Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Jakie buty - trekkingowe czy sandały?

NOWY! Autor: Marzena | Dodano: 2010-07-21 11:27:58


Witam,

Zastanawiam się nad obuwiem na trasie Porto - Santiago..
Czy buty trekkingowe (solidne Kayland\'y) zdadzą egzamin?

Czy lepiej po prostu wdziać zwykłe sandały?

Pozdrawiam i proszę pilnie o odpowiedź, bo w piątek już wylot do Proto. 

NOWY! Autor: Anka | Dodano: 2010-07-21 11:43:14


Jeżeli na lato to ja osobiście polecam solidne sandały (na dobrej, grubej podeszwie). Oprócz sandałów maiłam krótkie buty north face\'a, z gore texem, ale jak wiadomo gore tex nie dzieła w tak wysokich temperaturach. Używałam ich głównie rano, bo potem nie mogłam w nich wytrzymać. Zawsze miałam 2 pary butów.

NOWY! Autor: d | Dodano: 2010-07-21 12:16:18


Iles watkow wstecz byl watek w ktorym poruszono ten temat - czesc ludzi jest za sandalami czesc za trekkingami (czesc ludzi w ogole nie moze zrozumiec jak mozna na camino chodzic w sandalach, na samycm camino tez troche na nas patrzyli dziwinie - wiekszosc ludziw wybiera buty górskie). Ja szedlem camino 3 razy i polecam sandaly - ale nie moga byc to zwykle sandaly. Najlepiej dobrej firmy (gwarancja trwalosci - przede wszytskim pasków), i na podeszwie typu wibram. Nogi oddychaja cala droge, w butach na tych tempreaturach zawsze w skarpetce sie mocno zapocą. Pozdr!

NOWY! Autor: Marzena | Dodano: 2010-07-21 12:41:03


Posiadam takie sandały:

http://pro-sperity.pl/index.php?p124,sandaly-himountain-nevis

i takie buty trekkingowe:

http://www.kupujemy.pl/contact1000-cena-sklep.html

Obawiam się, że sandały mogą mieć zbyt miękką podeszwę, a buty trek. będą zbyt grube..

Dylemat, a obuwie to ważna sprawa.... 

NOWY! Autor: e | Dodano: 2010-07-21 12:48:47


weź pod uwagę, że w sandałach ławtwiej skęcić noge gdzies w górskim terenie, łatwiej obetrzeć stopę, bo nie masz skarpety i nie wspomnę o ściegnach achillesa, które w sandałach są podatne na rózne urazy, Może na płaski teren są dobre, ale w góry polecam konkretne buty.

Wiadomo, każdy ma inne preferencje, ale ja byłem 2x na camino, miałem sandały i buty trekingowe i jesli coś mi sie złego działo ze stopą, to tylko w sandałach.

NOWY! Autor: Kasia F. | Dodano: 2010-07-21 13:58:30


Uniwersalna rada jest taka - bierz i sandały i buty górskie. Jeśli weźmiesz tylko sandały, a będzie deszcz? Lepiej troszkę ponosić, niż nabawić się zapalenia powięzi stopy, jak nasza koleżanka z Lublina, która poniewczasie zauważyła, że w sandałach noga jej się nie poci, ale za to bardziej boli.

NOWY! Autor: d | Dodano: 2010-07-21 15:11:08


@e z tego co widziałem na camino to dopiero ludzie mieli problemy z odciskami w butach górskich. I to dopiero sie zaczyna problem jak musisz nosic buty górski na odciski. Osobiscie idac trasa francuska (3 razy) nie mialem ani jednego bombla ani obtarcia - chyba kwestia ponoszenia butow przed camino. Co do gór- nie są to aż takie podejścia żeby groziło to skręceniem kostki jakoś specjalnie bradziej niz normalnie.

 

@ Kasia F. Nie ma nic lepszego niz sandaly na deszcz :) zamoczone skarpety, buty - to dopiero problem, nie łatwo dosuszyć a i zaśmierdzięc się mogą. Sandały sportowe włozone w calosci do wody na hiszpanskim sloncu schna w 15 minut (dosłownie) - co też umożliwa w zasadzie codzienne ich mycie po przyjściu. 

 

Nie zmienia to faktu ze oczywisci miałem trekkingi (lekkie salomona) w plecaku na wypadek chociazby gdyby mi pasek sie urwal - w ogóle 2 pary obuwia lepiej miec. 

