Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

NOWY! Koszty

NOWY! Autor: Marii | Dodano: 2012-01-28 00:41:46


Witam,

Dziś po wysłuchaniu opowieści o wyprawie do Santiago, nadeszło mnie wielkie pragnienie wyruszeniem kiedyś w tą drogę. Póki co czytam, szperam żeby zaznajomić się z tematem i mam pytanie jeśli chodzi o koszty. Ile trzeba zaplanować na to przeżycie :) Chodzi mi o przelot lub przejazd z Polski i później na miejscu na noclegi, posiłki itd. Gdybyście mogli podać jakiś przedział pienieżny, w którym wy się mieściliście to byłabym wdzieczna :)

NOWY! Autor: Ola | Dodano: 2012-01-28 09:31:29


bilet na samolot można kupić nawet za około 700zł w dwie strony (np. lot lub lufthansa) jak się dobrze poszuka i ma się elastyczne terminy,

ALSA to koszt około 40 euro - to zależy skąd jedziesz - wszystko sprawdzisz na www.alsa.es

"na życie" chyba trzeba liczyć 20 euro na dzień lub jak kto woli 1 euro na km:) plus jakieś zaskórniaki na zakupy pamiatek, koszulek, i innych.

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2012-01-28 17:46:03


Z Ryanair można zarezerwować lot w obie strony (Madryt) nawet za ok. 300-400zł.- trzeba tylko sprawdzać oferty. Pobyt w schroniskach to koszt 3-5 euro, czasem donativo, czyli co łaska:) A jedzenie w marketach- podobny przelicznik cenowy jak w Polsce, zależy jeszcze od rodzaju kupowanych produktów. Dużo restauracji na szlaku oferuje zniżkowe menu dla pielgrzymów- koszt dwudaniowego obiadu, napoju i podwieczorku to ok. 10 euro.

NOWY! Autor: J | Dodano: 2012-01-28 21:43:17


Menu del Peregrino w 2011 koszt. 9-12€ . Podwieczorek??-to jakaś pomyłka.Masz na myśli: deser?

NOWY! Autor: Ola | Dodano: 2012-01-29 09:44:22


problem z tanimi liniami jest taki, że co prawda są tanie, ale bagaż musi ci się zmieścić w określonych wymiarach, no i nie możesz przewozić określonych rzeczy np kijków, tylko malutki szaponik itp

a nawet jak nie masz tych wszystkich rzeczy to jeżeli ci się nie zmieści w wymiarach bagaż to musisz zapłacić za bagarż rejestrowany (około 20-50euro)

ale jeżeli ktoś potrafi i chce się zapakować w mniejszy plecak bez np.kijków to tanie linie są idealne:)

Wszystko jest indywidualne

NOWY! Autor: Ewa Cz. | Dodano: 2012-01-29 15:51:17


 Wczoraj kupiłam bilet Kraków-Madryt-Kraków za 900z Lufthansa. Bagaż do 23 kg i podręczny. Spokojnie zmieszczą się kijki do głównego bagażu. Sprawdzałam pociągi - Alvia kosztuje ok. 50 euro z Madrytu do Oviedo, natomiast autobusy Alsa są tańsze i na tej trasie kosztuje ok.32euro.

Buen Camino

NOWY! Autor: Aneta | Dodano: 2012-01-29 17:15:44


easyjet z Berlina do Madrytu  kosztuje około 180 zł +80zł za bagaz podręczny - cena w jedną stronę. 

NOWY! Autor: Paweł. | Dodano: 2012-01-29 17:44:55


Co do dojazdu i powrotu zależy oczywiście skąd się zaczyna. My wraz ze znajomymi wybraliśmy Frances z SJPDP. Koszt dojazdu wyszedł nas: (razem z 2 x bagażami- stwierdziliśmy że uda nam się zmieścić do 2 bagaży rejestrowych a reszta do podręcznych- i opłatami administracyjnymi)

-Kraków-Paryż- 200zł. (Easy Jet)

-Paryż-Bayonne-SJPDP - ok. 30euro(pociągiem)

-Santiago- Madryt- 44 ero (Alsa- autobus)

-Madryt- Warszawa 332 zł. (Wizzair)

Bilety lotnicze wychodzą 532 zł. + 75 euro na resztę. Może są to osoby którym udało się znaleźć tańsze rozwiązanie ale każdy dostosowuje do siebie czas wyjazdu i powrotu.

