Camino de Santiago

To nie droga jest trudnością... To trudności są drogą...

Ks. Wojciech Miszewski
Na pielgrzymkowym szlaku

Camino de Santiago (3)


Kolejne dni na Camino stają się do siebie bardzo podobne, tak jak chwilami monotonny jest krajobraz. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że przez długie godziny widzimy tylko płaski krajobraz hiszpańskiej mesety, wypalone słońcem trawy oraz drogę, która zdaje się nie kończyć. Często przez wiele godzin wypatrujemy lasu, czy choćby drzewa, pod którym w cieniu można chwilę odpocząć. Nieodłącznym towarzyszem jest plastikowa butelka z wodą. Te widoki sprzyjają jednak prawdziwej medytacji, wejściu w siebie. Patrząc na tę "pustynię" uświadamiamy sobie, jak niewiele człowiek potrzebuje do szczęścia: wody, trochę jedzenia, kawałka podłogi lub łóżka w zatłoczonym alberge.

Wędrując napotykamy na miejsca wyjątkowe. Tak było m. in. w Leon, gdzie alberge opiekują się Siostry Benedyktynki. Właśnie tam pielgrzymi mają okazję zakosztować klimatu średniowiecznego pielgrzymowania. Najpierw gościnne przyjęcie, częstowanie napojami i owocami, zajęcie miejsc w schronisku, potem Msza św. ze śpiewami gregoriańskimi i wspólne wieczorne modlitwy w kaplicy. Tutaj wędrowiec wie, że jest na pielgrzymce do grobu św. Jakuba. W Leon mieliśmy okazję podziwiać wspaniałą gotycką katedrę wybudowaną w XIII w. Jak wielkie musiała robić wrażenie na średniowiecznych pielgrzymach! Każdy detal doprowadzony jest do perfekcji; podziwiamy wspaniałe portale, setki rzeźb i monumentalne sklepienia. O witrażach katedry w Leon mówi się, że są najpiękniejsze w Europie. A są tu jeszcze inne zabytki: romański kościół św. Izydora i piękny pałac zaprojektowany przez Antonio Gaudiego.

Naszym duchowym pokarmem w czasie drogi jest Msza św., cztery części różańca, koronka do Miłosierdzia Bożego, nawiedzenie Najświętszego Sakramentu i duchowa lektura. Camino uczy pokory. Myśli zaczerpnięte z „Naśladowania Chrystusa” Tomasza a Kempis przypominają nam, jak trudno jest nie wywyższać się ponad innych, nie szukać pierwszych miejsc, jak trudno być zadowolonym z tego, że jest się w życiu niedocenionym lub nawet skrzywdzonym. Do umysłu i serca dociera prawda, że człowiek nie zaznaje szczęścia, gdyż często nieumiarkowanie czegoś pożąda i przez to staje się w życiu niespokojnym. Człowiek pyszny i chciwy nigdy nie zaznaje spokoju.


Droga przez hiszpańską mesetę


Na szlaku

Komentarze

czytelnik - 16.12.2018 19:27

Świetna relacja.

m - 25.08.2012 03:34

W ubiegłym roku przeszedłem z Polski do Santiago. Tu: http://www.reconnet.pl/viewtopic.php?t=3539 relacja (jeszcze nie skończona) Pozdrawiam Maciek

Zobacz wszystkie »