u kierowcy.

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-03-15 08:24:39


@ Maciej

W tym wątku pod datą 5 sierpnia napisałam mój rozkład etapów - zerknij tam :) Generalnie CPrimitivo jest doskonale oznakowane! Mówię to z przekonaniem, bo prawie w ogóle nie korzystałysmy z żadnej mapy, tylko szłyśmy za strzałkami, mając wydruk listy alberge z tej strony plus wieczorne zerkanie na przewodniki u Hiszpanów.

Polecam szlak starych szpitali!

Albergue, którego nie można ominąć to na pewno Bodenaya (ze wzgledu na hospitalero!)! Polecam tez Cornellana - fajny klimat starego klasztoru.

Tylko w Berducero były kłopoty z noclegami, bo idąc szlakiem starych szpitali, dotarliśmy dośc późno to znaczy po g. 17.00 i zajęlismy ostatnie miejsca w albergue prywatnym.

Wiem, że miałysmy wyjątkowe szczęście, ale zatyczki to uszu w ogóle nie byłbyby przydatne :)

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-03-15 09:06:53


Cześć Kinga!

Widziałem Twój wpis i mniej więcej Twój  podział na etapy jest zbliżony do innych wypowiedzi na forum. Hiszpanie w swoich przewodnikach jako miejsce startu do tego etapu wymieniają Borres to około 25-26km, z Campiello jest o 3km więcej! To jak na warunki tego etapu to dużo, zwłaszcza, że jedzenie i picie trzeba mieć na całą drogę! Jaka cena za albergue u Herminia? Wg moich informacji to ma tylko 7 miejsc? Jeśli pamiętasz podaj cenę.

Dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć trasę tego etapu na fajnych fotkach polecam stronę http://caminandoentrelaargoma.blogspot.com/2010/12/ruta-de-los-hospitales.html

Dzięki za odzew, czekam na dalsze.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-03-15 11:29:39


O nie! W Campiello u Hermiony jest koło 40 miejsc! najpierw trzeba się zameldować u niej w barze, a potem ona prowadzi kilkadziesiąt metrów dalej do domu, w którym sie śpi. Czysto i świeżo, trzy prysznice, wielka pralka płatna.  TYlko tam nie wolno jeśc w środku. W Campiello dwa bary połączone ze sklepami, więc mozna zrobic zapas na kolejny dzień :) Cena to było chyba 10 euro - mogę stuprocentowo sprawdzic wieczorem ;)

A o Borres mówiono, że warunki takie sobie...

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-03-15 20:57:31


A ja będę bronić Borres. Fakt, trochę brudno i dużo much, ale dokuczają tylko w dzień, w nocy można spokojnie spać ;) Woda ciepła jest, kuchenka mikrofalowa też. Obiekt pięknie położony, wspaniałe widoki. Czego chcieć więcej? A cena to 3 euro (donativo), a nie 10.

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-03-16 10:35:01


Co do położenia Borres, to się zgadzam, bo widzi sie je po drodze. A cała reszta - nie wiem, nie byłam :)

Pozdr.

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2012-03-16 12:11:40


A ja wybierałam się do Borres (jednak spora różnica cen w porównaniu do Campiello), ale... przeoczyłam je :) Nie zauważylam żadnego oznakowania albergue. Zorientowałam sie dopiero przy rozwidleniu tras (starych szpitali i tą prowadzącą przez Pola de Allande). Stwierdziłam, że nie będę sie wracala więc noc spędziłam na trasie Los hospitales. Co prawda nie byłam przygotowana na spanie "pod chmurą", ale trochę straszną noc zrekompensował piękny wschód słońca :)

NOWY! Autor: mariusz | Dodano: 2012-03-17 20:54:21


do monek,zaczynam 24 marca z oviedo,23 będę nocował w oviedo jeśli wszystko pójdzie dobrze 

NOWY! Autor: do Gosi | Dodano: 2012-03-17 22:14:50


Gosiu...noc pod chmurką? sama?

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2012-03-17 22:54:42


Sama (nie licząc zwierząt wokoło :)  

NOWY! Autor: do Gosi | Dodano: 2012-03-18 09:36:30


i to mi sie podoba ...sama pod chmurka i sie nie bala....:)..To jest prawdziwa pielgrzymka i zdanie sie na Opatrznosc...W Rosji poznalem Polke  dziewczyne ,ktora przejechala sama z Moskwy nad Bajkal autostopem .W Nowej Zelandii wielokrotnie mialem przyjemnosc spotkac samotnych mlodych ludzi z plecakami ( w tym samotne dziewczyny) ,ktorzy to podrozowali po swiecie majac juz za soba Ameryke Poludniowa,Afryke czy Azje( w tym kraje gdzie mozna spotkac ludzi z bronia)....I dzieki tym wlasnie ludziom zrozumialem jak bardzo sie boimy tak naprawde nie wiadomo czego podczas gdy swiat taki piekny...:):)

NOWY! Autor: do Gosi | Dodano: 2012-03-18 10:13:00


ps...dodam jeszcze ,ze zainspirowany i natchniony na Camino wyladowalem w ...Nowej Zelandii :) a potem byl Singapur, Malezja, Tajlandia, Hong Kong, Chiny, Mongolia, Bajkal, Rosja , Ukraina.. ale z tego wszystkiego Camino i tak bylo najpiekniejsze a zwlasza zimowy odcinek w sniegu Saint Jean Pied de Port - Logrono......Wiec uwazajcie na co sie decydujecie:) ...

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-03-19 18:40:23


Ech... Mnie też camino dodało skrzydeł i w tym roku mam już wykupiony bilet do Tajlandii :) I sama jadę. Więc coś w tym jest, uważajcie ;)

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-03-23 09:07:20


Nowy przewodnik o Camino Primitivo jest już do pobrania! Próbowałem w nim opisać wszystkie znane warianty tej trasy. Informacje o schroniskach to stan na styczeń tego roku.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2012-03-23 19:19:18


Bóg Ci Zapłać Michał, w samą porę. Ja ruszam za 9 dni!

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2012-03-23 19:20:34


Maciej miało być oczywiście,z tej radości pomysiłem imiona, przepraszam.

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-03-23 20:45:27


Maćku jesteś WIELKI. Dziękuje baaardzo. Startuje za 20 dni.

NOWY! Autor: ks. Marek | Dodano: 2012-04-03 17:21:50


Drogi Macieju! Proszę o pomoc. Wyruszam z grupą osmiu osób na CaminoPrimitivo 15 września. Jestem doświadczonym pielgrzymem.Przeczytałem twój przewodnik ale proszę - jak byś zaplanował marszrutę by mieć jak największą pewność że wszyscy będziemy mieć nocleg. Srednia wieku 50+. Z góry dziękuje za podpowiedzi również innych pielgrzymów.Pozdrawiam

NOWY! Autor: xyz | Dodano: 2012-04-03 20:05:05


Z taka grupa na Camino Primitivo bedzie ciezko... Tam albergue maja czasem np. po 10-12 miejsc i moze sie zdarzyc, ze nie bedzie miejsca dla was wszystkich... Nie mowiac juz o tym, ze (wedlug mnie) troche nie fair byloby wobec innych pielgrzymow, zeby jedna grupa zajmowala 3/4 miejsc w alberge. Moze jednak zastanowicie sie nad wybraniem Camino Frances, tam nie powinno byc problemu z miejscami?

NOWY! Autor: ks. Marek | Dodano: 2012-04-03 20:35:34


 Na Camino francuskim byliśmy dwa razy. Czuję problem o którym piszesz, stąd pytanie i prośba o pomoc.

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2012-04-03 20:58:15


A może spróbować podzielić grupę na dwie części np losowo czy wg innego klucza, i iść w odległości jednego dnia... Nie wiem tylko, co z księdzem - każdy chciałby iść w jego grupie... ( Eucharystia) i nie tylko - chyba jest niepodzielny?...

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-04-03 22:06:14


Tak naprawde, to na C.Primitivo tylko w ciągu pierwszych kilku dni jest mozliwośc wyboru alberge różnie układając dzienne marszruty. W drugiej połowie w zasadzie wielkiego wyboru nie ma, prawie wszyscy spotykają się co wieczór. Najmniejsze 12-osobowe w tej drugiej części jest  w San Roman de Retorta i tam to byłby problem. W pozostałych miejscach we wrześniu myśle, że powinno sie udać :)

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-04-03 23:17:43


Moi poprzednicy już odpowiedzieli. W informacji o albergue podaję liczbę miejsc. Tak więc pierwsza rada wybierać te większe. Nie znam realiów Primitivo, bo jeszcze tam nie byłem, a przewodnik napisałem w oparciu o informacje zebrane z Internetu i z forum. Ja też pójdę we wrześniu (24-25 września). Tak więc więcej na ten temat mogą powiedzieć Ci, którzy mają je w nogach i w głowie! Wiele będzie zależało jak wiele osób właśnie tego dnia rozpocznie z Oviedo. Jeśli będziecie nocować w albergue w Oviedo to od razu będzie wiadomo jak liczna będzie grupa, jeśli będzie zbyt wiele to może pierwszy etap do Escamplero licząc, że następnego dnia będzie mniej osób? Przy tak licznej grupie pewnie trudno jest planować długie etapy, bo zawsze znajdzie się ktoś słabszy. Trudne zadanie wziął ks na siebie. Może ktoś, kto zna realia  podpowie ?

A prywatnie czy Ks  Marek jest może z Trójmiasta? W 2007r. miałem okazję spotkać się z grupą prowadzoną przez ks Marka na Camino Frances w Berraciaonos.

Pozdrawiam serdecznie! Buen camino!

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2012-04-04 07:23:36


Osobiscie odradzam start w poniedzialek. Z doswiadczenia wiem, ze wiekszosc pielgrzymow startuje wlasnie w poniedzialek i potem ta masa  w drodze sie rozciaga. Na Primitivo moze byc inaczej, bo droga jest krotsza i mozliwosci noclegow ograniczone. Tak bylo na francuskim w SjpdP, potem w Leon i Sarria. To potwierdza sie rowniez na innych szlakach. Za Salamanca spotkalem wieksza grupe, ktora zaczela wlasnie w poniedzialek, by potem z czasem sie rozciagnac.

Pozdrawiam Buen Camino

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-04-04 08:20:10


I jeszcze kilka konkretów - mówię o tycj miejscach, w których byłam. Myśle, ze bezproblemowo powinno byc w Escamplero (miejsc ma 16, ale niewiele osób tam sie zatrzymauje "bo za blisko od Oviedo", ale ja polecam), Cornellana, Campiello, Berducero (jest tez prywatne), Grandas de Salime, Padron, Cadavo de Baleira, Lugo i Sta Irene z odwodem w Pedrouzo. W Bodenaya hospitalero rozciaga swoje albergue :)

NOWY! Autor: ks. Marek | Dodano: 2012-04-04 08:38:44


Wielkie dzięki za profesjonalne i rzeczowe uwagi.Trudno ludziom powiedzieć - nie idziesz z nami bo jest nas za dużo. U św .Marka na Monte de G. odprawię za was Mszę. Składam Paschalne Życzenia. Ks. Marek z Lubania - Dolny Śląsk.

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-04-05 22:03:45


Ja szłam w lipcu niby sama, ale szybko poznałam grupę osób, z którymi potem razem szliśmy i było nas więcej niż 8, no i zależało nam, by być razem na noclegu. Zazwyczaj się udawało (a wcale nie szliśmy jakimś tam sprintem). Problem był tylko w Berducedo, Cadavo i San Roman. W Cadavo jest jakaś sala gimnastyczna - parę osób tam spało. W Asturii w razie czego w wielu albergue można spać na karimacie, czasem są materace dostępne (np. w Salas, w Grandas). Gdyby Was było ze 20, no to byłby istotny problem, a tak... Jeżeli założycie, że będziecie starali się w miarę wcześnie wstawać, by być na miejscu też w miarę wcześnie (np. koło 16, a czasem wcześniej - zależnie od etapu), to powinno być dobrze... Najgorzej jest w San Roman (12 miejsc), ale tu można wydłużyć etap o kilka kilometrów i dojść do As Seixas - tamto albergue ponoć większe. Dodam, że szłam w lipcu. We wrześniu pewnie będzie jeszcze łatwiej. Buen camino!

NOWY! Autor: ks. Marek | Dodano: 2012-04-05 22:39:01


Bardzo dziękuję Alicjo za dar nadziei.Radosnych Świąt.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-04-17 12:26:48


W zeszłym roku w lecie Camino Primitivo przemierzała grupa, myślę że ok. 25 polskich kleryków. Szli z namiotami, ale i tak korzystali z infrastruktury schronisk dla pielgrzymów. Ja spotkałem ich w San Juan de Vilapañada, 21 sierpnia, w pierwszym dniu Camino Primitivo. Nie znaleźli tam noclegu i udali się (w deszczu) do albergue w Cornellana. Przyznaję, że grupa ta w pewnym sensie siała popłoch. Gdy stali się "sławni", większość pielgrzymów albo uciekała do przodu, by mieć ich o dzień marszu za sobą, albo przepuszczała, pozostając w tyle. Byłem naprawdę zdziwiony, że nie zadbali o wcześniejsze zorganizowanie noclegów, może na salach gimnastycznych, może w kościołach, sam nie wiem. Widać było, iż organizują sobie noclegi po prostu "ad hoc". Jednakże Camino Primitivo posiada mocno ograniczoną przepustowość, szczególnie w lecie. O ile pojedynczy pielgrzym, o duszy wędrowca, w razie potrzeby znajdzie sobie nocleg na karimacie pod jakimś daszkiem, o tyle większa grupa naprawdę musi dobrze zaplanować to Camino, aby przy okazji nie niszczyć doświadczenia innym pielgrzymom. Pozdrawiam i Buen Camino!

Artur

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-04-17 13:06:16


Odnośnie 8-9 osobowej grupy ks. Marka w połowie września - uważam, że nie powinno być problemu z noclegami. Myślę, że dobrze byłoby mieć ze sobą 2-3 karimaty na wszelki wypadek, na całą grupę. Przydadzą się nawet jeśli nie do spania, to po to, by usiąść przy drodze na posiłek. Po Roku Świętym 2010 infrastruktura na Primitivo znacznie się polepszyła. Jest wiele nowych albergue: miejskie w Cabruñana, miejskie w Salas, prywatne w Campiello, prywatne w Berducedo, nowe miejskie w Grandas, nowe prywatne w San Roman, nowe prywatne w Ponte Ferreira, nowe w As Seixas... pod koniec września na pewno nie będzie problemu. Zaufajcie Św. Jakubowi. Buen Camino!

NOWY! Autor: Ada | Dodano: 2012-05-03 21:31:18


byłam na Camino w 2010, wtedy szłam 11 dni - przeszłam 302 km od Pamplony do Carrion de los Condes, ale na tym nie poprzestanę :-) ciąg dalszy juz niedługo.

Co do butów i pęcherzy to chcę Wam polecić dwie sprawy:

po pierwsze buty ponad kostkę - są dobre na każdy teren a chronią mięsień strzałkowy (wiele osób na szlaku idących w adidasach lub płytkich trekkingach po ok. tygodniu marszu miało problem z tym mięśniem)

po drugie używałam mąki ziemniaczanej jako zasypki rano na stopy przed założeniem skarpet (mąka ziemniaczana utrzymuje suchośc stopy) no i jak tylko stopy czuły jakiś dyskomfort to sie zatrzymywałam, ściągałam skarpety, dałam stopom chwilę odpocząc i sie "dotlenić" - to w końcu one mnie niosły i od nich zależało jak daleko dojdę

jest też inny patent anty-pęcherzowy, który widziałam na szlaku choć sama nie stosowałam: dokolanówki damskie (takie rajstopowe) a na to skarpetka trekkingowa. Podobno działa, widziałam nawet facetów chodzacych w takim patencie i byli happy

no i kijki - zdecydowanie pomagają - ja miałam wystrugane z drewna na szlaku (thx Bram!) - dzięki nim ręce nie puchną, sylwetka jest bardziej wyprostowana, lepiej się oddycha (aha zakładając że masz plecak z pasem biodrowym - kieniecznie! )

no i plecak - nie przeginac z ciężarem - złota zasada to ok.10% wagi twojego ciała. Mój miał 8 kg i był absolutnie OK, nic nie musiałam "porzucać" po drodze. Z podziwem ale i smutkiem patrzyłam na ludzi z kominami 15-18 kilowymi, aż żal było patrzeć, nie mówiąc juz o tym że ryzykowali urazem kolan, bioder, stawów skokowych od po prostu przeciążenia. Sukces polega na zminimalizowaniu ilości rzeczy i ich wagi - 2 podkoszulki, 2 pary majtek i skarpet i wio przed siebie!

Buen camino !!!

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-05-04 08:57:35


Kto przeszedł Primitivo w sandałach i może się podzielić swoimi odczuciami. Pamiętam błoto na pierwszych etapach Norte (a i tak parę osób przeszło je w sandałach) ale wtedy byłem w swoich trekkingach, których goretex i tak nie wytrzymał ataku porannej rosy na łąkach Kantabrii i Asturii i jak raz przemiękły to już potem przemiekały cały czas. Ostatnie 2 trasy przeszedłem od południa Santiago (całe portugalskie od Lizbony i Fonseca) w sandałach ale przy pięknej pogodzie więc było super! Nie bardzo mam ochotę dźwigać dodatkowy kg w plecaku po to, by je założyć na kilku etapach primitivo. Zakładam, że od Madrytu do Leon przejdę w sandałach. Czekam na informację!

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-05-04 14:26:35


Ja przeszedłem Primitivo w sandałach trekingowych Teva. Nie twierdzę, że to dobry pomysł dla każdego. Moim skromnym zdaniem sandały dobrze spisują się w komplecie z lekkim plecakiem i kijkami trekingowymi (zmniejszenie prawdopodobieństwa urazu). Mozna też do długiego marszu w sandałach założyć stopki, czyli bardzo krótkie skarpetki, po to by zmiejszyć tarcie między górną częścią stopy a paskami sandałów. Ze względów praktycznych najlepiej czarne (i tak się zrobią czarne po kilkunastu kilometrach).

Szczególnie polecam sandały na odcinku Bodenaya - Tineo. Jest to wąska droga w wąwozie, którą codziennie przepędzane są tabuny krów na pastwistko. Po deszczu brodzimy po kostki w rozrzedzonej krowiej kupie. Niezapomniane wrażenia (zdjęcie1, zdjęcie2). Kocham Camino!

 

NOWY! Autor: Anka K. | Dodano: 2012-05-04 16:39:49


Na kilka tysięcy km camino jakie mam w nogach (ponad 5 w tym Primitivo) ani razu nie miałam treków. Albo sandały albo b. lekkie typu adidas (z materiału ażurowego) , fakt zawsze skarpety bawełniane typu frotte. Ani jednego pęcherza czy otarcia. W tym roku na Norte będzie tak samo. Gdy pada preferuję wody bieżące w butach niż stojące.Poza tym buty bez goretexu schną szybko i rano zawsze były suche. Nikogo do takiego chodzenia nie namawiam, twierdzę, że każdy zna swoje nogi i icb preferencje. Z ciekawostek nie pokecanych dodam, że buty ubieram po raz pierwszy w drodze na lotnisko.Mogę sobie na to pozwolić bo znam dobrze fiemę, której buty używam no i swoje nogi. Macieju, czy to słuszne porozmawiamy w samolocie z Madrytu.

Pozdrowienia i buen camino

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-05-04 20:34:41


Dzięki Artur! Po obejrzeniu zdjęć nic dodać ni ująć! Obrazek jest mi znany z Norte (w 2008r czerwiec w Hiszpanii był wyjątkowo mokry). Dzięki Anka! Byłem pewny, że się odezwiesz. Znam Twoje preferencje do sandałów. 

Pozdrawiam Was serdecznie! Buen camino!

NOWY! Autor: zośka | Dodano: 2012-05-04 23:36:28


Ruszam kolejny raz na Norte i potem Primitivo końcem lipca i podobnie jak w poprzednich latach biorę wyłącznie sandały :)

Buen Camino

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2012-05-05 20:42:50


Pielgrzymowe hard core chodzi w sandałach!!!

Ja osobiście nie odważyłem się. Nawet w tych sportowych (które kiedyś miałem sposobność widzieć u Anki K).  Poza tym ta wspaniała chwila ulgi kiedy już mogę zdjąć swoje trekkingi z goretexem z nóg. Dla niej gotowy jestem chodzić w nich cały dzień :) a w sandałach po południu.

 Myślę, że i na C. san Salvador Maciej da radę w sandałach, Bo skoro dochodzi do Leon i planuje Primitivo to jakoś do Oviedo musi się dostać . Ok. 1/2 trasy to asfalt. W górach chodz isię ścieżkami. jezeli omija się kamienie to da się. 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-05-06 11:37:27


Dzięki Mirku! Kiedyś też tak samo myślałem ale spróbowałem w sandałach i mimo kiepskich doświadczeń z sandałami Lowe z pierwszego etapu z Salamanki kiedy porobiły mi się bąble na piętach! To kolejna próba w sandałach Timberlanda z Lizbony wypadła bardzo dobrze (podobnie jak starrcrrosy Tecniki) mają miękką podeszwę i chodzi się w nich wspaniale. W outlecie kupiłem ubiegłoroczne za 160zł kolejne 2 pary na ten rok. Mają jedną wadę zrywa się pasek ale na to byłem przygotowany (igła i szpagat), a po powrocie wróciły do sklepu, a kasa do kieszeni! W tym roku ze względu na czas, San Salvador odbędę autobusem z Leon do Oviedo. Trochę mi żal ale nie można mieć wszystkiego na raz, kiedyś tam wrócę.

Pozdrawiam serdecznie! Buen camino!

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-05-06 20:06:23


Szukam zastępstwa za siebie na Camino Primitivo. Wylot 09 czerwca z Warszawy do Madrytu bez przesiadki- powrót 26 czerwca. Wszystko wskazuje na to, że nie dostanę urlopu. Miałam jechać z przyjaciółką, która teraz zostaje jakby na lodzie. Przyjaciółka jest niekłopotliwa i niegadatliwa. Pilnie szukam towarzystwa dla niej przynajmniej na trasie z Madrytu do Oviedo. Wiek średni. Pokryję koszty przebookowania biletu. To jest propozycja serio.

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-05-06 23:26:56


No i jeszcze jedna informacja o cenie biletu: 770 zl razem tam i powrót. Przewoźnik LOT.

NOWY! Autor: rysiek | Dodano: 2012-05-12 22:07:42


do macieja. na camino  primitivo chce wbrac  sie na przelomie czerwca i lipca.piszesz o opracowanym przewodniku   ze mozna go  pobierac,nie moge  go odnalesc w internecie (ale jestem slaby w te klocki ) prosze o pomoc i  z gory dziekuje.     z powazaniem     R

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-05-12 23:01:47


Na głównej stronie masz "Spis treści", a pod nim "Przewodniki do pobrania". Kliknij w to i już jesteś w dziale przewodników i musisz trochę przewinąć aby dojść do przewodnika, którego szukasz. Jeśli nie dasz rady podaj swego maila to Ci prześlę.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Andriu | Dodano: 2012-05-13 12:18:12


W/w link to szybki dostęp do wszystkich przewodników dla Ryśka i nie tylko ." good-job"

NOWY! Autor: rysiek | Dodano: 2012-05-13 13:47:03


Do   Macieja:  bardzo dziekuje za opodpowiedz,juz pobralem przewodnik.Moje gratulacje, jest wspanialy.Mialem obawy czy poradze idac ta droga,ale ta droga zafacynowala mnie i chcialbym ja przejsc w calos        ci z oviedo do santiago a nie czastkowo jak ida niektorzy.

 

najwiekrzy problem to jak w krotkim czasie i miare tanio dostac sie do owiedo,czy leciec samolotami juz w  hiszpanii(madryt-oviedo)czy pociagiem lub autobusem.  Ile czasu przeznaczyc  na pielgrzymke by przejsc   ja w calosci nie forsujac sie                   Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam    R.                                                                                                                                       

NOWY! Autor: do Ryśka | Dodano: 2012-05-13 19:23:46


Przeszłam Primitivo tydzień temu. Leciałam z Katowic przez Londyn do Asturias. Stamtąd autobusem do Oviedo. Trasę do Santiago przeszłam w 12 dni w deszczu, śniegu i wietrze. Trasa trudna, ale ciekawa. Chodzę wolno, ale dość systematycznie tzn. nie robię zbyt dużo długich postojów.

Pozdrawiam, Iwona

NOWY! Autor: rysiek | Dodano: 2012-05-13 19:44:41


Do  Iwony :Gratuluje. Czy moge prosic o  szczegoly(lot z londynu do oviedo ) Na ktore lotnisko przylecialas z polski  a na ktorym  startowalas do oviedo.Jak przemiescilas sie z lotniska na lotnisko,czy  starczylo czasu .              z powazanjie  R.. 

NOWY! Autor: do Rysia | Dodano: 2012-05-13 20:13:47


Przyleciałam z Katowic do London Stansted ok. 15 i z tego samego lotniska, o 18 miałam samotol do Asturias.  W Oviedo byłam o 22.

I.

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-05-17 18:52:06


Wciąz licze, że jednak ktoś się zdecudyje na pielgrzymkę last minute. Bardzo zachęcam. Z Oviedo do Santiago. Wylot z Warszawy 09 czerwca. Cena biletu do negocjacji :-)

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2012-05-20 01:18:05


Witam ponownie !!!

Pisze ponownie bo pare wpisow udalo mi sie zaliczyc w roku 2010 kiedy to z mezem wybralismy sie w lipcu na nasze pierwsze Primitivo. W tym roku idziemy ponownie ale w zwiekszonym skladzie. Oprocz nas (mojego meza i mnie) ida nasze dzieciaki: 15, 14 i 10 oraz moja osobista Mama :) Zjawimy sie w Oviedo 9 lipca ale na trase wyruszamy 10-ego. Musimy troche ogarnac nasze stadko. W 2010 po nocy spedzonej w polowie na lotnisku a w polowie w autobusie z Madrytu do Oviedo wybralismy opcje pozostania jednego dnia w Oviedo bo jest tego warte. Pierwotnie nie planowalismy dotrzec na 25-ego do Santiago ale chyba tak jakos wyjdzie ze jednak na tym sie skonczy. Mamy ogromna treme zwlaszcza ze idziemy w problematycznym wiekowo :) towarzystwie ale ufamy i wierzymy w Droge. Pozdrawiamy

Kasia z Rodzinka

Buen Camino !!!

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-01 21:15:51


No i nikt sie nie zgłosił. Hm... to bardzo dobrze. Wczoraj dostałam urlop i jaaadeeeeee...... Hurraa!

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-06-01 22:10:20


Gratulacje, będziesz zachwycona! Buen camino!

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-01 22:35:43


Było Ci to pisane, Ewa... Camino tak łatwo nie odpuszcza :)

Przy okazji wkleję mój ulubiony plan pielgrzymki drogą Primitivo:

  1. dzień: Oviedo - San Juan de Vilapaniada : 28 km
  2. dzień: San Juan - Bodenaya : 28 km
  3. dzień: Bodenaya - Borres : 27 km
  4. dzień: Borres - Berducedo, szlakiem Hospitales: 25 km
  5. dzień: Berducedo - Grandas de Salime: 20 km
  6. dzień: Grandas de Salime - Padron: 28 km
  7. dzień: Padron - Cadabo Baleira: 23 km
  8. dzień: Cadabo Baleira - Lugo: 30 km
  9. dzień: Lugo - As Seixas: 34 km
  10. dzień: As Seixas - Ribadiso do Baixo: 25 km
  11. dzień: Ribadiso - Monte do Gozo: 36 km
  12. dzień: Monte do Gozo - Santiago: 4,5 km!  po odebraniu Composteli, Mszy św dla Pielgrzymów o godz. 12 i solidnym obiedzie w Casa Manolo można zacząć iść w stronę Finisterry, do Negreira (19 km). Powinno Wam wystarczyć czasu na Camino Finisterra!


Buen Camino!!!



 

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-02 16:18:26


Tak. To opieka św. Jakuba i moje drugie Camino. Pierwsze było francuskie w 2006r. Dziękuję za plan, mamy inny, też do Finisterry i też ze szlakiem Starych Szpitali, ale rozważymy jeszcze Twój :-) z dłuższym pierwszym odcinkiem.

Przy okazji mam prośbę/pytanie. Przylatujemy do Madrytu o 14:00 i nie możemy się zdecydować: pociągiem czy autobusem do Oviedo. Wiem, że autobus z lotniska ale nie wiem o ktorej godz. Do dworca kolejowego trzeba dojechać metrem to ok ale też nie wiem o której godz pociąg do Oviedo. Jak/gdzie sprawdzić już teraz aktualny rozkład jazdy (nie znam hiszpańskiego). No i jak lepiej pociagiem czy autobusem?

Będę wdzięczna za konsultacje :-)  

P.S.W tym roku zaczęłam iść od progu własnego domu. Jeszcze nie doszłam nawet do kościoła pw św. Jakuba na Tarchominie (Warszawa) ale będę kontynuować po powrocie z Hiszpanii. To prawda, że Camino łatwo nie odpuszcza :-). Zachęcam wszystkich do chodzenia polskimi Camino, gdziekolwiek mieszkają.

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-02 16:48:02


Przepraszam za zamieszanie. Już znalazłam Renfe i Alsa :-)

NOWY! Autor: rysiek do ewy d. | Dodano: 2012-06-02 22:30:27


zycze udanej wyprawy i spelnienia oczekiwan. prosze po powrocie o inforamacje na te same pytania ,ktore sama zadawalas.w internecie uzyskalem waidomosc ze do oviedo  z   madrytu mozna poleciec tanimi liniami(lot trwa o 1,5 godziny )    za niewielkie pieniadze.czy mozesz to sprawdzic na miejscu?.                                                                                                  z wyrazami szacunku   r.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-03 00:06:07


Ewa, masz o 16 autobus do Oviedo z dworca Estacion Sur (ulica: Mendez Alvaro). Dwie godziny powinny wystarczyć na dojazd do dworca i zakup biletu. Na dworzec autobusowy Estacion Sur można z terminala T2, gdzie przylecisz, dostać się na dwa sposoby: metrem linią 8 z przesiadką na stacji Nuevos Ministerios na linię metra nr 6, albo drugi sposób, to przejechać bezpłatnym autobusem z terminala T2 na T4, i stamtąd bezpośrednio kolejką Cercanias C-1 na dworzec autobusowy Estacion Sur. Czasowo wychodzi mniej więcej na to samo.

Oczywiście ten plan przejścia Primitivo który podałem wczesniej jest tylko przykładowy, każdy idzie według własnych potrzeb i upodobania. Na przykład inna moja ulubiona wersja, to zwiedzanie cały dzień Oviedo, wyjście po solidnym obiedzie do Escamplero (można nawet o godz. 18, bo do Escamplero raptem 12 km), następnego dnia do klasztoru Cornellana, stamtąd kolejnego dnia do Bodenaya, itd.... Na pewno warto zatrzymać się na nocleg u Aleksandro w Bodenaya, bo to niezwykła albergue.

Życzę Wam wielu przygód i pomyślnego dotarcia do Santiago i Finisterra, Buen Camino!

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-04 20:32:03


Dzieki Artur, tego połączenia akurat nie znalazłam ale sprawdzalam do Oviedo z Terminala4 i juz nie bylo wolnych biletów. Naprawdę dziekuję za tak szczegółowe wskazówki. To naprawde duża pomoc. Obiecuje odezwac sie po powrocie albo opisac cos wiecej moze w blogu. Nie zrobilam tego za pierwszym razem i potem wielokrotnie żałowałam. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-04 21:09:46


Jeszcze wkleję do tego wątku mapkę dojścia z dworca kolejowego w Oviedo do albergue municypalnego przy ulicy (calle) Adolfo Posada, nr 3 - może komuś się przydać. 

Osobiście proponowałbym, by z dworca autobusowego przejść około 300 m pod dworzec kolejowy (oba dworce leżą przy tej samej ulicy), gdyż sprzed dworca kolejowego biegnie w kierunku schroniska, prosta jak strzała główna aleja Oviedo - calle Uria. Idziemy nią aż do samego końca, tam już trzeba odrobinkę czujności, żeby nie zgubić się przechodząc przez stare miasto. Oto jak ja dotarłem do albergue - mapka. Po lewej stronie ekranu powinny się wyświelić wskazówki dla trasy pieszej - warto sobie to zapisać na kartce i mieć ze sobą. Pozdrawiam!


 

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-04 22:53:38


Do Ryśka: tak, spróbuję sprawdzić na miejscu ale się specjalnie nie nastawiam, bo z tanimi liniami to jest tak, że albo się poleci albo się nie poleci... :-) Dam znać.

Do Artura: mapkę wydrukuję i zabieramy ze sobą oczywiście :-)

NOWY! Autor: jertes | Dodano: 2012-06-19 22:35:25


Camino Primitivo przeszedłem w 11 dni (Iwona - dzięki za cenne rady, Arturowi zaś dziękuję za rozpiskę trasy, którą zamieścił na forum - doświadczeni caminowicze z Hiszpanii mówili, że jest to optymalny rozkład; ja musiałem urwać jeden dzień, więc trochę przyspieszyłem za Lugo). Zacząłm 4 czerwca, ale najwyraźniej nie było mi dane tym razem zaznać uroków gorącej Hiszpanii. Mój spiwór (temp. komfort. 13 stop. C) okazał się za słaby, na szczęście wszędzie były koce, a w niektórych albergach włączali ogrzewanie. Na trasie starych szpitali myślałm, że odpadną mi dłonie, do tego co jakiś czas z nieba lały się obfite prysznice. Lekko nie było, ale było super. Pozdrawiam wszystkich.

NOWY! Autor: Iwona | Dodano: 2012-06-20 21:27:37


Gratulacje!!!  Myślę, że jesteś równie zadowolony co i ja. Cieszę się, że wszystko się udało. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-20 23:36:40


Ja również gratuluję i cieszę się że do czegoś mogłem się przydać! Jeśli ktoś miałby jakieś szczegółowe pytania na temat Camino Primitivo bądź Camino del Norte, z przyjemnością odpowiem.

