Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

Rejestr Caminowiczów - Byli na Camino...


Dodano: 02.09.2010 12:16:45


Camino Primitivo - niesamowita droga!!!!:D:D:D do Santiago a potem jeszcze Finisterra:)


Dodano: 30.08.2010 19:50:30


Dodano: 28.08.2010 19:12:20


Nie bój się ruszyć w Drogę! :) 


Dodano: 27.08.2010 20:18:03


Dodano: 25.08.2010 21:03:53


Dodano: 16.08.2010 18:56:08


Witam tych którzy przeszli Camino :))

Własnie jestem na etapie pakowania plecaka i sama nie wierze ze to juz sie dzieje i za dwa tygodnie wyruszam... Lecę Lufthansą z Warszawy do Milano i dalej do Lizbony. Dalej z Lizbony pociągiem do Porto. Tu mam ochotę jeden dzień przeznaczyć na zwiedzanie Porto i  najprawdopodobniej w sobotę 4 września wyruszę na trasę. Mam pytanie do tych którzy juz przeszli Camino Portugese

-czy z Lizbony do Porto pociągi odjeżdżaja z dworca Oriente? TakA znalazłam wiadomość, ale nie wiem czy prawdziwa

- czy ma ktos mapki tej trasy i mógłby się ze mna podzielić

- czy jakies dobre rady na drogę ?

Zyczcie mi Bueno Camino :)) I niech mnie święty Jakub ma w opiece bo jestem zielona

Jak wróce-opowiem


Dodano: 16.08.2010 10:47:54


Dodano: 15.08.2010 07:59:34


Camino to jedna z najlepszych wypraw w moim życiu. 


Dodano: 03.08.2010 18:22:41


Jestem w kraju od  trzech dni  ale moje serce chyba tam już zostalo.

Ta droga to wspaniały dar Pana Boga dla wszystkich. 


Dodano: 02.08.2010 22:01:08


Poszłam na swoje Camino w swoje 60-te urodziny, postanowiłam zrobić sobie taki właśnie prezent.Camino jest niesamowite , bardzo wyczerpujące ,ale pomomo ogromnego wysiłku ,bólu stóp , kolan ,można to znieść i dojść do celu.Miałam czas na przemyślenia , początkowo myśli maszerowały czwórkami przez moją głowę , a potem spokój , porządek w myślach a na koniec radość z osiągniętego celu .Jestem bardzo dumna z siebie ,że dokonałam tego wyczynu .Szłam na Camino z pytaniem i znalazłam odpowiedź .Mam teraz większy spokój w sobie .


Dodano: 02.08.2010 11:24:45



Dodano: 01.08.2010 15:18:14


Wspaniałe przeżycie, cudowni ludzie. Każdy otrzymuje to czego potrzebuje najbardziej i może się podzielić z innymi tym co najlepsze. Wibrująca Radość unosi się nad  tą drogą.  Na pewno przejdę  Camino jeszcze raz- wtedy wybiorę dłuższą trasę :)


Dodano: 28.07.2010 19:32:01


Szłam Camino del Norte, trochę nietypowo, bo zaczęłam w Oviedo, a dopiero stąd do Aviles i dalej już szlakiem północnym, zaczęłam w grupie, ale odłączyłam się i większość drogi przeszłam sama lub z napotkanymi peregrinos.  Był to najpiękniejszy czas w moim życiu, doświadczałam codziennie ludzkiej dobroci i życzliwości, pokonałam własne obawy i słabości, poznałam cudownych ludzi. Widoki na zawsze pozostaną w mojej pamięci, droga była zachwycająca... nawet w deszczu! :) Łzy radości na widok strzałki, po tym jak pobłądziłam to doświadczenie na prawdę bezcenne! Na Finisterrę dotarłam, ale niestety autobusem, z braku czasu. Myślę, że na pewno kiedyś wrócę! Kiedy? Jaką drogą? Czas pokaże, ale to prawda, że ta droga nie kończy się nigdy, w sercu, pozostanę peregrino :)


Dodano: 22.07.2010 20:53:07


Najwspanialsza droga pielgrzymkowa mojego życia. Trudna, wymagająca fizycznie i duchowo, ale warta każdej ceny i wysiłku. Planuję pielgrzymować znowu - oczywiście z moim kochanym "dromaderkiem"! Wspaniali ludzie i miejsca, zwłaszcza, w których nocowaliśmy: Pamplona, Estrella, Santo Domingo de la Calzada, Rabe de las Calzadas "Libera noc Domine", Terradillos "Albergue Jacques de Molay", San Martin del Camino, Molinaseca, Cebreiro, Palas de Rei - odradzam!, Monte do Gozo, Seminario Mayor San Martin Pinario - Santiago. BUEN CAMINO !!! Przeżyłem bardzo mocno i długo będę nad tym rozmyślał.


Dodano: 15.07.2010 13:02:39


Niesamowite doświadczenie Pana Boga, samotności, Opatrzności i relacji z innymi ludźmi. Pan Bogu niech bedą dzięki.


