Rejestr Caminowiczów - Byli na Camino...
| Strona 1 z 17 | Następna strona » |
Ziemek Socha
Wiek: 24, Bydgoszcz |
Od 30.07.2010
do 24.08.2010
Z Biarritz/Irun |
1 raz
1 osoba |
|
Dodano: 02.09.2010 12:16:45
Karolina Bąk
Wiek: 21, Olszyny (okolice Tarnowa) |
Od 04.08.2010
do 19.08.2010
Z Oviedo |
1 raz
4 osoby |
|
Camino Primitivo - niesamowita droga!!!!:D:D:D do Santiago a potem jeszcze Finisterra:)
Dodano: 30.08.2010 19:50:30
Marek K.
Wiek: 49, polska |
Od 03.07.2010
do 25.07.2010
Z salamanca |
1 raz
2 osoby |
|
Dodano: 28.08.2010 19:12:20
Patrycja G.
Wiek: 24, Katowice |
Od 22.07.2010
do 18.08.2010
Z Pamplona |
1 raz
3 osoby |
|
Nie bój się ruszyć w Drogę! :)
Dodano: 27.08.2010 20:18:03
Barbara Stramecka
Wiek: 46, Kędzierzyn- Koźle |
Od 03.08.2010
do 08.08.2010
Z Ferrol |
1 raz
2 osoby |
|
Dodano: 25.08.2010 21:03:53
|
Magdalena L.
Wiek: -, - |
Od -
do -
Z Santander |
1 raz
1 osoba |
|
Dodano: 16.08.2010 18:56:08
Franka Rydel
Wiek: 62, warszawa |
Od 02.09.2010
do 21.09.2010
Z Porto |
1 raz
1 osoba |
|
Witam tych którzy przeszli Camino :))
Własnie jestem na etapie pakowania plecaka i sama nie wierze ze to juz sie dzieje i za dwa tygodnie wyruszam... Lecę Lufthansą z Warszawy do Milano i dalej do Lizbony. Dalej z Lizbony pociągiem do Porto. Tu mam ochotę jeden dzień przeznaczyć na zwiedzanie Porto i najprawdopodobniej w sobotę 4 września wyruszę na trasę. Mam pytanie do tych którzy juz przeszli Camino Portugese
-czy z Lizbony do Porto pociągi odjeżdżaja z dworca Oriente? TakA znalazłam wiadomość, ale nie wiem czy prawdziwa
- czy ma ktos mapki tej trasy i mógłby się ze mna podzielić
- czy jakies dobre rady na drogę ?
Zyczcie mi Bueno Camino :)) I niech mnie święty Jakub ma w opiece bo jestem zielona
Jak wróce-opowiem
Dodano: 16.08.2010 10:47:54
Andrzej F.
Wiek: 51, Elbląg |
Od 14.06.2010
do 24.07.2010
Z Sevilla |
3 raz
1 osoba |
|
Dodano: 15.08.2010 07:59:34
Piotr Staszewski
Wiek: 21, Warszawa |
Od 29.06.2007
do 01.08.2007
Z Tuluza (Francja) |
1 raz
1 osoba |
|
Camino to jedna z najlepszych wypraw w moim życiu.
Dodano: 03.08.2010 18:22:41
Małgorzata Samborska-Kamińska
Wiek: 48, Szczecin |
Od 23.06.2010
do 28.07.2010
Z SJPdP |
1 raz
2 osoby |
|
Jestem w kraju od trzech dni ale moje serce chyba tam już zostalo.
Ta droga to wspaniały dar Pana Boga dla wszystkich.
