NOWY! do Santiago z Buta
NOWY! Autor: powers84 | Dodano: 2009-11-07 19:27:33
Witam!
Chcę ze znajomą wybrać się do Santiago
Wybrałem sobie datę startową 5.5.2010
Mam pytanie gdzie można dostać szczegółową trasę z Polski do Santiago(ew w kawałkach) ale interesuje mnie cały odcinek z Wrocławia do Santiago(3325km)
Pozdrawiam
NOWY! Autor: LZ | Dodano: 2009-11-08 20:04:13
szłam w tym roku z mężem na nogach z Polski do Santiago ale takich map nie znalazłam, korzystam z map i przewodników znajdujących się na stronach poszczególnych państw podaj dokładnie jaką trasą planujecie iść to postaram się podać strony internetowe gdzie można znaleść i wydrukować trasy które cie interesują bo w ogóle jest ich sporo.
NOWY! Autor: powers84 | Dodano: 2009-11-09 20:04:32
Instersuje mnie cała trasa z Wrocławia do Santiago (oprócz Hiszpani bo tam trasy są dobrze rozpisane)
NOWY! Autor: LZ | Dodano: 2009-11-09 22:00:22
podaj e-mail to poślę kilka linków gdzie znajdziesz to co potrzebujesz
NOWY! Autor: Zbyszek | Dodano: 2009-11-10 08:20:00
Witaj Powers. Mogę Ci pomóc udostepniając adresy noclegów z Drogi Dolnośląskiej (Jakubów - Zgorzelec) - 160 km. oraz z Drogi Niemieckiej (Goerlitz - Lipsk - Vacha) -400 km. Myślę że po nowym roku także z Francji (Arles- Tuluza - Lourdes ) Jak Twój zamiar przybieże kształt decyzji -skontaktuj sie ze mną z.hardecki@op.pl Pozdrawiam.
NOWY! Autor: powers84 | Dodano: 2009-11-10 19:14:03
Decyzja zapadła teraz jestem w fazie planowania trasy
NOWY! Autor: powers84 | Dodano: 2009-11-10 19:15:07
wszystkie linki można słać na piothor@wp.pl
NOWY! Autor: powers84 | Dodano: 2010-01-23 20:32:32
Wyczytałem że koszt wyprawy to 1 Euro na kilometr czy ta cyfra nei jest mocna przesadzona myślę że moża się zmieścić w 1 zł na kilometr ale może się mylę
Przeczytałem trochę informacji i mam wrażenie że najtrudniej będzie w Polsce ale no cóżłatwo być nei może
Pozdrawiam i Dziękuję za wszysktie informacje
NOWY! Autor: marta | Dodano: 2010-01-26 11:41:12
Przybliżony koszt 1 euro/km podawałam na podstawie swoich doświadczeń w Hiszpanii. Jest to kwota, którą faktycznie wydałam. Nie zawsze gotowałam w schroniskach, czasami było to wręcz niemożliwe z powodu braku kuchni lub naczyń. Bywałam w barach na menu del peregrino (7-9 EUR za obiad z deserem i winem). Zatrzymałam się w wielu świetnych prywatnych schroniskach. To nie tak, że właściciele chcą oskubać przechodzących na 6-9 EUR, wielu z nich ma doskonałe podejście, wiedzą, na czym ta pielgrzymka polega. Najgorsze są tak naprawdę schroniska miejskie, w których z reguły nikomu nie zależy na przechodzącym, one spełniają czysto utylitarną funkcję.
Oszczędzając i nastawiając się na to, że budżet jest nieprzekraczalny, a sytuacje niespodziewane nie wystąpią, można zmniejszyć stawkę do 60 centów. Oznacza to, że będzie się wybierało zawsze najtańsze noclegi - w tym roku 5 EUR. Widząc czasami Polaków sądzących, że donativo stosowane w schroniskach parafialnych czy prowadzoncyh przez współnoty znaczy za darmo, robiło mi się przykro i wstyd. Dlatego proszę, jeśli sądzicie, że co łaska jest sprytnym sposobem niepłacenia, to nie róbcie tak, uszanujcie ludzi pracujących tam za dobre słowo i wrzućcie kilka monet na pokrycie kosztów choćby wody i środków czystości.
Można też wziąć namiot i płacić tylko za prysznic. Przygotowanie ciepłego jedzenia będzie wtedy oznaczało zabranie maszynki i butli z gazem, nie wiem, ile gaz kosztuje za granicą. Nie będzie się robiło prania - błoto można sprać ze spodni raz czy dwa, ale jeśli deszcz utrzyma się przez tydzień, co jest nie do wykluczenia, odzież w szybkim tempie zamieni się w nawilgłe szmaty. Prania przepoconego polara w umywalce nie chcę sobie wyobrażać.
