Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

Komentarze czytelników
Pielgrzymka szlakiem Św. Olafa

Autor: Kasia | Dodano: 2011-07-19 14:15:45


Twoja opowieść o podróży do Nidaros jest bardzo piękna i inspirująca. I tak jak kazdy, kto ją przeczytał zamarzyłam o wyprawie do grobu Świetego Olafa...

Autor: Krystyna | Dodano: 2011-06-18 08:13:02


Zapomniałaś dodać Lucyno chociażby IMIĘ koleżanki, tak właśnie piszesz tylko o sobie, nie doceniasz wysiłku innych, a myślę, że bez tej BEZIMIENNEJ koleżanki nie byłoby Twojej wedrówki

Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2010-12-28 10:38:18


Zainteresował mnie komentarz PJ. I w końcu postanowiłem się dopytać:) Skąd masz PJ informację o tym, iż Polacy kroczyli tym szlakiem w średniowieczu? Mówisz to tak, bo to tylko zakładasz? Czy może masz dostęp do źródeł historycznych? Jeżeli to jest tylko założenie, to mało prawdopodobne. Polacy w tamtym czasie, prawdopodobnie najczęściej pielgrzymowali do Ziemi Świętej, Rzymu oraz Santiago, bo „znali te miejsca z tradycji”. Natomiast o Św. Olafie, mogli nawet nie słyszeć. Interesuję się tym zagadnieniem, gdyż chcę wyruszyć do Św. Olafa w 2011 r. Więc, jeśli masz namiary na ciekawe materiały o tym szlaku to daj znać. I mam jeszcze prośbę do Lucyny i tych co wiedzą. Czy oprócz strony: http://www.visitnorway.com/pl/artykuly/tematyczne/o-Norwegii/historia/Droga-Pielgrzymow-do-Trondheim/ są inne miejsca w sieci, gdzie mogę znaleźć jakieś mapy o szlaku opisywanym przez Lucynę? Za wszystko z góry serdecznie dziękuję! Buen Camino!

Autor: PJ | Dodano: 2010-11-09 19:05:01


Witam. \"opowiadanie\" bardzo przyjemne do czytania. po pierwsze chciałam pogratulować dotarcia do celu, tym samym kondycji. życzę wszystkim globtroterom podobnej wytrwałości i stanowczości. chciałam zwrócić jedynie uwagę ze nie są Państwo pierwszymi polakami-pielgrzymami do Nidaros. uprzedzili Państwa (niestety:) rodacy w wiekach średnich:) pozdrawiam serdecznie! i życzę większej ilości spełnionych pielgrzymek. :)

Autor: PJ | Dodano: 2010-11-09 19:04:55


Witam. \"opowiadanie\" bardzo przyjemne do czytania. po pierwsze chciałam pogratulować dotarcia do celu, tym samym kondycji. życzę wszystkim globtroterom podobnej wytrwałości i stanowczości. chciałam zwrócić jedynie uwagę ze nie są Państwo pierwszymi polakami-pielgrzymami do Nidaros. uprzedzili Państwa (niestety:) rodacy w wiekach średnich:) pozdrawiam serdecznie! i życzę większej ilości spełnionych pielgrzymek. :)

Autor: Helena | Dodano: 2010-09-06 22:08:07


Witaj Lucynko ja też wyruszam na portugalskie, ale tylko z TUI i 6-ego października będę w Santiago a potem do TUI. Czekam też oczywiście na Twoją książkę. Pozdrawiam

Autor: Lucyna | Dodano: 2010-09-06 20:44:53


Dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Właśnie skończyłam pisanie książki o pielgrzymce szlakiem św. Olafa i teraz szukam wydawcy. Mam nadzieję, że wkrótce ukażą się moje wspomnienia drukiem. Trzymajcie kciuki :) A poza tym... ruszam 7 października na portugalskie Camino. Po powrocie podzielę się wrażeniami z pielgrzymki.