NOWY! Autor: Grzegorz_M | Dodano: 2012-02-01 10:54:28


Warszawa-Barcelona 287zł (Wizzair)
Barcelona- Pamplona
A: - Pociągiem - 35euro- bilet z 50% rabatem jesli kupimy na stronie www conajmiej 15 dni przed podróżą) Aby dostać się na dworzec kolejowy z lotniska trzeba również doliczyć kilka / naście euro. W moim przypadku (z rowerm) jest prościej.
B - Wynajęcie samochodu na dzień to wydatek 57 euro +200 zł na paliwo. (Europcar) Jesli jedzie więcej osób lub trzeba długo czekać na pociąg do Pamplony  jest to alternatywa. Odpada nam też koszt wydostania się z lotniska do centrum Barcelony.

Pamplona-Roscenvalles lub SJPDP to to wydatek również od 15-do 85 euro w zależności kiedy dotrzemy do Pamplony i ile osób będzie w busie (http://www.expressbourricot.com) (wieczorem tylko taxi)
Santiago-Barcelona - lot Spanair 35euro (kupione wcześniej) Lot z oddalonej o kilka km od Santiago Coruny.
Barcelona- Warszawa 287 (Wizzair)
Za rower trzeba doliczyć 135 zł w jedną stronę na trasie POL-ESP.
Ja wysyłam swój rower z Santiago do Polski UPS za 100 euro. Dzięki temu loty z Coruny do Barcelony i poźniej do Warszawy są tańsze. Takie rozwiązanie (droższe o ok 70zł) da mi więcej swobody.
Nie planuję bagażu rejestrowanego. Biorę tylko 25l (5.5kg) plecak jako bagaż podręczny.

Przylatuję do Barcelony 8 września o 9.10 rano. Jak będzie ktoś chętny na wspólną jazdę wynajętym samochodem do Pamplony to proszę o kontakt: gmaszkowski@gmail.com

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-02-05 20:20:49


Byłam na camino Primitivo latem 2011, w sumie 2,5 tygodnia w Hiszpanii. Nie liczyłam dokładnie kosztów, ale było to coś około 3 tysięcy złotych... Może 3,5, ale nie więcej. Za przelot zapłaciłam 850 zł w dwie strony do Madrytu (wizzair), rezerwując w czerwcu, z bagażem rejestrowanym i opcją "wizz flex" w razie ewentualnej potrzeby zmian w bilecie. Nie żyłam rozrzutnie, ale tez nie oszczędzałam jakoś strasznie. Parę nocy spędziłam w droższych schroniskach po 10 euro (w Santiago oraz na Finisterrae), raz 15 euro w prywatnym, a tak to 3 euro za noc w Asturii i po 5 w Galicji. Raz spałam pod schroniskiem, a więc za darmo ;)  Średnio co 2 - 3 dzień jadłam jakiś "lepszy obiad" za okolo 10 euro. Cafe con leche w barze prawie codziennie :) Bardziej oszczędzając myślę, że można mniej wydać. Ech, to była cudowna przygoda i doświadczenie, ktorego się nie zapomina. Więc jesli tylko się da - warto odłożyć trochę grosza, może kosztem jakichś innych przyjemności i pojechać! Buen camino :)

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2012-02-06 19:14:56


W lipcu wybieram się na moje pierwsze Camino z Saint-Jean-Pied-de-Port do Finisterry, mój wstępny kosztorys wygląda następująco:

  • dziennie planuję przeznaczyć na noclegi i jedzenie do 20 euro, co przy dzisiejszym kursie walut wynosi 4,17zł * 20= 83zł. W związku z tym, że na szlak planuę przeznaczyć około 33 dni całkowity koszt wynosi 2752 zł
  • przelot tanimi liniami w obie strony - około 700 zł

POSDUMOWUJĄC POWYŻSZE: koszt Camino to w przybliżeniu 3500zł.