Dodano: 02.08.2010 22:01:08
Helena Krysztopanis
Wiek: 60, Polska Szczecinek |
Od 02.07.2010
do 18.07.2010
Z Sant Jean Port de Pied |
1 raz
2 osoby |
|
Poszłam na swoje Camino w swoje 60-te urodziny, postanowiłam zrobić sobie taki właśnie prezent.Camino jest niesamowite , bardzo wyczerpujące ,ale pomomo ogromnego wysiłku ,bólu stóp , kolan ,można to znieść i dojść do celu.Miałam czas na przemyślenia , początkowo myśli maszerowały czwórkami przez moją głowę , a potem spokój , porządek w myślach a na koniec radość z osiągniętego celu .Jestem bardzo dumna z siebie ,że dokonałam tego wyczynu .Szłam na Camino z pytaniem i znalazłam odpowiedź .Mam teraz większy spokój w sobie .
Dodano: 02.08.2010 11:24:45
|
joanna
Wiek: 23, - |
Od 20.07.2010
do 28.07.2010
Z Pampelona |
1 raz
> 5 osób |
|
![]()
Dodano: 01.08.2010 15:18:14
Agnieszka Rabenda-Ozimek
Wiek: 36, Warszawa |
Od 19.07.2010
do 23.07.2010
Z Lugo |
1 raz
1 osoba |
|
Wspaniałe przeżycie, cudowni ludzie. Każdy otrzymuje to czego potrzebuje najbardziej i może się podzielić z innymi tym co najlepsze. Wibrująca Radość unosi się nad tą drogą. Na pewno przejdę Camino jeszcze raz- wtedy wybiorę dłuższą trasę :)
Dodano: 28.07.2010 19:32:01
|
Elżbieta Grochal
Wiek: 26, Wieliczka, małopolskie, Polska |
Od 03.07.2010
do 16.07.2010
Z Oviedo |
1 raz
1 osoba |
|
Szłam Camino del Norte, trochę nietypowo, bo zaczęłam w Oviedo, a dopiero stąd do Aviles i dalej już szlakiem północnym, zaczęłam w grupie, ale odłączyłam się i większość drogi przeszłam sama lub z napotkanymi peregrinos. Był to najpiękniejszy czas w moim życiu, doświadczałam codziennie ludzkiej dobroci i życzliwości, pokonałam własne obawy i słabości, poznałam cudownych ludzi. Widoki na zawsze pozostaną w mojej pamięci, droga była zachwycająca... nawet w deszczu! :) Łzy radości na widok strzałki, po tym jak pobłądziłam to doświadczenie na prawdę bezcenne! Na Finisterrę dotarłam, ale niestety autobusem, z braku czasu. Myślę, że na pewno kiedyś wrócę! Kiedy? Jaką drogą? Czas pokaże, ale to prawda, że ta droga nie kończy się nigdy, w sercu, pozostanę peregrino :)
Dodano: 22.07.2010 20:53:07
Mateusz Grochla
Wiek: 25, Katowice |
Od 02.07.2010
do 11.07.2010
Z Pamplona |
1 raz
3 osoby |
|
Najwspanialsza droga pielgrzymkowa mojego życia. Trudna, wymagająca fizycznie i duchowo, ale warta każdej ceny i wysiłku. Planuję pielgrzymować znowu - oczywiście z moim kochanym "dromaderkiem"! Wspaniali ludzie i miejsca, zwłaszcza, w których nocowaliśmy: Pamplona, Estrella, Santo Domingo de la Calzada, Rabe de las Calzadas "Libera noc Domine", Terradillos "Albergue Jacques de Molay", San Martin del Camino, Molinaseca, Cebreiro, Palas de Rei - odradzam!, Monte do Gozo, Seminario Mayor San Martin Pinario - Santiago. BUEN CAMINO !!! Przeżyłem bardzo mocno i długo będę nad tym rozmyślał.
Dodano: 15.07.2010 13:02:39
Rafał
Wiek: 35, Wałcz |
Od 27.05.2010
do 28.06.2010
Z z Irun |
1 raz
1 osoba |
|
Niesamowite doświadczenie Pana Boga, samotności, Opatrzności i relacji z innymi ludźmi. Pan Bogu niech bedą dzięki.
