Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! jak chronic stopy???

NOWY! Autor: agula | Dodano: 2009-08-08 21:59:33


chcialam dowiedziec sie jakie sa sprawdzone sposoby aby chronic stopyy przed odciskami???

NOWY! Autor: mroov | Dodano: 2009-08-08 22:39:38


Ja miałam straszliwe z tym problemy - niewyobrażalnie olbrzymie pęcherze na podbiciu obu stóp. Nie wiem jak temu zapobiegać. Słyszałam, że się wazeline stosuje. Generalnie każdy ma jakis swój "domowy" sposób. Ważne jest dobre obuwie (rozchodzone!!) i dobre skarpety. Polecam poszukać na forum, bo wydaje mi się, ze już taki temat był gdzieś poruszany.

Pozdrawiam i Buen Camino :)

NOWY! Autor: Sophie | Dodano: 2009-08-09 14:35:04


Witaj 200 km przeszłam bez najmniejszego otarcia stóp /połowę trasy w sandałach/.Polecam wazelinę i żadnych ciężkich butów tym bardziej grubych skarpet,cienka oczywiście bawełniana skarpeta i stopy będą zdrowe.Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Sophie | Dodano: 2009-08-09 14:35:38


Witaj 200 km przeszłam bez najmniejszego otarcia stóp /połowę trasy w sandałach/.Polecam wazelinę i żadnych ciężkich butów tym bardziej grubych skarpet,cienka oczywiście bawełniana skarpeta i stopy będą zdrowe.Pozdrawiam.

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2009-08-09 18:30:40


Na ten temat napisano juz wiele, podziele sie jednak moimi doswiadczeniami. Idac pieszo tyle kilometrow, jakosc obowia ma wielkie znaczenie. Jako niedoswiadczony w tej materii, poradzilem sie przed wyjsciem w droge fachowca w sklepie sportowym. Trafilem na kogos, kto znal sie na sprawie i cokolwiek czytam na tym forum na temat sandalow, uwazam to za blad. Ja po dlugim przymierzaniu kupilem solidne buty z twardoscia zelowki " A". Do tego skarpety firmy " Reusch" o ktorych wczesniej nie slyszalem. To skarpety specjalne, bez szwu, z oznaczeniem na ktora noge je zalozyc. Dwie pary sluzyly mi przez mieslac i sa dalej jak nowe Buty musza byc jednak koniecznie wczesniej rozchodzone, bo inaczej mozna przezyc niespodzianke. Przeszedlem w nich cale Camino france, bez najmniejszego sladu na nogach. Na plaskim i nie kamiennym terenie Mesety uzywalenm sandalow trekingowych, a buty wisialy z tylu plecaka. W gorach, ktorych w drodze jest duzo, nie odwazylbym sie isc w sandalach. Widzialem w drodze wielu idacych w sandalach, czy trampkach i ci tez mieli otarcia, czy odciski, ale bylo tez wielu, ktorzy skrecali w nich noge w kosce. Nie slyszalem o takich przypadkach, by ktos skrecil noge w kostce w solidnych butach. To niebezpieczenstwo jest bardzo realne.

Moj doradca ze sklepu polecil mi krem do nog pod nazwa "Hirschtalg" z drogerii. To sprawdzony srodek przez legionistow i co wazne nie drogi. Smarowalem co dzien moje stopy i nigdy odcisku nie mialem. Co wazniejsze, mnie nikt nie czul, ze dotarlem do celu i zdjolem buty, czego nie sposob w refugio nie zauwazyc.Stopy smarowane tym srodkiem, sa nie tylko zdrowe, ale nie smierdza po zdjeciu obowia.

Poza tym wazna jest zwykla higiena, a wiec najmniej dwie pary skarpet na zmiane i codziennie po zdjeciu obuwia, konieczne jest wyjecie wkladki z buta na zewnatrz. To wydaje sie, byc moze,  jako zbedna i banalna uwaga, ale ja mam inne doswiadczenia z drogi.

Buen Camino

NOWY! Autor: mroov | Dodano: 2009-08-09 19:53:13


Czasem jednak jest tak, że nie da się uchronić przed pęcherzami/odciskami. Miałam bardzo dobrze rozchodzone buty trekkingowe i dobre skarpety, a mimo to skończyło się na tym, że odwieziono mnie do lekarza jak się pozbyłam części skóry ze stopy i musiałam iść pozostałą część trasy w sandałach. Bywa i tak... Więc nie zawsze jest to kwestia butów, acz są one doprawdy ważne!

Niektórzy poprostu mają tendencję do tworzenia się różnych różnistych obtarć/odcisków/pęcherzy i nie ma na to skuteczniejszej rady.

:)

NOWY! Autor: Emilia i Szymon Sokolik | Dodano: 2009-08-10 11:09:35


Każdy musi szukać optymalnego rozwiązania dla siebie.