NOWY! Autor: Maciej | Dodano: 2010-07-21 22:31:14


Przeszedłem Frances i Norte w trekkingowych butach i praktycznie bez problemu z bąblami, a kolega w identycznych butach miał okrpne bąble i jego kłopoty skończyły sie gdy w Burgos w Decatlonie kupił sandały (za poradą polskiej Pani Doktor przypadkowo napotkanej na ulic w Burgos). Na Fonseca kupiłem sandały firmy Lowa, (przed pielgrzymką przeszedłem w nich około 500km (również w Hiszpanii ale nad morzem) bez żadnego problemu) - bo większy upał na tej trasie i już na pierwszym etapie z Salamnki (duzo asfaltu w upale) dorobiłem się takich bąbli, że myślałem, że to koniec! Dodatkowym kłopotem były kamyki wpadające dziwnym trafem pod stopę. Ich wytrząsanie zajmowało mi sporo czasu. Na camino spotkałem wiele osób idących w sandałach i jeszcze więcej w trekkingach, a także w zwykłych adidasach. Nie ma więc żadnej reguły i tak  prawdę mówiąc nie można powiedzieć co jest lepsze. To tak jak Stanisławski mawiał o przewadze świąt Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem!

Pozdrawiam. Buen camino!

NOWY! Autor: Kar | Dodano: 2010-07-22 08:40:32


szedłem drogą francuską , w upale i deszczu (nieraz lało cały dzień) i wsłuchiwałem się w swoje stopy. Kiedy było im za gorąco i zbyt mokro dawałem im odpocząć przez kilka kilometrów w sandałach. Etap konczyłem zawsze w butach trekongowych - niebezpieczeństwo skręcenia lub innego urazu wzrasta wraz ze zmęczeniem. Zmęczone mięśnie nie podtrzymują stopy już tak pewnie, jak na początku etapu. Po przyjściu do albergue pierwsze co robiłem to prysznic i pranie, a później pielęgnacja stóp. Stosowałem krem do stóp z łoju jelenia, o którym wyczytałem na tym forum, za co jestem wdzięczy autorowi tego postu. Stosujemy ten krem z całą rodziną do dzisiaj- nie ma lepszego kosmetyku do stóp od tego kremu (do kupienia w większych drogeriach)  :). W ten sposób udało mi się przejść całe Camino bez jednego bąbla. Kiedy szedłem za długo w sandałach zaczynałem odczuwać dolegliwości w stawach skokowych i w śródstopiu-zmiana obuwia  przynosiła poprawę. Wydaje mi się, że każdy z pielgrzymów wypracowuje w drodze swoją metodę poruszania się i nie ma tutaj uniwersalnych rad. Stosowałem się też do rady pielgrzyma z Brazylii, żeby rano nie brać prysznica ponieważ ma to zły wpływ na stopy. Niezbyt dobrze zrozumiałem jego uzasadnienia, ale zaufałem mu :) i od tamtej pory zrezygnowałem z tego przyzwyczajenia . Na drodze francuskiej było wiele miejsc, w których obuwie stabilizujące staw skokowy było bardzo przydatne-chociaż i w tych miejscach widziałem osoby idące tylko w sandałach. Zobaczysz co będzie dla Ciebie dobre.

NOWY! Autor: marys_ | Dodano: 2010-07-22 12:41:29


Polecam w ciepłym/gorącym okresie zestaw: mocne[!!!], nie za lekkie/nie za ciężkie sandały [np. TEVA] + lekkie buty za kostkę (wcale nie muszą być stricte trekingowe - ja mimo swojego konserwatyzmu górskiego poszłam w adidasach) i bez membrany. Szybciej przemokną, ale i szybciej wyschną. Przez lata chodziłam butach z membraną i skończyłam z tym raz na zawsze..

I pamiętajcie koniecznie o rozciąganiu się przed wyruszeniem rano i po powrocie z trasy - tu nie chodzi o zwykłe zakwasy, ale o dużo poważniejsze problemy, głównie stany zapalne mięśni i ścięgien, które to niejednego eliminują, bądź przynajmniej poważnie utrudniają .. Kilka prostych ćwiczeń pomoże się przed tym chronić. A jak juz dojdzie do stanu zapalnego mięśni - olejcie maści - kupcie voltaren w tabletkach i nie omijajcie okazji, by przykładać lód [w każdym barze Was ze zrozumieniem dadzą] / moczyć nogę w zimnej wodzie.