Trzeba liczyć się z tym, że jedzenie nie jest w cenach polskich, a zapotrzebowanie energetyczne jest nieco inne niż gdy się jest aktywnym fizycznie przez godzinę czy dwie na basenie/boisku//siłowni.
Oczywiście można sobie odpuścić wszelkie wstępy do zabytków, choć to olbrzymia szkoda. Nie można natomiast zapominać o zdrowiu. Bandaż do ustabilizowania kolana lub innego stawu: 8 EUR. Kolega wylądował z gwałtowną reakcją alergiczną po ukąszeniach pluskiew u prywatnego lekarza, bo innego nie było - zapłacił 100 EUR mimo posiadania karty EKUZ (działa tylko w publicznej służbie zdrowia). Jasne, najlepiej, żeby takie problemy nie występowały, ale niestety trzeba zakładać, że wystąpią.
O innych krajach mogę pisać tylko to, co wiem od innych.
Znajomi, którzy szli przez Francję, mówili, że tam koszty są dwukrotnie wyższe niż w Hiszpanii. Najtańszy nocleg w schronisku kosztował 2 lata temu 12 EUR, jedzenie w supermarketach też droższe. W południowych Niemczech znajoma wielokrotnie musiała zostawać na noc w pensjonatach/agroturystykach, bo schroniska, które miały na nią czekać, były zamknięte.
Mocna lista? Piszę to, bo Camino było dla mnie jednym z najważniejszych i najpiękniejszych przeżyć i chciałabym, żeby było takie dla Was wszystkich, którzy się zastanawiacie i planujecie. Warto, trzeba być na nie przygotowanym, również finansowo. Myślę, że świadomość i gotowość na pokrycie kosztów fizycznych i materialnych pomoże naprawdę być i cieszyć się każdym krokiem naprzód i do wewnątrz.
Jeśli finanse są problemem, to odłóżcie podróż na nieco później albo podzielcie ją na fragmenty, oszczędajcie, dorabiajcie. Na Camino bez sensu jest biec po 40 km każdego dnia, żeby szybciej, lub nie mieć środków na spanie, higienę, jedzenie i zdrowie. Nie samym chlebem człowiek żyje, ale bez chleba...
NOWY! Autor: Wojtek | Dodano: 2010-01-26 15:24:00
Ja tak apropo tylko dodam, że w czasie swojej drogi, w Burgos spotkałem Oliviera - bardzo miłego niemca, który właśnie wracał do domu z Fisterra. Przeszedł całe camino z niemiec praktycznie bez pieniędzy. Także tak też się da (chcociaż ja sobie tego nie wyobrażam) :)
NOWY! Autor: Jerzy | Dodano: 2010-01-26 16:08:51
Myślę,że spostrzeżenia Marty będą przestrogą dla planujących Camino,aby nie wyruszali bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego.Ja poczyniłem podobne obserwacje podczas ubiegłorocznej drogi do SdC.
Buen Camino
NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2010-01-26 16:15:30
Marto,
Bardzo podoba mi sie to, co napisalas. Popieram i cieszy mnie, ze nie jestem jedynym, ktory tak traktuje te droge. Jedno, co chcialbym dodac, to nie jest byc moze konieczne rezygnowanie ze zwiedzania zabytkow.
To jest na Camino moim skromnym zdaniem wrecz czescia drogi. Poprostu majac w rece Credencjal, ma sie wielka znizke. Wstepy do muzeum kosztuja przewaznie 1€ ! To nie obciaza budzetu, jesli planuje sie droge tak, jak proponujesz.
Drozej niz 1€ zaplacilem tylko w San Isidoro w Leon i w muzeum przy katedrze w Santiago.
Jesli juz wzielo sie na sibie trod przygotowan, dojazdu i sam trud drogi, to warto zobaczyc i muzeum.
Warto dodac, ze muzea w Hiszpanii sa w niedziele nieczynne.
Pozdrawiam cieplo.
NOWY! Autor: Emilia i Szymon Sokolikowie | Dodano: 2010-01-26 16:35:40
Marto,
dzięki za rzeczowe instrukcje, które szczerze potwierdzamy.
Nam na samą drogę z Saint-Jean do Santiago w czerwcu 2009 wystarczyło po 500 euro na głowę - standardowo, bez komplikacji i niespodziewanych wydatków, ale na wszelki wypadek (i na pamiątki z Santiago) mieliśmy jeszcze spory zapas.
Naprawdę warto rozsądnie zaplanować pielgrzymkę, aby już na miejscy móc oddać się tylko Drodze.