Z naszego tandemu mąż świetnie czuł się w sandałach, ja nie mogłam w nich iść nawet dnia, bo kończyło się naciągnięciem ścięgien i mięśni. Nam obojgu sprawdziły się:

- rozchodzone buty trekkingowe

- skarpetki sportowe (http://www.skarpetkowo.pl/sklep,2901,,,03,,pl-pln,393816,0.html - dobre i tanie)

- wazelina na stopy co rano

- buty i skarpety zdejmowane i wietrzone na postojach dwa razy w ciągu dnia

Bez drobnych odcisków się nie obyło, ale - jak to mówią na Camino - NO PAIN, NO GLORY!

Powodzenia

NOWY! Autor: D | Dodano: 2009-08-11 16:13:05


a ja uwazam ze sandaly sa rowniez i najlepsze wlasnie dla zachowania higieny. Jesli kupic z odpowiednia wysciolka to mozna je myc codziennie i nie ma problemu z brudnymi skarpetkami. 2 razy tal szedlem, polecam. Dziwne Staszku ja nikogo na trasie nie spotkalem ze skrecona noga w sandale(w ogole ze skrecona noga) a szlismy w 7 osob w sandalach i wszytskim to sluzylo. pozdrawiam

NOWY! Autor: rapido Polakko | Dodano: 2009-08-11 21:15:08


W tym roku przeszedł całą Camino Frances z SJPDP właśnie w sandałach i nie miałem żadnego bombla. Sandały były wcześniej sprawdzone na pielgrzymce do Częstochowy. Polecam jednak lepszej jakości skarpetki, ponieważ takie zwykłe b. szybko się przedziurawiają. W sandałach w górach nie było najmniejszego problemu, trochę stopy bolą po kamienistych zejściach. Lecz większość pielgrzymów decyduje się iść w butach trekingowych. Wybrałem sandały i nie miałem najmniejszego problemu.

NOWY! Autor: AG. | Dodano: 2009-08-14 21:57:49


Stopy chronimy w bardzo prosty sposób.

Należy rano i wieczorem dokładnie stoby wykremować.Sucha skóra pęka i produkuje bąble.

Taką metode stosują Hiszpanie z doskonaym skutkiem.

 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2009-08-15 11:59:54


Nie ma żadnej reguły. Camino Frances i Norte przeszedłem w butach trekkingowych, prawie bez problemu (po 1 małym bąblu). Na każdym postoju buty i skarpetki zdejmowane. W tym roku Odcinek Via Plata z Salamanca w sandałach(w trekkingowych firmy Lowa z vibramą specjalnie w tym celu zakupione) i wiele cierpienia z powodu bąbli, pod piętami i na małych palcach, a dodatkowo walka z kamykami, które co chwila wpadały mi pod stopę. Nie pomagała wazelina ani kremy. Wydaję mi się, że przyczyna tkwiła w materiale, z którego wykonano wyściółkę - jakiś rodzaj plastiku elastyczny ale powodujący odparzenia. Zaznaczam, że w każdym przypadku przed camino w tym obuwiu i skarpetach przechodzę 300-500km w ramach przygotowania.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: matka i córka | Dodano: 2009-08-24 00:53:01


Odcinek Norte z Oviedo przez Avilles - cała droga przebyta w sandałach trekingowych  na wibramie z wyściółką skórzaną bez problemów z nogami.

NOWY! Autor: Joanna | Dodano: 2009-08-25 09:39:28


Do Staszka,

przeczytałam Twoją wypowiedź, interesuje mnie gdzie kupiłeś skarpety i krem dla legionistów. Sprawdzałam w internecie, ale nie mogę namierzyć.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: andrzej | Dodano: 2009-08-26 11:57:43


Witam, mam trochę doświadczenia z problemami i odciskami, więc się z Wami podzielę. Używam lekkie buty trekingowe i dobre sandały trekingowe. Te rozwiązania nie są idealne ale na Camino mi wystarczają. Wady, to jak ktoś wcześniej zauważył to kamyczki wpadające do sandałów - ten problem można ograniczyć, gdy wyposażymy się w miarę "gęsto" zabudowane sandały; wszystkie te jednopaski się nie sprawdzają na trasie. Ja używałem sandałów firmy Columbia z nabukową wyściółką. Lekkie buty trekingowe w zupełności wystarczają na Camino, jednak ja miałem problem z wodą ściekającą po pelerynie(poncho) po nogach przez skarpeki do wodoodpornych butów. Zastosowałem ochraniacze na łydki i było po problemie. Ludzie na Camino używają różnego rodzaju obuwia, ale wążne jest by rozmiar był odpowiednio większy o 1-1.5 numera. Pamiętać trzeba o wychładzaniu stóp, bo wszystkie odciski biorą się z przegrzania. Na każdym postoju nawet 5 minut pozwala odetchnąć stopom, można też zmieniać 2-3 razy skarpetki na dzień. Uważać na skarpetki, które są na prawą i lewą stopę, by nie założyć na odwrót; miałem takie zdarzenie, gdy wcześnie rano po ciemku zakładałem skarpetki i pomyliłem, to po 5 ciu kilometrach czułem otarcie na stopach. Rada, gdy już złapie się bąbla na stopie to wstrzykuję do tego bąbla jodynę strzykawką jednorazową i rankiem nie ma problemu. Wszyscy tutaj o stopach, a problemem jest też bielizna, szczególnie majtki. Pamiętam, jak sprawiłem sobie specjalistyczne slipki trekingowe i po trzech dniach używałem talku do złagodzenia dolegliwości po obtarciach. Najlepsze są używane i sprawdzone, wielokrotnie prane. Pozdrawiam i życzę Beun Camino