NOWY! Autor: primitivo czy sanabres | Dodano: 2012-06-26 22:37:40


Bardzo jestem ciekawa - gdybyście mieli / mogli / musieli wybrać - na które camino byście się zdecydowali -  primitivo czy sanabres? co zdecydowałoby o waszym wyborze - jakie + i -

Niezdecydowana

NOWY! Autor: zdecydowany | Dodano: 2012-06-26 23:02:28


Wybrałbym Camino Invierno

NOWY! Autor: j | Dodano: 2012-06-26 23:19:43


Zdecydowany ale enigmatyczny... czy cyniczny???

NOWY! Autor: Kaś | Dodano: 2012-06-27 08:36:16


@Artur... Jest szansa na del Norte odstąpić od szlaku na rzecz wędrowania plażą? - chociaż na niektórych fragmentach.

NOWY! Autor: Maciek | Dodano: 2012-06-27 12:24:39


Jest sporo wędrowania plażą na Camino Norte w przewodniku dostepnym na stonie głównej wraz z wpisami uzupelniającymi osób ,które tam były. 

NOWY! Autor: zośka | Dodano: 2012-06-27 17:20:34


Zarówno w kraju Basków, jak i w Kantabrii oraz Asturii wzdłuż wybrzeża prowadzi świetnie oznakowany szlak turystyczny, równoległy do Camino (Senda Costera E-9 oznakowanie biało-czerwone).  Wydłuża drogę, ale widoki są bezcenne.

NOWY! Autor: Kaś | Dodano: 2012-06-27 18:49:00


a czy przy tym szlaku też mozna liczyć na albegue czy jest to może na tyle niedaleko, że po każdym odcinku można dojść krótko do Caminowych schronisk?

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-27 18:53:41


@Kaś: tak nie zastanawiając się długo przychodzą mi do głowy trzy odcinki gdzie na Camino del Norte ogromnie tracimy widokowo, jeśli ściśle trzymamy się żółtych strzałek: 1) na odcinku Zumaia - Deba w kraju Basków, koniecznie podążajmy za biało-czerwonym szlakiem który zaprowadzi nas do być może najbardziej urokliwego zakątka nad morzem, nie jest to co prawda plaża, ale miejsce gdzie morze tysiącami lat szlifowało skały, cudowne miejsce; 2) Niedaleko za Santonia, od razu za murem więzienia skręcamy w prawo, i idziemy praktycznie 6 km cudownymi dwiema plażami, aż dojdziemy do Noja, nie jest trudno stamtąd wrócić na Camino; 3) Idąc z Guemes do Santander, koniecznie w Galiziano kierujmy się w kierunku morza, a stamtąd ścieżką w stronę Somo i promu do Santander. Jesli nocujemy w Guemes, na pewno hospitalero, padre Ernesto sam zasugeruje tę alternatywną drogę ... 
Ten wątek dotyczy właściwie Camino Primitivo, więc jeśli wpadnie mi coś do głowy, napiszę to w wątku o Camino del Norte.... pozdrawiam i powodzenia :) 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-27 22:51:30


@Kaś. Szlak E-9 (również nazywany GR-9) często się pokrywa z Camino. Jest oznaczony kolorem biało-czerwonym, co jest miłym akcentem dla Polaka:-) 
Na szlakach GR (Gran Route) są albergue turystyczne, ale nocleg kosztuje więcej niż w schroniskach dla pielgrzymów. Jeśli naszym celem jest Santiago de Compostela, raczej zachęcam do korzystania z tych drugich...  wystarczy przed wyjazdem dobrze zaplanować trasę - w internecie mamy wszystkie potrzebne informacje. pozdrawiam!

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-30 16:13:06


Uprzejmie donoszę, że przeszlam Camino Primitivo. 10 czerwca wyszłyśmy we dwie z Oviedo. Trzeciego dnia, w Tineo, musialyśmy się rozdzielić. Szłyśmy w kompletnie różnym tempie. W Tineo odesłałam paczkę z rzeczami do Santiago, pozbyłam sie 4,2 kg i to pomogło. Nie przeszlabym szlakiem starych szpitali z 10kg plecakiem + zakupy. Nie dalabym rady.  Nic nie było tak jak zaplanowałam ale mimo wszystko było pieknie. Niezwykłe doświadczenie i bardzo osobiste. Na Monte de Gozo doszłam 23 czerwca a 24 weszlam do katedry w Santiago. Mialam też szczęście widzieć rozbujane botafumeiro :-) Robi wrażenie. Na Finistere juz nie poszlam ani nawet nie pojechalam. Odpoczywałam. Moze nastepnym razem dam rade dojsc do Finisterry. To mnie nie martwi.  Wracałyśmy już razem ze znajomą. Samolot miałyśmy z Madrytu 26 czerwca. Polecam wykupienie biletu kolejowego na nocny powrót z Santiago do Madrytu zarzaz po wylądowaniu w Madrycie. My tego nie zrobilyśmy i potem juz nie bylo miejsc leżących (cama tourista). Powrót wielogodzinny na siedząco jest bardzo męczący, nie ma miejsca na nogi a klimatyzacja w pociagu nie działała niestety. NIe sprawdzilam (jak obiecalam) tanich lotów z Madrytu do Santiago. Przepraszam. Wiem, że są. Jak wylądowałyśmy to mial być strjak wszystkich transportów a ponieważ udalo sie nam ustalić, ze renfe z Madrytu do Oviedo nie strajkuje to pognalysmy na pociag czem predzej zeby zdązyć.

pozdrawiam wszystkich Caminowiczów,

buen camino

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-06-30 17:00:19


Gratulacje, Ewa!
Cieszę się że nie znalazłaś zastępstwa na Camino, bo ominęłaby Cię chyba niezwykła przygoda!
A skoro piszesz, "następnym razem wybiorę się na Finisterrę" to znaczy że nie było tak źle, a Camino już przyciąga Ciebie na powrót na swe ścieżki!
Serdeczne pozdrowienia! Artur

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-06-30 17:43:31


A ja jak się cieszę.... :-) Dziekuje za gratulacje chociaz na Camino, przyznaje, bylam człowiekiem słabym. Dlatego tez przestrzegam przed zbaczaniem ze szlaku. Przed Grandas de Salime szłam czerwonym camino naturales interior i przez to nie nocowalam w Grandas de Salime. Sęk w tym, że tą scieżką nikt chyba nie chodzil i po jakimś czasie  okazalo sie, że dróżka z pieknymi widokami jest kompletnie zarośnieta jeżynami mojej wysokości  a piętro niższe, do kolan, zarasta kłująca kosodrzewina. Wtedy przydalaby mi sie maczeta, której przeciez nie mialam. Zeby uwolnic sie do ranicaych jeżyn, szłam potokiem i woda wlewala mi sie do wodoodpornych butów od gory. W koncu widzilam juz jakaś wieś i szlam zadowolona w tym kierunku wzdłuż jakiegoś elektrycznego pastucha. Wtedy zobaczylam dwa wielkie psy biegnace w moją stronę i zorientowalam sie, ze jestem po niewłaściwej stronie pastucha. Uratowali mnie z klopotu gospodarze zaintrygowani wściekłym ujadaniem psów. Takiej przygody nie życzę nikomu. Nic mi sie nie stało ale strachu się najadłam co nie miara a do albergue w Castro doszlam okolo 22:00. Nikt nie mogl uwierzyć, że na 1,5 km od Grandas de Salime mozna zgubic drogę :-)

Nastepne bedzie , jak Bóg da, Camino del Norte.

Buen Camino

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-07-01 13:12:14


Polecam blog Jacka http://jedenkrokdalej.blogspot.com/. Trafiłem na niego przypadkiem, jak zwykle szukając nowych informacji o camino. Świetnie się czyta. Opisane kolejne dni wędrówki poczynając od Bordouax, wzdłuż wybrzeża do Irun i dalej Camino del Norte do Oviedo i właśnie zbliża się do końca swej wędrówki Camino Primitivo na 2-3 dni przed Santiago. Pierwsze etapy ilustrowane zdjęciami. Polecam!

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Anna | Dodano: 2012-07-02 01:19:42


Hej, wybieram się na Camino Primotivo i zbieram infomracje. Część pyytań zadałam i otrzymałam na nie odpowiedzi ale doszły kolejne nurtujące moją główkę.

1. Wyszytałam, że jest jakaś droga "Starych Szpitali" co to za droga? Niektórzy piszą, że jest trudniejsza do "zwyczajnej" inni, że wcale nie. Jak zejść na ta drogę? Czy jest oznaczona muszlami? Bardzobym była wdziekszna jesli ktos zobiłby trasę zwyczajna i starych szpitali na papie w google i umieścił na formu linka.

2. Jak to jest z tymi źródłam na trasie. Czy z założenie woda w nich nadaje się do picia? Czy są oznaczone tablicami (oczywiście po hiszpańsku ewentualnie po angielsku) np. "ta woda jest zdatna do picia" lub "ta woda jest nie zdatna do picia"?

3. Czy pieczątki do credenciale dostaje się tylko w albergiach czy w innych obiektach też np. muzeach, kościałach. Jakich jeszcze można takie pieczątki zdobyć?

4. Kilka osób pisało o trudniejszym odcinku gdzie przez cały dzień zrobili tylko 15 km a w inne robili po 30 km a nawet więcej. Co to za odcinek?

Dziekuję za odpowiedzi i Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-07-02 14:42:25


Wariant "Ruta de los Hospitales" zaczyna się w wiosce La Mortera, to jest za miejscowością Borres, w której warto zanocować. Rozgałęzienie znaków jest dobrze oznaczone, i sam szlak jest też moim zdaniem dobrze oznaczony żółtymi strzałkami. Oba warianty zbiegają się ponownie na przełęczy Puerto del Palo na wysokości 1145 m.
W mojej ocenie Szlak Hospitales nie wydaje mi się znacznie trudniejszy od wariantu biegnącego przez miasteczko Pola de Allande, tak czy inaczej trzeba będzie dotrzeć do Puerto del Palo, pytanie tylko czy wyjdziemy w górki już w Mortera na piękny widokowy szlak, czy pójdziemy dolinami do Pola de Allande i dopiero tam zaczniemy się piąć na przełęcz. Ja preferuję Ruta de los Hospitales, za wyjątkiem, jeśli pogoda byłaby naprawdę pod psem. Trzeba pamiętać o zabraniu wody na pierwsze 15 km do Montefurado, i jedzenia w zasadzie na cały szlak.

Co do pytania o wodę to w przypadku szlaków na północy Hiszpanii zazwyczaj są "fuentes" czyli takie studzienki z kranikami, zazwyczaj wszyscy piją z nich wodę nawet jeśli nie ma żadnego oznaczenia. Sporadycznie widuje się tabliczkę "woda nie spełnia wymaganych norm sanitarnych" ale ja pijałem nawet i z takich miejsc. Natomiast napis "No Potable" oznacza że nie powinniśmy pić wody w tym miejscu.

Pozdrawiam :)

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2012-07-02 15:08:24


WARIANT STARYCH SZPITALI - MAPKA.

http://www.mapacaminosantiago.es/caminoprimitivo/04b-hospitales.htm

NOWY! Autor: Ewa D. | Dodano: 2012-07-02 21:20:41


Do Anny: w moim przypadku dlugość trasy i jej trudność zależala głównie od tego czy dobrze spałam ostatniej nocy. Z tym bywało różnie i to wymusiło modyfikacje zaplanowanej wczesniej trasy :-) Tego nie brałam w planach pod uwagę. Wersja Starych Szpitali ma sens jeżeli jest ladna pogoda tzn dobra widoczność i można ze szczytów podziwiać kolejne panoramy. Należy sie jednak liczyć z tym, że tam mocno wieje. Ja (z plecakiem+woda+jakies jedzenie) mialam parokrotnie trudnosc z utrzymaniem równowagi. Wersja przez Pola de Allande jest bardziej elastyczna, jak przeliczysz sie z silami to nocujesz we wcześniejszym albergue po drodze. Na szlaku Starych Szpitali nie ma nic po drodze. Pierwsze albergue w Beducedo i musisz dojsc..... Za to po drodze wiatr rozwiewa grzywy koniom, które mają po cztery nogi jak wiadomo wiec im tam trochę łatwiej się przechadzać.

Buen Camino.

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-07-06 12:18:17


do Anna: o trasie "starych szpitali" przeczytaj na tej stronie w zakładce przewodniki/camino primitivo.

Popieram Ewę - tez wiało nieziemsko, ale ii nieziemskie widoki :)

NOWY! Autor: Zosia | Dodano: 2012-07-06 13:43:23


Do Anna

Szłam w ubiegłym roku drogą starych szpitali.Rano mgła jak mleko,prawie nic nie widać.Wielu pielgrzymów zrezygnowalo z tej trasy ze wzgledu na pogodę. Trasa trudniejsza ale do przebycia.Natomiast widoki bajeczne.Zreszta to co nam sw Jakub zaserwował na tej trasie było niesamowite. Pochmurno,mgła i nagle piekne słoneczko i widoki zapierające dech w piersiach i znowu mgła i zachmurzenie i tak parę razy. Natomiast niektórzy ,którzy poszli druga trasa troszke pobłądzili.

Zdecydowanie polecam trasę hospitales

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-07-22 23:37:32


Cześć Anno,

Nie wiem, czy pytanie jeszcze aktualne. Wielu już Ci odpowiedziało, podpowiedziało, pozwól, że dorzucę też swe grosze trzy.


Ad.1
Zejście na Drogę Szpitali („Ruta Hospitales”) jest dobrze oznaczona. Nie ma za bardzo potrzeby oznaczać jej na mapach w internecie. Mapy google są zbyt uproszczone, nie powiedzą wszystkiego o trasie w górach. Szlaki Św. Jakuba są oznaczone wystarczająco. Rozejście się dróg oznajmia słupek kamienny z dwiema muszlami. Jedna wskazuje kierunek „Pola Alande”, druga „Hospitales”. Czy szlak „Hospitales” jest trudniejszy? To zależy głównie od warunków pogodowych. W tej części gór poranna mgła ściele się po wzniesieniach niemal codziennie. Czy droga jest trudna zależy najbardziej od niej, od tego jak długo i jak bardzo mgliście będzie. Chodzi o to, że można zgubić szlak. O tym, jaka będzie pogoda następnego dnia dowiesz się w Campiello, od Herminy prowadzącej tu prywatną albergę, restaurację i sklep. Jak nie od niej, to z gazety leżącej na pewno gdzieś w sklepie. W Campiello możesz też zjeść obiad (menu de la dia - 10Euro), a potem iść dalej, na nocleg do Borres. Borres to chyba najlepsze miejsce do startu na „Ruta Hospitales”. Szlak rozdziela się ok. 1 -1,5km za albergą Borres. Hermina będzie odradzała Borres, musi w końcu też zarobić. Ale alberga w Borres nie jest straszna - to typowa alberga municypalna odcinka górskiego na Primitivo. Typowe schronisko zadbane głównie na tyle, na ile starcza chęci i kultury pielgrzymom.
Inne okoliczności, które mogą utrudnić ci drogę przez „Ruta Hospitales”, to deszcz, wiatr i temperatura. Zwracaj baczną uwagę na prognozy pogody, zwłaszcza w górach. Oprócz pogody musisz też wziąć pod uwagę to, że trzeba pokonać powoli, nie stromo, ok. 600m wysokości, by osiągnąć wysokość ok. 1200 m.n.p.m. Potem, aż do Montefurado, idzie się mniej więcej na tej samej wysokości. Przed Montefurado - ostre zejście. Jednak ten kawałek muszą też pokonać już ci, którzy wybrali drogę przez Pola Alande.
Jeśli chodzi o ożliwości do zachwytów widokami, Ruta Hospitales zapewni ci to bez wątpienia, jeśli tylko nie będzie mgły, silnego deszczu lub wiatru. Jeśli chodzi o doznania duchowe, to Ruta Hospitales zapewni ci je bez względu na pogodę. Nie zapomnij tylko o własnym bezpieczeństwie.


Ad.2.
Źródła z wodą, tzw fontanny (fuente) dzielą się na zdatne do picia - Aqua portable; oraz niezdatne do picia - Aqua no portable. Z własnych obserwacji: Opisane są głównie te, w których woda nie nadaje się do picia (Aqua no portable).


Ad.3.
Pieczątki do credenciali możesz dostać w kościele (jeśli tylko jest otwarty i ktoś w nim jest), w biurach pielgrzyma oraz w informacji turystycznej (oficina de turismo - przepraszam, jeśli niepoprawnie po hiszpańsku coś piszę, ale nie znam języka). I oczywiście w każdej alberdze, w której nocujesz. Te z alberg do przejścia szlaku zupełnie wystarczą.


Ad.4.
Nie przypominam sobie takiego odcinka. Pasuje mi jedynie trochę odcinek między Berducedo i Grandes de Salime. Jest solidne zejście do zalewu i tamy a potem ostre podejście do Grandes de Salime. „Solidne” i „ostre” oznaczają przy tym raczej bardziej strome, niż przeciętnie na szlaku a nie jakieś szczególny tor przeszkód. Spokojnie - do przejścia. Odcinek między tymi albergami ma 19km.

Jeśli planujesz szczegółowo swoją marszrutę, weź poprawkę na to, że bardzo wiele okoliczności może zmienić twoje plany. O tym np. czy pójdziesz przez „Ruta Hospitales” czy też nie zdecydujesz tak naprawdę jeden dzień przed faktem. Całe Primitivo wymaga pokory i rozsądku, zrozumienia swoich możliwości. Nie jest trudne, jeśli wsłuchujesz się w siebie. Tak, jak na jakimkolwiek innym szlaku przez góry. Bo na pewno, przez parę dni, będą góry. Co do pogody, to pewności nie ma nigdy.
Żebyś miała jakiś punkt odniesienia, podam Ci jeszcze moją trasę, jak ją pokonałem w tym roku, przy pogodzie pół na pół, zaczynając od Oviedo:


0. Oviedo - jedna alberga, municypalna, 35 miejsc, 5Euro. Jest kuchnia, w mieście restauracje. W barach możliwe menu de la dia za 9 Euro.
1. San Juan de Villapańada (ok. 30km) - alberga municypalna, 22 miejsca, 5Euro. Alberga z klimatem, kuchnia, lodówka pełna (nie wiem jak latem), wspaniały hospitaliero - Domingo. Na wszelki wypadek dobrze kupić zapas jedzenia w Grado - ok.4km przed SanJuan.
2. Bodenaya (ok.27km) - alberga prywatna, 18 miejsc, donativo. Wspaniała, prowadzona przez Aleksandro. To właściwie jego dom, który udostępnia pielgrzymom. Częstuje obiadem, robi pranie a rano śniadanie. Służy pomocą, radą.
Uwaga! Między San Juan i Bodenayą prowadzone są prace budowlane przy autostradzie. Przed Cornellaną można łatwo zgubić szlak - na szlaku powstał kamieniołom i zniknęły oznaczenia szlaku. Jakby co, to przy kamieniołomie biegnie droga, którą lokalni skracają sobie przejazd i omijają utrudnienia. Podążając za samochodami (rano jest ich sporo) można dotrzeć do drogi regionalnej. Na skrzyżowaniu skręcić w lewo i po ok. 1,5 km jest Cornellana. Przed Salas szlak rozcina budowa autostrady. Sensowniejsze może być wybranie drogi jezdnią krajową między Cornellaną a Salas. W Salas doskonały i największy obiad na całej trasie - menu de la dia z 5 dań + wino(woda) i chleb za 9Euro:). W tawernie po prawej stronie klikadziesiąt metrów po przejściu przez zabytkową bramę w centrum miasta. Nazwy tawerny (baru) nie pamiętam, kojarzę jednak że coś z morzem lub żeglarstwem:)
3. Borres (ok.27km) - alberga municypalna, 18 miejsc, 3Euro. Tylko kuchenka mikrofalowa. Jedzenie można kupić w Campiello, 4 km przed Borres.
Uwaga! Na trasę przez Ruta Hospitales wziąć jedzenie - czyste góry! W Lago jest sklep i bar, ale zamknięte w niedzielę.
4. Berducedo (ok26km) - alberga municypalna, 11 (!) miejsc, 3Euro. Tylko kuchenka mikrofalowa. W miasteczku są bary i sklepy. Jeśli nie ma miejsca w alberdze municypalnej, jest też alberga prywatna, ok 300m dalej wzdłuż szlaku, na drugim końcu miejscowości. Jeśli i tu nie będzie miejsca, jest kolejna alberga municypalna w A Mesa - 14 miejsc, zapewne 3Euro.
5. Grandes de Salime (ok.19km)- alberga municypalna, 24 miejsca, 5 Euro. Jest kuchnia, alberga zadbana, dobrzy hospitalieros. W miasteczku są sklepy i bary.
6. Padron (Fonsagrada) (ok.27km) - alberga municypalna, 24 miejsca, 5Euro. Jest kuchnia, alberga zadbana, dobra. W Fonsagrada sklepy i bary. Jeśli nie będzie miejsca w Padron, następna alberga, prywatna, Castes, ok. 4km dalej.
7. Cadabo (ok.26km)- alberga municypalna, 22 miejsca, 5Euro. Nowoczesna, jest kuchnia. W miasteczku sklepy i bar.
8. Lugo (ok.31km)- alberga municypalna, 44 miejsca, 5Euro. Odnowiona, zadbana, jest kuchnia.
9. Ponte de Ferreira (ok.28km)- alberga prywatna, ok.22 miejsc, chyba 8Euro (nie pamiętam).Nowiutka, zadbana. Jest tylko maszyna z gotowymi daniami do zagrzania w mikrofalówce i mikrofalówka. Nie ma czajnika do zagotowania wody (trzeba kombinować z mikrofalówką). Właścicielka, za opłatą, może przygotować ciepłe jedzenie i wyprać rzeczy.
8km przed Ferreirą jest alberga municypalna w San Roman de Retorta.
10. Melide (ok.21km) - alberga municypalna, 130 miejsc, 5Euro. Zadbana, jest kuchnia, ale bez garnków i wszystkiego innego, więc raczej bezużyteczna (chyba, że latem dadzą wyposażenie). W miasteczku bary i sklepy. Tu łączy się Primitivo z Camino Frances.
11. Pedrouzo (ok.33km)- dużo alberg. W municypalnej pewnie ponad 100 miejsc, 5Euro. W miasteczku sklepy i bary.
12. Santiago. (ok.19km)

Mam nadzieję, że ta rozpiska ci też pomoże.

Pozdrawiam i Buen Camino!

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-07-23 09:09:22


Jacku! Brawo za wspaniały opis Primitivo. Pozwolisz, że Twoje celne uwagi dopiszę do przewodnika? Kochani kilku "Jacków" na każdej trasie i mamy wspaniałe ich opisy. Życzę Wam tego, żeby się chciało coś dać z siebie dla innych po powrocie z camino!

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Anna | Dodano: 2012-07-23 14:00:31


Drogi Jacku,

Dziękuje bardzo za odpowiedzi na moje pytrania i ogólnie za poświęcenie swojego czasu na napisanie tak długiej i pomocnej wiadomości. W każdym razie dla mnie jest.

Nie planuje szczegółowo trasy bo wiem, że plany moga ulec zmianie i wszystko będzie zależec od pogody, formy, samopoczucia czy zbiegu okoliczności.

Dlatego między innymi planuje pojechac do Hiszpani aż na 3 tygodnie choc Camino Primitivo jest do przejścia w 13 dni. W razie czego mam zapas kilku dodatkowych dni. Planuje, że tak w 15-16 dni się wyrobię z dojściem do Santiago de Compostela a pozostałe dni chce poświęcić jeszcze na Camino Finnistra (pewnie źle napisałą).

Co dla mnie jeszcze ważne przy zbiaraniu informacji o trasie to to, że nie idę sama ale z mamą, która zaraziła się pomysłam przejścia do Sanitago ode mnie. Tydzien temu przeszła w pielgrzymie około 27 km tyle tylko, że bez plecaka i na płaskim terenie w każdym razie bardziej płaskim nic Camino Primitivo. Całkiej jednak nieźle jak poćwiczymy to za rok damy rade przebrnać przez ta droge i dotrzec do Santiago de Comopstela.

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-07-23 17:26:56


Droga Anno,

Wierzę, że ze spokojem dacie sobie radę, razem z mamą. Ja na Primitivo spotkałem wiele starszych osób (wiele, to znaczy na około piętnastkę, która w tym samym momencie szlak przemierzała, połowa to byli ludzie powyżej sześćdziesiątki). Sam szedłem przez parę dni w towarzystwie Marii, wspaniałej kobiety po sześćdziesiątce, z Holandii. Miała problemy z nogami, miała problemy z bólem pleców. Ale wiem, że przeszła, choć w Santiago już jej nie ujrzałem. Myślę, ze przejście tej drogi z rodzicem to wspaniała rzecz. Więc życzę Wam wytrwałości w postanowieniu i powodzenia w przygotowaniach. Jeśli potrzebowałabyś jeszcze jakichś informacji, pisz pytania tutaj, lub możesz na mojego maila: dishevelled@o2.pl (przepraszam, że jest dziwaczny, ale zapewniam że jak najbardziej prawdziwy). I jeśli mogę jeszcze zasugerować, to na drogę polecam okres, w którym ja szedłem. Rozumiem, że planujecie w przyszłym roku, więc pomyślcie o początku czerwca. Ludzi jest wtedy jeszcze nie za wiele na szlaku. Pogoda tu zawsze jest zmienna, ale dałem radę ja, dała i Maria:) Spróbuję Ci jeszcze wygrzebać coś w internecie z mapek i jak uda mi się to zrobić, zamieszczę Ci tu linka. Powodzenia:)

Drogi Macieju!

Nie mam nic przeciwko, byś zamieścił moje uwagi w przewodniku. I dziękuję Ci bardzo za ten przewodnik i za przewodnik po Camino del Norte, bo domyślam się, że to ty jesteś jednym z bezpośrednich inicjatorów, autorów, tłumaczy. Pomógł mi w drodze:) Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-07-28 13:57:09


Anno,

Obiecałem, że postaram się przygotować ci mapki. Najlepsza strone z mapami znajdziesz tutaj:

http://maps.peterrobins.co.uk/routes.html

Jeśli potrzebujesz szybkiej instrukcji jak się w tej mapie połapać, wejdź proszę na stronę:

http://www.jedenkrokdalej.blogspot.de/#!http://jedenkrokdalej.blogspot.com/p/to-co-moge-wam-poradzic.html

Ze swej drogi napisałem swego czasu bloga. W nim uzupełniam teraz informacje dotyczące całej mojej trasy. Do tego celu stworzyłem w nim zakładkę "Wszystko co mogę wam poradzić". Jest tam, w rozdziale dotyczącym map, opis jak posługiwać się mapą ze strony, którą ci jako pierwszą wskazałem. Chciałem przygotować w oparciu o te mapy gotowe arkusze z trasą, ale po przeanalizowaniu kwestii praw autorskich wyszło, że nie mogę map publikować bez zgody właściciela praw. Zatem możesz sama, dla własnych potrzeb, z owej strony korzystać. Jakbyś miała problemy z wydrukowaniem sobie map z tej strony, daj znać. Pomogę.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w przygotowaniach.

 

NOWY! Autor: Anna | Dodano: 2012-07-30 11:04:57


Jacku,

Dziękuje bardzo za linki. Mapa choć widać, że zrobiona z wielką starannością to nie daje tyle co opis tarsy przez osobę, która tam była. Twój opis jest bardzo fany i na pewno z niego skorzystam. Choc planuje przejśc Camino Primitivo dopiero za rok to czuję, że jestem tak przygotowana jak bym miała iść za miesiąc. I poszłabym gdyby nie brak urlopu :(

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-08-03 21:20:58


Anno,

Wszystko najwyraźniej ma swój czas:) A Camino to taka część życia, na którą warto czekać. Nie rozbudowując nadto swoich oczekiwań, bo ta droga chyba zawsze okazuje się być zaskakująca. W takim czy innym wymiarze. Zatem, jeszcze raz, powodzenia:)

NOWY! Autor: Antek i Ela | Dodano: 2012-08-16 00:34:12


właśnie wróciliśmy z naszego Camino trasą z Oviedo przez Santiago de Compostella i Fisterrę do Muxii. Jeśli w czymś możemy pomóc - pytajcie - chętnie odpowiemy.

NOWY! Autor: Antek i Ela | Dodano: 2012-08-16 00:34:25


właśnie wróciliśmy z naszego Camino trasą z Oviedo przez Santiago de Compostella i Fisterrę do Muxii. Jeśli w czymś możemy pomóc - pytajcie - chętnie odpowiemy.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-08-26 22:29:20


Uwaga albergue w Oviedo jest czynne od 17-tej do 21-ej, a nie jak podałem w przewodniku od 18-tej do 20-tej. Dodatkowa informacja jeśli albergue zamknięte można zostawić plecak w kawiarni SUCURSAL na calle San Pedro Mostallón 19 (to ulica, którą dochodzi się do albergue skręcamy w lewo w calle Adolfo Posada, a idąc w prawo dochodzimy do kawiarenki). Informacje ze strony www.caminosantiagoastur.es. Tu również opublikowany jest przewodnik z mapkami i profilami trasy w j. hiszpańskim. Jest to strona Stowarzyszenia Przyjaciół Camino w Asturii.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: H | Dodano: 2012-09-17 00:52:01


Część 1

Do p. Macieja- autora przewodnika oraz innych zainteresowanych tematem.

 

NOWY! Autor: H | Dodano: 2012-09-17 00:56:13


Oj chyba mam problem a wklejeniem dłuższego tekstu do ramki. Wkleja się tylko pierwsze zdanie. Proszę, albo o podpowiedź jak to zrobić, albo p. Macieja poproszę jednak o kontakt, bo napisałam parę swoich spostrzeżeń odnośnie przewodnika po primitivo- w sumie ok 2 strony A4 i nie mam jak teraz tego zamieścić. Pozdrawiam!!!

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-09-17 17:00:08


Czesc H. Pozdrawiam z Camino de Madrid, za kilka dni bede na Primitivo,wiec Twoje uwagi bylyby na czasie. Nie mialem problemow z wklejaniem tekstow, sprobuj jeszcze raz nawet dzielac na kilka czesci, bo zanim ja zaaktualizuje przewodnik wielu bedzie w trasie i skorzysta.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Haga | Dodano: 2012-09-17 20:48:06


To spróbuję jeszcze raz to dodać, co napisałam:

Do p. Macieja- autora przewodnika oraz innych zainteresowanych tematem.

Część 1.

Na camino primitivo byłam od 19.06- 30.06. tego roku:Moje odcinki (szłam wg przytoczonej na str. 1 przewodnika p. Macieja propozycji)
1.Oviedo- Escamplero (10,6); 2.Escamplero- Cornellana (24,8);3.Cornellana- Bodenaya (17,6);4.Bodenaya- Borres (28,2);5.Borres- Berducedo (26,6) szlakiem dawnych szpitali; 6. Berducedo- Grandas de Salime (19,8); 7. Grandas de Salime- Padron (29,2); 8.Padron- O Cavado Baleira (24); 9. O Cavado Baleira- Lugo (31); 10.Lugo- San Roman da Rotonda (19,6); 11.San Roman da Rotonda- Ribadixo (ok 42); 12.Ribadixo- Santiago de Compostela ( ok 41). Taki podział drogi bardzo mi się sprawdził, tym bardziej, że do Oviedo dotarłam rano, a wyruszyłam z miasta na trasę ok 14.00, gdyż tego dnia bardzo padało i liczyłam na to, że się przejaśni. Odcinki na primitivo są wymagające, więc nie warto moim zdaniem łączyć ich. Przyspieszyć znacznie można na drodze francuskiej, jeśli już kogoś zmęczy duża liczba pielgrzymów na trasie. W tym roku sprawdziło mi się jednak już w końcówce trasy chodzenie późnym popołudniem. Gdy wszyscy już piorą i drzemią w schroniskach, na trasie nawet francuskiej robi się puściutko:)

Moje obserwacje w trasie w nawiązaniu do przewodnika:

  • Oviedo- warto dodać, że w katedrze, co jest szczególnie ważne dla osób wierzących, do zobaczenia jest La camara santa. Znajdują się tam zabytkowe przedmioty sakralne i najważniejsze: Santo Sudario/ The Holy Sudarium- chusta, którą okryta była twarz Chrystusa po śmierci na krzyżu wraz z odbiciem rysów Jego twarzy. Oryginał chusty jest schowany, na co dzień w katedrze zobaczymy tylko kopię. Oryginał pokazuje się bodajże 2 razy w roku. To bardzo cenna relikwia. (zwiedzanie samej camara santa oraz małego skarbca- 2 e). W katedrze możemy również zobaczyć muzeum. Warto wiedzieć, że aby wyraźnie zobaczyć piękny ołtarz katedralny, trzeba wrzucić monetę do puszki po lewej stronie ołtarza- wówczas zapala się oświetlenie.
  • Escamplero- rzeczywiście schronisko za 2 e., 12 miejsc.
  • Cornellana- jest kuchnia z naczyniami; zabytkowy kościół w dawnym klasztorze, msza św. codziennie wieczorem , chyba o 20 (hospitalero wie dokładnie), warto wziąć stempel- bardzo ciekawy, hospitalero przychodzi jedynie zebrać opłaty ok. 19,
  • Salas- ciasteczka carajitos del profesor- przepyszne, można kupić w piekarni na sztuki; jest bezpłatny internet niedaleko centrum (zapytać mieszkańców),
  • Bodenaya- do wszystkich zachwytów tym schroniskiem dodam, że Alejandro uzgadnia z wszystkimi porę budzenia i na pobudkę puszcza piękną muzykę- mnie obudziło Ave Maria:)
  • Borres- ze schroniska można iść na szlak po prostu asfaltówką pierwszy odcinek (skrót), która biegnie powyżej schroniska, na lewo , ale wtedy nie dochodzi się do rozgałęzienia szlaku, tylko po prostu od razu na drogę dawnych szpitali(skręca się z asfaltówki na lewo po napotkaniu strzałek); w Campiello (miejscowość przed Borres), gdzie trzeba koniecznie zrobić zakupy w sklepie, bo potem nie ma na to szans, właścicielka bardzo stara się zniechęcić wszystkich do nocowania w Borres. Samo schronisko jest jednak ok, może nie jest tam super czysto, bo nie ma hospitalero, ale sami pielgrzymi zostawiają go w dobrym stanie. Jest kuchenka mikrofalowa, trochę naczyń, ale raczej brak większych szans na ugotowanie obiadu. cdn...