Do tego należy doliczyć ubiór i sprzęt dla tych, którzy takowego nie posiadają:

  • 3 koszulki termoaktywne = 75zł
  • polar 25zł
  • kurtka przeciwdeszczowa 50zł
  • spodnie z odpinanymi nogawkami (wydaje mi się, że przydatne) 50 zł (ale ostatnio trafiłam na promocje w Decathlonie i nabyłam takie za 30)
  • krótkie spodenki 20zł
  • ręcznik z mikrofibry 30zł
  • śpiwór 80zł
  • bielizna do 50zł
  • sandały 100zł
  • buty trekkingowe - w zależności od możliwości, moje Campusy 250zł
  • plecak 200zł
  • oczywiście nakrycie głowy, apteczka, jakiś krem z filtrem żeby następnego dnia nie mieć problemu z  założeniem plecaka na oparzone ramiona, srodki higieny itp., ale tego już nie liczę

ŁĄCZNIE: około 900zł za wyposażenie, oczywiście na pewno da się taniej - ja wypunktowałam sprzęt, który już posiadam i był przeze mnie wielokrotnie sprawdzony, aczkolwiek sukcesywnie wydawałam na niego dość dużo pieniędzy

PO CAŁKOWITYM PODLICZENIU: 3500+900=4400zł

 

Jeżeli coś przeoczyłam lub źle przekalkulowałam proszę o zwrócenie mi uwagi,

Buen Camino,

Agnieszka

NOWY! Autor: Peter Alex | Dodano: 2012-02-06 20:14:23


Agnieszko,

 

świetne wyliczenie :) wcale tak dużo nie wydałaś na sprzęt :) A co do 20 Euro, to życzę Ci, aby zostało na jakieś materialne pamiątki, które przywieziesz do Polski! Inwestycja w sprzęt się zwraca przy kolejnym Camino, a głównym problemem jest zawsze cena wymiany EUR/PLN i koszty przelotu oraz niespodziewane wydatki (np. z powodów zdrowotnych). Życzę Ci udanego Camino i wielu wrażeń.

 

Pax

Peter Alex

NOWY! Autor: wik | Dodano: 2012-02-07 20:45:32


Do Agnieszki 

Mozna spokojnie zejsc o 3\\4 z ceny...mnie wyposazenie na Camino Frances kosztowalo ok.35 euro.......pare rzeczy z second handu plus plecak i ponczo na deszcz.......Bylo rewelacyjnie...:):):)

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2012-02-08 20:43:22


W wyposażeniu wymieniłam to, co posiadam już od dłuższego czasu. Górskie wyprawy nie są mi obce, więc stopniowo kupowałam coraz to inne rzeczy. Aż uzbierało się dość sporo sprzętu turystycznego

NOWY! Autor: Kasia | Dodano: 2012-02-09 02:06:46


Tak- miałam na myśli deser. Rzeczywiście tanie linie są dobrą opcją, jeśli nie myślisz o zabaraniu dużego bagażu i ostrych przedmiotów, ale jeśli podróżuje się w grupie i myśli o oszczędnościach alternatywą jest wykupienie jednego głównego bagażu na kilka osób, do którego pakujemy przykładowo składane kijki, cięższe przedmioty, a resztę "upychamy" do podręcznego.

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2012-02-09 13:50:31


Alsa ma właśnie promocję -25% przy rezerwacji z wyprzedzeniem 15 dni.

NOWY! Autor: ola:) | Dodano: 2012-02-09 14:40:26


o kurczę!!! ale super - tylko czy kupię już bileciki w alsa na 1 czerwca??

NOWY! Autor: Przemek | Dodano: 2012-02-09 14:54:34


To na tą promocję się nie załapiesz - ona jest raczej dla wiosennych pielgrzymów (ja ruszam w kwietniu). promocja trwa do 29 lutego a bilety do 3 miesięcy na przód. Ale może będzie następna...

Gdyby ktoś korzystał to proszę zwrócić uwagę jaki tytuł zniżki przypisuje się do biletu. Ja miałem ciągle zniżkę "poniżej 26 lat" zamiast "wcześniejsza rezerwacja". Musiałem robić po hiszpańsku, żeby było właściwie. Mam podejrzenia że to może być celowe działanie :/

Płacić też musiałem pay-palem, bo ta sama karta nie dawała się obciążyć normalnie. Zamieszanie tam mają w Alsie, ale koniec końców kilka € zostało na rachunku - starczy na jedno menu del peregrino :)