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2009-08-27 12:35:42


Do Joanny,

Skarpetki kupilem w INTERRSPORT, krem Hirschtalg, kupisz w d-m drogerii. Nie wiem, czy w Polsce sa te sklepy juz, bo ja kupilem to w Niemczech. Co do skarpet, to one sa firmy REUSCH i mam nadzieje, ze ta firma ma swe przedstawicielstwo w Polsce. Piszac tego posta, bylem przekonany, ze te firmy juz w Polsce sa.

NOWY! Autor: ewa | Dodano: 2009-08-27 15:21:03


HirschTalg Specjal - krem z łoju jelenia ochronno-pielęgnacyjny.
Jest kremem nowej generacji, szczególnie polecany do pielęgnacji stóp.
Wygładza i uelastycznia skórę dzięki zawartości wosku pszczelego i parafiny.

Można go kupić w aptece, kosztuje ok. 16 zł, tubka 100 ml. Jesli nie mają akurat na stanie, to sprowadzą na zamówienie.

 

NOWY! Autor: wieszczu | Dodano: 2009-09-09 08:46:10


Odnoszę wrażenie, że oprócz skarpet i obuwia w grę wchodzi też osobista skłonność/odporność na odparzenia oraz potliwość nóg. Co do smarowania wazeliną - hiszpanka, którą spotykałem przez kilka tygodni, codziennie przed wyjściem spędzała sporo czasu na przygotowanie stóp: smarowanie wazeliną, masowanie, naklejanie plastrów compeed, a i tak bąble zawsze jej dokuczały. Sam kilka razy też smarowałem stopy wazeliną przed wyjściem, ale nie jestem przekonany co do skuteczności tej metody - przez całą trasę od SJPDP do Finisterry nie miałem ani jednego bąbla i to raczej dzięki lekkim butom (typu adidas), które dobrze odprowadzały ciepło. W wysokim bucie wodoodpornym nie jest łatwo schłodzić nogę i odprowadzić pot, szczególnie kiedy jest gorąco, zatem solidna skarpeta i wietrzenie na postojach są konieczne. Na Camino używałem dwóch par tanich skarpet rowerowych, które podobnie jak buty nadal mi służą - ubierałem rano, zdejmowałem w schronisku, a na miasto po południu wychodziłem w sandałach. Wadą niskiego obuwia, podobnie jak sandałów jest wsypywanie się do środka małych kamyczków, które pozostawione w bucie potrafią nieźle nabałaganić, stąd często wytrzepywałem buty. A jeśli chodzi o doradztwo personelu w sklepach sportowych to trzeba być szczególnie wyczulonym, bo nie jest to porada bezstronna - oni są zainteresowani sprzedażą...

NOWY! Autor: Joanmarieperez@gmail.com | Dodano: 2009-09-09 15:17:03


Witam,

 

Przeszłam wiele pielgrzymek...do Częstochowy i  w tym roku bezpośrednio przed Częstochową  -Camino de Santiago...łącznie ok 1000 km bez przerwy...Jeżeli chodzi o obuwie... to polecam sandały ... lub lekkie co najważniejsze SKÓRZANE buty sportowe...Zdarzyło mi sie parę razy iść w zupełnie nowym obuwiu ale wiem jakie kupuję! Zawsze ze skóry całe...ważne też jest aby buty które ubieramy w sklepie były od razu wygodne ,  nie ma mowy o jakimś rozchodzeniu...Jeżeli chodzi o skarpetki : ja ich nie używam ... chodzę boso ( w sandałach) ...  ...chyba że zdarzy mi sie otarcie ( najczęsciej od pasków w sandałach )  to ubieram tylko dlatego zeby plastry  sie nie odklejały ...Jak mogę polecić sandały to  dla mnie najlepsze jest  z wyściółką zamszową , skóra licowa się ślizga i deformuje co może powodować odciski...Co do pielęgnacji stóp ...codziennie po marszu po prysznicu, oglądamy stopy i gdy ewentualnie coś na nich jest , przebijamy i zalewamy spirytusem salicylowym i najlepiej nie  zaklejamy zeby sie spokojnie wchłonęło... po wiecej info zapraszam do rozmowy  przez e-mail...

Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Joanmarieperez@gmail.com | Dodano: 2009-09-09 15:17:10


Witam,

 

Przeszłam wiele pielgrzymek...do Częstochowy i  w tym roku bezpośrednio przed Częstochową  -Camino de Santiago...łącznie ok 1000 km bez przerwy...Jeżeli chodzi o obuwie... to polecam sandały ... lub lekkie co najważniejsze SKÓRZANE buty sportowe...Zdarzyło mi sie parę razy iść w zupełnie nowym obuwiu ale wiem jakie kupuję! Zawsze ze skóry całe...ważne też jest aby buty które ubieramy w sklepie były od razu wygodne ,  nie ma mowy o jakimś rozchodzeniu...Jeżeli chodzi o skarpetki : ja ich nie używam ... chodzę boso ( w sandałach) ...  ...chyba że zdarzy mi sie otarcie ( najczęsciej od pasków w sandałach )  to ubieram tylko dlatego zeby plastry  sie nie odklejały ...Jak mogę polecić sandały to  dla mnie najlepsze jest  z wyściółką zamszową , skóra licowa się ślizga i deformuje co może powodować odciski...Co do pielęgnacji stóp ...codziennie po marszu po prysznicu, oglądamy stopy i gdy ewentualnie coś na nich jest , przebijamy i zalewamy spirytusem salicylowym i najlepiej nie  zaklejamy zeby sie spokojnie wchłonęło... po wiecej info zapraszam do rozmowy  przez e-mail...

Pozdrawiam!

NOWY! Autor: ja | Dodano: 2009-09-10 03:31:11


buty buty i jeszcze raz buty... u mnie sprawdzily sie salomony xa pro 3d ultra... bez odciskow, bez pecherzy, bez niczego,,, wszyscy jeczeli po schroniskach, a ja sie dziwilem o co im chodzi... sandaly nosilem krotki,,, do czasu az maly kamyczki wchodzaca pomiedzy podeszwe i stope nie przegiely - czestotliwoscia wskakiwania w nieporzadane miejsca... a co do tych butow - rozchodzilem je 2 miesiace przed wyprawa i nosze je do teraz tj. 3 miesiace po wyprawie... troche mi sie jedynie podeszwa ( bieznik ) wytarla... no ale to przeciez oczywiste :) goraca polecam,,, nie uzywalem kremow, wazelin, dziwnych odmian skarpet... jedynie te buty... w gorach, na plazy na asfalcie, zwirze,,, rewelacja... buen camino !!!:)

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-04-25 13:31:36


Mimo wielu kilometrów 'w nogach', czasami zastanawiam się nad radą którą otrzymałem podczas Camino od pewnego pielgrzyma (ze Słowenii) odnośnie robienia się bąbli. Ciekaw jestem jakie jest Wasze - forumowiczów - zdanie na ten temat.
Otóż dowiedziałem się, z niemałym zaskoczeniem, że NIGDY PRZENIGDY (właśnie z takim naciskiem na nigdy) nie powinno się moczyć stóp w wodzie (np. w strumieniach), w czasie marszu. Że właśnie w ten sposób skóra się jakoś tam osłabia - i skutkiem tego, następnego dnia, są pęcherze. I że jeśli chcemy moczyć stopy w wodzie to dopiero po zakończeniu etapu, by mogły się zregenerować przez noc.
Czy to ma jakiekolwiek uzasadnienie? Ja osobiście gdy była jakaś rzeczka czy strumyk po drodze, bez chwili zastanowienia chłodziłem sobie stopy, zwłaszcza gdy było upalnie. A na Camino Norte często idąc brodziłem w morzu jeśli była tylko okazja. Pęcherze raczej zdarzają mi się rzadko, choć czasami jakiś się trafi. Więc jak to jest z tymi radami pielgrzyma ze Słowenii... wierzyć w to, czy raczej między bajki włożyć?

Pozdrawiam serdecznie.

NOWY! Autor: jolanta | Dodano: 2011-05-03 09:47:30


wyruszyłam,dotarłam,wróciłam...szczęśliwa.Zaczynałam w Leon.Doszłam do Santiago w 12 dni a mam bagatela 60 lat. Planowałam dojść w Niedzielę Palmową a doszłam w środę !3 kwietnia. Kto się waha lub obawia ... uwierzcie w siebie i ruszajcie. Nowy polecany Przewodnik pielgrzyma sprawdził się znakomicie. Naczytałam się o problemach z odciskami ja z szarym mydłem i talkiem przeszłam te 330 km bez problemów. Po 2 tyg. od powrotu tęsknię za Drogą. Ruszajcie .Życzliwych  ludzi w drodze życzę.