Dodano: 14.07.2010 16:17:37


Było to moje drugie wyjście na CAMINO, upały dały mi się we znaki, ale wrażenia na zawsze pozostaną w sercu.Pozdrawiam wszystkich spotkanych pielgrzymów, współtowarzyszy na szlaku.


Dodano: 14.07.2010 14:41:12


Zimno było :)

Padał śnieg o grad.

Ale to było niezapomniane.


Dodano: 14.07.2010 13:59:19


To było to czego potrzebowałem. Spokój, radość, pot, i łzy (szczęścia także ;-)

Zabiorę tam moje dzieci - niech tylko jeszcze trochę dojrzeją...


Dodano: 13.07.2010 21:21:16


Moje Camino trwało w dniach 04.06.2010 – 08.07.2010 i była to moja najdłuższa podróż w życiu. Zapisałem 93 strony pamiętnika, który ze sobą zabrałem, przeszedłem piechotą około 800 km, zrobiłem kilkaset zdjęć, przeżyłem wiele zachwytów i rozczarowań, spotkałem wielu poszukujących Swej Drogi ludzi z całego świata, zobaczyłem wiele niezwykłych miejsc... Była to także niełatwa podróż w głąb siebie... Jest to dla mnie szczególny okres, dlatego to co uda mi się z niego przelać na „elektroniczny papier” znajdzie się w miejscu specjalnym na mojej stronie... Będę powoli nad tym pracować. Czuję wdzięczność, że dane mi było i jest... Nie czuję smutku, że Camino się skończyło, bo najważniejsze co Ono daje będę pielęgnować w sobie... Smutek, złość, radość, ból, strach, tęsknota... one towarzyszyły mi w trakcie Tej Drogi. A przede wszystkim Wiara... Jest malutki żal, że to już koniec pewnego etapu. Camino biegnie jednak dalej, tyle że już nie na francusko-hiszpańskim szlaku pielgrzymkowym... Camino uczy wsłuchiwać się w siebie i uczy jak przejść Swoją Drogę... Jest wiele ważniejszych rzeczy niż Santiago de Compostela czy piękny Ocean Atlantycki... Camino odkrywa nowe horyzonty Dróg... To co zostało nam od Niego dane...


Dodano: 12.07.2010 22:21:16


Dodano: 06.07.2010 11:41:09


Dodano: 06.07.2010 11:39:45


Podróż życia, jak do tej pory. Następną i ostatnią będzie wyprawa rowerowa do Jerozolimy.


Dodano: 04.07.2010 21:35:20


Dodano: 29.06.2010 01:29:37


Cudowna, trudna i niezwykle wciągająca droga :-)   


Dodano: 23.06.2010 20:29:04


Niesamowite przeżycie. Było to nasze pierwsze camino ale już coś czujemy że nie ostatnie.  Piękne widoki, przyjaźni ludzie a opiekę św. Jakuba czułyśmy na każdym kroku.

Wszystkim  zainteresowanych chętnie udzielimy informacji o camino primitivo.

Buen Camino


Dodano: 20.06.2010 17:59:51


To cudowne 34 dni szczęśliwości..buen camino


Dodano: 19.06.2010 23:02:54


Dodano: 19.06.2010 13:12:00


Pierwszy raz - mam nadzieję, że nie ostatni.

30 dnia stanąłem w Santiago, nie zapomnę tej przygody do końca życia :)


Dodano: 13.06.2010 11:36:22


Ze względu na ograniczony czas pieszo tylko do Santiago a do Finistery autobusem (warto!). Wszystko udawało się wprost NIEZWYKLE - a zwłaszcza pogoda - mieliśmy praktycznie tylko kilka godzin deszczu! Trasa piękna przez łagodne góry (z wyjątkiem etapu San Juan de Villapanada-Bodenaya, który wiedzie głównie wzdłuż budujących się dróg).  Miejscowi niezwykle życzliwi - nie dają zabłądzić - gdy tylko wejdzie się w niewłaściwą drogę, natychmiast uchyla się gdzieś jakieś okienko albo zatrzymuje się samochód i kierują na drogę właściwą. Polecam wariant przez Hospitale, piękny i odludny, trzeba się tylko zaopatrzyć w wodę i małe co-nieco do przegryzienia. Pielgrzymów niedużo, sporo osób idzie samotnie. Od Melide robi się tłoczno. Santiago de Compostela przepiękne, warto spędzić tu przynajmniej 2-3 dni i pójść jeszcze do Katedry na Mszę np o 10 albo 18 (na Mszy dla pielgrzymów o 12 panował taki rozgardiasz że trudno się skupić). Bałam się trochę ciężkiego plecaka (miałam ok 12kg - w sumie tylko potrzebne rzeczy) ale niepotrzebnie - na początku jest trochę ciężko ale po kilku dniach robi się już wszystko jedno: kilo mniej czy więcej i czy parę kilometrów więcej. Podsumowując: iść, nie bać się, ufać - WARTO!


Dodano: 10.06.2010 23:56:05