NOWY! Autor: wiktor | Dodano: 2012-02-09 15:01:53


Czasami jak patrze na dyskusje o finansach to nasuwa mi sie mysl ,ze najtaniej jest wogole nie isc na Camino....wtedy nic nie wydamy..Czy naprawde juz tak jestesmy zmanipulowani komercją ,ze wszedzie i zawsze wszystko kombinujemy aby najtaniej?...Czy pieniadze sa tego warte aby wszystko w zyciu planowac wzgledem najnizszej ceny?....Latamy samolotami,mamy konta w banku i samochody przed domem,plazmy na scianie ale dalej wszystko aby najtaniej aby nie wydac a miec...Mam wrazenie ,ze robimy to juz z zasady otumanieni komercyjnym podejsciem..Juz przed Camino wszystko pobukowane w jedna i druga strone bo taniej oczywiscie a pozniej stres ,nerwy ,gonitwa czy zdaze...ufff zdazylem i zaoszczedzilem 50 euro ba nawet zarobilem bo nie wydalem...a to ,ze nie widzialem kilku pieknych miejsc albo ,ze nie spotkalem kogos z kims spotkanie byc moze odmieniloby moje zycie albo czegos nie przezylem na co czekalem cale moje zycie a to tylko dlatego bo sie spieszylem na samolot juz od polowy drogi...no coz takie zycie....Czy cala taka Droga nie polega na zaufaniu Komus kto wie wiecej i ma najlepsze plany ???..Czy nie jest najprosciej tam pojsc tak po prostu i zaplacic za wszystko  swoja cene a w zamian dostac cos pieknego w nagrode i ufajac ,ze tak ma byc...?  Jesli jestesmy pewni ,ze stac nas na Camino to idzmy tam chocby bez pieniedzy ..:) Buen Camino wszystkim...

NOWY! Autor: J | Dodano: 2012-02-09 16:39:08


Otóż Wiktorze nie można iść bez pieniędzy bo nie da się żyć powietrzem ani wiarą w bezinteresowność stosunków międzyludzkich.Nie należy skłaniać się do żebrania,bo stać nas na chleb powszedni,a jeśli dobrze pomyślimy, to własnie poszukiwania tanich (korzystnych) możliwości realizacji naszych zamierzeń dadzą nam  pewne oszczędności.To dlatego wielu z nas stać na sfinansowanie Camino!

Mam się wstydzić,że oszczędzam ? Oszczędzamy,nie żebrzemy.Mamy do wyboru tanie loty,tanie locum,skromne posiłki pośród całej gamy droższych możliwości.

Mamy radość wyboru.Kiedyś nie mieliśmy o tym pojęcia,bo żylismy po nieodpowiedniej stronie tzw. Żelaznej Kurtyny.

Buen Camino

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2012-02-09 22:01:57


witam

Wg mnie  mylisz się Wiktorze , tak naprawde to  Camino w Hiszpani to już przynajmniej moim zdaniem produkt typowo turystyczno komercyjny i nie ma co tu tego ukrywać bo Hiszpanie na tym przecież zarabiają i to duże pieniądze , przecież wszystko jest nastawione na turyste pielgrzyma.

Więc jak się da coś taniej to po co przepłacać.

A koszty i tak przecież są duże szczególnie jeśli idzie się np z żoną albo całą rodziną.

"Czy cala taka Droga nie polega na zaufaniu Komus kto wie wiecej i ma najlepsze plany ???." jeśli masz na myśli zaufanie Bogu to gdybyśmy Mu zaufali to po co nam pieniądze na droge??? tak naprawde więc brakuje nam tego zaufania.

pozdrawiam jacek

 

NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2012-02-09 22:16:30


Wiktorze,

a ja oszczędzam jak mogę, żeby wystarczyło mi na przeżycie tego miesiąca. Mając 18 lat i niewielkie dochody (dobrze, że w ogóle mam) nie stać mnie na rozrzutność. Pieniądze zbieram już od dłuższego czasu, staram się zaoszczędzić na tym, co nie jest mi koniecznie by zostało mi na to, co jest dla mnie ważne

NOWY! Autor: Alicja | Dodano: 2012-02-09 23:49:23


Camino to ogromna lekcja zaufania; dla mnie jedna z ważniejszych, jakich tam doświadczyłam. Ale zaufanie według mnie pomaga dobrze przygotowanemu i trudno by chyba było jechać taki kawał drogi bez planu i przeliczonych funduszy, z nastawieniem jedynie, że "Bóg pomoże" i "jakoś to będzie". A te parę stów mniej, jak zauważył J, może czasem przesądzać o czimś "idę" albo "nie idę". Poza tym, każdy ma swój sposób przeżywania wyprawy i dyskusje o sprawach praktycznych są równie ważne, jak o duchowych aspektach drogi.