NOWY! Autor: Małgosia | Dodano: 2010-07-23 14:02:37


Wróciłam z Camino 27 czerwca 2010  - miałam świetne i stare (sprawdzone) buty górskie, ktore przez 8 lat używania nigdy nie sprawiły mi kłopotu (nawet na początku), także w gorących temperaturach (Dolomity w sierpniu, 30 stopni i więcej). Na Camino po dwóch dniach w moich butach miałam bąble straszne, na jednej nodze zresztą, walczyłam z nimi przez prawie 200 km. Po 3 dniach sporego bólu doświadczeni pielgrzymi (hospitaliera w jednym ze schronisk - 3 razy przeszla całe Camino) i młody Hiszpan, ktory szedł po raz trzeci poradzili mi, bym włożyła sandały, a buty wyrzuciła (zgodnie z zasadą : "lighten your burden"). Sandały ubrałam, ale butów nie wyrzuciłam. Dzięki sandałom skóra sie zregenerowała, a buty przydały mi się, gdy lało - w ulewnym deszczu kiepsko czułabym sie w sandałach podchodząc np pod La Faba. Buty zresztą później już też nie sprawiały mi kłopotów. Reasumując - każdy potrzebuje czego innego, trzeba spróbować. Kupiłam sandały tylko na zmianę, żeby wieczorem w butach po całym dniu nie chodzić, sandały trekkingowe z przeceny, które najpierw ważyłam (35 dag) - sprawdziły się cudnie. Grunt to byc otwartym - spróbować, co bardziej pasuje ciałku - i nie krępować się przekonaniami typu "zwichne nogę", "jak iść to tylko w butach za kostkę" czy "w butach nogi się odparzają" - lighten your burden and you make each step easier! Buen Camino!

NOWY! Autor: Sławomir "Kyllyan" Marusiński | Dodano: 2010-07-24 13:08:37


Pęcherze to częściej powstają z wimy źle dobranych, lub  źle założonych skarpet, niż z powodu butów.

W kazdym razie, jeśli ktoś ma nadwagę, a na dodatek cały rok siedział za biurkiem, to w sandałkach nie radzę.

NOWY! Autor: Tomek z Łomianek | Dodano: 2010-08-11 15:11:45


Nie ma na camino tras wymagajacyh butow gorskich..wiecn ie rozumiem za bardzo lludzi, ktorzy wybieraja przygode na camino z takimi wlasnie butami. Jak ktos sie wybira na zawrat. Swinice, Krzyzne...jasne -wysokie buty za kostke do podstawa. Moja kolezanka przeszla priomitivo w dobrych sandalch...i nie miala problemow. Na deszcz rowniez najlepsze sa sandaly bo szybko schną...natomaist przemoczenie butow za kostke....powoduje nibywale komplikacje..

 

NOWY! Autor: Marzena | Dodano: 2010-08-11 15:27:58


Camino już za mną, mogę więc podzielić się doświadczeniami.

Zdecydowałam się wziąć sandały i adidasy (miękkie - specjalne do biegania). Butów górskich nie wzięłam, bo gdyby nie byly odpowiednie, trzeba by nosić dodatkowy ciężar na mocno dociążonych przecież plecach.. 99% trasy przeszłam w sandałach. Zdarły się nieco podeszwy ze względu na to, że mam \'nierówny\' chód. Ubierałam skarpetki (zwykłe), by uniknąć otarć. Raz ubrałam adidasy, ponieważ zamoczyłam sandały oblewając się w przydrożnym źródle (gorąco było jak w piecu przez całe 4 dni, bez deka wiatru ani kropli deszczu). Potem, od granicy hiszpańskiej, było lepiej:) No i adidasy zdecydowanie mniej wygodne - może ze względu na to, że było tak gorąco, a stopa nie miała przewiewu. Gdy tylko sandał sie wysuszył, wsunęłam je czym prędzej.

Czasem było mniej wygodnie, gdy trzeba było przejść przez górkę lub po drodze pokrytej kamieniami.  Skończyło się na jednym odcisku... Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Stan | Dodano: 2010-08-24 15:33:01


w bogatej kolekcji zdjęć z mojego Camino jest jedno ukazujące stojak na buty w środku albergue a na nim buty przeważnie trekkingowe w których idą swoim Camino pielgrzymi z całego świata i trudno się tam doszukać sandałków,a gdyby ktoś miał wątpliwości mogę mu takie zdjęcie wysłać,zyczę dużo zdrowego rozsądku przy doborze butów Buen Camino

NOWY! Autor: marys | Dodano: 2010-08-30 00:00:16


http://www.planetoutdoor.pl/znaleziony-produkt_p9186.html czy kupic takie buty, (to takie rozwiązanie adidaso-sandalow) czy zwykłe sandały na paskach? kompletnie nie wiem co wybrac a we wrzesniu jade do hiszpanii na szlak..