NOWY! Autor: Haga | Dodano: 2012-09-17 20:57:51


  • Na szlak dawnych szpitali trzeba koniecznie zabrać odpowiedni zapas wody, gdyż po drodze nie ma pewnych źródeł. Ja właśnie wzięłam za mało i prawie wyschłam!
  • Szlak dawnych szpitali wg mnie jest początkowo b. dobrze oznaczony, gęsto są strzałki (co byłoby świetne w sytuacji mgły lub deszczu), jednak za Alto de la Marta oznakowanie się pogarsza. Ja sama się zgubiłam. Znalazłam strzałki na wąskiej ścieżce porośniętej kującymi roślinami, na ruchomych kamykach. W sytuacji zagubienia w tym rejonie najlepiej pójść stromo w dół, kierować się na wyraźną szeroką drogę w dole, przy której stoi pokaźnych rozmiarów tablica z informacjami i słupek, potem w lewo za znakiem.
  • Na etapie 5a (szlak dawnych szpitali) s.14 i 15 słabe oznaczenie za Lago, wątpliwe miejsca. Iść należy wtedy przez las iglasty, potem kawałek ok. 400 m szosą bez oznaczeń strzałkami, by skręcić znów w lewo w las. Zobaczymy na skraju lasu słupek i idzie się czerwono- białym szlakiem.
  • W Berducedo faktycznie może brakować miejsc w schronisku, ale wtedy warto od razu iść do schroniska La Mesa (wtedy od razu następnego dnia zaczniemy od odcinka asfaltem dość mocno pod górę, ze świeżymi siłami). Właśnie- prawdopodobnie błąd w przewodniku na str 17- wyasfaltowana droga nie zaś ścieżka, i nie w dłół lecz w górę (to w pierwszym zdaniu opisu trasy). Etap do Grandas de Salime- jest mimo iż krótki- wyczerpujący, dużo asfaltu. I ostatnie zdanie opisu na s.17- do Grande nie idzie się cały czas drogą pod górę lecz ostatni odcinek jest taki: „dłuższy kawałek szosą, potem pod górę ścieżką w lesie ok 1,5 km.”. Napotykamy na tym etapie pomocny biało- czerwony szlak i z niego korzystamy, gdy brak strzałek.
  • Myślę, że warto byłoby dodać coś w przewodniku o dużym zbiorniku i elektrowni wodnej- Presa del embalse de Salime. Bardzo frapujący obiekt! Moja znajoma zażyła w tym jeziorze kąpieli, ale nie wiem, czy jest to dozwolone.
  • Grandas de Salime- chyba nie 28 a 38 miejsc, bardzo dobre schronisko, nowe, są dwie sale, kuchnia z kuchenką, dobrze wyposażona.Jest kościół; msza św. w niedzielę- tylko o 13.00; w tygodniu- nie wiem.Pielgrzymi chwalili muzeum etnograficzne; ja już nie zdążyłam wejść, bo w niedzielę było wcześniej (chyba o 14.00) zamknięte. Także sklep w niedzielę zamknięto o 14.00, ale po telefonie hospitalero właściciel jeszcze na trochę otworzył.
  • W Fonsagrada blisko centrum w domu kultury bezpłatny internet.
  • Padron- przyjemne schronisko, pokoje 4- osobowe, lodówka, podstawowe naczynia, grzały tylko 2 palniki; do sklepu ze schroniska ok 1,5 km (trzeba się wracać do Fonsagrada).
  • O Cavado Baleira- schronisko nowe, kuchnia z podstawowym wyposażeniem, w pobliżu kościół, msza św o 19.00. cdn...

NOWY! Autor: Haga | Dodano: 2012-09-17 21:12:02


  • Na etapie O Cavado Baleira- Lugo za Castroverde faktycznie nie ma sklepów. Były za to 2 automaty z napojami i kawą- w upale nieocenione!
  • Lugo- schronisko nowe, ale w kuchni nie grzały palniki, była bez wyposażenia- zupełnie bez naczyń. Hospitalero nie lubi pielgrzymów, w czasie mojego pobytu doszło do kilku spięć różnych osób z nim. Zamknął salę, w której moglibyśmy zjeść posiłek i jedliśmy na podłodze na balkonie. Faktycznie bezdyskusyjnie zamknął schronisko o 22.00. Msza św. W katedrze o 20.00.
  • Lugo- San Roman da Rotonda- etap dość nieprzyjemny, wzdłuż szosy, idziemy po asfalcie. Schronisko publiczne- Guntin- mała b. przytulna chatka, kuchnia dobrze wyposażona. Zaraz koło niego schronisko prywatne- pielgrzymi bardzo je chwalili (w czasie Euro mogli obejrzeć mecz:), cena 8 e, ale już ze śniadaniem. Koniecznie zakupy w Lugo lub podstawowe produkty w barze Meson (tuż przed San Roman). Potem brak sklepu aż do Melide. Jeśli idzie wielu pielgrzymów to w barze Meson może nie być pieczywa.
  • Gdy ktoś śpi w schronisku Guntin już jest na wariancie trasy- Via Romana i nie ma już dylematu, który wariant wybrać:)
  • Na trasie primitivo już w Galicji widziałam 2 razy żmije (jest dokumentacja foto). Warto uważać w miejscach, gdzie mogą się wygrzewać).
  • I jeszczena koniec taka moja obserwacja- miałam wrażenie, że na tej trasie spotykałam "innych" pielgrzymów tzn. bardziej wyciszonych, pragnących ciszy i refleksji, kontaktu z przyrodą. Zdarzyło mi się iść z osobami, które porzuciły inne trasy np. francuską i postanowiły iść primitivo, aby doświadczyć ciszy, spokojnego tempa. Bardzo dobrze wspominam tę trasę i gorąco polecam tym, którzy nie obawiają się wysiłku, samotności, czasem niewygody i prostoty (w Asturii część schronisk jest b. prosta i skromna).
  • Do p. Macieja:
  • na pewno część informacji odnotowanych przeze mnie jest już zawarta w przewodniku, ale podkreśliłam je, jako potencjalnie ważne,
  • jako pielgrzym miałabym pytanie czy można by przewodnik uzupełnić o informacje na temat kościołów- czy są w danej miejscowości i czy odbywają się w nich msze. Ja przyznam, że na bieżąco szukałam tego w trasie na internecie, a gdyby było to w przewodniku byłoby wygodniejsze.
  • Wiadomo przewodnik wszystkiego nie pomieści, ale dość istotne są- z punktu widzenia przetrwania pielgrzyma informacje o miejscowych świętach. Moje zdziwienie było ogromne, gdy po dotarciu do Melide bodajże 29.06 w Piotra i Pawła okazało się, że w okolicy to święto i cały dzień nic zwykłego nie kupię do jedzenia, bo sklepy są pozamykane (bary były otwarte).
  • Bardzo przydatne okazały się dla mnie informacje o miejscowych specjałach (np. ciastka, ośmiornica). Uważam , że pielgrzymka jest czasem radości z małych rzeczy, więc zjedzenie czegoś lokalnego i pysznego jest jak najbardziej na miejscu. Zresztą widziałam, jak zadowoleni i dumni byli Hiszpanie, gdy chwaliłam ich specjały (zaobserwowałam, że dużą wagę przywiązują do lokalnej kultury i tradycji, której przejawem jest także jedzenie).
  • Z tego, co pamiętam wybiera się Pan na primitivo we wrześniu, będzie to okazja do tego, aby lepiej przyjrzeć się lepiej tym odcinkom drogi, które wzbudziły moje wątpliwości i ewentualnie lepiej je opisać dla następnych pielgrzymów.
  • Generalnie jednak przewodnik bardzo mi był pomocny. W 99 procentach informacje o schroniskach- ich lokalizacji, cenach i liczbie łóżek się potwierdzały. Jeszcze raz wielkie dzięki!!! I buen camino!
     

NOWY! Autor: Ula | Dodano: 2012-09-18 17:59:17


Albergue w Escamplero juz 4 euro... Bylam pare dni temu.

 

Poza tym jest podobno nowe albergue w Castroverde (8 km za Cadavo): http://www.xacobeo.es/blog/la-xunta-de-galicia-pone-en-funcionamiento-un-nuevo-albergue-en-el-camino-primitivo-en-la-local

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2012-09-19 16:21:59


Dobra wiadomość.dla pielgrzymów. Dla właścicieli barów mniej. Rok temu pod koniec lipca w albergue w O Cadavo (22 łóżka) nie było wolnych miejsc już o 12. My przyszliśmy ok 14.  A po nas jeszcze chyba ze 40 osób. 

Sprawdziłem na jacobeo.net. Potwierdzają, że otwarto je 17 września 2012. Prowadzone jest przez Hunta de la Galicia. 30 miejsc. Nic więcej nie wiadomo bo jeszcze go nie odwiedzili :) 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-09-20 18:54:34


Pozdrawiam Cie Haga! Jednak sie udalo! Brawo! Dzieki za i¡nfo! Jestem w Cuenca de Campos!

Buen camino!

NOWY! Autor: Avi | Dodano: 2012-09-20 20:27:34


Cześć! Kilka postów wyżej pisaliście o etapie Lugo-San Roman de Retorta (są 2: municipalne i prywatne)  lub dalej w Cast roverde (prywatne 8E, bez kuchni). Proponuję rozważyć opcję do As Seixas trochę dłuższej trasy o kilka kilometrów dalej za Castroverde.

W As Seixas jest albergue municypalne (5E), wszystko świeże i nowe, dwie sale do spania (duża i mała), wyposażona kuchnia, automat z piciem/słodyczami, miejsce do moczenia nog(!). Uwaga, mało ludzi się tam zatrzymuje. Hospitaleros z Castroverde zawyżają ilość kilometrów do As Seixas, w rzeczywistości jjest bliżej niż wg. ich podpowiedzi.

Minusem jest brak sklepu po drodze do As Seixas, aale taaki jest urok odcinków między Lugo a Melide. Z As Seixas spokojnie można przejść do Ribadiso do Baixo, to duży municypalny albergue już na trasie francuskiej. Jest duże i ładnie położone nad rzeczką.

Pzdr

NOWY! Autor: jertes | Dodano: 2012-09-21 20:49:20


W As Seixas można zrobić zakupy. W czerwcu poprosiliśmy przemiłą panią opiekującą się schroniskiem, ona zadzwoniła w odpowiednie miejsce i przyjechał sklep na kółkach. Towary może ciut droższe, ale wybór całkiem spory. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Anka. K. | Dodano: 2012-09-21 21:27:48


Nie wiem jek teraz, ale nocowalam w tym schronisku 2 lata temu, krotko po otwarciu. Wtenczas poinformowano mnie ze sklep na kolkach przyjezdza codziennie ok 18 i faktycznie mimo ze byla to niedziela przyjechal punktualnie. Byc moze te informacje sie przez 2 lata zdezaktualizowaly. Schronisko to pozwala pielgrzymon idacym Camino Primitivo przejsc spokojnie obok schroniska w Melide i ¨zaliczyc¨tylko jedno schronisko na trasie francuskiej .

Buen Camino

NOWY! Autor: Jasio pielgrzym | Dodano: 2012-10-01 23:40:48


Ten rok szczególny,niezapomniane wakacje i pielgrzymka życia Camino łączy ludzi! Jak zdobyć kontakt z poznanymi tam ludźmi? proszę podpowiedzcie.

NOWY! Autor: ryb1@poczta.onet.pl | Dodano: 2012-10-03 11:56:38


Mam pytanie do doświadczonych Camino-wiczów w wersji Primitivo z wszelkich opisów wynika, że trasa z Oviedo do Melide zajmuje 11 dni, natomiast ile czasu zajmuje trasa z Melide do Santiago.

Może to dziwne pytanie, ale szukam na nie odpowiedzi drugi dzień. Bardzo proszę o informacje najlepiej od kogoś kto przeszedł całe Primitivo, jak najlepiej "rozłożyć siły" na etapy.

ryb1@poczta.onet.pl

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2012-10-03 12:30:19


Odpowiedź jest 2 posty wyżej. Jeśli zanocujesz w As Seixas do drogi francuskiej dotrzesz w Melide ale jeszcze przed południem i spokojnie możesz iść dalej do Ribadiso da Baixo albo do Arzuy. Drugiego dnia dochodzisz do Monte de Gozo lub Santiago.

Buen Camino

NOWY! Autor: Aga | Dodano: 2012-10-04 13:53:26


Polecam albergue w As Seixas, mimo iż akurat trafiło mi się,że hospitalera chciała oszukać i zrobiła niezłą awanturę, ale później oddała mi pieniądze.Warunki świetne i jeszcze oaza spokoju przed szlakiem francuskim. A potem oczywiście Ribadiso -pięknie położone, nad rzeką, dobre jedzonko obok :-), a następnego dnia nocleg na Monte do Gozo :-)

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-10-08 19:07:43


Pozdrawiam z Santiago! Uwaga nowe albergue w Castroverde, malo znane, sa sklepy i bary. W AS Seixax przy schronisku bar, w ktorym mozna zjesc goracy posilek! A potem makabra Camina Frances, to jak zderzenie z ekspresem.

Buen camino!

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-10-29 13:23:30


Oto moje uwagi po przejściu Camino Primitivo 25.09 - 7.10 2012r:

Do Oviedo dojechałem autobusem z Leon. Przejście trasą Camino del San Salvador (przynajmniej części, bo na całość nie miałem czasu), uniemożliwiło gwałtowne załamanie pogody – zimno i deszcz. Z okna autobusu chwilami było widać, że ta trasa jest piękna i pewnie kiedyś tam wrócę.
Schronisko w Oviedo przepełnione, zabrakło miejsc! Wszystko przez grupę 10-ciu, przesympatycznych (jak się później okazało) starszych panów (74-84) z Galicji! Stąd uwaga do wszystkich, którzy organizują się w większe niż 5 osób grupy, że nie jest to mile widziane ze względu na pojemność schronisk. Taka grupa zajmuje zwykle większość miejsc i z góry budzi niechęć „solistów”. W katedrze Camara Santa jest gratis dla pielgrzymów z credencialem, niestety do muzeum trzeba i tak wykupić bilet. W Oviedo poniżej 10 euro raczej nie znajdziesz menu del Dia.
1 dzień: Oviedo – Escamplero 12km. Cały czas w deszczu i podejście przed Escamplero bardzo „sztywne” jak mawiają kolarze, czyli męczące. Bar, w którym miałem odebrać klucz nieczynny z powodu urlopu. Klucz dostałem obok w sklepiku, gdzie wszedłem zapytać. Tu można zrobić podstawowe zakupy. Albergue 4 euro, kilkaset metrów dalej po lewej stronie w głębi podwórka na pierwszym piętrze., dobrze wyposażona kuchnia, koce, grzejnik. Uwaga trzeba sobie włączyć bojler na ciepłą wodę kontakt w kuchni. Jedyna noc bez towarzystwa. Uwaga rano trzeba było odnieść klucz i wracamy tą samą drogą i pamiętać o zmianie oznakowania w Asturii!
2 dzień: Escamplero – Cornellana 24km. Albergue w starym opuszczonym klasztorze wejście od podwórza, było otwarte. Hospitalera przychodzi o 19-tej, kasuje po 5 euro i wstawia pieczątki w credencialu. Dobrze wyposażona kuchnia. Spało 6 osób.
3 dzień: Cornellana – Bodenaya 18km. Albergue prywatne z „klimatem”, o ciekawym wystroju. Hospitalero wpuścił mnie o 13-tej, mimo że otwiera o 14-tej. Hospitalero przygotowuje kolację dla wszystkich, a rano jest przygotowane śniadanie i wszystko za donativo (min. 10euro wypada dać)! Po kolacji wspaniała atmosfera, każdy coś śpiewa, pielgrzym z USA dał popis gry na skrzypcach, które niósł ze sobą przez całą drogę by zagrać Ave Maria w katedrze w Santiago przed mszą dla pielgrzymów!!! Grupa z Galicji dała popis śpiewając wspaniale i częstując wszystkich swoim domowej roboty bimbrem, którego obfite zapasy wieźli w swoim staruszkiem Pegout 504 z przyczepką. Spało ok. 20 osób.
4 dzień: Bodenaya – Borres 28km. Albergue zaniedbane bo donativo. Starsza pani z Francji, która przyszła przede mną, zakasała rękawy i umyła wszystko!!! Kuchnia symboliczna bez naczyń – 1 kubek! Brak gospodarza, a pielgrzymi też nie zostawiają po sobie porządku! Uwaga idąc z Campiello z szosą można nie schodzić z niej jak prowadzi szlak ale iść dalej szosą, która prowadzi obok albergue i przy szosie jest tabliczka informująca o tym. Rano zamiast iść szlakiem, kontynuować szosą i we wsi za słupkiem kilometrowym „44km” skręcić w prawo, słupek wskazujący szlak jest odwrócony tyłem! Jest krócej i unikniemy głębokiej kałuży i błota, które zwykle jest podczas opadów. Schronisko pełne!
5 dzień: Borres – Berducedo 25km. Szlakiem dawnych szpitali. Niestety pogoda nie dopisała, cały czas chwilami w bardzo gęstej mgle i dość zimno. Piękne widoki przykryła mgła, tylko chwilami co nie co było widać. Oznakowanie super przygotowane na te warunki, a więc nie ma obaw aby się zgubić. Nie jest tak ciężko jak myślałem, podejścia nie były tak sztywne dopiero pod koniec za Alto de Santa Marta było gorzej bo wiało bardzo mocno (wszystko zależy od kierunku wiatru). Za Puerto de Palo pogoda się poprawiła ale nie skończyły się podejścia, ostatnie za Lago. Uwaga za Montefurado wchodzimy na pastwisko przez bramkę i bramką je opuszczamy i prowadzącej ścieżce nie napotkacie żadnej strzałki aż do samego dołu do szosy (jakieś resztki oznakowania szlaku turystycznego biało-żółte). Ponieważ była dobra pogoda, podziwiałem widoki, robiłem zdjęcia i nagle zorientowałem się, że dawno nie było żadnej strzałki, no i wróciłem do furtki gdzie spotkałem wyprzedzonych Hiszpanów, poszukiwania nic nie dały, bo ich tam nie ma! W Berducedo bardzo miła hospitalera, włączyła ogrzewanie. Kuchnia bardzo dobrze wyposażona! W albergue 3euro, tłok, zabrakło miejsc i 3 osoby spały na karimatach, mimo że część osób poszła do prywatnego albergue, a część do La Mesa!
6 dzień: Berducedo – Grandas de Salime 20km. 2 sztywne podejścia, jedno przy wyjściu z Berducedo, drugie z La Mesa. Długie zejście przez las do tamy. A potem znów pod górę do Grandas. Piękne widoki. Albergue 5 euro, zadbane, czysto, kuchnia wyposażona. Hospitalero nie toleruje gdy ktoś zajmuje miejsce pod jego nieobecność, trzeba dzwonić! Ale z drugiej strony sam przewiesza pranie tak aby było na słońcu! Jak chcesz mieć ciepłą wodę w kranie do mycia odkręć zawór pod umywalką!
7 dzień: Grandas de Salime – Padron 29km. Uwaga na pierwsze zejście z szosy, które jest sygnalizowane wcześniej i w ciemnościach lub mgły zaczynamy szukać strzałek, a właściwe zejście kawałek dalej prowadzi na ścieżkę w prawo. Trasa z pięknymi widokami. Wiele zejść i podejść. W Padron gdzie jest albergue nie ma barów ani sklepów, więc albo trzeba wrócić do Fonsegrada, albo robić zakupy i zjeść obiad w barze po drodze. Albergue -5 euro, z dobrze wyposażoną kuchnią, są koce. W Fonsegrada w Casa Cultura jest ogólnodostępny Internet z drukarką, można więc dokonać odprawy i wydrukować bilet (6 centów wydruk) na linie Rayanair!
8 dzień: Padron – O’Cadoavo Baleira 24km. Albergue w O’Cadavo – 5 euro, zaraz po wejściu do miejscowości po prawej stronie. Jeśli jesteś pierwszy dzwonisz do hospitalery, która przychodzi otworzyć. Nowoczesne albergue, dobrze wyposażona kuchnia!
9 dzień: O’Cadoavo Baleira – Lugo 31km. Po drodze w Castroverde nowe albergue 2x 16 miejsc, kuchnia wyposażona, o którym mało jeszcze kto wie. Albergue w Lugo 5 euro z kuchnią bez wyposażenia. O 22.15 gaśnie światło i o 6.30 rano zapala się wszystko automat. Ponieważ bardzo wiele osób rozpoczyna tu swoją drogę to nie są wdrożone w tryb życia pielgrzyma, jest gwarnie wręcz hałaśliwie. Niezbyt miły hospitalero. W katedrze można uzyskać pieczątkę od osoby, która ma dyżur i zostać oprowadzonym z dokładnym objaśnieniem. Jeśli chcemy zjeść menu del Dia w granicach 10 euro trzeba wyjść poza mury. Po trasie mamy restauracje, w których można zjeść w tej cenie. Uwaga w jednej z nich w cenie nie ma napoju!
10 dzień: Lugo – San Roman Retorta 19,6km. Albergue w San Retorta 5 euro, 2 sale po 6 miejsc, kuchnia dobrze wyposażona, jest ogrzewanie. Obok prywatne albergue, w którym można zjeść obiad za 9 euro. Hospitalero przywozi z Lugo! Uwaga w As Seixas przy albergue jest otwarty bar i można też tam zjeść obiad. Etap do As Seixas pozwala na rozsądne rozłożenie drogi. Ja robiłem tak dlugie odcinki bo chciałem dogonić znajomych z Łotwy (poznanych w Bercianos), którzy szli Camino Frances.
11 dzień: San Roman Retorta – Ribadiso 42km.
12 dzień: Ribadiso – Monte do Gozo 40km.
13 dzień: Monte do Gozo 4,5km.
Podsumowując, byłem zaskoczony tym, że wiele odcinków trasy prowadzi szosą w odróżnieniu do Camino de Madrid, z którym je porównywałem. Nie trafiłem z pogodą (tu trudno jest trafić na dobrą pogodę) więc wiele straciłem, bo czasem niewiele było widać, za to wtedy gdy świeciło słońce można było sycić wzrok wspaniałymi widokami. Miałem pecha na trasie dawnych szpitali, bo następnego dnia pogoda była dobra! Trzeba mieć trochę kondycji żeby je przejść, więc doradzam wszystkim chętnym aby przed camino trochę pochodzili u siebie, będzie łatwiej ale nie jest dramatycznie trudno (ja jednak patrzę z perspektywy już 2 tygodni w drodze, a nie wyjścia zza biurka i następnego dnia wyruszenia w trasę). Góry kończą się w Lugo. Trzeba pamiętać, że to rejon o wysokiej wilgotności i lepiej mieć 3-4 komplety, bo pranie gdy nie ma słońca schnie i 3 dni. Szlak dobrze oznakowany, wiele albergues z tego dużo zupełnie nowych, nowoczesnych na dobrym poziomie.
W ciągu miesiąca zaktualizuję przewodnik w oparciu o własne doświadczenia.
Koszt dojścia do Santiago to 215 euro. Nie wliczam tu kosztów związanych z pobytem w Santiago przez kolejne 3 dni ani zakupu prezentów.

W Santiago zauważyłem znaczne potanienie cen menu del dia w stosunku do lat ubiegłych. Można zjeść obiad w cenie 7euro.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Youras | Dodano: 2012-11-12 11:52:57


Przeszedłem Camino Primitivo   w dniach 8-20 Pazdziernika

Dojazd : samolot Gdansk-Barcelona Girona  i -Barcelona -Oviiedo

Trasa : Oviedo-Escamplero-Cornellana-Bodenaya-Campiello-Berducero  (route Hospitales)-Grandas de Salimas-Pedron -CastroVerde-Lugo- Seixas - Arzua -Monte de Gozo -Santiago de Compostela

Pogoda dobra - tylko 1 dzien lalo  i  3dni opady przelotne

dalej  Camino Fisterr od 21-23 pazdziernika- w dobrej pogodzie

NOWY! Autor: wer | Dodano: 2012-11-20 14:31:17


Jak wygląda ta trasa w kwietniu/maju? Upały mi nie służą i zastanawiam się kiedy wyruszyć by ich uniknąć. Jednakże jestem piechurem amatorem i wolałabym nie iść np. w śniegu. Jaki miesiąc wybrać by pogoda nie była zbyt dokuczliwa? Mam jeszcze jedno pytanie: Jakie jest ukształtowanie terenu? Mam namyśli czy są góry, czy raczej niziny. 

NOWY! Autor: A.k | Dodano: 2012-11-20 14:59:31


Na stronie głównej tego forum po prawej stronie masz spis treści i przewodniki.Zachęcam do przeczytania przewodnika  i zobaczenia na wykresie jakie jest ukształtowanie terenu. A co do pogody w kwietniu i w maju to upału nie ma. Może być za to deszcz i snieg w górach. Lipiec jaki był  tego lata też nie był gorący w północnych rejonach Hiszpanii./w Polsce było zdecydowanie cieplej/ Wiec okres letnio- jesienny byłby najlepszym wyborem przynajmniej dla mnie.  

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2012-11-23 20:41:31


Jest już dostępna wersja przewodnika zaktualizowana po moim przejściu Camino Primitivo!

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: pytająca | Dodano: 2013-02-27 12:01:44


Czy to jest trasa typowo górska? Czy raczej "rekreacyjna" ? Należy być doświadczonym "pielgrzymem górskim", czy wystarczy w miarę dobra kondycja fizyczna???

NOWY! Autor: pytająca | Dodano: 2013-02-27 12:01:45


Czy to jest trasa typowo górska? Czy raczej "rekreacyjna" ? Należy być doświadczonym "pielgrzymem górskim", czy wystarczy w miarę dobra kondycja fizyczna???

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-02-27 12:49:22


Wystarczy dobra kondycja, bo wiele razyt rzeba podchodzić, a zdarzają się takie dość "sztywne"- w gwarze kolarskiej, podejścia. Najtrudniejszy etap to z Borres trasą dawnych szpitali ale bez przesady. Od Lugo kończą się górki. W przewodniku masz wszystko opisane.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: pytająca | Dodano: 2013-02-27 13:50:54


Dziękuje Macieju :) Oczywiście czytam przewodniki, fora itd. Niestety nie potrafię wyobrazić sobie trasy znając wysokości, suche fakty-dane. Chciałam poznać opinii kogoś kto tam był i tak po ludzku mi powie jaka to trasa. :) Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź. Z tego co rozumiem to alpinistką być nie muszę, ale trochę przygotowania fizycznego przed drogą się przyda. Ekwipunku jak w góry i tak dużego przygotowania nie potrzebuje? 

NOWY! Autor: pytająca | Dodano: 2013-02-27 13:50:58


Dziękuje Macieju :) Oczywiście czytam przewodniki, fora itd. Niestety nie potrafię wyobrazić sobie trasy znając wysokości, suche fakty-dane. Chciałam poznać opinii kogoś kto tam był i tak po ludzku mi powie jaka to trasa. :) Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź. Z tego co rozumiem to alpinistką być nie muszę, ale trochę przygotowania fizycznego przed drogą się przyda. Ekwipunku jak w góry i tak dużego przygotowania nie potrzebuje? 

NOWY! Autor: Jorge | Dodano: 2013-02-27 21:12:12


Do Macieja: podana prze Ciebie informacja, że za Lugo kończą sie górki nie jest prawdziwa, góry zbliżone do naszych Beskidów ciągną sie aż do samego Santiago, cała hiszpańska Galicja jest górzysta.

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2013-02-27 21:45:52


Ale na 100% w odczuwaniu trasy od Lugo jest płasko :)

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-02-28 09:23:11


W ubr. szła grupa 10 Hiszpanów w wieku 75-86 lat. Byli dobrze zorganizowani mieli do dyspozycji samochód z przyczepą, w którym przewozili swoje bagaże, więc szli na "luzie" bez obciążenia. Pokonali połowę trasy od Oviedo, bo taki mieli plan. W albergue było z nimi bardzo wesoło, cudownie śpiewali swoje piosenki i dzielili się z pielgrzymami swoimi zapasami orujo. Podaję ich przykład bo wiele osób ma zahamowania i boi się ruszyć na camino z powodu swego wieku. Ważne jest odpowiednie przygotowanie fizyczne i nastawienie psychiczne. Rozumiem, że pierwszy raz zawsze budzi obawy i lęki, ja też to przeżywałem, a zaczynałem po "60+" i już pierwszego dnia wiedziałem, że dam radę. 

Co do tego, że od Lugo jest porównywalnie łatwiej niż wcześniej choć nie jest to meseta, ale nie ma już tych widoków a te górki wydają się małe po przejściu Ruta de los hospitales, tak to odczuwałem.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: J | Dodano: 2013-02-28 11:52:48


Orujo,ten napój, zwł. jego smak,  poznałem na ubiegłorocznej wedrówce.Popularna nazwa wśód pielgrzymów to ......voltaren ( dla ducha).Specyfik od wielu dolegliwości.

Buen Camino

NOWY! Autor: seli | Dodano: 2013-03-29 10:51:20


witam, a czy ktoś może planuje wyjazd na lipiec/sierpień 2013? Właśnie się zastanawiam nad taką podróżą wewnętrzną..

NOWY! Autor: mirek | Dodano: 2013-03-30 16:26:32


Bez sensu się pytać i łączyć w grupy . pojedziesz sam a na szlaku znajdziesz ludzi i co najważniejsze nie jesteś od nikogo uzależniony a to dużo znaczy . Jedź sam a sam i tak nie jesteś . 

NOWY! Autor: Sławomir Kyllyan Marusiński | Dodano: 2013-04-05 10:22:58


Dzisiaj na primitivo ;-)

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=557017577672359&set=pcb.557017667672350&type=1&theater

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-04-07 20:19:33


Chciałbym podać kilka informacji dla osób wybierających się na camino.

1/ strona hiszpańska:  www.rutasasantiago.com    znajdziecie tutaj wykaz wszystkich szlaków z wyszczególnieniem znajdujących się przy szlaku barów,restauracji,noclegów(schroniska publiczne - prywatne nie są zaznaczone),sklepy(markety),hotele,punkty medyczne(apteki).

2/ w miejscowosci As Seixas też albergue prywatne"CASA GORIŃOS" a przy nim bar,restauracja,wi-fi rezerwacja miejsc pod telefonem 665 022 637 , 669 538 024 i zamawianie obiadów,kolacji 636 024 783.schronisko znajduje się przy szlaku do Melide około 50 m od rozwidlenia kierującego do albergue publicznego.

3/ proponuję skosztowania pulpo w miejscowosci Arzua w PULPERIA "O CONXURO",porcja dla jednej osoby(w innych miejscach taka sama porcja dla dwóch osób) za 9 euro,wino białe,czerwone lub piwo duże(cańa grande lub un bok),lokal po południu jest otwarty od godz.19,oo

Mieszkam w Asturii i wczoraj tj.06.04.2013r. wróciłem z Camino Primitivo.

Buen Camino

NOWY! Autor: Wiolka | Dodano: 2013-04-10 00:21:23


dzień dobry

Pięknie się czyta wszystkie wpisy, dziękuję za nie. Mam pytanie , jakiej mogę spodziewać sie pogody w 2 połowie maja? Nie wiem jak ciepłe mam zabrać ubrania. Mam 11 dni na <drogę>. Chcę wyruszyć z Oviedo na Primitivo.

pozdrawienia dla wszystkich

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-04-11 20:34:52


Do Wiolka

Z pogodą w maju jest różnie,np.w ubiegłym roku była bardzo ładna,lata poprzednie w kratkę.Północ Hiszpanii ma specyficzny klimat,scierają się 2 morski i górski.Góry Kantabryjskie z przepięknym Parkiem Narodowym "Picos de Europa"przeglądają się w Atlantyku(Morze Kantabryjskie),jest duża wilgotnosć.Musisz więc być przgotowana nawet na chłodniejsze dni.Ja mieszkam 20 km. od Oviedo w miejscowosci Langreo z rodziną.Pozdrawiam wszystkich caminowiczów.Buen camino.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-04-11 21:22:07


Do Tadka!

Zaplanowałem w tym roku trasę Leon-Oviedo-Covadonga-Santo Toribio-Leon. W tym roku mam ochotę na bliższy kontakt z Picos de Europa, a przy okazji zamiast Santiago zobaczyć  2 inne znane hiszpańskie miejsca kultu. Mam już  przygotowane przewodniki, kończę tylko opisywać Ruta Vadiniense z Santo Toribio do Mansilla de Las Mullas. Mam do Ciebie prośbę jak będziesz kiedyś w Oviedo to zapytaj o w Turismo o informacje o trasie Covadonga - Santo Toribio tj. Ruta de la Reconquista albo szlak turystyczny GR-202. Wiem, że jest do przejścia bo trochę informacji znalazłem w Internecie, kusi mnie ta trasa ale wolałbym wiedzieć trochę więcej na temat skali trudności, bo swoje lata mam i zakazy od kardiologa. Na razie planuje iść z Covadonga lokalną szosą do trasy Camino del Norte i potem odbić w prawo trasą Camino Lebaniego. Camino Salvador (trasa biegnie 12km od Twego domu) miałem ochotę przejść w ubr w drugiej połowie września, gdy szedłem z Madrytu i dotarłem do Leon zrobiło się bardzo zimno i lało niemiłosiernie więc nie ryzykowałem i dojechałem autobusem do Oviedo i dalej już trasą Primitivo. W tym roku również będę szedł we wrześniu.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-04-11 22:41:00


Do Macieja

La Ruta de la Reconqvista(PNPE-202)ma początek w Covadondze(poniżej groty) i podzielona jest na 3 etapy o dużej skali trudnosci,na przejscie tej trasy potrzeba około 21-23 godz.

1/ etap - Covadonga - Poncebos około 9 -11 godz.(około 27 km) prowadzi w pobliżu jezior Enol i Encina(kończą się tu etapy co jakis czas wyscigu kolarskiego Vuelta Espańa)  łączy się on ze szlakiem rzeki Cares(Ruta Cares 12 km. + powrót),wąwóz głęboki nawet na 100m ) w prawo do Cain a w lewo do Poncebos.Trzeba mieć dobre przgotowanie fizyczne,należy brać pod uwagę pogodę.Pogoda w Picos de Europa jest nieprzewidzialna.Kilkukrotnie z tym się spotkałem.

2/ etap - Poncebos - Sotres około 3 godz.marszu ( 9,5 km.) z pięknymi widokami.