NOWY! Autor: wiktor | Dodano: 2012-02-10 08:16:29


Jakie duze pieniadze zarabiaja Hiszpanie na pielgrzymach?? gdzie i kiedy? Albergi sa dofinansowywane a pracuja tam wolontariusze a my pokrywamy jedynie koszta tego co zuzyjemy....knajpki po drogach gdzie ktos czasami wypije kawe za grosze alo cos zje...? oni sie po prostu z tego utrzymuja zwykli ludzie wlasciciele tych knajpek....Moze jedynie troche komercji jest w Santiago gdzie sprzedaje sie pamiatki .Oprocz tego nie zauwazylem zadnego wielkiego zarobku Hiszpanow..

NOWY! Autor: wiktor | Dodano: 2012-02-10 08:16:40


Jakie duze pieniadze zarabiaja Hiszpanie na pielgrzymach?? gdzie i kiedy? Albergi sa dofinansowywane a pracuja tam wolontariusze a my pokrywamy jedynie koszta tego co zuzyjemy....knajpki po drogach gdzie ktos czasami wypije kawe za grosze alo cos zje...? oni sie po prostu z tego utrzymuja zwykli ludzie wlasciciele tych knajpek....Moze jedynie troche komercji jest w Santiago gdzie sprzedaje sie pamiatki .Oprocz tego nie zauwazylem zadnego wielkiego zarobku Hiszpanow..

NOWY! Autor: wiktor | Dodano: 2012-02-10 08:28:11


ps...Nie podoba mi sie po prostu takie podejscie gdy ktos twierdzi,ze Camino to komercja i wszyscy zarabiaja na biednych pielgrzymach...Jest wyjatkowo malo komercji na Camino...A moze problem z oczekiwaniami?...Moze Hiszpanie powinni czekac na nas przed kazda wioska i dzielic sie z nami za darmo wszystkim co maja bo my jestesmy pielgrzymami??...bo przeciez jak damy wlascicielowi zrobic 1 euro za kawe toz to rozboj w bialy dzien...Tradycja Camino zawsze byla taka sama i trwa ona do dzis.Ludzie i parafie na trasie dofinansowywuja Camino i nas utrzymujac finasowo albergi i pracujac w nich za darmo tylko po to abysmy mogli tam zanocowac ale i tak zawsze znajdzie sie ktos kto stwierdzi ,ze go wykorzystuja i zarabiaja na nim...Mozna nocowac za symboliczne pieniadze a i jedzenie bardzo czesto jest zostawione w albergach dla iedijszych pielgrzymow...Dla mnie stwierdzenie ,ze Hiszpanie zarabiaja krocie na Camino a trasa jest komercyjna jest obrazaniem tych ludzi,ignorancja a juz na pewno brakiem szacunku i docenienia dla ogromnej rzeszy Hiszpanow ,ktorzy bezinteresowanie pomagaja w utzrymaniu Drogi i alberg...Takie jest moje zdanie.

NOWY! Autor: Es | Dodano: 2012-02-10 09:54:34


Wiktorze drogi: nie irytuj się, że ludzie skrupulatnie liczą wydatki jakich mogą się spodziewać, zwłaszcza ci którzy chcą iść Camino pierwszy raz. Nie wszyscy mają samochód w garażu i plazmę na ścianie. Ba, niektórzy to nawet ściany swojej nie mają ;) To nie komercja, to brutalna codzienność polskiej większości - bieżące wydatki trzeba opłacać a ciąć nie bardzo jest na czym...

W temacie dodam, że za przeloty i dojazdy (w obie strony) rzadko płacę więcej niż 500 zł. Wolę zaoszczędzone na transporcie pieniądze zainwestować w dobre buty. Tak na prawdę to poza butami raz na dwa lata nie kupuję już nic poważniejszego z wyposażenia, które jak kiedyś policzyłem kosztowało ponad 2000 (ale nie wszystko do zabrania na raz tylko do wyboru w zależności od pory roku). Wiadomo: skarpety, koszulka, bielizna, środki czystości... To się zużywa na bieżąco i zakup nie jest jednorazowy.

Dodatkowo stosuję zasadę, że co miesiąc kupuję ok. 100€ albo 50 jak mam większe wydatki. Mogę sobie pozwolić na to bez większego uszczerbku dla budżetu domowego bo rzuciłem palenie :)  Kolejnym pocieszeniem jest fakt, że życie kosztuje także w domu, więc część wydatków przenosi się w inne miejsce.