NOWY! Autor: Magda | Dodano: 2010-08-30 08:39:29


Hej,

Camino robilismy z mezem w tez we wrzesniu.... TYLKO buty trekingowe... takie do zroznicowanego terenu, ale na pewno usztywniające kostkę... ja bez takich butow napewno bym nie doszla, bo gdy nogi pokonują taki wysilek, stawy są zmeczone i wtedy bardzo latwo o zwykle przechylenie stopy na nierowności i skręcenie kostki gotowe... ja ze trzy razy bylam BARDZO wdzieczna, ze mam buty usztywniajace kostkę... poza tym czesto idzie sie po drogach gdzie sa kamienie, piach itp... do sandalow to wszystko wpada i moze ranic stopy... no i najwazniejsze.... szlismy we wrzesniu i chociaz w Aragonii i w Castylii bylo jeszcze goraco, to w Galicji prawie non stop padalo... w tach warunkach w sandalakach przepadasz... choroba gotowa...

JA przeszlam Camino w butach tego typu... bardzo polecam...

http://www.ecco.com/pl/pl/kolekcja/damskie/outdoor/851013/55294/detail.do

NOWY! Autor: Jakub | Dodano: 2010-10-12 14:11:23


Na bank trekkingowe, choćby dlatego że posłużą w wiele więcej miejsc... a co do samych modeli - na Meindl\'e są teraz b. duże obniżki - na model El Paso: http://siulagrande.pl/Buty_Meindl_El_Paso-123.html mozna oszczędzić 100 zł, a buty porządne...

NOWY! Autor: Alina | Dodano: 2010-10-12 14:22:22


Sandały - dobre, na dobrej podeszwie, wysłałam do Santiago. Były zbędnym balastem. Przeszłam w trekingowych AKU 1/3 Camino Frances Kocham te buty - lekkie, super wygodne. (2/3 w przyszłym roku na pewno bez sandałów). Pierwszego dnia po założeniu znów sandałów, przy wyjściu do apteki:-) stuknęłam paluchem w stopień schodów i wiadomo... gdyby stalo się to na początku, to nie doszłabym, a więc TREKINGOWE. Żadnych bąbli (zielony krem \'z jelenia"), żadnych obtarć, żadnych odcisków, żadnego wytrząsania kamyczków. Głosuję na trekingowe + klapki pod prysznic i do łażenia "po miescie" ew. leciutkie sandałki np. Teva (pianka i paseczki na pewno nie nadajace się do chodzenia po Camino)

NOWY! Autor: marta | Dodano: 2010-10-12 16:54:35


Trekkingowe to mus. Jednak idąc we wrześniu niemal 600 km z 800 pokonałam w sandałach - na każdej drodze, również górskiej, kamienistej, nierównej. Ich tajemnica to sztywna podeszwa. Nie miałam za to żadnych klapek.

NOWY! Autor: Peter Alex | Dodano: 2010-10-13 11:21:38


Witam,

W tym roku na Norte miałem buty Meindla (model Borneo PRO MFS) i sandały Teva (model Hurricane). W pierwszych wędrowałem tylko 4 dni w sumie. Reszta nawet mimo górzystych terenów w sandałach, które sprawdziły się wyśmienicie poza jedną sprawą - nabrały brzydkiego zapachu mimo wielokrotnego czyszczenia.

Dziewczyny z sandałów też miały Teva tylko, że model Pretty Rugged.

Po tych doświadczeniach zdecydowanie lepsze są dla mnie sandały Source. Cenowo podobnie. Jakościowo bez różnicy, ale nie łapią tak brzydkiego zapachu.

Pozdr.

PA.

Caminodelavida

NOWY! Autor: Pacia | Dodano: 2010-10-13 17:59:56


Zdecydowanie jestem za trekkingami.

Przebyłam całą drogę w niskich butach marki Salomon, na dobrej podeszwie z membraną Gore-tex... nie wyobrażam sobie iść w sandałach, chociażby dlatego, że moje (TNF) z pewnością by się nie sprawdziły, po jednym dniu zwiedzania A Corunii miałam trzy bąble... przez całą drogę żadnego. 

