Dzień 0: Pampeluna.
|
Dzień 0: Pampeluna.
|
Dzień 1: Poranek. Droga z Roncesvalles
|
Dzień 1: Espinal
|
Dzień 1: Odpoczynek w Zubiri
|
Dzień 1: Larrasoana – przed albergue
|
Dzień 1: Larrasoana – dzwonnica
|
Dzień 1: Kuchnia w Larrasoana
|
Dzień 2: Poranek za Larrasoana
|
Dzień 2: Okolice Iroz/Zabaldica
|
Dzień 2: Porządki w Cizur Menor
|
Dzień 2: Przed sypialnią w Cizur Menor
|
Dzień 3: Wschód słońca w drodze na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Wschód słońca w drodze na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Wschód słońca w drodze na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Wschód słońca w drodze na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Widok z Alto del Perdon
|
Dzień 3: Monika na Alto del Perdon
|
Dzień 3: Fontanna w Muruzabal
|
Dzień 3: Kościół w Muruzabal
|
Dzień 3: Plac w Muruzabal
|
Dzień 3: Kościół w Puente la Reina
|
Dzień 4: Puente la Reina... sówka...
|
Dzień 4: Lorca
|
Dzień 4: Piękno Navarry
|
Dzień 4: Winnice Navarry
|
Dzień 4: Wieża kościóła - jeden z wielu mijanych po drodze
|
Dzień 4: Kościół Wniebowzięcia w Villatuerta
|
Dzień 4: Camino przed Estellą
|
Dzień 4: Estella. Kościół San Miguel
|
Dzień 4: Most przy refugio. Estella
|
Dzień 4: Most w Estella od strony refugio
|
Dzień 5: Fontanna Wina (Fuente del Vino) - Monasterio de Irache
|
Dzień 5: Torres del Rio
|
Dzień 5: Popołudniowy odpoczynek – Torres del Rio
|
Dzień 5: Popołudniowy odpoczynek – Torres del Rio
|
Dzień 5: Grad! Prawdziwy! Torres del Rio
|
Dzień 6: Viana
|
Dzień 6: W albergue w Logrono
|
Dzień 7: Pozostałości Hospital San Juan z Arce - przed Navarette
|
Dzień 7: Pierwszy hiszpański kot!
|
Dzień 8: Z krwawiącą dłonią trzeba iść dalej...
|
Dzień 8: Santo Domingo de la Calzada
|
Dzień 8: Santo Domingo de la Calzada. Bociany!
|
Dzień 8: Granon. Pranie na wieży.
|
Dzień 8: Granon. Pralnia nad kościołem.
|
Dzień 8: Granon. Sypialnia. Za ścianą kościół.
|
Dzień 8: Granon. Kościółek i magiczna wieża.
|
Dzień 8: Granon. Wieża.
|
Dzień 8: Granon. Wspólny wieczorny posiłek
|
Dzień 8: Granon. Wieża. Jose, Juan Baptist, Miquela, p. Ryszard.
|
Dzień 8: Granon. Wieża. Rodzinka, hospitalerstwo, Jose, Juan Baptist, p. Ryszard, Satewo.
|
Dzień 9: Wschód słońca na camino.
|
Dzień 9: Namioty pod kościołem w Villafranca Montes de Oca.
|
Dzień 10: Kościół w San Nicolas w San Juan de Ortega
|
Dzień 10: Kościół w Atapuerca.
|
Dzień 10: Osiołek atapuercowy...
|
Dzień 10: ...i kotek atapuercowy...
|
Dzień 10: Skansen archeologiczny w Atapuerce
|
Dzień 11: My nie mieliśmy żelazka ;) W drodze do Burgos
|
Dzień 11: Po śniadanku na przedmieściach Burgos
|
Dzień 11: Pielgrzym przy refugio w Burgos.
|
Dzień 11: Katedra w Burgos
|
Dzień 11: Katedra w Burgos
|
Dzień 11: Przed katedrą w Burgos
|
Dzień 12: Zejście na mesetę
|
Dzień 12: Alberto
|
Dzień 12: Hontanas pod barem. Balonowe stworki Alberto.
|
Dzień 12: Hontanas. Alberto i jego balonowe stworki
|
Dzień 12: Za Hontanas... W upale ruszamy do Castrojeriz...
|
Dzień 12: Zdejmowanie skarpetek w toku (za Hontanas)
|
Dzień 12: Ruiny Convent San Anton
|
Dzień 12: Ruiny Convent San Anton
|
Dzień 12: Droga do Castrojeriz
|
Dzień 12: Castrojeriz. Colegiata de la Vigen del Manzano
|
Dzień 12: Zamek w Castrojeriz
|
Dzień 12: W albergue w Castrojeriz
|
Dzień 13: Śniadanie i niesamowity hospitalero. Castrojeriz.
|
Dzień 13: Widok na mesetę z pagórka za Castrojeriz
|
Dzień 13: Nasze cienie...
|
Dzień 13: Słoneczniki
|
Dzień 14: Feralna ławeczka, feralny kościół w feralnej miejscowości - Villalcazr de Sirga
|
Dzień 14: Carrion de los Condes
|
Dzień 14: Most przed namiotami - Carrion de los Condes
|
Dzień 14: Pole namiotowe w Carrion de los Condes
|
Dzień 15: Lepianka
|
Dzień 15: Wciąż sucha meseta
|
Dzień 15: Ermita Virgen del Puente. Przed Sahagun
|
Dzień 15: Owce. Przed Sahagun
|
Dzień 15: Owce. Przed Sahagun
|
Dzień 15: Sahagun
|
Dzień 16: Pomór. Bercianos del Real Camino
|
Dzień 16: Śniadanie w parczku za Bercianos del Real Camino
|
Dzień 16: Pies - żebrak. Bercianos del Real Camino
|
Dzień 16: Pies - żebrak. Bercianos del Real Camino
|
Dzień 16: P. Ryszard pomaga w przygotowaniu obiadu. El Burgo Ranero
|
Dzień 16: Sattewo (Brazylia) uczy się podstawowych polskich słów.
|
Dzień 17: Wschód słońca... nareszcie na właściwej drodze :)
|
|
|