Pozdrawiam serdecznie, ¡Buen Camino!

NOWY! Autor: Peter Alex | Dodano: 2012-02-15 21:46:08


Gdyby ktoś był zainteresowany definicją "donativo" to zapraszam do przeczytania wpisu Zofiji m.in. na ten temat.

Pax

Peter Alex

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2012-02-16 01:01:22


witam

Wiktor  poprzez komercje  rozumiem np to że na szlaku można np iść sobie a Twoje bagaże Ci dowiozą na miejsce,  można znaleźć takie ogłoszenia, przynajmniej ja takowe widziałem. 

 

Co do cen, to też nie należą do niskich ,  powiem tylko jeden z wielu przykładów ,  z Camino Portugalskiego , po przekroczeniu granicy hiszpańskiej  po  10 km w końcu bar dla pielgrzymów , gdzie cena śniadania  wyniosła  nas dla 2 osob około 14 euro, i nie było to jakieś specjalne śniadanie.

Pozatym porównuje to do Portugali  gdzie po pierwsze dużo taniej było , po drugie nikt nie oferuje Ci podwieźenia bagażu

pozdrawiam jacek

 

NOWY! Autor: J | Dodano: 2012-02-16 12:15:01


Podwiezienie bagażu to usługa skierowana do osób starszych,którzy mogą z niej skorzystać.To przecież dobrodziejstwo a nie ujma na honorze pielgrzyma.Widziałem osoby po 70-tce,którym zdrowie po drodze zaszwankowało,więc z tego korzystali.

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2012-02-16 14:18:47


witam

Nigdzie nie pisalem ze to ujma na honorze pielgrzymka,  tylko ze to komercja przynajmniej dla mnie  ,  to tak jak z wyprawami np w Himalaje,  gdzie jak zapłacisz to Cie wniosą na każdą góre.

Chyba widać różnice, przynajmniej dla mnie tak.

 

pozdrawiam jacek

NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2012-02-16 15:24:44


Ja zupelnie nie rozumie dyskusji na temat komercji na Camino. Tam jest wiele rzeczy komercjalnych z ktorych nikt nie musi korzystac. One po prostu sa, bo jest klient. Widzialem w Los Arcos ogloszenie o podwozeniu plecakow. Mnie to nie dotyczy, wiec nie krytykuje innych, ktorzy z jakichs tam powodow z tego korzystaja. Przysluchiwalem sie jednak dyskusji tych „ lepszych” ktorzy to krytykowali. Wlasnie jeden z zacietrzewieniem krytykujacy transport plecakow, dojechal do Burgos autobusem,przekonany, ze nikt go nie zobaczy. A wiec krytykuja najczesciej ci, ktorzy chetnie by skorzystali, ale im nie wypada, bo cos sami sobie zalozyli i cierpia, uwazajac, ze inni ich oszukuja.
Z Rutelain do O`Cebreiro tez proponowano transport, z ktorego skorzystaly dwie, juz bardzo starsze panie, ktore nie byly w stanie dojsc przez La Faba z plecakami.

Czy uwazasz Pielgrzymie, ze zgrzeszyly?
Czy ich Camino jest dlatego mniej wartosciowe od Twego? Jesli tak, odpowiedz dlaczego?


Komercja jest organizowanie spedowych wycieczek autobusowych do Santiago za grube pieniadze przez org. koscielne. Spotkalem takie grupy dwa razy i bardzo byli oburzeni stwierdzajac, ze zaplacili za kilka dni w drodza po Europie wiecej, niz ja za 6 tygodni piechota.To jest komercja, wyliczona na zysk i to nie przez Hiszpanow.
Pozdrawiam
 

NOWY! Autor: Ozzie | Dodano: 2012-02-16 15:54:15


Cała ta dyskusja o komercji pachnie ocenianiem i porównywaniem się. I po co? :-) Buen Camino, z plecakiem czy bez, 200,300,1000 km. Każdy żyje na swoją miarę, niesie swoj krzyż i ma swoje camino. 
Pierwsze camino przejechałem samochodem - byłem po trudnym okresie życia, pożyczyłem samochód z Barcelony i jechałem przed siebie. Drugie przeszedłem z Oviedo. Trzecie może przejdę z pod domu. A może będę już staruszkiem i ktoś podrzuci mi plecak. Ważne jest to co w sercu. 