Autor: Oleńka | Dodano: 2010-07-23 10:50:58


Niesamowite!!:) Nie miałam wcześniej nawet pojęcia o istnieniu tego Szlaku! Kiedy wyda Pani tę książkę, bo z przyjemnością ją kupię, przeczytam i... zacznę planować własną wyprawę do Norwegii?;D No ale na razie czeka mnie hiszpańskie Camino, więc pewnie i tak byłoby to dopiero gdzieś za 3 lata:) Zawczasu mam takie praktyczne pytanie - ile pieniędzy potrzeba mniej więcej na taką pielgrzymkę? Bo Norwegia chyba jest drogim krajem, więc pewnie dużo więcej niż na Camino de Santiago...?

Autor: Andrzej | Dodano: 2010-07-08 01:15:40


Witaj Lucynko...gratulacje i az sie wierzyc nie chce ze tego dokonalas,,,nie znam innych Twoich wyczynow ale moge o nie chyba zapytac-to gdzie zdarzylas juz zajsc na swoich nozkach i co jest glownym powodem ze pielgrzymujesz>???

Autor: Lucyna | Dodano: 2010-01-02 09:46:35


Ewo, jest mi niezmiernie miło, że podobają się Tobie moje relacje z pielgrzymich szlaków. Gdzie poniosą mnie nogi w tym roku? Mam pewne marzenia, nie wiem jednak jak będzie z ich urzeczywistnieniem. Cieszę się jednak nawet z marzeń. Obiecuję, że będę Ciebie wspierać duchowo w Twoich przygotowaniach do Drogi. Jeżeli masz ochotę, napisz do mnie na adres: lumari, małpa, op, kropka, pl Serdecznie pozdrawiam.

Autor: Ewa K. | Dodano: 2010-01-01 20:24:10


Lucyno...z największą przyjemnością i wypiekami na twarzy przeczytałam Twoją relację (tak samo zresztą jak poprzednią) i powiem tylko tyle...chapeau bas!!! Jesteś niesamowita! Mnie niestety nie udało się dotrzeć do Santiago. Jechałam tam rowerem przez całą Francję i w przed samym Bayonne zaliczyłam upadek, który zakończył się usztywnieniem nogi i powrotem karetką do domu:(. Ale nie poddam się, w tym roku znowu podejmę wyzwanie i proszę Cię o wsparcie duchowe. Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na książkę. A gdzie teraz nogi Cię poniosą?

Autor: Mariusz z Ostrołęki | Dodano: 2009-11-17 14:45:38


Codziennie przeglądałem forum, szukając kontynuacji wątku o Norweskiej pielgrzymce do grobu św. Olafa. Dopiero dziś, przez przypadek natknąłem się na Twój opis. Dzięki bardzo za wspaniałe wspomnienia. Szlak wygląda zdecydowanie trudniej niż Camino Primitivo. Dlatego już mnie pociąga. Gdyby nie zaplanowana wyprawa do Chin, to za rok już bym kroczył Tym szlakiem. Na pewno nie będziecie jedynymi Polakami na trasie Św. Olafa!! Pozdrawiam bardzo serdecznie! I bardzo dziękuję!

Autor: Maciej | Dodano: 2009-10-26 16:25:37


Dzięki Pani Lucyno za przybliżenie uroku tego szlaku. Gdy czytam Twoje opowiadanie serce bije mocniej i zaczynam marzyć by jak najszybciej podążyć Twoim śladem (a mam 3-y letniego wnuka Olafa, więc to będzie dodatkowym dopingiem dla mnie). Pozdrawiam Panią serdecznie.

Autor: Anka K. | Dodano: 2009-10-25 23:58:07


Z niecierpliwością czekam na książkę. Po tym krótkim opowiadaniu i obejrzeniu zdjęć chyba nie ja jedna zaczynam marzyć o tej drodze.