3/ etap - Sotres - Cosgaya( Kantabria),najdłuższa częsć szlaku ( około 36 km ) dorzecze rzeki Deva

Macieju przbieg camino Salvador znam,chociaż jeszcze nie przeszedłem,mam takie plany ale ze zdrowiem coraz gorzej(mam za sobą 34 lata pracy w górnictwie węgla kamiennego).Mieszkałem 9 lat temu w Pola de Lena,zimą jezdzimy na Pajares(snieg).

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-04-11 23:17:27


Do Macieja

Z Cosgaya do Santo Toribio jest około 13 - 15 km.( 2 - 3 godz.).Jak już będziesz na Kantabrii to warto też zajżeć do miejscowosci Limpias - 8 km. od Laredo jest tam Cudowny Krucyfiks z Lmpias " Chrystus w Agonii) , natomiast (napewno wiesz bo się tam wybierasz) w Santo Toribio jest klasztor frańciszkański w  którym znajduje się największy na swiecie zachowany fragment drzewa z Krzyża Swiętego.

Buen camino

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-04-12 15:32:37


Do Macieja

Wejdz na Google na stronę Ruta de las Peregrinaciones( GR - 105 ),tam znajdziesz niezbędne informacje( w j.hiszpańskim) na temat szlaku z Oviedo do Covadonga z mapkami.Jeżeli będziesz potrzebował więcej informacji to pisz,postaram się odpowiedzieć.W pierwszej połowie czerwca wyjeżdżam na kilka miesięcy do Polski.Mam w planach przejsć Główny Szlak Beskidzki i Sudecki.Pozdrawiam

Buen camino

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-04-12 21:59:14


Do Tadka!

Dzięki! Na podstawie zdjęć na tej stronie i mapek oraz Street View Google zrobiłem opis trasy Camino de Covadonga z Oviedo (zobacz w dziale przewodniki), trasa jest przepiękna ale samotnie chyba bym się nie wybrał, no i problem z noclegami. Dlatego wybieram tę prowadzącą z Gijon, bardziej popularna i łatwiejsza (też ją opisałem). Jeśli chodzi o trasę z Covadonga to najmniej informacji mam na temat odcinka od Lago de Ernol do Sotres (drogę  do Lago można obejrzeć na Street view, potem zaczynają się prawdziwe góry i nawet latem można iść po śniegu stąd moje obawy).  Cena noclegu w górskich schroniskach to chyba minimum 20 euro? Potem do Espinama prowadzi szlak wzdłuż rzeki Duje i dalej już "bułka z masłem". Obawiam się utknąć gdzieś w górach we mgle, a tam nie ma takiego oznakowania jak na trasie etapu śladem dawnych szpitali na Primitivo, gdzie strzałki są co 20m i nawet w bardzo gęstej mgle można iść. Doświadczyłem tego na własnej skórze w ubr. 

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: wiolka | Dodano: 2013-04-13 00:43:44


do Tadka

dziękuję , zabiorę coś ciepłego

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-02 22:46:58


Do Macieja.Samotne przejscie z Covadonga do Poncebos jest nie wskazane a wręcz zakazane.Na tej trasie nie ma żadnego schroniska,są też odcinki linowe.Wyjscie na szlak najlepiej jest zgłosić w punkcie wyjscia.Trasę należy pokonać za dnia(w swietle dziennym),nie ma punktów wodnych(woda ze sobą),w lipcu czy sierpniu można isć w sniegu.

Macieju opis Covadongi podoba mi się,chciaż warto jeszcze wspomnieć o wizycie(pielgrzymka do Hiszpanii) Jana Pawła II w roku 1989,upamiętnia ją tablica wmurowana po lewej stronie przy wejsciu do groty od strony Bazyliki,a różyczka trzymana przez Matkę Boską z Covadongi jest ofiarowana własnie przez papieża.Wchodząc z tej strony do groty po lewej stronie stoją półki a w nich palą się znicze(można zakupić na placu w butikach)stawiane przez pielgrzymów w różnych intencjach.

Asturia jest jedynym księstwem w Hiszpanii a następca tronu książe Filip jest jej księciem,którego żona  pochodzi z Oviedo( jej dziadkowie pochodzą i mieszkają w Ribadesella).

Buen camino.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-05-02 23:41:03


Dzięki Tadek! O wizycie JPII w materiałach hiszpańskich nie znalazłem wzmianki. Znam kogoś kto przeszedł trasę z Santo Toribio do Covadonga w 2009r w lipcu i rzeczywiście szedł  kawałkami po śniegu. Być może wkrótce będę miał zdjęcia z tej trasy. Wiem, że nie ma schronisk, ostatnie jest nad jeziorem Lago de la Ereina (Refugio Entrelagos) i nawet na dokładnych mapach nie widać ścieżki. Potem od Bulnes i Sotres gdzie jest też schronisko można już spokojnie iść do Santo Toribio. Jak będzie dobra pogoda to wybiorę się z Covadonga na jednodniową wycieczkę nad jeziora. Na Street view można ją sobie dobrze obejrzeć.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2013-05-03 11:17:49


Drodzy Caminowicze! Czy ktoś z Was próbował przejść z Primitivo na Norte w okolicach Lugo? Czy istnieje jakaś droga alternatywna? Chciałbym dojść do Sobrado dos Monxes i jak najpóżniej dołączyć do Camino Francez. Proszę o podpowiedzi i sugestje. Buen  Camino!

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-05-03 11:51:52


Tak istnieje taka droga. W przewodniku opisałem ten fragment, ale tamtędy nie szedłem.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: zośka | Dodano: 2013-05-03 12:40:12


Na 8 km od wyjścia z Lugo kierunkowskaz w prawo: Sta Eulalia de Boveda. Warto się zatrzymać, otwarte od 10, gdy zamknięte na bramie nr tel. do przewodnika. NIeopodal biuro informacji (sello) obsługiwane przez niego.

http://www.turismo-prerromanico.es/arterural/SEBOVEDA/BOVEDAficha.htm

Dalej szlakiem do Friol. Pension ze zniżką dla pielgrzymów za mostem po prawej stronie rynku. W sierpniu 2012 płaciłam 12 euro za jedynkę z łazienką. Restauracja na miejscu. W rynku 2 duże, dobrze zaopatrzone sklepy samoobsługowe i bar. Dalej z Friol do Sobrado spokojny, dobrze oznaczony odcinek. Od Lugo do Sobrado niewiele wsi z barem, czy sklepem. Radzę wziąć zapas wody.

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-08 21:41:11


Do Macieja

Refugio Entrelagos położone jest na wzniesieniu między jeziorami Enol i Ercina,czynne jest od maja do października,ma 12 miejsc z zapleczem kuchennym,działa na zasadzie hotelu.W okresie wakacyjnym jest zakaz wjazdu samochodami osobowymi nad jeziora(jeżdżą autobusy i busy).

Z parkingu(w pobliżu jeziora Enol) jest szlak turystyczny El Mirador de Ordiales.

Vega de Enol - Vegarredonda(refugio,czynne od marca do listopada,24 łóżka,bar z kuchnią,szef jest też przewodnikiem,tel.626-343-366 oraz 985-922-952),- Collado Forcau - Mirador de Ordiales - Vega de Enol - około 6 godz. lub z Mirador de Ordiales dalej - Pico Cotalba - Torre de la Canal Vaquera - Biforco - Vega de Enol - około 9 godz. Przy ładnej pogodzie przepiękne widoki.

Z Covadonga można również wyjsć na szczyt La Cruz de Priena(widać go z krzyżem na szczycie po lewaj stronie idąc w kierunku Bazyliki) i zejsć do miejscowosci Corao.Schodząc,odbijając w prawo(bez znaków) dojdzie się do szlaku z Corao na Los Lagos.

Jeżeli będziesz chciał to podam Ci inne szlaki Asturii na których już byłem i na które wybieram się prawdopodobnie jeszcze w tym roku.W Polsce byłem czynnym przewodnikim (do roku 1999 kiedy to wyjechałem na kontrakt do Hiszpanii) z uprawnieniami na Beskidy Zachodnie(od Przełęczy Jabłonkowskiej po Sieniawską oraz woj.sląskie).Pozdrawiam

Buen camino.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-05-09 08:09:22


Serdecznie dziękuję! Znaczy się, że mam do czynienia z fachowcem, tym bardziej cenię sobie Twoje informacje! Mam kilka dni zapasu, a więc jak pogoda będzie dobra to chętnie się wybiorę na szlaki z pięknymi widokami. To będzie ostatnia okazja żeby jak najwięcej zobaczyć w rejonie Picos de Europa, bo zanosi się, że będę miał szlaban na zbyt duże obciążenie serca. Cena noclegu w tych refugio zmieści się w 20 euro?

Pozdrawiam serdecznie! Buen camino!

NOWY! Autor: basia | Dodano: 2013-05-09 16:31:38


Witam! Potrzebuje kontaktu na priv, z osobą która wybiera się w najbliższym czasie na camino pirimitivo, albo z osobą która przemierzyła tą drogę w tym roku i nocowała w Cadavedo..

mój mail: toaa@o2.pl

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-09 18:33:01


Tak Macieju,ceny noclegów są około 20 euro.Np. w Refugio de Ario do którego można dojsć w 3 godz., z Lago de Ercina 12 euro - nocleg,sniadanie 5,2o a obiadokolacja 14,5o.Czynne jest od czerwca do października.Pozdrawiam.

Buen camino.

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-05-09 21:37:23


Jeszcze raz dziękuję Ci za Twoje bezinteresowne udzielanie informacji. Mam nadzieję na ich wykorzystanie w połowie września br jeśli pogoda dopisze. W ubr 24.09 załamała się pogoda na kilka dni a później było już ok.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-05-09 21:44:29


Basiu! Czy jesteś pewna,że chodzi Ci o Primitivo? A może pomyliłaś podobnie brzmiące nazwy Cádavo Baleira z Cadavedo, którte jest na Norte. Nocowałem w jednym i drugim ale było to w ubr w Cádavo Baleira i w 2008 w Cadavedo. Sprawdź jeszcze raz.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-22 21:46:18


Usredniona pogoda w Asturii z kilku ostatnich lat w rozbiciu na miesiące

                                 I          II       III     IV       V      VI    VII    VIII    IX      X      XI     XII

wilgotnosć         | 76    |  81 |  76 |  77  |  82 |  80 |  83 |  83 |  83 |  82 |  83 |  77  |

godz.słoneczne |   4    |   4   |  6  |    6   |   6   |   6  |   6  |   5  |   5  |    5  |   3  |    3   |

suma opadów   | 105 |  60  | 73 | 145 |  92 |  31 |  50 |  54 |  91 |104 |146 |  88  |

dni z opadami    | 14   |  13  | 14 |  19  |  20 |  13 |  14 |  13 |  14 |  18  |  20 |  16  |

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-22 21:49:49


Przepraszam,nie wyszło to porządnie ale można rozszyfrować.

Buen camino

NOWY! Autor: J | Dodano: 2013-05-23 00:08:11


Oj, pozwolę sobie na sprostowanie powyższych danych.Przecież w Hiszpanii aż tak często nie pada.Oto dowód:

http://www.klima.org/spanien/klima-asturias/.

NOWY! Autor: Wiola | Dodano: 2013-05-23 06:38:56


za niespełna 4 godziny samolot do Barcelony i dwa tygodnie drogi Camino Primitivo.  Dziękuję za wszystkie rady i uwagi.

Buen camino

NOWY! Autor: jurkson | Dodano: 2013-05-23 09:36:53


do Tadka

za miesiąc wyruszam z Leon szlakiem San Salvador i poźniej Primitivo.

Czy mógłbys polecić jakiś górski szlak, którym przy dobrej pogodzie można byłoby odbić od głównej drogi, wejść na jakiś szczyt i powrócić tego samego lub następnego dnia na Camino.

A co do "średnich" odnoszących się do pogody to jest ich wiele i nie znając źródła danych i sposobu liczenia nie można zakładać że są błędne - to do postu J. Strona, której link podałeś/łaś wyświetla dla Poznania maksymalną temperaturę w lipcu 14 stopni, więc byłbym ostrożny w przyjmowaniu tego źródła za wiarygodne.

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-26 16:29:49


Do J.

Tak niefortunie się składa,że już jakis czas mieszkam w Austurii a dokładnie od 1999r.

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-26 16:55:44


Przepraszam za błąd w wyrazie nieforunnie.

Do jurkson.

Postaram się w najbliższym czasie podać kilka wariantów odbicia od szlaku i powrotu.

Dodatkowo wejdź na stronę www.rutasasantiago.com i znajdziesz tam dodatkowe informacjie o wszystkich trasach Sw.Jakuba w Hiszpanii

Buen Camino

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-05-30 23:08:53


Do jurkson

Możliwosci masz kilka:

1/ rutas a Pola de Lena ( Ayuntamiento de Lena )       www.aytolena.es

2/ rutas de Mieres - turismo.ayto-mieres.es ( rutas de Senderismo - oficyna Municipal de Turismo )

3/ rutas de Oviedo

4/ rytas de Langreo ( Senderos )

5/ www.vivirasturias.com

6/ Ja proponuję przejazd z Oviedo do Covadonga autobusem ( www.alsa.es ) i tam zwiedzić                   

    Sanktuarium Matki Boskiej z Covadongi a następnie wyjsć na La Cruz de Priena ( szczyt z krzyżem

    nad Covadongą,ewentualnie wyjechać busem lub isć na Los Lagos ( są tam szlaki od jeziora Enol

    i jeziora Ercina).Można też wziąsć udział w spływie kajakowym na rzece Sella z miejscowosci              

   Arriondas ( dojazd z Oviedo autobusem ).

Asturia zwana jest hiszpańską Szwajcarią,około 170 dni w roku pada deszcz ( w tym roku będzie chyba pobity rekord,prognozy długoterminowe przewidują lato z większą iloscią dni słonecznych we wrzesniu i październiku ).Są tu nie tylko piękne góry ale też jaskinie i piaszczyste plaże.Asturia jest jedynym księstwem w Hiszpanii ( Pincipado de Asturias - księciem jest następca tronu Filip )

Buen camino

NOWY! Autor: jurkson | Dodano: 2013-06-03 11:40:46


dziekuję za pomoc, mam jeszcze jedno pytanie.

Czy górskie szlaki z łańcuchami są specjalnie oznaczane w Hiszpanii? Żona, z która się wybieram nie przepada za takimi drogami i wolałbym ich uniknąć.

jeszcze raz dziękuję i udanych wędrówek po polskich górach.

NOWY! Autor: A. | Dodano: 2013-06-03 13:59:04


A gdzie sie wybierasz ? spodziewając się górskich przejść z łańcuchami.  

NOWY! Autor: J | Dodano: 2013-06-03 14:46:12


Pewnie miał na myśli "łańcuchy gór".Mnie osobiście zaskakują wieści z samego Santiago.W/g donosów pielgrzymów opubl. na forum http://193114.forumromanum.com/member/forum/entry.user_193114.2.1116856964.kann_sein-pilger.html ,liczba pielgrzymów docierających dziennie do Santiago przekracza już tysiąc.A co będzie się działo w miesiącach letnich, skoro już teraz są problemy z noclegami na C.F?

Może ktoś ma dokładniejsze i "pewniejsze" wieści dla rozpoczynających Camino w najbl. dniach.

Wiele osób zabiera ze sobą namiot,więc będą niezależni,pozostali muszą być wystarczająco wcześnie w Albergue.

Wszystkim Buen Camino.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2013-06-03 15:10:01


Więcej piszą o tym i podobnym na tym forum w wątku Statystyki Camino de Santiago 2013.

NOWY! Autor: Dobrodziej | Dodano: 2013-06-05 10:15:50


Do J

!!!!!!!!!!!!!!?????? są szlaki z łańcuchami w Picos de Europa,np.z Cavadovga do Poncebos ( jak nie wiesz to po co zabierasz głos,podobnie jak wczesnij innej osobie zarzuciłes,że wprowadza pielgrzymów w błąd z pogodą w Asturii ).

NOWY! Autor: J | Dodano: 2013-06-05 12:40:11


Dobrodzieju. Wprowadzić kogoś w błąd albo komuś poczynić zarzuty to trochę inne sformułowania i dobór innych słów.Ja tylko wyraziłem wątpliwości (np. co do pogody) a ktoś inny podparł się innymi żródłami i wyciągnął inne wnioski.Mieszkając np. w Asturii też ma się swoje obserwacje- co nie znaczy,że mając dane pogodowe z innych źródeł należy je ignorować.

Z ciekawością przyjm. do wiadomości fakt,że na pielgrzymim szlaku są również zabezpieczenia w postaci łańcuchów.

Życzę spokojnej lektury tekstów na forum.
 

NOWY! Autor: jurkson | Dodano: 2013-06-05 14:10:40


Do J.

niestety w sprawie pogody wprowadzasz w błąd, zapewne nieświadomie ale jednak. Wejdź jeszcze raz na stronę o pogodzie dla Asturii, którą podlinkowałeś wcześniej i wyszukaj tam pogodę dla konkretnego miasta np. Oviedo lub Gijon. Widzisz różnicę? Jeżeli chcesz kogos prostować i podawać dowód to upewnij się czy internet nie sprawił Ci psikusa... dobrej pogody na szlakach życzę :-)

NOWY! Autor: J | Dodano: 2013-06-05 15:48:36


O i zbliżamy się powoli do istoty mojego wpisu.Faktycznie "podałem link " i niech sobie kto zainteresowan,sam poszuka.

" A jak będzie słońce i pogoda ..." :)

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-06-06 00:42:04


Hohoho ale się porobiło ! Nie maiałem złych zamiarów podając pogodę w Asturii powołując się na dane internetowe z Oviedo,Gijon,Langreo itp ( jak wspomniał jurkson ),które też w 95% pokrywają się z moimi spostrzeżeniami ( obserwacjami ) z perspektywy kilkunastu lat pobytu w tej prowincji.Dobrodziej wyluzuj.

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-06-06 00:55:18


Do jurkson.

Osobiscie nie spotkałem się z oznakowaniem szlaku turystycznego z odcinkami łańcuchowymi bądź linowymi.Jest wzmianka w opisie  szlaku turystycznego z Covadonga - Poncebos - Sotres - Cosgaya (Ruta de la Reconqvista).Jeszcze na tym szlaku nie byłem ( urlopy spędzam w Polsce ),a jak są dni wolne to nie ma chętnych na dłuższy wypad.Kiedy wyruszacie z Leon?

Buen camino

NOWY! Autor: jurkson | Dodano: 2013-06-06 14:27:15


do Tadka

dzięki, startujemy 23 czerwca o 4.45 jeśli renfe będzie punktualne :-), o tej porze pewnie całe Leon śpi, więc nie pozostanie nic innego jak udać się na północ w poszukiwaniu pierwszego cafe con leche

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2013-06-19 12:15:59


Do jurkson

Mam pytanie,czy mógłbym do Was dołączyć.Chciałbym też przejsć Camino del Salvador ale nie mam chętnej osoby,która by ze mną szła.

Buen camino

NOWY! Autor: jurkson | Dodano: 2013-06-19 17:00:03


wstępnie nie widzimy przeszkód... :-)

napisz na jurkson(małpa)gmail.com to się umówimy

NOWY! Autor: Margarita | Dodano: 2013-08-06 22:51:13


Czolem Caminowicze,

weszlam no to forum, bo jutro sie wybieram do Oviedo i w czwartek ruszam na camino primitivo. Mieszkam na stale w Madrycie. i wlasbie chcialam Wam doradzic a propos dojazdow, ze w Hiszpanii swietnie funkcjonuje blablacar i z Madrytu mozna znalezc dojazd juz od 20 euro do Oviedo.

Buen Camino!

NOWY! Autor: Ania J | Dodano: 2013-10-03 23:34:55


Wróciłam właśnie z Camino Primitivo. Wyruszyłam z Oviedo 15 września a do Santiago weszłam 27 w południe. I znowu Pan Bóg dał mi cieszyć się piękną pogodą. Jedynie w d niu wejścia do Santiago dobrze padało. Droga Starych Szpitali przepiękna - podobno krótsza, łatwiejsza i ładniejsza niż jej wiariant do Pola do Allande. Kilka uwag:

- polecam kupować bilety na autobusy ALSA przez internet (oczywiście, jeśli jest się zdecydowanym na pewną datę i godzinę). Na lotnisku w Madrycie w dniu mojego przylotu wszystkie bilety na przejazdy do Leon były do końca dnia wyprzedane;

- W Święto Podwyższenia Krzyża - 14 września - Chusta w Katedrze w Oviedo wystawiana jest dwa razy: w czasie uroczystej Mszy św. o 12.00 (13.00?) z udziałem biskupów oraz wieczorem, w czasie Mszy św. o 18.30;

- W Escamplero restauracja w pobliżu schroniska jest teraz nieczynna. Do najbliższej jest ok. 1,5 - 2 km. Restauracja EL Mirador oferuje dobre jedzenie, ale trudno doszukać się menu del peregrino. Jest drożej, ok. 15 euro za obiad;

-  W Borres w lipcu otwarty został bar "El Barin". To tam podbija się paszport i opłaca nocleg w schronisku. Miłe miejsce, prowadzone przez rodzinę. Odległość od schroniska - ok. 200 m;

- Baaardzo polecam nocleg w malutkim, przytulnym schornisku w San Roman de Retorta. Mała chatka: dwie sypialnie, w sumie 12 miejsc noclegowych, dobrze wyposażona kuchnia i przestronna łazienka. Hospitalero bardzo uczynny i do perfekcji utrzymujący czystość. Cieplą i bardzo obfitą kolację można zamówić u właściciela sąsiedniej prywatnej albergi;

Koniec września potrafi być bardzo popularny wśród caminowiczów. W Pedrouzo (ostatni nocleg przed Santiago) trudno było o nocleg gdziekolwiek: w schroniskach miejskich, prywatnych, pensjonatach i hotelach. 

Buen Camino dla wszystkich Pielgrzymów!

 

- Polskie schronisko na Monte de Gozo od poniedziałku, 30 września miało być już zamknięte definitywnie z powodu rozpoczynających się prac remontowych

NOWY! Autor: Ania J | Dodano: 2013-10-03 23:37:04


Wróciłam właśnie z Camino Primitivo. Wyruszyłam z Oviedo 15 września a do Santiago weszłam 27 w południe. I znowu Pan Bóg dał mi cieszyć się piękną pogodą. Jedynie w d niu wejścia do Santiago dobrze padało. Droga Starych Szpitali przepiękna - podobno krótsza, łatwiejsza i ładniejsza niż jej wiariant do Pola do Allande. Kilka uwag:

- polecam kupować bilety na autobusy ALSA przez internet (oczywiście, jeśli jest się zdecydowanym na pewną datę i godzinę). Na lotnisku w Madrycie w dniu mojego przylotu wszystkie bilety na przejazdy do Leon były do końca dnia wyprzedane;

- W Święto Podwyższenia Krzyża - 14 września - Chusta w Katedrze w Oviedo wystawiana jest dwa razy: w czasie uroczystej Mszy św. o 12.00 (13.00?) z udziałem biskupów oraz wieczorem, w czasie Mszy św. o 18.30;

- W Escamplero restauracja w pobliżu schroniska jest teraz nieczynna. Do najbliższej jest ok. 1,5 - 2 km. Restauracja EL Mirador oferuje dobre jedzenie, ale trudno doszukać się menu del peregrino. Jest drożej, ok. 15 euro za obiad;

-  W Borres w lipcu otwarty został bar "El Barin". To tam podbija się paszport i opłaca nocleg w schronisku. Miłe miejsce, prowadzone przez rodzinę. Odległość od schroniska - ok. 200 m;

- Baaardzo polecam nocleg w malutkim, przytulnym schornisku w San Roman de Retorta. Mała chatka: dwie sypialnie, w sumie 12 miejsc noclegowych, dobrze wyposażona kuchnia i przestronna łazienka. Hospitalero bardzo uczynny i do perfekcji utrzymujący czystość. Cieplą i bardzo obfitą kolację można zamówić u właściciela sąsiedniej prywatnej albergi;

Koniec września potrafi być bardzo popularny wśród caminowiczów. W Pedrouzo (ostatni nocleg przed Santiago) trudno było o nocleg gdziekolwiek: w schroniskach miejskich, prywatnych, pensjonatach i hotelach.

- Polskie schronisko na Monte de Gozo od poniedziałku, 30 września miało być już zamknięte definitywnie z powodu rozpoczynających się prac remontowych

Buen Camino dla wszystkich Pielgrzymów!

NOWY! Autor: Marcin | Dodano: 2013-10-07 19:49:21


Wróciłem z (fragmentu) Camino Primitivo 14.09.13. Potwierdzam. że wszystkie albergue na tej trasie są otwarte przez cały rok. Jedynie w nielicznych jest przerwa na Boże Narodzenie i styczeń.

Trasa przepiękna, we wrześniu było przyjemnie ciepło. Były też deszczowe dni, ale to jest normalne tak blisko do Oceanu Atlantyckiego.

Zapraszam na krótki opis i zdjęcia na moim blogu: http://www.mojecamino.blogspot.de

Marcin

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2013-10-08 11:51:48


Dzięki Aniu za informacje! Postaram się je wykorzystać do aktualizacji przewodnika. Szególnie cenna jest informacja o godzinach wystawiania "sudario". Byłem o to pytany i nie znałem odpowiedzi.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Herezjush | Dodano: 2014-01-27 21:22:29


Witam, 

Na przełomie października i listopada 2013 wraz z dwoma przyjaciółmi prześliśmy camino primitivo (Oviedo - Santiago). Wrażenia z tej wyprawy mozna przeczytać na: herezjepolaka.blogspot.com

Pozdrawiam

Oktawiusz

NOWY! Autor: joannaplum | Dodano: 2014-01-28 14:34:55


Camino de Norte i Camino Primitivo lipiec - sierpień 2013, Santander Oviedo Santiago, organizuję prezentację o mojej wyprawie 20 lutego w KIK na ul. Siennej 5 , dokładne informacje(godzina)  dam w przyszłości!

Wiele informacji z powyżej potwierdzam, a nawet dodam do"krowiego traktu" ;) a nawet do całej trasy > śmierdziuchy! ;) Czarne foliowe worki na polach, na trasie śmierdzącym widmem, dziś wespłym wspomnieniem ;)

Na trasie w  Castro verde przed Lugo 20km powstało nowiutkie albergue, piękne i wspaniałe 30miejsc, ale co z tego jak aby światło w łazience nie zgasło trzeba skakać, w kuchni problem z garnkami. ale po za tym cud miód ;)

Ważna rzecz! ZA LUGO jest PUSTKA! żadnego sklepu dłuuugo, radzę sie porządnie zaopatrzyć w jedzenie. ;) więcej info : joannaplum@gmail.com

NOWY! Autor: ---> | Dodano: 2014-02-01 01:21:28


Przeszedłem w październiku trasę Oviedo-SdC. Kilka informacji dla caminowiczów:

* dolot do Oviedo (Asturias) liniami Vueling via Paryż * credencial gratis można dostać w IT przy ratuszu w Oviedo *  pierwszy nocleg w San Juan Vilapaniada. Polecam, hospitalero uczy chętnych, jak prawidłowo nalewać asturiański cydr (duża sztuka, cydr - rewelacja) * super schronisko Bodenaya, z klimatem * pogoda w październiku - full sun, +24 C, niesamowite, ale przez dwa tygodnie słońce - sami Hiszpanie byli zaskoczeni * Malownicze Tineo * Nocleg w Campiello, za 23 EUR dach nad głową, wypas obiad z flaszką domowego wina na głowę, śniadanie plus najlepszy węzeł sanitarny na całym Camino * szlak Hospitales - no co Wam będę pisał... przy tej pogodzie po prostu odjazd * mało ludzi na trasie, szybko można się poznać * nocleg w La Mesa - trochę obskurnie, ale ujdzie, no i miła hospitalerka * Ciekawe, ale bractwo wychodziło już ok. 7.00, w kompletną ciemność (jasno robiło się ok. 8.30), przy czym nie było potrzeby walki o miejsca w albergach, to nie lato * Od Hospitales wędrówka ponad chmurami przed dwa dni, niesamowite widoki * Grandas - niezła alberga, sezonowo prowadzi sympatyczny Polak - Mariusz * Mariusz polecił knajpę, z pełnym obiadem za 9 EUR (pełnym tzn. także z butelką swojskiego, doskonałego wina, co przy upale było nie do przecenienia *  Pradon - bardzo fajne, klimatyczne schronisko. Do Fonsagardy kilka kroków. Działa tam pulperia, zachwalana bardzo, ale ośmiornica mi nie podeszła (innym peregrinos także). Na marginesie - na pulpo skusiłem się jeszcze w Melide i w Madrycie, przy czym owe czułki i przyssawki najlepsze były w... Madrycie * Castroverde - nowa albegra, świetna i pusta * Lugo - mury, miasto, katedra - REWELACJA, polecam gorąco. W katedrze mnóstwo ciekawostek i gratis gajd (ale lepiej dać co łaska) - nie trzeba szukać, sam podejdzie * Melide - naliczyłem chyba z osiem alberg, w 2013 przybyły 2 nowe. No i coś, czego dotąd nie było na Primitivo - tłumy, nawet w pażdzierniku. * Dalej wspomnień nie za wiele bo, a) tłumy b) człowiek za człowiekiem c) w knajpach pod chmurką prawie nie ma jak usiąć, bo wokół pułki głośnych Jankesów * Santiago - dzięki Św. Jakubie, że pozwoliłeś dojść. Ciekawostka: po południu katedra jest niemal pusta, można na spokojnie pomodlić się, posiedzieć, po prostu pobyć w tym niesamowitym miejscu. Kadzidło Botafumeiro fruwało dwa razy. * Wnioski końcowe: Camino Primitivo to chyba najlepszy wybór: mało ludzi, trochę trzeba się natrudzić, wspaniałe widoki, miłe towarzystwo. I tak jest aż do Melide, gdzie następuje zderzenie czołowe z Camino Frances. POLECAM. --->

 

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-02-07 21:36:33


Mam bilety lotnicze do Madrytu (14.05 i powrotny na 30.05). Czasu chyba tyle, żeby przejść trasą Primitivo z Ovieto, chociaż decyzja jeszcze w mojej głowie nie zapadła.Może ktoś mi podpowie? Wczoraj kupiłam lotniczy z SdC do Madrytu za 159 zł!. I tyle. Jako, że nie jestem turystką pieszą rozglądam się za butami i za odpowiednim plecakiem, bo odpowiedniego sprzętu nie mam, chciaż typy już tak - Meindl Jersey i plecak Osprey - przymierzałam i wydają się wygodne. Będę szła sama. Mam sporo obaw, ale tak dużo was tu na forum, że mam nadzieję, że skoro inni dali radę, to mi też się uda. Nie boję się wysiłku, ale  niespodzianek czyhających na samotną kobietkę. Pozdrawiam wszystkich!

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-02-07 21:52:49


@ Mel, z zakupem butów musisz się koniecznie pospieszyć, masz tylko dwa i pół miesiąca

na ich rozchodzenie. Jeśli włożysz nowe buty na trasę, mogą Cię spotkać przykre niespodzianki,

Po buty do sklepu wybierz się w godzinach popołudniowych, gdy noga jest zmęczona i wtedy

zobaczycz jak się  w nich czujesz.

Dobrej drogi !

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-02-07 22:31:41


Marta, szłaś Primitivo?

Myślałam, że dobrze zaimpregnowane skórzane buty się sprawdzą, a teraz będę zastanawiać się nad takimi z membraną, które odrzuciłam myśląc, że noga mi się "zagotuje". A w innym wątku Krystyna radzi mi wziąć nieprzemakalne, bo gdy ona szła bardzo dużo było deszczu :(  Może ktoś ma doświadczenia z butami bez goretexu (i się podzieli doświadczenem), bo buty które wybrałam jako jedyne z przymierzanych idealnie leżą mi na nodze, więc może dam w nich radę przejść tą trasą przez błotniste obszary?Mam nastawić się na dużo  wspinaczki? Zamiast zacząć od ustalania trasy, zaczynam od kompletowania sprzętu :), ale chcę go rozchodzić i jak już będę zaopatrzona w podstawowe "atrybuty" pielgrzyma zacznę kreślić swoją drogę wędrówki. Nie mogę się już doczekać, chociaż pełna jestem również obaw.

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-02-08 09:40:06


@ Cześć Mel !

Nie,  nie przeszłam Primitivo, co więcej nie byłam na żadnym  camino. Na sprzęt patrzę z perspektywy górskiego wędrowca. Co do butów , to kto Tobie powiedział, że w butach z membraną zagotujesz nogi. Jest wręcz odwrotnie, to ona ma sprawić aby zachowac komfort chodzenia.Ale też trzeba kupić do nich odpowiednie skarpety.

Ja mam Aku , oczywiście z Gore-Texem, i jakoś jeszcze nigdy nie przemokły. Porównaj sobie także modele The Nort Face, Chiruca.Przed zakupem zastanów sie czy te buty będą Tobie służyć jeszcze do jakiejś innej aktywności , czy też kupujesz z uwagi tylko na camino.Szkoda wydawać niepotrzebnie kasę, gdyby miało się tak zdarzyć, że  później będą leżakować gdzieś głęboko na półce. Co do plecaka ja mam Wolfskina , Alpine Trail 40, ale skocz na stronę

Tamary, i zobacz jej niebieskiego Deutera. Jest całkiem w porządku.Co do pozostałego ekwipunku, ja zabrałabym idąc od dołu :

buty treki, sandały, 3 pary skarpet, spodnie długie i krótkie, 3 szt galotek, 3 T-shery,

polar 100, koszlę cieńką z długim rękawem, kurtkę, coś na głowę, coś do spania np.

getry z placu i stary podkoszulek.

Jeśli chodzi o akcesoria to za niezbędne uważam : plecak to oczywiste, ale z wbudowanym

pokrowcem, kijki trekkingowe, śpiworek, ręcznik mały szybkoschnący, kubek , latarka czołówka,

bo po co obciążać ręce, mały pojemnik plasikowy na jedzenie, taśma klejąca gdyby udałao sie

np. kurtkę rozerwać, aparat fotograficzy, mydło , pasta, szczoteczka, ewentualnie termosik.

peleryna , kupiłam za 7 zeta w Tesco. apteczka,

A z rzeczy najważniejszych to nie zapomnij zapakować dużo sił, oraz wiary  we własne możliwości,i  ruszaj w drogę.Jak wrócisz to opowiesz jak było, chętnie poczytam. Możęsz jeszce o radę zwrócić się do Staszka, to mądry i doświadczony plecakowiec, który chadza własnymi ścieżkami.