Trzymcie się ciepło! :-)))

NOWY! Autor: pielgrzym | Dodano: 2012-02-16 15:57:58


witam

 

Staszku moze  tak czytać moje wypowiedzi ze zrozumieniem?:-)

"Nigdzie nie pisalem ze to ujma na honorze pielgrzymka"

pozatym  to że coś istnieje i jest nie wyklucza tego że nie można o tym mówić?

to wogóle po co jest forum???

 

pozdrawiam  jacek

NOWY! Autor: wiktor | Dodano: 2012-02-16 18:03:20


Jesli chodzi o ceny to nie wydaje mi sie zeby 14 euro za sniadanie dla dwoch osob  bylo specjalnie drogo.Na pewno mozna taniej ale bez przesady....Przede wszystkim nie przelicza sie kwoty na polska walute bo to jest bez sensu...Poza tym KOMERCJA to dzialalnosc nastawiona tylko na osiagniecie zysku wiec tak prawde mowiac wszystko jest komercją ....Tylko w sytuacji gdzy nie byloby absolutnie nic do kupienia po drodze moznaby bylo powiedziec ,ze nie ma komercji...Ot tyle....

NOWY! Autor: Dadik | Dodano: 2012-02-17 11:50:26


Coż dla jednego 14Euro to nie duzo dla innego to sporo i po zjedzeniu takowego sniadanka  do konca dnia nie można sobie pozwolic na nic innego. Jasne nie warto przeliczac na złotówki, ale mysle że wiekszosc ludzi co tez powyżej można przeczytać ma jakiś limt Euro na dzień, więc tak czy siak liczyc trzeba:) A takie sniadanko za 14E naprawde moze zabolec heh po  portugalskich sniadaniach za 5-6E (dla dwoch osob:P)

A  z komercja wiadomo bedzie wszedzie gdzie są ludzie. I na szlaku mieszkańcy maja prawo na nas zarabiać, ale czasami ( znowu jak wszedzie) chca zarobić ponad miarę. Jak pielgrzyma stać i ma na to ochotę niech płaci, tych których nie stać bedą oszczedzac, czasami kosztem różnych wyrzeczeń, ale w końcu pielgrzymka to pielgrzymka:))

 

NOWY! Autor: Dadik | Dodano: 2012-02-17 11:59:41


I jeszcze cos mi sie nasunęlo apropos tej komercji:) W Portugalii zwłaszcza od Lizbony nie ma zadnych jakby to powiedziec "udogodnień" pielgrzymich.Śpimy najczęsciej u Bombeiros, jadamy w strażackich lub przydrożnych barach.Im bliżej Santiago, tym więcej pielgrzymów więc i infrastruktura i koszty sie zmieniają.

NOWY! Autor: wiktor | Dodano: 2012-02-17 23:41:37


A kolega Pielgrzym bardzo biadoli.Byl kilka dni w Portugalii i Hiszpanii i wydaje mu sie, ze juz wszystko poznal.Moze udzielac dobrych rad innym i pouczacZjadl sniadanie za 14 euro na dwie osoby (nie pisze co i gdzie i z kim) i zlorzeczy na Hiszpanow.Nikt Ciebie do niczego nie zmuszal.Jezykow trzeba bylo sie uczyc i zapytac ile kosztuje.A jak nie to pozostac w Polsce, lub nie przekraczac granicy hiszpanskiej.W niekomercyjnej Polsce zdarzalo mi sie czesciej zjadac sniadanie za wiecej i nie narzekam.Kolega mial ze soba wedke bambusowa to trzeba byla wykupic karte wedkarska i ryby lowic..Byc moze powinni Hiszpanie co pare kilometrow postawic darmowe kuchnie polowe dla niekomercyjnych pielgrzymow.Niekomercyjni pielgrzymi to wedlug Pielgrzyma tacy, ktorzy nie placa i Hiszpanie powinni im byc wdzieczni.Sam jestes niekomercyjny bo nie dajesz donativo i spisz na koszt innych(komercyjnych Hiszpanow i pielgrzymow) i zamiast byc wdziecznym to jeszcze innych oczerniasz i odstraszasz tych ktorzy chca pielgrzymowac.To bardzo po chrzescijansku.Proponuje wiecej rozsadku i mniej bambusa.