NOWY! Autor: Ola.kama | Dodano: 2010-10-15 11:48:17


Ja również jestem za trekkingami:) Przeszłam 100% drogi w butach marki Lowa, do tego porządne skarpety z coolmaxem i polecany tu już wielokrotnie "jeleni krem" (ja używałam czerwonego) codziennie rano i wieczorem - przez całe (prawie) 900 km miałam może jeden maleńki pechęrz... za gorąco też mi nie było jakoś specjalnie, za to kostka usztywniona, gruba podeszwa... nawet jeśli nie idzie się w wysokich górach to drogi na Camino są najczęściej bardzo kamieniste. Ale oczywiście widziałam też mnóstwo ludzi idących w zwykłych adidasach bądź sandałach.

NOWY! Autor: maciej | Dodano: 2010-10-20 10:50:26


Buty uniwersalne które sprawdzają się zawsze to Salomon 3D-ultra

Co do typowych trekingów jak widzieliście na trasie wiele osób je wyrzucało....

NOWY! Autor: Mikołaj | Dodano: 2010-10-20 17:11:39


Ja całe Camino (od St Jean) przeszedłem w trekkingowych alpinus gurkha - polecam, bardzo wygodne i wytrzymałe buy! W okolicach burgos wprawdzie rozkleiła mi się delikatnie podeszwa, ale do samego Santiago wytrzymały. Nie było mi za ciężko, nie było mi za gorąco. Co do sandałów, wiem (sam takich spotkałem :) ) że są ludzie, którzy robią całe Camino tylko w nich (mowa o Camino Frances), zwłaszcza że z czystko technicznego punktu widzenia tylko Pireneje i odcinek pomiędzy Ponferradą a O Cebreiro może w jakiś sposób być niebezpieczny dla źle obutej nogi. Zatem bierz co chcesz, grunt to iść! Buen Camino!

NOWY! Autor: wędrowniczek | Dodano: 2010-10-21 13:14:24


Ja przeszedłem całe Primitivo w dobrych sandałach (Teva). A buty spędziły 90% czasu w plecaku. Tylko czasami kamyczki trzeba było wytrzepywać :) I wbrew niektórym opiniom o trudności Camino Primitivo, uważam że jest o wiele łatwiejsze niż chodzenie na przykład po naszych Beskidach czy Gorcach. Pozdrawiam!

NOWY! Autor: Sonia | Dodano: 2010-10-21 17:59:34


Ja przeszłam droge portugalska w butach firmy ASICS do biegania po górach.Fakt ze zapłaciłam za nie prawie 450 zł, ale sie opłaciło.Do tego skarpetki tez do biegania.Rano krem do stóp,odpowiednie skarpetki,buty i na szlak.Zadnych otarć,pęcherzy nie stwierdziłam.Wieczorem na zwiedzanie miasta ubierałam sandały.Może jak butów nie zniszcze to posłużą jeszcze na następny rok na 2 camino.:)

 

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2010-10-23 13:23:57


Buty Salomon X3d -ultra najlepsze buty jakie w życiu spotkałem. Lekkie buty bardzo dobrze dopasowane do nogi mają pod sobą sandały i buty trekingowe, noga przez cały czas oddycha (fantastyczne wkładki oraz budowa sprawia,że nigdy nie mam uczucia mokrych stóp) kiedy pada deszcz buty bardzo szybko schną(ale te bez gore-texu, inaczej mamy małą kapsułę, a do tego są tańsze). Przez całe camino francuskie+finisterre+muxia nie miałem żadnego pechęrza odcisku itd. itp. Buty przeszły ok 1000km i jestem przekonany że jeszcze z 3razy tyle mógłbym z nimi przejść. Dobry efekt to buty i naprawdę dobre skarpetki:)

NOWY! Autor: kuba | Dodano: 2010-10-25 00:15:06


ja przeszedlem norte w sandalach za 40zl i gitara... nie ma sensu przeplacac

NOWY! Autor: ASIA | Dodano: 2017-04-24 13:35:55


Można także połączyć te dwa typy obuwia i kupić sandały trekkingowe . Sprawdzą się w cięższych warunkach terenowych i nie będą "tak grzać", jak zwyczajen trekkingi.  