 

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2011-05-03 11:55:23


Gratulacje, Jolanto! 27 i pół km na dzień, to naprawdę sporo - i Droga upłynęła Ci tak szybko - teraz pewnie będzie niedosyt... Zacznij już planować pielgrzymkę z Saint Jean Pied de Port, od granicy francuskiej, to będzie dopiero przygoda! Święty Jakub da siłę i energię. A radość z pielgrzymki i dotarcia do Santiago - nieopisana! Do zobaczenia kiedyś na Camino!

NOWY! Autor: mag. | Dodano: 2011-05-04 20:14:01


mnie najlepiej pomogły plastry compeed ... są niezastąpione .. polecam serdecznie

NOWY! Autor: Pomocna | Dodano: 2011-05-04 23:37:00


Ja compidów nie probowałam za to slyszałam ze w hiszpanskich temperaturach zdarza się że sie topią na stopie i jest problem z ich odklejeniem w efekcie czego z pęcherza moze zrobić się znacznie wiekszy problem. Mi "pomagał" plaster z metra, taki nawinięty na rolke, średniej wielkości:  http://sklepratowniczy.pl/wyposazenie-apteczek/polovis_plaster_na_rolce_12_5_mm_x_5_m (tak dla jasnosci o co mi chodzi) a pod nim wycięty, odpowidni, kawałek gazy. Plastry te są mocne i cały dzien moża w nich przejsc bez problemów z ich odklejaniem się. I jeszcze jeden plus, są bardziej ekonomiczne;)

NOWY! Autor: ks. dawid stelmach | Dodano: 2011-05-05 09:22:40


mi tez Compeedy sie topiły i paskudnie kleiły się do skarpet i stóp- pomoc z nich była niewielka. bardzo pomógł płyn-brazowy, w żóltej buteleczce, nazwa- CUVE, przed wyjściem nasmarować odciski, płyn je zmiękcza, jednak trzeba co jakis czas powtórzyć tę operację. musiałem to robić na każdym postoju, po ok 1,5-2 godz. Jelsi Compeedy nie pomoga, wystarczy pójśc do kazdej apteki i tylko pokazać stopy- aptekarze będą wiedziec o co chodzi

NOWY! Autor: Pomocna | Dodano: 2011-05-05 14:35:57


A i jeszcze jedno, jak już sie pęcherz zrobi to najlepiej go przekłuć go od razu i wycisnąć z niego całą wode, odkazić i opatrzyć i iść dalej. Jak sam pęknie i jeszcze nie daj bóg skura się naderwie to cierpienie gwarantowane.

NOWY! Autor: pay_may | Dodano: 2011-05-08 15:49:37


tylko krem z łoju jelenia---czyni cuda

pozdrawiam

NOWY! Autor: agnieszka | Dodano: 2011-05-08 20:16:37


Bo Compeed należy użyć jako prewencji- czyli sztyft przeciwko pęcherzom (a nie plaster na pęcherze), setki kilometrów bez pęcherza, pozdrawiam:)

NOWY! Autor: Ewa | Dodano: 2011-06-07 19:59:22


Proszę o informację o pielegnacji stopy czy talk i szare mydło pomagają,Jak maszeruje sie w sandałach to smarowac stopy gdy wkladamy skarpete.

NOWY! Autor: Robert | Dodano: 2011-06-08 10:36:21


Przeszedlem camino francuskie i sanabres i mnie bardzo pomagała zwykla wazelina, którą smarowałem stopy rano przed wędrówką. W albergach polecali ten sposób sami Hiszpanie.W tym roku na de la plata będę robił tak samo.

NOWY! Autor: gregory3929 | Dodano: 2011-06-15 18:18:47


Ja nie miałem problemów ale podobno rewelacyjny jast łój z jelenia albo Hirchtale Plegekrem, jeżeli ktos ma mozliwość  to zamówić  z Rajchu . Pozdro dla stóp.

NOWY! Autor: Es | Dodano: 2011-06-17 12:04:11


Owa maść z łoju jelenia jest dostępna w naszych aptekach pod nazwą Hirschtalg (o ile dobrze pamiętam) w cenie ok. 15 zł za tubkę ok. 100-150ml. Nie pachnie zbyt pięknie ale dość dobrze wchłania się w skórę i jest jakby nawoskowana.

NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2011-06-17 18:11:55


Zwykła wazelina wystarczy a dla szpanu można zakupić kremy do stup w Oriflame ja takie używałem, skuteczne na zapach i bąble.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2011-06-24 20:29:07


Co do wazeliny, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego...;) Smarujecie CAŁE stopy GRUBĄ warstwą, na to skarpety i do butów? Gruba warstwa czegoś tak tłustego  wsiąkającego  w skarpety plus upał, plus grube buty trekingowe- jakby to powiedzieć... nie robi się "powódź", "błotko" czy jakkolwiek tego nie nazwać!?!??!!?!? :):):)

NOWY! Autor: Jerzy | Dodano: 2011-06-24 20:48:15


Stosowałem Hirschtalg i nie miałem ani odcisków ani bąbli.Stopy należy smarować szczeg. na pierwszych etapach ,później jakoś "przywykają" do długich marszów.