Powodzenia,

 

 

 

 

 

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-02-08 11:50:34


Marta, wielkie dzięki za podpowiedzi. Camino będzie dla mnie wyzwaniem, ale mam nadzieję, że jednak głównie duchową wędrówką i proszę Opatrzność, abym dała radę (ja gubię się nawet w centrach handlowych :). Maj wybrałam ze względu na przedsezonowy okres, bo nie chcę ścigać się z innymi o miejsce w schronisku.Planujesz swoje Camino, czy zaglądasz na forum z ciekawości?

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-02-08 12:29:12


@ Mel !

To prawda najpierw ciekawośc mnie tu przygnała, ale już wcześniej miałam wielkie plany

aby zaliczyć wszystkie drogi, to byłoby coś fajnego, niematerialnego czego nikt nie mógłby

mi zabrać. Ale jak przeczytałam o ogromnych psach, to niestety mój zapał jakoś gdzieś się

ulotnił. Zobaczymy jak będzie. Nie wiem czy oglądałaś film The Way, jeśli nie to koniecznie

zobacz, Ciekawa jestem  jakie buty oraz plecak wybierzesz. Takie przygotowania do drogi

to fajna sprawa. A teraz Mel ruszaj na zakupy, masz co kupowac i w czym wybierac ,

nie zapomnij także troszeczkę w sklepie pogrymaśić, A co za taką kasę, masz do tego pełne prawo a nawet obowiązek. Teraz zmykam i czekam na wieści ze sklepu, jak udały sie Tobie zakupy.

Buen camino !

obowiazek.

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2014-02-08 14:16:04


A tak można pociągiem Transcantabrico objechać północ Hiszpanii zahaczając o znane miasta na Camino del Norte.Pociąg-hotel wiezie turystów 8 dni zaczynając w Ferrol(w programie Santiago de Comp.) a kończąc w San Sebastian.Można obejrzeć na http://www.youtube.com/watch?v=6AzGfyKzSiQ.

Przyjemnych wspomnień

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-02-08 15:18:03


Pomysłów mam dość, dla zaspokojenia ciekawości świata, ale i ten przyjmę z pokorą , skoro

Pan J, tak bardzo się postarał.

Buen camino !

NOWY! Autor: AK. | Dodano: 2014-02-08 20:26:02


@Marto. Niech Twój zapał na szlaki Camina nie gaście!  Nie będziesz  na szlaku CF sama. Zawsze ktoś idzie w zasięgu wzroku z przodu,lub z tyłu. A dla tych co z różnego powodu nie mogą się tak daleko wybrać ,to polecam drogi Św. Jakuba w Polsce i z perspektywy też górskiego wędrowca szlak którym wędrował  Ojciec Świety Jan Paweł II
http://www.czerwonyszlak.republika.pl/

Buen Camino

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-02-09 09:40:12


@ Dziękuję AK, to miłe co piszesz.

Buen camino !

NOWY! Autor: eme | Dodano: 2014-02-09 14:15:55


Witam niedzielnie caminowiczów !

Z uporem maniaka i znadzieją oczekuję,że w koncu ktoś się odezwie, kto zamierza iść szlakiem camino primitivo pod koniec czerwca.To,że emerytka,nie znaczy,że słaba.

Pozdrawiam serdecznie z uśmiechem

młoda emerytka

NOWY! Autor: eme 2 | Dodano: 2014-02-09 17:32:11


Do eme. Podaj, proszę, swój adres majlowy na następujący: elikaz małpa onet.pl

NOWY! Autor: Daria | Dodano: 2014-02-09 19:00:38


Hej, ja również planuję w tym roku pierwszy raz wybrać się na Camino. Mam niestety nie więcej niż 8-9 dni wolnego. Przypuszczam że 2-3 dni odpadną na dojazd i powrót, w związku z tym zostaje 6-7 dni na pielgrzymkę. Chciałabym pójść Camino Primitivo. Może ktoś mógłby podpowiedzieć czy lepiej zacząć od Oviedo, przejść połowę i do Santiago dojechać autobusem czy lepiej zacząć w połowie, np. od A Fonsagrada i dojść do Santiago? Która część tej rasy jest ciekawsza? I czy nie będzie problemów z połączeniem autobusowym między mniejszymi miejscowościami? 

NOWY! Autor: PO | Dodano: 2014-02-10 01:02:50


Chciałbym w tyn roku wybrać się na Caminoi myślę o Camino Primitiwo. Trochę odstraszają mnie warunki nocowania. Jestem 60+ i po trudach drogi dobrze by było się porządnie wyspać, nie bardzo to widzę w sali wieloosobowej albo na podłodze oraz robić wyścig do alberque. Czy po trasie są również jakieś kwatery prywatne. agroturystyka lub pensjonaty? Czy żeby przeżyć Camino trzeba nocować w schroniskach? A jeżeli nie, to kto ostempluje credencial? I jeszce jedno pytanie, czy kwiecień to dobra pora na Camino Primitivo, jakiej pogody można się spodziewać? Będę wdzięczny za jakieś info. z góry dziękuję

NOWY! Autor: Avi | Dodano: 2014-02-10 09:03:51


Prosze się nie przerażać warunkami na Camino Primitivo.

Co do zasady schroniska są w przyzwoitym standardzie, większość systaematycznie remonowana albo nowa (vide: O Cadavo Baleira, As Seixas). W wielu miejscach, zwłaszcza tam gdzie są małe schroniska można skorzystać z prwatnych schronisk np. przed słabeym albergue w Borres we wczesniejszej wiosce Campiello jest prywatna gospoda z noclegiem, w Berducedo opróch małego albergue municipal jest też privado.

Najwazniejsze jest to że nawet w lipcu/sierpniu nie ma wyścigu o łóżko.

NOWY! Autor: Avi | Dodano: 2014-02-10 09:05:40


A credencial można ostęplowa w sklepie, urzędzie etc.

Także w schronisku, mimo że nie będzie się tam spało (nikt nie będzie widział w yum niczego niestosownego).

Lokalsi bardzo chętnie stęplują credenciale pielgrzymom.

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2014-02-10 10:38:28


Pensjonaty czy prywatne schroniska także mają swoje pieczątki, jeśli poprosisz podbiją Ci credencial

 

Buen Camino!

NOWY! Autor: PO | Dodano: 2014-02-10 22:56:47


Do Agnieszki i Avi. Wielkie dzięki!  Buen Camino!

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2014-02-18 18:52:42


Przeszedłem Camino Primitivo w dwuch ratach!! Pierwszą część z Oviedo do Lugo w ciągu 8 dni w miesiącu wrześniu 2011 r.(problemów z noclegami nie było).Drugą część z Lugo do Santiago w ciągu 5 dni w miesiącu kwietniu 2013 r.Od Oviedo do Melide spokój,cisza sam na sam ze sobą a od Melide szok,co chwilę ktoś mija,wygląda jakby biegł(wyścig do schronisk).Przeszedłem również w towarzystwie małżeństwa z Poznania w czerwcu 2013 r. Camino San Salvador( Leon - Oviedo),z noclegami nie było problemów.W tym roku planuję pokonać Camino del Norte( Irun - Santiago) w miesiącu czerwiec - lipiec.Chętnych zapraszam do wspólnego pielgrzymowania.

Buen camino.

NOWY! Autor: Bogdan | Dodano: 2014-02-19 12:18:48


Czy ktoś mógłby się podzielić sposobami (ew. linki) na poszukiwanie połączeń lotniczych. Byłem już raz  na Camino ale samochodem i to była lekka porażka teraz zamierzam tam polecieć.

NOWY! Autor: mircopolo | Dodano: 2014-02-19 12:25:09


jeden z lepszych to :  http://www.skyscanner.pl/

NOWY! Autor: Danuta | Dodano: 2014-02-20 19:04:00


Do MEL  W 2012 roku byłam na Primitivo w miesiącu maju. Jeśli mogę ci doradzić to koniecznie buty trekingowe szybko schnące ,oczywiście numer większy i rozchodzone ,śpiwór ciepły i lekki. To było tez moje pierwsze camino i już w Oviedo wyrzucałam rózne rzeczy bo plecak wydawał mi się potwornie ciężki. Nowe sandały zostawiłam juz w Escamplero  i dobrze bo się nie przydałyby.Po dojsciu do alberga zakładałam podróbę leciutkich croksów super pod prysznic i na miasto.Zamiast ręcznika 2 pieluchy tetrowe ,szampon do mycia i prania z koszulkami też nie przesadzaj bo często w tym terminie jakiś grzejnik na noclegu działa. Camino Primitivo jest naprawdę piękną drogą i spokojnie zmieścisz się w czasie a także masz szansę na spotkanie hiszpańskich pielgrzymów których na tym camino idzie naprawdę dużo.Miałam to szczęście że juz od Villapanada razem z trzema poznanymi hiszpanami ;przefrunęłam" ten szlak i do Santiago wchodziliśmy razem.Powodzenia i pamiętaj że naprawdę to bez wielu rzeczy można się obejść.Mój plecak rok temu na Norte juz był lżejszy  ,niedługo zacznę się pakowac na kolejne camino i myślę co mogę jeszcze zostawić

NOWY! Autor: Danuta | Dodano: 2014-02-20 19:21:44


Jest bardzo duzo wpisow pielgrzymów którzy przeszli camino Primitivo.Moglabys Mel poczytac bo naprawde znajdziesz tam cenne rady i uwagi doswiadczonych podrózników. Camino Primitivo jest wymagające a nawet czasm trudne więc warto dokladnie przyjrzeć się drodze.Wszystkiego dobrego

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-02-24 10:57:51


do Danuta, dziękuję za wsparcie i rady. Skompletowałam już swój zestaw "podróżny". W nowe buty wskoczyłam wczoraj - są za duże, ale wygodne, pierwsza dwugodzinna trasa bez obtarć - plecak z wkładem powinien ważyć ok. 6 kg. Chciałam wziąć też sandały, ale za Twoją radą pójdą ze mną crocs'y. Gdybyś mogła mi doradzić - czy cienka kurtka puchówka przyda się o tej porze roku na Primitivo, czy lepiej wziąć gruby polar? Poczytałam trochę o trasie, ale nie chcę się zbytnio nastawiać, edukować - chciałabym, żeby droga była dla mnie zaskoczeniem, niespodzianką. Myślę, że fizycznie dam radę przejść w zaplanowanym czasie, nie wiem tylko czy poradzę sobie psychicznie, bo boję się samotnej wędrówki - większym wyzwaniem będzie dla mnie przebywanie tyle czasu tylko ze sobą i ze swoimi myślami :) Ale jestem optymistycznie nastawiona i nie mogę się już doczekać kiedy wyruszę na trasę. Pozdrawiam wszystkich czytających!

NOWY! Autor: ag. | Dodano: 2014-02-24 12:10:08


Z mojego doświadczenia ,jak na maj / te górki zimne wieczory,poranki ,opady itd.. / to radzę  wziąć gruby polar.Z pewnoścą przyda ! 

Buen Camino

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2014-02-24 16:09:05


@ Mel,

co do butow bledu nie popelnilas, bo buty na wedrowke trzeba kupic co najmniej o numer wieksze.Zawiazanym dobrze butem trekingowym nalezy uderzyc nasada obcasa w kant schodow w dol  i nie powinnas poczuc przy tym ucisku na duzy palec. Noga poprostu troche nabiegnie jesli zrobisz 10 kilometrow i przy dopasowanych butach bedzie problem. Dopasowane buty kupujemy na przechadzke, ale nie na wedrowke.

Zycze Buen Camino

NOWY! Autor: Danuta | Dodano: 2014-02-24 21:04:05


Cieszę się ,że kupiłaś buty Mel i jest czas zeby je dotrzeć.Wmaju na primitivo pogodę trafisz różną od słonka ,deszcz , grad czy nawet śnieg.Ma cię to nie zniechęcać i przerażać bo lepiej nastawić się na ewentualne trudności by nie czuć rozczarowania typu a ja myślałam , że w Hiszpani tylko słonko swieci. Napewno pogoda tam się szybko zmienia i na twoim camino doświadczysz wszystkiego po trochu.Miałam kurtkę oddychającą lekką typu Quechua za nie dużą kasę i polar  cienki.,zawsze rano też cienka czapka bo jednak poranki sa tam chłodne i mgliste. Podczas marszu najczęsciej wystarczał sam polar. Na etapie Starych szpitali świeciło pięknie słonko ale wiatr lodowaty że nawet rękawiczki się przydały. W zeszłym roku od pilgrzymów hiszpańskich w Negreira dowiedziałam się że na camino Primitivo było bardzo zimno co też odczułam idąc w maju z Irun.W tym roku ja tez idę w maju bo to jest wspaniały czas na drogę.Nie lękaj się że idziesz sama bardzo dużo dziewczyn tak robi a na primitivo wydaje mi się idą ludzie wyjątkowi .Odczujesz to już może na pierwszym etapie czego ci bardzo życzę bo po cichu marzę,że kiedyś tam wrócę

NOWY! Autor: Happinez | Dodano: 2014-02-26 19:45:20


Witajcie, mam pytanie do pielgrzymów Camino Primitivo. Wybieram się w maju na drogę od Lugo do Santiago. Po sprawdzeniu połączeń samolotowych i tam autobusowych okazuje się że w Lugo będę dopiero ok 2 w nocy. Orientujecie się czy o tej porze można znaleźć tam jakiś nocleg? Może lepszym wyjściem byłoby dojechanie do Oviedo i po noclegu tam dojechanie autobusem do Lugo? Zamierzałam zacząć od A Fonsagrada, ale z tego co sprawdzałam nie ma tam przystanku autobusowego. 

NOWY! Autor: m@arta | Dodano: 2014-03-16 23:00:46


hej wszystkim,

chcemy z mężem wybrać sie szlakiem primitivo od 1-15.06, obawiam sie pogody, czy faktycznie w tym czasie jest raczej deszczowo i chłodno? co proponujecie zabrać do ubrania, czy rzeczy beda schły? w ogole jestem pełna obaw, czy damy rade i czy ten szlak górzysty jest ciężki?

NOWY! Autor: Tadek | Dodano: 2014-03-16 23:10:29


Witam,z pogodą bywa różnie,w ubiegłym roku było upalnie,a szlak mniej więcej nasze Beskidy.

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2014-03-17 09:41:16


Północ Hiszpanii jest wiecznie zielona bo częstotliwość opadów jest dość duża oraz duża wilgotność powietrza i trzeba być na to przygotowanym. Peleryna na pewno się przyda. Ja preferuje ostatnio chodzenie w sandałach trekkingowych po doświadczeniach z butami z goretexu na Norte, raz przemoczone w wysokiej mokrej trawie później zawsze przemiękały i nie jest przyjemnie iść w takich butach. Całe Primitivo łącznie Camino de  Madrid przeszedłem w takich sandałach, a także całe portugalskie z Lizbony i Fonseca z Salamanki. Polecam takie z miękką podeszwą.Trzeba mieć myślę, ze 3 zmiany bielizny i koszulek to zawsze jedna zmiana będzie sucha. Nie zostawiać prania na noc na dworze! Pranie robić zaraz po wykąpaniu się, wtedy jest szansa, że wyschnie na dworze (jeśli nie pada), kawałek sznurka i kilka klamerek jest przydatne.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: m@rta | Dodano: 2014-03-17 11:43:54


dziękuje wam bardzo!!!

 

NOWY! Autor: ona | Dodano: 2014-03-18 20:08:53


A kto sie wybiera na Camino primitivo w czerwcu?

NOWY! Autor: Wolny Pielgrzym | Dodano: 2014-03-23 23:07:55


Witajcie, czy ktoś z Was miał w ostatnim czasie doświadczenia z przewozu kijków trekingowych samolotem w bagażu podręcznym? Podobno można po zdemontowaniu ostrych końcówek. Coś o tym wiecie? 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2014-04-03 00:32:32


KIJE TREKINGOWE

 

Wolny Pielgrzymie, przewoziłem składane kijki trekingowe w bagażu podręcznym kilka razy (a może nawet kilkanaście) i powiem tak - naprawdę wszystko zależy od szczęścia. Przepisy są niejasne i na każdym lotnisku może być inaczej. Ja przezornie obciąłem od razu piłką do metalu ostre końcówki (Camino to nie Alpy) by można było w razie potrzeby "podyskutować" na temat bezpieczeństwa, ale i tak koniec końców, po którymś razie kije straciłem, i nie było zmiłuj się ani dyskusji. Jeśli nie chcemy na początku podróży stresować się na lotnisku, to jednak zachęcam do pozostawienia zakupu aż dotrzemy na miejsce w Hiszpanii, (szczególnie jesli wybieramy się na pełne, miesięczne camino - wtedy wydatek rozkłada się na wiele dni) - no albo po prostu na opłacenie bagażu rejestrowego. Trzeba po prostu to wliczyć w koszty. Jesli ktoś nas odprowadza na lotnisko, sytuacja jest o tyle komfortowa, że jeśli kijki nie będą zaakceptowane, można po prostu wrócić i oddać je temu kto nas odprowadza. W innym wypadku trzeba będzie je wyrzucić. Na lotnisku Stansted (tam często się przesiadamy) kije SĄ akceptowane w bagażu podręcznym - przeprowadziłem wywiad w tej sprawie z obsługą. W Santiago można nadać - bezpłatnie - same kije na bagaż - luzem. W Madrycie i Barcelonie musiałem pokazywać obcięte końce i przekonywać (po hiszpańsku) że są niegroźne. Na polskich lotniskach niestety jest loteria. Czasami argument że jedziemy na pielgrzymkę jest pomocny.

Na trasie francuskiej kije trekingowe można kupić dosłownie w kazdym miasteczku po drodze. Z tym, że nie należy ich szukać w sklepach typowo sportowych (drogo), ale bardziej takich z pamiatkami dla pielgrzymów, albo w sklepach prowadzonych przez Chińczyków, typu szwarc mydło i powidło, zazwyczaj mają kije. Zmienia się tylko cena. Najdrożej jest w SJPP - około 15 euro za sztukę, po drugiej stronie Pirenejów cena spada do ok. 10 euro za szt., później jeszcze bardziej - np. w Viana widziałem po 7.50 a w Burgos po 6.50 (sklep na głównej ulicy na starym mieście z rycerzem przed drzwiami). Wszystkie te ceny oczywiście trzeba pomnożyć przez 2 jeśli kupujemy parę kijków (niektórym wystarcza jeden, co jest dla mnie nieco dziwne).

Jesli ktoś leci samolotem Ryanair do Biarritz, to dość niedaleko od lotniska jest Decathlon, tam można kupić kije 3 częściowe po 10 euro/szt. albo dwuczęściowe po 8 euro za szt. Gdyby kogoś to interesowało to mogę podać jak tam łatwo się dostać z lotniska.

Aha - i moja osobista opinia - nigdy więcej nie wybiorę się na Camino bez kijów. Próbowałem i tak i tak. Szoda naszych kolan za te 20 euro. Ludzie którzy zalecają chodzenie bez kijów wyświadczają nam niedźwiedzią przysługę. Lepiej już zapytać lekarza co sądzi o 1000 km spacerze.

Pozdrawiam i Buen Camino :-)

Artur (lajkonik)

NOWY! Autor: Ewa F. | Dodano: 2014-04-03 14:00:30


Do Artura - mógłbyś napisać jak dostac sie do decthlonu w Biarritz? Albo na forum albo prosze na maila: emoz9@wp.pl

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2014-04-03 18:19:31


Oczywiście. Więc wychodząc przed terminal lotniska w Biarritz mamy przystanek autobusu linii C. Autobus ten jedzie do Bayonne, skąd odchodzi kolejka do Saint-Jean-Pied-De-Port. Autobus ten jeździ co 20-30 minut. (Kliknij tutaj by ściągnąć rozkład w pdf). Ważne jest by pamiętać o tym że, po pierwsze, przystanek przed lotniskiem jest na żądanie (trzeba machnąć ręką - nie wiedziałem o tym i pan kierowca mnie zignorował...), a po drugie żeby wsiąść w autobus linii C jadący we właściwym kierunku (przystanek jest ten sam w dwóch kierunkach - w jedną stronę do Bayonne, a w drugą pojedziemy na stację kolejową Biarritz Negresse - to przydatne dla tych którzy kierują się na Camino del Norte do Irun).

Autobus C z lotniska Biarritz do Bayonne przejeżdża koło Decathlonu (nie widać go z autobusu). Trzeba wysiąść na przystanku Union (koło McDonalda) i tam zapytać kogokolwiek o Decathlon - jest w pobliżu. Po zakupach możemy wsiąść do autobusu tej samej linii i kontynuować podróż do Bayonne i dalej do SJPP. Chyba że ktoś wybiera się na Camino del Norte, to wtedy można wsiąść do autobusu C w kierunku przeciwnym aby dojechać na stacje kolejową Biarritz - stamtąd pociągiem do Hendaya/Irun.

Planowo, przejazd z lotniska Biarritz na przystanek Union zajmuje 10 minut, z Union do Bayonne Mairie (ratusz) kolejne 10 minut. Bilet kosztuje 1 euro i jest ważny 60 minut.

Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2014-04-03 18:35:24


Może jeszcze linki:

Strona sklepu i jej adres: 21 Rue des Barthes, 64600 Anglet, Francja (czemu Anglet a nie Biarritz? Biarritz, Anglet i Bayonne to jeden kompleks miejski - coś jak Trójmiasto tylko dużo mniejsze)

Kijki po 8 euro (dwuczęściowe - po złożeniu 79 cm)

Kijki po 10 euro (trzyczęściowe - po złożeniu 61 cm)

 

 

 

NOWY! Autor: Ewa F. | Dodano: 2014-04-03 18:58:50


wielkie dzięki, Artur :)

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2014-04-04 13:41:22


dziękuję za info o kijach, mimo wszystko będę próbowął je przemycić, lotniskowa służba ochrony w Katowicach-Pyrzowicach telefonicznie udzieliła informacji, że kije bez końcówek przepuszczają. Reszta, jak wynika z powyższych informacji to loteria, ale zabieram je z nadzieją, że na Stansed też przepuszczają a z powrotem to już nie będzie trudności :-)

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2014-04-28 10:57:24


czy ktoś wie czy można dostać w Polsce przewodnik książkowy o camino primitivo ?

 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2014-04-28 20:53:59


W sensie że w naszym języku ojczystym?

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2014-04-28 22:08:21


Ja pytałbym w księgarni hiszpańskiej (jest w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie), ale jeśli będzie taki przewodnik to na pewno w języku Cervantesa...
Camino Primitivo rocznie jest pokonywane przez może kilkudziesięciu naszych rodaków, więc zainteresowanie sprowadzaniem takich przewodników (już nie wspominając o ich tłumaczeniu) jest bliskie zera.

Polecam przewodniki w pdf  do wydrukowania, umieszczone na tym portalu - nigdy mnie nie zawiodły...
http://www.caminodesantiago.pl/przewodnik/pdf


Buen Camino!

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2014-04-30 07:23:20


chodziło mi o przewodnik w języku np angielskim.

Są fajne przewodniki na drogę francuską lu b portugalską (np wydane same mapy) - zastanawiam się czy cos takiego można dostać na camino promitivo

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2014-05-14 22:50:09


Witajcie, jezeli jest ktos zainteresowany informacjami z Camino Primitivo od Oviedo (lotnisko Asturias) przez SdC do Fisterry to prosze o pytania, wlasnie wrocilem z tej wspanialej ale i trudnej drogi i chetnie podziele sie wrazeniami i doswiadczeniami, martwil mnie przewoz kijow trekingowych ale podczas 4 lotow nawet nikt mnie o nie wcale nie pytal a byly w bagazu podrecznym bo tylko taki mialem, dzieki za wczesniejsze podpowiedzi :-) buen Camino :-) 

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-05-15 08:18:11


Wolny Pielgrzymie - pisz, proszę od razu, nie czekaj. Ja osobiście chłonę wszelkie informacje o Primitivo, bo za 10 tygodni tam ruszam po raz pierwszy. Napisz może co Cię zaskoczyło, czego nie wiedziałeś, co byś zrobił inaczej (może jakiś nocleg był okropny)? Może coś było wyjątkowe i warto zachęcić innych?

NOWY! Autor: kriss | Dodano: 2014-05-15 09:42:02


Jutro wybywam na Primitivo, więc chłonę ostatnie wskazówki - jaka pogoda, których schronisk unikać i co tam jeszcze dobrzy ludzie podpowiecie...

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-05-15 10:30:06


do Wolnego Pielgrzyma

W przyszłym roku planuję Camino Primitivo + Finisterra. Bardzo interesowałyby mnie informacje o tym jak trudna jest to Droga. Czy zboczyłeś na Szlak Starych Szpitali? Może chciałoby Ci się napisać coś w formie bloga? Może zamieścisz jakieś zdjęcia? I co z tym legendarnym już błotem do kolan na Primitivo?Jak widzisz pytań mam mnóstwo :) I na pewno nie tylko ja. Napisz koniecznie o swoich doświadczeniach. Serdecznie pozdrawiam

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2014-05-15 10:51:15


Wolny Pielgrzymie, 2 lipca również wyruszam na Primitivo z Oviedo. Podziel się swoimi przeżyciami! Wszyscy z chęcią przeczytamy Twoje spostrzeżenia

 

Buen Camino!

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-15 11:13:26


Wolny pielgrzymie !

Lista oczekujacych, na Twoje sprawozdanie z drogi, jak widzisz automatycznie się wydłuża.

Wobec powyzszego, nie masz wyjścia, bierz sie do roboty i pisz,  jak najwięcej.

A  z tym błotem , o którym pisze Tamara, to chyba lekka przesada, nieprawdaż ?

Osobiście nie pchałabym się w  błoto do kolan , w sensie dosłownym , albowiem mogłabym mieć

duże trudności z wydostaniem sie bez pomocy innej osoby. Co innego błotko do kostek,  

Pozdrawiam,

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-05-15 11:20:34


do Marty

Cieszę się, że błotko "tylko" do kostek :) Ale buty za kostkę to chyba obowiązkowe? Bo na Camino Frances buty do kostek były mi całkowicie wystarczające. Pozdrawiam

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-15 13:56:30


Do Tamary !

Tamarko, błotko do kostek i troszkę ponad,  mozna potraktowac jako przygodę, jest co  póżniej

co wspominać. Znam to z autopsji. Natomiast samotnie wdepnąć po kolana, to moze być powazny problem.  Najlepsze byłyby kalosze, ale to znowu kilogramy.

Pozdrawiam ,M.

NOWY! Autor: do Krissa | Dodano: 2014-05-15 20:27:35


Kriss, skoro ruszasz teraz, to może chciałbyś zrobić dobry uczynek i na trasie notował godziny Mszy św w mijanych kościołach? Chciałabym być na Mszy św. choćby w niedziele, pewnie częściej, ale niedziela to musowo, a stresuje mnie trochę to, że mogę trochę iść w ciemno w tej kwestii. Możesz później wrzucić do przewodnika na tej stronie. Buen Camino

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-21 12:34:07


Hej,
w sierpniu 2013 w ramach podróży poślubnej przeszliśmy z Żoną Camino Primitivo : )
(z Oviedo do Santiago, z wariantem starych szpitali, oraz wariantem klasztoru w Sobrado).
Relację fotograficzną z Camino umieściliśmy na blogu:

  • www.szyszka.com.pl/foto-albumy/camino-primitivo

W razie pytań, śmiało piszcie - chętnie pomożemy, podpowiemy, wyjaśnimy!
Buen Camino
 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2014-05-21 15:28:16


Z przyjemnością obejrzałem Wasze zdjęcia przypominając sobie własne wędrowanie tym szlakiem. Życzę Wam szczęścia! Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-05-21 18:54:20


Kamilu - mam pytania :

Co to jest ta wersja z klasztorem Sobrado?

Czy buty które miałeś były wystarczające?  (Jest takie jedno zbliżenie na kamieniu.) Mam też takie zamknięte sandały i zastanawiam się nad wyborem między nimi a trekkingowymi butami ponad kostkę. Tak sobie myślę, że się w nich zagotuję, a jak będzie już bardziej płasko, to dźwiganie ich na plecach, to dodatkowy kilogram.

Czy karimata jest niezbędna? Tak sobie myślę, że przecież jak nie będzie wolnego łóźka, to przecież są koce, albo ktoś mi użyczy swojej karimaty.

Chodziliście po nocach? Szukam jakiejś fajnej lampki czołowej, ale wszystkie które miałam w garści były okropnie ciężkie, nawet bez baterii. Myślałam sobie, że nie będę dźwigać czegoś, co użyję tylko raz czy dwa.  Bardzo spodobała mi się ta, którą ma na glowie Twoja żona - wygląda na lekką. Gdzie można takie dostać?

Zdjęcia są prześliczne, ale chyba miałeś jakiś super aparat ze sobą?

Wszystkiego dobrego  na ten wciąż nowy etap życia

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-22 09:21:49


Hej Asiu,

Klasztor Sobrado jest wariantem szlaku. Jest to wariant powstały w ostatnich latach. Trochę słabo oznakowany, ale mimo to ciężko się zgubić. Z Lugo standardowy szklak odbija na szlak francuski (dochodzi się do niego w jeden dzień). Natomiast wariant przez klasztor wydłuża pielgrzymkę o jeden dzień. Z Lugo do Sobrado idzie się dwa dni. (po drodze śpi się w Friol, 10E) Sobrado leży na na Camino Norte. Jest to piękny stary, olbrzmi klasztor (śpi się w starych stajniach na dziedzińcu, na stałe są w nim cystersi, przez co  można uczestniczyć w ich modlitwach) Na pierwszych zdjęciach  na drugiej stronie reportażu (www.szyszka.com.pl/foto-albumy/camino-primitivo/camino-primitivo?page=2) jest widoczne Lugo (oczekiwanie na otarcie alberga, integracja z innymi pielgrzymami, a po kanapce widać zdjęcia klasztoru w Sobrado)

Oboje z Żoną mieliśmy tylko sandały Keen Newport. Sprawdziły się bardzo dobrze. Bardzo dobrze stabilizują oraz amortyzują nogę (testowaliśmy je wcześniej w tatrach wysokich). Gumowany przód chroni palce. Używaliśmy dodatkowo sportowe skarpetki. Nie mieliśmy żadnych obtarć! (czasem jakiś pęcherz się trafił, ale z doświadczeń z innych wypraw i pielgrzymek - to te kilka pęcherzy to nic :). Jak w przyszłości wrócimy na Camino - to tylko w tych sandałach.  Duże buty za kostkę zdecydowanie odradzamy. Widzieliśmy na szlaku jak wiele osób się z nimi męczy (odparzone stopy, obtarcia, mnóstwo pęcherzy).
My zamiast karimat mieliśmy alumaty (do kupienia w tesco za 10 zł, lub intersport za około 20zł). Bardzo lekkie, czasem fajnie jest się wyłożyć na łące i poleżeć. Tylko raz przyszło nam na nich spać w alberge (koc na podłogę, a na koc alumata, gdyż koce nie zawsze są czyste )

Aby ominąć upały wychodziliśmy ok 5 rano. Przez co w największy upał byliśmy zazwyczaj już w następnym alberge, i pozostały czas wykorzystywaliśmy na zwiedzanie okolicy lub leżenie na pod drzewkiem na łące (wiejska sielanka). W nocy używaliśmy naszych górskich czołówek (Petzl Myo RXP). Świetne czołówki, ale jeśli nie chcesz inwestować w coś co użyjesz kilka razy, to możesz kupić coś mniejszego, lżejszego, tańszego, typu Petzl Tikka. (takie czołówki do kupienia w sklepach górskich, typu 8a.pl, skalnik.pl)

Mieliśmy z sobą swoją starą lustrzankę za ok. 2000zł. Swoje profesjonalnego aparatu trochę baliśmy się zabierać :)

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-05-22 10:46:33


Dziękuję za ciekawą informację. Planuję Camino z Lugo i bardzo chętnie wydłużę je o ten jeden dzień, żeby dojść do Klasztoru. A jak sandały radziły sobie na błotnistych drogach Camino Primitiwo? Dużo się o tym błocie czyta we wspomnieniach Caminowiczów. Pozdrawiam i życzę wielu pięknych Szlaków.

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-22 11:27:30


My na Camino Primitovo nie spotkaliśmy się z błotem.
Mimo że porannki bywały mgliste i wilgotne, a i czasem popadało - to nie było błota :)
Myślę że błoto to kwestia pory roku. Zapewne wiosną gdy ziemia jest jeszcze zmrożona i wilgotna po zimie, może być błotniście (co można i w polsce na polnych drogach zaobserwować). My szliśmy w sierpniu, więc nawet jak popadało, to pojawiały się co najwyżej kałuże, które można było spokojnie obejść.

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-05-22 13:47:06


Dziekuję za informację. Wasze zdjęcia obejrzałam z wielką przyjemnością.

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-05-22 17:52:40


Kamilu, dziękuję serdecznie za wyczerpujące informacje. Bardzo mi się ten klasztor podoba i pomyślę o takiej opcji. Co z tego wyjdzie nie wiem, bo chociaż czasu mam nadto, to różnie bywa. Okaże się w Lugo co dalej. Przydałaby się jeszcze informacja, w ktorym momencie odbic na Friol. Już w Lugo czy jakoś inaczej?

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-23 10:59:35


Wariant do klasztoru przez Friol rozpoczyna się w Lugo. Po przejściu przez miasto i przekroczeniu rzeki, po około 0,5-1,0 km jest rozgałęzienie szlaków. Żółte strzałki kierują klasycznym szlakiem, natomiast zielone prowadzą wariantem. Zielonymi strzałkami dochodzi się aż do Friol. Od Friol już klasyczne oznakowanie.

Poniżej wrzucam wycinek z przewodnikia Maciera R, który opisał ten wariant:

Oraz dwa pliki, które bardzo nam się przydały. Jest to spis alberge oraz miejscowści. Na żółto zaznaczyłem miejsca gdzie nocowaliśmy.