NOWY! Autor: Edyta | Dodano: 2017-04-25 12:42:48


Pewnie to zależy od stop jakie mamy. Ja zawsze mam (niestety bomble). Uważam, że najwygodniej w upały (lipiec/sierpień) idzie się w tregingowych niskich butach, które mają siateczkę z wierzchu przewiewną, stabilną podeszwę, dobrze przyczepną. W sandałach trekigowcyh ecco szlam część trasy portugalskiej, ale niestety poleciala mi kostka. 

Osobiście w tym roku wybieram buty  http://8a.pl/buty-columbia-conspiracy-iii-switchback-lady-coral-flame-laser-lemon.html. A wybieram sie początek sierpnia z Lizbony. Buty w/w przetestuję  w weekend majowy, na polskiej trasie Camino. 

NOWY! Autor: Edyta | Dodano: 2017-04-25 12:46:42


* oczywiście bąble

NOWY! Autor: Burlador | Dodano: 2017-04-25 15:35:07


Wyluzuj Edytko, czy bomble czy bąble... dokuczają jednakowo :)

Życzę dobrego camino, bez tych dodatków. Burlador

NOWY! Autor: Edyta | Dodano: 2017-04-25 15:46:43


Niestety taka u mnie przypadlosc, ale nie zniecheca mmie to caminowania 

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2017-04-25 18:13:43


Edyto,

jakiś czas temu opisałem prosty i niezawodny sposób na zapobieganie pęcherzom przy pomocy taśmy kinezjologicznej. Może spróbuj, lepiej zapobiegać niż leczyć :)

Pozdrawiam

m.

NOWY! Autor: Dominika, Ala, 2xOla, Eugenia, Kasia | Dodano: 2017-04-25 18:21:54


@hlin

a możesz podać tę receptę raz jeszcze? ;)

NOWY! Autor: hlin | Dodano: 2017-04-25 18:56:53


@ Bąblowcy 

Oczywiście. Podkreślę jednak, że sprawdziła się to u mnie i u kazdego leczonego przeze mnie pielgrzyma, choć w tym drugim wypadku przebieg miał różną długość - zaleznie od genezy pęcherzy.

Od początku : 

1.Upewnijcie się, że buty są wystarczająco luźne, ale nie ZA luźne. Stopa puchnie po marszu i rozciąga. Straciłem paznoknie w butach o dwa numery większych i do dziś moja stopa ma numer 46 choć ruszałem z 44!

2. Jeśli macie wkładki w butach upewnijcie się, że nie mają wysokiego rantu za piętą - na rancie pięty często powstają pęcherze, ponieważ plecak powoduje zapadanie się stopy we wkładce. Na francuskim camino jest tyle twardego podłoża, że naprawdę może stanowic to klopot.

3.Wkładka powinna być możliwie śliska - z materiału lub skóry - nagrzewanie się wkładki pod wpływem długotrwałego marszu lubi powodować pęcherze podłużne - wzdłuż łuku podbicia - wyglądają źle, ale łatwo się je leczy.

4 Zapobieganie : polecam zakup taśmy kinezjologicznej NASARA - nie jestem przedstawicielem handlowym tej firmy, ale sprawdziłęm kilka rodzajów i ta jest naprawdę najlepsza. Można ją dostac na allegro i to w niedużych pieniądzach. Taśma od wewnętrznej strony ma podziałkę co 5 cm. Odcinacie trzy odcinki na każdą stopę : zależnie od wielkości waszych stóp potrzebujecie odcinka około 17 cm, jednego 15 i jednego 12,5 cm na każda ze stóp. Te długości mogą się róznić, dopasujcie do swoich stóp.

5.Nożyczkami odetnijcie każdy różek na każdym z odcinków - tak by był lekko zaokrąglony - to zapobiega zadzieraniu się plastrów.

6. Najdłuższy plaster przyklejacie rozpoczynając  na wierzchu stopy w okolicy połączenia małego i serdecznego palca, dalej na spodzie stopy, poniżej linii palców. Koniec taśmy powinien  znaleźć się na wierzchu stopy w okolicy palucha. Za wszelką cenę unikajcie zmarszczek. taśma jest rozciągliwa i elastyczna, ale klejąc na stopie nie naciągajcie jej możliwie wcale. Kiedy stopa się spoci plaster nie ściągnie się.. Plaster jest też wodoodporny, może wytrwać na stopie nawet trzy dni, włączając codzienne prysznice. Osobiście wolę kleić co dzień świeże. Jest to istotna cecha (wodoodporność) bo stopa w marszu sucha nie jest.