Dodano: 14.07.2010 16:17:37
Danuta Świtalska
Wiek: 63, Polska - Gdańsk |
Od 30.06.2010
do 12.07.2010
Z PORTO |
2 raz
> 5 osób |
|
Było to moje drugie wyjście na CAMINO, upały dały mi się we znaki, ale wrażenia na zawsze pozostaną w sercu.Pozdrawiam wszystkich spotkanych pielgrzymów, współtowarzyszy na szlaku.
Dodano: 14.07.2010 14:41:12
Bogdan Pietkiewicz
Wiek: 46, Gdańsk, Pomorskie, Polska |
Od 01.05.2010
do 23.05.2010
Z Pamplona |
1 raz
1 osoba |
|
Zimno było :)
Padał śnieg o grad.
Ale to było niezapomniane.
Dodano: 14.07.2010 13:59:19
Piotr Witecki
Wiek: 38, Złotów, wielkopolska, Polska |
Od 29.06.2010
do 09.07.2010
Z Logrono |
1 raz
1 osoba |
|
To było to czego potrzebowałem. Spokój, radość, pot, i łzy (szczęścia także ;-)
Zabiorę tam moje dzieci - niech tylko jeszcze trochę dojrzeją...
Dodano: 13.07.2010 21:21:16
Roman Grześkowiak
Wiek: 33, Żagań / Wrocław |
Od 04.06.2010
do 08.07.2010
Z Saint Jean Pied de Port |
1 raz
1 osoba |
|
Moje Camino trwało w dniach 04.06.2010 – 08.07.2010 i była to moja najdłuższa podróż w życiu. Zapisałem 93 strony pamiętnika, który ze sobą zabrałem, przeszedłem piechotą około 800 km, zrobiłem kilkaset zdjęć, przeżyłem wiele zachwytów i rozczarowań, spotkałem wielu poszukujących Swej Drogi ludzi z całego świata, zobaczyłem wiele niezwykłych miejsc... Była to także niełatwa podróż w głąb siebie... Jest to dla mnie szczególny okres, dlatego to co uda mi się z niego przelać na „elektroniczny papier” znajdzie się w miejscu specjalnym na mojej stronie... Będę powoli nad tym pracować. Czuję wdzięczność, że dane mi było i jest... Nie czuję smutku, że Camino się skończyło, bo najważniejsze co Ono daje będę pielęgnować w sobie... Smutek, złość, radość, ból, strach, tęsknota... one towarzyszyły mi w trakcie Tej Drogi. A przede wszystkim Wiara... Jest malutki żal, że to już koniec pewnego etapu. Camino biegnie jednak dalej, tyle że już nie na francusko-hiszpańskim szlaku pielgrzymkowym... Camino uczy wsłuchiwać się w siebie i uczy jak przejść Swoją Drogę... Jest wiele ważniejszych rzeczy niż Santiago de Compostela czy piękny Ocean Atlantycki... Camino odkrywa nowe horyzonty Dróg... To co zostało nam od Niego dane...
Dodano: 12.07.2010 22:21:16
Renata Wilgosiewicz-Skutecka
Wiek: 48, Mosina |
Od 01.06.2010
do 30.06.2010
Z Roncesvalles |
1 raz
2 osoby |
|
Dodano: 06.07.2010 11:41:09
Jakub Skutecki
Wiek: 51, Mosina |
Od 01.06.2010
do 30.06.2010
Z Roncesvalles |
1 raz
2 osoby |
|
Dodano: 06.07.2010 11:39:45
Bartłomiej Wiatrowski
Wiek: 25, Polska |
Od 27.07.2009
do 04.08.2010
Z Roncesvalles |
1 raz
2 osoby |
|
Podróż życia, jak do tej pory. Następną i ostatnią będzie wyprawa rowerowa do Jerozolimy.