Co do noclegów to:

  1. Escamplero - do Oviedo dojechaliśmy późno w nocy, więc zależało nam aby się wyspać i odpocząć po podróży. Dlatego na pierwszy dzień w miarę spokojny odcinek.
  2. Cornellana - piękny obiekt. bardzo zadbane alberge. Możliwość uczestniczenia w wieczornej Mszy
  3. Bodenaya - najlepsze albege w którym spaliśmy. Niesamowity klimat. (foto 99)
  4. Borres - jeśli ktoś chce przejść wariant starych szpitali, to zdecydowanie polecamy start z tego alberge. Alberge niestety trochę zaniedbane i brudne. UWAGA: woda w nim NIE jest zdatna do picia !!! (osoby które ją piły, przez nastepne dwa dni były ostro zatrute!) Nie ma tego w przewodnikach, ale w Borres powstał mały, fajny bar (foto 148)
  5. La Mesa - w przewodnikach raczej odradzają to alberge. Ale w ostatnich latach nastąpiła zmiana. Teraz alberge ma opiekuna (polaka!) który o nie dba. jest czysto, oraz w środku znajduje się mały sklepik (produkty żywnościowe, jaja, słodyczne, soki, wino). Poza tym bardzo fajna, wiejska okolica. Polecamy!
  6. Grandas de Salime - w miejscowości znajduje się bardzo fajny skansen. Warto zobaczyć :)
  7. Padron - na wieczór warto wybrać się na spacer do fonsagrady, i skosztować ośmiorniczek (podobno mają najlepsze ośmiorniczki w całej galicji)
  8. Castroverde - nowo wybudowane, czyste, jasne alberge.
  9. Lugo - warto zobaczyć w tej miejscowości starą część miasta. W katedrze dla pielgrzymów przewodnik jest za darmo.
  10. Friol - nieduży pensonsjonat. dla pielgrzymów inne (niższe) ceny. My płaciliśmy po 10E za noc. Dwa bary w miejscowości.
  11. Sobrado - bardzo, bardzo polecamy. Piękny obiekt, który można zwiedzić, oraz uczestniczyć w modliwach mnichów. Wieczorna kompleta, oraz poranna Msza.
  12. Następny nocleg już na szlaku francuskim. My doszliśmy do Santa Irene, a na następny dzień już Santiago.

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2014-05-23 14:30:56


witajcie: Marto, Agnieszko, Tamaro, Asiu :-) Przepraszam za chwilę milczenia ale już będę dostępny regularnie i dzielę się wspomnieniami:

1 Temat: buty/błoto: tak, gdzieś przeczytałem o dużej ilości błota wymieszanej z plackami asturiańskich krów, hahaha właśnie tak było, momentami do kostek, w pewnym momencie jest już obojętne na czym stawiasz stopę, nie wyobrażam sobie sandałów w tym momencie, tak było kilka dni pomimo braku opadów a porani obfitują w duże ilości rosy. Miałem buty wysokie mocne za kostkę, na lżejsze drogi adidasy biegowe terenowe i klapki, ten zestaw dla mnie był optymalny a to czy zrobią sie pęcherze to tylko kwestia chwili i pod tym względem w tym roku też uważam było prawie idealnie ale miałem specjalne skarpety trekingowe anty-pęcherzowe (takie ze zgrubieniami jak półkule - bardzo faje) a dodatkowo od austriaków słyszałem o skarpetach też anty wg najnowszej technologii z dwoma warstwami, które przesuwają się względem siebie oszczędzając nogi, jeżeli ktoś obawia się opuchlizny (na drodze portugalskiej miałem z tym bardzo poważne problemy) to polecam, bo używałem codziennie na wieczór i noc, podkolanówki kompresyjne biegowe

2 Temat: szlak starych szpitali: fantastyczne widoki, góry porównam np do Beskidów, nic szczególnie wymagającego ale pot sie leje, tego etapu nie można odpuścić, wszyscy są nim zachwyceni

3 Temat: karimata: miałem podpiętą pod plecakiem, przydaje się, drugi raz zabrałem i zabiorę trzeci ponieważ gdy w schronisku braknie miejsca masz spanie na podłodze a w drodze rozkładasz się na szczycie, leżysz, odpoczywasz, zdejmujesz buty, zjesz posiłek i cieszysz się widokami - to jedne z najwspanialszych chwil

3 Temat: jedzenie: hmmm bagatelizowałem, bo uznałem że jak w Polsce coś się kupi i... były takie 2 dni gdy nic nie jadłem bo nie było co, albo odpuściłem jeden sklep czy bar uznając że zjem za godzinę czy za dwie a tu rozczarowanie, a dźwigać cały czas też mi się nie chciało

4 Temat: picie: miałem bidon 1,5l i zawsze wystarczyło ale trzeba o to dbać cały czas, kiedy było mniej niż połowa to już się rozglądałem za wodą, po wodzie wypitej w schroniskach nie było żadnych sensacji i od innych nie słyszałem

5 Temat: credencial: w Oviedo w niedzielę nie da się go dostać, straciłem chyba 4 godziny na poszukiwania i pytania, prawdopodobnie osiągalny w informacji turystycznej na prawo od katedry ale w dni robocze, w bazylice ku mojemu ogromnemu zdziwieniu brak, kościele też, alberg zamknięty, dostałem paszport w pierwszym schronisku 10km za Oviedo (właściwie restauracji którą też prowadzi opiekun schroniska)

6 Temat: przylot: w Asturias samolot ze Stansed ląduje ok g22, nocowałem na lotnisku (ochrona przegoniła mnie z jednej ławki na drugą bo pewno chodziło o zasięg kamer, w nocy wyłączyli ogrzewanie więc trzeba było sie ubrać ciepło), a rano ok 7-8 tuż przy przystanku autobusowym (jeden autobus przepuściłem, koszt chyba 8 euro) złapałem"stopa"  z kierowcą, który przeszedł Camio, więc towarzystwo oraz rozmowa była akuratna  i odprowadził mnie nawet pod samą katedrę w Oviedo

7 Temat: czas: do Fisterry szedłem 15 dni pokonując od 10 do 50km dziennie, przed SDC nocowałem w Monte do Gozo, do południa byłem w SDC i dalej w drogę, trzeciego i ostatniego dnia do Fisterry 20km + 3km wieczorem, drogą asfaltową na półwysep obejrzeć fantastyczny zachód słońca, przystanek autobusowy jest przy schronisku, odjazd do SDC o godz 8, czas przejazdu ok 2 godz i przystanek na dworcu w SDC gdzie tylko przesiadka do autobusu lotniskowy (ok pół godziny jazdy a odjazdy też co pół godziny przez calutki dzień)

8 Temat: schroniska: od takich zagrzybiałych w których nie ma nic do takich z pełnym wyposażeniem kuchennym, pralkami, suszarkami, ale najważniejsze: łóżka z materacami i gorąca woda do kąpieli jest zawsze

Jeżeli ktoś potrzebuje dodatkowe info to jestem do dyspozycji. Buen Camino :-)

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-23 14:52:05


Wolny Pielgrzymie, dzięki za garść przydatnych informacji, mam prośbę jakbys mógł podać

namiary na te fajne skarpetki, chodzi mi o firmę , aby nie szukac po sklepach, tylko udać sie na zakupy po gotowca. Myślę, że parę osób będzie nimi zainteresowana.

Pozdrawiam,

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-23 15:21:10


Marto,
my do sandałów mieliśmy po trzy pary skarpetek:

Jedna na nogi, druga suszyła się, trzecia na wszelki wypadek :)

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-23 15:39:48


Co do możliwości zdobycia paszportu pielgrzyma w Oviedo. Można otrzymać go w:

  • Katedrze (z zakrystii po prawej stronie). Uwaga: zakrystia jest nieczynna w niedzielę!
  • W głównej informacji turystycznej (3 minuty spacerku od Katedry). W czasie sezonu turystycznego (wakacje) czynna jest przez cały tydzień (w niedzielę jest czynna krócej, jak dobrze pamiętam, my byliśmy trochę po sjeście, i zdążyliśmy w ostatniej chwili)

W razie czego, paszport można również dostać w Escamplero, w barze.

 

Co do obuwia, temat jest bardziej skomplikowany, i zależny od pory w którym się wędruje.

Jako że szlak przeszliśmy w sierpniu, na ten miesiąc śmiało możemy polecić sandały. Mimo również deszczowych dni, oraz wychodzenia na szlak o 5:00 rano, w czasie mgieł i rosy, sandały (trekkingowe!, czyli keen newport), sprawdziły się idealnie. Nie wyobrażam sobie wysokich butów w miesiącach letnich! Sami byliśmy świadkami, jak Niemki z zdjęcia 162 w Fosangrandzie pozbywają się swoich wysokich butów (kupiły sobie addidasy, co także nie było dobrym rozwiazaniem, bo obie uszkodziły sobie ścięgna, przez nierozchodzone obuwie. Ich pielgrzymka skończyła się w Lugo, gdzie po wizycie w szpitalu, pielgrzymkę kontynuowały autobusem)

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2014-05-23 16:01:09


Marto, podkolanówki kompresyjne i skarpety trekingowe (te bąbelkowe w trzech rodzajach wysokości) to produkty z Lidla :-) w którym wiosną była kolekcja odzieży trekingowej, wielu moich znajomych kupuje tu z zadowoleniem drobną odzież także biegową, bieliznę termiczną, na Camino portugalskim spotkałem wędrowca w butach trekingowych z Lidla, który uważał, że są świetne i nie miał żadnego otarcia czy nawet pęcherza :-) nie wiem więc czy obecnie kupisz bo to oferty zwykle krótkoterminowe. W sklepach sportowych jest bardzo dużo modeli skarpet. Ja używałem przemiennie 3 różne pary, by zmieniać punkty ucisku stopy i nie miałem żadnego otarcia, ostatecznie dorobiłem się bolesnego pęcherza na podeszwie stopy i to nie w butach o których wspominałem ale w przewiewnych adidasach w których wybiegałem pewnie ponad 1000km. wg mnie chodzi o to, by na każdy, nawet najmniejszy dyskomfort stopy reagować natychmiast albo odpoczynkiem albo zmianą skarpet lub ich innym ułożeniem, czy rozluźnieniem albo i ściśnięciem sznurowania, jeżeli tego się nie zrobi to już po Tobie :-) Kiedy zrobiłem 2 treningowe przejścia ok 20km to mnie buty obtarły za każdym razem a na camino przez 9 dni nie miałem nic chodząc w tych samych butach. W gorące dni rzeczywiście stopy się mocno grzeją i trzeba co 2-3 godziny robić przerwy i zdejmwać buty niezależnie od tego w jakich akurat używasz. Każdy jednak może tą kwestię postrzegać inaczej. Pozdrawiam :-)

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-23 16:23:36


Wolny Pielgrzymie, dzięki za rady , postaram się poszukać  "bąbelków " w sklepach sportowych,

może się coś trafi,

Pozdrawiam,

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-23 16:29:47


Do Szyszki @ , obejrzałam z wielką uwagą, Waszą  foto-relację , i wiem jedno , nie może mnie tam

zabraknąć. Szkoda tylko ,że fotki nie są podpisane, oglądam, zachwycam się, ale nie wiem gdzie

jestem. Wszystkiego dobrego, na całe przyszłe życie Wam życzę., oraz pozdrawiam.

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-23 16:47:13


Marto, cenna uwaga :) ... postaramy się uzupełnić ten brak!
Spokojnych przygotowań do Camino !

NOWY! Autor: Filip | Dodano: 2014-05-24 15:43:19


Kamilu, wybieram się na camino w najbliższe wakacje. Moi znajomi wędrowali tą drogą kilka lat temu, więc większość rzeczy wiem od nich. Jedynie mam do Ciebie pytanie o sandały, w których szliście. Moi znajomi szli w lipcu, i mieli z sobą zwykłe sandały i niskie buty trekkingowe (takie przed koskę). Powiedzieli że lepszego rozwiązania wtedy nie znaleźli. Minusem w tym rozwiązaniu było to, że sandały nie chroniły palców, oraz przez to że miały cienka podeszwę było czuć bardzo kamieniste podłoże (wiec używali ich na odcinkach asfaltowych i mocno ubitych) Natomiast minusem trekkingow było to że odpażały im nogi, i powodowały pęcherze (używali ich na szlaku starych szpitali oraz bardziej kamienistych odcinkach). Czy mógłbyś Kamilu coś wiedzej napisać o tych sandałach? Jak sprawdzały sie na kamienistych odcinkach? Jak z wentylacją w nich ? Przyjaciele którzy wędrowali w lipcu, również opowiadali, że praktycznie nie spotkali się z błotem na szlaku. Wiekszym ich zmatwieniem było chodzenie w trekkingowych butach, gdy słonce mocno świeci, a tempretura przekracza 30 stopni. Dlatego bardzo zaintrygowały mnie te Wasze sandaly, bo wyglądają bardzo solidnie, i były by uniwersalnym dla mnie rozwiązaniem. PS. podpisz koniecznie zdjęcia :)

NOWY! Autor: Ania Szyszka | Dodano: 2014-05-26 12:16:17


Sandały firmy Keen, model Newport. H2.

Wybraliśmy H2, bo są do użytku także w wodzie, normalny model jest skórzany, więc w razie czego trudniej byloby je wysuszyć. (Pod prysznic mimo wszystko mieliśmy inne klapki)

Warto je przymierzyć, my kupiliśmy przez internet, ale rozmiar dobieralismy w sklepie. Ja ze swojej strony polecam ciut większe niż na styk, bo wkładka na samym końcu za piętą nieco się "unosi" i ten taki jakby wałek (przepraszm, ale nie umiem ładniej tego zobrazować) powoduje uciskanie, gdy buty są na styk.

Po Camino reklamowaliśmy je jednak, ale nie byliśmy zaskoczeni, bo przed zakupem czytaliśmy w internecie, że do jednego elementu (przy kostce) użyte były slabe nici i faktycznie, mi popuściły w jednym bucie a Kamilowi w drugim. Ale to taki element, ktory w znaczący sposób nie wpływał na użytkowanie.

Chodziliśmy też w nich w Tatrach - bardzo dobrze trzymają stopę. Doceniłam i zauważyłam to dopiero, kiedy po powrocie założyłam swoje normalne paskowe sandały, myślałam, że się przewrócę :P

Wentylacja - spoko. Pośrednia między całym - lekkim butem a zwykłym sandałem. Starym polskim zwyczjem polecam skarpetki :D Mimo wszystko idzie się czasami po piaszczystych ścieżkach a trochę piasku i kurzu wlatuje i może obetrzeć.

Wlatywanie kamieni - ja nie miałam z tym większego problemu, ale Kamilowi wlatywało więcej.

Nie wyobrażam sobie innych butów. Naprawdę polecam. :)

A! I jest kilka opcji kolorystycznych ;)

 

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-26 14:58:48


Filipie, Żona odpisała na Twoje pytanie :), więc dopowiem tylko że:

  1. sandały można kupić w 8a.pl / skalnik.pl / intersport.
  2. warto obserwować promocje, bo tanie nie są. My kupiliśmy w skalniku na 30% promocji
  3. koniecznie przed zakupem warto przymierzyć (rozmiarówka jest co 0,5 rozmiaru!, przez co można bardzo dobrze dopasować do swojej nogi)
  4. mają wybitnie dobrą podeszwę! Po testach w tatrach (Świnica, Szpiglas), mogę śmiało powiedzieć że podeszwa świetnie radzi sobie na ostrych skałach, oraz na wilgotnej skale lepiej trzyma się niż vibram! Trzymanie stopy idealne (czuje się jak w dobrych butach a nie w sandałach !!! Więc po takicha testach, śmiało zabraliśmy te sandały jako jedyne obuwie na Camino Primitivo (które jest ścieżką, czasem kamienistą, ale ścieżką). No i ten patent z ochroną palców - super się sprawdził - bo również świetnie chroni przed rosą! (warto zrobić test, ubrać zwykły but, i przejść się po wilgotnej trawie - zwykle mokry jest głównie czubek buta)
  5. Nici o których pisała Żona, są z boku sandała przy logo - więc nie maja wpływu na funkcjonalność, tylko na estetykę jednego paska :)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-05-26 16:03:33


Dzięki, chyba się zdecyduję na takie buty. W jakich sklepach można je przymierzyć? Nie chciałabym chodzić cały dzień od sklepu do sklepu

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-26 17:11:20


Asiu, te sandały można znaleźć w większych sklepach turystycznych/górskich.
Ja swoje przymierzałem w Intersporcie (ten sklep jest w większości dużych miast, najczęściej w galeriach handlowych), a ostatecznie kupiłem przez internet w skalniku. Jeśli jesteś z Krakowa to masz polarsport, w Wrocławiu masz skalnik, a w gliwicach w Active (8a).

NOWY! Autor: Kamil Szyszka | Dodano: 2014-05-27 10:47:50


Marto, Filipie, Asiu: zdjęcia podpisane :) Jak najedzie się myszą na zdjęcie, to pojawia się podpis
(niestety inaczej nie udało się wstawić podpisów)

Powodzenia w przygotowaniach ... a na szlaku Buen Camino !

 

PS. z ekwipunku górskiego, polecamy jeszcze bukłaki Source (www.8a.pl/buklaki-na-wode/buklak-deuter-streamer). Pijesz kiedy chcesz - bez ściągania plecaka, a bukłak schowany do środka plecaka ochrania wodę przed nadmiernym nagrzewaniem się.

NOWY! Autor: Ania Szyszka | Dodano: 2014-05-27 12:40:18


Polacy chodzą z bukłakami, a Hiszpanie z bidonami - termosami. 

Wszystko ma swoje plusy i minusy.

bidon (obserwacje)

+ utrzymuje temperaturę, łatwy w uzupełnianiu, można przyczepić do plecaka (dla mnie dziwne i niepraktyczne, ale Hiszpanie polubili tę opcję), chyba można wlać co się chce, łatwiejszy w utrzymaniu higieny

- mała pojemność, użyteczność jak butelka (musisz ściągać plecak)

 

bukłak

+ większa pojemność (wlewasz ile chcesz), niesamowita wygoda, bo można pić podczas marszu bez zatrzymywania się (przez rurkę wychodzącą z plecaka)

- tylko niegazowane i raczej woda, jak chce się dopełnić to trzeba wyjąć bukłak z plecaka, a chcąc go dobrze umiejscowić (od strony pleców) prawdopodobnie będzie trzeba wszystko wyjąć z plecaka. ale to kwestia wprawy :)  

 

Są też tańsze wersje niż source, ale trzeba być uważnym przy zakupie, bo kiedyś moja siostra kupiła takie śmierdzące gumą, że z tego nie korzystała. Miałam kiedyś też Jacka Wolfskina. Też dobry :)

Jak coś to smiało pytajcie! Chętnie pomożemy :)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-05-27 17:29:56


Dzięki jeszcze raz wielkie. To forum to istna skarbnica dobrych ludzi z dobrymi radami. Za niecałe 2 miesiące ruszam na Camino Primitivo i już nie mogę się doczekać :)

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-29 16:58:17


Do Tamary @, kiedy startujesz na primitivo / chodzi mi o miesiąc /  , skąd zaczynasz wędrówkę,

jaki okres czasu przeznaczasz na drogę ?

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-05-30 08:17:15


do Marty

Swoje Camino Primitivo planuję dopiero w 2015 roku. Myślę, że wyruszę w czerwcu. Jednak zostało jeszcze sporo czasu na ostateczne decyzje. Jeżeli ruszasz w tym roku to życzę BUEN CAMINO.

NOWY! Autor: Jagoda | Dodano: 2014-05-30 08:19:56


Kto wyrusza na Camino primitivo po 20 czerwca od Oviedo?Do zobaczenia na drodze.Zapraszam do niezobowiazyjącego towarzystwa.

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-05-30 13:43:16


Jagodo - ja ruszam z Oviedo do Escamplero 25 lipca. Termin już sztywny, bo bilety wykupione

NOWY! Autor: Jagoda | Dodano: 2014-05-30 14:03:55


Asiu!

Ja też mam bilety wykupione, szkoda,,ze nie zgrały nam sie terminy.Życzę dobrej drogi!

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-05-31 10:29:36


Witajcie, wróciłam wczoraj z Primitivo. Było wspaniale. Wędrowałam sama. Czułam się bardzo bezpiecznie. Spotkałam fantstycznych ludzi. I czuję ogromny niedosyt, bo przed wyjazdem plan na przejście ponad 300 km wydawał mi się niebotycznie wyczerpujący, a tak naprawdę zdarzało się, że wędrowałam po 40 km dziennie, padałam ze zmęczenia (miałam też 10 km płaczu w czasie załamania pogody), ale po prysznicu i odpoczynku szybko wracały siły i chęć do dalszej wędrówki. Camino wciąga. Już dziś marzę o następnej wyprawie - dłuższej oczywiście. Szczęścia w drodze.

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-05-31 11:29:17


Cześć Mel, cieszę się, że wróciłaś szczęśliwa. Dlatego też o sprawy ducha pytać nie będę , bo to jest oczywiste. Spytam natomiast o bardzo przyziemną sprawę, czy Meindl zdał egzamin na trasie ?

Czy tez w zupełności wystarczyłyby sandały trekkingowe ?

Pozdrawiam , Marta 

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-06-01 10:38:38


Marta, tylko cztery dni były bez deszczu. Pozostałych kilkanaście było mokrych, z czego parę z deszczem ulewnym od rana do wieczora.Był też grad. Moje buty sprawdziły się w czasie takiej pogody doskonale. Gdy było cieplej (24C) nie parzyły w stopy, w czasie ulew goretex nie przepuścił wody. Podeszwa Mendla A/B idealna na ten teren.

Było też sporo błota, co prawda nie "po kostki", ale nie chciałabym w tej mazi (błoto+krowie placuszki) chodzić w sandałach. Wszystko zależy od pogody. Jeśli nie bedziesz miała deszczu, sandały na vibramie mogą okazać się  wystarczające, dla kogoś komu nie będzie przeszkadzało wyrzucanie kamyków ze środka.Gdybym tą trasą szła kolejny raz (obojętnie jaką porą roku) wzięłabym pełne buty trekkingowe, ale być może niższe, takie poniżej kostki,bo trasa nie jest aż tak wymagająca.Parę osób miało problem ze ścięgnem achillesa, bo za mocno wiązali wysokie buty. Pozdrawiam

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-06-01 11:33:27


Mel, dzięki za info, nabrałam apetytu na Twije treki , i chyba sobie kupię. Ale skoro tak lało,

to zdrodziło się jeszcze jedno pytanie, jaką miałaś kurtkę, i czy sobie radziła z taka pogodą.

Ja mam marki Decatchlon za 350 zeta, ale to się nadaje chyba tylko na grzyby, I jeszcze jedno

ostatnie pytanie, miałąś może śpiworek, jeśli tak to jaki , i ojakim zakresie temp.

Więcej nudzić nie będę, obiecuję, i pozdrawiam.

 

NOWY! Autor: Ela | Dodano: 2014-06-03 11:00:08


31 maja 2014r. wróciłam z Camino Primitivo...jeśli ktoś miałby jakieś pytania, chętnie odpowiem...Buen Camino!!!

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-06-03 14:23:38


Marta, miałam kurtkę przeciwdeszczową K-way, która w opisie posiada wszystkie bajery, łącznie z tym, że oddycha sama.... deszczu nie przepuściła, ale też nie wypuściła na zewnątrz mojego potu :) Dodatkowo zakładałam decathlonowskie spodnie ortalionowe (najtańsze i mało gustowne) i one zachowywały się tak samo. Na dużą ulewę taki zestaw jednak był lepszy od peleryny, bo widziałam przemoczonych pielgrzymów, którym wiatr unosił peleryny. Wszystko więc zależy od tego czy mokniemy w ciepły czy zimny dzień, bo gdy powietrze jest nagrzane, trochę namoczony polar nie przeszkadza. A jeśli chodzi o śpiwór - mój był zbyt gruby - miałam puchowy z komfortem na 5C, w schroniskach było mi w nim za ciepło. Pytaj proszę jeśli jeśli jeszcze coś będzie Cię interesowało. Pozdrawiam

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-06-03 15:40:11


Dzięki Mel za info, z moim nabytkiem decathlonowskim jest tak samo, przy dużym wysiłku robi sę

w srodku wilgotno i duszno. Myślałam, że z Twoją kurteczką będzie lepiej, ale okazuje się, że nie.

Wybierasz się jeszcze na jakąś inną trasę ?

 

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-06-03 15:52:20


Marta, od wejścia do Santiago marzę o nastepnym Camino! I chyba będzie to droga północna.

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-06-03 17:34:52


Mel, Camino del Norte , tak brzegiem oceanu, też musi być fascynujace. Kiedy planujesz

orientacyjnie wyruszyć ? A może z primitivo napiszesz bloga ? Pierwszego czytelnika już masz.

 

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-06-04 08:12:52


do Mel

A ja jestem kolejnym bardzo chętnym czytelnikiem, gdybyś chciała zapisać swoje przeżycia z Camino Primitivo na blogu (może z fotkami). Pozdrawiam

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-06-04 19:41:20


Ja mam  jeszcze pytanie dotyczące noclegu w Escamplero, bo właściwie będę w Oviedo z samego rana, ale po 24h podróży nastawiam się na łażenie po Oviedo, pewnie Mszę, obiadek i dopiero wyjście w trasę. Nie wiem tylko czy mogę trochę zabawić w mieście i np. ruszyć po 15.00 i załapać się na nocleg w Escmplero. Wyruszam 25 lipca - to na pewno też ma znaczenie

NOWY! Autor: mel | Dodano: 2014-06-04 23:41:25


Do Asi, moim pierwszym alberque było właśnie to w Escamplero. Pierwszego dnia postanowiłam bowiem zmierzyć swoje siły z ciężarem na plecach oraz z prawie nowymi butami. To była moja pierwsza w życiu wyprawa z plecakiem, więc testowo postanowiłam przejść tylko 12 km. Wyszłam z Oviedo o 12.00. Przez pół godziny próbowałam znaleźć jakąś muszlę w okolicach hotelu (żałowałam, że nie poszłam od razu z katedry), ale szukałam jeszcze sklepu sportowego, żeby kupić kijki trekkingowe (i kupiłam, bardzo mi się przydały). Piąty zapytany "donde esta camino primitivo?", pokazał w którą stronę mam się kierować. I znalazłam swoję pierwszą muszlę!!! Po około dwóch kilometrach okazało się jednak, że idę nie w tym kierunku - miły starszy Pan zatrzymał samochód koło mnie (już wtedy szłam szosą kierując się na Escamplero :) i nie zważając na moje nic nie rozumiejące oczy przez 5 min. tłumaczył po hiszpańsku coś - wiadomo, próbował mnie skierować na właściwą drogę. Po czym, po moim ntym "no habla espanol" zapakował mnie do auta i wywiózł na szlak. Z tej radości..... zostawiłam w jego aucie.....swój wydrukowany przewodnik łącznie z notatkami sporządzanymi w czasie czytania forum. Do Escamplero doszłam około 15.00. Znalazłam alberque i byłam przeszczęśliwa ( i zdziwiona) gdy zajęłam ostatnie wolne łóżko. Gdy wybierałam się pod prysznic, do schroniska przyszła starsza, sympatyczna Pani (Lynn pozdrawiam) i uprzejmie spytała czy ja również już zapłaciłam za miejsce do spania. Okazało się, że wszyscy oprócz mnie wiedzieli (bo napisane jest to w niemieckich, holenderskich, amerykańskich przewodnikach) , że najpierw idziemy do baru, przybijamy tam pieczątkę, a dopiero póżniej zajmujemy łóżeczko. Okazało się, że po mnie przyszły jeszcze cztery osoby. Hospitalero udostepnił nam materace (łącznie ma ich dziesięć) i spaliśmy na podłodze. Dziś wiem, że dałabym radę dojść pierwszego dnia do San Juan. Zdarzały mi się dni gdy szłam 40, a nawet 45 km. Ale zdarzył mi się też dzień pielgrzymki autobusem :(  Chyba trudno coś doradzać, w maju zabrakło miejsca na łóżku, alberque niezbyt czyste, ale spotkałam tam fajnych ludzi i nie żałuję, że tam się zatrzymałam. Czy dla Ciebie znajdzie się miejsce? Św. Jakub tak pokieruje Twoją drogą, że wszystko co się wydarzy będzie miało znaczenie i okaże się dobrym doświadczeniem:)

NOWY! Autor: aste | Dodano: 2014-07-09 20:50:55


3 dni temu wróciłam ze swojego 1-go Camino . Zdecydowałam się na Primitivo, bo wg przewodników jest do przejścia w ok. 2 tygodnie, a tyle właśnie miałam czasu, a poza tym jest bardziej wymagające niż np. Frances, a ja jestem ambitna. Udało mi się, ale ogólnie było trudniej niż się spodziewałam! Jeśli mogę radzić tym, którzy wybierają się 1-szy raz, to nie trzymajcie się sztywno etapów. Ja tak zrobiłam, ale kosztowało mnie to dużo nerwów, odcisków, pęcherzy i zmęczenia na granicy mojej wytrzymałości. Jeśli ktoś ma trochę więcej czasu, to przynajmniej pierwsze etapy warto sobie rozłożyć na krótsze odcinki, żeby nie nabawić się otarć, przyzwyczaić się stopniowo do warunków, móc bez bólu cieszyć się drogą, czasem i pięknymi widokami. Wiele osób, z którymi rozmawiałam w czasie wędrówki przyznawało, że trudność trasy je zaskoczyła, że ledwo dawali radę dojść do albergue - każdego wieczoru zastanawialiśmy się, jak ułoży się następny dzień i przeważnie było inaczej niż zakładaliśmy!!! Wszyscy jednak doszliśmy do celu i satysfakcję mieliśmy ogromną! Św. Jakub sprawiał, że sił nie zabrakło, że z każdym dniem było łatwiej i radośniej. WARTO BYŁO !

Pozdrawiam wszystkich doświadczonych Caminowiczów i tych, którzy dopiero planują wyruszyć w drogę!

NOWY! Autor: M&P | Dodano: 2014-07-16 15:57:50


Skonczyliśmy camino primitivo 07.06.2014 

Polecam trase, choć powtórze za poprzednikami ze momentami jest wymagająca. 

Przeslimy ją w sumie w ciągu 11 dni, zdażyło nam się łączyć etapy- to jest do wykonania :)

Jeden raz podjechalismy stopem 3km. 

Pierwszy dzien do escamplero polecam wyjśc wczesniej, bo tamtejsze alberque jest dość małe. W maju 3 osoby spały na podłodze. Alberqe w starej szkole. 12 osob spi na łózkach pietrowych, kuchnia dostępna, słabo urządzona, blisko sklep w którym nalezy się zarejestrować idąc do alberque w Escamplero- o miejscach decyduje kolejnosc zapisów ( podobno, bo u nas wyszlo spontanicznie), tego dnia restauracja/bar było zamknięte.

Dalej polecam menu del dia w Grado- pycha, choć długo czekalismy na lunch, hiszpanom się nei spieszy :) 8euro/osoba.

Nocleg w Cornellianie San Salvador- w starym klasztorze. To piekne miejsce, najlepiej wyposazone na całej trasie. Pralka i pralkosuszarka, lodówka, kuchnia wyposażona, blisko sklep i bar. Hospitalerzy bardzo pomocni, nocleg w salach 8 osobowych. czysto.

W  Salas bar, gdzie każdemu pielgrzymowi który cos kupi dają banana i kanapkę na drogę :)

La espina- super menu del dia za 9 euro. Chyba najlepsze miejsce pod wzlędem kuchni :) polecam

Tineo alberque słabe, 31 ob na sali, brak kuchni, wszystko dodatkowo płatne np. wrzątek, jest microfalówka, brak czajnika,brak pralki

W Campiello jest nowa restauracja z menu del dia, jedzenia dają dużo- az za dużo;) 10 euro

Pola de Allande 5 euro, łazienka, kuchenka. 

Po drodze do Grande de salime ( przez bardzo wymagający odcinek- góry, trasa wzdłuż sztucznego jeziora z zaporą. Koło zapory jest hotel ** i restauracja koło zapory.

Przewodniki niestety trochę zakłamują odcinki( długosci etapów). Tj. Od Grande de salime do Pola de Allande jest uwaga 43km!- wg endomondo. tu podjechalismy stopem 3km, bo to zdecydowanie przy upale za duzo.

Grande de salime pranie i suszeine tylko do 18, kuchnia słobo wyposazona, blisko bary i sklep rano od 9 otwarty.

Barbejtos bar restauracja z menu del dia 12 e

Padron 6 e/osoba, alberque 24os/ pokoj 4 osobowy na dole). przescieradła jednorazowe :)Tam jest milo, czysto, pralka i suszarka dostepne na zewnątrz budynku na monety ( bez proszku- maszyna podaje) 3 euro pranie, 1 euro 10 minut suszenia.Kuchani i jadalnia.

Obiad w Cavado smaczny ale lichy 9euro

Castroverde alberque nowiusie 6 euro. Pani czekała az wypełni się pierwsza sala po brzegi by otworzy drugą dla pielgrzymów. 2x 16 osob. Suszarnia na mokre ubrania. Slabo wyposażona kuchnia, na miejscu sklep i bar

Lugo ( piękne miasto, szczególnie widoki z murów rzymskich)Alberque czyste, nowe w srodku, kuchnia słabo wyposażona,, blisko sklepy ( markety) i bary, tu polecamy zjeść PULPĘ :) ośmiornica jednak jest pyszna;P

cdn

 

 

NOWY! Autor: M&P | Dodano: 2014-07-16 16:33:32


na via romana alberque prywatne w Candido, nie skorzystalismy- obiad przywozi hospitalero koło 15.

As Seixes również nowiutkie, czyste  alberque  6 euro, 24 osoby (?), kuchnia dobrze wyposażona, pralnia ręczna na zewnątrz w polu :) Sklep obwoźny, w którym ceny są ok. Bar w miejscowości zamknięty w czwartki.

Jakies 3-4 km od as seixes mieszka Mapi- artystka, która również podbija pieczątkę, a dokladnie maluje ją flamastrami, ma przemiłego psa- owczarka niemieckiego, za donativo czestuje kawa i ciastem- to szczególnie ważne, jesli poprzedniego dnia w czwartek nocowaliscie  w As Seixes i nie zrobiliscie zakupów.  tu pozdrawiamy Margarite z Italii, która uraczyła nas w alberque pysznym daniem.

Melide odwiedzilismy w deszczu- menu del dia małe ale dobre blisko alberque 9 euro. Poszlismy dalej.