NOWY! Autor: Monika | Dodano: 2011-06-24 22:14:48


Jeżeli już pojawi się pęcherz na stopie to najlepiej przebić go zwykłą, odkażoną igłą do szycia z przewleczoną nitką . Nitkę pozostawić tak, aby zwisała z dwóch stron pęcherza. Dzięki temu płyn, który gromadzi się w bąblu  cały czas odpływa, pęcherz "schnie" od środka i szybciej się goi.

NOWY! Autor: Alina | Dodano: 2011-06-25 09:42:45


Nie przeszłam całego Camino, ale stosowałam, jak Jerzy Hirschtalg, zielony scholla (nie daje tłustej wartswy), rano, po kąpieli i na noc. Do tego dobre skarpety, żeby się dobrze trzymały stopy (nie moga się wałkować), wolałam nawet grubsze niż cienkie chłodzące, bo dawały lepszą amortyzację. No i wygodne buty, ja miałam trekkingowe a po przyjściu zamianiałam na klapki. Widziałam tragiczne odciski na stopach ludzi, którzy prześli tyle samo km. Ja nie miałam nic. A Japończyk robił zdjecie mojego kremu i stóp:-) Poza odciskami ważne są też ścięgna i stawy. Używałam... uwaga - końską maść chłodzącą i voltaren. Kostka troszkę mi spuchła, ale to ponoć dlatego, że piłam za mało wody (???)  

NOWY! Autor: Magdalena W. | Dodano: 2011-07-02 13:49:08


powiedzcie mi, Kochani, czym różni się Hirschtalg special (czerwony) od zielonego? w aptece sprowadzają tylko czerwony, powiedzieli, że nie ma zielonego w hurtowniach. w sklepach internetowych również zielony jest niedostępny... mówię o produkcie firmy School. na allegro jest jeszcze produkt nieznanej mi firmy http://allegro.pl/schmeess-kosmetik-hirschtalg-creme-100ml-i1693584933.html ...brać czerwony, szukać zielonego, czy kupić ten z allegro?

NOWY! Autor: Do Magdy W | Dodano: 2011-07-02 15:19:27


Magdo jeśli mieszasz  w mieście w kt. jest sieć Superpharm - to spóbuj tam

NOWY! Autor: Magdalena W. | Dodano: 2011-07-02 18:28:57


Wiem o Superpharmie... jednak wciąż pozostaje bez odpowiedzi pytanie: czerwony (special) czy zielony?

NOWY! Autor: do Magdy W | Dodano: 2011-07-03 10:29:20


kupiłam oba aby wypróbować przed Camino. Czerwony moim zdaniem zostawia tłustą warstwę, co mi nie odpowiadała. Jestem za zielonym. Najpierw tarką (nie metalową tylko taka jakby z papierem ściernym) koniecznie na sucho - nie mocz stóp (tak poradził podolog) - usuń naskórek, zacznij smarować stopy przed wyjazdem. Zobaczysz skóra zrobi się bardzo elastyczna i dzięki temu nie ma odcisków.   Pozdrawiam Alina

NOWY! Autor: Magdalena W. | Dodano: 2011-07-04 22:35:19


Alino, dziękuję za poradę! o to mi chodziło:) pozdrawiam i Buen Camino!

NOWY! Autor: Sławomir Kyllyan Marusiński | Dodano: 2011-07-05 05:37:19


Nigdy nie stosowałem Hirszlaga, ale skoro jest on z łoju to musi być tłusty, czy to zielony, czy czerwony. Zielone zwykle są chłodzące, a czerwone rozgrzewające.

Ja przed extremalnymi zawodami używam kremu BreakLoose. Bardzo dobry, ale drogi, ok 40 zeta za 150 ml.

NOWY! Autor: Zofia | Dodano: 2011-07-05 09:08:49


Ludzie, nie wymyślajcie!  Mała tubka wazeliny za 1,50 zł wystarczy!  Wcierać w  stopy cienką warstwę po umyciu nóg, rano tak samo przed włożeniem skarpet. Nogi lekkie, jak piórko; same niosą !  Buen camino !

NOWY! Autor: Sławomir Kyllyan Marusiński | Dodano: 2011-07-05 10:53:04


Komu starczy temu starczy ;-)

Kazdy jest jedyny w swioim rodzaju. Jeden ma stopę neutralną, drugi pronującą, a jeszcze inny supinującą.

Nastepny będzie miał platfusa, a inny haluksy. Jednemu nogi sie mniej pocą, a drugiemu więcej.

Aha, przy okazji. Jesli sie komus nogi mocno pocą to polecam Fusspilz. W kremie tłusty, albo w aerozolu.