7. Średni plaster przyklejacie pod piętą, w okolicy podbicia i naklejacie wzdłuż ścięgna achillesa. Naklejcie tak wysoko, by minąc piętkę buta. To samo co poprzednio - nie naciągajcie plastra!. Najkrótszy plaster kleicie dokładnie w poprzek średniego. Kolejność jest ważna, ponieważ zakładając skarpetkę nie ściągniecie ich przypadkiem. Ostatni plaster należy tak przykleić, aby objął boki pięty - wysokość jest zalezna od waszych preferencji, ale ja zwykle kleję do wystających kostek.

8. Taśma jest termoaktywna - klej potrzebuje się rozgrzać aby został aktywowany. Dajcie sobie chwilę czasu po oklejeniu - okolo 5-10 minut gładząc w tym czasie wzdłuż linii klejenia to przyspieszy i wzmocni klejenie. Skarpety nakładajcie dopiero po tym czasie. To naprawdę ma znaczenie.

9. Nie kremujcie stóp przed naklejaniem plastrów - natłuszczenie skóry wyklucza użycie taśmy. Kremy zasypki itp są dobre po marszu, nie przed. 

10. nie wim kiedy ruszacie, ale kupcie trzy rolki : jedną aby poćwiczyć, druga dla siebie, trzecią dla tych którzy nie wiedzą, że tak można. jesli trafi wam się pęcherz : mnie osobiście trafiły się dwa - pierwszego i istatniego dnia wędrówki - w obu wypadkach szedłem wówczas bez plastrów - pierwszego dnia zaspałem, a szedłem z przyjaciółmi, ostatniego - zabrakło mi taśmy, zużytej na inne pielgrzymie nogi, a sądzilem, ze moje już sa przyzwyczajone - myliłem się, złapałem mały niewinny kamyk i nie chciałem zwalniać. 

11.Szedłem 34 dni - od Burgos z zapaleniem ścięgien i na proszkach, ale bez żadnego pęcherza. ten złapany pierwszego dnia wyleczyłem w trzy dni : rozciąłem go, nie nakłułem (ważne), osuszyłem gencjaną (boli jak cholera, ale działa cuda - uwaga, włosi lubią mdleć, jak się ich tak opatruje, mięczaki :) ) Rano naklejacie plaster WODOODPORNY żaden inny! Na plaster kawałek taśmy kinezjologicznej. Działa w 100%

12. taśmę kupcie w Polsce - kosztuje 22 złote (dwa lata temu była po 10-12) w Hiszpanii jest dwa razy droższa, gorsza i grubsza. Nie nadaje się. Tu macie link do przykładowej aukcji - http://allegro.pl/tasma-nasara-kinesiology-tape-do-tapingu-tejpy-i5687988817.html ja najbardziej chwalę sobie beżową. Poćwiczcie zanim ruszycie na szlak. 

13. Powodzenia i buen camino

m.

NOWY! Autor: Edyta | Dodano: 2017-04-26 08:46:05


Dziekuję :) pozdrawiam

NOWY! Autor: Stary_Człowiek | Dodano: 2017-12-31 13:13:52


Ja bym się raczej zdecydował na trekkingowe - po prostu przejrzałbym np. tutaj https://allani.pl/wyszukaj/buty-trekkingowe , jakie są obecnie buty tego typu dostępne na rynku i wybrałbym coś dla siebie. Sandały dla mnie zdecydowanie odpadają, zbyt łatwo wpadają do nich kamienie, no i pasek może się zerwać.

NOWY! Autor: Sławek z Gdańska | Dodano: 2018-01-01 20:28:22


Ani trekkingowe ani sandały. Sandały łapią piasek. Trekingowe ciężkie i nie oddychaja.

Dla mnie najlepsze lekkie buty do biegania z grubszą podeszwą. Takie do biegania po górach. Bez gore texu. Jak idzie się w okresie letnim male prawdopodobieństwo deszczu a duże temperatury. I ważne skarpety

NOWY! Autor: Pielgrz | Dodano: 2018-01-01 21:37:25


Sławku a mógłbyś polecić jakichś konkretne marki i modele takich butów do biegania z grubą podeszwą, jakich Ty używasz albo używałeś? Dzięki za odpowiedź.