Dodano: 04.07.2010 21:35:20
Michał Głowacki
Wiek: 23, Warszawa, Polska |
Od 21.07.2009
do 09.08.2009
Z Roncesvalles |
2 raz
2 osoby |
|
Dodano: 29.06.2010 01:29:37
Mocca
Wiek: 32, Kraków, Małopolska, Polska |
Od 01.05.2010
do 12.05.2010
Z Oviedo |
1 raz
3 osoby |
|
Cudowna, trudna i niezwykle wciągająca droga :-)
Dodano: 23.06.2010 20:29:04
Basia, monika, marta
Wiek: 54, Brańszczyk, Kraków, Bielsko-Biała |
Od 01.05.2010
do 12.05.2010
Z Oviedo |
1 raz
3 osoby |
|
Niesamowite przeżycie. Było to nasze pierwsze camino ale już coś czujemy że nie ostatnie. Piękne widoki, przyjaźni ludzie a opiekę św. Jakuba czułyśmy na każdym kroku.
Wszystkim zainteresowanych chętnie udzielimy informacji o camino primitivo.
Buen Camino
Dodano: 20.06.2010 17:59:51
Grisza Koziara
Wiek: 54, Tarnowskie Góry |
Od 07.05.2010
do 17.06.2010
Z SJPdP |
1 raz
1 osoba |
|
To cudowne 34 dni szczęśliwości..buen camino
Dodano: 19.06.2010 23:02:54
ROMUALD RATAJCZAK
Wiek: 59, JAROCIN.WOJ.POZNAŃSKIE |
Od 28.04.2008
do 28.05.2010
Z ST.JEAN PIED DE PORT |
1 raz
1 osoba |
|
Dodano: 19.06.2010 13:12:00
Szymon Banaszczyk
Wiek: 25, Łódź |
Od 12.05.2010
do 10.06.2010
Z Irun |
1 raz
1 osoba |
|
Pierwszy raz - mam nadzieję, że nie ostatni.
30 dnia stanąłem w Santiago, nie zapomnę tej przygody do końca życia :)
Dodano: 13.06.2010 11:36:22
Magda Tomasik
Wiek: 50, warszawa |
Od 19.05.2010
do 31.05.2010
Z Oviedo (Primitivo) |
1 raz
5 osób |
|
Ze względu na ograniczony czas pieszo tylko do Santiago a do Finistery autobusem (warto!). Wszystko udawało się wprost NIEZWYKLE - a zwłaszcza pogoda - mieliśmy praktycznie tylko kilka godzin deszczu! Trasa piękna przez łagodne góry (z wyjątkiem etapu San Juan de Villapanada-Bodenaya, który wiedzie głównie wzdłuż budujących się dróg). Miejscowi niezwykle życzliwi - nie dają zabłądzić - gdy tylko wejdzie się w niewłaściwą drogę, natychmiast uchyla się gdzieś jakieś okienko albo zatrzymuje się samochód i kierują na drogę właściwą. Polecam wariant przez Hospitale, piękny i odludny, trzeba się tylko zaopatrzyć w wodę i małe co-nieco do przegryzienia. Pielgrzymów niedużo, sporo osób idzie samotnie. Od Melide robi się tłoczno. Santiago de Compostela przepiękne, warto spędzić tu przynajmniej 2-3 dni i pójść jeszcze do Katedry na Mszę np o 10 albo 18 (na Mszy dla pielgrzymów o 12 panował taki rozgardiasz że trudno się skupić). Bałam się trochę ciężkiego plecaka (miałam ok 12kg - w sumie tylko potrzebne rzeczy) ale niepotrzebnie - na początku jest trochę ciężko ale po kilku dniach robi się już wszystko jedno: kilo mniej czy więcej i czy parę kilometrów więcej. Podsumowując: iść, nie bać się, ufać - WARTO!
Dodano: 10.06.2010 23:56:05
| Strona 1 z 17 | Następna strona » |