NOWY! Autor: Wiesiek | Dodano: 2011-07-07 21:29:09


Na używałem (sporadycznie) wazeliny a aktualnie kremu Hirschtalg (czerwony). Moje doświadczenia są następujące: wazelina w tubce aluminiowej w chłodny poranek jest tak twarda, że trudno ją wycisnąć z tubki - trzeba trzymać gdzieś w cieple (w kieszeni) by się rozgrzała. Z hirsztalgiem nie ma takiego problemu. Jedno i drugi jest tłuste - fakt, ale po posmarowaniu stóp trzeba wcierać a nie zostawiać pół milimetra. Wcieram tyle, by skóra była elastyczna i lekko śliska, nie więcej. Wiadomo: kto smaruje, ten jedzie :)

Pozrawiam kaminowiczów byłych, obecnych i przyszłych, ¡Buen Camino!

NOWY! Autor: Relka | Dodano: 2011-07-11 18:40:29


potwierdzam po przejściu camino primitivo, że Hirsztalg zielony zdał egzamin w moim przypadku. :) Smarowałam tylko wieczorem. Raz użyłam też rano i stopy za szybko się pociły. Poza tym zgodnie ze wskazówkami z tej strony ściągąłam buty i skarpetki na postojach. Sądzę, że również dobre buty i skarpetki do trekkingu przyczyniły się iż wróciłam bez plastrów i odcisków. Choć jak mówią " sin huellas no hay gloria" pozdrawiam i Buen camino!
 

NOWY! Autor: Krystian | Dodano: 2012-04-25 21:50:37


Andrzej pisze że ważne żeby rozmiar buta był większy o 1. Ja jestem przed zakupem butów i chciałbym prosić innych caminowiczów o potwierdzenie tego, czy faktycznie lepiej kupić większe? Jak najlepiej dobrać rozmiar buta?

NOWY! Autor: Peter Alex | Dodano: 2012-04-25 23:37:37


Jeśli mówimy o butach trekkingowych, to powinny być o rozmiar większe.  Jak będziesz je mierzyć w sklepie, to zawsze zakładaj na grubą skarpetę, ewentualnie dwie frote. Do tego warto trochę pochodzić po tym sklepie, aby zobaczyć jak Ci leżą, jeśli sklep ma schody, to przejdź się po schodach. Zobacz, w których miejscach mogą obcierać. Z mojej praktyki chodzenia w butach trekkingowych za kostkę wynika, że nie robią się odciski i odparzenia jeżeli zakładam dwie skarpety. Aha, i butów nie kupuj rano, a po południu, najlepiej po całym dniu, gdy Twoje stopy są zmęczone i lekko opuchnięte, bo zwiększa się ich objętość :) Dodatkowo już na Camino warto podczas postojów kłaść się na plecach i unosić nogi do góry na 3-4 minuty.

 

Jednak zapewne, tylu ilu ludzi, tyle zapewne dostaniesz rad, po prostu nie daj się ogłupić w sklepie, bo nie zawsze najdroższe buty są najlepsze.

 

Pax
Peter Alex

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2012-04-25 23:57:43


Buty kupuj o co najmniej numer wieksze. Przymierzajac nowy but powinno sie obcasem " zawisnac" na progu schodow i mocno uderzyc. Podczas uderzenia nie powinienes czuc duzego palca u nogi. Pierwsze buty jakie kupilem byly o numer wieksze, a po przejsciu Camino francuskiego ( bez odcisku) zeszy mi paznokcie z duzych palcow. Dla mnie konieczne byly buty o 1,5 numeru wieksze i z takimi bez problemow przeszedlem VdlP.

Buen Camino

NOWY! Autor: J | Dodano: 2012-04-26 00:05:30


Potwierdzam i ja zasadę,że należy kupować buty o 1 do1,5 nr-a większe.

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2012-04-26 00:10:29


witam:-)

nigdy nie smarowaliśmy z żona stóp, odcisków też nie mieliśmy , a pare tys km już za sobą mamy.

Od wielu już lat używamy butów Scarpa  Lite Trek  Gtx , niezawodny model produkowany bez zmian od wielu już lat.

Co do kupna butów to to co piszą poprzednicy o numer większe , ale też nie za duże, ogólnie  o numer większe po to żeby gruba zimowa skarpetka sie zmieściła.

Warto też od razu kupić jakieś dobre skarpety np z wełny merino.

pozdrawiam jacek

NOWY! Autor: Ag. | Dodano: 2012-04-26 08:57:28


Nowe kupione buty nadają sie do długiej wędrówki po roku chodzenia w nich.