RIbadiso to miejscowośc/alberque tuż przed Arzua, ładne i czyste miejsce. Pralki  i Pralkosuszarki jak w Cornelianie. Cena 4,40 euro. Blisko bar z PULPą ;) i nie tylko. 

mIejscowośc Calle bar u Dolores- pyszne bocadillo i nie tylko.

Monte do Gozo- duży osrodek. Czysto i skromnie w pokojach 2 osobowych, gdzie 1 osoba 10 euro/noc. dla porównania w Santiago w hostelu 25 euro/os.

Posiłki na miejscu w Monte do Gozo. Polski Ksiądz na stałe i hospitalerzy z Polski. Brak dostepu do pralki dla pielgrzymów. Suszenie na sznurkach pod drzewami. 

Trudno ustalić gdzie zatrzymuje się Bus na lotnisko, w stronę lotniska w poblizu Monte do Gozo ( nie pamietam dokladnie nazwy ale podobno koło baru Bernard czy jakos tak). My nie ryzykowalismy i wsiedlismy do busa na lotnisko na początku Santiago.

W samym Santiago skorzystalismy z darmowego posiłku w Hotelu del Rei. 3 razy dziennie 9,12, i 19 pierwsze 10 osob. Faktycznie warto przyjsc  45 min wczesniej. Jedzenie odbiera się na tacy w kuchni. Pyszne :) Nie wymagano compostelki.Dostalismy jeden voucher na grupe.

Z tego miejsca polecam zabrać koniecznie dwie rzeczy "stopery" czyli zatyczki do uszu- bez nich co wraźliwsi nie mogli spac oraz

sanczo panczo najlepiej długie okrywające plecak i siegające do kolan np. z decathlonu.

W razie pytan w miare mozliwości chętnie odpowiem :)

ludzie na trasie sympatyczni, chętnie pomogą i wytłumaczą nawet niespecjalnie oczekują znajomosci hiszpańskiego Pozdrowienia dla Pani Z Lugo, która pokazała nam obraz św. Panienki. 

Podkreslałam pralki i suszenie, bo na naszym camino często padało. 

Buen Camino. 

NOWY! Autor: jerzyimonika | Dodano: 2014-07-19 11:02:51


Do: wolnypielgrzym.

Witam, zachorowałem na camino i w planach niestety dopiero na maj 2015 jest primitivo z Oviedo. Zaciekawiła mnie Twoja informacja na temat połaczeń lotniczych. Gdyby była mozliwość prosiłbym o garść szczegułów, mój adres: jerzyimonika@gmail.com. Pozdrawiam.

 

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-08-13 22:05:22


Wczoraj wróciłam ze swojego Camino Primitivo. Myślę, że nie jest takie trudne, skoro nawet ja doszłam i to bez większych problemów. Jednak odpuściłam sobie trasę starych szpitali, ale ze tylko względu na długość tej trasy.

Jeśli chodzi o relację, to zrobiłam mnóstwo zdjęć i coś tam wybiorę. Robię taką prostą stronkę WWW ze wspomnieniami, opisem trasy i może jakiś krótki poradnik dla tych, co będą szli pierwszy raz.

Teraz tylko napiszę, że jest pięknie, choć trudno. Było sporo ludzi. Wszystki albergue były pełne. Często pielgrzymi rezerwowali wcześniej telefonicznie miejsca w prywatnych schroniskach. Problem był np w Campiello. Tam spałam w 2-osobowym pokoju za 30euro z wyżywieniem.

Totalny koszmar zaczął się od Arzua (tam weszłam na camino francuskie) - już bardzo wcześnie zapełniły się wszystkkie albergi. Pielgrzymi spali na 2 halach sportowych.

Spotkałam na trasie sporo Polaków - ok. 20 osób, wszyscy bardzo sympatyczni :)

Odezwę się, kiedy strona będzie gotowa

NOWY! Autor: Ola:) | Dodano: 2014-08-15 21:06:24


@Asia

z niecierpliwością czekam na Twoje relacje/wspomnienia/uwagi na temat trasy camino primitivo.

Jak noga?dała radę?

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-08-16 00:41:30


Witaj Asiu, gratuluję przejścia Camino Primitiwo! Niecierpliwie czekam na relację, zdjęcia i poradnik :) Moje następne Camino, to będzie właśnie Primitivo. Do zobaczenia na polskich Drogach Św. Jakuba.

NOWY! Autor: krzysztof kiełek | Dodano: 2014-08-16 09:55:46


ja ruszam na początek na camino del norte z Irun do Bilbao z Bilbao jadę pociągiem do LLanes tam gdzie skończyłem del norte z przyczyn niezależnych odemnie i ruszam do Oviedo zacząć jeszcze raz camino primitivo od początku w czerwcu doszedłem do Fonsegrady tym razem mam zamiar dokończyć ja pogodę na primitivo miałem w Kratkę .Było słono był deszcz była mgła i to duża no i byłó błoto zwłaszcza na odcinkach leśnych ,sandały mnie się też przydały bo jest parę odcinków primitivo gdzie idzie się asfaltem ale fakt camino primitivo urzekło mnie szedłem nieraz cały dzień i pielgrzymów spotykałem dopiero w alberge coś wspaniałego .Idziesz i czujesz jedność z Bogiem i Naturą ale camino primitivo jest ambitne muszę to przyznać , nieraz miałem ochotę zrezygnować ale jakoś szedłem dalej .tak więc koło 31 sierpnia powinienem dojść do Oviedo i zacząć primitivo a jak to będzie to ytlko Bóg wie i św Jkub i jemu się zawierzam buen camino wszystkim 

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-08-18 09:45:55


do Krzysztofa Kiełek

Życzę powodzenia i wielu wspaniałych przeżyć. Buen Camino

NOWY! Autor: Ala | Dodano: 2014-08-18 14:29:59


Mam pytanie w zwiazku z wyjsciem na primitiovo 10 wrzesnia. Czy orientuje sie ktos jaka moze byc pogoda? Jak mozna dojechac z Melide do Santiago, bo niestety tylko tam ze wzgledu na czas moge dotrzeć. Czy jako idaca pierwsdzy raz sama i chodzaca tylko niewiele po gorach dam rade? Tego sie boje najbardziej, ze kondycja nie wytrzyma. Acha, czy moze ktos z Was wie gdzie zarezerwowac nocleg w Santiago (bisko lotniska). Dzieki za jakiekolwiek info.

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-08-18 17:36:31


Z pogodą to może być różnie we wrześniu. Ja myślałąm, że na przełomie lipca i sierpnia będą hiszpańskie upały, a zazwyczaj było ledwo ponad 20 stopni, 4x deszcz. Pamiętaj, że to są góry. Często będziesz szła we mgle, zimnej wilgotnej i dusznej.

Jeśli chodzi o kondycję, to się nie martw - skoro ja doszłam, to znaczy, że jest to trasa dla każdego. Nie należy tylko ulegać żadnej presji (raczej wewnętrznej niz zewnętrznej, bo raczej nikt nie będzie się wtrącał w to, co robisz) - trzeba iść swoim rytmem, tempem, ze swoimi przystankami po drodze. Primitivo ma to do siebie, że jest naturalne i rozsądnie dzikie i wyludnione - zawsze można usiąść na brzegu drogi na plecaku czy murku.

We wrześniu odchodzi dodatkowo presja noclegów, bo latem czasem ludzie pędzili, żeby mieć miejsce.

NOWY! Autor: Gosia | Dodano: 2014-08-18 18:35:16


Ala, dasz radę na pewno:-))) Jak pisze Asia, ważne, by iść swoim tempem, słuchać ciała, robić przerwy dla siebie. Ja np.wysypiałam się do woli, szłam wolno, a i tak wieczorem spotykałam się z tymi, którzy szli od 6 rano szybciej ode mnie.

Co do noclegu, to polecam Monte do Gozo.Dla mnie to był jednej ze szcześliwyszych momentów mojego camino, gdy rano usiadłam  z kubkiem kawy i mogłam porozmawiać po polsku i posłuchać opowieści innych caminowiczów.

Przystank znajduje się kilka minut od alberque, skąd autobusem nr 6 dostaniesz się na lotnisko.

Buen camino:-)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-08-23 21:53:05


Obiecałam obszerną fotorelację z mojego Camino Primitivo i oto ona: http://caminoprimitivo.vxm.pl/

Są jeszcze pewnie literówki, bo pisałam większość najpierw bez polskich liter w komórce, ale to się poprawi, a póki co dzielę się swoją radością wędrowania.

Powoli myślę o przyszłych wakacjach.....

NOWY! Autor: Ela | Dodano: 2014-08-24 12:09:59


@Asiu,muchisimas gracias,śmieszne ale wzruszyłam się do łez

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2014-08-24 12:22:14


Też mi się galeria podoba. Mało tekstu (a to co jest to b. przydatne), dużo zdjęć - każdy może sobie swoją wersję Camino (przyszłego, byłego) w tym znaleźć, bo jest miejsce na wyobraźnię. Pzdr

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-08-24 14:16:32


Asiu, wpisuję dokładnie podany adres galerii i nic,

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2014-08-24 14:21:24


To przekopiuj, wliczając w to http i ukośnik za pl. Powinno zadziałać

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-08-24 15:36:52


próbowałam dokładnej copy już wczoraj i nic, jakieś starocie z 2009r. 2011 i tym podobne ,a po Asi ani śladu

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2014-08-24 15:42:35


no coś niebywałego. Mówimy o tym linku

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-08-24 16:29:32


Dzięki Libero, mój comp to  niestety złom, wielu rzeczy nie da się na mim zrobić niestety, a trasa  primitivo może być moją ulubioną, więc mi zależało, no wiesz te góry......

NOWY! Autor: a. | Dodano: 2014-08-24 16:42:14


Niemożliwe,a by się google nie otwierały pod adresem http://caminoprimitivo.vxm.pl/

NOWY! Autor: libero | Dodano: 2014-08-24 16:47:08


To musisz iść na Camino i wymodlić nowy komp, a jak jeszcze trafisz na Botafumeiro w Santiago, to słyszałem, że po miesiącu od powrotu do domu przysyłają Ci najnowszy model MacBooka. Takie słuchy chodzą nie zweryfikowałem, tylko powtarzam ;)

NOWY! Autor: a. | Dodano: 2014-08-24 18:27:59


Myślę,że Marta ma poczucie homoru. Dobrze,że się już nie focha i pozostanie z nami  na tym forum wesoła i na dłużej.A Tym jednym nikiem Marto /chyba On-57 / to się nie przejmuj.

NOWY! Autor: aste | Dodano: 2014-08-24 22:53:16


Oj, dziękuję bardzo, bardzo Asi za tę fotorelację z Camino Primitivo! Ale się wzruszyłam, oglądając zdjęcia, bo mnie się często w drodze nie chciało wyciągać aparatu... Tyle miejsc poznaję doskonale: też jadłam kolację w barze w Fonsagrada prowadzonym przez Polkę Klaudię z Tarnowa, też piłam kawę w barze przy Punto de Acebo widocznym na jednym zdjęciu, całym obwieszonym piłkarskimi plakatami, też cierpialam z braku baru na etapie między  O'Cadavo a Lugo (a bardziej jeszcze z braku jakiegokolwiek schronienia, bo lało całą drogę jak z cebra)... Nie wszystkie etapy Asi pokrywają się z moją trasą - nie szłam przez Friol i Sobrado, Camino skończyłam w 12 dni, więc niektóre etapy były dłuższe, ale super jest powspominać i przypomnieć sobie różne szczegóły. Jeszcze raz dzięki, szczególnie za super zdjęcia z etapu Pola de Allande - Berducedo, bo w mojej drodze wtedy była mgła i deszcz i pięne widoki mnie ominęly, niestety.

NOWY! Autor: Tamara | Dodano: 2014-08-25 11:09:12


Rzeczywiście, piękna relacja Asi z Camino Primitivo. I świetna pomoc dla takich jak ja :) planujących swoje Camino Primitivo. Do tego Asia tak to pisze, że trochę przestałam się obawiać tych górskich podejść - bo Asia pokazała, że nie trzeba być herosem taternictwa, żeby sobie poradzić :)

NOWY! Autor: Ak/row/ | Dodano: 2014-08-25 12:33:30


Asiu ,Twój dziennik czytam i oglądam piękne zdjecia z  wielką ciakawością i uwagą. Dziękuję za tą piękną realcję z Camino Primitivo.

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2014-08-25 12:46:38


Asiu , wiedziałam , że będzie fajna stronka, dlatego nie odpuszczałam, gdy znaleźć Cię w sieci nie mogłam. Teraz tylko pozostaje sprawdzić czy rzeczywiście tam tak fajnie jest.  Będę miała jedynie problem z lustrem, wraz z obiektywem waży 2,5 kg , to dość sporo.

Pozdrawiam,

 

NOWY! Autor: Elżbieta | Dodano: 2014-08-25 13:37:44


Wspaniala relacja Asiu.

Podziwiamy ! Dziękujemy !

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-08-25 20:18:38


Ja też mam duży aparat, dlatego specjalnie kupiłam "kieszonkowca". Trzymałam go w kieszeni i w marszu pstrykałam wszystko, co ciekawe. Zdjęcia też niektóre wyszły takie, że nie widać, że to zwykły mały aparat. Na Camino bywa ekstremalnie i chyba nie warto brać droższego sprzętu. Mój aparat spadł mi kilkanaście razy i w końcu zakończył swój żywot w ostatnim dniu. Nie było szkoda, bo czułam, że to jednorazówka.

Jeden z kolegów na Camino niósł cały sprzęt - łącznie ze startywem i lustrzanką  - ponad 7kg. Można i tak.

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2014-08-29 22:36:06


Alejandro chce sprzedać albergue w Bodenaya... Szkoda... Może ktoś właśnie myśli o tym co zrobić ze swoim życiem i chciałby od niego kupić?

NOWY! Autor: Joka | Dodano: 2014-09-01 08:38:58


Mam małe pytanko, czy 20 euro wystraczy na dzień, czy nalezy liczyć więcek kasy na każdy dzień p0obytu na Primitivo?

NOWY! Autor: aste | Dodano: 2014-09-01 14:50:34


Uśredniając, możę starczyć. Chyba, że codziennie chcesz oprócz podstawowych zakupów typu pieczywo, wędlina, owoce kupować w barze kawę, kanapki i 2-daniowy (plus deser i wino) główny posiłek - wtedy nie starczy, zwłaszcza gdyby trzeba było czasem przenocować w prywatnym albergue za 10-12 euro.

NOWY! Autor: 50plus | Dodano: 2014-09-01 16:22:05


A my przeszliśmy camino primitivo w sierpniu 2014 w wersji 50+ (dla pięćdziesiąciolatków) lub "light" czyli w 4 osoby z autem jadącym od hotelu do hotelu z bagażami (powrót jednej osoby taxi na trasę - ok. 1 eur/km - liczą km w jedną stronę). Z Polski jechaliśmy autem poprzez Saarbrucken, Bordeaux i Oviedo - 3 dni. Noclegi w pokojach dwuosobowych z łazienkami - hotele, ale i albergi prywatne). Koszt na osobę porównywalny z wczasami all inclusive na 2 tygodnie na wyspach np. w Grecji. Nie przekroczył z wyżywieniem, hotelami, taxi i przejazdem 1000 euro/osobę. Noclegi to 20-40 euro/osobę w pokoju dwusoosobym. Jeśli ktoś jest ciekawy szczegółów proszę o kontakt. Wiem, że wiele osób w moim wieku przeraża konieczność nocowania w albergach, ogólnych salach itd. Więc nasz wariant może być tutaj ciekawym wyjściem, moim zdaniem. Wystarczy zrezygnować w jednym roku z wczasów i pójść na camino :). Udało nam się nawet obejrzeć w Santiago Botofumeiro w piątek 22 sierpnia 2014 na mszy o godz 19.30.

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-06-10 07:37:21


Odświeżam temat, bo myslę, że ten wątek jest doskonałą skarbnicą wiedzy dla każdego, kto właśnie wybiera sie na Camino Primitivo

NOWY! Autor: asia | Dodano: 2015-06-16 20:35:21


Mam pytanie ;) 1 lipca lece z krakowa - barcelona - potem lądowanie na lotnisku w Asturias , jestem tam około 23 . cel - Camino Primitivo Proszę o podpowiedz , gdzie można tam się przesapać ? lub jak dojechać do Oviedo .... ostatni autobus jest o 22.55 więc chyba ten pomysł odpada , może ktoś mi podpowie ? będę wdzięczna . 

Asia 

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2015-06-17 16:07:40


witaj Asiu, po przylocie zanocowałem na lotnisku na ławce, by rano wyruszyć autobusem, ale po przepuszczeniu jednego stojąc przy przystanku zaraz złapałem stopa i miły Hiszpan dowiózł mnie do centrum a potem odprowadził nawet pod katedrę. O paru sprawach dot tej drogi pisałem wcześniej, zerknij, może skorzystasz :-)

NOWY! Autor: Lidka | Dodano: 2015-06-21 20:34:42


Chciałabym się skontaktować z 50plus. Mój adres mailowy- lbiernat@poczta.onet.pl

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-06-27 23:35:42


Do Wolnego Pilegrzyma ;)) dziękuje za infirmację, jakoś dotrę , nie tak do inaczej .Plecak spakowany ,ostatnie dni w pracy i juz się nie martwię . Dziękuje jeszcze raz i mam nadzieję może kiedyś spotkac się na Camino ;)

NOWY! Autor: engaddi | Dodano: 2015-06-30 22:25:16


Hej!

Mam kilka pytań do tych co byli na Primitivo niedawno, ja startuję z Oviedo 11 sierpnia na moje pierwsze ever camino :)

Czy w Oviedo da się kupić przewodnik książkowy po camino? I czy on jest ciężki? ;)

Czy ktoś leciał z Modlina i wie czy można przewieźć kijki w bagażu podręcznym?

Opcjonalnie czy łatwo można je kupić na miejscu?

W ogóle to właśnie zrobiłam przedwyjazdowe zakupy i nawet dostaną kiedyś muszlę znalazłam... czuję się jakbym już ruszała! ;)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2015-07-05 19:34:39


To ja napisze cos z pierwszej reki :) jestem wlasnie na Camino Primitivo! To moj 3 dzien tzn juz sie konczy bo odpoczywamy w schronisku, jedna uwaga - jest nowe albergo pomiedzy Escamplero a Cornelana - nie pamietam nazywy ale wszedzie ogloszenia sa, teraz doszlam do La Espina bo albergo slynne w Bodenaya zarezerw telefonicznie, w La Espinie boskie albergo u Carmen- mijamy pierwsze po prawej i po lewej fantastyczne La Cruce- Carmen mila, otworzyla sklep a to wazne bo dzis niedziela wszystko zamkniet, kuchnia pelna, pralka i 10 hiszpanow. Kto ma pytania niech pisze na maila joanszatt@interia.plodpowiem gdy w barze lub schro bedzie net . Do Wolnego Pielgrzyma- miales racje - to piekny czas i najpiekniejsze Camino.

NOWY! Autor: Marta M | Dodano: 2015-07-05 19:39:29


@Engaddi

Mimo że właśnie tam bylam, mogę odpowiedzieć tylko na jedno z Twoich pytan - w katedrze w Oviedo panie przewodniczki proponowały mi maleńki przewodnik po Primitivo, w formacie dowodu osobistego. Miał zalaminowane strony, chyba profile etapów no i jakieś podstawowe opisy mijanych miast. Nie pamiętam, niestety, ile kosztował :(

 

@Asia

Jak będziesz w Bodenaya pozdrów Davida od Marty - tancerki flamenco z Polski :)) Piękne albergue.

Buen camino!

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2015-07-16 12:22:00


Asiu, tak... a w głowie pozostaje na zawsze ... i ciągnie ...i ciągnie na kolejną wędrówkę :-) pewnie już kończysz swoją droge pomału :-) pozdrawiam

NOWY! Autor: engaddi | Dodano: 2015-08-25 00:51:15


właśnie wróciłam... było.. wiecie jak.. niesamowicie! Ciągle jakoś nie mogą wyschnąć mi oczy odkąd doszłam wczoraj rano do katedry!

obczaiłyśmy z Sylwią alternatywną trasę od Lugo do Arzua, żeby ominąć trochę tłumy... pewnie kiedyś ją opiszemy, ale jakby ktoś miał jakieś pytania to mój mail to olacendrowska@gmail.com

Buen camino a todos los peregrinos!!!

NOWY! Autor: Marta M | Dodano: 2015-08-25 00:53:30


Olu, ta alternatywa to przez Friol i Sobrado dos Monxes czy jeszcze inna jakaś? :)

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2015-08-25 15:59:03


Rozważam przejście Camino Primitivo w pierwszej połowie października. Czy był ktoś może w tym okresie i orientuje się co do pogody???

NOWY! Autor: J | Dodano: 2015-10-17 16:44:28


Ten film z trasy C. Primitivo dokumentuje piękne krajobrazy ,sytuacje i zjawiska, i plotki ,i pewnie dla tych którzy szli tym szlakiem - sentymenty.Było to w maju tego roku a  autor filmu obiecuje pod koniec roku dodanie wersji w jęz. ang.

Pzdr. Jago

NOWY! Autor: Pawell | Dodano: 2015-10-17 17:59:11


Jola, juz pewnie za pozno, ale wlasnie doszedlem Primitivo do Lugo - w pierwszej polowie pazdziernika. Jakas polka szla podobno dzien przede mna, moze Ty?

Przejsc sie da bez zadnego problemu, wszystkie albergi otwarte. Spalo w nich od 4 do okolo 10 osob.

Ranki byly zimne, zdarzal sie przymrozek, czesto wisiala gesta mgla. Popoludnia wzglednie cieple, jesli swiecilo slonce to powyzej 20 stopni. Wieczory znow zimne, ale ujemnych temperatur nie doswiadczylem. Deszcz byl przez 2 dni i wtedy bylo zimno, ciemno i nieprzyjemnie. Jesli akurat chodzilo sie wtedy po szczytach to bardzo nieprzyjemnie bo w wyzszych partiach do deszczu w komplecie jest huraganowy zimny wiatr.

Ogolnie byl to bardzo przyjemny spacer. Piekne widoki, nienajgorsza pogoda, kameralna atmosfera, zadnych wiekszych trudnosci. Robilo sie jednak z dnia na dzien chlodniej, mysle ze w listopadzie moze byc juz zdecydowanie mniej przyjemnie.

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2015-10-17 20:45:18


Dziś wróciłam z Primitivo do domu. W Lugo byłam w niedzielę 11 pażdziernika (fiesta z okazji święta patrona miasta). Czy to by się zgadzało? Na moich etapach było dwadzieścia kilka osób, a po minięciu Melide to już trudno zliczyć. Camino pod każdym względem wspaniałe.

NOWY! Autor: Jola | Dodano: 2015-10-17 20:53:34


Do Pavell:

polecam albergę w As Seixas, z Lugo ponad 30km ale może dasz radę? Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, w pobliskim barze dobre jedzenie i wifi. Buen Camino

NOWY! Autor: Olek | Dodano: 2016-01-10 11:41:00


Witam wszystkich,

Przejzalem caly watek, ale jednak nurtuje mnie nadal jedno pytanie. Camino primitivo planuje rozpaczac z poczatkiem kwietnia. Z uwagi na bardzo ograniczony czas trasy wozplanowalem z dokladnoscia kazdego dnia, zostawiajac jeden dzien rezerwy (w razie czego). Do sedna :-)

W Oviedo planuje pojawic sie pierwszego dnia o godzinie 6 rano. Jaka jest mozliwosc uzyskania Composteli o tej porze? Gdzie mozna ja uzyskac? Czy na Camino Primitivo rowniez nalezy do albergue dojsc w godzinach 13-14, a moze z uwagi na mniejsze ''oblezenie'' trasy, znalezienie wolnych miejsc nie jest az takim problemem?

Z gory wielkie dzieki za pomoc.

Aleksander

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-01-10 14:09:19


@Olek, Hiszpanie wstają dosyć późno, nawet latem więc tym bardziej w kwietniu. Do 8 rano nie masz co liczyć na cokolwiek. katedra otwierana jest około 9.00, tam też możesz kupić credential. Podejrzewam, że paszport dostaniesz też na trasie w Escamplero w barze. Tm też masz albergue, gdzie nocuje część pielgrzymów, którzy zaczynają camino od zwiedzania Oviedo.

Jeśli chodzi o tłumy na tasie, to raczej w kwietniu nie masz się co martwić. Nawet w szczycie sezonu nie ma tam tłumu. Poznałam parę Włochów, którz spali z rana dosyć długo i wędrowali do 19-20 wieczorem i zawsze było dla nich miejsce. W sierpniu.
 

Sam zobaczysz, że nogi będą Cię niosły i zazwyczaj będziesz na miejscu już około 15.00.

NOWY! Autor: on57 | Dodano: 2016-01-10 14:31:47


@Olek

kup sobie przez internet. Ja tak zrobiłem a pierwszą pieczatkę miałem z hotelu w Oviedo bo mi nie zależało na pieczątce z katedry. Composteli też nie odebrałem w Santiago. Dzieki temu nie plątałem sie po Oviedo tylko raniutko wyszedłem na szlak.Powodzenia

NOWY! Autor: on57 | Dodano: 2016-01-10 14:42:13


masz tu linka na ebay:

 

http://www.ebay.co.uk/itm/Camino-de-Santiago-Way-of-St-James-Pilgrim-Credential-/271884284631?hash=item3f4d90f2d7:g:pb0AAOSwrklVOLsm

a tu masz taniej i przesyłka za darmo. 2 euro donativo (minimum)

https://www.caminodesantiago.me/where-can-i-get-a-free-pilgrims-passport-for-my-camino-de-santiago/

NOWY! Autor: Wiesiek Trójmiasto | Dodano: 2016-01-10 15:56:52


@Olek

@Asia

@on57

Czytałem na Forum że mają być ujednolicone Credentiale od kwietnia 2016r. Musisz doczytać czy wszystkie będą ważne. Drukowane mają (sprawdz przed wyjazdem) być anulowane.

Pozdrawiam Wiesiek

NOWY! Autor: dolcevita | Dodano: 2016-01-10 17:09:22


chciaŁabym sie skontaktowac z 50 plus lu LidkaDziekuje,moj aderes mailowy:dolcevita96@onet.pl

NOWY! Autor: on57 | Dodano: 2016-01-10 17:15:37


Wiesiek

 

Wiesiu, byłem na 4 camino i zawsze miałem  ten sam credential ze źródła powyżej. . Nikt nie wnika jakie one są !!!!

W grudniu (na Francuskim ) w ogóle nie miałem credentialu. w albergue Burgos  jeden z panów zaczął kręcić nosem więc zapytałem czy mam iść do hotelu skoro mnie nie chcą w albergue bo nie mam papierka. Zaczerwienił sie i wydał mi nowy credential. W niektórych albergue w ogóle nie pytają o credential. Widziałem ludzi, którzy nie mieli credentiali tylko prywatne notesy i tam stemplowali. 

Nie dajcie sie zwariować - to tylko świstek papieru.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Wiesiek Trójmiasto | Dodano: 2016-01-10 17:55:02


@on57

........tak, sens tego co napisałaś akceptuję w 100%. Informacje które były na forum dotyczyły problemu w SdC przy uzyskaniu Compostelki. Ja również uważam że w pielgrzymce powinien większą role odgrywać człowiek a nie pieczątki i papier. Ale jest jak jest. Przekonam się o tym osobiście na konieć lata gdy znajdę się w drodze do SdC.

Pozdrawiam Wiesiek

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-01-10 19:13:59


Niby to tylko świstek papieru,lecz dla tych,którzy w Santiago chcą dostać Compostelę rzecz ważna.

Faktycznie,od kwietnia tego roku ma być tak,że Compostelę otrzymają tylko ci pielgrzymi,którzy przedłożą ten "prawdziwy"(opieczętowany po drodze) paszport-Kredencjał wydany przez Kapitułę  katedry św. Jakuba w Santiago i rozprowadzany przez Bractwa Jakubowe na całym świecie.

Pozostali pielgrzymi mogą na pamiątkę przebytej Drogi św. Jakuba otrzymać tzw. Certyfikat lub dyplom pokonania dystansu(coś takiego na pamiątkę).Tutaj są autoryzowane miejsca ,gdzie można dostać ten "prawdziwy kredencjał"

Pozdr. Jago

 

NOWY! Autor: Wiesiek Trójmiasto | Dodano: 2016-01-10 19:47:57


@Jago

Dzięki za doinformowanie. Fajnie dzięki

Pozdrawiam Wiesiek

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-01-10 20:18:21


Sprowadzanie paszporu z zagranicy to słabo się opłaca przy dzisiejszych kursach walut. Wygląda na to, że trzy miejsca w Polsce mają te "legalne". Chyba można by tam napisać i popytać. Na pewno wyjdzie taniej. Ja to zazwyczaj na camino leciałam z paszportem w plecaku, żeby nie było później nerwówki, ale jeden był polski, a drugi w przewodniku. W tym roku chyba czas się rozejrzeć za "legalnym".

 

Myślę, że credential jest ważny, nie tylko dla compostelki, ale choćby po to, by w albergach spali pielgrzymi, a nie turyści (np. autokarowi). Jednak zmiany w kwestii prawowitości credenciali to raczej przesada.

NOWY! Autor: olek | Dodano: 2016-01-12 18:31:06


Dziękuje wszystkim za pomoc

NOWY! Autor: wolny pielgrzym | Dodano: 2016-01-15 18:35:35


Olku :-) nie miałem paszportu gdy zaczynałem wędrówkę w Oviedo (nie dało się kupić w Katedrze w zakrystii a sklepik był zamknięty, informacja turystyczna także zamknięta bo to była niedziela, nikt nie potrafił mi pomóc). Poszedłem więc bez ale, jak pisane powyżej, bez problemu kupiłem paszport przy okzji pierwszego noclegu w Escamplero, był to taki krótki rozgrzewkowy etap (właściciel prowadzi też bar 100 m po lewej przed schroniskiem i tam się zgłasza, wypełnia księgę meldunkową i płaci - taka bardzo ładna we wnętrzu stara karczma trochę poniżej poziomu jezdni, to super miejsce do jedzenia i nie tylko... )   :-)

NOWY! Autor: andrzej | Dodano: 2016-02-29 13:40:10


dotychczasowe 5 camino przeszedlem w butach trekingowych pod kostke +w czasie deszczu zakladalem "stuptupy" w maju ide na primitivo nie wiem juz czy naprawde wymienic buty na "za kostke" ? -naprawde tam bywa tyle blota powyzej kostki?

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2016-02-29 14:12:11


Szłam w lipcu. W butach za kostkę. Trzeciego dnia - ulewa. Błoto wlewało mi się górą ;-)

​Ultreia!

NOWY! Autor: Krystyna | Dodano: 2016-03-01 12:02:19


Ja szłam we wrześniu. Było tak jak pisze Agnieszka

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2016-03-01 14:00:26


@andrzej! Szedłem we wrześniu w sandałach trekkingowych i błoto nie straszne. Po dotarciu do schroniska sandały myłem i po godzinie były suche i gotowe do użycia. Przeszedłem w sandałach bez problemu całe portuges od Lizbony, całe via de la Plata, mozarabe do Meridy i de Madrid do Leon, a potem właśnie primitivo. Wszystko bez kłopotów z wyjątkiem wpadających  pod stopy kamyków i czasem zrywających się pasków w Timberlandach (byłem przygotowany igła i dratwa, a po powrocie zwrot pieniędzy). Gdy szedłem francuskie i Norte w butach Tecnika spotykałem wiele osób idących w sandałach i bardzo się dziwiłem, że to możliwe. Okazało się to dobrym rozwiązaniem, lepszym niż iść w niedosuszonych butach. Ja dodatkowo zakładam bawełniane stopki dzięki temu unikam otarć. Zabieram ze sobą 2 pary sandałów, zwykle ta druga to tanie sandały z Decatlhonu. Ale to moje rozwiązanie.

Pozdrawiam! Buen camino!

NOWY! Autor: Andrzej | Dodano: 2016-03-02 13:21:57


dzięki bardzo za podpowiedzi a więc zdecydowałem , na tym Camino niestety pójdę w "wysokich" butach + jak zawsze sandały w plecaku + stuptupy jako że preferuję pt jak najmniej na sobie jak pada, czy leje , jest mniej do suszenia -sprawdza się. Zimna nie odczuwam w ruchu -buen camino

NOWY! Autor: Romuald | Dodano: 2016-03-02 16:28:15


~~Witam
Na moja pielgrzymkę do Santiago wybieram się pierwszy raz w tym roku pod koniec kwietnia.
Idę Camino Primitivo z Oviedo.
Jak zawsze bywa pierwszy raz mam wiele wątpliwości i pytań. Największym moim zmartwieniem teraz jest brak jakichkolwiek map. Czegokolwiek co pozwoli mi nie zbaczać z trasy. Jak znaleźć drogę, jak znaleźć schroniska.?
Proszę o pomoc w nawigacji. Gdzie znaleźć mapy papierowe lub mapy do nawigacji satelitarnej. A może nie jest to w ogóle potrzebne. Podzielcie się informacjami na ten temat

Pozdrawiam gorąco

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2016-03-02 17:11:46


@Romuald! Nie dziwię Ci się wcale. Ja gdy wybierałem się poraz pierwszy w 2007r byłem targany takimi samymi wątpliwościami i obawami. To normalne, ale uważaj pójdziesz raz i będziesz tak jak ja i wielu, wielu innych wracał na szlak do Santiago. To wciąga bardziej niż narkotyk! Od tamtej pory prawie co roku przemierzam kolejne szlaki i w tym też pójdę.

Ale na poważnie, rozumiem, że wybierasz się na Camino Primitivo. Przeczytaj uważnie cały ten wątek, znajdziesz tu mnóstwo informacji, część może być już nieaktualna, bo wszystko się zmienia. Ściągnij sobie przewodnik z tej strony w formacie pdf, on też może być już w szczególach nieaktualny, ale w oparciu o informacje z forum i przewodnika bez problemu sobie poradzisz. Szlak jest dobrze oznakowany, a etap dawnych szpitali jest tak oznakowany, że nawet przy bardzo gęstej mgle nie zbładzisz. Prowadzić Cię będą, jak tysiące innych przed Tobą, żółte strzałki. Poczytaj i jeśli będziesz miał dalej pytania, pytaj tu na forum, zawsze ktoś się odezwie i doradzi.