NOWY! Autor: Zbyszek | Dodano: 2018-01-01 23:21:31


w temacie butów zgadzam się w 100% że buty do biegania to idealne obuwie (dla mnie), mam za sobą Camino Frances (przełom sierpnia i września 2016) - buty Asics Kayano 20, teraz są już nowsze modele tego buta oraz Camino del Norte (listopad 2017) - buty New Balance 1080 ... podczas obu wypraw miałem w plecaku zapasowe niskie buty trekingowe (na Frances Salewa a na del Norte  Mammut) nie użyłem ich ani raz ... na przyszły rok planuję następne camino i już z pewnością nie wezmę obuwia trekingowego :-) ... pozdrawiam .Z 

NOWY! Autor: Migotkaa | Dodano: 2018-06-13 11:27:29


Jak widać co osoba to inne preferencję, moim zdaniem lepsze będą dobre sportowe buty, popatrz tutaj https://www.deichmann.com/PL/pl/shop/damskie/damskie-buty-damskie/buty-damskie-trampki.cat i wybierz coś najlepiej markowego, jeśli chcesz koniecznie trekkingowe lub sandały to też znajdziesz w Deichmannie.

NOWY! Autor: dzida | Dodano: 2018-06-14 21:54:37


Przeszłem camino trzy razy ,czwarty czeka ,ruszam pod koniec sierpnia.Naoglądałem sie bąbli  wystepują zawsze w pierwszym etapie marszu .Poczatek to "ortopedia" Idę w Salomonach z orginalna wkladką firma z tradycją.robi obuwie od dawna Zawsze rano  stopy smaruję kremem .Kazde buty trekingowe biją sandaly.           WOJSKO W SANDAŁACH NIE CHODZI !!!!!!!

NOWY! Autor: Artur | Dodano: 2018-06-14 22:03:20


A ja twierdzę że legiony rzymskie chodziły szlakiem Via de La Plata właśnie w sandałach!
Poza tym jakie ze mnie wojsko, ja jestem jak gołąbek pokoju, na żadną wojnę nie idę. Nie mam nawet dzidy :-) 
Dlatego w lecie w sandałach..... a na wiosnę i na jesieni, niekoniecznie

 

NOWY! Autor: Grzesiek | Dodano: 2018-06-14 23:44:13


Odpowiadając na pytanie z tematu:

To zależy jaka trasa i jaka pora roku. Mój wybór padł na podejściówki Salomona XUltra GTX (niskie) ponieważ szedłem del Norte i Primitivo w maju. Rozchodzone w ubiegłym roku po polskich górach (ok. 300km). Gore spełnił swój obowiazek na deszczowym i błotnym początku (choć momentami przy głębszym błotku żałowałem, że nie miałem wersji do kostki). Sprawdziły się też na asfalcie (dały radę z amortyzacją) i upały (ale to raczej zasługa skarpet). Przeszedłem niespełna 1000 km i nie miałem ani jednego bąbla. Nie wiem na ile brak odcisków na stopach to zasługa butów, czy może również skarpet (Salomon quest,  outpath, sense pro) z technologią Nanoglide (zapobiegającą powstawaniu pęcherzy). Ostatecznie cholewka butów pękła na zgięciu stopy (jakieś 170 km przed Santiago), ale otrzymałem nową parę w ramach reklamacji i za rok zapewne zabiorę je na kolejne camino.

Dobrym wyborem są też sandały firmy Kean (taki zabudowany model z odkrytą piętą)- widziałem wielu pielgrzymów w tych butach. Sprawdzają się nawet na deszczu - stopa co prawda moknie, ale znakomita wentylacja powoduje szybkie schnięcie. Oczywiście do tych sandałów należy założyć skarpety w celu uniknięcia obtarć.

Według mnie nie ma idealnej recepty na dobór butów - jeśli ktoś jest w miarę aktywny i sporo się rusza, to bedzie wiedział w czym iść. Ja ze swoim wyborem wstrzeliłem się w dziesiątkę.

NOWY! Autor: Beata | Dodano: 2018-06-15 06:37:31


Zależy od preferencji. Moi znajomi wybierali sandały, ja bym w sandałych raczej nie doszła, w trekkingowych było mi bardzo wygodnie.

O tym i o paru innych rzeczach opowiadam w Vademecum Pielgrzyma na YouTube :) https://youtu.be/mLszSrQj4Cw

NOWY! Autor: BEATA | Dodano: 2018-06-15 08:32:08


BUTY ,DLA KAŻDEGO INDYWIDUALNA SPRAWA.JA POLECAM LEKKIE BUTY SPORTOWE LUB DO BIEGANIA.BEZ OTARĆ,BEZ BĄBLI ,ZDAŁY EGZAMIN.