NOWY! Autor: monika k | Dodano: 2012-04-27 01:51:10


powiem tak. tydzien przed moim camino okazalo sie ze moje stare rozchodzone buty po ubraniu grubej skarpetki byly mi za male. wiec na kilka dni przed startem zakupilam nowe buty trekingowe i mimo obaw pokonalam w nich trase francuska bez ani jednego odcisku odarcia badz innych problemow ze stopami. jednakze zainwestowalam w pozadne skarpety i w hirschtalg i codziennie rano je smarowalam. po drodze spotkalam kilka osob ktore mimo ze mialy bardzo dobrze rozchodzone buty to mialy spore problemy z odciskami. takze nie ma zasady.

buen camino

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-04-27 09:21:02


Witam!

Potwierdzam opinie Moniki o kremie hirschtalg - przy codziennym stosowaniu nie miałem ŻADNYCH problemów ze stopami.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-04-27 09:46:07


Popieram! Mój zeszłoroczny zestaw, to poranne smarowanie Hirsztalg-em, skarpetki ze srebrem i buty nawet tylko średnio rozchodzone. Efekt - żadnych problemów!!

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2012-04-27 12:05:13


Gdzie kupić ten wasz hirsztalg ? w Krakowie niedostępny. Podobno jest zakaz sprowadzania lekarstw które w składzie mają coś ze zwierząt. Czekam. Pomóżcie!!!

NOWY! Autor: Aneta | Dodano: 2012-04-27 12:15:46


W sklepach sieci rossmann  - i wyszła reklama:)

NOWY! Autor: Jacek | Dodano: 2012-04-27 12:41:28


Witam!

W "Piotrze i Pawle" w dziale firmy Scholl,w Rossmannie [jak pisze Aneta].

http://www.zdrowestopy.poznan.pl/pl/shop/krem_ochronny_przeciwko_otarciom1.html\\

Powyżej podaję link do sklepu internetowego.

Ja miałem krem w czerwonym opakowaniu,jest też w zielonym - z ziołami i podobno ładniej pachnie.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-04-27 13:22:24


A ja w drogerii "Natura" - czerwony :) W aptekach nawet nie pytaj...

NOWY! Autor: Kinga | Dodano: 2012-04-27 13:27:20


A ja w drogerii "Natura" - czerwony :) W aptekach nawet nie pytaj...

NOWY! Autor: MK | Dodano: 2012-04-27 14:04:10


Potwierdzam, Hirschtalg spełnił swoje zadanie, kupiłam w zeszłym roku w aptece w KRK chociaż też się naszukałam... i też mówili że już nie sprowadzają. Może to była jakaś końcówka serii. Nie miałam żadnych odcisków ale myślę że pomogła mi też codzienna zmiana obuwia. Rano buty trekkingowe, popołudniu sandały. pzdr!

NOWY! Autor: Pielgrzym | Dodano: 2012-04-27 19:02:09


Dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-05-02 20:49:58


Ile osób, tyle sposobów na zdrowe stopy i nie ma gwarancji, że dany sposób zadziała na każdego.

Ja przeszłam Primitivo - szlak może nie taki długi, ale górzysty, całą drogę w butach trekkingowych za kostkę, z gore-texem, porządnie rozchodzonych. Nawet wtedy, gdy teren zrobił się płaski, a temperatury upalne. Pęcherz miałam raz, na pięcie, a potem całą drogę spokój. Sprawdziły się skarpetki z dodatkiem srebra ze skarpetkowo.pl. Poza tym zdejmowanie butów i skarpet na każdym postoju i wietrzenie nóg (większość osób tak robiła). Sporadycznie kremowałam wieczorem (nie codziennie). Myślę, że dużo dają sprawdzone buty, raczej z grubszą podeszwą, amortyzującą wstrząsy. Na cienkiej podbicie stopy zaczyna boleć przy dłuższej wędrówce. Buen camino!

NOWY! Autor: Wiktoria88 | Dodano: 2017-10-26 11:06:00


Ja odkąd zaczęłam mieć powazne i dość uciążliwe problemy ze stopami, zdecydowałam się na regularna pielęgnację, której do tej pory jakoś nie praktykowałam. Najczęściej sięgam teraz po krem z mocznikiem do pięt, zwykle taki http://shefoot.pl/pl/produkty-konsumenckie/krem-z-mocznikiem-do-pekajacych-piet-extra/ - bo ten sprawdziłam i wiem, że dobrze działa na moją skórę. Nie podrażnia, nie uczula, a jednocześnie jest skuteczny. Głównie chodziło mi o usunięcie lub zmiękczenie twardego naskórka. Juz po kilku dniach systematycznego stosowania widziałam pierwsze efekty, teraz moje stopy wyglądają o niebo lepiej niż na samym początku kuracji. Do tego dołożyłam jeszcze peeling raz na tydzień i to w zupełności wystarczyło.

NOWY! Autor: Lizzka | Dodano: 2020-09-14 17:26:52


Ja miłam bardzo twarda skórę na stopach i kupiłam sobie spacjalny Preparat na uporczywe zrogowacenia i pękające pięty z miętą z Bielendy z tej linii Minty Fresh Foot Care. Polecam serdecznie, na prawde działa cuda