Pozdrawiam! Buen camino! (zapamiętaj te dwa słowa - to pozdrowienie pielgrzymów na szlaku)

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2016-03-02 18:16:31


Romuald@  Mapki Camino Primitivo wraz z rozpisem alberg, hosteli, skalą trudności odcinka , czasem przejścia  itd masz na stronie gronze.es . Dane sa na bieżąco aktualizowane. Jezeli chcesz misc mapkę w telefonie polecam apk ViewRanger. Jest darmowa, a za ok 10 pln ściągniesz do niej mapki z całą trasą. Wymaga to troszkę czasu ale mapki w skali 1:25 tyś czyli b. dokładne. Poza tym jak pisał poprzednik koniec języka za przewodnika, szlak jest dobrze oznakowany. Jakbys sie wybierał droga starych szpitali to oznaczenia w niektórych miejscach są nawet co ok 5-10 m. Buen Camino

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-03-02 19:12:33


No to tutaj trochę z tych mapek:http://opencyclemap.org/

DOBREJ DROGI

Jago

NOWY! Autor: ****** | Dodano: 2016-03-02 19:13:50


@Romuald. Nie zabłądzisz. Po prostu idź "za strzałkami".

Cała ta droga to jak dawna, dziecinna zabawa "w podchody", pamiętasz ją?

Jak już trafisz do pierwszej albergi w Oviedo, to potem rozglądaj się dookoła za żółtymi strzałkami. One poprowadzą, wskażą drogę. Pewnie będą też na każdych rozstajach, No i jeszcze muszle, na płytach chodnikowych, kamieniach, budynkach. One tam są, naprawdę. A przewodnik Macieja R. warto wydrukować i zabrać ze sobą, Chociażby po to aby sobie poczytać, co czeka cię w drodze kolejnego dnia.

Buen Camino. Powodzenia.

NOWY! Autor: Wiatrak | Dodano: 2016-03-02 19:24:40


Tutaj http://www.wiatrak.nl/node/32696 moje spojrzenie na Camino z doświadczenia na francuskiej drodze 2014, 2015 i 2016 w przygotowaniu :-) Tam także moja relacja na YT.

NOWY! Autor: frdo | Dodano: 2016-03-05 14:44:29


Pod koniec kwietnia mam w planie być na primitivo. Jakich warunków pogodowych się można tam spodziewać ?
Biorę buty trekkingowe i zastanawiam sie co zabrać dodatkowo, bym miał w czym chodzić po dotarciu do albergue.
sandały ? może za zimno ?

NOWY! Autor: mosolka | Dodano: 2016-03-05 19:18:45


no ja właśnie też rozważam czy iść primitivo czy iść francese, wybieram się początkiem kwietnia i nie wiem właśnie jakich temperatur się spodziewać i warunków.

NOWY! Autor: Krzych | Dodano: 2016-03-05 20:31:35


Tutaj można sprawdzić pogodę z lat poprzednich:

http://polish.wunderground.com/history/airport/LEAS/2015/3/5/MonthlyHistory.html?req_city=Oviedo&req_statename=Spain&reqdb.zip=&reqdb.magic=&reqdb.wmo=

 

NOWY! Autor: Mosolka | Dodano: 2016-03-07 20:52:10


@ Krzychu dzięki za link z pogodą 

@ Olek, kiedy dokładnie wybierasz się  na Camino, ja też planuję początek kwietnia tj.06, tylko póki, co jeszcze na 100% nie zaplanowałam całej trasy, z resztą decyzję i Camino podjęłam tydzień temu :D

NOWY! Autor: Robert | Dodano: 2016-03-16 10:00:15


Serdecznie witam wszystkich pielgrzymów.

Moi drodzy z początkiem przyszłego miesiąca (kwiecień) wybieram sie na moją pierwszą pielgrzymkę pieszą w Hiszpanii. Planuje droge pierwotną, byłbym dozgonnie wdzięczny za towarzystwo :) Mój pierwszy raz budzi wiele wątpliwości i zmartwień,(zawsze to miejsca nieznane) w związku z powyższym proszę o kontak osoby, które jak i ja wybierają się w tym samym czasie.

Serdecznie Pozdrawiam 

mertarobert@op.pl

 

NOWY! Autor: Smithf0 | Dodano: 2016-06-12 11:01:33


NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-06-14 20:28:36


Witam.

Czy ktoś może podać w % ile mniej więcej jest chodzenia po asfalcie a ile rzeczywiście po górskich ścieżkach na Camino primitivo?

Z góry dziękuję.

Buen Camino.

Rico

 

NOWY! Autor: Justyna | Dodano: 2016-06-15 23:52:08


@Rico

 

Szłam primitivo w tym roku, zajeło mi to 10 dni i z tego kojarzę może ze 3, kiedy trasa była po górskich ścieżkach. Głównie idzie się po asfalcie, bardzo często szosą.

NOWY! Autor: ola | Dodano: 2016-06-16 10:20:38


Witam, wybieram się na Primitivo w sierpniu.Jaka jest tam pogoda,są żrodła, które podają, że zmnienna i kapryśna.Ale to  w końcu Hiszpania latem...Czy ktoś był w miesiącach letnich na tym szlaku?Na co warto zwrócić uwagę przy przygotowaniach?JAk jest wtedy z noclegami?Będę wdzięczna za każdą informację.

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-06-16 11:45:20


@Justyna

Bardzo dziękuję za Twoją informację.

Planowałem pójście na primitivo we wrześniu tego roku ale chodzenie w górach po asfaltach niezbyt mnie pociąga.

Moje zainteresowanie tą trasą znacznie zmalało ale jeszcze będę "kopał" w tym temacie, bo może jest w primitivo coś co "przykryje" te asfalty.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję.

Buen Camino.

Rico

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2016-06-16 11:55:09


Jedna z najciekawszych dróg i do tego dość pusta jak na dzisiejsze czasy. Chcesz gór idź na camino San Salvador będziesz miał góry i to dość wysokie, spokój samotność ale asfalt też. Potem możesz ruszyć z Oviedo na Primitino lub przejsć do Gijon i iść del Norte. Buen Camino.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-06-16 12:12:38


Dobra rada Wiesław!

Tylko połączenie san Salvador z Primitivo wymaga trochę kondycji,jak to w górach (nawet z odrobiną asfaltu) ,lub czasu by skrócić dzienne odległości.Tak szedł w tym roku pewien Brazylijczyk.Wystartował w Leon a spotkaliśmy się w Lugo.

Dobrej Drogi

Jago

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2016-06-16 12:22:00


Spokojnie można je przejść w 5 dni ja polecam nocleg w Poladura alberga nie taka zła, a na parterze rzeczywiście brud. Góra czysta łazienki czyste kuchnia mała skromna ale można coś ugotować jak się ma z czego. Buen Camino 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-06-16 18:23:23


@Wieslaw 60+

Dziękuję za wskazówki. Lubię chodzić po naturalnych ścieżkach lub drogach gruntowych. Asfalty zabierają mi cały urok wędrowania.

Wiem, że to nie jest celem Camino ale jeżeli mam jakąś możliwość wyboru to wolę z niej skorzystać.

Na swoim ostatnim majowym camino portugalskim tak właśnie robiłem. Celowo schodziłem z oznakowanego szlaku aby tylko iść drogami naturalnymi.

Nie wiem czy jest to możliwe na primitivo.

Del Norte sobie odpuściłem bo tam podobno asfalt asfalta pogania.


 

@J

Wariant San Salwador w połączeniu z Primitivo jest godny rozważenia.

Czasu ci u mnie dostatek ale kondycyja cielesna już nie ta co onegdaj a i w stronę wygód bardziej zerkam co na karb wieku pokładam.


 

Dziękuję

Buen Camino

Rico


 

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-06-16 19:39:51


Ta czcionka powyzej to jakieś fanaberie mojego komputera?

Rico

NOWY! Autor: Justyna | Dodano: 2016-06-16 20:21:06


@Rico

 

Tak jak Wiesław 60+, również mogę polecić Camino del Salvador :) Do zrobienia w 5 dni, a jak chcesz na bardzo spokojnie to myślę, że 7 dni maksymalnie. Trasa fantastyczna, wyludniona z przepięknymi widokami przy dobrej pogodzie. Możesz rozpocząć jeszcze wcześniej, np. w Madrycie i zrobić Camino de Madrid. Tam jest mało asfaltu, ale ja często miałam wrażenie, że jestem pośrodku niczego, bo nie było nawet drzewa czy krzaka. Trasa jest łatwa i jest dobrą "rozgrzewką" przed górami :)

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-06-16 21:57:32


Napisałam się i wcieło mi cały post.

Więc krótko - śmiem twierdzić, że Primitivo to tylko jakieś max. 30% asfaltu, który jednak nie jest zbyt uciążliwy. Nie ma tam zbyt dużych gór (max. 1250 mnpm), więc "górskich ścieżek" nie ma za dużo. Primitivo jest piękne i "dzikie". Wcale nie tak trudne, jak piszą.

NOWY! Autor: Marta M | Dodano: 2016-06-16 23:09:16


Ja też jakoś mało asfaltowo Primitivo pamiętam. Jakiś asfaltowy kawałek to chyba codziennie był, ale jednak z jakichś powodów zapamiętałam z tej trasy głównie błoto :)

 

Ktoś pytał o pogodę na trasie, no, co prawda jest to Hiszpania w lecie, ale Hiszpania północna i w dodatku jednak trochę pofalowana, więc warto być zawsze na deszcz (nie mżawkę) przygotowanym.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-06-16 23:23:37


@Rico

jest nas tu coraz więcej -tych którym przychylność losu 60+ umożliwiła i nie dziwota,że wykorzystujemy to,bo cieszyć się swobodą wyboru- to wielkie szczęście.Do całkowitej niezależności brakuje mi jeszcze trochę ale rad zawsze jestem,kiedy właśnie ci tzw." wiekowi" donoszą o swoich drogach.Też tak bym chciał i liczę już dni i godziny.

Pozdrawiam Jago

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-06-16 23:36:24


@Asia i Marta

każdy zapamiętał co go najb. zaniepokoiło albo urzekło,ja jestem zadowolony,że przeszedłem ten ten szlak(do Lugo) i to co po drodze przeżyłem wzbogaca mnie.

Pozdrawiam

Jago

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-06-17 10:56:56


Pewnie, że każdy ma jakieś swoje wspomnienia, jednak prawda jest tylko jedna. Przejrzałam szybko swoje zdjęcia z Primitivo, zeby odświeżyć pamięć i potwierdzam swój wcześniejszy wpis. Szkoda by była wielka, gdyby ktoś rezygnował z Primitivo, bo słyszał, że tam jest dużo asfaltu. Asfalt pojawia się przy przejściu przez wioski i miasteczka, później zazwyczaj idzie się po drogach szutrowych, piaszczystych, ścieżkach leśnych i górskich.

Camino Primitivo jest dla osób lubiących przyrodę, góry i piękne widoki, Asfalt, którym się czasem idzie jest totalnie nie uciążliwy, właściwie często jest fajną zmianą dla kamienistych ścieżek. Rzadko idzie się wzdłuż ruchliwych tras drogowych.

Primitivo jest tez bardzo kameralne. Można całe camino iść jednocześnie samotnie i z ta samą ekipą. Może jedyny minus jest taki, że schroniska tam są niewielkie i zapewne już teraz pojawiają się problemy z noclegiem.

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2016-06-17 11:00:05


W kwestii noclegów w sierpniu na Primitivo: Trzeba przyznać że popularność tego szlaku bardzo wzrasta, natomiast miejsc do spania nie przybywa w wystarczającym tempie. Sierpień to typowy okres urlopowy dla Hiszpanów i robi się zagęszczenie. Takim wąskim gardłem jest Berducedo, gdzie schodzą się dwa warianty: Hospitales i przez Pola de Allande. Kiedy skończyły się miejsca w Berducedo (mówię o ubiegłym roku, 2015), ludzie szli do Mesa, a ci z większymi portfelami brali w kilka osób taksówkę do Pola de Allande, żeby tam się przespać w hostalu i rano następnego dnia wrócić w to samo miejsce, do Berducedo (na Camino Primitivo nie należy liczyć na możliwość podjechania autobusem). W sierpniu trzeba być przygotowanym trochę na improwizację, czasami na droższy hostel albo na spanie na podłodze, a może nawet na przypadek spędzenia nocy pod chmurką. Zauważyłem że sporo osób w lecie nosi przypięte do plecaka karimaty. 
Pozdrawiam i Buen Camino!

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2016-06-17 12:08:05


Nowe albergue w Berducedo


Niemal w odpowiedzi do postu który zamieściłem powyżej, właśnie odkryłem że w Berducedo, niecały miesiąc temu, 20 maja 2016, otwarto nowe prywatne albergue, o nazwie "Camino Primitivo" - cena 12 euro, niestety tylko 18 miejsc (a nie zaszkodziłoby 50...). Ale już jest lepiej. Pierwsza opinia, jaką znalazłem na temat tego albergue, bardzo pozytywna. Link do strony hiszpańskiej.

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2016-06-17 12:38:25


@Rico

Rico, jeśli zdecydujesz się na wariant Salvador+Primitivo - koniecznie opisz wrażenia. To mój plan na przyszły rok, Wieśka już podpytałem i dostałem komplet informacji, z chęcią posłucham i Twoich.

Buen camino i pozdrawiam wszystkich

maciek

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-06-17 19:19:55


Dziękuję Justynie, Asi, Marcie, Arturowi i Jago za cenne dla mnie wpisy.

Nabrałem wiatru w żagle i zaczynam szczegółową rozkminkę etapów na miarę swoich możliwości.

 

Buen Camino

Rico

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2016-06-18 07:11:09


Na Primitvo masz małe mozliwości dzielenia etapów. Proponuję zacząć "miedzyetapami" czyli pierwszy nocleg w Escamplero. Alberga taka sobie, ale masz mozliwość trochę ominąć głowny nurt wędrowców, z którymi potem spotkasz się w Berducedo i tak bedziecie wędrowali razem aż do końca. W Berducedo zagladnij do pierwszego baru i spytaj o nocleg. Mają w nim też dobre jedzonko Buen Camino

NOWY! Autor: Rico | Dodano: 2016-06-18 07:59:32


Wiesław wielkie dzięki.

Zastosuję się do Twojej wskazówki.

 Buen Camino.

Rico

NOWY! Autor: Bakluk | Dodano: 2016-06-26 22:36:41


W Berducedo w barze owszem dobre jedzenie ale przestrzegam przed spaniem tam! Ceny owszem konkurencyjne. Ale pokoje totalnie zagrzybione. Za tapetą czarny grzyb. Jestem alergikiem i całą noc męczył mnie kaszel, który potem mnie nie opuścił aż do ukończenia Camino.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2016-06-27 10:27:50


@Bakluk

W barze to się nie sypia,no chyba że pod stolikiem -)-)

A tak poważnie, to miałeś pecha z tym zagrzybionym schroniskiem.Mogłeś wybrać z trzech istniejąch tam alberg+ hotelu coś lepszego na "złożenie kości" po przejściu "Szlaku starych szpitali".

Kiedy ja tam byłem, było wszędzie "copleto" , a to nowe schronisko prywatne (otwarte wieczorem 20-maja) nie było jeszcze oddane do użytku.Kilka km dalej jest mieścinka La Mesa a tam małe schronisko za 6€ ,a jeśli i tam nie ma nic wolnego,opiekunowie albergi zabierają pielgrzymów do swojego domu na swoje prywatne alkowy.Na taką nagrodę nie liczyłem, a jednak sprawdza się to:

"Idź powoli,nie daj się ponieść naciskom jakiejkolwiek rywalizycji.Idź dla siebie"

Zawsze dobrych Dróg

Jago

 

NOWY! Autor: Bakluk | Dodano: 2016-06-27 10:47:43


Dokładnie, czasem miało się wrażenie "wyścigów" - kto pierwszy dojdzie do albergue. A to przecież jest bez sensu.

NOWY! Autor: mews | Dodano: 2016-06-27 12:46:43


@Justyna

Wróciłam z Camino Primitivo tydzień temu.

Asfalt bywa, ale bez przesady! Mi akurat bardzo się przydał na etapie z Lugo do San Roman, bo szłam w sandałach ze świeżo "zoperowanymi" pęcherzami, więc stabilne podłoże i brak kamieni działał na moje stopy kojąco :)

Na Primitivo jest pięknie, świeżo, górsko, inni pielgrzymi są jak rodzina (widzisz ich tylko raz na jakiś czas i się cieszysz :) 

Spróbuję niedługo przygotować własny "przewodnik", ale jeśli ktokolwiek z Was miałby pytania na temat trasy, noclegów etc, etc, to zachęcam :)

powodzenia!

małgorzata

ps. nawiązując do dywagacji a propos miejsca w albergues w Berducero: doszłam tam ok. godz. 17 i wciąż miejsca w państwowym schronisku były (5 euro). Wiele osób znalazło nocleg w dwóch prywatnych albergues (lepszy standard, 10 euro). Nikt nie miał problemu ze znalezieniem miejsca do spania (było to 3 czerwca 2016)

NOWY! Autor: Mosolka | Dodano: 2016-06-28 20:16:31


Ja w Borducedo byłam 13.04 i miejsc brakło, część pielgrzymów poszła do prywantch, kilka os do La Mesa... ale tam na ścianach było stokroć gorzej... chyba jedynie odnowiony kibelek był lepszy, schowałam się tam na kilka minut przed deszczem i cieszyłam, że spałam w Borducedo.

NOWY! Autor: mews | Dodano: 2016-06-29 17:07:20


@mosolka

Najwyraźniej miałam dużo szczęścia z albergues, bo przychodziłam często jako ostatnia, np. o 18.00 (tak, tak:) i tylko w jednym schronisku zabrakło dla mnie miejsca. 
pozdrawiam wszystkich z Primitivo! :)
małgorzata

NOWY! Autor: Ania | Dodano: 2016-07-01 20:38:43


Witam,

Wybieram sie na primitivo w sierpniu badz we wrześniu, nie wiem który miesiąc wybrać? Czy w sierpniu jest bardzo gorąco? Ile dni trzeba przeznaczyć żeby sobie spokojnie iść bez stresu? Czy jest dużo ludzi na trasie?

Dziekuje za informacje i pozdrawiam, Ania

 

 

 

 

 

 

 

NOWY! Autor: mariola | Dodano: 2016-07-02 07:24:06


@mews

Małgosiu proszę Cię o maila, wyślę zdjęcia z Finisterry

pozdrawiam

NOWY! Autor: mews | Dodano: 2016-07-02 10:33:05


Mariolu, proszę bardzo:mews@wp.pl
napiszcie, co u Was. m.

NOWY! Autor: mews | Dodano: 2016-07-02 10:48:20


Drodzy Forumowicze, przepraszam za prywatę. Jak się okazuje, to Forum pomaga się odnaleźć nie tylko na Camino :)
m.

NOWY! Autor: mews | Dodano: 2016-07-04 14:56:45


@Aniu

14 dni to dobry plan. Można trochę przyspieszyć i skrócić dzień lub dwa, ale tyle lepiej sobie zaplanować. Jeśli chodzi o pogodę, to tutaj nie za bardzo pomogę. Wszyscy mówią, że na północy w lipcu mocno pada. Powodzenia!
małgorzata

NOWY! Autor: mews | Dodano: 2016-07-04 14:56:49


@Aniu

14 dni to dobry plan. Można trochę przyspieszyć i skrócić dzień lub dwa, ale tyle lepiej sobie zaplanować. Jeśli chodzi o pogodę, to tutaj nie za bardzo pomogę. Wszyscy mówią, że na północy w lipcu mocno pada. Powodzenia!
małgorzata

NOWY! Autor: Maga | Dodano: 2016-07-04 22:42:41


@Aniu, rok temu w ostatnich dniach sierpnia wyruszyliśmy z mężem z Oviedo. Była wspaniała pogoda, słońce, ani jednego dnia deszczu. Być może mieliśmy szczęście. Na trasie spotykaliśmy innych pielgrzymów w zasadzie kilkanaście tych samych osób. Niby niewiele, ale raz zdarzyło się, ze nie było miejsca w schronisku miejskim. Prawdziwy ruch zaczął sie dopiero na ostatnich 100 km i wtedy jeszcze bardziej docenia się spokój na Primitivo. Droga przepiękna, ale wymagająca. Tym większa satysfakcja, że udało sie pokonać słabości i dotrzeć do celu. Dwa tygodnie są wystarczające, jeżeli można sobie pozwolić na jakąś rezerwę to zawsze można wykorzystać w Santiago.  Pozdrawiam serdecznie i dobrej drogi życzę !

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-07-05 09:41:33


@Ania, jeżeli masz możliwość pielgrzymowania we wrześniu, to jest to chyba lepsza opcja niż sierpień, kiedy większość krajów ma wakacje. Wtedy mogą byc duże tłumy na trasie. A pogoda, jak to pogoda, w sierpniu może być deszcz a we wrześniu pełnia lata.

NOWY! Autor: KAROL | Dodano: 2016-07-15 22:20:25


Przeszedłem Primitivo w dniach 05.06-17.06.2016. 13 dni ,ale spokojnie mogłem dojść w 12.

Etapy i przybliżony kilometry:

1.Oviedo-Grado 25 km

Polecam nową albergę municypalna w Grado. Donativo ze śniadaniem.

2. Grado-LaEspina 30 km

3.LaEspina-Campiello 24 km

4.Campiello-Berducedo 31 km

5.Berducedo-Castro 25 km

6.Castro-Fonsagrada 23 km

7.Fonsagrada-Castroverde 34 km

8.Castroverde-Lugo 22 km

9.Lugo-Fereira 30 km

Nowa prywatna alberga -wysoki standard.

10.Fereira-Boente 26 km

11.Boente-Pedruzzo 29 km

12.Pedruzzo-monte Do Gozo 17 km

13.M.Do Gozo - Santiago 5 km

Na całej trasie nie spotkałem Polaka- dopiero w Santigo. Zaprzyjaźniłem sie za to z Kanadyjkami, Francuzem, Włochami, Anglikiem. Spotykałem również często na trasie pielgrzymów z Niemiec, Holandii, Belgii, Szwajcarii. Z najdalszych zakątków był czlowiek z RPA,para z Meksyku,  Koreańczycy, Japończycy oraz dziewczyna z Indii.

Katolików mozna było policzyć na palcach ręki, ale wszyscy spotkani ludzie niezwykle otwarci,życzliwi,pomocni.

Cieszę się ,że moje szlaki jabubowe zacząlem od kameralnego Primitivo.

 

 

NOWY! Autor: ****** | Dodano: 2016-07-25 22:14:01


Wszystkich miłych pielgrzymów, którym udało się przejść Primitivo, proszę o konsultację i opinię:

- kobieta 60+

- niezbyt wysportowana (nieznaczna nadwaga)

- znajomość języków obcych znikoma

- determinacja i samozaparcie standardowe

DA RADĘ DOJŚĆ DO CELU?

Wiem że na podobne pytania padło już setki odpowiedzi ale może komuś będzie się chciało napisać swoje spostrzeżenia kolejny raz.

Mam okazję "zabrać się" ze znajomymi (jest do wykorzystania bilet autobusowy do Oviedo) w podróż a raczej pielgrzymkę życia. Decyzję należy w zasadzie podjąć już, Trochę sie obawiam.

Zechce sie ktoś z was wypowiedzieć? Dziękuję.                      

NOWY! Autor: Asia | Dodano: 2016-07-25 22:40:20


Da rade. Śmiem trierdzić, że skoro ja dałam radę i nie było to "na siłę", to każdy da radę. Moja rada tylko taka, żeby ściśle nie trzymac się swojej grupy, jeśli są duże różnice w kondycji. Czasem jest tak, że nawet podświadomie staramy się nadążyć za innymi i jest późnej problem. Ja szłam sama i robiłam postoje tam, gdzie chciałam, czasem zupełnie na bezludziu zdejmowałam plecak i siadałam na 10 minut. Nikt mnie nie gonił ani nie popędzał, tylko mijający mnie pielgrzymi zawsze pytaliczy wszystko jest OK i czy trzeba pomóc. :D

NOWY! Autor: ****** | Dodano: 2016-07-26 09:57:48


Dziękuję ci Asiu,

Mam wrażenie, ze czytałam już trochę twoich wpisów w tym i innych wątkach.

Jeśli "dobry duch" mnie nie opuści, skorzystam z okazji bezkosztowego dojazdu do Oviedo.

Spróbuję, co będzie, to.....będzie. Wyjazd w najbliższy poniedziałek.

A Twój komentarz bardzo pomógł. Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Elżbieta | Dodano: 2016-07-26 16:25:15


Brawo dla pani 60+,

Mam do Ciebie prośbę. Napisz proszę jak wygladała jazda autobusem. Też wybieram się we wrześniu, do Oviedo INTERCARSEM i ciekawa jestem czy nie jest to za bardzo uciążliwa podróż.

No i jeśli będziesz chciała to podziel się, po powrocie, swoimi spostrzeżeniami, co do wędrówki na Camino.

Życzę dobrej drogi i serdecznie pozdrawiam.

NOWY! Autor: HanysII | Dodano: 2016-07-26 22:40:53


Do Elzbiety.Na ktoryms forum juz mialem okazje prowadzic dyskusje na temat przyjemnosci z jazdy autobusem Intercarsu.Ja dwa razy jechalem do Bayonne i wracalem z Santiago i w tym roku do Fatimy i z powrotem z Santiago.Do Bayonne to ok.47 godzin a zSantiago ok.53 godziny jazdy.Wiem ze to duzo i dla niektorych uciazliwe ale ja nie zamienilbym Intrcarsu na samolot.To co widzisz z okna autobusu na tak dlugiej trasie jest naprawde niezapomnianym przezyciem.Przesiadki sa bezproblemowe ,czesto z autobusu do autobusu.Na duzym parkingu kolo Palencji kierowca rozdaje karteczki z numerem autobusu do ktorego masz wsiasc/na tym parkingu zjezdza sie dosc spora ilosc autobusow/.Jezykow nie musisz znac ,ja znam tylko niemiecki ktory jest malo przydatny w Hiszpanii czy Francji.Jest jescze jedna dobra strona jazdy z Intercarsem.Ostatnie dwa razy mialem troche zapasu czasowego i prosilem telefonicznie Intercars o zmiane terminu.Bez problemu.Raz udalo mi sie wydrukowac bilet w alberdze a drugi raz jechalem kierowca w Santiago mial dla mnie bilet przygotowany.Co do ceny to jest troche drogo-np.tam Fatima powrot z Santiago to ponad 1500zl..Ja zawsze wykupuje bilet w dwie strony i mam+60 lattak ze teraz zaplacilem 1200zl.a ze jechalem juz trzeci raz teraz otrzymam karte stalego klienta i bedzie jeszcze taniej.Autobusem jest ten komfort ze moge bilet wykupic nawet dzien wczesniej.W tym roku bylo tak luzno ze w obydwie strony nie mialem obok siebie wspolpasazera.Ale jechalem w polowie maja.To na razie tyle.Jak bys cos potrzebowala to pytaj.Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Elżbieta | Dodano: 2016-07-27 09:43:38


HanysII,

sprawiłeś mi dużą niespodziankę i równie dużą przyjemność swoim wyczerpującym wpisem odnośnie podróży autobusem do Hiszpanii.

Pamiętam, że czytałam kiedyś Twoje oraz innych forumowiczów wpisy dotyczące takiego trybu podróżowania.

Ze względu na różne okoliczności, nie mogę ustalić sztywnego terminu wyjazdu, zaplanować go z jakiś tam wyprzedzeniem, co jest konieczne w przypadku samolotu. Nie jestem też do końca pewna jak kondycyjnie przetrwam swoją pielgrzymkę i jak długo zajmie mi ona czasu. Autobus jest tutaj znakomitym rozwiązaniem. Poza tym zawiezie mnie pod przysłowiowe "same drzwi" camino. No i będę mogła zabrać do swojego bagażu wszystkie te "niebezpieczne" rzeczy, z którymi jest problem na lotniskach.

Co do kolejnych pytań...to rzeczywiście mam jedno.

Niespodziewanie zaraziłam "caminozą" jednego miłego pana - osobistego małżonka - który jest dość wysokim i "dobrze wyglądającym" mężczyzną. Ja jestem raczej niska i ...mało wymagająca, ale te jego długie nogi...Czy jest dostatecznie dużo postojów na ich rozprostowanie?

W sumie to decyzja o podróży autobusem już zapadła, więc trzeba będzie się z nią zmierzyć.

Serdecznie pozdrawiam.

NOWY! Autor: Barbara Cecylia | Dodano: 2016-07-27 13:30:07


Elżbieto,potwierdzam wszystko to o czym pisał Hanys II.Dodam tylko,że można wybrać opcję bez oznaczonej daty powrotu i kiedy zdecydujesz, dzwonisz do Krakowa i załatwione.Dodatkowo możesz zdecydować skąd chcesz wracać np.nie z Leon jak załózmy planowałaś a z Santiago.Bezcenne.Buen Camino.Basia.

 

NOWY! Autor: Elżbieta | Dodano: 2016-07-27 15:43:53


Dziękuję Basiu,

fajnie, że napisalaś. Jednak ta podróż autokarem to nie taki "straszny lud".

Z całego serca - pozdrawiam.

NOWY! Autor: ALICJA | Dodano: 2016-08-02 20:44:05


Kochani,

czy kupowal ktoś z Was bilety na Alsę przez firmę BUSBUD?

Chciałam kupić bilet z Santiago do Madrytu na autobus, na stronie www.alsa.es. Wyświetlają mi się ceny 90-110 euro. Wyszukiwarka skierowała mnie też na stronę www.busbud.com (polskojęzyczna), a tam te same bilety są w cenie od 87 zł do 267 zł. Trochę to dziwne...

Zresztą podobnie jest z kosztami autobusów z Madrytu do Oviedo.

Dość systematycznie czytam Forum, ale nie pamiętam, żeby ktoś pisał o BUSBUD-zie.

Macie jakieś doświadczenia z tą firmą?

NOWY! Autor: pawel | Dodano: 2016-08-03 12:48:41


Kupiłęm bilety na BusBud w tym roku, mam potwierdzenie, wydrykowane ale jeszcze z nich nie korzystałem. Wyjazd na Camino dopiero we wrzesniu.

Powodzenia

NOWY! Autor: pawel | Dodano: 2016-08-03 12:48:55


Kupiłęm bilety na BusBud w tym roku, mam potwierdzenie, wydrykowane ale jeszcze z nich nie korzystałem. Wyjazd na Camino dopiero we wrzesniu.

Powodzenia

NOWY! Autor: ALICJA | Dodano: 2016-08-03 18:54:43


Kiedy w 2013 roku udawałam się na swoje pierwsze Camino, zaczytywalam sie w tym forum jak nałogowiec ( zwyczaj ten pozostał mi zreszta do dzisiaj). Wszystko co przeczytalam i zapamietałam bardzo przydało mi sie w drodze.

Pamietam był taki jeden wpis Macieja z adresem strony internetowej na której znajdował sie spis wszystkich alberg na trasie francuskiej, z adresami, numerami telefonów itp. Wydrukowałam je sobie (w kilku egzemplarzach) i była to dla mnie oraz innych pielgrzymów ogromna pomoc (zwłaszcza gdy przkroczyliśmy przedmieścia Sarii).

Czy nie znacie jakiejś podobnej strony z zestawieniem alberg (municypialnych i prywatnych) na Camino Primitivo?

 

NOWY! Autor: szymek krusz | Dodano: 2016-08-03 20:12:54


@ALICJA

Może tu coś znajdziesz  http://wisepilgrim.com/camino_primitivo_in_asturias

NOWY! Autor: S. | Dodano: 2016-08-04 21:18:46


@Alicja może http://www.angelpilger.net/cnalbtabla.pdf ? :)

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2016-08-29 23:05:28


Czy na Camino Primitivo potrzebne jest prześcieradło przeciwpluskwowe? Gdzie kupić? W jakich schroniskach insekty zostały ujawnione?

NOWY! Autor: Wiesław 60+ | Dodano: 2016-08-30 10:53:18


Mirek@ Byłem 2x na Primitivo o pluskwach nie słyszałem na tym szlaku. Prześcieradło kupisz na allegro. Był juz ten temat na forum. Buen Camino

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2016-08-30 12:01:04


Wiesław

Dziękuję. Buen Camino

NOWY! Autor: Jolka | Dodano: 2017-08-01 14:59:44


Witam wszystkich Caminowiczów.

W czerwcu przeszłam Camino Primitivo.

Wiele osób pyta o płączenia, to może podpowiem.

Z Madrytu z lotniska T4 ALSA do Oviedo.

Z SDC samolot ok godzinki lotu, ja płaciłam 85,00 zł z wcześniejszą rezerwacją.

NOWY! Autor: imaginingthunder | Dodano: 2017-08-02 20:01:09


Cześć wszystkim:)

Razem z koleżanką myślimy nad przejściem szlaku. Wpadł nam ten pomysł spontanicznie i nie wiemy, czy coś z tego wyjdzie, ale chciałybyśmy Was prosić o konkretną wiedzę na temat tego, co należy 'ogarnąć', co przygotować. Śledzimy forum od dłuższego czasu, ale jeśli macie przydatne porady, będziemy bardzo wdzięczne.

Pozdrowienia! 

NOWY! Autor: Maciek | Dodano: 2017-10-09 17:13:07


Cześć, czy ktoś może rozwiać moje wątpliwości dotyczące właściwego adresu albergue miejskiego El Salvador w Oviedo? W zamieszczonym tu przewodniku Macieja R. podane zostało, że to schronisko znajduje się na Calle Adolfo Posada 3, podczas gdy na stronach hiszpańskich tego schroniska jest wszędzie podawany inny adres: Calle Leopoldo Alas 20. Nie jest to bardzo daleko od pierwszego adresu, ale jednak to zupełnie inna ulica. Więc jak to w końcu jest?

Z góry muchas gracias!

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2017-10-09 17:26:23


Na Calle Alfonso Porada albergue zamknięto w 2015. Teraz jest na Calle Leopoldo Alas. Spałam tam dwa tygodnie temu, warunki ok. 

NOWY! Autor: Maciek | Dodano: 2017-10-09 17:48:20


Dzięki za błyskawiczną informację!