Ultreia!
NOWY! Autor: Kyllyan | Dodano: 2010-01-26 17:27:53
Ja bym nie liczył jednak ile na kilometr, ale na dobę. I - aby było bezpiecznie - liczylbym 30 euro na dobę. Lepiej by zostało na mnastępną wyprawę, niż gdyby miało zabraknąć.
NOWY! Autor: Ewa | Dodano: 2010-01-27 14:54:36
W ubiegłym roku (wrzesień-październik) byłam z przyjaciółmi na Camino Primitivo. Wydałam ok. 350 euro.Mieliśmy ze sobą płatki Nesvita i kilka zupek liofilizowanych. Starczyło nam to na ok. 1,5 tygodnia. Potem chodziliśmy do barów na tzw. menu del dia - ceny kształtowały się w zależności od miejscowości - od 6,5 do 11 euro. Na bieżąco kupowaliśmy pieczywo, jogurty, owoce i warzywa. W kwocie 350 euro mieści się również koszt biletów na: pociąg FEVE z Santander do Oviedo (ok.13,7 euro), autobus z Santiago do Cee (jeden etap przed Fisterrą, nie pamiętam ceny, może ok. 8 euro) i autobus z centrum Santiago na lotnisko (2-3 euro) . Na noclegi wydawaliśmy przeciętnie po 3 euro, jedynie w Palas de Rei płaciliśmy 15 w prywatnym schronisku, bo w zwykłych wszystkie miejsca były już zajęte, w Santiago w Seminario Menor nocleg kosztuje 10 euro, a w Acuario - 7 euro (tu spaliśmy 2 noce). Pozdrawiam przyszłych Pielgrzymów i życzę powodzenia.
NOWY! Autor: zyga | Dodano: 2010-01-28 14:20:34
Dzięki za cenne wskazówki i uwagi, zwłaszcza Marcie! Ja mam pytanie do Emilii i Szymona, choć do innych (którzy znają na nie odpowiedź) również . Po 10 kwietnia mam zamiar wyruszyć z Saint - Jean do SdC. Nie znalazłem nigdzie dobrego opisu początku drogi do Roncesvalles! Dalej jest już nieźle, dzięki wielu Caminowiczom. Interesuje mnie ten pierwszy etap, czyto jest na jedne dzień, czy na 2 i czy jest gdzie przenocować w połowie mniej więcej. Wiem, że są tam górki, a nie chciałbym zbyt ostro zacząć ze względu na słabe kolana. Dzięki za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam. Z Bogiem!
NOWY! Autor: Mirek | Dodano: 2010-01-28 15:19:28
Witaj Zyga
Ja byłem na Camino w 2009 w sierpniu i mam z tego jeszcze świeże wspomnienia. Przejście pierwszego etapu z SJPdP do Roncesvalles jest możliwe dwoma drogami. Ja wybrałem trudniejszą przez Orison ( około 28 km.) tylko tu jest możliwość zjedzenia czegoś czy odpoczynku w alberge. Reszta to dosyć ostra wspinaczka, i to nie tylko po asfalcie, ale też niecały kilometr pod górę ( naprawdę ostro daje w kość) szedłem mocno przychylony w ostrym słońcu na sam szczyt) Za szczytem nie jest wiele łatwej bardzo strome zejście z górki na pazurki, ale do kwadratu, trzeba uważać na kolana i stawy skokowe. Ja szedłem z opaskami usztywniającymi na nogach ( bandaże elastyczne) i dałem radę. Nie była bardzo strasznie św. Jakub i Bóg poprowadził Dasz radę! ale swoje przeszedłem. Z tym, że gdybym szedł jeszcze raz to tą samą trasą było ciężkawo, ale cudownie i fenomenalnie nie zapomnę tego do końca życia Warto było!!!!.
Druga droga jest bardziej płaska nie szedłem ją, ale bardziej przyjazna dla pielgrzymów więcej knajpek biegnie przez wioski i możliwości wzięcia wody czy odpoczynku. Jest więcej ludzi i podobnie ma około 28 km, ale idzie się łatwiej i szybciej dochodzi na nocleg. Tak słyszałem nie szedłem ją i jej nie znam.Pozdrawiam z Bożym i Jukubowym błogosławieństwem
Ultreia i Beno Camino
Pozdrawiam Mirek ![]()
NOWY! Autor: Emilia i Szymon Sokolikowie | Dodano: 2010-01-28 17:23:36
Dokładną mapę i wskazówki dotyczące odcinka z SJPdP otrzymasz w tamtejszym biurze pielgrzyma (mapa+wyjaśnienia ustne). Jeśli chcesz zerknąć na mapkę już teraz, to jest ona akurat dostępna w podglądzie na amazon.com
z pozostałymi informacjami pospieszył ci już Mirek:)
To, czy podzielisz trasę, czy nie, zależy od ciebie. My rekomendujemy raczej wyjście wcześnie rano, żeby mieć dużo czasu na zrobienie całego odcinka. To prawda, że daje w kość, ale warto to przeżyć na własnej skórze. Oczywiście polecamy trasę przez Orisson - piękne widoki!
Powodzenia!
NOWY! Autor: marta | Dodano: 2010-01-29 07:27:02
mały aneks: podawane przeze mnie 1 EUR za km obejmuje już transport (loty do i z Hiszpanii, przejazd do i z Fisterry)
NOWY! Autor: Emilia i Szymon Sokolikowie | Dodano: 2010-01-29 14:28:40
oj, loty to już dość indywidualna sprawa: od 1 zł do ohohoho!
NOWY! Autor: zyga | Dodano: 2010-01-29 17:46:34
Dzięki za informacje. Zastanawiam się tylko czy to dobry pomysł (pomijając wszystkie pozytywy!) dać sobie ostro w kość zaraz pierwszego dnia? I z tego co rozumiem, to warto przyjechać dzień wcześniej, załatwić formalności, przenowcować i rano ruszyć w drogę? A jakiś adres punktu startowego, noclegowego i ewentualnie koszty początkowe w SJPdP? Z góry dziękuję!
NOWY! Autor: Staszek | Dodano: 2010-01-29 18:13:55
Biuro Pielgrzyma i refugio w SJPdP- Rue de la Citadelle 55, 7€ otwarte od 7,30- 12,30 i od 14,30 do 22,30. Mozliwosc nabycia Credencjal w biurze. Tel 0033(0)559 370 590 Mozliwosc korzystania z kuchni. Sa poza tym jeszcze dwa inne refugia w miescie drozsze i wiele pryw mozliwosci w granicach od 15 € za nocleg. Podaje jeden adres, a w nim ew mozna sie dowiedziec reszty, jesli miejsca by nie bylo. Biuro czynne od marca do polowy listopada.
Osobiscie proponuje po podrurzy tu zanocowac i wybrac sie na pierwszy odcinek po przespanej nocy, wczesnie rano. Pierwszy odcinek do Ronceswales jest jednym z najtrodniejszych, jesli nie najtrodniejszy ze wszystkich.
Poza tym istnieje mozliwosc skrocenia tego pierwszego etapu o 8 km, nocujac w Orisson. Auberge Orisson lezy juz wyzej na 650 m, a to bardzo duzo na tym odcinku. Te mozliwosc noclegu nalezy sobie jednak zarezerwowac, bo tam jest tylko 18 miejsc. Tel. 0033 (0) 559 491 303.
Po moich doswiadczeniach z ostatniej wedrowki nie popelnie juz tego bledu i skroce den etap. Istotne jest, w jaka pogode i w jakiej porze roku sie wychodzi. Ja w maju trafilem na bardzo zimny wiatr i deszcz. Na szczytach lezal snieg, a mgla zaslonila obiecywane widoki.
Zycze niezapomnianych wrazen- Buen Camino
NOWY! Autor: Emilia i Szymon Sokolikowie | Dodano: 2010-01-30 12:52:37
Zyga, na pytanie, czy dzielić ten odcinek czy nie, naprawdę musisz odpowiedzieć sobie sam.
Jeśli faktycznie masz poważne obawy o kondycję, a z drugiej strony masz dużo czasu na Camino, możesz nocować w Orisson. Może się też okazać, że pogoda będzie łaskawa i śmigniesz całość za jednym razem
NOWY! Autor: Marian | Dodano: 2010-01-31 10:17:31
Witam. Wybieram sie wkrótce. Jednakże z przyczyn zawodowych [kwestia urlopu], jestem ograniczony czasem; mam więc prośbę, chodzi mi o gotowy plan szybkiego dojazdu do SJPDP, a i plan powrotu byłby mile widziany. Pozdrawiam maniekd@op.pl
NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-02-03 14:54:12
Witam,moja mama z checia dolaczy do pieszej pielgrzymki do Santiego de Compostella.Jezeli ktos poszukuje towarzystwa to podaje mòj mail agnieze26@wp.pl
NOWY! Autor: Agnieszka | Dodano: 2010-02-03 15:20:13
Jezeli ktos wie ile potrzeba pieniedzy na piesza pielgrzymke z Polski do Santiego,co trzeba zabrac ze soba i ile taka pielgrzymka trwa to bardzo prosze napiszcie mòj mail to agnieze26@wp.pl